Medicalpress

W Polsce żyje już niemal 10 mln osób w wieku 60 lat i więcej. Starzenie się społeczeństwa przestaje więc być problemem jednej grupy pacjentów czy wyzwaniem wyłącznie dla systemu emerytalnego. Dotyczy ochrony zdrowia, opieki długoterminowej, mieszkalnictwa, transportu, rynku pracy, usług społecznych i nowych technologii. Powołana przez premiera Rada do spraw Polityki Senioralnej ma pomóc stworzyć strategię, która połączy te obszary. Najważniejsze pytanie brzmi jednak, czy eksperckie rekomendacje uda się przełożyć na rozwiązania odczuwalne dla seniorów i ich rodzin.

Premier Donald Tusk powołał Radę do spraw Polityki Senioralnej zarządzeniem nr 37 z 9 czerwca 2026 r. Formalnie jest ona organem pomocniczym Prezesa Rady Ministrów. 7 września pełnomocnik rządu do spraw Polityki Senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz wręczyła akty powołania jej 24 członkom i odbyło się pierwsze posiedzenie Rady.

Nie jest to jednak kolejna rada, której sens można oceniać wyłącznie przez pryzmat liczby ekspertów i reprezentowanych przez nich instytucji. Jej powołanie przypada na moment, w którym Polska musi odpowiedzieć na znacznie bardziej fundamentalne pytanie: jak powinno funkcjonować państwo, w którym coraz większą część społeczeństwa stanowią osoby starsze?

Skala wyzwania jest już bardzo duża. W trakcie tegorocznych prac parlamentarnych dotyczących systemu wsparcia osób starszych wskazywano, że w Polsce żyje niemal 10 mln osób w wieku co najmniej 60 lat, a ich liczba będzie rosła. Nie chodzi przy tym wyłącznie o to, że seniorów będzie więcej. Zmieni się struktura potrzeb zdrowotnych i społecznych, wzrośnie znaczenie opieki nad osobami niesamodzielnymi, a coraz więcej rodzin będzie musiało godzić pracę zawodową z opieką nad starszymi bliskimi.

To właśnie dlatego polityka senioralna nie może sprowadzać się do świadczeń pieniężnych, programów aktywizacyjnych czy okazjonalnych działań kierowanych do osób 60+. Potrzebna jest odpowiedź na pytanie, jak możliwie długo utrzymywać samodzielność starszego człowieka, a kiedy zaczyna ją tracić, jak zorganizować wokół niego opiekę, która nie przerzuci całej odpowiedzialności na rodzinę.

Rząd deklaruje, że jednym z najważniejszych zadań nowej Rady będzie udział w przygotowaniu założeń Strategii Polityki Senioralnej.

„Głównym zadaniem Rady jest przełożenie wiedzy i doświadczenia jej członków na założenia projektu Strategii Polityki Senioralnej. Ważne, aby osoby starsze mogły być aktywne, miały potrzebne wsparcie i czuły się bezpiecznie. Niezbędne też jest rozwijanie usług, nowoczesnych technologii w obszarze srebrnej gospodarki. Wszystkie te działania powinna spajać solidarność międzypokoleniowa” – powiedziała podczas pierwszego posiedzenia Marzena Okła-Drewnowicz.

Skład Rady rzeczywiście wskazuje, że problem ma być analizowany szerzej niż tylko z perspektywy pomocy społecznej. Znaleźli się w niej geriatrzy, gerontolodzy, eksperci zdrowia publicznego, opieki długoterminowej, prawa i ekonomii, przedstawiciele samorządów i organizacji senioralnych, a także osoby zajmujące się projektowaniem przestrzeni przyjaznej starzeniu.

Z punktu widzenia ochrony zdrowia szczególnie istotna jest obecność ekspertów, którzy od lat zajmują się geriatrią i organizacją opieki nad osobami starszymi. Wśród członków są między innymi prof. Barbara Bień, specjalistka chorób wewnętrznych i geriatrii, prof. Piotr Błędowski, gerontolog i kierownik badań PolSenior i PolSenior2, prof. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, oraz Magdalena Osińska-Kurzywilk, specjalistka pielęgniarstwa geriatrycznego i psychiatrycznego związana z opieką długoterminową.

To ważne, ponieważ jednym z największych błędów w myśleniu o starzeniu się społeczeństwa jest traktowanie ochrony zdrowia i polityki społecznej jako dwóch oddzielnych systemów. Dla starszego człowieka granica między nimi często nie istnieje. Pacjent po hospitalizacji może nie wymagać już leczenia szpitalnego, ale nadal potrzebować rehabilitacji, pomocy w codziennym funkcjonowaniu, opieki pielęgniarskiej czy dostosowania mieszkania. Jeżeli tych elementów zabraknie, konsekwencją może być utrata samodzielności i kolejna hospitalizacja.

Problem koordynacji opieki nad seniorami jest zresztą dostrzegany również poza nową Radą. W 2026 r. w pracach parlamentarnych wielokrotnie pojawiała się potrzeba budowy bardziej zintegrowanej polityki senioralnej, łączącej profilaktykę, zdrowie i aktywizację. Podczas kwietniowego posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia zwracano uwagę właśnie na brak zintegrowanej strategii uwzględniającej różne potrzeby starzejącej się populacji.

Państwo próbuje równolegle rozwijać inne elementy tego systemu. Program „Aktywni Seniorzy – ASY” na lata 2026–2030 ma budżet 610 mln zł i koncentruje się między innymi na aktywności społecznej i fizycznej osób starszych. W 2026 r. trwały również prace nad zmianami dotyczącymi koordynacji opieki długoterminowej i wsparcia osób starszych.

Nowa Rada będzie więc działała w rzeczywistości, w której inicjatyw dotyczących seniorów już nie brakuje. Wyzwaniem staje się raczej ich połączenie.

Dobrym przykładem jest zdrowie. Starzenie się populacji oznacza wzrost liczby osób z wielochorobowością, ograniczeniami sprawności i potrzebą długotrwałego wsparcia. Jednocześnie skuteczna polityka senioralna powinna zaczynać się znacznie wcześniej, zanim starsza osoba stanie się pacjentem wymagającym intensywnej opieki. Profilaktyka, aktywność fizyczna, rehabilitacja, zapobieganie upadkom, dostęp do transportu czy mieszkanie pozwalające bezpiecznie funkcjonować mogą decydować o tym, jak długo senior zachowa niezależność.

Dlatego interesujący jest również pozamedyczny skład Rady. Dr Agnieszka Labus zajmuje się projektowaniem przestrzeni przyjaznych starzeniu, dr Karolina Jarosz usługami społecznymi i potrzebami starszych mieszkańców obszarów wiejskich, a przedstawiciele samorządów wnoszą doświadczenia z organizowania pomocy tam, gdzie senior rzeczywiście mieszka.

To może okazać się szczególnie istotne. Dostępność świadczenia zapisana w ustawie czy programie nie oznacza jeszcze jego rzeczywistej dostępności. Starszy człowiek musi być w stanie dotrzeć do lekarza, rehabilitacji czy miejsca aktywności społecznej. Problem wykluczenia transportowego seniorów, zwłaszcza na terenach wiejskich, jest już przedmiotem prac sejmowej Komisji Polityki Senioralnej.

Podobnie jest z technologiami. Rozwój cyfrowych usług zdrowotnych i publicznych może ułatwiać życie seniorom, ale może również tworzyć nową barierę dla osób, które nie korzystają sprawnie ze smartfona, aplikacji czy bankowości elektronicznej. Srebrna gospodarka, o której mówi pełnomocnik rządu, będzie więc miała znaczenie tylko wtedy, gdy technologia będzie projektowana wokół rzeczywistych możliwości starszych użytkowników, a nie oczekiwania, że użytkownicy dostosują się do technologii.

Rada ma również korzystać z wyników badań naukowych, wskazywać dobre praktyki i przygotowywać opinie oraz rekomendacje dla polityki państwa. Na jej zastępców przewodniczącej wybrano prof. Martę Podhorecką oraz prof. Piotra Błędowskiego.

Samo powołanie interdyscyplinarnego zespołu nie rozwiąże jednak żadnego z problemów związanych ze starzeniem się społeczeństwa. Rada jest ciałem opiniodawczo-doradczym. Nie zastąpi finansowania świadczeń, zwiększenia liczby specjalistów, rozwoju opieki długoterminowej ani usług lokalnych. Może natomiast zrobić coś, czego w polskiej polityce senioralnej szczególnie potrzeba: pomóc zbudować wspólną koncepcję systemu zamiast kolejnych rozwiązań tworzonych osobno przez ochronę zdrowia, pomoc społeczną, samorządy i administrację centralną.

I właśnie według tego należałoby za jakiś czas oceniać efekty jej pracy. Nie po liczbie posiedzeń, stanowisk czy powołanych zespołów roboczych, ale po tym, czy przygotowywana Strategia Polityki Senioralnej odpowie na bardzo praktyczne pytania. Jak długo starszy człowiek może pozostać samodzielny? Co dzieje się, kiedy tej samodzielności zaczyna brakować? Kto koordynuje wtedy pomoc i gdzie kończy się odpowiedzialność rodziny, a zaczyna odpowiedzialność państwa?

Przy niemal 10 mln osób po 60. roku życia nie są to już pytania dotyczące wyłącznie seniorów. To pytania o to, jak za kilkanaście lat będzie funkcjonował cały polski system ochrony zdrowia i opieki społecznej.

Źródło: KPRM