Medicalpress

Od 1 października 2026 r. zacznie obowiązywać nowa lista leków refundowanych. Ministerstwo Zdrowia obejmie finansowaniem 24 nowe terapie – 13 onkologicznych i 11 nieonkologicznych, w tym 8 dotyczących chorób rzadkich. Nowe możliwości leczenia obejmą m.in. pacjentów z nowotworami przewodów żółciowych, jelita grubego, żołądka i przełyku, chorobami hematoonkologicznymi, mukowiscydozą, chorobą Duchenne’a oraz zespołem von Hippla-Lindau. To czwarta i ostatnia lista refundacyjna w 2026 roku.

– Dwa tygodnie temu weszło w życie zarządzenie Ministra Zdrowia, które dało nam nowe instrumenty do negocjacji z firmami farmaceutycznymi. W tym czasie rozmawialiśmy z jedenastoma podmiotami. Efekt tych negocjacji to 400 mln zł. Pieniądze te trafią do pacjentów na finansowanie kolejnych terapii – poinformowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.

Minister Kacperczyk zwróciła uwagę na zmiany dotyczące refundacji leków dla seniorów, gdzie zastosowano mechanizm konkurencji i możliwość refundacji tańszego odpowiednika leku. – Proszę o rzetelność. Nie ma potrzeby straszenia seniorów i wywoływania niepokoju. Nasz mechanizm opiera się na nowych narzędziach negocjacyjnych, a nie na usuwaniu leków z list refundacyjnych. Dementuję informacje prasowe i zapewniam, że 1500 leków nie znika i nie zniknie z list senioralnych – podkreślała. Pierwsze odpowiedniki droższych leków to dodatkowe, nowe terapie na liście refundacyjnej. 

W wykazie znalazły się m. in. nowe wskazania onkologiczne związane z rakiem przewodów żółciowych, jelita grubego, nowotworem żołądka i przełyku oraz chorobami hematoonkologicznymi. Pierwszy raz objęto również refundacją terapie celowaną na zespół von Hippla-Lindau.

Nowe wskazania nieonkologiczne to przede wszystkim nowa terapia dla pacjentów z mukowiscydozą, kardiomiopatią w przebiegu amyloidozy, pierwotnym zapaleniem dróg żółciowych, chorobą Duchenne’a i pacjentów pediatrycznych z nadciśnieniem płucnym.

Na nowej liście znalazło się też 10 terapii o ugruntowanej skuteczności dedykowanych w dostępności aptecznej z obszaru endokrynologii.

Wiceminister zdrowia przypomniała, że jest to czwarta, ostatnia w tym roku lista leków refundowanych. – W tym roku objęliśmy refundacją już 90 nowych terapii, w tym 46 onkologicznych, 44 nieonkologiczne i 30 dedykowanych chorobom rzadkim. Aż 1/3 wszystkich nowych terapii dotyczy chorób rzadkich. To terapie, które są najdroższe i bez refundacji pacjent nie miałby możliwości ich sfinansować i podjąć leczenia – zaznaczyła minister Kacperczyk.

W ramach tzw. instrumentów dzielenia ryzyka w tym roku do NFZ wpłynęło 2,4 mld złotych, co pozwoliło na objęcie nowych terapii refundacją i kontynuacje refundacji, które w tym systemie już były. Wpływ z instrumentów dzielenia ryzyka ustalonych w 2026 roku może przekroczyć 3 mld zł.

Co dokładnie pojawi się na październikowej liście?

W onkologii jedną z istotnych zmian będzie rozszerzenie możliwości stosowania pembrolizumabu. Lek zostanie objęty refundacją w pierwszej linii leczenia dorosłych pacjentów z miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym rakiem gruczołowym dróg żółciowych, w skojarzeniu z chemioterapią. Pembrolizumab znajdzie również zastosowanie w leczeniu HER2-ujemnego zaawansowanego lub przerzutowego raka gruczołowego żołądka albo połączenia żołądkowo-przełykowego z ekspresją PD-L1, w skojarzeniu z chemioterapią.

Dla pacjentów z HER2-dodatnim zaawansowanym lub przerzutowym rakiem gruczołowym żołądka lub połączenia żołądkowo-przełykowego z ekspresją PD-L1 refundowane będzie natomiast leczenie pembrolizumabem w połączeniu z trastuzumabem i chemioterapią. Kolejną nową opcją w nowotworach żołądka będzie zolbetuksymab, w skojarzeniu z chemioterapią u dorosłych pacjentów z HER2-ujemnym, miejscowo zaawansowanym nieresekcyjnym lub przerzutowym rakiem gruczołowym żołądka albo połączenia żołądkowo-przełykowego wykazującym obecność klaudyny.

Zmiany obejmą także zaawansowanego raka jelita grubego z mutacją BRAF V600E. Refundacją zostanie objęte skojarzenie enkorafenibu z cetuksymabem w drugiej lub kolejnych liniach leczenia.

Nowe możliwości pojawią się również w leczeniu guzów neuroendokrynnych. Kabozantynib będzie finansowany u dorosłych pacjentów z nieresekcyjnymi lub przerzutowymi, dobrze zróżnicowanymi guzami neuroendokrynnymi, gdy nie mogą być zastosowane inne metody leczenia.

Zmiany w hematoonkologii i pierwsza refundacja w chorobie von Hippla-Lindau

Październikowa lista przyniesie również zmiany w hematoonkologii. Daratumumab w skojarzeniu z bortezomibem, lenalidomidem i deksametazonem – schemat DVRd – będzie dostępny w pierwszej linii leczenia dorosłych chorych na wcześniej nieleczonego szpiczaka plazmocytowego, którzy nie kwalifikują się do autologicznego przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych. Ministerstwo zalicza to wskazanie do terapii chorób rzadkich.

Refundacja zanubrutynibu obejmie natomiast pierwszą linię leczenia w monoterapii u dorosłych, wcześniej nieleczonych pacjentów z przewlekłą białaczką limfocytową z populacji FIT.

Po raz pierwszy finansowanie otrzyma także terapia celowana dla pacjentów z chorobą von Hippla-Lindau. Refundacją zostanie objęty belzutifan w leczeniu dorosłych pacjentów z tą rzadką, uwarunkowaną genetycznie chorobą.

Zmiany dotyczą także raka nerki. Refundowane będzie skojarzenie pembrolizumabu z aksytynibem w pierwszej linii leczenia raka nerkowokomórkowego u dorosłych pacjentów z pośrednim lub niekorzystnym rokowaniem według skali IMDC.

Nowe możliwości w raku płuca, piersi i raku urotelialnym

Ministerstwo Zdrowia przewiduje ponadto możliwość ponownego zastosowania immunoterapii u wybranych chorych na raka płuca, którzy wcześniej otrzymali inhibitor punktów kontrolnych układu odpornościowego w leczeniu radykalnym.

W raku urotelialnym wprowadzona zostanie możliwość zastąpienia cisplatyny karboplatyną w schemacie obejmującym niwolumab, karboplatynę i gemcytabinę. MZ oznacza tę zmianę jako wskazanie off-label.

Rozszerzenie obejmie również leczenie wczesnego hormonozależnego, HER2-ujemnego raka piersi z wysokim ryzykiem nawrotu. Abemacyklib w skojarzeniu z hormonoterapią będzie mógł być stosowany w leczeniu adjuwantowym także u dorosłych pacjentów bez przerzutów do węzłów chłonnych. Również ta zmiana została w prezentacji MZ oznaczona jako wskazanie off-label.

Mukowiscydoza, choroba Duchenne’a i amyloidoza

Istotną część październikowego wykazu stanowią terapie nieonkologiczne, w tym przeznaczone dla pacjentów z chorobami rzadkimi.

W leczeniu mukowiscydozy refundowane będzie skojarzenie deutiwakaftoru, tezakaftoru i wanzakaftoru dla pacjentów powyżej 6. roku życia z co najmniej jedną mutacją inną niż klasy I genu CFTR.

Dla dorosłych chorych z kardiomiopatią w przebiegu amyloidozy transtyretynowej nową refundowaną opcją będzie wutrisyran. Z kolei pacjenci od 4. roku życia z dystrofią mięśniową Duchenne’a, którzy nie utracili zdolności chodzenia, uzyskają dostęp do wamorolonu. Oba wskazania Ministerstwo Zdrowia zalicza do terapii chorób rzadkich.

Wśród nowych terapii znalazły się także dwa leki stosowane w pierwotnym zapaleniu dróg żółciowych – seladelpar i elafibranor. Refundacją objęty zostanie również mirikizumab w leczeniu dorosłych pacjentów z umiarkowaną lub ciężką, czynną postacią choroby Leśniowskiego-Crohna.

Kolejną zmianą jest refundacja glukarpidazy, stosowanej w celu eliminacji toksycznego stężenia metotreksatu w osoczu u dorosłych i dzieci.

Nowe terapie w nefrologii i nadciśnieniu płucnym

Na liście znajdzie się również budezonid przeznaczony dla dorosłych pacjentów z pierwotną nefropatią IgA, spełniających określone w programie kryteria dotyczące białkomoczu.

Zmiany dotyczą także leczenia tętniczego nadciśnienia płucnego u dzieci. Bosentan będzie finansowany u dzieci leczonych traktem Fontana oraz u dzieci ze współwystępującą dysplazją oskrzelowo-płucną, a sildenafil – u dzieci leczonych traktem Fontana. Oba wskazania MZ zalicza do chorób rzadkich.

Rozszerzona zostanie również możliwość stosowania skojarzenia bosentanu z sildenafilem. Terapia skojarzona będzie mogła być rozpoczynana u pacjentów z tętniczym nadciśnieniem płucnym znajdujących się w II lub III klasie czynnościowej według NYHA albo z profilem niskiego lub pośredniego ryzyka.

Pierwsze odpowiedniki i 10 terapii o ugruntowanej skuteczności

Październikowe zmiany nie ograniczają się do nowych terapii i rozszerzeń wskazań. Ministerstwo zapowiedziało także refundację pierwszych odpowiedników pięciu substancji lub połączeń substancji: brywaracetamu w padaczce i encefalopatiach padaczkowych, bupropionu w epizodach depresyjnych i nawracających zaburzeniach depresyjnych, połączenia azelastyny z flutykazonem w alergicznym zapaleniu błony śluzowej nosa, lapatynibu w przerzutowym lub miejscowo zaawansowanym HER2-dodatnim raku piersi oraz seleksypagu w tętniczym nadciśnieniu płucnym.

Osobną kategorię stanowi 10 terapii o ugruntowanej skuteczności klinicznej, wprowadzanych w ramach art. 30a. Wśród nich znalazły się hydroksychlorochina w chorobach reumatologicznych, alfakalcydol w zaburzeniach gospodarki wapniowo-fosforanowej i chorobach metabolicznych kości, dydrogesteron, goserelina, skojarzenie lutropiny alfa z folitropiną alfa, cztery postacie lub połączenia testosteronu oraz adalimumab w leczeniu ropnego zapalenia apokrynowych gruczołów potowych.

Łącznie od początku 2026 roku refundacją objęto 90 nowych terapii – 46 onkologicznych i 44 nieonkologiczne, z czego 30 dotyczy chorób rzadkich. W przypadku październikowego wykazu MZ informuje również o 313 decyzjach dotyczących kontynuacji refundacji.

Pełny wykaz zmian wraz ze szczegółowymi wskazaniami Ministerstwo Zdrowia przedstawiło w prezentacji dotyczącej listy obowiązującej od 1 października 2026 r.:

Prezentacja Ministerstwa Zdrowia: lista leków refundowanych od 1 października 2026 r.

Źródło: MZ

Alkohol kojarzymy z marskością wątroby, uzależnieniem, wypadkami i chorobami układu krążenia. Znacznie rzadziej z rakiem. Tymczasem nowe dane ze Stanów Zjednoczonych pokazują, jak duży może być onkologiczny koszt jego spożywania. W ciągu nieco ponad trzech dekad liczba zgonów z powodu nowotworów przypisywanych alkoholowi wzrosła z 11,3 tys. do ponad 23,1 tys. rocznie. Problem jest tym istotniejszy, że nauka nie pozostawia już większych wątpliwości: alkohol jest substancją rakotwórczą, a z punktu widzenia ryzyka zachorowania na nowotwór nie udało się określić dawki, którą można uznać za bezpieczną.

Analiza opublikowana w „The Lancet Regional Health – Americas” obejmuje okres od 1990 do 2023 roku. W 1990 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano 11 361 zgonów z powodu nowotworów przypisywanych spożyciu alkoholu. W 2023 roku było ich już 23 126. Nie jest to wyłącznie konsekwencja wzrostu i starzenia się populacji. Według autorów analizy po uwzględnieniu zmian demograficznych wskaźnik umieralności wzrósł z 4,54 do 6,90 na 100 tys. mieszkańców, czyli o około 52 proc.

To interesujący sygnał również dlatego, że pojawia się w czasie, kiedy w wielu innych obszarach onkologii obserwujemy odwrotny kierunek. Rozwój diagnostyki, profilaktyki i leczenia pozwala ograniczać umieralność z powodu części nowotworów. W przypadku nowotworów przypisywanych alkoholowi tak wyraźnej poprawy nie widać.

Szczególną uwagę zwracają dane dotyczące raka jelita grubego. Wśród osób w wieku od 20 do 54 lat był on najczęstszą przyczyną zgonów z powodu nowotworów związanych z alkoholem u mężczyzn i drugą u kobiet. To kolejny powód, aby o ryzyku związanym z alkoholem nie mówić wyłącznie w kontekście wieloletniego, intensywnego picia i chorób pojawiających się w starszym wieku.

Mechanizm nie jest przy tym hipotetyczny. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem klasyfikuje napoje alkoholowe jako czynnik rakotwórczy grupy 1. To kategoria oznaczająca, że istnieją wystarczające dowody rakotwórczego działania u ludzi. Nie oznacza ona, że wszystkie znajdujące się w tej grupie czynniki są jednakowo niebezpieczne przy każdej ekspozycji, ale że ich zdolność do wywoływania nowotworów została naukowo potwierdzona.

Związek przyczynowy wykazano w przypadku co najmniej siedmiu lokalizacji nowotworów: jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, wątroby, jelita grubego i odbytnicy oraz piersi u kobiet.

Znaczenie ma sam etanol, niezależnie od tego, czy pochodzi z piwa, wina czy wysokoprocentowego alkoholu. W organizmie jest on metabolizowany między innymi do aldehydu octowego, który może uszkadzać DNA. Alkohol może również zwiększać stres oksydacyjny, wpływać na gospodarkę hormonalną i metabolizm folianów oraz ułatwiać działanie innych substancji rakotwórczych.

Właśnie dlatego coraz trudniej utrzymać popularne rozróżnienie na picie „zdrowe” i „niezdrowe”, przynajmniej jeśli pytamy konkretnie o profilaktykę nowotworów.

WHO wskazuje, że z punktu widzenia ryzyka raka nie ma ustalonego bezpiecznego poziomu spożycia alkoholu. Ryzyko rośnie wraz z ilością wypijanego alkoholu, ale może zwiększać się również przy niewielkim spożyciu. Nie oznacza to oczywiście, że osoba wypijająca okazjonalnie kieliszek wina zachoruje na nowotwór. Mówimy o zmianie prawdopodobieństwa zachorowania, a nie o pewnym skutku u konkretnego człowieka. Z perspektywy zdrowia publicznego różnica jest jednak istotna, ponieważ nawet niewielki wzrost indywidualnego ryzyka, jeśli dotyczy milionów ludzi, może przekładać się na dużą liczbę zachorowań.

Problemem pozostaje świadomość tego ryzyka. Papierosy są społecznie jednoznacznie kojarzone z rakiem. Alkohol nadal funkcjonuje inaczej. Jest częścią spotkań towarzyskich, świętowania i codziennych rytuałów, a jego związek z chorobami nowotworowymi pozostaje znacznie mniej rozpoznawalny. WHO wskazuje, że mniej niż połowa mieszkańców Europy wymienia alkohol jako czynnik ryzyka rozwoju raka. Szczególnie mała jest świadomość związku między spożyciem alkoholu a rakiem piersi.

Ten rozdźwięk między stanem wiedzy naukowej a wiedzą konsumentów zaczyna mieć konsekwencje dla polityki zdrowotnej. WHO/Europe rekomenduje umieszczanie na opakowaniach alkoholu wyraźnych ostrzeżeń o ryzyku nowotworów. W Stanach Zjednoczonych podobny kierunek zaproponował były Surgeon General Vivek Murthy, wskazując na potrzebę aktualizacji ostrzeżeń zdrowotnych na napojach alkoholowych.

Nie jest to wyłącznie spór o etykiety. Dotyczy pytania, czy konsument rzeczywiście posiada informacje pozwalające świadomie ocenić ryzyko produktu, który kupuje. W przypadku tytoniu ostrzeżenie o nowotworach stało się oczywistym elementem polityki zdrowotnej. W przypadku alkoholu podobna informacja w wielu krajach nadal nie dociera do konsumenta w równie bezpośredni sposób.

Jednocześnie profilaktyka nie sprowadza się do wyboru pomiędzy całkowitą abstynencją a dalszym piciem bez zmian. IARC oceniła dowody dotyczące ograniczania i zaprzestawania spożycia alkoholu. Eksperci uznali, że istnieją wystarczające dowody, iż zaprzestanie picia zmniejsza ryzyko raka jamy ustnej i przełyku, a część mechanizmów biologicznych odpowiedzialnych za karcynogenezę związaną z alkoholem jest odwracalna po zaprzestaniu jego spożywania.

Nowe dane z USA są więc czymś więcej niż kolejną statystyką dotyczącą alkoholu. Pokazują konsekwencje czynnika ryzyka, który od dziesięcioleci jest dobrze poznany, ale społecznie nadal nie jest traktowany tak jak inne kancerogeny.

Dyskusja o alkoholu i nowotworach nie musi opierać się na straszeniu ani moralizowaniu. Powinna natomiast opierać się na informacji, której przez lata w debacie publicznej brakowało. Kieliszek wina, piwo i mocny alkohol różnią się smakiem, sposobem konsumpcji i kulturowym znaczeniem. Z punktu widzenia ryzyka nowotworowego łączy je jednak etanol.

A tego organizm nie rozpoznaje jako „umiarkowanego”, „dobrego jakościowo” czy wypitego przy specjalnej okazji.

Endoskopiści z NIO w europejskiej elicie

Klinika Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie otrzymała certyfikat oficjalnego ESGE Training Centre. Certyfikat został przekazany podczas ESGE Days w Mediolanie – jednego z najważniejszych europejskich wydarzeń poświęconych endoskopii przewodu pokarmowego. Uzyskanie statusu oficjalnego ESGE Training Centre oznacza dołączenie NIO-PIB do wąskiego, międzynarodowego grona ośrodków rekomendowanych przez European Society of Gastrointestinal Endoscopy do szkolenia lekarzy w zakresie zaawansowanej endoskopii przewodu pokarmowego m.in. w Niemczech, Francji, Włoszech, Holandii, Belgii, Norwegii i Wielkiej Brytanii.

Uznanie dla Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej

ESGE, czyli European Society of Gastrointestinal Endoscopy, to europejskie towarzystwo naukowe skupiające specjalistów zajmujących się endoskopią przewodu pokarmowego. Jego działalność obejmuje m.in. rozwój standardów, edukację, kształcenie lekarzy, przygotowywanie wytycznych oraz wspieranie współpracy międzynarodowej w tej dynamicznie rozwijającej się dziedzinie medycyny.

Uzyskanie statusu oficjalnego ESGE Training Centre ma dla NIO-PIB szczególne znaczenie. To międzynarodowe potwierdzenie kompetencji Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej w zakresie nowoczesnej endoskopii przewodu pokarmowego, ale także uznanie jej roli jako ośrodka, który nie tylko diagnozuje i leczy pacjentów, lecz również szkoli specjalistów oraz współtworzy rozwój tej dziedziny w Polsce i na świecie.

Endoskopia w onkologii przeszła w ostatnich latach ogromną zmianę. Jeszcze niedawno była kojarzona przede wszystkim z diagnostyką, dziś w wielu sytuacjach staje się również metodą leczenia. W przypadku odpowiednio wcześnie wykrytych zmian nowotworowych przewodu pokarmowego zaawansowane techniki endoskopowe pozwalają usunąć zmianę radykalnie, w sposób małoinwazyjny, bez konieczności wykonywania rozległej operacji chirurgicznej. Dla pacjenta może to oznaczać krótszą hospitalizację, szybszy powrót do sprawności, zachowanie narządu i mniejsze obciążenie leczeniem – mówi prof. Michał Kamiński, kierownik Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej NIO-PIB.

Rozwój endoskopii w NIO-PIB

Rozwój endoskopii onkologicznej w NIO-PIB jest efektem wieloletniej pracy interdyscyplinarnego zespołu. W leczeniu pacjentów kluczowe znaczenie ma nie tylko samo wykonanie zabiegu, ale także właściwa kwalifikacja chorego, ocena stopnia zaawansowania choroby, współpraca z chirurgami, onkologami klinicznymi, radiologami i patomorfologami oraz dokładna ocena materiału po zabiegu. To właśnie pełne zaplecze onkologiczne sprawia, że zaawansowana endoskopia może być w Instytucie wykorzystywana jako element kompleksowego leczenia nowotworów przewodu pokarmowego.

Klinika Gastroenterologii Onkologicznej NIO-PIB specjalizuje się w diagnostyce, profilaktyce i leczeniu endoskopowym nowotworów oraz stanów przednowotworowych przewodu pokarmowego. Obejmuje to m.in. choroby przełyku, żołądka, jelit, trzustki, dróg żółciowych i wątroby. W Klinice wykonywane są zarówno badania diagnostyczne, jak i zaawansowane procedury terapeutyczne, w tym: endoskopowa resekcja śluzówkowa, endoskopowa dysekcja podśluzówkowa, resekcja pełnościenna, ultrasonografia endoskopowa, endoskopowe leczenie chorób dróg żółciowych i trzustki oraz leczenie wybranych zwężeń, krwawień i powikłań w obrębie przewodu pokarmowego. Niedawno zespół wykonał tysięczną operację endoskopową. 

Specjaliści światowej klasy

Na pozycję Kliniki składa się także dorobek jej ekspertów, na czele z prof. dr. hab. n. med. Jarosławem Regułą, który przez wiele lat pełnił funkcję kierownika Kliniki, a obecnie jest jej zastępcą. Profesor Reguła przez lata współtworzył rozwój nowoczesnej gastroenterologii i endoskopii w NIO-PIB, w tym obszar badań przesiewowych raka jelita grubego oraz jakości kolonoskopii.

Prof. dr hab. n. med. Michał F. Kamiński, obecny kierownik Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej, jest z kolei jednym z liderów rozwoju zaawansowanej endoskopii zabiegowej, w tym leczenia wczesnych nowotworów przewodu pokarmowego. Profesor Kamiński nie tylko szkoli endoskopistów na całym świecie, ale także wykonuje najtrudniejsze, a niejednokrotnie pionierskie zabiegi endoskopowe – od Europy po Stany Zjednoczone i Australię. Nie można także pominąć blisko sześćdziesięcioosobowego, zaangażowanego, doświadczonego i ambitnego zespołu, którym profesorowie na co dzień kierują.

Znaczenie zespołu NIO-PIB wykracza jednak poza codzienną praktykę kliniczną. Klinika prowadzi także badania naukowe, uczestniczy w projektach międzynarodowych, publikuje wyniki prac w prestiżowych czasopismach medycznych, w tym „The Lancet” i „The New England Journal of Medicine”, oraz organizuje wydarzenia szkoleniowe dla specjalistów.

Jednym z przykładów jest Warsaw Live Endoscopy – konferencja, podczas której uczestnicy mogą śledzić zaawansowane procedury endoskopowe wykonywane na żywo oraz poznawać praktyczne aspekty nowoczesnej diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego.

Jakość i rozwój 

Certyfikat oficjalnego ESGE Training Centre jest nie tylko wyróżnieniem, ale także potwierdzeniem kierunku, w którym od lat rozwija się Klinika Gastroenterologii Onkologicznej. Należy jednak podkreślić, że to nie tylko uznanie dla doświadczenia zespołu, jakości wykonywanych procedur, aktywności naukowej i dydaktycznej oraz roli Instytutu jako miejsca, w którym nowoczesna endoskopia staje się integralną częścią leczenia onkologicznego. To przede wszystkim doskonała wiadomość dla pacjentów, którzy trafiając do Kliniki, mają dostęp do wiedzy, doświadczenia i technologii rozwijanych w ośrodku o międzynarodowej pozycji.

Certyfikat to także dla NIO-PIB kolejny dowód, że Instytut jest aktywnym uczestnikiem międzynarodowej współpracy na rzecz rozwoju nowoczesnych, precyzyjnych i mniej inwazyjnych metod leczenia. Już wkrótce będą one realizowane w nowoczesnych wnętrzach nowo utworzonego Centrum Chirurgii I Diagnostyki Endoskopowej – projektu finansowanego ze środków Funduszu Medycznego.

Źródło: NIO