Medicalpress
To miało się nigdy nie wydarzyć. Lekarz pogotowia, który zostaje uderzony przez pacjenta. Pielęgniarka, której grożono śmiercią. Ratownik medyczny szarpany na klatce schodowej w czasie próby reanimacji. Brutalna codzienność? Niestety, tak. Z roku na rok rośnie liczba ataków na osoby, które na co dzień udzielają świadczeń zdrowotnych. Coraz więcej skarg trafia też do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, a agresja — słowna i fizyczna — nasila się szczególnie w sytuacjach nagłych, gdzie presja czasu, emocje i brak zrozumienia potrafią eksplodować w nieprzewidywalny sposób.
14 lipca 2025 roku Prokurator Generalny wydał nowe wytyczne, które mają nie tylko ujednolicić, ale i przyspieszyć reakcje organów ścigania w przypadku przemocy wobec medyków. To nie była decyzja oderwana od rzeczywistości. Wcześniejsze spotkania z przedstawicielami Naczelnej Rady Lekarskiej oraz Prokuratury Krajowej jasno pokazały, że dotychczasowe podejście nie nadążało za skalą problemu. „W ocenie autorów dokumentu dotychczasowe wytyczne nie odpowiadały w pełni na wyzwania wynikające z rosnącej liczby napaści. Część regulacji uległa też dezaktualizacji.”

Nowe zalecenia przewidują szereg konkretnych działań. Ich celem jest „sprawna i jednolita reakcja organów ścigania, nieuchronność kary dla sprawców przestępstw wobec medyków, wykorzystania dostępnych narzędzi prawnych, w tym przyspieszonego trybu postępowania.” To jasny sygnał: państwo nie będzie już przyglądać się biernie, gdy lekarz staje się ofiarą.

Wytyczne liczą 13 punktów. Wśród nich znalazły się m.in. „obowiązek niezwłocznego podjęcia czynności w przypadku informacji o przestępstwie wobec medyków, rozważenie zastosowania środków zapobiegawczych wobec sprawców, możliwość orzekania środków kompensacyjnych (np. zadośćuczynienia czy przeprosin), rozpoznawanie takich spraw w trybie przyspieszonym, wnioskowanie o podanie wyroku do publicznej wiadomości, monitorowanie tych spraw na poziomie Prokuratury Krajowej i coroczne raportowanie o ich przebiegu.”

Kluczowe w tych zaleceniach jest również przypomnienie o statusie prawnym medyków. „W dokumencie podkreślono, że osoby udzielające świadczeń zdrowotnych korzystają z ochrony przewidzianej w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych.” W praktyce oznacza to, że napaść na lekarza, pielęgniarkę czy ratownika może być kwalifikowana m.in. z art. 222, 223, 224 lub 226 Kodeksu karnego, a także — przy spełnieniu przesłanek — jako czyn o charakterze chuligańskim.

Szczególną ostrożność prokuratorzy mają wykazywać przy informowaniu mediów. Powinni brać pod uwagę „nie tylko interes społeczny i prewencyjny, ale także dobra osobiste pokrzywdzonych”. Komunikaty muszą jasno wskazywać, że osoby wykonujące zawody medyczne „podlegają szczególnej ochronie prawnej”.

Dla środowisk medycznych to ważny krok — choć zapewne nie ostatni. Agresja wobec medyków przestała być incydentalna. Stała się społecznym problemem, który trzeba rozwiązywać systemowo. Wytyczne Prokuratora Generalnego mogą stać się punktem zwrotnym — pod warunkiem, że będą skutecznie egzekwowane. Tylko wtedy osoby, które ratują życie, przestaną się bać o swoje.

Źródło: RPO