Medicalpress
Eksperci nie mają wątpliwości: nowotwory układu pokarmowego – choć często możliwe do wykrycia i leczenia na wczesnym etapie – w Polsce nadal zbyt często rozpoznawane są zbyt późno. Problemem nie są brak technologii czy terapii, ale ich niewystarczające wykorzystanie. Winna jest nieefektywna organizacja systemu.
Rak jelita grubego: profilaktyka, diagnostyka, leczenie – i co dalej? 

Choć rak jelita grubego od lat pozostaje jednym z największych wyzwań onkologicznych w Polsce, system ochrony zdrowia wciąż nie wykorzystuje w pełni dostępnych narzędzi diagnostycznych, prewencyjnych i terapeutycznych. – To nowotwór, który – obok raka płuca – stanowi najpoważniejsze wyzwanie epidemiologiczne w populacji ogólnej. Jego zachorowalność niestety nadal rośnie, a diagnoza często stawiana jest w zaawansowanym stadium. – zaznaczył prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, otwierając debatę ekspercką.

Według prof. Lucjana Wyrwicza, kierownika Kliniki Onkologii i Radioterapii NIO-PIB w Warszawie, mimo wcześniejszych sygnałów poprawy – częściowo wynikających z realizowanego przed pandemią programu badań przesiewowych – obecnie trudno mówić o trwałym wzroście wskaźników przeżywalności. Widzimy wyraźnie wzrost zachorowań w młodszych grupach wiekowych – 40–45, 45–50 lat – które nie są objęte programem skriningu. A dane z Krajowego Rejestru Nowotworów potwierdzają ten trend. – podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że Polska nie odstaje istotnie od Europy Zachodniej w zakresie dostępności metod leczenia radykalnego – problemem jest późna diagnostyka i brak odpowiedniej koordynacji.

Dr Nastazja Dagny Pilonis z Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej NIO-PIB w Warszawie zwróciła uwagę, że rak jelita grubego jest chorobą, wobec której badania przesiewowe mają wyjątkowy potencjał prewencyjny. Polipy – stadia przedrakowe – rozwijają się latami. Kolonoskopia pozwala je usunąć, zanim zmienią się w nowotwór. A wczesne postacie raka jelita grubego, w stadium T1, możemy często wyleczyć endoskopowo – bez znieczulenia ogólnego, w ramach chirurgii jednego dnia. – wyjaśniła. Problemem jest jednak niska zgłaszalność i brak koordynacji programu przesiewowego po 2021 r., kiedy to jego finansowanie zostało przekazane do NFZ.

Z programu zniknęła centralna koordynacja – i to był ogromny błąd. Sama kolonoskopia pozostała w koszyku świadczeń, ale bez nadzoru jakości, standardów, weryfikacji. To zredukowało efektywność całego systemu. – powiedziała dr Pilonis. Dodała, że nawet test FIT, rekomendowany jako równoważny kolonoskopii przesiewowej, wykonywany poza kontrolą, może dawać mylące wyniki ze względu na brak jednolitych standardów oznaczania w różnych laboratoriach. Takie rozproszone działania nie przełożą się na poprawę trendów epidemiologicznych – to będzie zmarnowana inwestycja. – ostrzegła.

Prof. Andrzej Rutkowski, kierujący Kliniką Chirurgii Nowotworów Układu Pokarmowego NIO-PIB, prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, zaznaczył, że wczesne wykrycie raka znacząco zwiększa skuteczność leczenia chirurgicznego i pozwala na szersze wykorzystanie technik małoinwazyjnych. W Polsce coraz więcej pacjentów operuje się technikami laparoskopowymi i robotowymi – w specjalistycznych ośrodkach udział tych operacji przekracza już 50%. Ale potrzebujemy danych, monitorowania wyników i koncentracji przypadków w ośrodkach wyspecjalizowanych. – podkreślił.

O doświadczeniu w chirurgii robotowej mówił dr hab. Marek Zawadzki, kierownik Katedry Nauk Klinicznych Zabiegowych Politechniki Wrocławskiej. Zwrócił uwagę, że wybór techniki operacyjnej musi być dostosowany indywidualnie do pacjenta – nie każdy przypadek można leczyć robotycznie. Robot to tylko narzędzie – nie zastąpi doświadczenia chirurga. Kluczowa jest jakość operacji onkologicznej, niezależnie od użytej technologii.

Eksperci zgodnie podkreślali również rolę diagnostyki molekularnej – nie tylko w kwalifikacji do leczenia, ale już na etapie rozpoznania. – Pacjent często trafia do mnie z walizką, gotowy na chemioterapię, a ja zlecam badania molekularne, na wyniki, których czekamy 3–4 tygodnie. To nie jest optymalna ścieżka. – wskazał lek. Maciej Kawecki, onkolog kliniczny z Kliniki Onkologii i Radioterapii NIO-PIB w Warszawie. Jego zdaniem diagnostyka molekularna powinna być zlecana już przy ocenie patomorfologicznej. W raku jelita grubego potrzebujemy oznaczeń takich jak KRAS, NRAS, BRAF, MSI – i te badania są refundowane, ale logistycznie nadal działają zbyt późno. – dodał.

Nowoczesne leczenie raka jelita grubego obejmuje nie tylko chirurgię, ale także immunoterapię i terapie celowane. – W przypadku pacjentów z mutacjami w genach KRAS, NRAS, BRAF, a także z niestabilnością mikrosatelitarną (MSI), dostępne są ukierunkowane terapie molekularne, które znacząco wpływają na rokowanie – tłumaczył lek. Kawecki. Eksperci zwracali uwagę, że choć zakres refundowanych terapii systematycznie się poszerza – np. o inhibitory kinaz, takie jak regorafenib czy triflurydyna-tipiracyl – to nadal brakuje m.in. podwójnej immunoterapii w pierwszej linii leczenia pacjentów z MSI-H (wysoką niestabilnością mikrosatelitarną).

Wśród nowych terapii wymienianych przez ekspertów pojawił się również frukwintynib – ukierunkowany molekularnie lek przeznaczony w sytuacji wcześniej leczonego przerzutowego raka jelita grubego (mCRC), który budzi duże nadzieje w praktyce klinicznej. Jak podkreślono, wyzwaniem staje się dziś nie tylko dostępność poszczególnych cząsteczek, ale także umiejętne planowanie całej ścieżki terapeutycznej – przy rosnącej liczbie dostępnych linii leczenia konieczna jest jasna strategia ich stosowania i indywidualizacja decyzji terapeutycznych.

Prof. Wyrwicz przypomniał, że nowoczesne leczenie nie musi oznaczać hospitalizacji. Chemioterapia w trybie ambulatoryjnym z użyciem infuzorów to nie tylko komfort dla pacjenta, ale też ogromna oszczędność dla systemu. A mimo to wciąż są szpitale, które tego nie wdrażają – i pacjenci trafiają na wielodniowe hospitalizacje bez uzasadnienia. – mówił. Infuzory to niewielkie urządzenia służące do podawania leków – np. cytostatyków – w sposób ciągły, bez konieczności hospitalizacji. Pozwalają pacjentowi otrzymywać leczenie np. w warunkach domowych lub w ramach tzw. jednodniowej terapii, co istotnie zmniejsza obciążenie oddziałów onkologii.

W podsumowaniu tego bloku dyskusji eksperci wskazali również na potrzebę rozwoju wyspecjalizowanych ośrodków Colorectal Cancer Units – które umożliwiają kompleksową opiekę nad pacjentami z rakiem jelita grubego. – Unity to ważny krok w stronę standaryzacji opieki – ale bez systematycznego audytu i monitorowania wyników leczenia nawet wysoka liczba wykonywanych zabiegów nie gwarantuje wysokiej jakości terapii – podkreślił prof. Andrzej Rutkowski.

Rak żołądka, dróg żółciowych i wątroby: wciąż zbyt późno wykrywane, wciąż trudne w leczeniu

Nowotwory górnego odcinka przewodu pokarmowego – żołądka i przełyku, dróg żółciowych orazwątroby – to obszar, który wciąż pozostaje w cieniu bardziej nagłośnionych problemów onkologicznych. Tymczasem skala wyzwań, jakie niosą, jest ogromna. To choroby diagnozowane często zbyt późno. Mimo że znamy czynniki ryzyka, świadomość społeczna i lekarska wciąż jest niewystarczająca – przyznał prof. Lucjan Wyrwicz. Co roku rozpoznaje się w sumie ok. 10 tys. nowych przypadków.

Eksperci wskazywali, że szczególnie rak żołądka i rak dróg żółciowych wymagają pilnych zmian systemowych. W przypadku raka żołądka 5-letnie przeżycie wynosi obecnie zaledwie 10% – w dużej mierze dlatego, że nowotwór rozpoznawany jest już w zaawansowanym stadium. To nowotwór, który rozwija się podstępnie. Pacjenci długo nie zgłaszają się do lekarza, a objawy – jeśli już są – bywają niespecyficzne. Efekt? Gdy trafiają do nas, szanse na wyleczenie są minimalne. – zaznaczył prof. Andrzej Rutkowski.

Jednocześnie pojawiają się realne zmiany terapeutyczne. Immunoterapia zaczyna przynosić konkretne korzyści w leczeniu raka żołądka, szczególnie w populacji chorych bez ekspresji HER2. Istotnym krokiem naprzód byłby udostępnienie w ramach obecnego programu lekowego, pembrolizumabu, dołączonego do standardowego schematu leczenia z zastosowaniem transtuzumabu i chemioterapii. – To nie jest może bardzo liczna grupa chorych, ale dla tych pacjentów to realna zmiana wpływająca na długość przeżycia – zaznaczył prof. Wyrwicz. Obiecujące wyniki – również z polskim udziałem – zaprezentowano niedawno podczas sesji plenarnej ASCO. – Dodanie immunoterapii w leczeniu okołooperacyjnym istotnie poprawia odsetek całkowitych odpowiedzi i wydłuża czas wolny od nawrotu. Neoadjuwantowa immunoterapia w połączeniu z chemioterapią może w najbliższych latach zrewolucjonizować sposób leczenia chorych na raka żołądka – podkreślił prof. Wyrwicz. W przypadku raka dróg żółciowych kluczowym wyzwaniem jest brak dostępu do leczenia celowanego. Jak zauważył prof. Wyrwicz, mimo że w badaniach molekularnych jest już możliwewykrycie mutacji, które kwalifikują pacjentów do terapii celowanej, to leczenie takie nie jest dziś refundowane. Mamy narzędzia diagnostyczne, ale bez możliwości wdrożenia terapii. Przykład: mutacja genu IDH1 czy zaburzenia genu FGFR2 – badamy w ramach sekwencjonowania wielkoskalowego. Jeśli jej nie oznaczymy, pacjent nie będzie mógł poszukiwać skutecznego leczenia celowanego. – podkreślił.

Eksperci dodali, że problemem jest także samo pozyskanie odpowiedniej jakości materiału do badań. – W raku dróg żółciowych mamy często wymazy szczoteczkowe, a nie pełny materiał histopatologiczny – co ogranicza możliwości diagnostyczne. Do tego dochodzi ograniczona dostępność technologii, np. testów wykrywających fuzje genów FGFR, które nie są rutynowo wykonywane w każdej pracowni. – podkreślono. Dr Leszek Kraj zauważył, że mimo postępów w organizacji badań molekularnych, nadal brakuje standardów i odpowiednich narzędzi: Pojawiły się zapisy umożliwiające finansowanie badań, ale technicznie nadal stanowi to problem – bo jeśli nie mamy rozpoznania histopatologicznego, nie zrobimy dobrej jakości badań. Do tego dochodzi kwestia kompetencji – nie każda pracownia potrafi wykonać badanie w kierunku fuzji FGFR, która może kwalifikować chorego do leczenia. Mamy pistolet, ale brakuje nam naboi.

Lek. Maciej Kawecki zauważył, że dostępność terapii systemowych w raku żołądka i wątroby poprawia się, ale nie nadąża za postępem nauki. Coraz więcej leków – od immunoterapii po przeciwciała monoklonalne – uzyskuje rejestrację w Europie i USA. Ale zanim trafią do pacjentów w Polsce, mija zbyt dużo czasu. Potrzebujemy szybszego wdrażania nowych opcji leczenia i szerszego wykorzystania profilowania molekularnego.

Wśród najnowszych możliwości terapeutycznych w raku żołądka eksperci wymieniali także zolbetuksymab – przeciwciało skierowane przeciwko nowemu biomarkerowi klaudyny CLDN18.2. – To pierwsza terapia w swojej klasie. Ale by z niej skorzystać, pacjent musi mieć oznaczenie klaudyny, a do tego potrzebny jest dostęp do nowoczesnych badań molekularnych – najlepiej od razu po diagnozie. zaznaczył prof. Lucjan Wyrwicz.

W odniesieniu do raka wątrobowokomórkowego wskazano, że choć dostępnych jest kilka opcji terapeutycznych, to nadal brakuje podwójnej immunoterapii w pierwszej linii leczenia – standardu dostępnego już w wielu krajach europejskich. – W lipcu do programu mają dołączyć dwa leki antyangiogenne – regorafenib oraz ramucyrumab – ale wciąż brakuje podwójnej immunoterapii w 1. linii leczenia. – mówił prof. Wyrwicz. Dr Leszek Kraj potwierdził, że mimo pojawiających się nowych opcji, codzienna praktyka kliniczna nie pozwala w pełni wykorzystać ich potencjału. To choroba rzadka, ale bardzo trudna. I właśnie dlatego potrzebujemy więcej niż tylko jednej czy dwóch nowych cząsteczek. Rak wątrobowokomórkowy wymaga przemyślanego planowania leczenia – musimy wiedzieć, w jakiej kolejności stosować dostępne terapie i jak najlepiej wykorzystać to, co mamy. Zwłaszcza że niektóre z tych terapii są dostępne tylko przez RDTL lub badania kliniczne – zauważył.

Wspólnym mianownikiem dla wszystkich omawianych nowotworów była potrzeba lepszej koordynacji – od wczesnej diagnostyki, przez decyzje terapeutyczne, po leczenie skojarzone. To są choroby, które wymagają współpracy – gastroenterologa, patomorfologa, chirurga, onkologa klinicznego. Tylko wtedy możemy mówić o prawdziwej personalizacji terapii. – podkreśliła dr Nastazja Pilonis.

Eksperci zgodnie zaznaczyli, że bez systemowego wsparcia – rozwoju jednostek referencyjnych, standaryzacji diagnostyki i szybkiego dostępu do leczenia – nie uda się poprawić wyników leczenia nowotworów przewodu pokarmowego. Mamy technologię, mamy wiedzę. Teraz potrzebujemy organizacji i woli działania – podkreślił prof. Piotr Rutkowski.

Potrzeba realnych zmian – nie tylko technologii, ale i organizacji

Z debaty ekspertów Polskiego Towarzystwa Onkologicznego jawi się jednoznaczny obraz: polska onkologia dysponuje dziś technologiami, doświadczeniem i wiedzą, by skuteczniej diagnozować i leczyć nowotwory przewodu pokarmowego. Problemem nie jest brak narzędzi, lecz ich niewystarczające wykorzystanie – wynikające z braku koordynacji, rozproszenia systemu i niedostosowania organizacyjnego.

– Nie chodzi o to, żeby mieć kilka superośrodków – chodzi o to, żeby wszystkie leczące szpitale reprezentowały przynajmniej średni, wysoki poziom. A to wymaga danych, audytów, standaryzacji – zaznaczył dr hab. Marek Zawadzki, odnosząc się do potrzeby monitorowania wyników leczenia i rozwoju colorectal cancer units.

Te wyspecjalizowane ośrodki, jak podkreślali eksperci, powinny stać się fundamentem kompleksowej opieki nad pacjentami z rakiem jelita grubego – oferując nie tylko dostęp do wszystkich metod leczenia, ale też płynność w podejmowaniu decyzji, krótsze ścieżki diagnostyczne i większą precyzję w dopasowaniu terapii. To nie są schematy z książki. Pacjent może mieć 30 lat, może mieć 90. Leczenie musi być indywidualizowane, a doświadczenie zespołu ma znaczenie. – mówił prof. Lucjan Wyrwicz, podkreślając wagę współpracy wielospecjalistycznej.

To samo dotyczy raka żołądka, wątroby czy dróg żółciowych – gdzie mimo postępu medycyny, dostęp do nowoczesnych terapii i diagnostyki molekularnej jest nadal ograniczony. Jak podkreślił lek. Maciej KaweckiOnkologia kliniczna to ciągłe gonienie króliczka – ale musimy mieć szansę gonić go w tym samym tempie, co reszta Europy.

Eksperci nie mają złudzeń – bez zmian w organizacji badań przesiewowych i opieki onkologicznej nie uda się przełożyć potencjału współczesnej medycyny na realną poprawę wyników leczenia. To już nie jest kwestia przyszłości. To zadanie na teraz – podsumował prof. Piotr Rutkowski.



Źródło: Polskie Towarzystwo Onkologiczne / Medicalpress

Od osiemnastu lat Onkobieg to nie tylko bieg, ale też manifest solidarności, profilaktyki i edukacji zdrowotnej. Wydarzenie organizowane przez Stowarzyszenie Sarcoma, które w tym roku „wbiegło w dorosłość”, ma szansę zgromadzić rekordową liczbę uczestników – zarówno tych biegnących przy Narodowym Instytucie Onkologii, jak i wirtualnych zawodników z całej Polski. Ruszyły już zapisy na tę wyjątkową inicjatywę, której celem jest wspieranie chorych na nowotwory oraz promowanie zdrowego stylu życia i profilaktyki nowotworowej.
To już tradycja – od osiemnastu lat Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma organizuje Onkobieg, wydarzenie promujące zdrowie, profilaktykę onkologiczną oraz solidarność z osobami dotkniętymi chorobą nowotworową.
18. edycja Onkobiegu wystartuje 14 września. Tego dnia uczestnicy – zarówno ci na miejscu, jak i biorący udział wirtualnie – będą mieli 60 minut na pokonanie dowolnej liczby kilometrów. Zapisy na www.onkobieg.pl wystartowały 22 maja i potrwają do wyczerpania pakietów. 

„Zaczęliśmy od małego biegu przy ówczesnym Centrum Onkologii w Warszawie. W pierwszym biegu wzięło udział dwieście pięćdziesiąt osób, a za zebrane pieniądze wydaliśmy biuletyn dla pacjentów nt. leczenia onkologicznego. Dziś, biegamy w trzech miejscowościach i dajemy możliwość uczestnictwa w dowolnym miejscu w Polsce. Nie tylko wspieramy pacjentów, ale też edukujemy społeczeństwo nt. profilaktyki nowotworowej” – mówi Kamil Dolecki, organizator pierwszego Onkobiegu i prezes Stowarzyszenia Sarcoma.

Główny bieg – serce wydarzenia – niezmiennie odbędzie się przy Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, miejscu, gdzie wszystko się zaczęło i które symbolicznie podkreśla misję całej inicjatywy. To właśnie tam powstanie specjalne studio plenerowe, z którego na żywo relacjonowane będą emocje uczestników, rozmowy z lekarzami, specjalistami oraz pacjentami. Celem jest nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim edukacja i aktywizacja społeczeństwa w zakresie profilaktyki onkologicznej oraz promocja zdrowego stylu życia. Po raz kolejny organizowane są także biegi towarzyszące – odpowiednio w Starachowicach, gdzie gospodarzem będzie Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej, i Szczodrem, we współpracy z Dolnośląskim Centrum Onkologii. Wszystkie trzy biegi rozpoczną się o godzinie 11:00 i potrwają przez 60 minut. Dla osób, które nie mogą wziąć udziału w biegach stacjonarnych, organizatorzy przygotowali opcję biegu wirtualnego. Uczestnicy mają możliwość pobiegnięcia w dowolnie wybranym przez siebie miejscu – niezależnie od lokalizacji, liczy się wspólna idea i zaangażowanie. Aby wziąć udział w wydarzeniu w tej formule, należy w godzinach między 7:00 a 12:00 zrealizować deklarowany dystans podczas godzinnej aktywności fizycznej. To elastyczne rozwiązanie pozwala dołączyć do akcji każdemu, kto chce wesprzeć inicjatywę i promować profilaktykę zdrowotną – bez względu na miejsce zamieszkania.

„Wiele z tego, co dziś robimy jako organizatorzy, wynika z naszych własnych doświadczeń – zarówno osobistych, jak i tych płynących ze spotkań z pacjentami. To one pokazują nam, jak ważne jest, by wspólnie manifestować troskę o zdrowie, wspierać osoby zmagające się z chorobą nowotworową oraz ich bliskich, a także uczyć, jak dbać o siebie każdego dnia” – mówi Szymon Bubiłek, organizator Onkobiegu, wiceprezes Stowarzyszenia Sarcoma. 

Rejestracja na bieg odbywa się wyłącznie poprzez stronę www.onkobieg.pl i potrwa od 22 maja do wyczerpania pakietów. Szczegółowe informacje dotyczące zapisów na 18. Onkobieg dostępne są na stronie www.onkobieg.pl.

Wszelkie pytania dotyczące Onkobiegu można kierować do organizatorów.
Patronat honorowy:
Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Sportu i Turystyki, Rzecznik Praw Pacjenta, Burmistrz Dzielnicy Ursynów m.st Warszawy
Partnerzy misyjni:
Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie, Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach, Dolnośląskie Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu, Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej, Polskie Towarzystwo Psychoonkologiczne, Sarcoma Patients Advocacy Global Network, Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, Polskie Towarzystwo Ortopedii Onkologicznej, Stowarzyszenie Tłumaczy Polskiego Języka Migowego, Akademia Czerniaka, Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych, Fundacja ANIKAR, Stowarzyszenie „AMAZONKI” Warszawa – Centrum, Stowarzyszenie Pomocy Chorym na GIST, All.Can Polska, Fundacja Carita im. Wiesławy Adamiec, Polska Unia Onkologii, Fundacja DKMS

Partnerzy:

Ministerstwo Sportu i Turystyki, Bristol-Myers Squibb, Pierre Fabre Polska, Compensa Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Vienna Insurance Group, Garden – Space Sp. z o.o., Roche Diagnostics Sp. z o.o., Roche Polska Sp. z o.o., DPD Polska Sp. z o.o., MSD Polska Sp. z o.o., Novartis Polska Sp. z o.o., Sidnet Solutions Sp. z o. o., Medicart healthcare Sp. z o.o., Medison Pharma Sp. z o.o., Adamed Pharma S.A., Immedica Pharma, Swedish Orphan Biovitrum Sp. z o.o., LOOS Centrum Sp. z o.o., Future Gate Sp. z o.o.
Patronat medialny:
Radio ESKA, TVP3, portal onkologiczny zwrotnikraka.pl, portal MedExpress.pl, haloursynow.pl, Głos Pacjenta Onkologicznego, portal CowZdrowiu?, BIEGANIE.PL
KONTAKT:

Ewa Styś
e-mail: ewa.stys@sarcoma.pl 
tel.:  607 820 766
Szymon Bubiłek
e-mail: szymon.bubilek@sarcoma.pl 
tel.: 508 147 186
Źródło informacji: Stowarzyszenie Sarcoma

W maju Warszawa stanie się centrum europejskiej debaty o przyszłości onkologii. Cancer Mission Fair, organizowane po raz pierwszy w Europie, to wydarzenie, które łączy naukę, praktykę kliniczną, decydentów oraz społeczności pacjenckie w jednym celu – budowania innowacyjnego i bardziej dostępnego systemu opieki onkologicznej.

Spotkanie organizowane w ramach projektu ECHoS we współpracy z EU Mission: Cancer ma na celu przedstawienie przykładów rzeczywistej współpracy, innowacji i zaangażowania obywateli w działania na rzecz walki z nowotworami. W czasach, gdy choroby nowotworowe stanowią jedno z największych wyzwań zdrowotnych i społecznych, Cancer Mission Fair stawia na interdyscyplinarne podejście, aktywne zaangażowanie pacjentów i tworzenie synergii pomiędzy różnymi środowiskami.

Wydarzenie idealnie wpisuje się w polską prezydencję w UE oraz inaugurację Polskiego Narodowego Centrum Misji Onkologicznej, otwierając nowy rozdział w europejskich działaniach na rzecz zdrowia publicznego.

Cancer Mission Fair to przełomowe wydarzenie odbywające się pod hasłem „LAUNCH, ENGAGE, SYNERGISE!”, którego trzy główne cele to:

W programie znajdą się dynamiczne prezentacje, warsztaty praktyczne oraz wystawy interaktywne, łączące naukę, sztukę i komunikację.
 
Dlaczego warto wziąć udział?
Najważniejsze informacje
Rejestracja:
Formularz online
Termin zgłoszeń: do 9 maja 2025 r.
W jakim języku odbywają się targi?
Językiem głównym wydarzenia jest język angielski. Organizatorzy zapewniają uczestnikom dostęp do tłumaczenia symultanicznego, by umożliwić pełne i komfortowe uczestnictwo.
Więcej informacji:

Zespół polskich ekspertów, przy wsparciu organizacyjnym Krajowego Ośrodka Monitorującego (KOM), opracował nowe wytyczne dotyczące postępowania z pacjentami z grupy AYA (Adolescent and Young Adult), czyli nastolatkami i młodymi dorosłymi z rozpoznaniem choroby nowotworowej.

 

Grupa młodych osób, które zmierzyły się z diagnozą choroby nowotworowej, przez długi czas pozostawała na obrzeżach głównego nurtu wytycznych klinicznych. Dziś to się zmienia. Dzięki współpracy polskich ekspertów i amerykańskiego towarzystwa NCCN powstały pierwsze w Polsce wytyczne postępowania z młodzieżą i młodymi dorosłymi po leczeniu onkologicznym – dostosowane do realiów krajowego systemu ochrony zdrowia.

Kim są pacjenci AYA?

Populacja AYA (Adolescent and Young Adult) obejmuje osoby w wieku od 15 do 39 lat, które mierzą się z diagnozą choroby nowotworowej. To pacjenci o szczególnych potrzebach zdrowotnych i psychospołecznych, wykraczających poza standardowy podział na opiekę pediatryczną i dorosłą.

Ich sytuacja jest wyjątkowa – to często osoby:

  • w trakcie edukacji lub na początku kariery zawodowej,

  • planujące założenie rodziny lub już pełniące nowe role społeczne,

  • zmagające się z długofalowymi skutkami leczenia, takimi jak ryzyko niepłodności, wtórnych nowotworów czy zaburzeń metabolicznych,

  • potrzebujące wsparcia psychologicznego w procesie reintegracji społecznej.

Zespół ekspertów, przy wsparciu organizacyjnym Krajowego Ośrodka Monitorującego (KOM), opracował polską wersję rekomendacji opartych na wytycznych amerykańskiego National Comprehensive Cancer Network (NCCN). Wytyczne te koncentrują się na okresie po zakończonym leczeniu onkologicznym, obejmując m.in.:

  • monitorowanie długoterminowych skutków terapii,

  • profilaktykę i wczesne wykrywanie powikłań,

  • wsparcie psychospołeczne,

  • porady dotyczące stylu życia, pracy, edukacji i planowania rodziny,

  • pomoc w reintegracji społecznej i zawodowej.

To rekomendacje z zakresu opieki wspomagającej, a nie ścisłe wytyczne terapeutyczne – ich celem jest zapewnienie kompleksowego wsparcia w zdrowieniu i dalszym życiu młodych pacjentów.

Dzięki porozumieniu między NCCN a Narodowym Instytutem Onkologii – PIB, możliwe było dostosowanie zaleceń do realiów systemu ochrony zdrowia w Polsce. Adaptacja uwzględnia m.in.:

  • refundowane świadczenia i dostępne leki,

  • krajowe regulacje organizacyjne,

  • polskie realia kliniczne.

KOM – jednostka koordynująca opracowanie i aktualizację wytycznych w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej – przekazuje je następnie do Krajowej Rady Onkologicznej, która opiniuje dokumenty i przekazuje je do Ministerstwa Zdrowia jako podstawę dla działań systemowych.

Kompleksowa opieka w praktyce – poradnia AYA w Warszawie

Praktycznym przykładem wdrażania wytycznych jest działająca w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie poradnia AYA – wyspecjalizowana placówka dedykowana młodym pacjentom onkologicznym. Oferuje ona:

  • opiekę zgodną z najnowszymi wytycznymi,

  • wsparcie psychologa i doradcy zawodowego,

  • porady dotyczące płodności i planowania rodziny,

  • działania integracyjne i edukacyjne.

Wytyczne te to ważny krok w stronę bardziej zindywidualizowanej opieki onkologicznej. Ułatwiają lekarzom podejmowanie decyzji opartych na aktualnej wiedzy, uwzględniają specyfikę wieku oraz perspektywę pacjenta, a także wspierają tworzenie polityk zdrowotnych opartych na danych.

To również sygnał, że młodzi pacjenci nie są pozostawieni bez systemowego wsparcia – i że ich zdrowie, przyszłość i jakość życia są równie ważne, jak skuteczność leczenia onkologicznego.

Wytyczne postępowania diagnostyczno-terapeutycznego u chorych na raka w populacji AYA (Adolescent and Young Adult [AYA] Oncology – Poland), będące polską adaptacją zaleceń NCCN są dostępne pod adresem:

 https://nio.gov.pl/wp-content/uploads/2025/04/aya-poland.pdf

Źródło: PTOK