Medicalpress
Rak płuca pozostaje najczęstszą przyczyną zgonów wśród chorób nowotworowych w Polsce, ale jednocześnie staje się powoli chorobą przewlekłą, za sprawą ogromnego postępu w obszarze diagnostyki i leczenia, do którego polscy pacjenci mają coraz lepszy dostęp. O przełomach, które zmieniają rokowania pacjentów, organizacji leczenia i rekomendowanych zmianach w opiece mówili eksperci Polskiej Grupy Raka Płuca, podczas konferencji „Przełom w leczeniu raka płuca – jak go dobrze wykorzystać?”, która odbyła się 7 grudnia.

Niedawno zakończył się XVII Kongres Polskiej Grupy Raka Płuca, który wyróżnia się interdyscyplinarnością, gromadząc ekspertów zajmujących się diagnostyką i leczeniem, nie tylko raka płuca, ale całego obszaru klatki piersiowej, a więc patomorfologów i diagnostów laboratoryjnych, pulmonologów i chirurgów, onkologów, radioterapeutów, radiologów, rehabilitantów i wielu innych. 

– Obok sesji tematycznych realizowanych we współpracy z towarzystwami naukowymi, prezentującymi najnowsze doniesienia oraz wytyczne postępowania, odbyły się też niesamowicie ciekawe, zaawansowane warsztaty pneumonologiczne z praktycznymi ćwiczeniami z udziałem pana prof. Rafała Krenke, wspólnie z torakochirurgami, patomorfologami i onkologami, poświęcone leczeniu okołooperacyjnemu.  – powiedział prof. Dariusz M. Kowalski, sekretarz generalny Polskiej Grupy Raka Płuca.

Leczenie okołooperacyjne na podium wśród przełomów w leczeniu

– Musimy zdawać sobie sprawę z niesamowitego postępu, który się już dokonał i cały czas dokonuje. W tym roku Kongres ESMO – Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej przez jednego z prowadzących był nazwany kongresem nowotworów płuca i klatki piersiowej. Bowiem największa liczba publikacji naukowych dotyczyła właśnie tego obszaru. – podkreślił prof. Kowalski.

Niezwykle ważnym elementem wspierającym skuteczność leczenia jest niewątpliwie wczesne rozpoznanie za sprawą badań przesiewowych z zastosowaniem niskodawkowej tomografii komputerowej. Odsetek przeżyć chorych, u których rozpoznano raka płuca w ramach tych badań jako elementu skrinigu, w aspekcie przeżyć jest wysoki i wynosi powyżej 80%. Oznacza to bardzo duży zysk terapeutyczny.

Eksperci podkreślili, że jedną z kluczowych zmian w leczeniu nowotworów płuca jest rozwój leczenia okołooperacyjnego. Odsetek chorych z rakiem płuca operowanych w Polsce nadal jest dosyć niski i nie przekracza tych 15-20%. Jednocześnie leczenie chirurgiczne to nadal podstawowa metoda pozwalająca na wyleczenie niedrobnokomórkowego raka płuca.

– W populacji chorych, którzy są operowani, ryzyko zarówno wznowy miejscowej, jak również przerzutów odległych jest jednak bardzo wysokie. Tak więc nasze obecne działania koncentrują się na tym, aby zwiększyć efektywność postępowania okołooperacyjnego, czyli leczenia poprzedzającego leczenie chirurgiczne albo leczenie uzupełniającego po operacji. – wskazał prof. Dariusz M. Kowalski.

Odsetek odpowiedzi patomorfologicznych jest zdecydowanie większy u chorych, którzy otrzymują leczenie złożone z chemioterapii i immunoterapii poprzedzającej leczenie chirurgiczne. Jest to dobry czynnik rokowniczy wobec przeżycia całkowitego. Rodzi to jednocześnie nowe wyzwania. Aby zakwalifikować chorego do tego typu leczenia, potrzebne jest rozpoznanie patomorfologiczne, określenie statusu białka PD-L1 oraz zaburzeń molekularnych, aby dobrać chorych, którzy odniosą korzyść z zastosowanego leczenia.

– To czym już dysponujemy w ramach programu lekowego, to możliwość wyselekcjonowania grupy chorych, u których dokonano zabiegu chirurgicznego o charakterze radykalnym, szczególnie w odniesieniu do chorych z rozpoznanym tzw. rakiem gruczołowym, u których powinniśmy na tym etapie już wykonać analizy zaburzeń molekularnych w przypadku zidentyfikowania czynnika wzrostu EGFR. Możemy wówczas wdrażać leczenie ukierunkowane molekularnie za pomocą jednego z inhibitorów kinazy tyrozynowej trzeciej generacji, co na podstawie przeprowadzonych badań klinicznych, w sposób diametralny zmienia efektywności leczenia o charakterze radykalnym. Mamy zdecydowanie większy odsetek chorych z wysokim czasem przeżycia wolnego od progresji, całkowitego przeżycia z bardzo istotną redukcją ryzyka zgonu tych chorych. – zaznaczył prof. Rodryg Ramlau, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.

Warto wspomnieć, że wreszcie pojawiło się też „światełko w tunelu” dotyczące leczenia drobnokomórkowego raka płuca, gdzie do niedawna nie było postępu. – Dopiero ostatnie lata udowodniły, że zastosowanie kombinacji leczenia systemowego standardowego, czyli chemioterapii w połączeniu immunoterapią, poprawia efektywność terapeutyczną w tej często nieuleczalnej jednostce chorobowej – dodał prof. Ramlau.

– Program lekowy był w tym roku dwukrotnie modyfikowany w styczniu i we wrześniu. Nie dość, że wprowadził nowe technologie, jest już ich ponad 21,  to również stał się bardziej przejrzysty i przyjazny dla lekarzy kwalifikujących do leczenia, dając większe możliwości. Nie byłoby to możliwe bez zaangażowania Polskiej Grupy Raka Płuca, Konsultanta Krajowego ds. Onkologii Klinicznej i Ministerstwa Zdrowia. – dodał prof. Kowalski.

– Te zmiany są niezwykle istotne z perspektywy pacjenta, ponieważ do tej pory pacjenci do tych innowacyjnych terapii mieli dostęp w czwartym stopniu zaawansowania. W tym momencie, mamy pacjentów w grupie 3b, którzy też mogą być leczeni radykalnie, a osoby które się nie kwalifikują, mają możliwość skorzystania w pełni z technologii, które są przewidziane dla pacjentów z zaawansowanym rakiem płuca. – powiedziała Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca Fundacji TO SIĘ LECZY.

– Krótko mówiąc, w chwili obecnej otworzyły się nowe perspektywy dla pacjentów, u których do tej pory, możliwości leczenia były bardzo ograniczone. Możemy zaoferować pacjentom leczenie skojarzone w coraz wcześniejszych stadiach zaawansowania. Dąży się do tego, aby dzięki leczeniu neodjuwantowemu usunąć zmiany zwane depozytami nowotworowymi, a następnie podać terapię uzupełniającą, która doprowadzi do całkowitego wyleczenia. – podkreślił prof. Tadeusz Orłowski, wiceprezes Polskiej grupy Raka Płuca.

Ostatnie lata przyniosły także rewolucję w diagnostyce. W tej chwili badania cytologiczne nie są wystarczające do rozpoznania. – Żyjemy w erze medycyny personalizowanej, jesteśmy zobligowani do tego, żeby znaleźć czynniki predykcyjne umożliwiające podanie choremu odpowiedniego, najlepszego leczenia, wykonać diagnostykę określającą ocenę ekspresji białka PD-L1 do kwalifikacji w przypadku immunoterapii. – mówiła prof. Renata Langfort, prezes Polskiego Towarzystwa Patologów.

Obecnie należy określić, zwłaszcza u pacjentów z zaawansowanym rakiem płuca, niekwalifikujących się do leczenia operacyjnego, jaki jest podtyp raka oraz zabezpieczyć materiał do badań molekularnych oraz wykonać predykcyjne czynniki immunohistochemiczne kwalifikujące do leczenia. Wydłuża to jednak ścieżkę diagnostyczną pacjentów. – Mamy tylu samo lub mniej patologów, trochę ponad 450, którzy w tej chwili wykonują jeszcze dodatkową pracę w celu sprecyzowania rozpoznania. Dlatego zmierzamy do tego, aby standardowo wykonywać sekwencjonowanie nowej generacji NGS. – dodała prof. Langfort.

– Jesteśmy na etapie zmiany podejścia do analizy materiału histologicznego, do niedawna wystarczała nam analiza pojedynczych zaburzeń molekularnych. Obecnie widzimy potrzebę wdrożenia diagnostyki molekularnej na szeroką skalę, co umożliwi już na wstępie podjęcie decyzji terapeutycznej u ponad 80% chorych – uzupełnił prof. Ramlau.

Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda się wprowadzić do refundacji kompleksowe profilowanie genomowe, gdzie będziemy mieli ponad kilkaset mutacji do sprawdzenia u pacjenta, które nie tylko będą przewidywały możliwości terapeutyczne, pozwalały na wykrywanie nowych, rzadkich mutacji, ale też będą prognozowały efektywność leczenia. Jest już pozytywna opinia Rady Przejrzystości AOTMiT w tej sprawie – powiedziała Aleksandra Wilk.

Eksperci postulowali, aby pogłębiona diagnostyka raka płuca była wykonywana w ośrodkach wyspecjalizowanych i kompleksowych. Cały czas bowiem pacjenci trafiają do leczenia zbyt późno. Problemem jest długi czas oczekiwania na wizyty u specjalistów oraz terminy wykonania badań i odbioru wyników, zwłaszcza w zakresie tomografii komputerowej i badań molekularnych, nawet pomimo posiadania przez pacjenta karty DiLO.

Lung Cancer Unit’s pilnie potrzebne
Mamy dowody na to, że jeśli pacjenci są leczeni w kompleksowych ośrodkach narządowych jak LCU to wyniki leczenia są zdecydowanie lepsze. – Diagnostyka zarówno inwazyjna, mało inwazyjne, jak również zaawansowana diagnostyka molekularna jest stosowana coraz szerzej i będzie coraz bardziej skomplikowana, podobnie jak schematy leczenia, tak więc w naszej ocenie, należy na dobre wprowadzić Lung Cancer Units. – podkreślił prof. Kowalski.

Jak zaznaczyli eksperci, diagnostyka i leczenie rak płuca są dużo bardziej skomplikowane niż np. raka piersi, dlatego nie można przełożyć 1 do 1 rozwiązań wdrożonych w Breast Cancer Unitach. –  Diagnostyka chorób układu oddechowego jest na tyle specyficzna, że zwykle nie wystarczy jeden ośrodek, dlatego nasze środowisko proponowało możliwość tworzenia konsorcjów ośrodków diagnostycznych, pulmonologicznych i onkologicznych. – powiedziała prof. Langfort.

– Liczę, że w końcu, w przyszłym roku, po latach uda się wdrożyć ośrodki typu LCU, które rzeczywiście byłyby odpowiedzią na potrzeby szybkiej diagnostyki i koordynacji leczenia, aby pacjent nie musiał krążyć po ośrodkach, czasami bardzo daleko od siebie zlokalizowanych. – spuentował prof. Ramlau.

Pełna relacja: 

źrodło: PGRP

Medycyna jest jedną z najprężniej rozwijających się dziedzin nauki. Wciąż pojawiają się nowe molekuły i produkty lecznicze, które mają pomóc pacjentom w powrocie do zdrowia  lub w poprawie jakości ich życia. W raku płuca postęp ten jest szczególnie widoczny. Ostatnie dwie dekady, a zwłaszcza ostatnie 10 lat, upłynęło niewątpliwie pod znakiem postępu  i przełomowych odkryć w diagnostyce i leczeniu tego nowotworu. Choć nadal rak płuca pozostaje największym zabójcą wśród nowotworów, to dzięki wysiłkom naukowym i innowacjom pacjenci mogą żyć znacznie dłużej. Coraz częściej jesteśmy też świadkami wyleczeń całkowitych.
Listopad jak  jest Miesiącem Świadomości Raka Płuca, w tym roku jest on szczególnie ważny dla Polskiej Grupy Raka Płuca, która obchodzi swoje 20-lecie działalności. Misją towarzystwa od samego początku było podejmowanie działań zmierzających do zmniejszenia zagrożenia nowotworami płuca poprzez promocję i wdrażanie zasad profilaktyki, a także działań zmierzających do poprawy wyników leczenia chorych na nowotwory płuca.

Początki działalności Polskiej Grupy Raka Płuca wspomina jeden z jej założycieli prof. Tadeusz Orłowski: – 20 lat temu byliśmy świadomi tego, że należy coś zrobić aby poprawić wyniki leczenia raka płuca. Stanowiliśmy grupę bardzo zaangażowanych osób, chcieliśmy doprowadzić do tego żeby opieka nad chorymi z tym nowotworem zmieniła się i doprowadzić do sytuacji, w której pacjenci z tym nowotworem, nie spotykali się z beznadziejnością.

 
Dzisiaj po 20 latach działalności organizacji możemy obserwować wymierne efekty.
 
– Jak zacząłem pracę w Klinice Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej, rak płuca to był nowotwór niewdzięczny, tak jak czerniaki, jeżeli nie leczenie chirurgiczne lub radioterapia, która wtedy i tak była niewydolna, to mało które leczenie było skuteczne. W tej chwili czerniaki i rak płuca to są modelowe lokalizacje narządowe, gdzie widać rewolucję. Mediana czasu przeżycia chorych w stadium rozsiewu jak zaczynałem pracę, wynosiła 5-6 miesięcy, teraz wynosi kilkadziesiąt miesięcy, teraz chorzy żyją latami – powiedział Prezes Polskiej Grupy Raka Płuca prof. Dariusz. M. Kowalski.
 
Rak płuca jak i wiele innych nowotworów, im wcześniej wykryty, tym rokowania dla pacjenta są lepsze. To właśnie w diagnostyce raka płuca mieliśmy do czynienia z przełomem, który pozwolił na stworzenie spersonalizowanego leczenia pod konkretne zaburzenia molekularne.
 
– 20 lat temu diagnostyka raka płuca opierała się właściwie tylko na diagnostyce patomorfologicznej i rozróżnieniu raka niedrobnokomórkowego (NDRP) od drobnokomórkowego (DRP) – tłumaczy prof. Paweł Krawczyk. – Diagnostyka patomorfologiczna, która kiedyś opierała się tylko na zwykłych barwieniach prostymi barwnikami, na dzień dzisiejszy opiera się już na skomplikowanych badaniach immunohistochemicznych. To pozwala nam na rozróżnienie typu i podtypu raka i na podstawie tego rozpoznania rozpoczynamy diagnostykę molekularną. – dodał profesor.
 
To właśnie dzięki diagnostyce molekularnej i pojawieniu się innowacyjnych terapii, lekarze mają nieporównywalnie większe spektrum metod leczenia raka płuca niż 20 czy 10 lat temu. Są w stanie dopasować terapię do potrzeb indywidualnego pacjenta i dysponują kolejnymi opcjami w przypadku progresji czy braku odpowiedzi.
 
– Pierwszym krokiem milowym w leczeniu tej grupy chorych, mam na myśli przede wszystkim chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca w postaci zaawansowanej, było udowodnienie pewnych istotnych czynników predykcyjnych, które kwalifikowały pacjentów do tzw. terapii uwarunkowanych molekularnie, czyli zaburzenia genetyczne okazały się bardzo istotnym elementem diagnostyki. – powiedział prof. Rodryg Ramlau. – Kolejnym bardzo istotnym elementem była weryfikacja możliwości leczenia immunologicznego, czyli leki immunokompetentne. Dostęp do leczenia spowodował, że w wielu sytuacjach możemy mówić o raku płuca jako chorobie przewlekłej.
 
– Kolejny przełom, który dokonuje się na naszych oczach to jest  postęp w leczeniu radykalnym i to nie tylko dzięki umiejętnościom torakochirurgicznym,  ale również możliwościom łączenia chirurgii z bardzo nowoczesnym leczeniem systemowym. – dodał ekspert.
 
Obserwujemy namacalne dowody postępu w leczeniu, który  już się dokonał, bowiem coraz częściej o raku płuca mówimy w kontekście choroby przewlekłej. Mając jednak na uwadze jak szybko rozwija się ten obszar medycyny, pacjenci i lekarze liczą na kolejne kroki milowe w terapii.
 
– Polska Grupa Raka Płuca (PGRP) jest towarzystwem naukowym interdyscyplinarnym. Skupia wszystkich zainteresowanych leczeniem nie tylko pierwotnego raka płuca, ale także innych nowotworów klatki piersiowej. PGRP jest platformą, która skupia lekarzy rożnych specjalizacji, ale także organizacje pacjenckie. – podkreślił prof. Dariusz M. Kowalski.
 
Polska Grupa Raka Płuca prowadzi szeroką działalność edukacyjną nie tylko dla lekarzy specjalistów, ale także lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Jesteśmy właścicielem aplikacji  PULMOINFO, która dostarcza pełnej wiedzy na temat raka płuca. Planujemy rozwinięcie tej aplikacji o interaktywny kontakt elektroniczny chorego z lekarzem lub pielęgniarką. Wdrożyliśmy wirtualne konsylia – Virtual Lung Cancer Units. Oprócz tego przygotowujemy się pod egidą Polskiej Grupy Raka Płuca do uruchomienia pierwszych badań klinicznych – o dotychczasowych realizacjach i planach towarzystwa mówił prof. Kowalski.
 
Perspektywa chorującego pacjenta jednak wciąż często nie jest usłana różami, dlaczego tak się dzieje i co należy poprawić mówiła, Aleksandra Wilk, koordynatorka Sekcji Rak Płuca Fundacji „To Się Leczy” – Największym wyzwaniem jest obecnie równy dostęp do szybkiej i kompleksowej diagnostyki oraz do nowoczesnego leczenia dla każdego pacjenta. Czekamy także na Lung Cancer Unity, bo to powinno wyrównać te dysproporcje między ośrodkami. W tej chwili niektórzy pacjenci z powodu nawet 3-4 miesięcznej diagnostyki, po prostu nie dożywają leczenia lub nowotwór jest już w tak zaawansowanym stanie, że nie wiele jest mu do zaproponowania.
 
W opiece nad pacjentem z rakiem płuca jest jeszcze wiele do zrobienia, dlatego Polska Grupa Raka Płuca wraz z innymi instytucjami i organizacjami nie ustaje w wysiłkach nad usprawnieniem ścieżki pacjenta i jakości opieki onkologicznej w Polsce.
 
Pamiętajmy, że rak płuca jest w ponad 90% zależny od palenia tytoniu, dlatego wiele dla zmniejszenia zachorowań oraz poprawy rokowań może zrobić każdy z nas, nie rozpoczynając palenia lub żegnając się z nałogiem.
 
 
Zapis transmisji konferencji prasowej dostępny jest na stronie Polskiej Grupy Raka Płuca:
https://polgrp.org.pl/2022/11/16/xvi-konferencja-polskiej-grupy-raka-pluca-4/

źródło: PGRP

Medycyna jest jedną z najprężniej rozwijających się dziedzin nauki. Wciąż pojawiają się nowe molekuły i produkty lecznicze, które mają pomóc pacjentom w powrocie do zdrowia  lub w poprawie jakości ich życia. W raku płuca postęp ten jest szczególnie widoczny. Ostatnie dwie dekady, a zwłaszcza ostatnie 10 lat, upłynęło niewątpliwie pod znakiem postępu  i przełomowych odkryć w diagnostyce i leczeniu tego nowotworu. Choć nadal rak płuca pozostaje największym zabójcą wśród nowotworów, to dzięki wysiłkom naukowym i innowacjom pacjenci mogą żyć znacznie dłużej. Coraz częściej jesteśmy też świadkami wyleczeń całkowitych.
Listopad jak  jest Miesiącem Świadomości Raka Płuca, w tym roku jest on szczególnie ważny dla Polskiej Grupy Raka Płuca, która obchodzi swoje 20-lecie działalności. Misją towarzystwa od samego początku było podejmowanie działań zmierzających do zmniejszenia zagrożenia nowotworami płuca poprzez promocję i wdrażanie zasad profilaktyki, a także działań zmierzających do poprawy wyników leczenia chorych na nowotwory płuca.

Początki działalności Polskiej Grupy Raka Płuca wspomina jeden z jej założycieli prof. Tadeusz Orłowski: – 20 lat temu byliśmy świadomi tego, że należy coś zrobić aby poprawić wyniki leczenia raka płuca. Stanowiliśmy grupę bardzo zaangażowanych osób, chcieliśmy doprowadzić do tego żeby opieka nad chorymi z tym nowotworem zmieniła się i doprowadzić do sytuacji, w której pacjenci z tym nowotworem, nie spotykali się z beznadziejnością.

 
Dzisiaj po 20 latach działalności organizacji możemy obserwować wymierne efekty.
 
– Jak zacząłem pracę w Klinice Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej, rak płuca to był nowotwór niewdzięczny, tak jak czerniaki, jeżeli nie leczenie chirurgiczne lub radioterapia, która wtedy i tak była niewydolna, to mało które leczenie było skuteczne. W tej chwili czerniaki i rak płuca to są modelowe lokalizacje narządowe, gdzie widać rewolucję. Mediana czasu przeżycia chorych w stadium rozsiewu jak zaczynałem pracę, wynosiła 5-6 miesięcy, teraz wynosi kilkadziesiąt miesięcy, teraz chorzy żyją latami – powiedział Prezes Polskiej Grupy Raka Płuca prof. Dariusz. M. Kowalski.
 
Rak płuca jak i wiele innych nowotworów, im wcześniej wykryty, tym rokowania dla pacjenta są lepsze. To właśnie w diagnostyce raka płuca mieliśmy do czynienia z przełomem, który pozwolił na stworzenie spersonalizowanego leczenia pod konkretne zaburzenia molekularne.
 
– 20 lat temu diagnostyka raka płuca opierała się właściwie tylko na diagnostyce patomorfologicznej i rozróżnieniu raka niedrobnokomórkowego (NDRP) od drobnokomórkowego (DRP) – tłumaczy prof. Paweł Krawczyk. – Diagnostyka patomorfologiczna, która kiedyś opierała się tylko na zwykłych barwieniach prostymi barwnikami, na dzień dzisiejszy opiera się już na skomplikowanych badaniach immunohistochemicznych. To pozwala nam na rozróżnienie typu i podtypu raka i na podstawie tego rozpoznania rozpoczynamy diagnostykę molekularną. – dodał profesor.
 
To właśnie dzięki diagnostyce molekularnej i pojawieniu się innowacyjnych terapii, lekarze mają nieporównywalnie większe spektrum metod leczenia raka płuca niż 20 czy 10 lat temu. Są w stanie dopasować terapię do potrzeb indywidualnego pacjenta i dysponują kolejnymi opcjami w przypadku progresji czy braku odpowiedzi.
 
– Pierwszym krokiem milowym w leczeniu tej grupy chorych, mam na myśli przede wszystkim chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca w postaci zaawansowanej, było udowodnienie pewnych istotnych czynników predykcyjnych, które kwalifikowały pacjentów do tzw. terapii uwarunkowanych molekularnie, czyli zaburzenia genetyczne okazały się bardzo istotnym elementem diagnostyki. – powiedział prof. Rodryg Ramlau. – Kolejnym bardzo istotnym elementem była weryfikacja możliwości leczenia immunologicznego, czyli leki immunokompetentne. Dostęp do leczenia spowodował, że w wielu sytuacjach możemy mówić o raku płuca jako chorobie przewlekłej.
 
– Kolejny przełom, który dokonuje się na naszych oczach to jest  postęp w leczeniu radykalnym i to nie tylko dzięki umiejętnościom torakochirurgicznym,  ale również możliwościom łączenia chirurgii z bardzo nowoczesnym leczeniem systemowym. – dodał ekspert.
 
Obserwujemy namacalne dowody postępu w leczeniu, który  już się dokonał, bowiem coraz częściej o raku płuca mówimy w kontekście choroby przewlekłej. Mając jednak na uwadze jak szybko rozwija się ten obszar medycyny, pacjenci i lekarze liczą na kolejne kroki milowe w terapii.
 
– Polska Grupa Raka Płuca (PGRP) jest towarzystwem naukowym interdyscyplinarnym. Skupia wszystkich zainteresowanych leczeniem nie tylko pierwotnego raka płuca, ale także innych nowotworów klatki piersiowej. PGRP jest platformą, która skupia lekarzy rożnych specjalizacji, ale także organizacje pacjenckie. – podkreślił prof. Dariusz M. Kowalski.
 
Polska Grupa Raka Płuca prowadzi szeroką działalność edukacyjną nie tylko dla lekarzy specjalistów, ale także lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Jesteśmy właścicielem aplikacji  PULMOINFO, która dostarcza pełnej wiedzy na temat raka płuca. Planujemy rozwinięcie tej aplikacji o interaktywny kontakt elektroniczny chorego z lekarzem lub pielęgniarką. Wdrożyliśmy wirtualne konsylia – Virtual Lung Cancer Units. Oprócz tego przygotowujemy się pod egidą Polskiej Grupy Raka Płuca do uruchomienia pierwszych badań klinicznych – o dotychczasowych realizacjach i planach towarzystwa mówił prof. Kowalski.
 
Perspektywa chorującego pacjenta jednak wciąż często nie jest usłana różami, dlaczego tak się dzieje i co należy poprawić mówiła, Aleksandra Wilk, koordynatorka Sekcji Rak Płuca Fundacji „To Się Leczy” – Największym wyzwaniem jest obecnie równy dostęp do szybkiej i kompleksowej diagnostyki oraz do nowoczesnego leczenia dla każdego pacjenta. Czekamy także na Lung Cancer Unity, bo to powinno wyrównać te dysproporcje między ośrodkami. W tej chwili niektórzy pacjenci z powodu nawet 3-4 miesięcznej diagnostyki, po prostu nie dożywają leczenia lub nowotwór jest już w tak zaawansowanym stanie, że nie wiele jest mu do zaproponowania.
 
W opiece nad pacjentem z rakiem płuca jest jeszcze wiele do zrobienia, dlatego Polska Grupa Raka Płuca wraz z innymi instytucjami i organizacjami nie ustaje w wysiłkach nad usprawnieniem ścieżki pacjenta i jakości opieki onkologicznej w Polsce.
 
Pamiętajmy, że rak płuca jest w ponad 90% zależny od palenia tytoniu, dlatego wiele dla zmniejszenia zachorowań oraz poprawy rokowań może zrobić każdy z nas, nie rozpoczynając palenia lub żegnając się z nałogiem.
 
 
Zapis transmisji konferencji prasowej dostępny jest na stronie Polskiej Grupy Raka Płuca:
https://polgrp.org.pl/2022/11/16/xvi-konferencja-polskiej-grupy-raka-pluca-4/

źródło: PGRP