Medicalpress
Każdego roku ponad pół miliona kobiet na świecie zapada na raka szyjki macicy, a około 300 tysięcy umiera (1). W Polsce co roku diagnozę słyszy ok. 2,5 tysiąca kobiet. Umiera ponad połowa z nich(2). Szczepienie przeciwko HPV może je skutecznie uratować. Szczepienia profilaktyczne stanowią jedną z najbardziej wartościowych zdobyczy nauki i medycyny. Uratowały życie i zdrowie milionom dzieci i dorosłych, pozwalając dożyć szczęśliwej starości i uniknąć kalectwa z powodu wielu chorób, które w znacznej części dzięki szczepieniom zostały niemal całkowicie wyeliminowane. Szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego to ogromne osiągnięcie w dziedzinie profilaktyki onkologicznej, które zmniejsza ryzyko zachorowania nie tylko na raka szyjki macicy, ale także wiele innych chorób nowotworowych u obydwu płci. Skuteczności i bezpieczeństwa szczepień przeciwko HPV dowodzą liczne badania.
Dane brytyjskie wskazują na zmniejszenie ryzyka zachorowania na inwazyjnego raka szyjki macicy u około 87-97 procent u dziewcząt zaszczepionych w wieku 12-13 lat (3). Podobne wyniki dały dane szwedzkie, pokazujące redukcję zachorowalności na raka szyjki macicy o 90 procent wśród dziewcząt zaszczepionych w wieku od 6 do 17 lat (4). W Australii, osiem lat po wprowadzeniu populacyjnych szczepień przeciwko HPV, stwierdzono zmniejszenie częstości występowania przedwczesnych porodów oraz noworodków z niską masą urodzeniową, co związane jest ze zmniejszeniem częstotliwości zabiegów resekcyjnych na szyjce macicy (5). Co więcej, szczepienia przeciw HPV wpływają również na zmniejszenie zachorowań na inne nowotwory związane z tym wirusem, jak nowotwory regionu głowy i szyi, pochwy, sromu, odbytu a zatem nowotworów, które mogą dotknąć całą populację (6).

Niestety w Polsce, w pierwszym roku realizacji, program szczepień populacyjnych przeciwko HPV objął tylko około 20 % docelowej kohorty dziewcząt i chłopców. Jest to wynik niezadowalającym zarówno w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów świata, jak i celów Światowej Organizacji Zdrowia (90%) (7) oraz założeń Narodowej Strategii Onkologicznej (60%) na rok 2028 (8) . Większość krajów Unii Europejskiej prowadzi powszechne programy szczepień p/HPV a np. na Węgrzech wg informacji z Narodowego Instytutu Raka z Budapesztu poziom wyszczepialności w dwóch rocznikach dziewczynek i chłopców przekracza 80%.

Pragniemy zauważyć, iż opublikowano wysokiej jakości dane naukowe potwierdzające niższy odsetek ryzykownych zachowań seksualnych u dzieci zaszczepionych p-HPV w stosunku do tych niezaszczepionych (9). Wynika to najpewniej z wyższej świadomości prozdrowotnej u nastolatków i ich rodziców, podejmujących świadome decyzje o zaszczepieniu swoich dzieci.

Planowane przez Ministerstwo Zdrowia obniżenie granicy wieku dzieci w programie szczepień oraz wprowadzenie dobrowolnych szczepień do szkół, nie ma więc na celu wczesnego inicjowania życia seksualnego wśród nieletnich, lecz wydłużenie czasu na realizację programu do kilku lat, co powinno przełożyć się na większą dostępność i wyższy odsetek objęcia szczepieniami, a docelowo w przyszłości – zmiejszenie zachorowalności na nowotwory wywoływane przez HPV u zaszczepionych dorosłych. Kraje, które realizują szczepienia w szkołach (np. Australia i niektóre regiony Belgii) osiągają najwyższe odsetki zaszczepionych. Bazując na pozytywnych doświadczeniach krajów wysoko rozwiniętych, plany Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie należy zatem uznać za zasadne.

Podczas Kongresu HPV – konferencji naukowej, która miała miejsce w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie w ubiegłym roku, Prezes Międzynarodowego Towarzystwa Wirusów Brodawczaka – organizacji zrzeszającej wielu naukowców o ogromnym wkładzie w postęp medycyny i profilaktyki – Prof. Susan Garland omawiając sukces programu szczepień w Australii mówiła o konieczności „zdjęcia odium choroby wenerycznej” z zakażeń HPV. Dzięki m.in. takim działaniom Australia jest bliska wyeliminowania raka szyjki macicy w ciągu kilkudziesięciu lat (10).

Zakażenia HPV pomimo, że należą do infekcji przenoszonych drogą kontaktów seksualnych, nie stanowią choroby wenerycznej m.in. ze względu na bezobjawowy przebieg i samoistną regresję w ponad 90% przypadków. Badania na obecność HPV nie są rekomendowane i nie stanowią składowych zestawów badań laboratoryjnych przy podejrzeniu chorób przenoszonych drogą płciową. Diagnostyka HPV HR jest aktualnie najbardziej czułą metodą badań przesiewowych w kierunku stanów przedrakowych i raka szyjki macicy w programach profilaktyki. W najbliższym czasie planowane jest jej wprowadzenie także w Polsce. Badania na obecność HPV HR mają aktualnie potwierdzone zastosowanie na świecie tylko do skriningu i diagnostyki zmian szyjki macicy a nie do diagnostyki chorób przenoszonych drogą kontaktów seksualnych.

Szczepionki przeciwko HPV posiadają rekomendację Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i według stanowiska ekspertów z 2020 roku powinny stanowić integralny element kompleksowej profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce (11), co popiera Polskie Towarzystwo Onkologiczne niniejszym stanowiskiem.

W imieniu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego:
Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski – Przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego
Dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, prof. NIO-PIB – kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy

1 Bruni, L., Albero, G., Serrano, B., et al. (2019). ICO/IARC Information Centre on HPV and Cancer (HPV Information Centre). Human Papillomavirus and Related Diseases in the World. Summary Report 22 January 2019. Pozyskano z: https://hpvcentre.net/statistics/reports/XWX.pdf,
2 Krajowy Rejestr Nowotworów, Nowotwory złośliwe w Polsce w 2021 roku, dostęp: https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2024-02/0_krn-2023-book-2024-02-13-pass.pdf
3 Falcaro M, Castañon A, Ndlela B, Checchi M,Soldan K, Lopez-Bernal J, Elliss-Brookes L,SasieniP. The effects of the national HPV vaccination programme in England, UK, on cervical cancer and grade 3 cervicalintraepithelial neoplasia incidence: a register-based observational study. Lancet. 2021 Dec 4;398(10316):2084-2092. doi: 10.1016/S0140-6736(21)02178-4. Epub 2021 Nov 3. PMID: 34741816. 
4 Lei J, Ploner A, Elfström KM, Wang J, Roth A, Fang F, Sundström K, Dillner J, Sparén P. HPV Vaccination and the Risk of Invasive Cervical Cancer. N Engl J Med. 2020 Oct 1;383(14):1340-1348. doi: 10.1056/NEJMoa1917338. PMID: 32997908.
5 Yuill S, Egger S, Smith M, Velentzis L, Wrede CD, Bateson D, Canfell K. Has Human Papillomavirus (HPV) Vaccination Prevented Adverse Pregnancy Outcomes? Population-Level Analysis After 8 Years of a National HPV Vaccination Program in Australia. J Infect Dis. 2020 Jul 6;222(3):499-508. doi: 10.1093/infdis/jiaa106. PMID: 32386228.
6 Chaturvedi AK, Graubard BI, Broutian T, Pickard RKL, Tong ZY, Xiao W, Kahle L, Gillison ML. Effect of Prophylactic Human Papillomavirus (HPV) Vaccination on Oral HPV Infections Among Young Adults in the United States. J Clin Oncol. 2018 Jan 20;36(3):262-267. doi: 10.1200/JCO.2017.75.0141. Epub 2017 Nov 28.
PMID: 29182497; PMCID: PMC5773841.
7 https://www.who.int/publications/i/item/9789240014107
8 https://www.gov.pl/web/zdrowie/narodowa-strategia-onkologiczna-nso
9 Madhivanan P, Pierre-Victor D, Mukherjee S, Bhoite P, Powell B, Jean-Baptiste N, Clarke R, Avent T, Krupp K. Human Papillomavirus Vaccination and Sexual Disinhibition in Females: A Systematic Review. Am J Prev Med. 2016 Sep;51(3):373-83. doi: 10.1016/j.amepre.2016.03.015. Epub 2016 Apr 26. PMID: 27130864.
10 Hall MT, Simms KT, Lew JB, Smith MA, Brotherton JM, Saville M, Frazer IH, Canfell K. The projected timeframe until cervical cancer elimination in Australia: a modelling study. Lancet Public Health. 2019 Jan;4(1):e19-e27. doi: 10.1016/S2468-2667(18)30183-X. Epub 2018 Oct 2. PMID: 30291040.
11 Andrzej Nowakowski, Robert Jach, Leszek Szenborn, Mariusz Bidziński, Teresa Jackowska, Jan Kotarski, Agnieszka Mastalerz-Migas, Aneta Nitsch-Osuch, Jarosław Pinkas, Włodzimierz Sawicki, Piotr Sieroszewski, Maciej Stukan, Jacek Wysocki. Ginekologia i Perinatologia Praktyczna 2022;7(2):81-91)

źródło: Polskie Towarzystwo Onkologiczne

Polska dołączyła do krajów, które rekomendują ochronę WSZYSTKICH niemowląt przed wirusem RS. Polskie Towarzystwo Wakcynologii opublikowało zalecenia, które mówią, że jednodawkowe uodpornienie bierne powinny otrzymać wszystkie niemowlęta w 1. roku życia niezależnie od obecności chorób współistniejących, a w przypadku wystąpienia czynników ryzyka ciężkiej infekcji również dzieci do 2. roku życia w drugim dla nich sezonie zakażeń. Według ekspertów profilaktyka bierna przeciwko RSV powinna być wpisana do Programu Szczepień Ochronnych (PSO), jako kolejna forma ochrony przed chorobami zakaźnymi. Żeby jednak nie wprowadzać w błąd rodziców, bo uodpornienie bierne to nie szczepienie, zalecana jest zmiana nazwy z PSO na Program Uodpornienia.
Wirus RS, czyli syncytialny wirus nabłonka oddechowego jest najczęstszą przyczyną ciężkich infekcji dolnych dróg oddechowych u niemowląt do 1. roku życia, a styczność z nim będą miały wszystkie dzieci przed ukończeniem 2. roku życia. Aż 94% dzieci hospitalizowanych w Polsce

z powodu infekcji RSV nie należy do grup ryzyka i urodziła się o czasie. To potwierdza skuteczność profilaktyki biernej, jaką objęte są w Polsce dzieci z grup ryzyka, ale ta grupa stanowi jedynie 1,5% populacji, a więc profilaktyką należy objąć szerszą grupę, a zwłaszcza najmłodsze dzieci w wieku poniżej 1. roku życia.

Nowe preparaty, przeciwciało monoklonalne i szczepionki, które pojawiły się w ostatnim czasie pozwalają ochronić wszystkie dzieci przed wirusem RS. Nie mam żadnych wątpliwości, że należy z nich korzystać, tym bardziej, że są już dane z krajów, w których wprowadzono ochronę populacyjną w poprzednim sezonie zakażeń i które jednoznacznie potwierdzają jej skuteczność. Przykładem jest Hiszpania (Katalonia), gdzie o 87% zmniejszyła się liczba hospitalizacji z powodu infekcji RSV, o 90% zmniejszyła się liczba przyjęć na oddział intensywnej terapii z powodu zapalenia oskrzelików i o 60% spadła liczba przypadków zapalenia płuc o etiologii RSV. Te liczby mówią same za siebie, dlatego Polskie Towarzystwo Wakcynologii rekomenduje, aby jak najszybciej wprowadzić ochronę przed wirusem RS w całej populacji dzieci w Polsce – powiedział prof. dr n. med. Jacek Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Według PTW dzieci urodzone we wrześniu i kolejnych miesiącach w trakcie trwania sezonu zakażeń RSV powinny otrzymać preparat tuż po urodzeniu, przed opuszczeniem szpitala czy oddziału porodowego, a niemowlęta urodzone przed wrześniem, a więc przed sezonem zakażeń danego roku mogą otrzymać preparat u pediatry lub lekarza rodzinnego.

Co z dziećmi, które kwalifikują się do obowiązującego programu lekowego?
W przypadku dostępności jednodawkowej profilaktyki biernej (nirsewimab) Polskie Towarzystwo Wakcynologii zaleca, aby została ona podana zamiast paliwizumabu niemowlętom z grup wysokiego ryzyka, które kwalifikują się do obecnie obowiązującego programu lekowego B.40.

Szczepienia kobiet w ciąży
Ochrona przed RSV możliwa jest nie tylko poprzez podanie dziecku przeciwciał monoklonalnych, ale również poprzez zaszczepienie kobiety w ciąży, która przez łożysko przekaże dziecku przeciwciała wytworzone przez jej organizm w ostatnim trymestrze ciąży. Polskie Towarzystwo Wakcynologii zaleca więc każdej kobiecie w ciąży szczepienie przeciwko RSV, ale także przeciwko grypie i krztuścowi. Co więcej szczepienie matki w ciąży nie powinno być powodem wykluczenia dziecka z profilaktyki biernej za pomocą jednodawkowego przeciwciała monoklonalnego.

Program Uodpornienia zamiast Programu Szczepień Ochronnych
Jedną z możliwości finansowania jednodawkowego uodpornienia biernego może być wpisanie tego preparatu do Programu Szczepień Ochronnych, bo choć mechanizmem działania różni się od szczepionki (jest to gotowe przeciwciało, a nie preparat, który stymuluje organizm do  wytworzenia przeciwciał) to spełnia tę samą funkcję – zapewnia odporność nabytą, a więc wpływa na zdrowie i dobrostan populacji. W przypadku wprowadzenia tego uodpornienia do Programu Szczepień Ochronnych Polskie Towarzystwo Wakcynologii zaleca, aby zmienić jego nazwę na Program Uodpornienia.

W związku z tym, że do profilaktyki chorób zakaźnych służą już nie tylko szczepionki, ale też przeciwciała monoklonalne jako Polskie Towarzystwo Wakcynologii rekomendujemy zmianę nazwy „Programu Szczepień Ochronnych” na „Program Uodpornienia”, po to, aby ująć w nim wszystkie metody  profilaktyki chorób zakaźnych, a więc także przeciwciała monoklonalne. Aktualnie istnieje możliwość uodpornienia biernego  wszystkich dzieci przeciwko RSV, właśnie przy pomocy przeciwciała monoklonalnego  – nirsewimab. Do tej pory stosowano przeciwciała monoklonalne jedynie u dzieci z grup ryzyka, np. u wcześniaków. Mamy nadzieję, że w kolejnym sezonie RSV zostanie wdrożony Program Profilaktyki Zdrowotnej zaproponowany przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne, a w przyszłości zmiany legislacyjne zmienią PSO w Program Uodpornienia. Zalecamy zmianę nazwy programu także po to, aby uniknąć wątpliwości, przede wszystkim ze strony rodziców, bo przeciwciało monoklonalne to nie szczepienie, choć forma podania jest taka sama – iniekcja domięśniowa  – powiedziała dr n. med. Ilona Małecka, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Rekomendacje dotyczące ochrony wszystkich dzieci przed wirusem RS wydały już w Europie Austria, Belgia, Francja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia, Szwajcaria i Wielka Brytania, a na świecie Chile i USA. Polska właśnie dołączyła do tego grona. Mamy nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia weźmie je pod uwagę i jak najszybciej wprowadzi program, który pozwoli ochronić wszystkie dzieci przed RSV w nadchodzącym sezonie zakażeń.
 
źródło: PTW
W Polsce szczepienia dzieci i młodzieży przeciw wirusowi HPV, odpowiedzialnemu m.in. za zachorowania na raka szyjki macicy, są na o wiele niższym poziomie niż w innych UE. Podczas gdy m.in. w Szwecji i w Portugalii zaszczepiono już 90 proc. docelowej populacji, w Polsce jest to zaledwie 20 proc. W jaki sposób to zmienić zastanawiali się eksperci podczas debaty „Zmiany prawne niezbędne dla poprawy efektywności programu szczepień przeciwko HPV”.
Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji, członek zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP,) powiedział podczas czwartkowej debaty, że zachorowania na nowotwory to osobiste dramaty tych, których choroba dotknęła, ale z punktu widzenia „bezdusznej gospodarki” są to też koszty idące w biliony dolarów w skali światowej. Dlatego państwa Unii Europejskiej, w ramach profilaktyki chorób nowotworowych, stworzyły min. plan walki z wirusem HPV, który odpowiada m.in. za zachorowanie na raka szyjki macicy oraz nowotwory głowy i szyi.

„Jesteśmy w Polsce rok po wprowadzeniu powszechnego programu bezpłatnych szczepień przeciw HPV dla nastolatków, ale rezultaty, które osiągamy w ramach tego programu, daleko odbiegają od tego, czego byśmy sobie życzyli. Okazuje się, że zaledwie co piąty uprawniony nastolatek skorzystał z takiego szczepienia i tylko 30 procent jednostek Podstawowej Opieki Zdrowotnej zdecydowało się dołączyć do programu” – powiedział dyrektor Bińkowski.

Wirusy brodawczaka ludzkiego (ang.: human papillomavirus – HPV) należą do rodziny tzw. wirusów brodawczaka. Dotychczas sklasyfikowano ich ponad 200. Z punktu widzenia zagrożenia chorobotwórczego dla człowieka największą rolę odgrywają tzw. anogenitalne genotypy HPV. Są one zaliczane do najczęściej występujących u człowieka infekcji przenoszonych drogą kontaktów płciowych przez osoby płci obojga i powodują nowotwory narządów płciowych, ale także odbytu, gardła i krtani.

Program Unii Europejskiej Beating Cancer Plan zakłada, że do 2030 r. przeciw HPV zostanie zaszczepionych 90 proc. nastoletnich dziewczynek, a w szczepieniach chłopców nastąpi „istotny wzrost”. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) obecnie blisko 90 proc. zaszczepienia docelowej populacji w krajach europejskich nastąpiło w: Niemczech, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji oraz w Norwegii. Średnia wyszczepialność dla państw, w których funkcjonują programy takich szczepień, wynosi 44 proc.

Tymczasem w Polsce, gdzie powszechny program szczepień przeciw HPV młodzieży po ukończeniu 11. roku życia do ukończenia 14. roku życia. został wprowadzony w czerwcu 2023 r., do końca ub.r. zaczepiło się zaledwie ok. 20 proc. docelowej populacji. Program zaś realizuje obecnie zaledwie nie więcej niż 30 proc. przychodni Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ). Eksperci, którzy uczestniczyli debacie, zwracali uwagę, że tak mała liczba jednostek POZ wynika ze skomplikowanego sposobu realizacji programu, raportowania wykonanych szczepień i ich rozliczania.

Prof. Teresa Jackowska, pediatra, specjalistka onkologii i hematologii dziecięcej, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, podczas debaty podkreśliła, że Polska wobec innych krajów jest 18 lat „do tyłu”, dlatego że szczepionka została zarejestrowana i wprowadzona do stosowania na świecie w końcu 2006 r.

„Nie możemy się porównać do krajów takich jak Australia i Szwecja, które mają już plan eliminacji raka szyjki macicy. Jesteśmy w Polsce opóźnieni, a liczba kobiet, która co roku choruje na raka szyjki macicy, jest stale podobna. Jeśli kobieta zarażona wirusem rodzi dziecko, to przekazuje mu tego wirusa. Wobec planów, żeby zaszczepiło się chociaż 60 procent dzieci i młodzieży, to widać, że realizacja jest bardzo zła” – oceniła prof. Jackowska.

Dodała, że niechęć do szczepień przeciw HPV może mieć również związek z fałszywą tezą, że szczepienia przeciw temu wirusowi „promowały rozwiązłość seksualną” wśród młodzieży.

Prof. Tomasz Sobierajski, socjolog, kierownik Ośrodka Badań Socjometrycznych Uniwersytetu Warszawskiego powiedział, że podczas przeprowadzonego badania najpierw 30 proc. respondentów – rodziców – deklarowało chęć zaszczepienia dziecka przeciw HPV, ale kiedy w kolejnym punkcie badania wyjaśniono, jakie choroby powoduje ten wirus, gotowość zaszczepienia dziecka zadeklarowało już 60 proc. badanych.

„To pokazuje, jak znikoma wśród rodziców jest wiedza na temat tego wirusa” – dodał profesor.

Prof. Sobierajski zaznaczył, że częstotliwość występowania nowotworów nosa i gardła pochodzących od wirusa HPV u osób do 40. roku życia w czasie ostatniej dekady wzrosła o 30 proc.

„To są zatrważające dane” – zaznaczył.

ZPP postuluje więc wprowadzenie zmian, które spowodowałyby poprawę tego stanu rzeczy. Chodzi m.in. o zmianę stanu prawnego, zgodnie z którym zalecane szczepienia przeprowadzają tylko ci świadczeniodawcy, z którymi Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł umowy na te świadczenia. ZPP proponuje, aby istniał obowiązek lekarzy POZ realizacji szczepienia przeciw HPV. W efekcie chętny na zaszczepienie mógłby to zrobić w dowolnym ośrodku POZ.

„Jeżeli chcemy, żeby szczepienie było masowe, to taką szczepionkę musi zakontraktować rząd. Mamy taką szansę, rząd zamówił szczepionki. Ale kiedy zaczynamy kampanię na rzecz szczepień, musimy zapewnić chętnym możliwość, aby się takie szczepienia odbyły. W wypadku szczepień przeciw grypie udało się doprowadzić do tego, żeby także szczepiono w aptekach. W wypadku covidu szczepiono dosłownie wszędzie” – zauważyła Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”.

Kolejna zmiana postulowana przez ZPP dotyczy sprawozdań składanych przez POZ – obecnie muszą być raportowane zdarzenia medyczne oraz dane rozliczeniowe. Nowe rozwiązanie proponowane przez resort zdrowia zakłada połączenie tych dwóch systemów dopiero do 2027 r. ZPP proponuje przyspieszenie tego rozwiązania tak, aby funkcjonowało już w II kwartale 2025 r.

ZPP postuluje również wprowadzenie systemów motywacyjnych dla tych POZ, które prowadziłyby szczepienia przeciw HPV np. poprzez zwiększenie wyceny świadczenia.

Kolejne postulaty dotyczą uregulowania możliwości przeprowadzania szczepień w szkołach, a także uregulowania kwestii dotyczącej zgody rodzica lub opiekuna na dokonanie takiego szczepienia.

„Jestem zwolenniczką tego, aby te szczepienia były przeprowadzane w szkołach, tam, gdzie jest to możliwe. Może to nie jest dobry przykład na polskie warunki szkolne i tego nie proponujemy, ale według danych z USA sprawdza się mechanizm, który polega na tym, że wydanie świadectwa jest uzależnione od zaszczepienia dziecka. W Europie najlepsza wyszczepialność jest w tych krajach, które wprowadziły szczepienia w szkołach” – zaznaczyła prof. Jackowska.

Adwokat Katarzyna Bondaryk z kancelarii prawnej Katarzyna Bondaryk, powiedziała, że jej zdaniem Ministerstwo Zdrowia, jeśli chodzi o szczepienia przeciw HPV nie zamierza przeprowadzać zmian legislacyjnych, ale wykorzystać istniejące rozwiązania, interpretując je w inny sposób niż dotychczas.

„Mówimy o szczepieniach w szkołach, ale nie będzie tego robiła pielęgniarka szkolna, tylko lekarz POZ. Szkoła stanie się tylko miejscem wykonania szczepienia, nie będzie tego organizować. Jak włączyć dyrekcję do współpracy z POZ? Z drugiej strony POZ musi być zainteresowane przeprowadzaniem takich szczepień. Jak finansowo ma być to rozwiązane? Kto ma wypełniać dokumentację” – pytała Katarzyna Bondaryk.

Edyta Książek, członek zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego zaznaczyła, że w szkołach, w programach nauczania, znajdują się informacje o różnych szczepieniach i należałoby je poszerzyć o informacje o szczepieniach przeciw wirusowi HPV jako o szczepieniach przeciwko stanom przednowotworowym.

„Powinniśmy edukować zarówno uczniów, jak i rodziców. Ważne jest, aby do takiej edukacji przygotować także nauczycieli” – dodała Edyta Książek.

Źródło: PAP Media Room

1 czerwca, w Dniu Dziecka, rusza bezpłatny ogólnopolski program szczepień przeciwko HPV, który obejmuje dziewczynki i chłopców w wieku 12 i 13 lat – w sumie ponad 700 tys. dzieci. Polska w końcu przestanie być ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który nie zapewnia bezpłatnych szczepień przeciwko temu wirusowi.
Podstawowym celem wdrożenia ogólnopolskiego programu szczepień przeciwko HPV jest prewencja HPV-zależnych nowotworów i chorób. Przede wszystkim raka szyjki macicy, który jest czwartym co do częstości występowania nowotworem złośliwym na świecie (drugim wśród młodych kobiet w wieku od 15 do 44 lat). Ale także innych nowotworów, jak rak głowy i szyi, krtani, gardła, prącia, odbytu, jak i brodawek na skórze w okolicach narządów płciowych, przed którymi ochrony potrzebują również chłopcy.
Darmowe szczepienie dla wszystkich dzieci z roczników 2010 i 2011 będzie można wykonać w każdej przychodni POZ, która ma podpisaną umowę z NFZ na realizację programu (a więc nie tylko u swojego lekarza rodzinnego). Najprostszą metodą zapisania dziecka na szczepienie przeciw HPV jest skorzystanie z Internetowego Konta Pacjenta (IKP). W tym celu należy kolejno:
  1. Zalogować się na swoje Internetowe Konto Pacjenta,
  2. Wybrać zakładkę „Uprawnienia”, a następnie „Konta Twoich dzieci”,
  3. Wybrać konto swojego dziecka, później zakładkę „Profilaktyka”, a następnie „Szczepienie”,
  4. Kliknąć w opcję „Umów na szczepienie”,
  5. Wskazać, przeciwko czemu chce się zaszczepić dziecko (w przyszłości obsługiwane będą też inne szczepienia),
  6. Na koniec należy wybrać termin i miejsce szczepienia oraz potwierdzić wybór.
Rejestracja na szczepienie przeciwko wirusowi HPV jest również możliwa za pośrednictwem infolinii 989 oraz na miejscu w przychodni.
Tylko powszechne, bezpłatne szczepienia przeciwko wirusowi HPV, zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców, stanowią sprawdzoną i skuteczną ochronę przed nowotworami, które on wywołuje. Doświadczenia innych krajów, które już wiele lat temu zaczęły szczepić swoich najmłodszych obywateli pokazują, że udało im się zmniejszyć zachorowalność na raka szyjki macicy nawet o 80 proc., czyli niemal całkowicie wyeliminować ten nowotwór – tłumaczy prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii oraz prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.
W programie szczepień przeciwko HPV będą dostępne dwie szczepionki o różnym zakresie ochrony: 2-walentna oraz 9-walentna, zaś decyzja o wyborze jednej z nich będzie pozostawiona rodzicom w trakcie zapisu na szczepienie lub po zalecanej konsultacji z lekarzem. Obie certyfikowane szczepionki, są obecne na rynku już od 15 lat, będą podawane w schemacie dwudawkowym.
To wielkie wydarzenie, które porównać można do rządowego programu obowiązkowych szczepień przeciwko pneumokokom z 2017 roku. Od tego momentu wyraźnie zmniejszyliśmy w Polsce zarówno liczbę wywołanych nimi zachorowań, jak i hospitalizacji, a za kilka lat o podobnych sukcesach będziemy mogli mówić w kontekście walki z wirusem HPV – ocenia prof. Peregud-Pogorzelski.
Ekspert zauważa, że wybór roczników posiadających możliwość darmowego zaszczepienia się przeciwko HPV nie jest przypadkowy – warto to bowiem uczynić jeszcze przed inicjacją seksualną, aby zyskać ochronę przed groźnymi chorobami nowotworowymi w przyszłości. Należy zaznaczyć, że program nie obejmuje starszych roczników, dlatego lekarze apelują do rodziców 12- i 13-latków o wykorzystanie tego swoistego „okienka”. 

Jako społeczeństwo musimy się teraz zmobilizować, gdyż sukces programu zależy od uzyskania jak największej wyszczepialności. Oznacza to konieczność przeprowadzenia szeroko zakrojonych działań edukacyjnych, zapewniających o całkowitym bezpieczeństwie szczepień. 
Szczepionka przeciwko HPV to jedna z nielicznych dostępnych form leczenia przeciwnowotworowego, a społeczna świadomość, czym jest rak i że warto zrobić wszystko, by uchronić przed nim nasze dzieci, jest coraz większa. Bez szczepionek, jako ludzkość, mierzylibyśmy się wciąż z ciągłymi, śmiercionośnymi epidemiami, które jednak udało się wyeliminować – najwyższa pora, by ten sam los spotkał raka szyjki macicy – ocenia prof. Peregud-Pogorzelski. 
 
 
źródło: PAP MediaRoom