Medicalpress
Rany przewlekłe to coraz powszechniejszy problem zdrowotny, który dotyka setki tysięcy Polaków, szczególnie osoby starsze oraz cierpiące na choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca czy miażdżyca. Ich leczenie wymaga nie tylko czasu i cierpliwości, ale także interdyscyplinarnego podejścia i dostępu do technologii medycznych. O tym, czym jest ranna przewlekła, jak diagnozować przyczynę jej powstawania oraz jak skutecznie radzić sobie z trudno gojącymi się ranami, rozmawiamy z lek. Piotrem Kostyrą ze Szpitala św. Elżbiety, American Heart of Poland w Katowicach.
Rana przewlekła to taka, która nie uległa wygojeniu w ciągu co najmniej sześciu tygodni od rozpoczęcia leczenia, mimo zastosowania odpowiednich metod terapeutycznych. Powodów ich powstawania jest wiele, jednak jak podkreśla lek. Piotr Kostyra, wśród najczęstszych przyczyn znajdują się cukrzyca oraz niedokrwienie kończyn dolnych.

– Cukrzyca przyczynia się do uszkodzenia naczyń krwionośnych, przyspiesza procesy miażdżycowe, powodując niedokrwienie, a dodatkowo podwyższony poziom cukru we krwi uszkadza nerwy obwodowe. To z kolei skutkuje utratą czucia i powstawaniem ran w miejscach, które nie posiadają mechanizmu ochronnego, którym jest czucie – wyjaśnia lek. Piotr Kostyra. – Rany przewlekłe są ranami bardzo trudno gojącymi się i stanowią wyzwanie we współczesnej chirurgii. Ze względu na to, że wydłuża się rzeczywisty czas przeżycia pacjentów chorujących na cukrzycę mamy coraz więcej pacjentów zmagających się z jej powikłaniami – dodaje ekspert American Heart of Poland.

Jak diagnozuje się przyczynę powstawania rany?
Podstawą skutecznego leczenia jest właściwa diagnoza. W pierwszej kolejności konieczne jest ustalenie, co doprowadziło do powstania rany. W przypadku niedokrwienia kończyny charakterystycznymi objawami są: chromanie przestankowe, czyli palący ból zlokalizowany głównie w obrębie stopy i łydki, który pojawia się w trakcie marszu i ustępuje w ciągu kilku minut od zatrzymania się. Dodatkowo występuje bladość i ochłodzenie stopy, brak wyczuwalnego tętna oraz nocne bóle i skurcze, które zmuszają pacjenta w czasie spania do spuszczania nogi z łóżka lub spania w pozycji siedzącej. Daje to tylko iluzoryczną ulgę, gdyż takie postępowanie jeszcze bardziej nasila miejscowe niedokrwienie. Natomiast w neuropatii cukrzycowej, czyli sytuacji, w której uszkodzeniu uległy nerwy obwodowe, rana pojawia się w miejscach patologicznego ucisku, gdzie w wyniku utraty czucia i wtórnego do tego zaburzenia architektury stopy dochodzi do powstania owrzodzeń.

– W przypadku neuropatii podstawowym działaniem jest odciążenie miejsca owrzodzenia, a następnie zabezpieczenie go za pomocą specjalistycznego obuwia lub wkładek ortopedycznych, które minimalizują lokalne urazy – mówi lek. Piotr Kostyra.

Metody leczenia ran przewlekłych
Leczenie ran przewlekłych w Szpitalu św. Elżbiety American Heart of Poland realizowane jest według wytycznych międzynarodowych towarzystw leczenia ran. Istotne znaczenie ma tu strategia TIME, obejmująca cztery etapy: oczyszczanie rany, kontrolę infekcji, zapewnienie odpowiedniego środowiska wilgotnościowego oraz stymulację procesu gojenia.

– Regularne chirurgiczne opracowywanie rany to podstawa. Zakładamy również opatrunki specjalistyczne, a od kilku lat standardem w leczeniu ran przewlekłych są opatrunki podciśnieniowe, stosowane również w naszym szpitalu – podkreśla lek. Piotr Kostyra.

Opatrunki podciśnieniowe, jak mówi lek. Piotr Kostyra, to rewolucja w leczeniu ran przewlekłych. Badania wykazały, że dzięki ich zastosowaniu czas leczenia skraca się nawet o 50% w porównaniu do klasycznych metod. Technologia ta nie tylko przyspiesza gojenie, ale również poprawia komfort pacjenta, gdyż wysięk z rany oraz inne metabolity odprowadzane są na bieżąco do specjalnego zbiornika. Co więcej, zmniejsza się także liczba koniecznych zmian opatrunków, co obniża koszty leczenia i ogranicza ryzyko powikłań.

– Ważnym elementem terapii jest również wpływanie na przebieg procesu gojenia na poziomie komórkowym. Podciśnienie sprzyja przekształcaniu makrofagów prozapalnych w makrofagi regeneracyjne, co znacząco przyspiesza proces gojenia się rany – stwierdza ekspert American Heart of Poland.

Kiedy konieczny jest przeszczep skóry?
W przypadkach, gdy proces gojenia nie przebiega wystarczająco szybko lub ubytki są rozległe, stosowane są przeszczepy skóry. W Szpitalu św. Elżbiety wykonuje się zarówno przeszczepy skóry pełnej grubości, jak i przeszczepy skóry pośredniej grubości. – Materiał pobieramy najczęściej z przedniej powierzchni uda pacjenta. Gojenie przeszczepu zajmuje zwykle około dwóch tygodni, co w połączeniu z wcześniejszym leczeniem umożliwia wygojenie większości ran przewlekłych w ciągu 2-3 miesięcy – dodaje lek. Piotr Kostyra.

Szpital św. Elżbiety American Heart of Poland w Katowicach jest jednym z nielicznych na południu Polski, który oferuje tak kompleksowe leczenie ran przewlekłych. Ta procedura medyczna realizowana jest w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

źródło: AHOP

Istnieje szansa, że pacjenci z ranami przewlekłymi w końcu otrzymają szerszy dostęp do opatrunków specjalistycznych. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu organizacji branżowych, towarzystw naukowych i organizacji pacjenckich udało się znaleźć porozumienie z Ministerstwem Zdrowia ws. nowej kategoryzacji grup limitowych opatrunków specjalistycznych. Obecnie trwają intensywne prace, aby zmiany te jak najszybciej mogły wejść w życie.  

Po blisko czterech latach rozmów, przedstawicielom branży wyrobów medycznych, towarzystw naukowych i organizacji pacjenckich udało się wypracować porozumienie z Ministerstwem Zdrowia, na mocy którego powstanie nowa kategoryzacja grup limitowych opatrunków specjalistycznych w ramach listy refundacyjnej. 

Wypracowane zmiany ułatwią dostęp pacjentom do nowoczesnych opatrunków specjalistycznych. Nowa kategoryzacja będzie odzwierciedlała aktualny kształt rynku i uporządkuje produkty w poszczególnych grupach limitowych. Dzięki temu pacjenci z ranami przewlekłymi będą mieli możliwość skorzystania z opatrunków refundowanych bez nadmiernych dopłat. Wypracowana kategoryzacja urealni dopłaty pacjenta do poszczególnych produktów zgodnie z zasadami odpłatności w polskim systemie refundacyjnym. 

Niezwykle cieszymy się z osiągniętego porozumienia. Jesteśmy wdzięczni Ministerstwu Zdrowia za otwartość na dialog i uwzględnienie postulatów towarzystw naukowych, organizacji pacjenckich oraz wspólnego stanowiska organizacji branżowych. Wierzę, że gdyby nie pandemia koronawirusa, satysfakcjonujące wszystkich rozwiązanie udałoby się znaleźć znacznie szybciej – mówi Arkadiusz Gradkowski, Prezes Izby POLMED. 

źródło: POLMED

Zastosowanie elektroterapii może skutecznie wspomagać leczenie ran w przebiegu cukrzycy. Dotychczas znane rozwiązania wymagały hospitalizacji. Amerykańscy naukowcy opracowali jednak innowacyjny bandaż elektryczny, dzięki któremu czas potrzebny na zagojenie przewlekłej rany można skrócić nawet o jedną trzecią. Częściowo wchłanialne przez organizm urządzenie zostało już przetestowane w mysim modelu cukrzycy. Zespół badawczy przygotowuje się do testów na ludziach.
– Bandaż powstał w wyniku oryginalnego pomysłu, który opierał się na próbie przywrócenia naturalnych właściwości elektrycznych skóry i wykorzystania tych właściwości, aby pomóc w przyspieszeniu reakcji organizmu związanej z gojeniem się ran. W przypadku cukrzycy organizm nie radzi sobie tak dobrze z normalnymi procesami gojenia, więc zadaliśmy sobie pytanie, czy moglibyśmy pomóc w przywróceniu pola elektrycznego, którego ciągłość zostaje przerwana zazwyczaj w wyniku urazu – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje prof. Guillermo Ameer z Wydziału Inżynierii Biomedycznej i Wydziału Chirurgii Northwestern’s McCormick School of Engineering, dyrektor Centrum Zaawansowanej Inżynierii Regeneracyjnej.

Opracowany przez naukowców bezprzewodowy, niewymagający stosowania baterii bandaż dostarcza sygnały elektryczne wspomagające gojenie się ran. Jego twórcy uznali, że urazy mogą zakłócać przepływ sygnałów elektrycznych w organizmie. Stymulacja elektryczna pozwala natomiast przywrócić normalne sygnały ciała, determinując migrację komórek do łożyska rany. Choć elektroterapia stosowana jest w leczeniu już od dawna, to dotychczas nie była ona wykorzystywana do leczenia przewlekłych ran w warunkach innych niż szpitalne.

– Dzięki naszemu rozwiązaniu możemy wyeliminować konieczność wyjmowania elektrody mającej kontakt z raną, ponieważ ta elektroda jest biowchłanialna. Organizm po pewnym czasie ją wchłonie i wydali. Pozwala to na pozostawienie nowej, zregenerowanej tkanki na ranie w stanie nienaruszonym. Można przyłożyć pole elektryczne i nie przejmować się wpływem elektrod na gojenie się rany. Jesteśmy więc w stanie stworzyć układ elektrod, który nie zakłóca procesu gojenia. A po drugie, nie ma konieczności przebywania w szpitalu, żeby skorzystać z urządzenia, może się to odbywać w domu lub w dowolnym innym miejscu – mówi prof. Guillermo Ameer.

Działanie bandaża opiera się na zastosowaniu dwóch elektrod. Zewnętrzna styka się ze zdrowym fragmentem skóry poza raną. Mniejsza, wewnętrzna elektroda ma natomiast styczność z raną. Zabieg, w czasie którego do rany przykładane jest napięcie elektryczne, trwa około 30 min dziennie. Dotychczas naukowcy przeprowadzili testy działania urządzenia na myszach.

– Korzystaliśmy z mysiego modelu cukrzycy ze zblokowanymi ranami ciętymi, co oznacza, że rana była utrzymywana w stanie zbliżonym do obserwowanego u ludzi. W takim przypadku odnotowaliśmy przyspieszenie o 30–33 proc. czasu potrzebnego na zagojenie się rany. Zdecydowanie więc rany zabliźniają się szybciej przy zastosowaniu pola elektrycznego w porównaniu do sytuacji, gdy z niego nie korzystano – podkreśla naukowiec z Northwestern University.

Skrócenie czasu gojenia jest bardzo ważne z uwagi na zmniejszenie w ten sposób ryzyka wystąpienia zakażenia bakteryjnego, bardzo często skutkującego poważnymi powikłaniami przewlekłych ran, z sepsą włącznie.

Działanie bandaża nie tylko pozwala jednak na szybsze gojenie rany, ale też na monitorowanie procesu gojenia. Dzięki modułowi NFC urządzenie może zdalnie, w czasie rzeczywistym przesyłać dane o oporze elektrycznym mierzonym w poprzek rany, którego poziom wskazuje lekarzom, na jakim etapie gojenia znajduje się rana i czy w trakcie leczenia czynione są postępy.

– Zamierzamy zbadać skuteczność naszego bandaża w większym modelu przedklinicznym cukrzycy i ran skórnych. Po potwierdzeniu, że wyniki w zakresie przyspieszenia zabliźniania się ran są podobne, kolejnym etapem będzie przebadanie urządzenia na ludziach, aby przekonać się, czy można znacząco wpłynąć na postępowanie z ranami u pacjentów z cukrzycą – zapowiada prof. Guillermo Ameer.

Leczenie z wykorzystaniem bioresorbowalnych urządzeń elektronicznych jest stosunkowo młodą gałęzią rynku technologii medycznych. Rozwijana jest od 2018 roku, kiedy to opracowano wszczepialne urządzenie bezprzewodowe, przyspieszające regenerację nerwów i poprawiające gojenie uszkodzonego nerwu.

Z danych rządowych wynika, że w Polsce z cukrzycą zmaga się około 3 mln dorosłych osób. Według informacji Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków ryzyko powstania owrzodzeń i ran na stopie w ciągu życia chorego na cukrzycę wynosi 12–25 proc. Nieleczone lub leczone nieskutecznie przewlekłe rany mogą doprowadzić do konieczności amputacji kończyny. 40 proc. amputacji jest przeprowadzanych u osób ze stopą cukrzycową.

źródło: Newseria

Zastosowanie elektroterapii może skutecznie wspomagać leczenie ran w przebiegu cukrzycy. Dotychczas znane rozwiązania wymagały hospitalizacji. Amerykańscy naukowcy opracowali jednak innowacyjny bandaż elektryczny, dzięki któremu czas potrzebny na zagojenie przewlekłej rany można skrócić nawet o jedną trzecią. Częściowo wchłanialne przez organizm urządzenie zostało już przetestowane w mysim modelu cukrzycy. Zespół badawczy przygotowuje się do testów na ludziach.
– Bandaż powstał w wyniku oryginalnego pomysłu, który opierał się na próbie przywrócenia naturalnych właściwości elektrycznych skóry i wykorzystania tych właściwości, aby pomóc w przyspieszeniu reakcji organizmu związanej z gojeniem się ran. W przypadku cukrzycy organizm nie radzi sobie tak dobrze z normalnymi procesami gojenia, więc zadaliśmy sobie pytanie, czy moglibyśmy pomóc w przywróceniu pola elektrycznego, którego ciągłość zostaje przerwana zazwyczaj w wyniku urazu – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje prof. Guillermo Ameer z Wydziału Inżynierii Biomedycznej i Wydziału Chirurgii Northwestern’s McCormick School of Engineering, dyrektor Centrum Zaawansowanej Inżynierii Regeneracyjnej.

Opracowany przez naukowców bezprzewodowy, niewymagający stosowania baterii bandaż dostarcza sygnały elektryczne wspomagające gojenie się ran. Jego twórcy uznali, że urazy mogą zakłócać przepływ sygnałów elektrycznych w organizmie. Stymulacja elektryczna pozwala natomiast przywrócić normalne sygnały ciała, determinując migrację komórek do łożyska rany. Choć elektroterapia stosowana jest w leczeniu już od dawna, to dotychczas nie była ona wykorzystywana do leczenia przewlekłych ran w warunkach innych niż szpitalne.

– Dzięki naszemu rozwiązaniu możemy wyeliminować konieczność wyjmowania elektrody mającej kontakt z raną, ponieważ ta elektroda jest biowchłanialna. Organizm po pewnym czasie ją wchłonie i wydali. Pozwala to na pozostawienie nowej, zregenerowanej tkanki na ranie w stanie nienaruszonym. Można przyłożyć pole elektryczne i nie przejmować się wpływem elektrod na gojenie się rany. Jesteśmy więc w stanie stworzyć układ elektrod, który nie zakłóca procesu gojenia. A po drugie, nie ma konieczności przebywania w szpitalu, żeby skorzystać z urządzenia, może się to odbywać w domu lub w dowolnym innym miejscu – mówi prof. Guillermo Ameer.

Działanie bandaża opiera się na zastosowaniu dwóch elektrod. Zewnętrzna styka się ze zdrowym fragmentem skóry poza raną. Mniejsza, wewnętrzna elektroda ma natomiast styczność z raną. Zabieg, w czasie którego do rany przykładane jest napięcie elektryczne, trwa około 30 min dziennie. Dotychczas naukowcy przeprowadzili testy działania urządzenia na myszach.

– Korzystaliśmy z mysiego modelu cukrzycy ze zblokowanymi ranami ciętymi, co oznacza, że rana była utrzymywana w stanie zbliżonym do obserwowanego u ludzi. W takim przypadku odnotowaliśmy przyspieszenie o 30–33 proc. czasu potrzebnego na zagojenie się rany. Zdecydowanie więc rany zabliźniają się szybciej przy zastosowaniu pola elektrycznego w porównaniu do sytuacji, gdy z niego nie korzystano – podkreśla naukowiec z Northwestern University.

Skrócenie czasu gojenia jest bardzo ważne z uwagi na zmniejszenie w ten sposób ryzyka wystąpienia zakażenia bakteryjnego, bardzo często skutkującego poważnymi powikłaniami przewlekłych ran, z sepsą włącznie.

Działanie bandaża nie tylko pozwala jednak na szybsze gojenie rany, ale też na monitorowanie procesu gojenia. Dzięki modułowi NFC urządzenie może zdalnie, w czasie rzeczywistym przesyłać dane o oporze elektrycznym mierzonym w poprzek rany, którego poziom wskazuje lekarzom, na jakim etapie gojenia znajduje się rana i czy w trakcie leczenia czynione są postępy.

– Zamierzamy zbadać skuteczność naszego bandaża w większym modelu przedklinicznym cukrzycy i ran skórnych. Po potwierdzeniu, że wyniki w zakresie przyspieszenia zabliźniania się ran są podobne, kolejnym etapem będzie przebadanie urządzenia na ludziach, aby przekonać się, czy można znacząco wpłynąć na postępowanie z ranami u pacjentów z cukrzycą – zapowiada prof. Guillermo Ameer.

Leczenie z wykorzystaniem bioresorbowalnych urządzeń elektronicznych jest stosunkowo młodą gałęzią rynku technologii medycznych. Rozwijana jest od 2018 roku, kiedy to opracowano wszczepialne urządzenie bezprzewodowe, przyspieszające regenerację nerwów i poprawiające gojenie uszkodzonego nerwu.

Z danych rządowych wynika, że w Polsce z cukrzycą zmaga się około 3 mln dorosłych osób. Według informacji Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków ryzyko powstania owrzodzeń i ran na stopie w ciągu życia chorego na cukrzycę wynosi 12–25 proc. Nieleczone lub leczone nieskutecznie przewlekłe rany mogą doprowadzić do konieczności amputacji kończyny. 40 proc. amputacji jest przeprowadzanych u osób ze stopą cukrzycową.

źródło: Newseria