Medicalpress

24 kwietnia br. Parlament Europejski przegłosował utworzenie Europejskiej Przestrzeni Danych Dotyczących Zdrowia (EU Health Data Space / EHDS). Dzięki temu obywatele UE uzyskają transgraniczny dostęp do systemu elektronicznej dokumentacji zdrowotnej w krajach członkowskich. Jednocześnie przepisy te umożliwią wykorzystywanie w badaniach naukowych ogromnej ilości bezpiecznych danych, co w znacznym stopniu przyczyni się do rozwoju polityki zdrowotnej UE. Polski startup medyczny CliniNote uczestniczy w projektach mających na celu opracowanie technologii umożliwiających praktyczną implementację założeń EHDS.

EHDS ukierunkowany jest na poprawę jakości i dostępności oraz bezpieczeństwa danych zdrowotnych obywateli EU, co ma skutkować poprawą jakości opieki zdrowotnej oraz wspierać rozwój medycyny, w tym przyspieszyć rozwój innowacji. Projekt ma także promować międzynarodową współpracę w dziedzinie zdrowia i badań naukowych.

W praktyce przepisy EHDS mają dawać pacjentom prawo dostępu do ich osobistych danych zdrowotnych w różnych systemach opieki zdrowotnej w UE i umożliwić pracownikom służby zdrowia dostęp do danych dotyczących ich pacjentów ściśle w oparciu o to, co jest niezbędne do leczenia. Dostęp będzie obejmował elektroniczne recepty, diagnostykę obrazową i wyniki badań laboratoryjnych.

Utworzenie EHDS uzyskało duże poparcie. Za jej wprowadzeniem głosowało 445 posłów PE, 142 wyraziło sprzeciw, a 39 głosujących wstrzymało się od głosu. Tymczasowe porozumienie oczekuje na formalne zatwierdzenie przez Radę. Po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym UE, wejdzie w życie dwadzieścia dni później i zostanie w pełni wdrożone w ciągu następnych dwóch do sześciu lat, w zależności od kategorii danych.

Na jakie wyzwania odpowiada EHDS?

W 2020 roku na konferencji “Przyszłość Europy”, Parlament Europejski został zobowiązany przez obywateli do pracy nad efektywnym systemem wymiany danych medycznych oraz do strategicznego wykorzystania danych i sztucznej inteligencji do postępu w ochronie zdrowia. Pandemia COVID-19 uwypukliła, jak pilną potrzebą jest digitalizacja danych medycznych i dostęp do nich nie tylko w kraju zamieszkania, lecz także np. w czasie podróży do innych krajów Unii Europejskiej lub przy konieczności skonsultowania wyników badań z lekarzem-specjalistą z zagranicy.

EHDS ukierunkowany jest na poprawę jakości i dostępności danych zdrowotnych obywateli EU, co ma także wspierać rozwój medycyny, w tym przyspieszyć rozwój innowacji. W tym momencie badacze napotykają wiele przeszkód prawnych i technologicznych w dotarciu do danych medycznych, przez co badania trwają dłużej i są droższe. Projekt ma także promować międzynarodową współpracę w dziedzinie zdrowia i badań naukowych. Dzięki temu Unia Europejska ma być coraz bardziej konkurencyjna pod tym względem do USA czy krajów azjatyckich. Szacuje się, że dzięki EHDS w ciągu 10 lat Unia Europejska oszczędzi nawet do 5,4 mld EURO na badaniach naukowych.

Czy EHDS oznacza dodatkowe obowiązki dla lekarzy?

Polski startup medyczny CliniNote uczestniczy w projektach mających na celu opracowanie technologii umożliwiających praktyczną implementację założeń EHDS.

– Nasze doświadczenia wskazują, że kluczowym aspektem wdrożenia EHDS będzie wypracowanie efektywnych metod gromadzenia danych medycznych, zwłaszcza tych tworzonych przez lekarzy i personel medyczny. Oczekiwane podniesienie jakości i zakresu udostępnianych danych w ramach EHDS nie może obciążać dodatkowo personelu medycznego, co w konsekwencji byłoby niekorzystne dla pacjentów – mówi Robert Ługowski, CEO CliniNote.

– W CliniNote podkreślamy znaczenie wykorzystania innowacyjnych technologii wspierających personel medyczny w procesie tworzenia danych medycznych. Powstaje nowa kategoria narzędzi umożliwiających tzw. strukturyzowanie tekstów, która ma na celu podniesienie efektywności pracy z notatkami medycznymi, przy jednoczesnym zapewnieniu pozyskiwania bardzo wysokiej jakości danych w tym samym momencie, bez dodatkowych nakładów – dodaje Ługowski.

Ochrona danych

System EHDS pozwoli pacjentom na dostęp do ich danych zdrowotnych i zarządzanie nimi elektronicznie, nawet między granicami UE. Umożliwi on pracownikom sektora zdrowia przeglądanie danych pacjentów niezbędnych do ich leczenia. Praktyka ta określana jako „primary use” (pl. pierwotne wykorzystanie).

W przypadku „secondary use” (pl. wtórne wykorzystanie) badacze czy instytucje publiczne zajmujące się zdrowiem, które w swoim badaniu wykażą interes publiczny, będą mogły uzyskać dostęp do ogromnej ilości zanonimizowanych danych np. na temat rzadkich chorób. Określone zostaną rygorystyczne zabezpieczenia prywatności regulujące przetwarzanie i udostępnianie wrażliwych informacji. Konieczna będzie także możliwość wycofania zgody na przetwarzanie danych medycznych obywatela UE.

Przygotowania Polski do wdrożenia EHDS

Każdy kraj będzie miał 2 do 6 lat na przygotowanie swojej infrastruktury pod możliwość transgranicznego dzielenia się danymi dotyczącymi zdrowia. Polska jako jeden z 10 krajów członkowskich przystąpiła już testowo do programu MyHealth@EU, w ramach którego wymagane jest posługiwanie się systemem eRecept i wprowadzenie skróconych cyfrowych kart zdrowia pacjenta.

Polska inwestuje także w rozwój cyfrowej infrastruktury zdrowotnej, tworząc 18 Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej (RCMC), które są zaprojektowane jako węzły gromadzenia i udostępniania danych medycznych. W trosce o najwyższą jakość i standaryzację gromadzonych danych, wymogiem przy RCMC jest zapewnienie systemu informatycznego, takiego jak na przykład CliniNote, który umożliwi strukturyzację danych wprowadzanych do HIS.

źródło: CliniNote 

Agencja Badań Medycznych ogłosiła wyniki konkursu na utworzenie Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej. Dzięki alokowanym środkom 18 jednostek z całej Polski utworzy infrastrukturę umożliwiającą dostęp do dużej liczby wiarygodnych danych, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad źródłami, które je generują. Wśród tych jednostek znalazły się trzy podmioty z Dolnego Śląska.
Ponad pół miliarda złotych trafi do 18 jednostek w całym kraju na rzecz cyfryzacji badań klinicznych umożliwiając w ten sposób maksymalne wykorzystanie danych zdrowotnych pacjentów. To punkt zwrotny w dyskusji na temat bezpieczeństwa danych oraz właściwego wykorzystania informacji w ochronie zdrowia.

Ministerstwu Zdrowia zależy na rozwijaniu Centrów Medycyny Cyfrowej, ponieważ dane pozyskiwane w ramach tych podmiotów, będą stanowiły o tworzeniu dodatkowego potencjału i efekcie synergii, który będzie potęgował możliwości analityczne nie tylko Agencji Badan Medycznych, ale także Ministerstwa Zdrowia czy Narodowego Funduszu Zdrowia. Będzie pozwalał na jeszcze bardziej racjonalne podejmowanie decyzji w zakresie finansowania świadczeń medycznych, opieki nad pacjentem, polepszania jakości świadczeń i usług medycznych. Te rekordowe środki to ofensywa inwestycyjna płynąca z wielu stron, nie tylko pod kątem infrastrukturalnym – to efekt ostatnich 8 lat ciężkiej pracy i  zwiększenia nakładów na zdrowie przez rząd Pana Premiera Mateusza Morawieckiego – mówi Wiceminister Zdrowia Marcin Martyniak.

Agencja Badań Medycznych ogłosiła wyniki konkursu na utworzenie Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej. Dzięki alokowanym środkom 18 jednostek z całej Polski utworzy infrastrukturę umożliwiającą dostęp do dużej liczby wiarygodnych danych, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad źródłami, które je generują. Wśród tych jednostek znalazły się trzy podmioty z Dolnego Śląska:
Praktycznie nie ma tygodnia, w którym nie mówilibyśmy na Dolnym Śląsku o dodatkowych środkach na ochronę zdrowia, w różnym kontekście, również tym infrastrukturalnym. Dziś mamy kolejną dobrą wiadomość dla pacjentów. Na Dolnym Śląsku – we Wrocławiu powstaną trzy Centra Medycyny Cyfrowej. Łącznie na ten cel nasz region otrzymał 87 mln zł. Co ważne, wszystkie trzy podmioty będą realizować projekty w konsorcjach, we współpracy z innymi partnerami m.in. Politechniką Wrocławską, Uniwersytetem Ekonomicznym, Siecią Badawczą Łukasiewicz PORT, Instytutem Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN. To pokazuje, że na Dolnym Śląsku potrafimy współpracować dla dobra mieszkańców – mówi Marcin Krzyżanowski Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.

Utworzenie Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej (RCMC) to rewolucyjny krok we wspieraniu badań klinicznych, który zapewnia powstanie zaplecza infrastrukturalnego, kadrowego i systemowego, którego do tej pory nie było  – mówi prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii.Wierzę, że tak jak w przypadku podobnych programów funkcjonujących m.in. USA, również program RCMC będzie źródłem wielu przełomowych odkryć.

Dostęp do nowoczesnej cyfrowej infrastruktury zdrowotnej jest niezbędny do poprawy sposobu świadczenia opieki nad pacjentami w całej Unii Europejskiej. W szybko zmieniającym się świecie swobodny przepływ danych naukowych ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia zdrowia populacji Europy i przygotowania się na nowe wyzwania zdrowotne. Z badania przeprowadzonego przez International Data Corporation (IDC) wynika, że do 2025 r. tempo wzrostu generowania danych w sektorze opieki zdrowotnej będzie wyższe niż w jakimkolwiek innym sektorze przemysłu.

Otwieramy zupełnie nowy etap w realizacji projektów naukowych w Polsce. Projekt przygotowany przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu stawia na interdyscyplinarność i wykorzystuje potencjał, jaki daje nam Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu. Koncentrujemy się na chorobach rzadkich oraz kardiologii z naciskiem na niewydolność serca. W pierwszym aspekcie chcemy zidentyfikować obszary diagnostyczne, które można udoskonalić dzięki innowacyjnym metodom analitycznym pozwalającym uzyskać czytelny obraz z różnorodnych danych. W przypadku kardiologii naszym celem będzie precyzyjne personalizowanie terapii i identyfikacja chorych wymagających pilnej interwencji. Oba modele będą wspierane przez obszar patomorfologii, radiologii oraz biobankowania – mówi prof. Piotr Ponikowski – Rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Stworzenie Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej (RCMC) będzie służyło zarówno analizie danych, wsparciu badań klinicznych i opieki szpitalnej w obszarze rozwiązań cyfrowych, jak i analizie retrospektywnej. W ramach jednostek powstanie zaplecze pozwalające na bezpośrednią analizę danych uzyskanych z próbek biologicznych pochodzących od uczestników badań klinicznych.

Stworzenie RCMC przyczyni się do rozwoju rozwiązań IT z zakresu medycyny cyfrowej pozwalających na analizę danych medycznych czy narzędzi ułatwiających pracę lekarzy. Przełoży się to  na poprawę skuteczności leczenia pacjentów i ich dostępu do innowacyjnych terapii, co w efekcie pozwoli zaspokoić potrzeby zdrowotne społeczeństwa i zlikwidować bariery obecnie występujące w systemie opieki medycznej.

– Bardzo się cieszę, że 4. Wojskowy Szpital Kliniczny znalazł się w elitarnym gronie placówek, które utworzą Regionalne Centra Medycyny Cyfrowej. To wyróżnienie potwierdza naszą sprawność organizacyjną, ale przede wszystkim jest dowodem uznania potencjału medycznego i naukowego naszych pracowników – mówi płk Mariusz Kiszka, zastępca komendanta ds. medycznych. – Żyjemy w czasach, w których postęp medycyny jest nierozerwalnie związany z postępem technologicznym i informatycznym – tworząc Regionalne Centrum Medycyny Cyfrowej na pewno przyczynimy się do jej szybszego i pełniejszego rozwoju. A na tym – co cieszy mnie szczególnie – skorzystają przede wszystkim pacjenci.

Utworzone jednostki będą niejako odpowiednikiem podobnych, już istniejących centrów opartych na analizach danych cyfrowych m.in. w Stanach Zjednoczonych. Systemy takie jak MGB Biobank integrujące dane pacjentów leczonych w szpitalach klinicznych Harvard Medical School, czy program badawczy All of Us, są obecnie źródłem wielu przełomowych odkryć.

– Przekazujemy dziś blisko 90 mln złotych na utworzenie Centrów Medycyny Cyfrowej trzem niezwykle ważnym jednostkom dla regionu dolnośląskiego. To współpraca na światowym poziomie łącząca 18 podmiotów z całego kraju, które wspólnie stworzą nowoczesną infrastrukturę zapewniającą bezpieczeństwo i dostęp do cyfrowych zbiorów informacji. To nieprawdopodobny postęp technologiczny, jeżeli chodzi o budowanie wysokospecjalistycznych zespołów zajmujących się analizą danych. To także szansa dla polskich badaczy, by tworzyć naukę na najwyższym poziomie. Wierzę, że właśnie tutaj będą powstawać rozwiązania w zakresie medycyny personalizowanej i najnowocześniejszych terapii, które trafią do pacjentów podkreśla Prezes Agencji Badań Medycznych dr hab. n. med. Radosław Sierpiński.

źródło: Dolny Śląsk