Medicalpress

Choć marihuana wciąż pozostaje nielegalna, to właśnie ona – po alkoholu, kofeinie i nikotynie – jest najczęściej używaną substancją psychoaktywną w Polsce. Takie wnioski płyną z trzeciej edycji ogólnopolskiego badania epidemiologicznego PolDrugs, prowadzonego przez zespół pod kierownictwem dr. n. med. Gniewka Więckiewicza ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu. Badanie nie tylko pokazuje, jak i gdzie Polacy używają substancji psychoaktywnych, ale ujawnia także rosnące ryzyko związane z brakiem edukacji, samotnym zażywaniem narkotyków i nierejestrowanym dostępem do pomocy psychiatrycznej.

Badanie PolDrugs 2025 pokazało, że mimo rosnącej świadomości w zakresie redukcji szkód, wielu użytkowników wciąż nie testuje składu substancji, polegając na „szacowaniu wzrokowym”. Wzrasta także odsetek osób zażywających narkotyki samotnie – co, jak zauważają eksperci, może być wyrazem pogłębiającej się społecznej izolacji. Coraz częściej problematyczne jest również używanie mefedronu i syntetycznych katynonów, a większość użytkowników substancji nie rozważa kontaktu z lekarzem.

Najczęściej używaną substancją psychoaktywną po alkoholu i nikotynie pozostaje marihuana – sięgnęło po nią w swoim życiu aż 97,9% badanych, a 85% w ostatnim roku. Obok niej popularne są MDMA i nikotyna (głównie w postaci e-papierosów). Respondenci badania – głównie młodzi, wykształceni mieszkańcy dużych miast – w dużej mierze mają świadomość zagrożeń, ale nie przekłada się to na odpowiedzialne praktyki. Brakuje testowania substancji, wiedzy o bezpiecznym dawkowaniu i profesjonalnej pomocy medycznej. Jak podkreślają autorzy badania – rośnie liczba osób zgłaszających problemy z prawem i zdrowiem psychicznym, w tym próby samobójcze.

Dane te powinny stać się podstawą do pilnych działań z zakresu edukacji, profilaktyki oraz publicznej polityki redukcji szkód.

Źródło: Śląski Uniwersytet Medyczny

Podczas debaty w Warszawie eksperci przedstawili szwedzkie rozwiązania, które doprowadziły do drastycznego spadku liczby palaczy – z 25 proc. do zaledwie 5 proc. społeczeństwa. Dzięki restrykcyjnym przepisom, skutecznej edukacji i odpowiedniej polityce fiskalnej Szwecja jest dziś liderem walki z uzależnieniami od tytoniu w Europie. Polska tymczasem pozostaje daleko w tyle – papierosy pali aż 27 proc. obywateli. Czy mamy szansę nadrobić ten dystans?
Nieco ponad 5 proc. Szwedów pali papierosy, w Polsce zaś palacze stanowią 27 proc. społeczeństwa. Stosowane od lat regulacje m.in. prawne i fiskalne doprowadziły do tego, że Szwecja jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który zbliża się do statusu społeczeństwa wolnego od palenia – stwierdzili uczestnicy spotkania poświęconego nowoczesnym metodom walki z uzależnieniami.

Dyskusja, która odbyła się z we wtorek w Warszawie z inicjatywy Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, dotyczyła możliwości przeniesienia szwedzkich wzorców walki z uzależnieniami (od alkoholu, tytoniu i nikotyny, ale także telefonów komórkowych i komputerów) na polski grunt. Jej hasło brzmiało: „Ku wzrostowi zdrowia publicznego. Współczesne zagrożenia dla zdrowia psychicznego i fizycznego młodzieży – doświadczenia europejskie na przykładzie Szwecji. Nowoczesne metody walki z uzależnieniami”, a uczestniczyli w niej m.in. członkowie sejmowej Komisji Zdrowia.

Lekarz psychiatra, poseł Włodzisław Giziński, członek sejmowej Komisja Zdrowia, powiedział, że alkohol, tytoń, otyłość i brak ruchu to cztery główne przyczyny złego stanu zdrowia Polaków.

„Od 2015 roku zaczął się okres skracania przewidywalnego czasu przeżycia Polaków. Wśród 37 bogatych krajów polscy 15-latkowie zajmują 30. miejsce pod względem zadowolenia z życia. Medycyna naprawcza w Polsce jest na dobrym poziomie, ale profilaktyka i styl życia są coraz gorsze” – powiedział poseł.

Prowadzący spotkanie Rafał Jabłoński, reprezentujący Mazowiecką Wspólnotę Samorządową, przedstawił m.in. wyniki badań przeprowadzonych w Szwecji, które dotyczą korzystania z wyrobów tytoniowych. Wynika z nich, że dzięki długoletnim kampaniom edukacyjnym, wysokim cenom produktów oraz restrykcyjnie przestrzeganym przepisom regulującym dostęp nieletnich do wyrobów tytoniowych, liczba osób palących papierosy spadła w ciągu 15 lat z 25 proc. do 5 proc.

Anna Dela, wiceprezes Fundacji Instytut Człowieka Świadomego, uszczegółowiła elementy szwedzkiej strategii walki z uzależnieniami od tytoniu i medycyny. Są to: bezwzględne restrykcje dla dzieci i młodzieży; surowe kary i obowiązkowe sprawdzanie dowodów osobistych przy zakupie produktów nikotynowych; nieatrakcyjne opakowania – produkty tytoniowe są pozbawione kolorowych i zachęcających grafik; polityka fiskalna – najwyżej opodatkowane są tradycyjne papierosy, następnie podgrzewacze tytoniu, e-papierosy, a najniżej woreczki nikotynowe.

„Szwedzi traktują tę strategię jako redukcję szkód, co przyczyniło się do znaczącego spadku zachorowań na nowotwory płuc” – powiedziała Dela.

W Polsce obecnie procedowany jest projekt ustawy, która przewiduje całkowity zakaz obrotu saszetkami nikotynowymi. Zdaniem uczestników dyskusji może to przynieść skutki odwrotne do zamierzonych i, jak podkreślili, należy szukać innych rozwiązań, np. edukacyjnych, legislacyjnych i ekonomicznych.

„Papierosy w Polsce są jednymi z najtańszych w Europie. Dopóki nie podniesiemy cen papierosów, to po prostu ludzie będą masowo, nałogowo je palić” – stwierdziła posłanka Joanna Wicha, zastępczyni przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia.

Szwedzki model walki z uzależnieniem od tytoniu powinien być inspiracją dla polskich decydentów. Zamiast działań doraźnych i chaotycznych zakazów – jak procedowany obecnie w Polsce projekt całkowitego zakazu sprzedaży woreczków nikotynowych – skuteczniejszą drogą mogą okazać się przemyślane działania: surowe kontrole sprzedaży nieletnim, zniechęcające opakowania, wysoka akcyza i wieloletnie kampanie informacyjne.

Jak słusznie zauważają eksperci, strategia Szwecji to przede wszystkim redukcja szkód, a nie karanie za używanie. Co więcej, tamtejsza profilaktyka przynosi widoczne efekty w postaci mniejszej liczby zachorowań na raka płuca. W Polsce wciąż dominuje medycyna naprawcza – ale jak podkreślali uczestnicy debaty, bez zmiany stylu życia, zwiększenia aktywności fizycznej i ograniczenia palenia papierosów nie uda się poprawić zdrowia publicznego.

Warto, aby Polska wyciągnęła wnioski z doświadczeń Szwecji i wprowadzała zmiany systemowe, zamiast opierać się na doraźnych reakcjach legislacyjnych. Konieczne są inwestycje w edukację zdrowotną i politykę fiskalną, która realnie zniechęca do sięgania po używki – również wśród młodzieży.

Patronat nad konferencją objął Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

W Europie już od kilku lat trwa intensywna debata na temat chorób cywilizacyjnych i możliwości ograniczania ryzyk zdrowotnych oraz strat budżetowych, które choroby te powodują w systemach ochrony zdrowia. Wśród czynników ryzyka tych chorób na czoło wysuwa się palenie papierosów – tak w Europie, jak i w Polsce – Nikotynizm stanowi ogromny problem dla zdrowia publicznego. W Europie są jednak kraje, które odniosły duże sukcesy w walce z paleniem papierosów” – mówił prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie.

 
Palenie papierosów pozostaje głównym możliwym do uniknięcia czynnikiem ryzyka chorób cywilizacyjnych, wyrastającym na kluczowe zagrożenie dla zdrowia i życia Europejczyków. Zgodnie z założeniami Komisji Europejskiej, do 2040 r. odsetek osób palących papierosy w UE ma nie przekroczyć 5 proc. dorosłej populacji. Obecnie wskaźnik ten sięga ok. 25 proc.

Podczas debaty eksperckiej „Choroby cywilizacyjne – wyzwania w aspekcie redukcji czynników ryzyka”, eksperci dyskutowali o potrzebie modernizacji polityki walki z paleniem. Jako wzór do naśladowania wskazywali państwa o najniższym odsetku osób palących papierosy: Szwecję (5,6 proc. palaczy w społeczeństwie) oraz Wielką Brytanię (13,3 proc.).

W Europie już od kilku lat trwa intensywna debata na temat chorób cywilizacyjnych i możliwości ograniczania ryzyk zdrowotnych oraz strat budżetowych, które choroby te powodują w systemach ochrony zdrowia. Wśród czynników ryzyka tych chorób na czoło wysuwa się palenie papierosów – tak w Europie, jak i w Polsce.

„Nikotynizm stanowi ogromny problem dla zdrowia publicznego. W Europie są jednak kraje, które odniosły duże sukcesy w walce z paleniem papierosów” – mówił prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie.

Według niego, realne sukcesy w walce ze zjawiskiem palenia papierosów odnoszą dzisiaj te państwa, które kilka lat temu postawiły na alternatywną strategię walki z paleniem, niż ta zalecana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Chodzi o tzw. politykę redukcji szkód (ang. harm reduction), ukierunkowaną na minimalizację społecznych i zdrowotnych skutków tego nałogu. Państwa te „wspierają palaczy w wyborze mniej szkodliwych produktów od papierosów” – podkreślał prof. Fal.

Tymczasem – jak wskazywano podczas debaty – w Polsce liczba palaczy rośnie. A to oznacza, że obecne podejście, oparte na zalecanej przez WHO polityce zaostrzania przepisów celem radykalnego zakończenia palenia papierosów, nie tylko nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, ale przyniosło skutki odwrotne do zamierzonych: odsetek palaczy w Polsce wzrósł w ostatnich latach z 25 proc. do blisko 29 proc. W porównaniu z 2015 r. Polacy wypalili w ub.r. o blisko 20 proc. papierosów więcej.

Dlatego w gronie ekspertów zajmujących się zdrowiem publicznym toczy się dyskusja dotycząca możliwości minimalizacji ryzyk zdrowotnych, związanych z nadużywaniem substancji szkodliwych i psychoaktywnych. W obliczu niedoskonałości obecnych rozwiązań, jednym z głównych nurtów mających na celu poprawę trendów jest strategia ograniczania szkód zdrowotnych, przyjmująca najczęściej postać terapii substytucyjnej. Polega ona na zastępowaniu przez osobę uzależnioną substancji bardziej szkodliwej inną substancją, która jest obarczona mniejszym ryzykiem. W przypadku nikotynizmu w wielu europejskich krajach wiąże się to ze wskazaniem osobie uzależnionej alternatywnych dla papierosa form przyjmowania nikotyny o potwierdzonej w badaniach niższej toksyczności. W ten sposób nikotynę mogą dostarczać tzw. bezdymne wyroby nikotynowe, czyli elektroniczne papierosy, saszetki nikotynowe czy podgrzewacze tytoniu (w literaturze medycznej określane jako heat-not-burn). 

„Palenie tytoniu jest jedną z głównych przyczyn chorób układu krążenia. Widzimy jak dużo złego czyni to uzależnienie. Dotychczasowe strategie mające redukować liczbę palaczy nie działają” – przekonywał prof. Filip Szymański, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych, dziekan Wydziału Medycznego, Collegium Medicum, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Jego zdaniem, jeśli podchodzimy do zagadnienia, przekonując, że najlepiej nie palić, to nie odniesiemy sukcesu. „Niezbędne są konkretne działania np. znaczne zwiększenie akcyzy na tradycyjne papierosy, a zmniejszenie jej na wyroby bezdymne” – argumentował prof. Szymański. 

Negatywne skutki palenia tytoniu odczuwają wszystkie grupy chorych. Przykładowo, osoby dotknięte schorzeniami psychicznymi palą papierosy częściej niż osoby zdrowe, a rzucenie nałogu w ich przypadku jest szczególnie trudne. Warto w tym kontekście nadmienić, że według danych zawartych w Narodowym Programie Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2023-2030, rozpowszechnienie zaburzeń psychicznych w Polsce w okresie całego życia oszacowano aż na 26,5 proc. badanych wśród dorosłej populacji.

„Nikotyna zmniejsza poziom cierpienia w depresji czy schizofrenii, dlatego tak trudno chorym rzucić palenie. Skłaniamy się do tego, aby pacjenci przeszli na nikotynę w jak najmniej szkodliwej postaci – zastąpili tradycyjne papierosy alternatywnymi metodami” – twierdził prof. Marcin Wojnar, kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Prof. Karina Jahnz-Różyk, konsultant krajowa w dziedzinie alergologii, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii i Immunologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB, zwróciła uwagę, że niektóre substancje zawarte w tradycyjnych papierosach mogą oddziaływać z lekami przeciwalergicznymi, zmniejszając ich skuteczność lub powodując działania niepożądane. Dym papierosowy podrażnia drogi oddechowe, przez co nabłonek staje się bardziej podatny na działanie alergenów.

„Palacze często chorują na choroby układu oddechowego” – przypominała prof. Jahnz-Różyk.

Wskazywała też na konsekwencje palenia biernego, i to już od najmłodszych lat. „W uproszczeniu: paląca matka urodzi dziecko podatne na choroby alergiczne. Polityka redukcji szkód może ograniczyć bierne palenie dotyczące dzieci i dorosłych” – apelowała prof. Jahnz-Różyk. 

Większość pacjentów z nowotworami zależnymi od palenia tytoniu pali papierosy w trakcie leczenia, co w dużym stopniu utrudnia cały proces terapeutyczny, tj. nasila odczyny popromienne, skutki uboczne chemioterapii, immunoterapii i leczenia celowanego, co niestety bardzo często prowadzi do przerwania leczenia. U pacjentów palących stwierdzono również większe ryzyko wystąpienia nowotworów wtórnych.

„Udowodniono, że palenie papierosów w trakcie terapii przeciwnowotworowej zmniejsza jej skuteczność o 15 proc. Dlatego warto zastanowić się, czy nie jest zasadne wprowadzenie zamienników papierosów substancji smolistych” – przekonywała dr n. med. Dorota Kiprian, specjalista radioterapii onkologicznej, naczelny specjalista radioterapeuta, kierownik Zakładu Radioterapii I Narodowego Instytutu Onkologii – PIB. Jak podkreślała, chorzy paląc papierosy dalej zmniejszają swoje szanse na życie.

Podczas spotkania dr n. med. Rafał Staszewski, zastępca prezesa ds. finansowania badań w Agencji Badań Medycznych, zapowiedział rozpoczęcie badań klinicznych nad alternatywami dla papierosów. Według niego, należy zbadać wpływ na zdrowie tzw. e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu.

„Będzie realizowane duże ogólnopolskie badanie zastępników papierosów, które redukują ilość dymu” – zapowiadał dr n. med. Rafał Staszewski.

Eksperci przyznawali, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) jest przeciwna stosowaniu strategii redukcji szkód w przypadku palenia papierosów uznając, że tylko całkowite rzucenie nałogu stanowi właściwe rozwiązanie. Równolegle WHO zaleca jednak stosowanie strategii redukcji szkód w przypadku innych niż nikotyna substancji psychoaktywnych. Tymczasem blisko połowa (49 proc.) palaczy w UE nie planuje rezygnacji z palenia papierosów w najbliższej przyszłości, wg Eurobarometru Komisji Europejskiej. 

Najbliższą okazją do weryfikacji polskiej polityki w zakresie walki z papierosami będzie listopadowa konferencja stron Ramowej Konwencji WHO FCTC (Framework Convention on Tobacco Control) w Panamie, z udziałem delegatów m.in. z polskiego Ministerstwa Zdrowia.

„Konwencja WHO wymaga gruntownej modernizacji po 20 latach. Powinna ona wziąć pod uwagę doświadczenia państw, które są liderami w walce z paleniem papierosów” – rekomendował prof. Andrzej Fal. Zdaniem profesora “organizacje WHO oraz FCTC poniosły klęskę w światowej polityce antypapierosowej”. 

Jak wyjaśniał prof. Fal, podczas nadchodzącej Konferencji Stron Ramowej Konwencji WHO dotyczącej Kontroli Tytoniu (COP10), która odbędzie się w Panamie od 20 do 25 listopada, organizacja ta “nie ma zamierza zająć się przepisami w zakresie palenia, tj. wspólnym działaniem dotyczącym tradycyjnych papierosów i zwiększającej się liczby palaczy”, a zamiast tego chce “zająć się alternatywami do papierosów, ale w sposób negatywny”. 

Podczas debaty „Choroby cywilizacyjne – wyzwania w aspekcie redukcji czynników ryzyka” zaprezentowany został raport zawierający kluczowe wnioski i rekomendacje z debaty eksperckiej „Healthcare Policy Summit – Choroby cywilizacyjne”, zorganizowanej przez Instytut Rozwoju Spraw Społecznych w maju 2023 r. Jej efektem było wypracowanie propozycji kompleksowych rozwiązań w zakresie ograniczenia szkód zdrowotnych, w tym psychologicznych i społecznych, wynikających z niezdrowego stylu życia i używania substancji psychoaktywnych.

Raport do pobrania tutaj: 
https://irss.org.pl/wp-content/uploads/2023/09/Raport_choroby_cywilizacyjne.pdf 

Źródło: PAP MediaRoom

W dniu 10 lipca podczas kolejnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego posłowie i eksperci dyskutowali w Sejmie o dobrych rozwiązaniach i narzędziach wspierających profilaktykę i programy ograniczenia dostępu do papierosów w Polsce. Przedmiotem spotkania były doświadczenia innych krajów europejskich, takich jak Czechy, Szwecja i Wielka Brytania w walce z uzależnieniem od palenia tytoniu i możliwości ich adaptacji do warunków krajowych.
Jindřich Vobořil, Krajowy Koordynator ds. Walki z Uzależnieniami rządu Republiki Czeskiej, przedstawił czeski plan na kraj bez tytoniu – W rozwiązywaniu problemu uzależnień będziemy stosować politykę opartą na naukowo udowodnionej i wyważonej koncepcji zapobiegania i redukcji szkód, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniego finansowania zarówno programów i usług profilaktycznych, jak i regulacji substancji uzależniających w sposób adekwatny do stopnia ich szkodliwości.

Aktualna polityka czeskiego rządu prowadzona w oparciu o Narodową Strategię 2019-2027 i krótkookresowy, szczegółowy plan działania „Addiction Policy Action Plan 2022-2024” zakłada następujące kroki: prewencję -> regulację -> pobór podatków -> zrównoważoną politykę -> minimalizowanie wpływu kryzysu ukraińskiego na uzależnienia w Czechach. Dodatkowe priorytety obecnego rządu w kontekście walki z paleniem tytoniu to ewaluacja podjętych działań, stworzenie grupy roboczej ds. tytoniu na poziomie UE, w celu koordynacji polityk i wypracowania stanowiska UE, oraz przygotowanie europejskich, publicznych badań nt. tytoniu.
 
Polityka redukcji szkód w Czechach opiera się na wyższym podatku na tradycyjne wyroby tytoniowe, niż na produkty alternatywne, zakazie palenia w restauracjach tradycyjnych papierosów, z pominięciem produktów alternatywnych, centrach leczenia wykorzystujących leczenie substytutami, włączając w to produkty niemedyczne oraz na programach prewencji i edukacji, które mają w sobie zawierać przekaz o polityce redukcji szkód. – Przykład Szwecji pokazuje świetne efekty polityki redukcji szkód opartej na dobrej dostępności alternatyw tytoniowych. Ponadto podatki na tytoń są znacznie wyższe niż na produkty alternatywne. – dodał Jindřich Vobořil.

W najbliższej przyszłości Czechy rozpoczną pilotażowy program dla palaczy we współpracy z największą firmą ubezpieczeniową w kraju. Ubezpieczeni, którzy potwierdzą bycie palaczami i zdecydują się dołączyć do programu leczenia z nałogu, będą mogli uzyskać szereg korzyści. Ma to zachęcić palaczy papierosów do ograniczenia lub odejścia od nałogu.

– W Polsce cały czas pokutuje podejście ideologiczne do tematu palenia, zamiast oparcia na dowodach naukowych EBM. Dotychczasowa polityka działająca zgodnie z zasadą wszystko albo nic nie zdała egzaminu. Za pomocą akcyzy walczy się z alternatywami, zamiast z tradycyjnymi papierosami. Dlatego potrzebny Polsce plan redukcji szkód i terapii zastępczych. – skomentowała wypowiedź eksperta z Czech poseł Hanna Gill-Piątek.
 
Za początek prób zwalczania palenia tytoniu można uznać przyjęcie w 2003 roku Ramowej Konwencji WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu (WHO FCTC)., która zakłada siedem strategii walki z tytoniem i ich ocenę w skali 0-5.
 
– W 2022 w prestiżowym czasopiśmie The Lancet nowozelandzcy naukowcy stwierdzili, że jednak WHO nie uwzględnia najnowszych dowodów na temat roli innowacyjnych urządzeń dostarczających nikotynę we wspomaganiu zaprzestania palenia. – podkreślił ekspert, prof. Andrzej Sobczak z Wydziału Nauk Farmaceutycznych, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. – Stwierdzono również, że brakującą strategią w polityce WHO i FCTC jest redukcja szkód polegająca na przejściu z palnych wyrobów tytoniowych na mniej szkodliwe, w których wyeliminowano proces spalania tytoniu. – dodał.
 
Na podstawie analiz Cochrane Library, która ma na celu udostępnianie wyników dobrze przeprowadzonych, kontrolowanych badań, będących kluczowym zasobem w medycynie opartej na dowodach, w listopadzie 2022 podano, że istnieją dowody o wysokiej pewności, że e-papierosy z nikotyną zwiększają wskaźniki rzucania palenia w porównaniu z nikotynową terapią zastępczą (NTZ).
 
Innym przykładem skutecznego wdrażania strategii walki z paleniem tytoniu szkód jest Wielka Brytania, gdzie wytyczne dotyczące zdrowia i opieki NICE (National Institute for Health and Care Excellence) zawierają oparte na dowodach zalecenia m.in. redukcji szkód związanych z paleniem tytoniu.
 
Wytyczne brytyjskie obejmują pomoc w rzuceniu palenia dla wszystkich osób w wieku 12 lat i starszych, pomoc w ograniczeniu szkód wyrządzanych tym, którzy nie są gotowi rzucić palenia za jednym zamachem, sposoby zapobiegania rozpoczynaniu palenia przez dzieci, młodzież i młodych dorosłych w wieku do 24 lat, łączą i aktualizują wszystkie poprzednie wytyczne NICE dotyczące używania tytoniu, w tym tytoniu bezdymnego, obejmują nikotynową terapię zastępczą i e-papierosy, aby pomóc ludziom rzucić palenie lub zmniejszyć szkody spowodowane paleniem.– Warto podkreślić, że według tychże wytycznych interwencje dotyczące bezwzględnych szkód związanych z waporyzacją, które mają na celu odstraszenie młodych ludzi, muszą być starannie zaprojektowane, aby nie wprowadziły w błąd ludzi (zwłaszcza palaczy) na temat względnych szkód związanych z paleniem i waporyzacją. Dlatego jednym z najważniejszych elementów związanych z redukcją szkód jest edukacja. – zaznaczył prof. Sobczak. – Program „Swap to Stop” to najbardziej spektakularny dowód zaangażowania rządu Wielkiej Brytanii w redukcję szkód związanych z paleniem tytoniu. – dodał.
 
Przykładem systemu podatkowego, który wspiera minimalizację szkód związanych z paleniem jest m.in. Szwedzka strategia akcyzy na tytoń, która opiera się na proporcjonalnej akcyzie, odzwierciedla niższe ryzyko związane z mniej szkodliwymi alternatywami dla papierosów tradycyjnych. Rekomendacje wynikające ze szwedzkich osiągnięć obejmują m.in. wspieranie strategii „harm reduction”, promowanie zaangażowania konsumentów i edukację całego społeczeństwa do walki z epidemią tytoniową. Warto przypomnieć, że Szwecja jako pierwszy kraj w Europie, stała się w tym roku krajem wolnym od tytoniu, mniej niż 5% społeczeństwa pali tam papierosy. Szwecja przez lata promowała podejście minimalizacji szkód i przestawiania osoby nałogowo palące tytoń, na mniej szkodliwe alternatywy, w szczególności snusy (woreczki tytoniowe). W jego efekcie nie tylko spadł wskaźnik osób palących tytoń, ale także o połowę zmniejszyła się zachorowalność i śmiertelność z powodu raka płuca.
 
A to właśnie palenie tytoniu jest główną przyczyną raka płuca oraz wielu innych nowotworów np. raka krtani, pęcherza moczowego czy jelita grubego. Wielu pacjentów nawet po diagnozie nowotworu kontynuuje palenie, co może zaprzepaścić efekty leczenia onkologicznego. Niestety, jak podkreślał onkolog, prof. Wojciech Rogowski, nikotynowa terapia zastępcza, która choć jest dostępna szeroko, jest mało skuteczna. – Tymczasem, znacznie niższe prawdopodobieństwo rozwoju raka płuca jest związane z korzystaniem z produktów alternatywnych, co jest widoczne zwłaszcza na przykładzie Szwecji. – powiedział prof. Wojciech Rogowski, Koordynator Oddziału Onkologii Klinicznej, Chemioterapii, Badań Klinicznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku.
 
Potwierdza to stanowisko amerykańskiej agencji leków FDA, które mówi, że „Nie istnieją produkty tytoniowe obojętne dla zdrowia. Wszystkie są szkodliwe. Ale poziom szkodliwości jest zróżnicowany dla różnych wyrobów. Produkty tytoniowe podgrzewane (Heat-not-Burn) mogą pomóc redukować ryzyko rozwoju chorób odtytoniowych u palaczy, którzy całkowicie przestawią się na podgrzewanie i porzucą palenie tytoniu.”
 
Jednocześnie prof. Rogowski podkreślił, że powinniśmy dążyć do ograniczenia dostępności do wszystkich wyrobów z nikotyną dla dzieci i młodzieży, dalej podnosić akcyzę na wyroby tytoniowe (papierosy, cygara, tytoń do skrętów), zakazać dopuszczania do sprzedaży nowych papierosów oraz wprowadzić obligatoryjne badania na koszt producenta rzeczywistego składu wszystkich nowatorskich wyrobów tytoniowych, płynów do e-papierosów i saszetek z nikotyną przed dopuszczeniem do sprzedaży. Ponadto profesor zarekomendował wycofanie ze sprzedaży plastikowych jednorazowych e-papierosów (sprowadzanych głównie z Chin), ze składem niewiadomego pochodzenia.
 
Na konieczność prowadzenia publicznych, nadzorowanych i finansowanych przez państwo badań nad składem i wpływem różnych wyrobów alternatywnych wskazał prof. Andrzej Fal z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, jednocześnie podkreślając potrzebę licencjonowania i ograniczania punktów sprzedaży wyrobów tytoniowych oraz działań na rzecz ograniczenia palenia wszystkich produktów wśród dzieci i młodzieży.
 
Pełna relacja z posiedzenia:
https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/transmisja.xsp?documentId=78DCEE960A4933AAC12589CF0042E2E3&symbol=TRANSMISJA_ARCH&info=T

źródło: Sejm RP, redakcja Medicalpress

W Warszawie zorganizowana została 10. edycja Światowego Forum ds. Nikotyny. Ponad pięćdziesięciu ekspertów dyskutowało na temat redukcji szkód spowodowanych paleniem tytoniu w kontekście regulacji, doniesień naukowych i doświadczeń minionych lat. Zastanawiano się także nad tym, co nas czeka w nadchodzącej dekadzie.
Biorąc pod uwagę fakt, że na świecie żyje miliard ludzi uzależnionych od nikotyny, a osiem milionów osób każdego roku umiera z powodu palenia tytoniu, to – zdaniem grona ekspertów – należy uwzględniać alternatywne produkty nikotynowe jako mniej ryzykowne dla zdrowia niż tradycyjne papierosy i często pomagające wyjść z nałogu.

„Waporyzatory nikotynowe, snus szwedzki, woreczki nikotynowe i podgrzewane wyroby tytoniowe są znacznie bezpieczniejsze niż palenie. Pomagają tym, którzy nie mogą rzucić palenia, w przejściu na bezpieczniejsze alternatywy. To podejście znane jest jako >>redukcja szkód tytoniowych<<” – przypomnieli w materiale prasowym organizatorzy forum.

Równocześnie podkreślili, że dostępne obecnie produkty zastępujące tradycyjne papierosy – na co pokazuje wiele międzynarodowych badań – są „wyraźnie i znacząco bezpieczniejsze niż palenie tytoniu”.

Profesor Gerry Stimson, współzałożyciel Forum przypomniał, że idea tego rodzaju spotkań ekspertów narodziła się w 2014 roku, na fali optymizmu.

„Myśleliśmy wtedy, że jesteśmy w przełomowym punkcie, a dzięki bezpieczniejszym produktom nikotynowym będzie można uniknąć milionów przedwczesnych zgonów spowodowanych paleniem” – stwierdził. Dodał, że nadal ten optymizm jest obecny.

Niemniej jednak stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia wskazuje jednoznacznie, że podgrzewane wyroby tytoniowe (HTP) zawierają tytoń i narażają użytkowników na toksyczne emisje, z których wiele powoduje raka i jest szkodliwych dla zdrowia. Z kolei produkty z substancjami płynnymi zgodnie z wieloma badaniami zawierają szkodliwe składniki.

„Elektroniczne systemy dostarczania nikotyny (ENDS) i elektroniczne beznikotynowe systemy dostarczania (ENNDS), powszechnie znane jako e-papierosy, które nie zawierają tytoniu i mogą zawierać nikotynę lub jej nie zawierać, są szkodliwe dla zdrowia i niewątpliwie niebezpieczne. Jest jednak zbyt wcześnie, aby udzielić jednoznacznej odpowiedzi na temat długoterminowego wpływu używania HTP i/lub e-papierosów” – czytamy na stronie WHO.

Forum ds. Nikotyny, trwające od 21 do 24 czerwca br. w Warszawie, zgromadziło producentów, dystrybutorów, konsumentów, regulatorów, parlamentarzystów, producentów i naukowców z całego świata, którzy biorą czynny udział w panelach, warsztatach i sesjach. Tematem przewodnim jest redukcja szkód związanych z paleniem tytoniu.

Organizatorzy zwracają uwagę, że o ile w bogatych krajach podejście do kontroli palenia tytoniu zmieniło się, o tyle 80 proc. osób uzależnionych od tytoniu żyje w krajach mniej zamożnych i biednych. Państwa te zapewniają mniejsze wsparcie, a dostęp i świadomość dotycząca alternatywnych produktów nikotynowych nadal pozostawia tam wiele do życzenia.

Źródło: PAP MediaRoom

W marcu tego roku grupa międzynarodowych ekspertów ogłosiła, że Szwecja ma szansę stać się pierwszym państwem członkowskim Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które uzyska status kraju wolnego od dymu tytoniowego. W państwie tym udało się osiągnąć ten historyczny kamień milowy – 17 lat przed planowanym terminem – łącząc metody ograniczenia użycia tytoniu ze strategiami minimalizacji wywieranych przez niego szkód. Najnowszy raport kampanii Smoke Free Sweden pokazuje, jak ogromny wpływ na życie mieszkańców państw członkowskich WHO może mieć zastosowanie szwedzkiego modelu na szerszą skalę.
Zwolennicy działań na rzecz redukcji szkód wezwali podczas spotkania w Warszawie (21 czerwca 2023 r.) organizacje zdrowia publicznego na całym świecie do przyjęcia polityki, dzięki której w Szwecji udaje się wyeliminować palenie tytoniu, publikując nowy kompleksowy raport wskazujący sposób, w jaki można by uratować miliony istnień ludzkich w całej Europie, gdyby działania te zostały już podjęte.
 
Raport „O ratowaniu życia na przykładzie Szwecji” (eng. Saving Lives Like Sweden) zaprezentowano na konferencji odbywającej się w Warszawie w przeddzień Światowego Forum Nikotynowego. Z przedstawionych w nim informacji wynika, że:

Dr Delon Human, jeden z autorów raportu, powiedział: „Powinno to stanowić jasny apel do WHO i organizacji zdrowia publicznego na całym świecie o pochylenie się nad zastosowanymi w Szwecji strategiami redukcji szkód i ich wdrożenie. Strategie te mogą potencjalnie uratować miliony istnień ludzkich i znacznie ograniczyć obciążenie chorobami związanymi z paleniem tytoniu na całym świecie”.

Pierwszy raport, zatytułowany The Swedish Experience: A Roadmap To A Smoke-Free Society [Szwedzkie doświadczenia – mapa drogowa do społeczeństwa wolnego od dymu tytoniowego] analizuje, w jaki sposób szwedzcy decydenci praktycznie wyeliminowali palenie, proponując dorosłym palaczom alternatywne produkty nikotynowe, takie jak vaping i saszetki doustne, które są dostępne, akceptowalne i przystępne cenowo.

W ciągu 15 lat, wskaźnik palenia wśród dorosłych w Szwecji spadł z 15% do 5,6%. Jeszcze w tym roku liczba ta spadnie poniżej 5%, czyli poziomu oficjalnie sklasyfikowanego jako „wolność od dymu tytoniowego”.

Oprócz najniższego odsetka chorób związanych z paleniem tytoniu wśród krajów UE, w Szwecji notuje się również o 41% niższą zachorowalność na raka i o 38% niższy wskaźnik spowodowanych tą chorobą zgonów w porównaniu z krajami UE.

Lider kampanii Smoke Free Sweden, Dr Human, powiedział: „Szwedzcy decydenci zaoferowali palaczom możliwość ucieczki od śmiertelnego uzależnienia od papierosów. Powinniśmy świętować niezwykły sukces Szwecji i realizować jej politykę jako przykład najlepszej praktyki. Gdyby decydenci w Polsce przyjęli szwedzkie strategie redukcji szkód w 2000 r., można byłoby uratować 442.000 istnień ludzkich. Zaoferowanie dorosłym palaczom alternatyw o niższej szkodliwości okazało się najskuteczniejszą strategią ograniczania śmiertelnych skutków palenia tytoniu. Organizacje zdrowia publicznego na całym świecie powinny wykorzystać tę okazję i powielać realizowany z powodzeniem w Szwecji scenariusz. Razem możemy pracować na rzecz uwolnienia świata od dymu tytoniowego dla dobra przyszłych pokoleń”.

Raport „Saving lives like Sweden” został opracowany na zlecenie Health Diplomats, międzynarodowej organizacji działającej na rzecz poprawy dostępu do opieki zdrowotnej, zachęcania do innowacji i wdrażania programów redukcji szkód w celu zminimalizowania negatywnych skutków alkoholu, żywności, nikotyny i narkotyków.

Pełny raport dostępny jest pod linkiem: 
https://smokefreesweden.org/resources/ 

źródło: Saving Lives Like Sweden

W grudniu 2022 roku brytyjska agencja oceny technologii medycznych NICE (Narodowy Instytut Zdrowia i Doskonałości Opieki) opublikowała aktualny standard jakości opieki obejmujący wsparcie i leczenie mające na celu rzucenie palenia i zaprzestanie używania tytoniu wraz ze strategią redukcji szkód dla osób, które nie są w stanie rzucić palenia w jednym momencie.
Standard ten zaktualizował i zastąpił standardy jakości dotyczące rzucania palenia opublikowane w sierpniu 2013 r. oraz redukcji szkód opublikowane w lipcu 2015 r. Standardy są skierowane do personelu medycznego i obowiązują w Anglii i Walii.

Standard jakości obejmuje 5 obszarów:

1: Identyfikacja osób używających tytoniu
Pacjenci powinni być pytani, czy używają tytoniu w kluczowych punktach kontaktu z pracownikami służby zdrowia lub opieki społecznej. Identyfikacja osób, które palą lub używają tytoniu bezdymnego, daje możliwość uzyskania porady lub wsparcia w kwestii rzucenia palenia, a w razie potrzeby skierowania do poradni rzucania palenia. Rutynowe pytanie ludzi o używanie tytoniu w kluczowych punktach kontaktu ze służbami zdrowia lub opieki społecznej daje również możliwość ponownego kontaktu z osobami, które wcześniej nie chciały rzucić palenia lub które mogły powrócić do nałogu po okresie abstynencji.

2: Porada
Osoby używające tytoniu powinny otrzymać porady dotyczące rzucenia palenia. Osobom palącym lub używającym tytoniu bezdymnego należy zalecić zaprzestanie palenia w sposób uwzględniający ich preferencje i potrzeby. Ważne jest, aby wyjaśnić, że dostępne jest wsparcie w rzucaniu palenia i zaoferować takowe, jeśli dana osoba tego chce, lub upewnić się, że dana osoba wie, gdzie może znaleźć wsparcie w przyszłości.

3: Wsparcie i leczenie w rzucaniu palenia tytoniu
Osoby, które chcą rzucić palenie lub używanie tytoniu bezdymnego, powinny mieć dostęp do szeregu form wsparcia rzucania palenia i leczenia, tak aby mogły dokonać własnego wyboru interwencji w oparciu o swoje preferencje, sytuację zdrowotną i społeczną oraz wcześniejsze doświadczenia ze środkami pomagającymi w rzucaniu palenia. Chociaż połączenie wsparcia behawioralnego z farmakoterapią, jeśli jest dostępna, krótko i długo działającą nikotynową terapią zastępczą lub e-papierosami zawierającymi nikotynę (odpowiednio do wieku danej osoby) z większym prawdopodobieństwem doprowadzi do pomyślnej próby rzucenia palenia, istotne będą również czynniki indywidualne i preferencje osoby palącej.

4: Podejście polegające na redukcji szkód
Osoby, które nie chcą lub nie są gotowe rzucić palenia tytoniu za jednym zamachem, otrzymują wsparcie w przyjęciu podejścia polegającego na redukcji szkód. Zaprzestanie używania tytoniu zmniejsza ryzyko rozwoju chorób związanych z paleniem tytoniu lub pogorszenia warunków, na które ma wpływ jego używanie, jednak niektóre osoby mogą nie chcieć lub nie być gotowe do zaprzestania palenia za jednym zamachem. Ważne jest, aby byli zachęcani i wspierani w przyjmowaniu podejścia ograniczającego szkody. Osoby, które ograniczają palenie, są bardziej skłonne do zaprzestania palenia w przyszłości. Podejście do ograniczania szkód nie powinno odwracać uwagi od podejścia do zaprzestania palenia tytoniu, ale powinno wspierać i rozszerzać zasięg i wpływ wsparcia na rzecz zaprzestania palenia tytoniu.

5: Leczenie w celu rzucenia palenia w szpitalu
Przyjęcie do szpitala wiąże się z kontaktem osób palących z pracownikami służby zdrowia, którzy mogą udzielić porady i pomóc w całkowitym lub czasowym rzuceniu palenia podczas przyjęcia. Szpitale są środowiskami wolnymi od dymu tytoniowego, w których nie ma typowych wskazówek i zachęt do palenia, więc przyjęcie do szpitala stwarza okazję do rzucenia palenia. Plan długoterminowy NHS (fundusz zdrowia) obejmuje działanie, zgodnie z którym wszystkim osobom przyjętym do szpitala, które palą, zostaną zaoferowane usługi leczenia tytoniowego finansowane przez fundusz.
 
Źródło: Overview | Tobacco: treating dependence | Quality standards | NICE
W grudniu 2022 roku brytyjska agencja oceny technologii medycznych NICE (Narodowy Instytut Zdrowia i Doskonałości Opieki) opublikowała aktualny standard jakości opieki obejmujący wsparcie i leczenie mające na celu rzucenie palenia i zaprzestanie używania tytoniu wraz ze strategią redukcji szkód dla osób, które nie są w stanie rzucić palenia w jednym momencie.
Standard ten zaktualizował i zastąpił standardy jakości dotyczące rzucania palenia opublikowane w sierpniu 2013 r. oraz redukcji szkód opublikowane w lipcu 2015 r. Standardy są skierowane do personelu medycznego i obowiązują w Anglii i Walii.

Standard jakości obejmuje 5 obszarów:

1: Identyfikacja osób używających tytoniu
Pacjenci powinni być pytani, czy używają tytoniu w kluczowych punktach kontaktu z pracownikami służby zdrowia lub opieki społecznej. Identyfikacja osób, które palą lub używają tytoniu bezdymnego, daje możliwość uzyskania porady lub wsparcia w kwestii rzucenia palenia, a w razie potrzeby skierowania do poradni rzucania palenia. Rutynowe pytanie ludzi o używanie tytoniu w kluczowych punktach kontaktu ze służbami zdrowia lub opieki społecznej daje również możliwość ponownego kontaktu z osobami, które wcześniej nie chciały rzucić palenia lub które mogły powrócić do nałogu po okresie abstynencji.

2: Porada
Osoby używające tytoniu powinny otrzymać porady dotyczące rzucenia palenia. Osobom palącym lub używającym tytoniu bezdymnego należy zalecić zaprzestanie palenia w sposób uwzględniający ich preferencje i potrzeby. Ważne jest, aby wyjaśnić, że dostępne jest wsparcie w rzucaniu palenia i zaoferować takowe, jeśli dana osoba tego chce, lub upewnić się, że dana osoba wie, gdzie może znaleźć wsparcie w przyszłości.

3: Wsparcie i leczenie w rzucaniu palenia tytoniu
Osoby, które chcą rzucić palenie lub używanie tytoniu bezdymnego, powinny mieć dostęp do szeregu form wsparcia rzucania palenia i leczenia, tak aby mogły dokonać własnego wyboru interwencji w oparciu o swoje preferencje, sytuację zdrowotną i społeczną oraz wcześniejsze doświadczenia ze środkami pomagającymi w rzucaniu palenia. Chociaż połączenie wsparcia behawioralnego z farmakoterapią, jeśli jest dostępna, krótko i długo działającą nikotynową terapią zastępczą lub e-papierosami zawierającymi nikotynę (odpowiednio do wieku danej osoby) z większym prawdopodobieństwem doprowadzi do pomyślnej próby rzucenia palenia, istotne będą również czynniki indywidualne i preferencje osoby palącej.

4: Podejście polegające na redukcji szkód
Osoby, które nie chcą lub nie są gotowe rzucić palenia tytoniu za jednym zamachem, otrzymują wsparcie w przyjęciu podejścia polegającego na redukcji szkód. Zaprzestanie używania tytoniu zmniejsza ryzyko rozwoju chorób związanych z paleniem tytoniu lub pogorszenia warunków, na które ma wpływ jego używanie, jednak niektóre osoby mogą nie chcieć lub nie być gotowe do zaprzestania palenia za jednym zamachem. Ważne jest, aby byli zachęcani i wspierani w przyjmowaniu podejścia ograniczającego szkody. Osoby, które ograniczają palenie, są bardziej skłonne do zaprzestania palenia w przyszłości. Podejście do ograniczania szkód nie powinno odwracać uwagi od podejścia do zaprzestania palenia tytoniu, ale powinno wspierać i rozszerzać zasięg i wpływ wsparcia na rzecz zaprzestania palenia tytoniu.

5: Leczenie w celu rzucenia palenia w szpitalu
Przyjęcie do szpitala wiąże się z kontaktem osób palących z pracownikami służby zdrowia, którzy mogą udzielić porady i pomóc w całkowitym lub czasowym rzuceniu palenia podczas przyjęcia. Szpitale są środowiskami wolnymi od dymu tytoniowego, w których nie ma typowych wskazówek i zachęt do palenia, więc przyjęcie do szpitala stwarza okazję do rzucenia palenia. Plan długoterminowy NHS (fundusz zdrowia) obejmuje działanie, zgodnie z którym wszystkim osobom przyjętym do szpitala, które palą, zostaną zaoferowane usługi leczenia tytoniowego finansowane przez fundusz.
 
Źródło: Overview | Tobacco: treating dependence | Quality standards | NICE
– Redukcja szkód w medycynie nie jest nowym paradygmatem, tylko w kontekście palenia tytoniu, została wprowadzona parę lat temu. Natomiast przede wszystkim podstawowym celem redukcji szkód jest ograniczanie, minimalizowanie tego, na co jest narażony człowiek przy paleniu papierosów. Czyli redukujemy potencjalne szkody i istniejące już szkody wynikające z tego, że ktoś pali krócej lub dłużej. Dotyczy to każdego palacza. Proszę Państwa, każdy wypalany papieros ma swoje wyraźne skutki zdrowotne. – podkreśla prof. Halina Car z Zakładu Farmakologii Doświadczalnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

W Polsce papierosy aktywnie pali ok. 8 mln osób. Liczba ta w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zmniejszyła się, ale to wciąż duży problem. Nie widzimy dalszego trendu spadkowego w tym zakresie.  Dlaczego wiele osób, pomimo prób, nie jest w stanie definitywnie skończyć z nałogiem?

 
Prof. Halina Car: Dlatego, że to jest nałóg. Wobec powyższego, jak każdy nałóg, wymaga takiego podejścia, które jest dedykowane do danego nałogu. Przywykliśmy do tego, że gdy ktoś pali, to jest tak zostawiony sam sobie, a uzależnienie od nikotyny jest chorobą. Traktowaliśmy palaczy jako osoby, które mają po prostu nałóg, które mogą sobie z tym poradzić, które mogą dalej kontynuować palenie bez żadnych konsekwencji. Natomiast jest to nałóg, który wymaga odpowiedniego podejścia. Ja sobie zdaję sprawę z tego, że mamy różne systemy do tego, żeby przeciwdziałać nałogowi, ale one niestety nie są wydolne, mamy chyba tylko 3 poradnie dla ciężko uzależnionych w Polsce. Mamy określony algorytm postępowania, ale co z tego, jeżeli tylko ok. 800 osób na rok, tak naprawdę odchodzi od tego nałogu – mowa o ciężko uzależnionych osobach. Natomiast rzeczywiście ta liczba nie poraża w zakresie kraju.
 
Myślę, że tutaj ważne są tak zwane aspekty psychiczne – przekonanie, że to nie szkodzi, a jeżeli szkodzi to nie będzie dotyczyć mnie. Natomiast, moim zdaniem, wymagane są absolutnie bardziej skoordynowane działania. Mamy problem w tym, że nie informujemy palaczy, ponieważ sam napis na opakowaniach papierosów, że to szkodzi – nie wystarczy –  liczba palaczy nam się od tego nie zmniejsza drastycznie.
 
Wobec powyższego – po pierwsze trudno jest rzucić palenie, po drugie my jesteśmy przyzwyczajeni też do tego i akceptujemy w większości ten nałóg i myślę, że jest przyzwolenie, które istnieje na każdym poziomie, włącznie również z tym, że niezbyt często lekarze odnotowują w historii pacjenta uzależnienie od palenia.
 
W Szwecji, Danii, Wielkiej Brytanii czy Finlandii udało się znacząco zredukować odsetek palących – w jaki sposób?
 
Prof. Halina Car: Ja jestem pod wrażeniem Szwecji. Szwecja w marcu tego roku, dokładnie 14 marca, ogłosiła, że jest już praktycznie krajem bez papierosa. Tylko przypomnę, że według definicji jest to kraj, w którym poniżej 5% osób pali. W jaki sposób się im to udało? Konsekwencją. Szwecja postawiła na snusy – u nich to był jeden z tradycyjnych produktów. Czyli doustny preparat zawierający tytoń, destylowany, odpowiednio przygotowywany. Natomiast Szwedzi postawili przede wszystkim na bardzo rozszerzoną informację. Nawet można powiedzieć – to tak jak w ostatnim raporcie ze spotkania decydentów zajmujących się zdrowiem publicznym – w Szwecji nie demonizowano preparatów alternatywnych i nie ograniczano ich stosowania. Wręcz odwrotnie. Mówiono bardzo wyraźnie, że one nie są dla osób, które nie palą, ale są dla osób, które nie mogą rzucić palenia, po to żeby wyjść z nałogu palenia tytoniu. Bardzo wyraźnie pokazano jakie są skutki palenia tytoniu, jakie są koszty przede wszystkim leczenia chorób odtytoniowych, choroby układu oddechowego, układu krążenia, z rakiem płuc na czele. Tak naprawdę konsekwencje palenia tytoniu dotyczą każdego układu. Wobec powyższego Szwedzi, można powiedzieć jako pionierzy, zauważyli i bardzo wyraźnie zaczęli edukować swoje społeczeństwo, że jeżeli palisz to chorujesz, ponosisz koszty nie tylko ze względu na to że kupujesz papierosy, ale ze względu na to, że potem my cię leczymy i że te koszty ponoszą wszyscy tak naprawdę – podatnicy, płatnicy podatków, ale ponosisz też je i ty. Szwedzi też odróżnili, to co jest paleniem papierosów, czyli szkodzi przede wszystkim – składniki, które znajdują się w dymie papierosowym. W dymie tytoniowym jest ponad 7 tysięcy składników, gdzie 10% to są substancje rakotwórcze. Generalnie rozróżniali produkty palne od niepalnych. Po drugie – zróżnicowali ryzyko. Pokazali, gdzie jest największe ryzyko, poczynając od palenia papierosów, a gdy używa się innych alternatywnych produktów – to ryzyko maleje. I wszędzie te informacje się pojawiały. To było bardzo ważne. Ponadto dali dostęp do tych alternatyw. Co ważne, lekarze rodzinni – wszyscy byli poinformowani – co oznacza, że mieli na wysokim poziomie edukację skierowaną do lekarzy, na co należy zwracać uwagę, jakie są ważne elementy do przekazania dla pacjentów, czyli to był element edukacji, zaczynając od praktyków medycznych poprzez dużą edukację społeczeństwa. Tak zrobiły inne kraje, nie tylko Szwecja, np. Kanada czy Nowa Zelandia. Na stronie rządu kanadyjskiego w marcu, albo w lutym pojawiły się dokumenty opisujące podejście do alternatywnych sposobów. To są kraje wiodące, a my niestety, w tym aspekcie mamy do zrobienia.
 
W Polsce cały czas pojęcie redukcji szkód jest nowe i nieosłuchane – Kto może skorzystać z takiej strategii walki z paleniem tytoniu, jakie metody się stosuje?
 
Prof. Halina Car: Każdy kto pali – to po pierwsze, bo to jest kampania skierowana do osób palących. Trzeba to sobie powiedzieć, że redukcja szkód w medycynie nie jest nowym paradygmatem, tylko w kontekście palenia tytoniu, została wprowadzona parę lat temu. Natomiast przede wszystkim podstawowym celem redukcji szkód jest ograniczanie, minimalizowanie tego, na co jest narażony człowiek przy paleniu papierosów. Czyli redukujemy potencjalne szkody i istniejące już szkody wynikające z tego, że ktoś pali krócej lub dłużej. Dotyczy to każdego palacza. Proszę Państwa, każdy wypalany papieros ma swoje wyraźne skutki zdrowotne. Wobec powyższego są to działania skierowane do 8 mln osób palących, czyli ponad 20% osób naszych obywateli. Wobec powyższego wydaje mi się to niezwykle ważne, żeby ludzie się o tym dowiedzieli i dowiedzieli się w sposób rzetelny, aktualizowany, bo to jest rzecz bardzo ważna, ponieważ pojawiają się teraz nowe doniesienia, badania kliniczne, aktualizacja tej wiedzy. Myślę, że to jest absolutnie jedna z najważniejszych rzeczy.
 
Co do metod redukcji szkód, stosuje się alternatywne produkty, czyli proponuje się produkty, które mają rekomendacje np. FDA dała rekomendację w 2019 r. dla snusu, nawet do możliwości reklamy tego preparatu, jako mniejsze ryzyko do podgrzewania tytoniu. Na pewno producenci saszetek beztytoniowych zawierających czystą farmakopealną, czyli taką jak w lekach, nikotynę, wystąpią o to, bo to jest produkt w tej chwili o najmniejszym ryzyku.
 
Dlatego też, jeżeli się przyjrzymy się tym możliwościom, to możemy umiejętnie zaproponować wg tego jakie kto miał przyzwyczajenia. Wszystkie te produkty powinny być ze znanych źródeł, certyfikowane, ale przede wszystkim używane zgodnie z tym co wskazuje producent. Natomiast jeśli chodzi o osoby, które rzeczywiście mają duży problem z wyjściem z nałogu, powinny może wybrać produkty, które staną się pośrednimi do całkowitego wycofania się z używania nikotyny. Nie można zabrać nikotyny natychmiast wieloletniemu palaczowi, ponieważ wystąpi zespół odstawienia i taki człowiek gdy nie będzie miał pomocy, natychmiast sięgnie po kolejnego papierosa. Więc skala i gama produktów alternatywnych musi być dostosowana do stopnia i wielkości uzależnienia oraz czasu używania papierosów. To są jakby bardzo ważne rzeczy. To Szwedzi zauważyli i dlatego podali całe spektrum.
 
Jaka jest skuteczność leczenia farmakologicznego uzależnienia od nikotyny?
Prof. Halina Car: Niestety ta skuteczność nie jest zadowalająca. W zależności od preparatu mieści się ona w granicach od 10 – 30 procent. Oprócz tego stosuje się preparaty nikotynowej terapii zastępczej. Tu trzeba też znać konsekwencje stosowania tych preparatów. I bez wsparcia psychologicznego, one są mniej skuteczne. Szwedzi właśnie pokazali, jak ważny jest dostęp do wszystkich tych form wsparcia, żeby móc wskazać palaczowi, jakie ma opcje.
 
Czy według Pani, uda nam się zatem osiągnąć cel Polska bez tytoniu do 2030 roku? Jeśli tak to co może nam w tym pomóc? Bo na ten moment jak Pani wspomniała wsparcie w rzucaniu Palenia jest niewystarczające.
 
Prof. Halina Car: Zwykle jestem optymistką, ale w tym zakresie wygląda to słabo. Na pewno trzeba próbować. Mamy trochę mało czasu bo zaledwie 7 lat. Szwecji trochę dłużej to zajeło, bardzo mocno przyspieszyli w ostatnich latach. Natomiast będzie to możliwe pod pewnymi warunkami. Po pierwsze, jeśli będziemy mogli wprowadzić te alternatywne produkty z rzetelną informacją. Że te produkty będą rzeczywiście odpowiednio przedstawiane palącym. Myślę, że samo etykietowanie na opakowaniach to za mało. Pewne kampanie społeczne muszą ruszyć. Powinna ruszyć zakrojona informacja, edukacja, zaczynając od tego, że trzeba edukować już przyszłych lekarzy i tak naprawdę każdy zawód medyczny. Bo przecież widzimy do szpitala trafiają właśnie pacjenci z chorobami, których znaczna część jest związana z paleniem tytoniu. Więc trzeba zacząć na pewno od wszelkich możliwość informowania – „wybierz swoje zdrowie, wybierz mniejsze ryzyko jeżeli nie możesz przestać palić”. Natomiast, moim zdaniem, bardzo istotne jest, aby wyroby alternatywne nie stały się początkiem palenia dla osób, które wcześniej nie paliły, zwłaszcza młode osoby. Dlatego, powinna być bardzo dobrze prowadzona kampania skierowana tylko do palaczy. Musimy znaleźć sposób na to, w jaki sposób to zrobić i taki sposób, który nie będzie obejmował młodego pokolenia, żeby ich nie wprowadzać w alternatywne produkty, ale żeby wyraźnie wyartykułować to, że mniejsze ryzyko dotyczy osób palących wcześniej tytoń. Bowiem wszystkie produkty, które zawierają nikotynę i zawierają tytoń (nawet podgrzewany) – mają swoje ryzyko. Należy to podkreślać. Dlatego myślę, że na różnych poziomach, powinno być pokazanie zróżnicowania ryzyka i dostęp do wszystkich alternatyw. Wybierz ten który możesz, ale w zależności od twojego stanu zdrowia i ten, który będzie akceptowalny. A już decydenci będą wiedzieć co zrobić, jeżeli mamy takie koszty leczenia  w przypadku palaczy, a możemy mieć zdecydowanie niższe koszty terapii osób, które przeszły na inne produkty, to chyba sam ten fakt jest bardzo wymierny. Dlatego też idźmy za wytycznymi, które nam dają odgórnie FDA czy inne organizacje zdrowotne. Myślę, żę chodzi nam o to żeby uchronić ludzi od zgonów, od zachorowań. Więc wybierajmy mniejsze zło, po prostu.

Rozmawiała: Julia Stelmach, redaktorka Medicalpreess

– Redukcja szkód w medycynie nie jest nowym paradygmatem, tylko w kontekście palenia tytoniu, została wprowadzona parę lat temu. Natomiast przede wszystkim podstawowym celem redukcji szkód jest ograniczanie, minimalizowanie tego, na co jest narażony człowiek przy paleniu papierosów. Czyli redukujemy potencjalne szkody i istniejące już szkody wynikające z tego, że ktoś pali krócej lub dłużej. Dotyczy to każdego palacza. Proszę Państwa, każdy wypalany papieros ma swoje wyraźne skutki zdrowotne. – podkreśla prof. Halina Car z Zakładu Farmakologii Doświadczalnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

W Polsce papierosy aktywnie pali ok. 8 mln osób. Liczba ta w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zmniejszyła się, ale to wciąż duży problem. Nie widzimy dalszego trendu spadkowego w tym zakresie.  Dlaczego wiele osób, pomimo prób, nie jest w stanie definitywnie skończyć z nałogiem?

 
Prof. Halina Car: Dlatego, że to jest nałóg. Wobec powyższego, jak każdy nałóg, wymaga takiego podejścia, które jest dedykowane do danego nałogu. Przywykliśmy do tego, że gdy ktoś pali, to jest tak zostawiony sam sobie, a uzależnienie od nikotyny jest chorobą. Traktowaliśmy palaczy jako osoby, które mają po prostu nałóg, które mogą sobie z tym poradzić, które mogą dalej kontynuować palenie bez żadnych konsekwencji. Natomiast jest to nałóg, który wymaga odpowiedniego podejścia. Ja sobie zdaję sprawę z tego, że mamy różne systemy do tego, żeby przeciwdziałać nałogowi, ale one niestety nie są wydolne, mamy chyba tylko 3 poradnie dla ciężko uzależnionych w Polsce. Mamy określony algorytm postępowania, ale co z tego, jeżeli tylko ok. 800 osób na rok, tak naprawdę odchodzi od tego nałogu – mowa o ciężko uzależnionych osobach. Natomiast rzeczywiście ta liczba nie poraża w zakresie kraju.
 
Myślę, że tutaj ważne są tak zwane aspekty psychiczne – przekonanie, że to nie szkodzi, a jeżeli szkodzi to nie będzie dotyczyć mnie. Natomiast, moim zdaniem, wymagane są absolutnie bardziej skoordynowane działania. Mamy problem w tym, że nie informujemy palaczy, ponieważ sam napis na opakowaniach papierosów, że to szkodzi – nie wystarczy –  liczba palaczy nam się od tego nie zmniejsza drastycznie.
 
Wobec powyższego – po pierwsze trudno jest rzucić palenie, po drugie my jesteśmy przyzwyczajeni też do tego i akceptujemy w większości ten nałóg i myślę, że jest przyzwolenie, które istnieje na każdym poziomie, włącznie również z tym, że niezbyt często lekarze odnotowują w historii pacjenta uzależnienie od palenia.
 
W Szwecji, Danii, Wielkiej Brytanii czy Finlandii udało się znacząco zredukować odsetek palących – w jaki sposób?
 
Prof. Halina Car: Ja jestem pod wrażeniem Szwecji. Szwecja w marcu tego roku, dokładnie 14 marca, ogłosiła, że jest już praktycznie krajem bez papierosa. Tylko przypomnę, że według definicji jest to kraj, w którym poniżej 5% osób pali. W jaki sposób się im to udało? Konsekwencją. Szwecja postawiła na snusy – u nich to był jeden z tradycyjnych produktów. Czyli doustny preparat zawierający tytoń, destylowany, odpowiednio przygotowywany. Natomiast Szwedzi postawili przede wszystkim na bardzo rozszerzoną informację. Nawet można powiedzieć – to tak jak w ostatnim raporcie ze spotkania decydentów zajmujących się zdrowiem publicznym – w Szwecji nie demonizowano preparatów alternatywnych i nie ograniczano ich stosowania. Wręcz odwrotnie. Mówiono bardzo wyraźnie, że one nie są dla osób, które nie palą, ale są dla osób, które nie mogą rzucić palenia, po to żeby wyjść z nałogu palenia tytoniu. Bardzo wyraźnie pokazano jakie są skutki palenia tytoniu, jakie są koszty przede wszystkim leczenia chorób odtytoniowych, choroby układu oddechowego, układu krążenia, z rakiem płuc na czele. Tak naprawdę konsekwencje palenia tytoniu dotyczą każdego układu. Wobec powyższego Szwedzi, można powiedzieć jako pionierzy, zauważyli i bardzo wyraźnie zaczęli edukować swoje społeczeństwo, że jeżeli palisz to chorujesz, ponosisz koszty nie tylko ze względu na to że kupujesz papierosy, ale ze względu na to, że potem my cię leczymy i że te koszty ponoszą wszyscy tak naprawdę – podatnicy, płatnicy podatków, ale ponosisz też je i ty. Szwedzi też odróżnili, to co jest paleniem papierosów, czyli szkodzi przede wszystkim – składniki, które znajdują się w dymie papierosowym. W dymie tytoniowym jest ponad 7 tysięcy składników, gdzie 10% to są substancje rakotwórcze. Generalnie rozróżniali produkty palne od niepalnych. Po drugie – zróżnicowali ryzyko. Pokazali, gdzie jest największe ryzyko, poczynając od palenia papierosów, a gdy używa się innych alternatywnych produktów – to ryzyko maleje. I wszędzie te informacje się pojawiały. To było bardzo ważne. Ponadto dali dostęp do tych alternatyw. Co ważne, lekarze rodzinni – wszyscy byli poinformowani – co oznacza, że mieli na wysokim poziomie edukację skierowaną do lekarzy, na co należy zwracać uwagę, jakie są ważne elementy do przekazania dla pacjentów, czyli to był element edukacji, zaczynając od praktyków medycznych poprzez dużą edukację społeczeństwa. Tak zrobiły inne kraje, nie tylko Szwecja, np. Kanada czy Nowa Zelandia. Na stronie rządu kanadyjskiego w marcu, albo w lutym pojawiły się dokumenty opisujące podejście do alternatywnych sposobów. To są kraje wiodące, a my niestety, w tym aspekcie mamy do zrobienia.
 
W Polsce cały czas pojęcie redukcji szkód jest nowe i nieosłuchane – Kto może skorzystać z takiej strategii walki z paleniem tytoniu, jakie metody się stosuje?
 
Prof. Halina Car: Każdy kto pali – to po pierwsze, bo to jest kampania skierowana do osób palących. Trzeba to sobie powiedzieć, że redukcja szkód w medycynie nie jest nowym paradygmatem, tylko w kontekście palenia tytoniu, została wprowadzona parę lat temu. Natomiast przede wszystkim podstawowym celem redukcji szkód jest ograniczanie, minimalizowanie tego, na co jest narażony człowiek przy paleniu papierosów. Czyli redukujemy potencjalne szkody i istniejące już szkody wynikające z tego, że ktoś pali krócej lub dłużej. Dotyczy to każdego palacza. Proszę Państwa, każdy wypalany papieros ma swoje wyraźne skutki zdrowotne. Wobec powyższego są to działania skierowane do 8 mln osób palących, czyli ponad 20% osób naszych obywateli. Wobec powyższego wydaje mi się to niezwykle ważne, żeby ludzie się o tym dowiedzieli i dowiedzieli się w sposób rzetelny, aktualizowany, bo to jest rzecz bardzo ważna, ponieważ pojawiają się teraz nowe doniesienia, badania kliniczne, aktualizacja tej wiedzy. Myślę, że to jest absolutnie jedna z najważniejszych rzeczy.
 
Co do metod redukcji szkód, stosuje się alternatywne produkty, czyli proponuje się produkty, które mają rekomendacje np. FDA dała rekomendację w 2019 r. dla snusu, nawet do możliwości reklamy tego preparatu, jako mniejsze ryzyko do podgrzewania tytoniu. Na pewno producenci saszetek beztytoniowych zawierających czystą farmakopealną, czyli taką jak w lekach, nikotynę, wystąpią o to, bo to jest produkt w tej chwili o najmniejszym ryzyku.
 
Dlatego też, jeżeli się przyjrzymy się tym możliwościom, to możemy umiejętnie zaproponować wg tego jakie kto miał przyzwyczajenia. Wszystkie te produkty powinny być ze znanych źródeł, certyfikowane, ale przede wszystkim używane zgodnie z tym co wskazuje producent. Natomiast jeśli chodzi o osoby, które rzeczywiście mają duży problem z wyjściem z nałogu, powinny może wybrać produkty, które staną się pośrednimi do całkowitego wycofania się z używania nikotyny. Nie można zabrać nikotyny natychmiast wieloletniemu palaczowi, ponieważ wystąpi zespół odstawienia i taki człowiek gdy nie będzie miał pomocy, natychmiast sięgnie po kolejnego papierosa. Więc skala i gama produktów alternatywnych musi być dostosowana do stopnia i wielkości uzależnienia oraz czasu używania papierosów. To są jakby bardzo ważne rzeczy. To Szwedzi zauważyli i dlatego podali całe spektrum.
 
Jaka jest skuteczność leczenia farmakologicznego uzależnienia od nikotyny?
Prof. Halina Car: Niestety ta skuteczność nie jest zadowalająca. W zależności od preparatu mieści się ona w granicach od 10 – 30 procent. Oprócz tego stosuje się preparaty nikotynowej terapii zastępczej. Tu trzeba też znać konsekwencje stosowania tych preparatów. I bez wsparcia psychologicznego, one są mniej skuteczne. Szwedzi właśnie pokazali, jak ważny jest dostęp do wszystkich tych form wsparcia, żeby móc wskazać palaczowi, jakie ma opcje.
 
Czy według Pani, uda nam się zatem osiągnąć cel Polska bez tytoniu do 2030 roku? Jeśli tak to co może nam w tym pomóc? Bo na ten moment jak Pani wspomniała wsparcie w rzucaniu Palenia jest niewystarczające.
 
Prof. Halina Car: Zwykle jestem optymistką, ale w tym zakresie wygląda to słabo. Na pewno trzeba próbować. Mamy trochę mało czasu bo zaledwie 7 lat. Szwecji trochę dłużej to zajeło, bardzo mocno przyspieszyli w ostatnich latach. Natomiast będzie to możliwe pod pewnymi warunkami. Po pierwsze, jeśli będziemy mogli wprowadzić te alternatywne produkty z rzetelną informacją. Że te produkty będą rzeczywiście odpowiednio przedstawiane palącym. Myślę, że samo etykietowanie na opakowaniach to za mało. Pewne kampanie społeczne muszą ruszyć. Powinna ruszyć zakrojona informacja, edukacja, zaczynając od tego, że trzeba edukować już przyszłych lekarzy i tak naprawdę każdy zawód medyczny. Bo przecież widzimy do szpitala trafiają właśnie pacjenci z chorobami, których znaczna część jest związana z paleniem tytoniu. Więc trzeba zacząć na pewno od wszelkich możliwość informowania – „wybierz swoje zdrowie, wybierz mniejsze ryzyko jeżeli nie możesz przestać palić”. Natomiast, moim zdaniem, bardzo istotne jest, aby wyroby alternatywne nie stały się początkiem palenia dla osób, które wcześniej nie paliły, zwłaszcza młode osoby. Dlatego, powinna być bardzo dobrze prowadzona kampania skierowana tylko do palaczy. Musimy znaleźć sposób na to, w jaki sposób to zrobić i taki sposób, który nie będzie obejmował młodego pokolenia, żeby ich nie wprowadzać w alternatywne produkty, ale żeby wyraźnie wyartykułować to, że mniejsze ryzyko dotyczy osób palących wcześniej tytoń. Bowiem wszystkie produkty, które zawierają nikotynę i zawierają tytoń (nawet podgrzewany) – mają swoje ryzyko. Należy to podkreślać. Dlatego myślę, że na różnych poziomach, powinno być pokazanie zróżnicowania ryzyka i dostęp do wszystkich alternatyw. Wybierz ten który możesz, ale w zależności od twojego stanu zdrowia i ten, który będzie akceptowalny. A już decydenci będą wiedzieć co zrobić, jeżeli mamy takie koszty leczenia  w przypadku palaczy, a możemy mieć zdecydowanie niższe koszty terapii osób, które przeszły na inne produkty, to chyba sam ten fakt jest bardzo wymierny. Dlatego też idźmy za wytycznymi, które nam dają odgórnie FDA czy inne organizacje zdrowotne. Myślę, żę chodzi nam o to żeby uchronić ludzi od zgonów, od zachorowań. Więc wybierajmy mniejsze zło, po prostu.

Rozmawiała: Julia Stelmach, redaktorka Medicalpreess

Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.

Skala i konsekwencje palenia tytoniu

Polska znajduje się nieznacznie powyżej średniej europejskiej w zakresie odsetka osób palących tytoń – 26% w Polsce względem 25% średnia UE) pod względem wskaźnika procentowego udziału osób palących w całej populacji kraju[1]. W Polsce aktywnie pali papierosy zatem ok. 8 mln osób. Największe konsumpcja tytoniu w Unii Europejskiej ma miejsce w Grecji (42%), Bułgarii (38%) i Chorwacji (36%). Najniższe wskaźniki palenia tytoniu odnotowuje się w Szwecji, Wielkiej Brytanii, Danii i Finlandii.

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat odnotowano jednak w Polsce spadek całkowitej liczby osób palących. W konsekwencji w populacji mężczyzn obserwuje się od ok. 15 lat spadek zarówno zachorowalności i umieralności na raka płuca. Niepokojący natomiast jest trend dotyczący wzrostu częstości palenia tytoniu i rosnącej liczby zachorowań na raka płuca wśród kobiet. W 2018 roku liczba kobiet, które zmarły z powodu raka płuca przekroczyła liczbę kobiet, które zmarły z powodu raka piersi – o ponad 1180 osób[2].

Nadal jednak z powodu chorób będących następstwem palenia tytoniu umiera w Polsce ok. 70 000. Osób rocznie. U palaczy tytoniu znacząco wrasta ryzyko zawału mięśnia sercowego, udaru oraz wystąpienia chorób onkologicznych, w tym przede wszystkim raka płuca, ale również raka pęcherza moczowego, krtani, nerki, żołądka czy trzustki.
 
Wśród czynnych palaczy aż 56% próbowało rzucić palenie, ale proces ten nie zakończył się powodzeniem, a 23% nie próbowało jeszcze zerwać z nałogiem, ale planuje to zrobić w przyszłości[3]Tymczasem, udowodniono, iż zaprzestanie palenia tytoniu, niezależnie od chorób współistniejących oraz wieku, jest zawsze korzystne dla zdrowia: odnotowano bowiem zmniejszenie ryzyka zachorowania na wiele chorób, zwiększenie skuteczności  radioterapii i chemioterapii onkologicznej, poprawę samopoczucia oraz ogólnego stanu zdrowia[4] [5].
 
Uzależnienie od nikotyny to choroba
 
Uzależnienie od nikotyny jest chorobą ujętą w międzynarodowej klasyfikacji chorób i w Polsce dotyczy głównie palaczy papierosów. Metody stosowane w procesie odejścia od nałogu palenia w naszym kraju to głównie psychoterapia (terapia uzależnień) i farmakoterapia obejmująca leki z grupy OTC lub wydawane na receptę.
 
Niestety ograniczone możliwości uzyskania wsparcia w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej – praktyczny brak poradni pomocy palącym, braki kadrowe w opiece specjalistycznej i niewielkie zaangażowanie lekarzy rodzinnych w program walki z paleniem tytoniu, sprawiają, że dostęp do fachowej pomocy jest niewystarczający. Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia porady w zakresie rzucenia palenia uzyskuje około 800 osób rocznie[6], co jest kroplą w morzu potrzeb.

W konsekwencji nawet wielokrotne próby odejścia od palenia tytoniu kończą się niepowodzeniem, dlatego wile osób poszukuje innych sposobów rzucenia nałogu lub redukcji szkód związanych z paleniem. W redukcji szkód stosuje się m.in. wyroby z grupy nikotynowych terapii zastępczych (NTZ) takie jak gumy do żucia, tabletki do ssania, tabletki podjęzykowe, aerozole, plastry przezskórne zawierające nikotynę lub alternatywne wyroby nikotynowe: papierosy elektroniczne, podgrzewacze tytoniu i woreczki nikotynowe. Stosowanie różnych wyrobów elektronicznych zawierających nikotynę zadeklarowało w Polsce ok. 10 % mężczyzn i 7% kobiet[7].
 
Strategie walki z paleniem tytoniu i redukcji szkód – jak to robią inni
 
Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.
 
Wiele krajów (Wielka Brytania, Szwecja, Czechy, Francja, Grecja, Stany Zjednoczone) w swoich strategiach wyeliminowania palenia tytoniu uwzględniło programy redukcji szkód, które obejmują stosowanie produktów alternatywnych, które minimalizują negatywne skutki dla zdrowia wśród osób, które do tej pory wdychały tytoń i substancje smoliste z papierosów.
 
Program redukcji szkód polega na podawaniu produktów zawierających nikotynę w formie, która niesie niższe zagrożenie dla zdrowia, niż to wynikające bezpośrednio z palenia papierosów tradycyjnych. Pozwala to na ograniczenie przyjmowania toksycznych substancji i karcynogenów. Jak podkreślają eksperci, programy redukcji szkód są dedykowane palaczom – osobom, które pomimo podejmowanych prób rzucenia nałogu, nie są w stanie od niego odejść. Każdy z wyrobów alternatywnych niesienie za sobą różne ryzyko toksyczności, dlatego nie jest celem strategii redukcji szkód promocja wyrobów zawierających nikotynę wśród populacji niepalącej.
 
Wspomniane wyżej kraje jak Kanada czy Nowa Zelandia, zezwalają na promowanie używania mniej szkodliwych alternatyw dla palenia tytoniu oraz dostarczają aktualnych informacji o ich ryzyku dla konsumentów. Ważnym elementem strategii walki z paleniem tytoniu jest bowiem monitorowanie wpływu produktów alternatywnych i dostarczanie społeczeństwu aktualnych i wiarygodnych dowodów oraz modyfikowanie tychże strategii w zależności od wyników badań. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych FDA (Federalna Agencja Leków) wskazuje możliwości przejścia z palenia papierosów na wyroby mniejszego ryzyka w ramach tzw. „continuum of risk”, zgodnie z podejściem, że nie  wszystkie produkty tytoniowe i nikotynowe stanowią takie samo zagrożenie dla zdrowia[9]. Cały czas prowadzi jednocześnie badania i analizy wyrobów alternatywnych, co pozwala na aktualizowanie wytycznych.
 
Niewątpliwy sukces programu eliminacji palenia w społeczeństwie, dzięki szerokim działaniom, edukacji, kampaniom i programowi redukcji szkód (w którym stosowana woreczki nikotynowe tzw. snusy), odniosła Szwecja, która jako pierwszy kraj w Europie ogłosi w tym tygodniu, że przed czasem spełniła cel i faktycznie jest krajem „wolnym od tytoniu”, co oznacza, ze papierosy pali poniżej 5% całego społeczeństwa. Dzięki zastosowanej strategii w Szwecji spadła także liczba diagnozowanych nowotworów płuca – o ponad 50%. Mniejsza ilość substancji toksycznych przekłada się bowiem na mniejsze ryzyko chorób odtytoniowych, głównie nowotworowych, chorób układu krążenia i chorób układu oddechowego. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, Szwecja ma najniższą w Unii Europejskiej zapadalność na raka płuca (17,7 na 100 000) oraz najniższą śmiertelność z powodu raka płuca (14,4 na 100 000). Szwecja ma także 7 najniższą zapadalność na raka wargi i jamy ustnej wśród obu płci (3,1 na 100 000)[10].
 
Fakt mniejszej toksyczności wyrobów alternatywnych, potwierdzają analizy wielu instytucji zajmujących się zdrowiem i towarzystw medycznych[11]. Badania nad toksycznością e-papierosów jako alternatywy dla papierosów tradycyjnych wykazały występowanie ok. 113 składników, a więc znacznie mniej niż w papierosach – gdzie odnotowano ok. 600 składników[12] [13]. Ponadto w badanych płynach (liquid) oznaczono znacznie niższe poziomy substancji cytotoksycznych i stężenia cząstek pyłu zawieszonego w porównaniu z dymem papierosowym, co może przekładać się na niższe ryzyko schorzeń układu oddechowego.

Jak podkreślają eksperci uzależnień, w przypadku każdego uzależnienia powinno się dążyć do uzyskania abstynencji. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Strategie redukcji szkód (sprawdzone w walce z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych i narkotyków) mogą być opcją dla osób uzależnionych od nikotyny, zwłaszcza jeśli osoby te cierpią na inne schorzenia współistniejące, w przypadku których palenie tytoniu jest znacznym czynnikiem ryzyka zdrowia, a pomimo terapii oraz prób odstawienia palenia, nadal je kontynuują.

Zgodnie z zapowiedziami, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne pracuje obecnie nad wytycznymi postępowania w przypadku strategii redukcji szkód w uzależnieniu od nikotyny. Wytyczne mają być poddane multidyscyplinarnym konsultacjom ze środowiskiem medycznym.
 
 
[1] Dane EUROSTAT za rok 2020: Statistics | Eurostat (europa.eu)
[2] Nowotwory złośliwe w Polsce w 2018 roku, Urszula Wojciechowska, Joanna Didkowska, Irmina Michałek, Paweł Olasek, Agata Ciuba http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2018.pdf
[3] Test Zdrowia „Pomyśl o sobie – sprawdzamy zdrowie Polaków w pandemii”, 2021
[4] Monitoring changes in smoking and quitting behaviours among Australians with and without mental illness over 15 years, Elizabeth M. Greenhalgh, Emily Brennan, Catherine Segan, Michelle Scollo, 2021
[5] Impact of Tobacco Smoking on Outcomes of Radiotherapy: A Narrative Review, Adrian Perdyan, Jacek Jassem, 2022
[6] Dane NFZ za rok 2021
[7] Dane NIZP-PZH, 2020
[8] https://www.gov.pl/web/gis/polska-krajem-wolnym-od-tytoniu-2030
[9] https://www.fdli.org/2017/08/spotlight-tobacco-model-risk-continuum-tobacco-nicotine-products/
[10] Snus: a compelling harm reduction alternative to cigarettes, 2019, E. Clarke et. Al., https://harmreductionjournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12954-019-0335-1?fbclid=IwAR1lXUi6l3eox6FlBGo4v03kTPRfBVIEEoGJIsS25TGtgDGl9aGJGFvQ6zs
[11] Public Health of England (2015,2017,2019); Royal College  of Physicians 2016; A Report of the Surgeon General 2016; House of Commons Science and Technology Committee 2019; National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine 2018
[12] The chemistry and toxicology of vaping
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33753133/, 2021
[13] Chemical Composition of Aerosol from an E-Cigarette: A Quantitative Comparison with Cigarette Smoke, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27641760/, 2016

źródło: redakcja Medicalpress

Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.

Skala i konsekwencje palenia tytoniu

Polska znajduje się nieznacznie powyżej średniej europejskiej w zakresie odsetka osób palących tytoń – 26% w Polsce względem 25% średnia UE) pod względem wskaźnika procentowego udziału osób palących w całej populacji kraju[1]. W Polsce aktywnie pali papierosy zatem ok. 8 mln osób. Największe konsumpcja tytoniu w Unii Europejskiej ma miejsce w Grecji (42%), Bułgarii (38%) i Chorwacji (36%). Najniższe wskaźniki palenia tytoniu odnotowuje się w Szwecji, Wielkiej Brytanii, Danii i Finlandii.

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat odnotowano jednak w Polsce spadek całkowitej liczby osób palących. W konsekwencji w populacji mężczyzn obserwuje się od ok. 15 lat spadek zarówno zachorowalności i umieralności na raka płuca. Niepokojący natomiast jest trend dotyczący wzrostu częstości palenia tytoniu i rosnącej liczby zachorowań na raka płuca wśród kobiet. W 2018 roku liczba kobiet, które zmarły z powodu raka płuca przekroczyła liczbę kobiet, które zmarły z powodu raka piersi – o ponad 1180 osób[2].

Nadal jednak z powodu chorób będących następstwem palenia tytoniu umiera w Polsce ok. 70 000. Osób rocznie. U palaczy tytoniu znacząco wrasta ryzyko zawału mięśnia sercowego, udaru oraz wystąpienia chorób onkologicznych, w tym przede wszystkim raka płuca, ale również raka pęcherza moczowego, krtani, nerki, żołądka czy trzustki.
 
Wśród czynnych palaczy aż 56% próbowało rzucić palenie, ale proces ten nie zakończył się powodzeniem, a 23% nie próbowało jeszcze zerwać z nałogiem, ale planuje to zrobić w przyszłości[3]Tymczasem, udowodniono, iż zaprzestanie palenia tytoniu, niezależnie od chorób współistniejących oraz wieku, jest zawsze korzystne dla zdrowia: odnotowano bowiem zmniejszenie ryzyka zachorowania na wiele chorób, zwiększenie skuteczności  radioterapii i chemioterapii onkologicznej, poprawę samopoczucia oraz ogólnego stanu zdrowia[4] [5].
 
Uzależnienie od nikotyny to choroba
 
Uzależnienie od nikotyny jest chorobą ujętą w międzynarodowej klasyfikacji chorób i w Polsce dotyczy głównie palaczy papierosów. Metody stosowane w procesie odejścia od nałogu palenia w naszym kraju to głównie psychoterapia (terapia uzależnień) i farmakoterapia obejmująca leki z grupy OTC lub wydawane na receptę.
 
Niestety ograniczone możliwości uzyskania wsparcia w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej – praktyczny brak poradni pomocy palącym, braki kadrowe w opiece specjalistycznej i niewielkie zaangażowanie lekarzy rodzinnych w program walki z paleniem tytoniu, sprawiają, że dostęp do fachowej pomocy jest niewystarczający. Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia porady w zakresie rzucenia palenia uzyskuje około 800 osób rocznie[6], co jest kroplą w morzu potrzeb.

W konsekwencji nawet wielokrotne próby odejścia od palenia tytoniu kończą się niepowodzeniem, dlatego wile osób poszukuje innych sposobów rzucenia nałogu lub redukcji szkód związanych z paleniem. W redukcji szkód stosuje się m.in. wyroby z grupy nikotynowych terapii zastępczych (NTZ) takie jak gumy do żucia, tabletki do ssania, tabletki podjęzykowe, aerozole, plastry przezskórne zawierające nikotynę lub alternatywne wyroby nikotynowe: papierosy elektroniczne, podgrzewacze tytoniu i woreczki nikotynowe. Stosowanie różnych wyrobów elektronicznych zawierających nikotynę zadeklarowało w Polsce ok. 10 % mężczyzn i 7% kobiet[7].
 
Strategie walki z paleniem tytoniu i redukcji szkód – jak to robią inni
 
Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.
 
Wiele krajów (Wielka Brytania, Szwecja, Czechy, Francja, Grecja, Stany Zjednoczone) w swoich strategiach wyeliminowania palenia tytoniu uwzględniło programy redukcji szkód, które obejmują stosowanie produktów alternatywnych, które minimalizują negatywne skutki dla zdrowia wśród osób, które do tej pory wdychały tytoń i substancje smoliste z papierosów.
 
Program redukcji szkód polega na podawaniu produktów zawierających nikotynę w formie, która niesie niższe zagrożenie dla zdrowia, niż to wynikające bezpośrednio z palenia papierosów tradycyjnych. Pozwala to na ograniczenie przyjmowania toksycznych substancji i karcynogenów. Jak podkreślają eksperci, programy redukcji szkód są dedykowane palaczom – osobom, które pomimo podejmowanych prób rzucenia nałogu, nie są w stanie od niego odejść. Każdy z wyrobów alternatywnych niesienie za sobą różne ryzyko toksyczności, dlatego nie jest celem strategii redukcji szkód promocja wyrobów zawierających nikotynę wśród populacji niepalącej.
 
Wspomniane wyżej kraje jak Kanada czy Nowa Zelandia, zezwalają na promowanie używania mniej szkodliwych alternatyw dla palenia tytoniu oraz dostarczają aktualnych informacji o ich ryzyku dla konsumentów. Ważnym elementem strategii walki z paleniem tytoniu jest bowiem monitorowanie wpływu produktów alternatywnych i dostarczanie społeczeństwu aktualnych i wiarygodnych dowodów oraz modyfikowanie tychże strategii w zależności od wyników badań. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych FDA (Federalna Agencja Leków) wskazuje możliwości przejścia z palenia papierosów na wyroby mniejszego ryzyka w ramach tzw. „continuum of risk”, zgodnie z podejściem, że nie  wszystkie produkty tytoniowe i nikotynowe stanowią takie samo zagrożenie dla zdrowia[9]. Cały czas prowadzi jednocześnie badania i analizy wyrobów alternatywnych, co pozwala na aktualizowanie wytycznych.
 
Niewątpliwy sukces programu eliminacji palenia w społeczeństwie, dzięki szerokim działaniom, edukacji, kampaniom i programowi redukcji szkód (w którym stosowana woreczki nikotynowe tzw. snusy), odniosła Szwecja, która jako pierwszy kraj w Europie ogłosi w tym tygodniu, że przed czasem spełniła cel i faktycznie jest krajem „wolnym od tytoniu”, co oznacza, ze papierosy pali poniżej 5% całego społeczeństwa. Dzięki zastosowanej strategii w Szwecji spadła także liczba diagnozowanych nowotworów płuca – o ponad 50%. Mniejsza ilość substancji toksycznych przekłada się bowiem na mniejsze ryzyko chorób odtytoniowych, głównie nowotworowych, chorób układu krążenia i chorób układu oddechowego. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, Szwecja ma najniższą w Unii Europejskiej zapadalność na raka płuca (17,7 na 100 000) oraz najniższą śmiertelność z powodu raka płuca (14,4 na 100 000). Szwecja ma także 7 najniższą zapadalność na raka wargi i jamy ustnej wśród obu płci (3,1 na 100 000)[10].
 
Fakt mniejszej toksyczności wyrobów alternatywnych, potwierdzają analizy wielu instytucji zajmujących się zdrowiem i towarzystw medycznych[11]. Badania nad toksycznością e-papierosów jako alternatywy dla papierosów tradycyjnych wykazały występowanie ok. 113 składników, a więc znacznie mniej niż w papierosach – gdzie odnotowano ok. 600 składników[12] [13]. Ponadto w badanych płynach (liquid) oznaczono znacznie niższe poziomy substancji cytotoksycznych i stężenia cząstek pyłu zawieszonego w porównaniu z dymem papierosowym, co może przekładać się na niższe ryzyko schorzeń układu oddechowego.

Jak podkreślają eksperci uzależnień, w przypadku każdego uzależnienia powinno się dążyć do uzyskania abstynencji. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Strategie redukcji szkód (sprawdzone w walce z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych i narkotyków) mogą być opcją dla osób uzależnionych od nikotyny, zwłaszcza jeśli osoby te cierpią na inne schorzenia współistniejące, w przypadku których palenie tytoniu jest znacznym czynnikiem ryzyka zdrowia, a pomimo terapii oraz prób odstawienia palenia, nadal je kontynuują.

Zgodnie z zapowiedziami, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne pracuje obecnie nad wytycznymi postępowania w przypadku strategii redukcji szkód w uzależnieniu od nikotyny. Wytyczne mają być poddane multidyscyplinarnym konsultacjom ze środowiskiem medycznym.
 
 
[1] Dane EUROSTAT za rok 2020: Statistics | Eurostat (europa.eu)
[2] Nowotwory złośliwe w Polsce w 2018 roku, Urszula Wojciechowska, Joanna Didkowska, Irmina Michałek, Paweł Olasek, Agata Ciuba http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2018.pdf
[3] Test Zdrowia „Pomyśl o sobie – sprawdzamy zdrowie Polaków w pandemii”, 2021
[4] Monitoring changes in smoking and quitting behaviours among Australians with and without mental illness over 15 years, Elizabeth M. Greenhalgh, Emily Brennan, Catherine Segan, Michelle Scollo, 2021
[5] Impact of Tobacco Smoking on Outcomes of Radiotherapy: A Narrative Review, Adrian Perdyan, Jacek Jassem, 2022
[6] Dane NFZ za rok 2021
[7] Dane NIZP-PZH, 2020
[8] https://www.gov.pl/web/gis/polska-krajem-wolnym-od-tytoniu-2030
[9] https://www.fdli.org/2017/08/spotlight-tobacco-model-risk-continuum-tobacco-nicotine-products/
[10] Snus: a compelling harm reduction alternative to cigarettes, 2019, E. Clarke et. Al., https://harmreductionjournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12954-019-0335-1?fbclid=IwAR1lXUi6l3eox6FlBGo4v03kTPRfBVIEEoGJIsS25TGtgDGl9aGJGFvQ6zs
[11] Public Health of England (2015,2017,2019); Royal College  of Physicians 2016; A Report of the Surgeon General 2016; House of Commons Science and Technology Committee 2019; National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine 2018
[12] The chemistry and toxicology of vaping
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33753133/, 2021
[13] Chemical Composition of Aerosol from an E-Cigarette: A Quantitative Comparison with Cigarette Smoke, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27641760/, 2016

źródło: redakcja Medicalpress

W Polsce aktywnie pali papierosy ok. 8 mln osób. Wielu z nich podejmuje próby walki z nałogiem, często wielokrotne, jednak jak pokazują badania skutecznie rzuca palenie tylko 3% osób. Czy to brak silnej woli? Bagatelizowanie oczywistych negatywnych skutków palenia papierosów? Nie koniecznie. Palenie papierosów to silny nałóg, a zespół uzależnienia od tytoniu powinien być leczony jak każda inna choroba podkreślają eksperci.
Palenie zabija
Winowajcą są przede wszystkim substancje toksyczne i kancerogenne zawarte w dymie tytoniowym. Jednak nie wszyscy mamy świadomość, jak rozległe są konsekwencje palenia tytoniu dla zdrowia czynnych i biernych palaczy oraz efektywności leczenia większości chorób.

Szacuje się, że każdego roku z powodu chorób będących następstwem palenia tytoniu umiera w Polsce ok. 70 000. osób. U palaczy znacząco wrasta ryzyko zawału mięśnia sercowego, udaru oraz wystąpienia chorób onkologicznych, w tym przede wszystkim raka płuca, ale również raka pęcherza moczowego, krtani, nerki, żołądka czy trzustki.

Szczególnie wrażliwą grupą na konsekwencje palenie tytoniu są osoby, które już mają zdiagnozowane choroby onkologiczne lub kardiologiczne. – Efektywność leczenia onkologicznego zmniejsza się o ok. 15%, jeśli pacjent kontynuuje palenie. Powoduje ono także więcej skutków ubocznych i działań niepożądanych, trudności w gojeniu ran, zwiększenie odczynu popromiennego. – podkreśla onkolog, prof. Wojciech Rogowski.

Tymczasem, jak pokazują wyniki badania wśród pacjentów z rakiem płuca – tylko 4% pacjentom podczas procesu diagnostyki i leczenia zaproponowano pomoc w rzuceniu palenia[1]. – Badania jak i nasze doświadczenia wskazują, że brakuje jasnej ścieżki pacjenta z problemem uzależnienia od palenia tytoniu oraz rzetelnych informacji jak postępować. – zaznacza Szymon Chrostowski z Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Uzależnienie to choroba, którą trzeba leczyć
– Po zapaleniu papierosa bardzo szybko dochodzi do wyrzutu dopaminy w układzie nagrody w mózgu i równie szybko pojawia się mechanizm głodu nikotynowego. Dlatego pacjent powinien usłyszeć od lekarza, że cierpi na uzależnienie od palenia i mieć zaoferowaną pomoc, ponieważ sam bardzo często nie będzie w stanie rzucić palenia. – podkreśla psychiatra dr Piotr Wierzbiński. – Ważną rolę odgrywa aspekt motywacyjny w relacji lekarz – pacjent, to że lekarz wysłucha, będzie autorytetem, ale nie oceni postępowania pacjenta. Oceniamy natomiast stopień uzależnienia i motywacji do walki – do każdego pacjenta podchodzimy indywidualnie. – dodaje.

Uzależnienie od palenia tytoniu powinno być leczone jak inne choroby. Oprócz psychoterapii, w leczeniu stosuje się farmakoterapię, nikotynową terapię zastępczą, jak również metody redukcji szkód – W psychiatrii jesteśmy w stanie pomóc pacjentom uzależnionym od tytoniu zmniejszając poziom karcynogenów oddziałowując na pozanikotynowy mechanizm uzależnienia. Redukcja szkód ma wpływ na zmniejszenie śmiertelności pacjentów, którzy nie są w stanie samodzielnie podjąć decyzji o rzuceniu palenia.– mówi dr Wierzbiński.

Strategie redukcji szkód są stosowane od wielu lat w psychiatrii i terapii uzależnień od narkotyków oraz alkoholu. Obecnie Polskie Towarzystwo Psychiatryczne pracuje nad standardami postępowanie w przypadku uzależnienia od nikotyny.

Nadzieję, na skuteczniejszą walkę z konsekwencjami palenia tytoniu niosą doświadczenia innych krajów takich jak Wielka Brytania, Nowa Zelandia, czy Szwecja – W Szwecji dzięki intensywnym kampaniom, działaniom fiskalnym oraz promocji stosowania produktów zastępczych, m.in. snus’ów, liczba palących osób spadła o połowę, a w konsekwencji o 50% spadła liczba nowo diagnozowanych nowotworów płuca – podkreśla prof. Rogowski.
 
Zacznijmy od stworzenia u pacjenta ludzkiej potrzeby rzucenia palenia i pokażmy pełen wachlarz możliwości wsparcia w tym procesie – apelowali eksperci.

Pełna relacja z debaty
„Jak pomóc pacjentom w walce z uzależnieniem od palenia tytoniu
 
 
[1] Palenie a stygmatyzacja pacjentów z rakiem płuca: https://tosieleczy.pl/wp-content/uploads/2022/05/Raport-FWZ-TSL_stygmatyzacja-pacjentow-z-RP_310522.pdf

źródło: Medicalpress