Medicalpress
24 października do Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, American Heart of Poland w Bielsku-Białej trafił pacjent z podejrzeniem zawału serca. Mężczyzna został przetransportowany drogą lotniczą z Hali Skrzyczeńskiej do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a następnie przewieziony do Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, American Heart of Poland w Bielsku-Białej. Obecnie jego stan jest stabilny, jak mówi pacjent, pan Marek, czuje się już dobrze.
– Pogotowie ratunkowe przywiozło do nas pacjenta, który miał zawał serca. Zawał ten nastąpił po bardzo ekstremalnym wysiłku fizycznym – mężczyzna jechał rowerem na Skrzyczne. W trybie nagłym wykonaliśmy koronarografię i uwidoczniliśmy zamkniętą jedną z trzech głównych tętnic w sercu. Wykonaliśmy zabieg angioplastyki z implantacją stentu, przywracając przepływ krwi. Stenty to małe, siatkowe rurki, które są umieszczane w naczyniach krwionośnych, aby utrzymać je otwarte i zapewnić prawidłowy przepływ krwi. Ich głównym celem jest leczenie zwężonych tętnic, co może zapobiec kolejnym incydentom sercowo-naczyniowym zawałom i innym poważnym powikłaniom. Pacjent czuje się już dobrze, jego stan jest stabilny – mówi prof. Krzysztof Milewski, kardiolog American Heart of Poland w Bielsku-Białej.
To był pierwszy incydent kardiologiczny u pana Marka, który na co dzień aktywnie uprawia sport
– Dotychczas nie miałem problemów ze zdrowiem. Jechałem z kolegą na rowerze na Malinowską Skałę i stamtąd mieliśmy zamiar przejechać na Skrzyczne. Nagle poczułem silny ból w klatce piersiowej. Mój kolega natychmiast zadzwonił na numer alarmowy, a stamtąd przekierowali nas do GOPR-u w Szczyrku. Teraz czuję się już dobrze, chętnie wrócę do aktywności fizycznej. Zimą uprawiam m.in. jazdę na skiturach – mówi 55 latek. Pana Marka czeka rehabilitacja kardiologiczna i stopniowy powrót do wysiłku fizycznego, jednak już nie na tak ekstremalnym poziomie. – Wysiłek fizyczny jest bardzo dobry dla układu krążenia, ale niekoniecznie ten ekstremalny i na pewno nie ekstremalny bez wcześniejszej wizyty u kardiologa – podsumowuje prof. Krzysztof Milewski.
Znajomość objawów zawału serca i szybka reakcja świadków jest niezwykle ważna – może uratować życie.

– Reakcja kolegi pacjenta była bardzo właściwa, co pozwoliło pacjentowi otrzymać szybką pomoc. Dlatego ważne jest, aby znać typowe objawy zawału serca, które obejmują ból w klatce piersiowej, mogący promieniować do ramion, szyi, pleców lub żuchwy. Osoby doświadczające zawału serca często skarżą się na duszności, uczucie ucisku w klatce piersiowej, a także na zawroty głowy czy ogólne osłabienie. W takich sytuacjach niezwykle ważne jest szybkie wezwanie pomocy oraz niezwłoczne udzielenie pierwszej pomocy – mówi profesor Krzysztof Milewski, kardiolog American Heart of Poland w Bielsku-Białej.

Interwencja miała miejsce na zielonym szlaku turystycznym pomiędzy Skrzycznem a Zbójnicką Kopą. Ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) otrzymali zgłoszenie o zasłabnięciu rowerzysty, który miał typowe objawy zawału serca, takie jak ból w klatce piersiowej promieniujący do lewej ręki, zawroty głowy oraz ogólne osłabienie. Po zabezpieczeniu pacjenta, które obejmowało podanie tlenu, ochronę przed wychłodzeniem oraz monitorowanie stanu zdrowia, ratownicy przetransportowali go na miejsce lądowania Hali Skrzyczeńskiej.

Na miejscu załoga śmigłowca kontynuowała czynności ratunkowe w karetce GOPR. Po ich zakończeniu pacjent został drogą lotniczą przetransportowany do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a następnie przekazany do Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, American Heart of Poland.
 
źródło: AHOP
Badanie ultrasonograficzne jest podstawą diagnostyki w medycynie, a aparat USG znajduje się już na wyposażeniu każdego szpitala. Dzięki rozwojowi technologii urządzenia te doczekały się także mobilnej wersji, która jest łatwa w transporcie, a jednocześnie zachowuje wysokiej jakości obraz. Ten sprzęt jest coraz częściej wyposażeniem karetek ratunkowych.– W ramach umowy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy Philips dostarczył 155 takich mobilnych ultrasonografów do 90 stacji ratownictwa w całej Polsce  mówi Michał Szczechula z Philips. Teraz ratownicy szkolą się z ich obsługi.

Rozwój technologii spowodował, że aparaty USG zyskały mniejszy, kompaktowy format przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości obrazu. Dzięki temu mogą być łatwo transportowane i wykorzystywane przy łóżku szpitalnym pacjenta, ale także w warunkach pozaszpitalnych, np. w gabinecie lekarza pierwszego kontaktu, jeśli istnieje taka potrzeba. Przy wykorzystaniu mobilnego aparatu USG połączonego z aplikacją w smartfonie lekarz może też zbadać pacjenta w trakcie wizyty domowej. Mobilne USG jest również bardzo przydatne w medycynie ratunkowej, umożliwiając np. zidentyfikowanie wewnętrznych obrażeń czy krwawień po wypadkach, co może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania i przeżycia pacjenta.

– Ultrasonografy przyspieszają pracę u pacjenta, który jest np. po urazie wielonarządowym. Możemy go zbadać w obrębie klatki piersiowej, jamy brzusznej czy jamy serca i zobaczyć to, co jest najbardziej newralgiczne. To mocno przyspiesza pracę, kiedy taki pacjent trafia na SOR czy izbę przyjęć – mówi agencji Newseria Biznes Marek Bulski, ratownik medyczny.

– Wykorzystanie mobilnych ultrasonografów w zespołach ratownictwa medycznego ma tak naprawdę nieograniczone zastosowanie. Możemy dzięki temu np. uzupełnić diagnostykę u pacjenta po urazie, z punktu widzenia wstrząsu kardiogennego czy niewydolności oddechowej. Dzięki badaniu USG pacjent może też odnieść korzyści z wczesnej diagnostyki w trakcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej. To są też sytuacje związane np. z problemami w założeniu dostępu donaczyniowego i dzięki wykorzystaniu ultrasonografii ten dostęp możemy łatwiej skuteczniej zabezpieczyć – dodaje ratownik medyczny i koordynator szkoleń dla ratowników Tomasz Górecki.

W ramach współpracy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z firmą Philips ponad 150 mobilnych ultrasonografów trafiło w 2022 roku do ratowników medycznych z 90 stacji pogotowia ratunkowego w całej Polsce. Kompaktowe, przenośne urządzenia umożliwiają im szybsze podejmowanie decyzji dotyczących postepowania z pacjentem, a dzięki niewielkim rozmiarom mogą być wykorzystywane w trudnych warunkach. Urządzenie wystarczy podłączyć do tabletu lub smartfona, żeby uzyskać wysokiej jakości obraz w bezpłatnej aplikacji. Dzięki temu ratownicy mogą wykonać szybkie badanie USG w sytuacjach, kiedy liczy się czas, albo ustalić, czy pacjent wymaga przewiezienia do szpitala w celu dalszej diagnostyki.

– Mobilne USG to zaawansowane technologicznie narzędzie skonstruowane z myślą o codziennych wyzwaniach personelu medycznego. W przypadku ratowników medycznych takich wyzwań jest mnóstwo, a ultrasonograf może służyć jako narzędzie wstępnej selekcji, pozwalające ustalić, którzy pacjenci wymagają bardziej zaawansowanych technik obrazowania – mówi Michał Szczechula, dyrektor generalny Health Systems w Philips Polska. 

– Pojawia się coraz więcej dowodów wskazujących na to, że ultrasonografia wykorzystywana najbliżej pacjenta, czyli w miejscu jego pobytu, może się przyczynić do obniżenia kosztów opieki, poprawy dostępu pacjentów do opieki medycznej czy poprawy ich bezpieczeństwa.

Philips Polska w ramach współpracy z WOŚP prowadzi szkolenia ratowników medycznych z zastosowania protokołów ratowniczych w badaniu ultrasonograficznym. Przeszkolonych zostanie w sumie ok. 1,5 tys. ratowników medycznych w całym kraju.

– Podczas szkoleń głównie omawiane są sytuacje, które dotyczą pacjentów w bezpośrednim stanie zagrożenia życia. Wykonujemy ocenę mięśnia sercowego i klatki piersiowej, jamy brzusznej i dużych naczyń pod kątem poprawienia diagnostyki w konkretnych stanach klinicznych,  jak np. niewydolność oddechowa czy niewydolność krążenia u pacjentów po urazach czy nagłym zatrzymaniu krążenia – mówi Tomasz Górecki.

– Obsługa mobilnego ultrasonografu nie jest bardzo skomplikowana, to są proste czynności manualne, ale obraz, który trzeba uwidocznić, nie jest prosty i oczywisty, dlatego trzeba to po prostu ćwiczyć. W sprawnych rękach to jest 1–1,5 minuty do zobrazowania najważniejszych struktur, które chcemy zobaczyć  dodaje Marek Bulski. 

– Na tym poziomie przedszpitalnym, używając stetoskopu, nie zawsze będziemy w stanie wszystko usłyszeć i zobaczyć, a ultrasonografia pozwala nam zobrazować narządy miąższowe, jak np. wątroba czy śledziona, poszukać, czy jest tam wolny płyn, i wraz z parametrami życiowymi tego pacjenta zebrać to wszystko razem, żebyśmy wiedzieli, z czym tak naprawdę mamy do czynienia oraz jak temu pacjentowi najszybciej i najlepiej pomóc.

Mobilne USG to przykład tego, że opieka zdrowotna wykracza poza mury szpitali i jest świadczona bliżej pacjenta. Duża w tym zasługa rozwoju technologii.

– Badania typu point of care – czyli badania diagnostyczne wykonywane w miejscu opieki nad pacjentem – mogą poprawić wyniki, skrócić pobyt w szpitalu i zminimalizować koszty opieki zdrowotnej. Technologie takie można już znaleźć m.in. w szpitalach, medycynie ratunkowej, opiece domowej czy poradniach specjalistycznych i podstawowej opiece medycznej – mówi dyrektor generalny Health Systems w Philips Polska. 

– Raport „Future Health Index” z 2023 roku przygotowany na zlecenie Philips potwierdza, że zarówno liderzy ochrony zdrowia, jak i młody personel medyczny dostrzegają duże korzyści z nowych modeli opieki zdrowotnej, świadczonych bliżej pacjenta.

źródło:biznes.newseria.pl