Medicalpress
Ukąszenie kleszcza to nie tylko chwilowa niedogodność. To potencjalne zagrożenie dla zdrowia, które – jeśli zostanie zignorowane – może prowadzić do poważnych, a nawet trwałych powikłań. Tymczasem liczba zachorowań na choroby odkleszczowe w Polsce utrzymuje się na wysokim poziomie – tylko w 2024 roku lekarze POZ udzielili pomocy ponad 98 tysiącom pacjentów z tego typu schorzeniami. Najwięcej przypadków dotyczy boreliozy, ale nie można lekceważyć także rzadszego, a znacznie groźniejszego odkleszczowego zapalenia mózgu.
Wbrew stereotypom, kleszcze nie czekają wyłącznie w głębokich lasach. „Nie musisz iść do lasu, aby ‘złapać pasażera na gapę’. Wystarczy wizyta w parku, spacer z psem wokół bloku czy praca w ogródku” – przypomina NFZ w swoim Poradniku Pacjenta. Pajęczaki te stają się aktywne już w lutym, a szczyt ich aktywności przypada na miesiące wakacyjne – dokładnie wtedy, gdy chętnie spędzamy czas na łonie natury.

Kleszcze mogą przenosić groźne dla człowieka patogeny. Najczęściej mowa o krętkach Borrelia, które wywołują boreliozę – chorobę, która rozwija się powoli, ale może mieć dramatyczne konsekwencje. „Borelioza może rozwijać się w ciągu miesięcy, a nawet lat. Bezwzględnie trzeba ją leczyć. Dlatego już pierwsze objawy wymagają antybiotykoterapii” – czytamy w poradniku. Nieleczona choroba może prowadzić do zapalenia stawów, powikłań neurologicznych, a nawet uszkodzenia serca.

Uwagę powinien zwrócić charakterystyczny rumień wędrujący – owalna zmiana skórna w miejscu wkłucia, która się powiększa. Jednak jego brak nie wyklucza zakażenia. Wśród innych niepokojących objawów wymienia się gorączkę, zmęczenie, bóle głowy i uczucie ogólnego rozbicia. NFZ ostrzega: „Samoistne zniknięcie rumienia wędrującego nie oznacza wyzdrowienia”.

Wirusowe odkleszczowe zapalenie mózgu, choć rzadsze (w 2024 roku potwierdzono 850 przypadków), może mieć dramatyczny przebieg i wymagać hospitalizacji. Skuteczną ochroną przed tą chorobą jest szczepienie – tym bardziej warto o nim pamiętać, jeśli planujemy letnie wyjazdy w rejony leśne lub jeziorne.

Co zrobić, jeśli mimo środków ostrożności znajdziemy kleszcza wkłutego w skórę? Kluczowe jest szybkie i prawidłowe usunięcie pasożyta. W aptekach dostępne są specjalistyczne narzędzia, które pozwalają uchwycić kleszcza blisko skóry i usunąć go bez ryzyka rozgniecenia. „Znaczący wzrost ryzyka zakażenia bakterią przenoszoną przez kleszcze pojawia się po 36 godzinach od momentu wkłucia” – przypomina NFZ. Po usunięciu należy miejsce ukąszenia dokładnie umyć i zdezynfekować.

Jeśli w miejscu wkłucia pojawi się zaczerwienienie, obrzęk, a tym bardziej objawy ogólnoustrojowe jak wysoka gorączka czy bóle głowy – należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Konsultacji wymagają także sytuacje, gdy w skórze pozostanie duży fragment ciała kleszcza, np. główka.

NFZ podkreśla, że nie należy badać samego kleszcza w laboratorium. „Takie badanie, zgodnie z przepisami, nie może być uznane za badanie diagnostyczne. Co więcej, nie jest także rekomendowane przez gremia naukowców oraz specjalistów w dziedzinie chorób zakaźnych” – informuje Monika Pintal-Ślimak, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych. Dodatni wynik badania kleszcza nie oznacza bowiem, że doszło do zakażenia człowieka – o tym decyduje wyłącznie ocena stanu zdrowia osoby ukąszonej.

Jak się chronić? Eksperci zalecają unikanie wysokich traw i wilgotnych zarośli, noszenie długich ubrań w jasnych kolorach, stosowanie repelentów i dokładne oględziny ciała po spacerze. Szczególnie należy zwracać uwagę na okolice pachwin, brzucha, piersi i kolan – to miejsca najczęściej wybierane przez kleszcze.

Zachorowania na choroby odkleszczowe są zjawiskiem sezonowym, ale problem dotyczy całej Polski i wszystkich grup wiekowych. Jak pokazują dane NFZ, w 2023 roku liczba zachorowań wyniosła 104 tys., a w 2022 – 95 tys. Choć w 2024 roku spadła do 98 tys., nadal pozostaje wysoka i niepokojąca. A jedynym skutecznym narzędziem w walce z tym zagrożeniem pozostaje wiedza, ostrożność i szybka reakcja na objawy.

Źródło: NFZ

Transport sanitarny to jedno ze świadczeń zdrowotnych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ma on na celu zapewnienie pacjentom bezpiecznego przewozu do placówek medycznych i z powrotem, wtedy gdy ich stan zdrowia nie pozwala na samodzielne korzystanie z transportu publicznego.
Transport sanitarny to jeden z elementów świadczeń opieki zdrowotnej, który zapewnia pacjentom bezpieczny i dostosowany do ich stanu zdrowia przewóz do placówek medycznych.
Transport odbywa się na podstawie zlecenia od lekarza – rodzinnego, specjalisty lub ze szpitala. Może być planowany (np. na cykliczne leczenie) lub realizowany w trybie pilnym.

Transport sanitarny a medyczny – czym się różnią?
NFZ wyraźnie rozdziela pojęcia:
Transport sanitarny – służy przewozowi pacjentów, którzy nie wymagają intensywnej opieki w trakcie transportu (np. osoby niepełnosprawne, pacjenci po hospitalizacji).
Transport medyczny – odbywa się na linii szpital–szpital i obejmuje pacjentów w ciężkim stanie zdrowia wymagających nadzoru lekarza, ratownika medycznego lub pielęgniarki podczas przewozu […] Realizowany jest na zlecenie lekarza szpitala, w którym pacjent aktualnie przebywa.

Kiedy przysługuje bezpłatny transport?

Pacjent z niepełnosprawnością ruchową uniemożliwiającą korzystanie z transportu publicznego ma prawo do bezpłatnego przewozu transportem sanitarnym, w tym także lotniczym, do najbliższego podmiotu leczniczego realizującego wskazane świadczenia medyczne, tam i z powrotem.

Warunkiem jest konieczność:

Transport częściowo odpłatny
Pacjenci, którzy mogą się samodzielnie poruszać, ale wymagają wsparcia innej osoby lub pojazdu dostosowanego do ich stanu, mogą skorzystać z transportu współfinansowanego przez NFZ – fundusz pokrywa 40%, pacjent 60%.

Transport częściowo odpłatny przysługuje pacjentom z chorobami: krwi i narządów krwiotwórczych, nowotworowymi, oczu, przemiany materii, psychicznymi i zaburzeń zachowania, skóry i tkanki podskórnej, układu krążenia, układu moczowo-płciowego, układu nerwowego, układu oddechowego, układu ruchu, układu trawiennego, układu wydzielania wewnętrznego, zakaźnymi i pasożytniczymi, wynikające z urazów i zatruć, wynikającymi z wad rozwojowych wrodzonych, zniekształceń i aberracji chromosomowych.

Kto wystawia zlecenie?

Aby skorzystać z transportu, pacjent musi otrzymać zlecenie na transport sanitarny. Dokument ten wystawia: lekarz rodzinny (POZ) – gdy pacjent wymaga transportu do specjalisty, na badania diagnostyczne lub rehabilitację, lekarz specjalista – w przypadku konieczności kontynuacji leczenia w innej placówce, szpital – w razie potrzeby przewiezienia pacjenta do innego ośrodka medycznego celem kontynuacji leczenia lub po zakończeniu hospitalizacji.

Organizacją transportu zajmuje się właściwa placówka medyczna.
Odmowa transportu – co robić?
W przypadku odmowy realizacji zlecenia, pacjent powinien najpierw skontaktować się z lekarzem, który je wystawił. Jeśli uzna, że decyzja była nieuzasadniona, może złożyć skargę do oddziału wojewódzkiego NFZ.
Każdy pacjent ma prawo do jasnej informacji i wsparcia w organizacji transportu sanitarnego. W razie wątpliwości warto skonsultować się z lekarzem prowadzącym lub placówką realizującą transport.

Źródło: NFZ