Medicalpress
W dniach 13–14 listopada 2025 r. w Warszawie odbyła się 7. edycja ogólnopolskiej konferencji „Opieka długoterminowa w Polsce – dzisiaj i jutro”, organizowanej przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym”. Przedstawiciele administracji publicznej, parlamentu, NFZ, samorządów, środowisk medycznych oraz organizacji pacjenckich dyskutowali, jak zbudować nowoczesny, zintegrowany system wsparcia odpowiadający na potrzeby szybko starzejącego się społeczeństwa.
Podczas panelu otwarcia, Marzena Okła-Drewnowicz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odpowiedzialna za politykę senioralną, podkreśliła, że w ramach kamienia milowego A70 Krajowego Planu Odbudowy trwają prace nad dwiema fundamentalnymi ustawami: ustawą o bonie senioralnym oraz ustawą o opiece długoterminowej. Zwróciła uwagę, że nie da się zbudować sprawnego systemu jednym programem ani w jednym resorcie – konieczne jest połączenie rozproszonych dziś zadań, współpraca z samorządami oraz odejście od archaicznych przepisów opartych na kodeksie cywilnym z lat 60. Nowe regulacje mają wprowadzić realne wsparcie dla osób starszych w ich miejscu zamieszkania.
 
Przewodnicząca Senackiej Komisji Zdrowia, Beata Małecka-Libera zaznaczyła, że opieka długoterminowa jest tylko fragmentem szerszego wyzwania, jakim jest starzenie się społeczeństwa. Wskazywała  na konieczność likwidacji silosów między systemem zdrowia a pomocą społeczną i zbudowania spójnego, zorientowanego na człowieka modelu opieki. Wyraziła także oczekiwanie, że przygotowywane ustawy uwzględnią głos praktyków oraz środowisk senioralnych, a nie będą wyłącznie techniczną korektą przepisów.
 
W trakcie konferencji wręczono Nagrodę Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” za wieloletnią działalność na rzecz osób starszych, niesamodzielnych i przewlekle chorych. Tegoroczna laureatką nagrody Koalicji została prof. Katarzyna Wieczorowska-Tobis, przewodnicząca zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego.
 
Obraz wyzwań systemu wyłaniał się z kolejnych dyskusji: od domowej wentylacji mechanicznej, przez powstawanie i funkcjonowanie Centrów Usług Społecznych, po kryzys kadrowy w pielęgniarskiej opiece długoterminowej i szczepienia osób starszych. Eksperci przypomnieli, że przygotowany już
w 2021 r. model nowej opieki nad pacjentami wentylowanymi w domu wciąż czeka na aktualizację i wdrożenie, podczas gdy liczba chorych wymagających wsparcia oddechowego systematycznie rośnie. Podkreślano konieczność wcześniejszej kwalifikacji do świadczeń oraz szerszego wykorzystania telemedycyny i telemonitoringu.
 
W debacie o Centrach Usług Społecznych wskazywano ich potencjał, jako narzędzia integrującego lokalną politykę społeczną i zdrowotną. CUS-y mogą – jak argumentowano – nie tylko reagować na kryzysy,  ale także wzmacniać samodzielność mieszkańców, pod warunkiem stabilnego finansowania, rozwoju oferty usług i lepszego wykorzystania technologii. Z kolei dyskusja o pielęgniarskiej opiece długoterminowej domowej zdominowana była przez temat kadr: według danych przedstawionych podczas konferencji w najbliższych latach może zabraknąć nawet 160 tys. pielęgniarek, a znaczna część obecnie pracujących osiągnęła już wiek emerytalny.
 
Wskazywano także na potrzebę zmiany wyceny świadczeń, lepszego wykorzystania kompetencji opiekunów medycznych oraz systemowego wsparcia personelu.
 
Mocno wybrzmiał także wątek profilaktyki. Rozmawiano o szczepieniach osób starszych, jako integralnej części długoterminowej troski o zdrowie. Eksperci podkreślali, że niska wyszczepialność dorosłych wynika m.in. z błędów komunikacyjnych z przeszłości, braku jednolitego przekazu oraz trudności w dostępie  do szczepień, dlatego potrzebna jest rzetelna, spójna informacja oraz jasne zasady finansowania.
 
Osobny blok dyskusji poświęcono jakości i standardom w opiece długoterminowej oraz roli placówek instytucjonalnych – zakładów opiekuńczo-leczniczych (ZOL), zakładów pielęgnacyjno-opiekuńczych (ZPO), domów pomocy społecznej (DPS) i całodobowych domów opieki. Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska zwracała uwagę, że w Polsce brakuje regulacji opartych na podejściu zorientowanym na osobę, systematycznym monitorowaniu jakości oraz narzędzi umożliwiających ocenę efektów opieki. Eksperci wskazywali, że ZOL i ZPO w praktyce zatraciły projektowane pierwotnie różnice, co utrudnia efektywne działanie i wymaga uporządkowania koszyka świadczeń, rozwiązania problemów kadrowych  i finansowych oraz lepszego powiązania opieki instytucjonalnej z domową. Podkreślano również niewykorzystany potencjał DPS-ów i domów całodobowej opieki, które – przy zmianie sposobu finansowania, uproszczeniu dokumentacji, lepszym wykorzystaniu technologii (np. systemów ciągłego monitorowania glikemii) oraz przełamaniu negatywnych stereotypów – mogłyby łączyć różne typy świadczeń: opiekuńczych, socjalnych, rehabilitacyjnych i medycznych.
 
Istotnym elementem debaty była sytuacja rodzin i opiekunów nieformalnych. Zwracano uwagę  na to, że domowa opieka nad osobą niesamodzielną często zaczyna się nagle – po wypisie ze szpitala,  bez odpowiedniego przygotowania, wsparcia edukacyjnego i zaplecza organizacyjnego. Uczestnicy dyskusji podkreślali potrzebę stworzenia jasnych ścieżek informacji: gdzie szukać pomocy,  jak przygotować się do opieki, jakie formy wsparcia – w tym planowany bon senioralny – mogą realnie odciążyć rodziny i zapobiec ich wypaleniu.
 
W podsumowaniu konferencji Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, podkreśliła, że budowanie trwałego systemu wsparcia wymaga ścisłej współpracy sektora publicznego i prywatnego oraz rozwijania programów zapewniających kompleksową opiekę poszpitalną i długoterminową.
 
Wspólny wniosek z dwudniowych obrad jest jednoznaczny: Polska stoi przed koniecznością głębokich zmian systemowych – od standaryzacji opieki i uporządkowania ról poszczególnych placówek, przez rozwój opieki domowej i telemedycyny, aż po realne wsparcie opiekunów nieformalnych. Kluczowe będzie stworzenie jednolitego, spójnego i opartego na rzetelnych danych systemu opieki długoterminowej, który sprosta rosnącym potrzebom starzejącego się społeczeństwa i zapewni osobom niesamodzielnym oraz ich bliskim bezpieczeństwo, przewidywalność i możliwość godnego życia  w miejscu zamieszkania.

żródło: KOALICJA NA POMOC NIESAMODZIELNYM

Fundacja MY PACJENCI prezentuje 10-tkę dla seniora – projekt, którego celem jest dostarczenie seniorom prostych, ale kompleksowych wskazówek wspierających jak najdłuższe zachowanie zdrowia i dobrostanu.
„Fundacja MY PACJENCI od wielu już lat zajmuje się, między innymi, promocją profilaktyki, a w tym szczepień osób dorosłych, adherencją, czyli stosowaniem się do zaleceń terapeutycznych, dostępnością systemu ochrony zdrowia, oceną nowych świadczeń (na przykład opieki koordynowanej)  –badamy te kwestie i aktywnie uczestniczymy w dialogu z decydentami. Te wszystkie działania, a przede wszystkim wnioski z nich, skłoniły nas do uruchomienia projektu, który poprzez prostą formę graficzną i tekstową zbiera zalecenia dla seniorów, by mogli żyć dłużej w zdrowiu. Uważamy też, że w ten sposób uda nam się jeszcze bardziej promować istotne dla nas idee, poprzez wpisanie ich w szerszy kontekst 10-tki dla seniora właśnie. Mamy nadzieję, że koncepcja 10 zaleceń dla dłuższego życia w zdrowiu upowszechni się  i z naszej strony dołożymy do tego wszelkich starań. Liczymy bardzo na wsparcie zarówno mediów, jak i naszych partnerów, i jak najszerzej zapraszamy do udostępniania 10-tki dla seniora. Dziękujemy partnerom merytorycznym za współdziałanie z nami.”  – wyjaśnia Magdalena Kołodziej, Prezes Fundacji MY PACJENCI.

Partnerzy projektu 10-tka dla seniora.

Partnerami merytorycznymi projektu są: Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej, Porozumienie Zielonogórskie, Rzecznik Praw Pacjenta, profesor Marcin Czech, specjalista zdrowia publicznego i epidemiologii, dr Hanna Stolińska, dietetyk kliniczny.

Zdaniem Bartłomieja Chmielowca, Rzecznika Praw Pacjenta – inicjatywa 10-tka dla seniora to niezwykle wartościowe działanie, które w przystępny sposób przypomina osobom starszym, jak dbać o zdrowie, bezpieczeństwo i dobre samopoczucie każdego dnia. Zawarte w niej zasady – takie jak regularne badania profilaktyczne, szczepienie się, przestrzeganie zaleceń lekarskich, aktywność fizyczna i umysłowa, reagowanie na niepokojące objawy czy unikanie nałogów – to podstawy świadomej troski o siebie. Nie mniej ważne są także aspekty psychiczne i społeczne: pielęgnowanie relacji, bliskości z rodziną i przyjaciółmi, a także gotowość do proszenia o pomoc, gdy jest ona potrzebna.  Seniorzy powinni pamiętać, że mają prawo do wsparcia, opieki i poszanowania swojej godności – zarówno w kontaktach z personelem medycznym, jak i w codziennym życiu.

Dr nauk medycznych Aleksander Biesiada, wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej podkreśla, że w obliczu zaawansowanego procesu starzenia się społeczeństwa polskiego, podstawowa opieka zdrowotna (POZ) staje przed rosnącym wyzwaniem zapewnienia skoordynowanej, kompleksowej i dostosowanej do potrzeb opieki zdrowotnej dla populacji w wieku podeszłym. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, osoby po 60. roku życia stanowią obecnie ponad 25% społeczeństwa, a trend demograficzny wskazuje na dalszy wzrost tego odsetka w najbliższych dekadach. Wymusza to konieczność adekwatnego dostosowania strategii opieki medycznej do zmieniających się potrzeb epidemiologicznych, funkcjonalnych i społecznych pacjentów w wieku senioralnym.

Na co chorują  seniorzy?

Tomasz Zieliński, specjalista medycyny rodzinnej (Porozumienie Zielonogórskie) zauważa, że:  „w praktyce lekarza rodzinnego dominują pacjenci z obrazem klinicznym wielochorobowości.  Wśród najczęściej występujących schorzeń znajdują się: nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, otyłość, cukrzyca, POChP, przewlekła choroba nerek. Równie znaczące są tzw. zespoły geriatryczne: zespół kruchości, zaburzenia funkcji poznawczych, depresja, nietrzymanie moczu, upadki, oraz stopniowa utrata zdolności do samodzielnego funkcjonowania. Schorzeniom przewlekłym w populacji osób starszych towarzyszy często zjawisko polipragmazji, stanowiące istotne ryzyko występowania interakcji lekowych, działań niepożądanych oraz jatrogenii. Aspekt zdrowia psychicznego, dobrostanu wymaga rozwiązań efektywnie łączących opiekę medyczną z pomocą społeczną – jest to pilna, niezaspokojona potrzeba.”

Znaczenie opieki koordynowanej i programu „Moje Zdrowie”

W kontekście powyższych wyzwań, opieka koordynowana wdrażana w POZ stanowi kluczowe narzędzie organizacyjne umożliwiające skuteczniejszą opiekę nad pacjentami senioralnymi. Dzięki dostępowi do poszerzonego panelu badań diagnostycznych, porad edukacyjnych i dietetycznych, uproszczonemu kontaktowi ze specjalistami dziedzinowymi oraz opracowaniu Indywidualnego Planu Opieki Medycznej (IPOM), lekarz rodzinny dysponuje obecnie instrumentami pozwalającymi na bardziej precyzyjne planowanie, monitorowanie i modyfikację terapii. Wsparcie koordynatora medycznego dodatkowo ułatwia pacjentowi senioralnemu realizację zaleceń, zwłaszcza w warunkach ograniczonej mobilności lub kompetencji cyfrowych.

Cennym uzupełnieniem tej strategii jest program „Moje Zdrowie”, umożliwiający realizację okresowej, całościowej oceny stanu zdrowia pacjentów, również tych 65+, w ramach POZ. W ramach konsultacji prowadzona jest m.in. ocena funkcji poznawczych (mini-COG), przesiew w kierunku depresji oraz analiza warunków społeczno-środowiskowych. Tego rodzaju wielowymiarowa ocena pozwala na wcześniejsze rozpoznanie problemów zagrażających samodzielności pacjenta oraz wdrożenie działań profilaktycznych.

PTMR rekomenduje szeroką dystrybucję materiałów edukacyjnych kampanii „10 dla seniora” w środowisku POZ oraz ich integrację z działaniami zespołów lekarzy, pielęgniarek i edukatorów zdrowotnych. Postrzegamy tę inicjatywę jako cenne i praktyczne uzupełnienie systemowej opieki nad osobami starszymi – zgodne z zasadami medycyny rodzinnej, promujące świadome uczestnictwo pacjenta w procesie terapeutycznym i wspierające ideę zdrowego starzenia się.

Szczepienia ochronne seniorów – dostępne, ale…

Profesor Marcin Czech uważa, że z perspektywy zdrowia publicznego najważniejszym wyzwaniem w populacji osób w podeszłym wieku jest utrzymanie jak najdłużej samodzielności i dobrej jakości życia. Starzenie się organizmu wiąże się z osłabieniem odporności, wolniejszą regeneracją oraz większym ryzykiem chorób przewlekłych i infekcyjnych. Dlatego profilaktyka – w tym szczepienia ochronne – ma w tej grupie wiekowej kluczowe znaczenie. W ostatnich latach obserwujemy rozszerzającą się dostępność refundowanych szczepień dla seniorów – między innymi przeciw grypie, pneumokokom, krztuścowi czy COVID-19. To ogromny krok w stronę zdrowego starzenia się społeczeństwa, ale niestety wyszczepialność w tej grupie pozostaje niezadowalająca – często poniżej 30–40%, mimo że korzyści są oczywiste.  Szczepienia zmniejszają liczbę hospitalizacji, powikłań i zgonów, ale także wpływają pozytywnie na zdolność do utrzymania aktywności fizycznej, psychicznej i społecznej. Bariery w korzystaniu ze szczepień są zarówno systemowe, jak i psychologiczne. Po stronie systemu leżą trudności w dostępie do placówek ochrony zdrowia, brak jasnej informacji o przysługujących szczepieniach czy niejednolita komunikacja między lekarzem a pacjentem. Po stronie indywidualnej ważną rolę odgrywa lęk, brak zaufania lub fałszywe przekonania o „niepotrzebności” szczepień po 65. roku życia. Tymczasem właśnie w tym wieku infekcje – nawet pozornie łagodne – mogą prowadzić do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia, utraty samodzielności, a nawet depresji wynikającej z izolacji i osłabienia.

Z punktu widzenia psychiatrycznego warto podkreślić, że poczucie sprawczości i dbanie o zdrowie poprzez aktywność, regularne badania i szczepienia wzmacniają dobrostan psychiczny. Seniorzy, którzy angażują się w profilaktykę, częściej utrzymują pozytywne relacje społeczne i większe poczucie bezpieczeństwa.

Źródło:Fundacja MY PACJENCI

Polska zbliża się do jednej z największych zmian demograficznych we współczesnej historii. Już za kilkanaście lat nawet 40 proc. obywateli będzie miało 60 lat i więcej, a liczba stulatków ma wzrosnąć trzykrotnie – do ponad 20 tysięcy. Starzejące się społeczeństwo to nie tylko statystyka – to realne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia, polityki społecznej, infrastruktury oraz relacji międzypokoleniowych. O skali i konsekwencjach nadchodzących zmian dyskutowali eksperci podczas panelu „Senior 2030: zdrowie, bezpieczeństwo, szacunek”, zorganizowanego przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie.
Panel o zdrowiu i dobrostanie seniorów w Polsce to inicjatywa Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Powstała w ścisłej współpracy ze środowiskiem senioralnym – zwłaszcza z uczestnikami Lekarskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku OIL Warszawa „NESTOR”. Debata stanowiła odpowiedź na realne potrzeby społeczne i zdrowotne tej rosnącej grupy obywateli.

„Celem tych spotkań jest uwrażliwienie społeczeństwa na potrzeby seniorów oraz zainicjowanie wielopoziomowej dyskusji na temat stworzenia przemyślanego, skoordynowanego systemu im dedykowanemu. W obliczu dynamiki zmian demograficznych staje się to wręcz koniecznością” – powiedział dr n. med. Artur Drobniak, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

Choć najprostsza, ale być może najpełniejsza definicja terminu „polityka senioralna”, sformułowana przez uczestników konferencji OIL, brzmi: „działania na rzecz poprawy jakości życia osób starszych”, to jednak cechuje się on złożonością i wielowątkowością.

„Po pierwsze: seniorzy nie są jednorodną grupą. Choć do opieki geriatrycznej mają prawo osoby, które ukończyły >>dopiero<< 60. rok życia, to jednak mają one zupełnie inne potrzeby i problemy niż przykładowo 90-latkowie. Czy jest się rzeczywiście pacjentem geriatrycznym, decyduje nie metryka, a sprawność funkcjonalna” – tłumaczył prof. dr hab. Tomasz Targowski, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii.

Dobrze zaprojektowana polityka senioralna musi więc obejmować wszystkich seniorów: zarówno tych relatywnie zamożnych, jak i korzystających z opieki socjalnej. Aktywnych, ale też tych niemogących opuścić swojego mieszkania, a niekiedy nawet łóżka. Pamiętać należy również o zróżnicowaniu naszego kraju, chociażby pod względem dostępności do specjalistów w danym regionie czy gminie.

„Należy przygotować się do ewolucyjnego, ale jednocześnie konsekwentnego rozwoju opieki geriatrycznej, gdyż trend demograficzny nie ulegnie już zmianie. Obecnie mamy w Polsce nieco powyżej 500 czynnych zawodowo geriatrów i ten wskaźnik musi ulec poprawie. Dlatego proponuję m.in. szybką ścieżkę nabywania umiejętności geriatrycznych dla lekarzy innych specjalizacji, rozszerzenie programu studiów o dodatkowe godziny zajęć związanych z seniorami, a wreszcie – położenie nacisku na opiekę ambulatoryjną i domową, by odciążyć oddziały szpitalne” – dodał prof. dr hab. Tomasz Targowski.

O konieczności budowy i wdrażania kompleksowej i międzyresortowej strategii wsparcia seniorów mówiła także Marzena Okła-Drewnowicz, minister ds. polityki senioralnej. Wskazywała, że bez tej koordynacji i priorytetyzacji zadań administracji (rządowej i samorządowej), państwo nie będzie w stanie efektywnie odpowiedzieć na wielkie wyzwanie, jakim jest starzenie się społeczeństwa.

„Aktualnie najważniejszymi zadaniami dla rządu jest realizacja do końca tego roku jednego z kamieni milowych w ramach KPO dotyczącego standardów opieki długoterminowej – chcemy bowiem maksymalnie zwiększać zakres świadczeń medyczno-pielęgnacyjnych udzielanych osobom starszym w ich domach. Bardzo cenną inicjatywą jest też tzw. bon senioralny, będącym swoistym >>odwróconym babciowym<< i znaczącym wsparciem dla osób aktywnych zawodowo opiekujących się bliskim seniorem” – wyjaśniała minister.

Trendy demograficzne nakazują również przygotować do funkcjonowania w nowej rzeczywistości zarówno ekonomię (tzw. srebrna gospodarka), jak i całe społeczeństwo.

„Musimy nauczyć się międzypokoleniowego szacunku i zrozumienia. Taka idea towarzyszyła zakończonemu właśnie z sukcesem programowi pilotażowemu przeprowadzonemu w 1,6 tys. szkół w całej Polsce. Dzieciaki uczyły seniorów obsługi urządzeń mobilnych, zakładania Internetowego Konta Pacjenta, blokowania podejrzanych numerów. Dawało im to olbrzymią satysfakcję, a osobom starszym pozwoliło nabyć szereg potrzebnych, cennych kompetencji. A wszystko to pomogło w zbudowaniu trwałych, pięknych więzi” – powiedziała Marzena Okła-Drewnowicz.

W drugiej części wydarzenia o priorytetach i celach polityki senioralnej, podczas debaty moderowanej przez Artura Białoszewskiego, dyrektora Ośrodka Strategii i Analiz OIL w Warszawie, wypowiadali się pretendenci do urzędu Prezydenta RP. Zaproszenia otrzymali wszyscy zarejestrowani kandydaci, a ostatecznie przyjęli je: Marek Woch oraz Maciej Maciak. Wskazywali oni na konieczność polepszenia dostępności do lekarzy POZ, będących filarem całego systemu opieki ochrony zdrowia, budowania kultury szacunku dla osób w podeszłym wieku, walce z wykluczeniem cyfrowym seniorów.

„Polityka senioralna nie może być elementem brutalnej gry politycznej – i tu dostrzegam kluczową rolę Prezydenta. Zgodnie ze swoimi prerogatywami, może i powinien on gwarantować, że podstawowe cele polityki senioralnej nie będą redefiniowane przy okazji kolejnych zmian większości sejmowej. Elastyczność, ciągłość i oparcie na ogólnonarodowym konsensusie – tym musi cechować się rzeczywiście sprawny system wsparcia seniorów” – podsumował prof. dr hab. Piotr Błędowski, dziekan Kolegium Ekonomiczno-Społecznego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Fundamentem i najważniejszym kamieniem węgielnym w zbudowaniu polityki senioralnej jest solidarność międzypokoleniowa i inwestycja w srebrną gospodarkę. Świadomość tej solidarności międzypokoleniowej musi być kształtowana od jak najmłodszych lat – powiedziała 4 lipca Marzena Okła-Drewnowicz minister ds. polityki senioralnej, podczas debaty zorganizowanej  przez Medyczną Rację Stanu oraz Federację Stowarzyszeń Amazonki – Solidarność w zdrowiu . Wydarzenie było poświęcone polityce senioralnej  i zdrowotnej najbardziej kruchych członków społeczeństwa, w tym dzieci, seniorów i osób o obniżonej odporności. Patronatem honorowym debatę objęła wicemarszałek Sejmu RP, Monika Wielichowska.

– Zdajemy sobie sprawę, jak wiele konkretnych działań trzeba położyć pod stworzenie polityki senioralnej, żebyśmy mogli odpowiedzieć na wyzwanie starzejącego się społeczeństwa. Kulminacja tego wyzwania będzie w roku 2060, kiedy to osób w wieku powyżej 80 roku życia będzie 80 parę procent więcej niż dzisiaj – tłumaczyła minister Marzena Okła-Drewnowicz.

Decydentka przybliżyła również kwestię bonu senioralnego, który będzie finansowany z funduszy KPO i ruszy w Polsce od 1 stycznia 2026 r. – Bon senioralny, jest przede wszystkim dla rodziny, która jest aktywna zawodowo, której bliski (senior) potrzebuje opieki, wówczas państwo poprzez samorząd wesprze rodzinę w miejscu zamieszkania – informowała.


Co dalej z geriatrią?

Co dalej z geriatrią? Retorycznie pytała prof. Alicja Chybicka wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Senioralnej. Starzenie się społeczeństwa w naszym kraju szybko postępuje. Według Eurostatu w latach 2013-2023 Polska była na drugim miejscu (po Mołdawii), jeśli chodzi o przyrost liczby osób po 65. roku życia na terenie Unii Europejskiej. Dodatkowo, polscy seniorzy wyróżniają się gorszym zdrowiem.

– Opieka zdrowotna nad seniorami leży, zwłaszcza w regionach wiejskich, gdzie w niektórych obszarach w ogóle nie ma placówek podstawowej opieki zdrowotnej – ubolewała prof. Chybicka, pochylając się nad ważnym wyzwaniem u seniorów jakim jest profilaktyka. Aktualizowany, zgodnie z postępem medycyny i sytuacją w otoczeniu kalendarz szczepień dla seniorów oraz determinacja w jego realizacji pozwoli wielu uchronić przed poważnym kryzysem zdrowia, tak groźnym dla osoby w zaawansowanym wieku – mówiła.

Nasz humanitaryzm nie nadąża za rzeczywistością. Jesteśmy kulturowo zaskoczeni tym, że odsetek seniorów jest tak duży i będzie rósł w najbliższej przyszłości – mówił prof. Paweł Łuków, dyrektor Centrum Bioetyki i Bioprawa, kierownik Zakładu Etyki Wydziału Filozofii UW, apelując do decydentów o budowane rozsądnej polityki senioralnej. – Powinniśmy wciągać w system wzajemnego wsparcia młodych ludzi  jak najwcześniej, po to aby mieli świadomość że, dzięki zmianom cywilizacyjnym mogą liczyć na zdecydowanie dłuższe życie niż jeszcze 100 lat temu. Również po to, aby oswajać całe społeczeństwo ze starością.

W Polsce jest ponad 8 i pół miliona seniorów, w tym 2 miliony, to osoby powyżej 80. roku życia. – Po 80 roku życia, sprawność gwałtownie maleje, w związku z tym dla tych osób powinniśmy budować perspektywę opieki w miejscu zamieszkania. Jeżeli natomiast ich sprawność na to nie pozwala, żeby w miejscu zamieszkania mogli samodzielnie przebywać nawet pod opieką socjalną i zdrowotną, państwo powinno zagwarantować wsparcie instytucjonalne. Jest to niezwykle ważne, nie tylko dla seniora, ale także dla jego rodziny – wskazał prof. Bolesław Samoliński, kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego WUM.

Z apelem o włączenie w szeroką aktywizację seniorów, nie tylko poprzez samorząd, ministerstwo i rząd, ale również rodziny i pracodawców, wystąpił Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora. – Musimy włączyć pracodawców w edukację, opiekę i troskę o swoich emerytowanych pracowników oraz aktywizację obecnych pracowników oraz promować zatrudnianie seniorów. Dlaczego? Senior pracujący jest zdrowszy, bo dzięki pracy przebiega aktywizacja fizyczna, psychiczna oraz zwiększenie dóbr finansowych, które są  seniorowi potrzebne. Apelujemy również aby nie dyskryminowali seniorów cyfrowo. Pamiętajmy, że tylko 30% seniorów używa internetu. W związku z tym, jeżeli mówimy, „wejdź sobie na stronę” albo „ jest e-porada, jest e-wizyta”, to od razu eliminujemy ok. 70% seniorów w dostępie do informacji oraz usług.

Oręż w walce z wykluczeniem seniorów

Wagę przemysłu medycznego dla skutecznej polityki zdrowotnej i senioralnej podkreślał Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED. – Zapewnienie odpowiedniego zaopatrzenia w nowoczesne wyroby medyczne nie tylko zapobiega społecznemu wykluczeniu seniorów, ale również umożliwia im pełne uczestnictwo w życiu społecznym i rodzinnym – tłumaczył, apelując o potrzebę dalszego rozwijania i doskonalenia systemu zleceniowego oraz regularne aktualizowanie wykazu wyrobów medycznych. W celu usprawnienia procesu, konieczne jest wprowadzenie klarownych ram prawnych, które umożliwią systematyczne aktualizowanie wykazu wyrobów medycznych. – Ciągle jest zbyt mała świadomość pacjentów o możliwościach technologicznych i możliwościach ich finansowania. Ludzie po prostu nie wiedzą, co im się należy i że mogą z tego skorzystać – ubolewał Grądkowski. Pacjenci, seniorzy, osoby „najsłabsze” powinni mieć zapewnione dostosowane do swoich potrzeb, nowoczesne i łatwe w użytkowaniu wyroby medyczne, które są kluczowe dla ich zdrowia i jakości życia – podkreślał.

Choroby osób starszych

Z danych badania PolSenior2 wynika, że wielochorobowość dotyka prawie 70 proc. osób w wieku 60-65 lat oraz 90 proc. w wieku 80-90 lat. Osoby powyżej 75. roku życia mają pięć i więcej chorób przewlekłych. Osoby starsze cierpią głównie na choroby układu krążenia, nowotworowy, schorzenia układu oddechowego i kostno-stawowe oraz cukrzycę typu 2, zaburzenia psychiczne i zaburzenia otępienne. Są one główną przyczyną niepełnosprawności i przedwczesnego zgonu. Wielochorobowość oraz słabsza odporność były głównymi przyczynami wyższej umieralności osób powyżej 60. roku życia w okresie pandemii COVID-19. Osoby powyżej 60. roku życia częściej narażone są na infekcje, szczególnie te o cięższym przebiegu.

Z ogólnej liczby ok.180 tysięcy zachorowań na nowotwory rocznie w Polsce, ok. 110 tysięcy przypada na osoby powyżej 65 roku życia.

– Takie statystyki wynikają z tego, że szczyt zachorowań na nowotwory obserwuje się od 55 – 75 roku życia. U seniorów, przyjmując kryterium granicy 65 roku życia, w przypadku kobiet najczęściej diagnozowany jest rak piersi, rak płuca, rak jelita grubego i ostatnio rak endometrium. Natomiast u mężczyzn powyżej 65 roku życia najczęściej występuje rak gruczołu krokowego, rak płuca, rak pęcherza moczowego i wreszcie rak jelita grubego – wyliczał prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej. Ekspert zwrócił także uwagę na istnienie różnych metod leczenia przeciwnowotworowego, które u chorych w starszym wieku są ograniczone.

– Niestety, bardzo często w badaniach klinicznych chorzy w starszym wieku, tj. powyżej 65 czy 70 roku życia nie uczestniczą, więc musimy sobie sami wypracować takie metody racjonalnego podejścia do leczenia, w żadnej mierze nie pomniejszając spektrum możliwości terapeutycznych u chorych w zaawansowanym wieku – informował.

Wspierając najbardziej „kruchych”

Poczucie solidarności społecznej wobec najsłabszych i kruchych, to także troska o osoby cierpiące na choroby rzadkie. O solidarność w dramatycznych sytuacjach rodzin, których bliscy noszą brzemię schorzeń rzadkich i ultrarzadkich – upominała się prof. Anna Latos-Bieleńska, konsultant krajowa w dziedzinie genetyki klinicznej.

Choroba Stilla jest przykładem ciężkiej i podstępnej choroby rzadkiej, która jest prawie nieobecna w społecznej świadomości. Choroba ta bez właściwej diagnozy i leczenia stwarza poważne zagrożenie życia. – Ważny jest tu dostęp do nowoczesnego leczenia. Owa nowoczesność, to w tym konkretnym przypadku oznacza możliwość podawania leku długodziałającego raz na 4 tygodnie. Dziś dostępna jest w Polsce tylko ta terapia, która wymaga codziennego wkłucia. Jak wielka to różnica w liczbie podań podskórnych doskonale wiedzą wszyscy, ale szczególnie mali pacjenci. Nie mamy w Polsce refundowanego w ramach programu lekowego długodziałającego inhibitora IL-1, który zwiększałby możliwości terapeutyczne w sytuacjach, gdy pacjent nie odpowiada na dostępne obecnie metody leczenia – tłumaczył prof. Zbigniew Żuber, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego, kierownik Kliniki Pediatrii Krakowskiej Akademii im. A. Frycza-Modrzewskiego.

Dostęp do nowoczesnych terapii na jak najwcześniejszym etapie choroby, to także skuteczne zapobieganie poważnym powikłaniom. Stosowane w pierwszej linii leczenia choroby Stilla sterydy, nieobojętne dla dorosłych, są poważnym obciążeniem szczególnie dla najmłodszych pacjentów, powodując nieodwracalne zaburzenia rozwojowe. O solidarność z tą nieliczną grupą osób dorosłych i dzieci doświadczonych bólem związanym z samym przebiegiem choroby i o dostęp do nowoczesnej terapii inhibitorem interleukiny 1(IL-1) wraz z prof. Zbigniewem Żuberem, apelowała również prof. Brygida Kwiatkowska, konsultant krajowa w dziedzinie reumatologii.

Otyłość jako choroba społecznej odpowiedzialności

Problem rosnącego wskaźnika nadwagi i otyłości, także wśród seniorów przybliżyła Marta Pawłowska z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Ekspertka przytoczyła niebezpieczne statystyki mówiące, że co trzecia osoba w Polsce ma nadwagę, co czwarta jest otyła. Wg danych OECD, do 2050 r., czyli za 25 lat, statystyczny Polak będzie żył krócej z powodu otyłości, aż o 4 lata. Jeśli zaś chodzi o seniorów, wg danych CBOS, aż 40% osób po 65 roku życia ma nadwagę, a ponad 35% jest otyłych. Otyłość i nadwaga predysponują do pogarszania się zdrowia i komfortu życia seniorów. Koszty związane z leczeniem otyłości i jej powikłań znacznie obciążają system opieki zdrowotnej, zubożają budżet Państwa, a także przez zmniejszającą się  produktywność osób nią dotkniętych ograniczają rozwój gospodarczy.

– Otyłość jest chorobą, za którą jako społeczeństwo „solidarnie” ponosimy odpowiedzialność, bo zbudowaliśmy świat oparty na marketingu otyłości oraz zaprzestaliśmy edukacji, aktywizacji prozdrowotnej i międzypokoleniowej. I teraz solidarnie musimy ponosić tego konsekwencje oraz szukać rozwiązań – apelowała Pawłowska, przybliżając założenia do strategicznego planu redukcji otyłości w Polsce opracowanego przez Uczelnię Łazarskiego wraz z Polskim Towarzystwem Leczenia Otyłości (PTLO) w raporcie pt. „Otyłość. Skala zjawiska i konsekwencje. Założenia do stworzenia planu strategicznego redukcji otyłości w Polsce”.

Zaproponowana strategia wyznacza dwa podstawowe kierunki rozwoju ekosystemu społecznego redukcji otyłości. Jednym z nich jest profilaktyka, a drugim diagnostyka i leczenie. W strategii zaproponowano ponad 40 wskaźników, związanych z nadwagą, otyłością, jak i systemem opieki zdrowotnej.

– Mamy w strategii wzmiankowane mechanizmy, które się muszą wydarzyć, jeśli ta strategia, która jest przewidziana na 3-4 dekady, ma się udać. Wśród tych mechanizmów mówimy o badaniach i rozwoju, o finansowaniu i partnerstwie publiczno-prywatnym.  Nie zrealizujemy bowiem żadnego sensownego programu redukcji otyłości bez finansowania w systemie publiczno-prywatnym – przekonywała.

źródło: Medyczna Racja Stanu