Medicalpress

Polacy dość dobrze oceniają ogólny stan swojego zdrowia, ale ich odpowiedzi na pytania o szczegóły dotyczące dobrostanu psychicznego i zdrowych nawyków wskazują na szereg problemów – wynika z raportu PZU Zdrowie. 80 proc. badanych deklaruje, że przynajmniej od czasu do czasu odczuwa przewlekłe zmęczenie, w tym 28 proc. twierdzi, że to częste odczucie. Najgorzej swoją kondycję psychiczną oceniają młode pokolenia. Choć Polacy mają coraz większą świadomość zdrowotną, 15 proc. badanych na przestrzeni ostatniego roku nie wykonało żadnego badania profilaktycznego.

– Zdrowie jest jednym z najważniejszych elementów życia Polaków, dlatego wszyscy chcemy wiedzieć, jak ono wygląda. W PZU Zdrowie przygotowaliśmy na ten temat specjalny raport, który dotyczył ponad tysiąca Polaków. 64 proc. z nich ocenia swój stan zdrowia jako dobry i bardzo dobry – mówi w rozmowie z agencją Newseria Czesław Ducki, członek zarządu PZU Zdrowie, współautor raportu.

Według raportu PZU Zdrowie „Epidemia zmęczenia. Polacy nie mają czasu na zdrowie” młodsze pokolenie zdecydowanie częściej deklaruje bardzo dobry stan zdrowia. W grupach 18–24 i 25–29 lat jest to odpowiednio 24 proc. i 23 proc. Ich ocena zdrowia fizycznego jest lepsza niż ocena dobrostanu psychicznego. Jako zły lub bardzo zły określa go 18 proc. w grupie 18–24 lat, a jako dobry lub bardzo dobry – 32 proc.

Odwrotnie jest wśród osób starszych. Respondenci po 60. roku życia najrzadziej deklarują bardzo dobry stan zdrowia (4 proc.), ale jednocześnie najczęściej pozytywnie oceniają swoją kondycję psychiczną (74 proc.).

– Młode pokolenie ma znacznie gorszy dobrostan psychiczny i tutaj widać dużą zmianę in minus. Częściej mają problemy w sferze mentalnej, ale częściej też korzystają z pomocy profesjonalistów, co jest dobrym sygnałem – uważa Czesław Ducki.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy z pomocy psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry korzystał co piąty Polak (21 proc.). W grupach 18–24 lat, 25–29 lat oraz 30–39 lat odsetek ten wyniósł kolejno 29 proc., 32 proc. i 33 proc., podczas gdy wśród osób po 60. roku życia tylko 9 proc. 

Jak wskazuje badanie PZU Zdrowie, nawet dobra deklarowana kondycja nie oznacza braku problemów z energią, stresem czy regeneracją.

– Jako Polacy gorzej oceniamy zdrowie psychiczne niż fizyczne, ale zdrowie to nie tylko brak choroby lub jej nasilenie. To również ryzyko jej wystąpienia, które będzie miało konsekwencje w kolejnych latach. Jeżeli popatrzymy na te parametry głębiej, na środowisko, w jakim żyjemy, stres, przemęczenie, zaburzenia, smutek, ta sytuacja wygląda już znacznie gorzej – podkreśla członek zarządu PZU Zdrowie. – Powinniśmy patrzeć na zdrowie szerzej. To jest też poziom naszego komfortu życia, jeżeli chodzi o sen czy naszą kondycję psychiczną. Nie da się rozpatrywać zdrowia jako fizycznego i psychicznego. Nasza fizykalność wpływa na naszą psychikę i odwrotnie.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy 80 proc. Polaków deklarowało odczuwanie przewlekłego zmęczenia przynajmniej co jakiś czas, w tym 28 proc. często. Tylko 18 proc. badanych przyznało, że w tym okresie go nie odczuwało.

W grupie osób aktywnych zawodowo często obserwowane są stres, przemęczenie i trudności związane z zachowaniem równowagi między pracą a życiem prywatnym. Co trzeci badany pracownik deklaruje, że odczuwa stres związany z pracą co najmniej kilka razy w tygodniu, a 68 proc. przyznaje, że co najmniej czasami pracuje mimo choroby lub złego samopoczucia, które uzasadniałyby odpoczynek lub zwolnienie lekarskie. Jednocześnie dwie trzecie pracowników deklaruje, że doświadcza symptomów wypalenia zawodowego przynajmniej od czasu do czasu.

– To jest bardzo poważny sygnał alarmowy dla nas wszystkich. Przewlekłe zmęczenie i stres przekładają się na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, często to jest kwestia wielu lat, zanim nastąpią objawy choroby – podkreśla Czesław Ducki. – Powinniśmy się zatrzymać, zastanowić się i mieć świadomość, że przewlekłe zmęczenie jest czymś bardzo negatywnym, również w sensie medycznym. Będzie się przyczyniało do powstawania chorób albo nasilało te już występujące.

Respondenci najczęściej śpią 6–7 godzin na dobę (39 proc.) lub między 7 a 8 godzin (28 proc.). Jednocześnie co czwarty badany przesypia nie więcej niż 6 godzin na dobę. Sen trwający ponad 8 godzin deklaruje tylko 7 proc. osób.

– Bardzo ważna jest aktywność fizyczna, która wspiera nasze zdrowie, zmniejsza stres i pozwala odreagować napięcia. Istotne jest też budowanie pozytywnych relacji społecznych. W poszczególnych grupach wiekowych jest to niełatwe. To na pewno jest wyzwanie dla młodych osób, które są bardziej narażone na przewlekłe zmęczenie – wyjaśnia Czesław Ducki.

Zdrowotne obawy Polaków skupiają się głównie wokół chorób, które kojarzą się z najpoważniejszymi konsekwencjami dla życia i codziennego funkcjonowania. Największy niepokój budzą nowotwory (40 proc.). Na drugim miejscu znajduje się utrata sprawności i samodzielności w starszym wieku (33 proc), a podium zamykają choroby serca i układu krążenia (30 proc.).

– Profilaktyka jest jednym z najważniejszych elementów dbania o zdrowie. Co istotne, mamy coraz większą świadomość znaczenia profilaktyki dla naszego zdrowia. Już duża część Polaków wie, że trzeba się badać i to jest dobre dla ich zdrowia w perspektywie długoterminowej – wymienia członek zarządu PZU Zdrowie.

Najczęściej wykonywanym badaniem profilaktycznym wśród Polaków są badania krwi (63 proc.). Jednocześnie 15 proc. badanych deklaruje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie wykonało żadnego z takich badań.

– Profilaktyka ma sens wtedy, kiedy czujemy się zdrowi i nic nam nie dolega. Zależy nam na tym, aby przy zgłaszaniu się na badania diagnostyczne wyłapywać jak najmniejsze zmiany, bo wtedy możemy pójść w głębszą diagnostykę i pokierować pacjenta do konkretnego specjalisty. Wtedy leczenie jest najskuteczniejsze – przypomina Anna Nikołajew-Diak, pielęgniarka i koordynatorka ds. położnictwa w PZU Zdrowie. – W profilaktyce największe znaczenie ma pierwszy kontakt. Bardzo często są nim pielęgniarki i położne. To my częściej widzimy pacjenta niż lekarz i jesteśmy w stanie wyłapać więcej problemów zdrowotnych.

Największymi barierami, które utrudniają wykonywanie badań profilaktycznych, są długi czas oczekiwania na wizytę lub badanie (32 proc.), koszty badań (31 proc.) oraz trudny dostęp do specjalistów (30 proc.). Wśród czynników zniechęcających do wykonywania badań profilaktycznych respondenci wymieniali również brak czasu (20 proc.) i obowiązki zawodowe (10 proc.).

– Z raportu jednoznacznie wynika, że dużą barierą jest dostępność do służby zdrowia. Dlatego zakup pakietów profilaktycznych przez pracodawcę jest bardzo dobrym krokiem. Drugim jest to, co część pracodawców robi, czyli udziela kilku godzin urlopu na badania, żeby pracownik mógł je wykonać w godzinach pracy. To jest bardzo korzystne dla pracownika, ale też w długiej perspektywie dla pracodawcy – tłumaczy Czesław Ducki.

40 proc. badanych uważa, że ich pracodawca dba o zdrowie pracowników, natomiast 41 proc. jest odmiennego zdania. Pracownicy oczekują od pracodawców większego zaangażowania w obszarze zdrowia, szczególnie poprzez rozwój profilaktyki, dodatkowe dni wolne związane ze zdrowiem, wsparcie psychologiczne czy opiekę medyczną dla członków rodziny.

– Nie wolno odkładać profilaktyki na tak zwane jutro. Jutro też będziemy mieć pełny grafik, nie będziemy mieć czasu, natomiast zdrowie nie poczeka. Jako pacjenci powinniśmy się interesować tym, co się dzieje, możemy zgłosić się do programu profilaktycznego, zapytać, będąc przy okazji w przychodni niekoniecznie we własnej sprawie, co jest dla nas dedykowane – radzi Anna Nikołajew-Diak.

Najsilniejszą motywacją do wykonywania badań profilaktycznych jest chęć kontrolowania stanu zdrowia (46 proc.), a jej znaczenie rośnie wraz z wiekiem. Dla młodszych ankietowanych większe znaczenie mają historia chorób w rodzinie, informacje znalezione w mediach oraz wsparcie bliskich. Starsi kierują się natomiast głównie zaleceniami lekarza i własnymi doświadczeniami zdrowotnymi.

– Jeśli zbudujemy wśród młodych osób pozytywne nastawienie do badania się, to jest szansa, że oni później przekażą to dalej swoim dzieciom, osobom z rodziny. W ten sposób będziemy budować wielopokoleniowe pozytywne nastawienie do zdrowia – podkreśla pielęgniarka i koordynatorka ds. położnictwa w PZU Zdrowie. 

Publikacji raportu „Epidemia zmęczenia. Polacy nie mają czasu na zdrowie” – dostępnego na stronie pzuzdrowie.pl – towarzyszyła akcja „Pociąg do Zdrowia” realizowanej przez PZU Zdrowie na dworcach kolejowych w pięciu miastach Polski.  

– W ramach akcji w ciągu jednego dnia przebadaliśmy ok. 700 osób. Mogły one skorzystać z porady specjalistów, kardiologa, dermatologa, ale też pielęgniarki czy dietetyka, mogły wykonać badanie EKG, zbadać poziom glukozy, cholesterolu czy witaminy D – podkreśla członek zarządu PZU Zdrowie. – W ciągu jednego dnia wśród badanych odnieśliśmy ewidentne korzyści. Wykryto jedną chorobę serca u dziecka, dwie osoby miały podejrzenie poważnej choroby onkologicznej i zostały skierowane do dalszej diagnostyki. Wiele zbadanych osób miało negatywne parametry i skierowaliśmy je do dalszego leczenia.

Źrodło: Newseria

System Monitorowania Kształcenia (SMK) opublikował wyniki pierwszego etapu wiosennego naboru na szkolenia specjalizacyjne dla lekarzy i lekarzy dentystów. Z 3905 poprawnie złożonych wniosków, 3043 osoby zostały zakwalifikowane – w tym 2070 w trybie rezydenckim. Największym zainteresowaniem cieszyły się medycyna rodzinna, radiologia, anestezjologia i psychiatria.
W wiosennym postępowaniu kwalifikacyjnym na szkolenia specjalizacyjne złożonych zostało łącznie 3905 poprawnych formalnie wniosków. W ramach pierwszego etapu rekrutacji 3043 osób zostało zakwalifikowanych na wolne miejsca specjalizacyjne: w tym 2070  – w ramach rezydentury i 973 – w trybie pozarezydenckim.

Dziś w Systemie Monitorowania Kształcenia (SMK) zostały opublikowane listy rankingowe lekarzy i lekarzy dentystów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do rozpoczęcia specjalizacji. W tym postępowaniu są dostępne 4263 miejsca w trybie rezydenckim i 7227 miejsc w pozarezydenckim.

W jednym wniosku lekarz lub lekarz dentysta ubiegający się o specjalizację mógł dokonać maksymalnie 15 wyborów wskazując dziedzinę, województwo i tryb (rezydencki lub pozarezydencki). Do każdego wariantu wyboru lekarz mógł wskazać w preferowanej kolejności nie więcej niż 3 jednostki.

Dziedziny, które były najbardziej popularne wśród lekarzy (biorąc pod uwagę liczbę złożonych wniosków w trybie rezydenckim z uwzględnieniem specjalizacji podanej przy pierwszym wyborze):
  1. medycyna rodzinna – 235
  2. radiologia i diagnostyka obrazowa – 206
  3. anestezjologia i intensywna terapia – 197
  4. dermatologia i wenerologia – 196
  5. kardiologia – 183
  6. okulistyka – 174
  7. endokrynologia – 156
  8. chirurgia stomatologiczna – 142
  9. psychiatria – 131
  10. położnictwo i ginekologia – 102
Dziedziny priorytetowe, które cieszyły się największym zainteresowaniem wśród lekarzy w tym postępowaniu (biorąc pod uwagę liczbę złożonych wniosków w trybie rezydenckim z uwzględnieniem specjalizacji podanej przy pierwszym wyborze):
  1. medycyna rodzinna – 235
  2. anestezjologia i intensywna terapia – 197
  3. psychiatria – 131
  4. pediatria – 97
  5. psychiatria dzieci i młodzieży – 96
  6. choroby wewnętrzne – 80
  7. neurologia – 67
  8. chirurgia ogólna – 52
  9. chirurgia onkologiczna 48
  10. geriatria 39
I ETAP POSTĘPOWANIA
Lekarz w terminie 5 dni od dnia publikacji list rankingowych potwierdza za pomocą SMK przyjęcie wskazanej specjalizacji. Brak potwierdzenia uznawany będzie za odstąpienie od postępowania konkursowego w pierwszym etapie i zwolnienie przyznanego miejsca specjalizacyjnego. Lekarz, który nie potwierdził przyjęcia miejsca specjalizacyjnego oraz lekarz, który znalazł się na liście lekarzy niezakwalifikowanych w pierwszym etapie, jest uwzględniany w drugim etapie postępowania.

II ETAP POSTĘPOWANIA
Wyniki kwalifikacji w drugim etapie zostaną opublikowane w dniu następnym po zakończeniu potwierdzania przyjęcia miejsca specjalizacyjnego w SMK oraz na stronach internetowych organów prowadzących postępowanie kwalifikacyjne. Lekarz zakwalifikowany w drugim etapie postępowania potwierdza przyjęcie miejsca specjalizacyjnego, za pomocą SMK w terminie 5 dni od dnia opublikowania listy rankingowej. Brak potwierdzenia uznaje się za odstąpienie lekarza od postępowania kwalifikacyjnego. Decyzja ta ma charakter ostateczny, jeżeli nie zostanie ogłoszony trzeci etap postępowania.
Listy lekarzy zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych zostaną niezwłocznie opublikowane w SMK i na stronach internetowych organów prowadzących postępowanie kwalifikacyjne.

EWENTUALNY – DODATKOWY (trzeci) ETAP POSTĘPOWANIA
W przypadku, gdy po ogłoszeniu ostatecznych list lekarzy zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do odbywania szkolenia specjalizacyjnego pozostaną niewykorzystane miejsca rezydenckie, Minister Zdrowia może podjąć decyzję o przeprowadzeniu dodatkowego etapu postępowania kwalifikacyjnego.

W dodatkowym etapie postępowania kwalifikacyjnego mogą być przyznawane wyłącznie miejsca rezydenckie w priorytetowych dziedzinach medycyny, z puli miejsc szkoleniowych, które nie zostały wykorzystane na wcześniejszych etapach postępowania kwalifikacyjnego.

Minister Zdrowia poinformuje na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia o przeprowadzeniu albo nieprzeprowadzeniu dodatkowego etapu postępowania kwalifikacyjnego w terminie 5 dni od dnia ogłoszenia ostatecznych list lekarzy zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do odbywania szkolenia specjalizacyjnego.

W dodatkowym etapie postępowania kwalifikacyjnego mogą wziąć udział osoby, które spełnią następujące warunki:
1) nie zostaną zakwalifikowane w postępowaniu kwalifikacyjnym (w dodatkowym etapie nie biorą udziału osoby, które potwierdziły przyjęcie miejsca po I albo II etapie postępowania kwalifikacyjnego);
2) wskazały chociaż jeden wariant wyboru obejmujący tryb rezydencki i priorytetową dziedzinę medycyny oraz nie zostały zakwalifikowane na wcześniejszych etapach postępowania na ten wariant (jeżeli dana osoba została zakwalifikowana na dany wariat na wcześniejszych etapach postępowania i nie potwierdziła przyjęcia miejsca, wariant ten nie jest brany pod uwagę w dodatkowym etapie postępowania kwalifikacyjnego).

Materiał pochodzi z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (źródło)
Projektantka wnętrz przyznaje, że był taki czas w jej życiu, kiedy zmagała się z nerwicą lekową i atakami paniki. W konsekwencji w ogóle nie wychodziła z domu i niemal stała się wrakiem człowieka. Na bazie własnych doświadczeń Dorota Szelągowska dobrze wie, że w takiej sytuacji konieczna jest pomoc specjalisty i odpowiednia terapia. Zdaje sobie też sprawę z tego, że osoby, które mają jakieś zaburzenia psychiczne, najczęściej wstydzą się do nich przyznać i tłumią wszystko w sobie, a to może tylko doprowadzić do tragedii.
Dorota Szelągowska nie tylko inspiruje swoich fanów do robienia metamorfoz w mieszkaniach, ale także zaraża widzów pozytywną energią. Niewiele osób ma jednak świadomość, z jakimi problemami borykała się w swoim życiu prywatnym.

– Jest trochę tak, że ludzie pojmują celebrytów jako jakichś bohaterów, którzy mają jedną twarz. Uwielbiają nas szufladkować i mówić na przykład: to jest ta Szelągowska, co ma wkurzający uśmiech i robi wnętrza, albo też słyszałam, że w ogóle nie robię tych projektów – mówi agencji Newseria Lifestyle Dorota Szelągowska. – Natomiast my tak jak każdy człowiek jesteśmy różni, przeżywamy różne rzeczy, czasami to są małe lęki, czasami większe, czasami to są załamania nerwowe, depresje. Jest tego całe spektrum, więc warto o tym głośno mówić, żeby ludzie szukali pomocy, zaczęli chodzić do psychiatry, żeby też uwrażliwić ich bliskich, że to nie jest coś, co sprawia, że ktoś jest gorszy, głupszy. To nas dotyka i to jest wszędzie. Co drugi człowiek w tej chwili cierpi na różne problemy psychiczne.

Projektantka wnętrz nie wstydzi się mówić o swoich problemach i słabościach. Nie ukrywa tego, że ma za sobą trudny moment załamania, kiedy czuła się kompletnie bezsilna, odrzucona i niezrozumiana.

– Dwadzieścia lat temu miałam taki moment, że przez kilka miesięcy w ogóle nie wychodziłam z domu. Po prostu bałam się wszystkiego, miałam lęk, miałam non stop ataki paniki, więc myślę, że sięgnęłam swojego dna – wyznaje.

Ma też świadomość, że sama nie dałaby rady podnieść się z tego. By powrócić do codziennego funkcjonowania, musiała więc skorzystać z pomocy specjalistów.

– Znajduje się dobrego psychiatrę, zapieprza się na terapię, przechodzi się przez iks leków i robi się w sobie porządek. Wychodzenie z tego albo próba utrzymania się na powierzchni – każdy, kto dotknął problemów psychicznych własną głową, będzie wiedział, o co chodzi – to jest ciężka praca. To się nie dzieje w rok czy w dwa lata i naprawdę nie pomogą żadne afirmacje, cudotwórcy ani medytacyjne piosenki z YouTube’a, tylko trzeba iść do specjalisty – podkreśla.

Dorota Szelągowska zdecydowała się publicznie mówić o swoim stanie psychicznym ku przestrodze i by dać wskazówkę oraz nadzieję tym, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji. „Idźcie do psychiatry i na terapię, dajcie sobie pomóc” – napisała w swoich social mediach 23 lutego, w Światowym Dniu Walki z Depresją.

– Najważniejsze to jest zobaczyć światełko w tunelu i wyjść z niego. I czasami taki post głupiej celebrytki w internecie może dać to światełko. Będąc celebrytą, dostajesz w prezencie mnóstwo rzeczy, na które w ogóle nie zasługujesz i nie zapracowałaś. Ludzie do ciebie przychodzą, dają ci prezenty, uśmiechają się do ciebie i twoją powinnością jest też coś dać. I to jest przekroczenie bańki prywatności, granicy, którą ja w sumie lubię stawiać, natomiast wiem, ilu ludziom to moje gadanie pomogło. Więc jeżeli chociaż jedną osobę by to uchroniło, to dla mnie jest to warte całego hejtu, który przyjdzie z drugiej strony – dodaje.

Na depresję cierpi około 280 mln ludzi na świecie. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia do 2030 roku będzie ona najczęściej występującą chorobą na świecie. Szacuje się, że w Polsce choruje na nią ok. 1,2 mln osób.

źródło: newseria

Reforma opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży „przestawiła” dotychczasowy system leczenia „do góry nogami”. Powstały m.in. nowe zawody medyczne, a efekty tej zmiany systemowej specjaliści oceniają pozytywnie.
W trakcie panelu dyskusyjnego „Wczoraj, dziś i jutro. Wyzwania psychiatrii wieku rozwojowego w Polsce”, który odbył się w czasie Forum Ekonomicznego w Karpaczu, wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przypomniał, że celem reformy systemu opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży, było dotarcie z pomocą jak najbliżej młodych pacjentów, ponieważ coraz więcej z nich ma problemy natury psychicznej. Pierwszy poziom leczenia to poradnie psychologiczne i psychoterapeutyczne, do których dziecko i jego rodzice mogą zgłaszać się bez skierowania.

„Nie ma w nich lekarzy psychiatrów, jest psycholog i psychoterapeuta, bo – jak pokazuje życie – nie zawsze pomoc psychiatry jest potrzebna. Takich miejsc w kraju jest 403. To bardzo duża liczba, ale mało osób potrzebujących pomocy o nich wie” – powiedział minister Kraska.

Drugi poziom, gdzie już jest obecny lekarz psychiatra, to Centra Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży – w kraju jest 136 takich ośrodków.

Dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, powiedziała, że 70 proc. młodych pacjentów, którzy zgłaszają się do placówek na pierwszym poziomie referencyjnym, nie wymaga opieki lekarza czy leczenia stacjonarnego, ale pracy w jego „środowisku naturalnym”.

„Założenia reformy były takie, aby ośrodki pierwszego poziomu były jak najbliżej ośrodka zamieszania chorego. Żeby pomóc dziecku czy nastolatkowi, pracujemy nie tylko z nim, ale z całym systemem, w którym funkcjonują. Większość naszych pacjentów, jacy trafiają do oddziałów szpitalnych, gdyby dostała pomoc na wcześniejszym etapie, nie musiałaby być hospitalizowana. I do tego dążymy” – zauważyła dr Anna Lewandowska.

Prof. Małgorzata Janas-Kozik, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii dzieci i młodzieży, przypomniała, że reforma leczenia młodych z problemami psychicznymi, „odwróciła” dotychczasowy system.

„Chcieliśmy, aby opieka nad dzieckiem, nastolatkiem i jego rodziną przeszła do jego środowiska, żeby był do niej równy dostęp na terenie całego kraju. To jedyna reforma w Polsce, która jest reformą systemową, ale ewaluowaną co roku. Budziło to duże kontrowersje naszego środowiska. Po roku działania reformy, kiedy powiedzieliśmy >>sprawdzam<< pewne instytucje zostały zamknięte i oddawały publiczne pieniądze w momencie, kiedy nie został wykonany kontrakt” – wyjaśnia prof. Janas-Kozik.

Prof. Janas-Kozik dodała, że dzięki zmianom powstały nowe specjalizacje: psychoterapeuta dzieci i młodzieży, specjalista z psychologii klinicznej dzieci i młodzieży oraz nowy zawód medyczny – terapeuta środowiskowy dzieci i młodzieży.

Prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy ds. psychiatrii podkreślił, że jeśli dobrze będzie działać profilaktyka oraz opieka psychologiczna, psychoterapeutyczna i psychiatryczna dzieci oraz młodzieży, to może się okazać się, że osoba chora w wieku dziecięcym zanim osiągnie pełnoletność zostanie wyleczona.

„W Polsce wszystkie nowoczesne leki stosowane w psychiatrii na świecie są dostępne i refundowane. Ale problem z nowoczesnymi cząsteczkami jest taki, że są one badane na osobach dorosłych. Trudno sobie wyobrazić, żeby lekarze psychiatrii dzieci i młodzieży nie mieli tych środków w swoim portfolio. Tymczasem są one refundowane są dopiero w przypadku osób dorosłych” – zauważył prof. Gałecki.

Panel „Wczoraj, dziś i jutro. Wyzwania psychiatrii wieku rozwojowego w Polsce” odbył się w ramach Forum Ekonomicznego w Karpaczu 2023, które trwało w dniach 5-7 września.

Źródło: PAP MediaRoom

Wybuch pandemii COVID-19 oraz wojny w Ukrainie, inflacja i kryzys klimatyczny sprawiły, że coraz więcej osób odczuwa chroniczny stres, zmęczenie czy długotrwałe obniżenie nastroju. Z drugiej strony Polacy zaczęli otwarcie rozmawiać o problemach zdrowia psychicznego. – W te dwa lata nadrobiliśmy 15 lat naszej edukacji zdrowia psychicznego – mówi Katarzyna Gryzło, współzałożycielka HearMe.pl i Emplomind. To zaś pociągnęło za sobą rozwój start-upów i innowacyjnych rozwiązań w obszarze mental health.
– Rynek start-upów od początku pandemii, zwłaszcza właśnie w obszarze mental health, bardzo się rozrósł, bo to też był czas, kiedy zaczęliśmy rozmawiać o zdrowiu psychicznym bardziej otwarcie i to nie tylko w naszych domach i rodzinach, ale też w miejscu pracy – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Gryzło. – Najpierw mieliśmy przedłużającą się pandemię, teraz wojnę w Ukrainie. Jesteśmy jako społeczeństwo w XXI wieku bardzo doświadczane różnymi trudnymi wydarzeniami i tym samym jesteśmy też coraz bardziej gotowi, by sięgać po pomoc. To jest na pewno plus tych negatywnych wydarzeń, które mają miejsce.

Na kondycję psychiczną społeczeństwa wpływają m.in. kryzysy zdrowotny, klimatyczny czy polityczne, z którymi mierzymy się w ostatnich latach. Z raportu „Zmęczeni zmęczeniem. Raport o kondycji pracowników polskich organizacji” przeprowadzonego przez Human Power wynika, że ośmiu na 10 respondentów odczuwa zmęczenie, więcej niż co drugi przyznaje, że nie ma siły na hobby, spotkania z bliskimi i ćwiczenia. 41 proc. stwierdza, że czas wolny zdecydowanie nie przynosi im odpoczynku. Życie w ciągłym stresie i zmęczeniu może się przekładać na dolegliwości bólowe i obniżać jakość życia.

Większa otwartość na mówienie o zmęczeniu, stresie czy depresji spowodowała, że Polacy coraz częściej szukają pomocy specjalistów w tym zakresie. Zdają sobie bowiem sprawę z negatywnego wpływu tych problemów na ich życie i relacje. Co więcej, również pracodawcy widzą potrzebę zaangażowania się na rzecz zdrowia psychicznego pracowników. Działania nakierowane na wellbeing zespołów stały się w ostatnich dwóch latach ważnym benefitem pozapłacowym.

 – Rozwiązania technologiczne, które wspierają zdrowie psychiczne pracowników, nareszcie znalazły swoje miejsce na rynku. Pojawiło się wiele firm, które oferują bardzo różnorodne produkty i różne wsparcie, od aplikacji medytacyjnych czy z różnymi webinarami i warsztatami po konsultacje one-to-one z psychologami i terapeutami – wymienia współzałożycielka HearMe.pl i Emplomind.

Jak wyjaśnia, produkty dostępne na rynku można podzielić na dwie grupy. Do pierwszej należą te, które łączą potrzebujących pomocy ze specjalistami: psychologami, psychoterapeutami czy psychiatrami i umożliwiają odbycie konsultacji.

– Czasem są to marketplace’y, innym razem firmy, które mają większą kontrolę nad tym, jacy specjaliści znajdują się w grupie specjalistów – mówi Katarzyna Gryzło. – Jest też dużo rozwiązań typu apki medytacyjne czy programy, które pozwalają samemu popracować nad własnym zdrowiem psychicznym.

Taką pracę umożliwia właśnie HearMe.pl, platforma, która oferuje konsultacje psychologiczne online, webinary i warsztaty dla średnich i dużych firm. Mogą z niej korzystać zarówno pracownicy zdalni, jak i pracujący w biurach.

WHO szacuje, że depresja i stany lękowe mogą mieć znaczący wpływ na światową gospodarkę. Takie zjawiska kosztują ją łącznie 1 bln dol. rocznie w związku z utraconą produktywnością pracowników. Z kolei każdy zainwestowany dolar w leczenie problemów psychicznych daje 4 dol. z tytułu lepszego zdrowia i większej produktywności. Według danych przytaczanych przez Deloitte’a w raporcie „Global Health Care Outlook 2022” od jednej czwartej do połowy światowej populacji doświadcza w którymś momencie swojego życia problemów ze zdrowiem psychicznym. Szacuje się, że do 2030 roku koszty walki z chorobami psychicznymi na świecie będą wynosić ponad 6 bln dol. rocznie.

źródło: newseria

Wybuch pandemii COVID-19 oraz wojny w Ukrainie, inflacja i kryzys klimatyczny sprawiły, że coraz więcej osób odczuwa chroniczny stres, zmęczenie czy długotrwałe obniżenie nastroju. Z drugiej strony Polacy zaczęli otwarcie rozmawiać o problemach zdrowia psychicznego. – W te dwa lata nadrobiliśmy 15 lat naszej edukacji zdrowia psychicznego – mówi Katarzyna Gryzło, współzałożycielka HearMe.pl i Emplomind. To zaś pociągnęło za sobą rozwój start-upów i innowacyjnych rozwiązań w obszarze mental health.
– Rynek start-upów od początku pandemii, zwłaszcza właśnie w obszarze mental health, bardzo się rozrósł, bo to też był czas, kiedy zaczęliśmy rozmawiać o zdrowiu psychicznym bardziej otwarcie i to nie tylko w naszych domach i rodzinach, ale też w miejscu pracy – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Gryzło. – Najpierw mieliśmy przedłużającą się pandemię, teraz wojnę w Ukrainie. Jesteśmy jako społeczeństwo w XXI wieku bardzo doświadczane różnymi trudnymi wydarzeniami i tym samym jesteśmy też coraz bardziej gotowi, by sięgać po pomoc. To jest na pewno plus tych negatywnych wydarzeń, które mają miejsce.

Na kondycję psychiczną społeczeństwa wpływają m.in. kryzysy zdrowotny, klimatyczny czy polityczne, z którymi mierzymy się w ostatnich latach. Z raportu „Zmęczeni zmęczeniem. Raport o kondycji pracowników polskich organizacji” przeprowadzonego przez Human Power wynika, że ośmiu na 10 respondentów odczuwa zmęczenie, więcej niż co drugi przyznaje, że nie ma siły na hobby, spotkania z bliskimi i ćwiczenia. 41 proc. stwierdza, że czas wolny zdecydowanie nie przynosi im odpoczynku. Życie w ciągłym stresie i zmęczeniu może się przekładać na dolegliwości bólowe i obniżać jakość życia.

Większa otwartość na mówienie o zmęczeniu, stresie czy depresji spowodowała, że Polacy coraz częściej szukają pomocy specjalistów w tym zakresie. Zdają sobie bowiem sprawę z negatywnego wpływu tych problemów na ich życie i relacje. Co więcej, również pracodawcy widzą potrzebę zaangażowania się na rzecz zdrowia psychicznego pracowników. Działania nakierowane na wellbeing zespołów stały się w ostatnich dwóch latach ważnym benefitem pozapłacowym.

 – Rozwiązania technologiczne, które wspierają zdrowie psychiczne pracowników, nareszcie znalazły swoje miejsce na rynku. Pojawiło się wiele firm, które oferują bardzo różnorodne produkty i różne wsparcie, od aplikacji medytacyjnych czy z różnymi webinarami i warsztatami po konsultacje one-to-one z psychologami i terapeutami – wymienia współzałożycielka HearMe.pl i Emplomind.

Jak wyjaśnia, produkty dostępne na rynku można podzielić na dwie grupy. Do pierwszej należą te, które łączą potrzebujących pomocy ze specjalistami: psychologami, psychoterapeutami czy psychiatrami i umożliwiają odbycie konsultacji.

– Czasem są to marketplace’y, innym razem firmy, które mają większą kontrolę nad tym, jacy specjaliści znajdują się w grupie specjalistów – mówi Katarzyna Gryzło. – Jest też dużo rozwiązań typu apki medytacyjne czy programy, które pozwalają samemu popracować nad własnym zdrowiem psychicznym.

Taką pracę umożliwia właśnie HearMe.pl, platforma, która oferuje konsultacje psychologiczne online, webinary i warsztaty dla średnich i dużych firm. Mogą z niej korzystać zarówno pracownicy zdalni, jak i pracujący w biurach.

WHO szacuje, że depresja i stany lękowe mogą mieć znaczący wpływ na światową gospodarkę. Takie zjawiska kosztują ją łącznie 1 bln dol. rocznie w związku z utraconą produktywnością pracowników. Z kolei każdy zainwestowany dolar w leczenie problemów psychicznych daje 4 dol. z tytułu lepszego zdrowia i większej produktywności. Według danych przytaczanych przez Deloitte’a w raporcie „Global Health Care Outlook 2022” od jednej czwartej do połowy światowej populacji doświadcza w którymś momencie swojego życia problemów ze zdrowiem psychicznym. Szacuje się, że do 2030 roku koszty walki z chorobami psychicznymi na świecie będą wynosić ponad 6 bln dol. rocznie.

źródło: newseria

10 września 2022 r. w hotelu Warsaw Plaza oraz online odbędzie się I Kongres „Horyzonty w psychiatrii”. Jest to pierwsza po wakacjach konferencja hybrydowa dla lekarzy psychiatrów. Nad Kongresem kierownictwo naukowe objął prof. dr hab. n. med. Filip Rybakowski. Obok znakomitego specjalisty wystąpi szereg ekspertów, a wśród nich prof. dr hab. n. med. Agata Szulc, dr hab. n. med. Anna Mosiołek, lek. med. Paweł Brudkiewicz i inni.
Agenda i pełna lista prelegentów dostępna na stronie:
https://www.horyzontywmedycynie.pl/.

Celem konferencji jest przekazanie praktycznej wiedzy, która przełoży się na pracę w gabinecie. Zaprezentowane zostaną wyniki najnowszych badań i doniesień naukowych w odniesieniu do czterech głównych obszarów tematycznych wydarzenia:

 
ADHD osób dorosłych jest bardzo ważnym wątkiem konferencji i temu zagadnieniu zostanie poświęcona I sesja Kongresu. Prof. dr hab. n. med. Filip Rybakowski poruszy temat przebiegu ADHD wraz z wiekiem i omówi dostępne metody farmakoterapii. Kolejne wystąpienie lek. med. Pawła Brudkiewicza dotyczyć będzie leczenia ADHD u osób dorosłych. Następnym tematem będzie „Współwystępowanie ADHD i zaburzeń psychicznych” – wykład poprowadzi dr n. med. Kajetana Foryciarz.
 
Lekarzu Psychiatro, weź udział w badaniu i zyskaj 10% zniżki na zakup biletu stacjonarnego.
Pod kierownictwem prof. dr. hab. n. med. Filipa Rybakowskiego i prof. dr hab. n. med. Agaty Szulc do 10 sierpnia trwa badanie Wpływ pandemii na zdrowie psychiczne lekarzy psychiatrów [link do badania: https://www.badaniedlalekarzy.com/]. Wyniki badania zostaną zaprezentowane na Kongresie.
 
Organizatorem wydarzenia jest agencja pharmamarketingowa NEO-VINCI oraz Instytut Doskonalenia Klinicznego. Patroni honorowi: Marszałek Województwa Mazowieckiego, Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku.

Wydarzenie pod patronatem Medicalpress.pl.

źródlo: Neo Vinci

 
10 września 2022 r. w hotelu Warsaw Plaza oraz online odbędzie się I Kongres „Horyzonty w psychiatrii”. Jest to pierwsza po wakacjach konferencja hybrydowa dla lekarzy psychiatrów. Nad Kongresem kierownictwo naukowe objął prof. dr hab. n. med. Filip Rybakowski. Obok znakomitego specjalisty wystąpi szereg ekspertów, a wśród nich prof. dr hab. n. med. Agata Szulc, dr hab. n. med. Anna Mosiołek, lek. med. Paweł Brudkiewicz i inni.
Agenda i pełna lista prelegentów dostępna na stronie:
https://www.horyzontywmedycynie.pl/.

Celem konferencji jest przekazanie praktycznej wiedzy, która przełoży się na pracę w gabinecie. Zaprezentowane zostaną wyniki najnowszych badań i doniesień naukowych w odniesieniu do czterech głównych obszarów tematycznych wydarzenia:

 
ADHD osób dorosłych jest bardzo ważnym wątkiem konferencji i temu zagadnieniu zostanie poświęcona I sesja Kongresu. Prof. dr hab. n. med. Filip Rybakowski poruszy temat przebiegu ADHD wraz z wiekiem i omówi dostępne metody farmakoterapii. Kolejne wystąpienie lek. med. Pawła Brudkiewicza dotyczyć będzie leczenia ADHD u osób dorosłych. Następnym tematem będzie „Współwystępowanie ADHD i zaburzeń psychicznych” – wykład poprowadzi dr n. med. Kajetana Foryciarz.
 
Lekarzu Psychiatro, weź udział w badaniu i zyskaj 10% zniżki na zakup biletu stacjonarnego.
Pod kierownictwem prof. dr. hab. n. med. Filipa Rybakowskiego i prof. dr hab. n. med. Agaty Szulc do 10 sierpnia trwa badanie Wpływ pandemii na zdrowie psychiczne lekarzy psychiatrów [link do badania: https://www.badaniedlalekarzy.com/]. Wyniki badania zostaną zaprezentowane na Kongresie.
 
Organizatorem wydarzenia jest agencja pharmamarketingowa NEO-VINCI oraz Instytut Doskonalenia Klinicznego. Patroni honorowi: Marszałek Województwa Mazowieckiego, Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku.

Wydarzenie pod patronatem Medicalpress.pl.

źródlo: Neo Vinci

 
7 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia, a zdrowie psychiczne jest jego integralną częścią. Fundacja Medycyny Prenatalnej im. Ernesta Wójcickiego rozpoczęła kampanię edukacyjną #TydzieńZdrowiaPsychicznego, w ramach której nie tylko zachęca do dbania o swój dobrostan psychiczny, ale także walczy ze stygmatyzacją osób zmagających się z zaburzeniami psychicznymi, jak również przełamuje tabu rozmowy o seksualności w kontekście zdrowia psychicznego.
Nie ma zdrowia, bez zdrowia psychicznego
Każdego roku miliony ludzi na całym świecie słyszą diagnozę zaburzeń zdrowia psychicznego. Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO jest to bardzo powszechna grupa złożonych zaburzeń, które mogą przybierać różne formy − w tym m.in. depresję, zaburzenia lękowe, dwubiegunowe, zaburzenia odżywiania i schizofrenię. Tylko na depresję w naszym kraju choruje ok. 1,5 mln osób. Dodatkowo wyniki badania przeprowadzonego dla UCE Research i Syno Poland w lutym 2022 r. pokazały, że ponad 60 proc. dorosłych ankietowanych Polaków wykazuje różne symptomy depresji. Najczęściej wymieniane to:
W ostatnich latach –  zintensyfikowanych przez okres pandemii – eksperci przekierowują naszą uwagę na rolę profilaktyki, diagnostyki oraz na podjęcie działania w kierunku leczenia psychicznego. Nadal największym wyzwaniem pozostaje nasza niska świadomość społeczna o znaczeniu zdrowia psychicznego – a przed pójściem do psychologa lub do psychiatry najczęściej powstrzymuje nas wstyd. Dlatego w ramach kampanii #TydzieńZdrowiaPsychicznego Fundacja Ernesta Wójcickiego podjęła się edukacji na rzecz dobrostanu psychicznego, aby zwiększyć świadomość i zrozumienie, a jednocześnie zmniejszyć stygmatyzację związaną z tym obszarem.

Razem możemy przełamać stygmatyzację
Pierwszego dnia trwającego już #TygodniaZdrowiaPsychicznego Fundacja Ernesta na Instagramie zainicjowała rozmowę na temat tego, w jaki sposób mówić o zaburzeniach psychicznych.

– Często niestety nie zdajemy sobie sprawy z tego, że bagatelizowanie zaburzeń psychicznych może powodować unieważnienie przeżywanych trudności. Z kolei przyklejanie łatek, czy powielanie stereotypów jest niesprawiedliwe i zwykle niezgodne z tym, jak dane zaburzenie, czy choroba przebiegają. – mówi Aleksandra Stępień, psycholożka Fundacji Ernesta. – Warto, więc dbać o język, który ma ogromne znaczenie w procesie normalizacji zaburzeń psychicznych i może przyczyniać się do obniżania  poziomu lęku u osób w kryzysie psychicznym.

Każdy z nas może włączyć się w walkę ze stygmatyzacją i przyczynić się do normalizacji zaburzeń psychicznych. Jak to zrobić? Przede wszystkim warto zadbać o własną edukację w tym zakresie, sprawdzać fakty, sięgać do rzetelnych źródeł informacji i nie ulegać stereotypom. Gdy jesteśmy świadkami stygmatyzacji osoby zmagającej się z zaburzeniami psychicznymi – reagujmy. Możemy także po prostu głośno mówić o tym, że zdrowie psychiczne jest równie ważne, co zdrowie fizyczne.

#TydzieńZdrowiaPsychicznego
Fundacja Ernesta w ramach kampanii na swoim Instagramie oraz stronie internetowej www.fundacjaernesta.pl przez cały tydzień będzie publikować materiały edukacyjne dot. zdrowia psychicznego, w tym m.in. wywiad z seksuologiem o seksualności w kontekście zdrowia psychicznego. Pojawi się również materiał na temat czerwonych flag, czyli zachowań i emocji, które powinny zaniepokoić nas i naszych bliskich, gdy się pojawiają, a także wskazujący, gdzie wówczas szukać wsparcia. Ponadto psychoterapeuci Fundacji Ernesta przygotowali materiał pt. Psychoterapia od A do Z, w którym przybliżą to, jak wygląda i na czym polega konsultacja u psychoterapeuty.

Misją Fundacji Ernesta jest bezpłatna pomoc psychologiczna kobietom, które doświadczyły trudnej sytuacji okołoporodowej – poronienia, martwego urodzenia, porodu przedwczesnego, osobom, które cierpią z powodu depresji okołoporodowej, a także parom zmagającym się z niepłodnością. I właśnie dlatego zwieńczeniem Tygodnia Zdrowia Psychicznego będzie webinar dotyczący lęku, w którym prowadząca opowie m.in. o tym, czym ten lęk jest i jak sobie z nim radzić.

źródło: Fundacja Ernesta

7 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia, a zdrowie psychiczne jest jego integralną częścią. Fundacja Medycyny Prenatalnej im. Ernesta Wójcickiego rozpoczęła kampanię edukacyjną #TydzieńZdrowiaPsychicznego, w ramach której nie tylko zachęca do dbania o swój dobrostan psychiczny, ale także walczy ze stygmatyzacją osób zmagających się z zaburzeniami psychicznymi, jak również przełamuje tabu rozmowy o seksualności w kontekście zdrowia psychicznego.
Nie ma zdrowia, bez zdrowia psychicznego
Każdego roku miliony ludzi na całym świecie słyszą diagnozę zaburzeń zdrowia psychicznego. Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO jest to bardzo powszechna grupa złożonych zaburzeń, które mogą przybierać różne formy − w tym m.in. depresję, zaburzenia lękowe, dwubiegunowe, zaburzenia odżywiania i schizofrenię. Tylko na depresję w naszym kraju choruje ok. 1,5 mln osób. Dodatkowo wyniki badania przeprowadzonego dla UCE Research i Syno Poland w lutym 2022 r. pokazały, że ponad 60 proc. dorosłych ankietowanych Polaków wykazuje różne symptomy depresji. Najczęściej wymieniane to:
W ostatnich latach –  zintensyfikowanych przez okres pandemii – eksperci przekierowują naszą uwagę na rolę profilaktyki, diagnostyki oraz na podjęcie działania w kierunku leczenia psychicznego. Nadal największym wyzwaniem pozostaje nasza niska świadomość społeczna o znaczeniu zdrowia psychicznego – a przed pójściem do psychologa lub do psychiatry najczęściej powstrzymuje nas wstyd. Dlatego w ramach kampanii #TydzieńZdrowiaPsychicznego Fundacja Ernesta Wójcickiego podjęła się edukacji na rzecz dobrostanu psychicznego, aby zwiększyć świadomość i zrozumienie, a jednocześnie zmniejszyć stygmatyzację związaną z tym obszarem.

Razem możemy przełamać stygmatyzację
Pierwszego dnia trwającego już #TygodniaZdrowiaPsychicznego Fundacja Ernesta na Instagramie zainicjowała rozmowę na temat tego, w jaki sposób mówić o zaburzeniach psychicznych.

– Często niestety nie zdajemy sobie sprawy z tego, że bagatelizowanie zaburzeń psychicznych może powodować unieważnienie przeżywanych trudności. Z kolei przyklejanie łatek, czy powielanie stereotypów jest niesprawiedliwe i zwykle niezgodne z tym, jak dane zaburzenie, czy choroba przebiegają. – mówi Aleksandra Stępień, psycholożka Fundacji Ernesta. – Warto, więc dbać o język, który ma ogromne znaczenie w procesie normalizacji zaburzeń psychicznych i może przyczyniać się do obniżania  poziomu lęku u osób w kryzysie psychicznym.

Każdy z nas może włączyć się w walkę ze stygmatyzacją i przyczynić się do normalizacji zaburzeń psychicznych. Jak to zrobić? Przede wszystkim warto zadbać o własną edukację w tym zakresie, sprawdzać fakty, sięgać do rzetelnych źródeł informacji i nie ulegać stereotypom. Gdy jesteśmy świadkami stygmatyzacji osoby zmagającej się z zaburzeniami psychicznymi – reagujmy. Możemy także po prostu głośno mówić o tym, że zdrowie psychiczne jest równie ważne, co zdrowie fizyczne.

#TydzieńZdrowiaPsychicznego
Fundacja Ernesta w ramach kampanii na swoim Instagramie oraz stronie internetowej www.fundacjaernesta.pl przez cały tydzień będzie publikować materiały edukacyjne dot. zdrowia psychicznego, w tym m.in. wywiad z seksuologiem o seksualności w kontekście zdrowia psychicznego. Pojawi się również materiał na temat czerwonych flag, czyli zachowań i emocji, które powinny zaniepokoić nas i naszych bliskich, gdy się pojawiają, a także wskazujący, gdzie wówczas szukać wsparcia. Ponadto psychoterapeuci Fundacji Ernesta przygotowali materiał pt. Psychoterapia od A do Z, w którym przybliżą to, jak wygląda i na czym polega konsultacja u psychoterapeuty.

Misją Fundacji Ernesta jest bezpłatna pomoc psychologiczna kobietom, które doświadczyły trudnej sytuacji okołoporodowej – poronienia, martwego urodzenia, porodu przedwczesnego, osobom, które cierpią z powodu depresji okołoporodowej, a także parom zmagającym się z niepłodnością. I właśnie dlatego zwieńczeniem Tygodnia Zdrowia Psychicznego będzie webinar dotyczący lęku, w którym prowadząca opowie m.in. o tym, czym ten lęk jest i jak sobie z nim radzić.

źródło: Fundacja Ernesta