Medicalpress
29 września w Ministerstwie Zdrowia odbyło się pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Kardiologicznej – nowego, ustawowego gremium, które ma wyznaczyć kierunki rozwoju polskiej kardiologii. To wydarzenie można śmiało określić jako milowy krok w walce z chorobami sercowo-naczyniowymi, które wciąż pozostają najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce.
Powstanie Rady to odpowiedź na konieczność uporządkowania systemu i wyznaczenia ambitnych, ale realnych priorytetów. Jak podkreśliła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, nadrzędnym celem jest, aby pacjent szybciej trafiał na badania, otrzymywał skuteczniejsze leczenie i był otoczony lepszą opieką po zawale czy udarze.

Rada nie jest kontynuacją dotychczasowego ciała doradczego. Jej znaczenie wyrasta z faktu, że została umocowana w ustawie o Krajowej Sieci Kardiologicznej – podobnie jak funkcjonująca już Krajowa Rada Onkologiczna. Dzięki temu ma realny wpływ na politykę zdrowotną państwa i proces decyzyjny.

Najważniejsze wyzwania

Podczas inauguracyjnego spotkania omówiono najpilniejsze kwestie, które zdecydują o skuteczności polskiej kardiologii w najbliższych latach:

Dyskutowano również o konieczności wdrożenia rozwiązań systemowych, które pozwolą ograniczyć liczbę hospitalizacji i poprawią dostępność do diagnostyki i profilaktyki.

Szerokie grono ekspertów i instytucji

Nowa Rada wyróżnia się także składem. Oprócz wybitnych specjalistów z zakresu kardiologii, kardiochirurgii, intensywnej terapii, rehabilitacji czy zdrowia publicznego, w jej pracach uczestniczą przedstawiciele kluczowych instytucji: Narodowego Funduszu Zdrowia, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz Rzecznika Praw Pacjenta. Dzięki temu rekomendacje będą uwzględniały nie tylko perspektywę kliniczną, ale również systemową, finansową i pacjencką.

Przewodniczącą Rady została prof. Janina Stępińska, a jej zastępcą prof. Przemysław Mitkowski. W gronie ekspertów znaleźli się również m.in. prof. Agnieszka Tycińska, prof. Kazimierz Widenka, prof. Joanna Kwiatkowska czy prof. Dominika Szalewska – autorytety w swoich dziedzinach.

Powstanie Krajowej Rady Kardiologicznej to sygnał, że kardiologia staje się jednym z priorytetowych obszarów zdrowotnych państwa. Rada ma szansę stać się realnym narzędziem zmiany – nie tylko opiniującym, ale i monitorującym jakość funkcjonowania systemu.

Jej nadrzędnym celem będzie:

Utworzenie Krajowej Rady Kardiologicznej pokazuje, że Polska idzie w stronę bardziej skoordynowanego, systemowego podejścia do chorób sercowo-naczyniowych. To nie tylko ważny krok legislacyjny, ale przede wszystkim realna szansa na poprawę losu pacjentów, dla których dziś każda godzina opóźnienia w diagnostyce czy leczeniu może decydować o życiu.
Kardiologia potrzebuje zmian – a Krajowa Rada Kardiologiczna może być motorem ich wdrożenia.

Źródło: MZ
Foto: MZ

W Narodowym Instytucie Kardiologii wykonano pierwsze dwa zabiegi w ramach badania ADRENALINE – prospektywnego, wieloośrodkowego eksperymentu medycznego z randomizacją, którego celem jest porównanie dwóch strategii leczenia interwencyjnego u pacjentów z przewlekle niedrożnymi tętnicami wieńcowymi (CTO). Badanie finansowane jest ze środków Agencji Badań Medycznych.
 
Projekt prowadzony jest w trzech wiodących polskich ośrodkach wykonujących zabiegi CTO PCI, a jego koordynacją zajmuje się Centrum Wsparcia Badań Klinicznych NIKard. Głównym badaczem jest prof. dr hab. med. Maksymilian Opolski z Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej NIKard.

W ramach badania zaplanowano włączenie 121 pacjentów z klinicznymi wskazaniami do zabiegu przezskórnego udrożnienia CTO. Spośród nich 74 osoby trafią do grupy randomizowanej, a 47 do ramienia obserwacyjnego. Pierwszorzędowym punktem końcowym będzie ocena czasu trwania procedury oraz skuteczności interwencji. Badanie obejmie także seryjny rezonans magnetyczny serca z kontrastem.

Co istotne, protokół ADRENALINE przewiduje również śródzabiegowe monitorowanie stresu u operatorów kardiologii interwencyjnej, z wykorzystaniem nowoczesnych przenośnych sensorów – holtera ciśnieniowego, urządzeń do ciągłego pomiaru stężenia glukozy, analizy utlenowania krwi w płatach czołowych czy oznaczania dynamiki stężeń kortyzolu i troponiny o wysokiej czułości.

Jak podkreślają badacze, projekt ma przynieść korzyści nie tylko pacjentom, poprzez poprawę wyników leczenia przewlekłych niedrożności tętnic wieńcowych, ale także systemowi ochrony zdrowia – dzięki optymalizacji zasobów i zwiększeniu efektywności procedur. Naukowcy liczą również na nowe wnioski dotyczące dobrostanu lekarzy wykonujących najbardziej złożone zabiegi kardiologii interwencyjnej.

Pierwsze zabiegi udrożnienia tętnic wieńcowych w ramach badania przeprowadził zespół Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej NIKard w składzie: prof. Maksymilian Opolski, dr n. med. Artur Dębski, dr Filip Kiljański, przy wsparciu techników Iwo Chudzika i Wiktorii Dubetskiej oraz zespołu pielęgniarskiego: Karola Sawejki, Sylwii Glińskiej, Ewy Wyszomirskiej i Jolanty Bełc.

Badanie realizowane jest w ramach projektu nr 2024/ABM/01/00006 finansowanego ze środków ABM, a materiał informacyjny powstał w ramach projektu „CWBK NIKard – integracja i wzmocnienie potencjału naukowo-badawczego”.

Źródło: Narodowy Instytut Kardiologii

W Narodowym Instytucie Kardiologii wykonuje się rocznie około 80 zabiegów małoinwazyjnej przezskórnej naprawy zastawki mitralnej metodą brzeg-do-brzegu. To nowoczesna i bezpieczna alternatywa dla klasycznej kardiochirurgii, szczególnie u pacjentów starszych lub obciążonych wieloma chorobami, dla których otwarta operacja wiązałaby się z bardzo wysokim ryzykiem.
Niedomykalność zastawki mitralnej należy do najczęstszych wad serca. Schorzenie prowadzi do niewydolności serca, objawiającej się dusznością, osłabieniem, obrzękami i spadkiem tolerancji wysiłku. W takich przypadkach procedura brzeg-do-brzegu daje szansę na poprawę jakości życia. Zabieg polega na wprowadzeniu przez żyłę udową specjalnego urządzenia – klipsa, który spina fragmenty płatków zastawki. W efekcie powstają dwa mniejsze otwory, co ogranicza cofanie się krwi i poprawia funkcjonowanie serca.

Metoda ta niesie ze sobą szereg korzyści: jest przeprowadzana przezskórnie, bez otwierania klatki piersiowej, a całość odbywa się pod kontrolą echokardiografii i fluoroskopii. Pacjenci spędzają w szpitalu krócej niż po klasycznej operacji, szybciej wracają do codziennej aktywności, a redukcja objawów niewydolności serca następuje często już wkrótce po zabiegu.

Jednym z ostatnich przykładów był 80-letni pacjent, u którego procedurę przeprowadził zespół Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej w składzie: prof. Jerzy Pręgowski, dr Patrycjusz Stokłosa, dr Jarosław Skowroński oraz dr Jakub Marek – anestezjolog.

Narodowy Instytut Kardiologii konsekwentnie rozwija wachlarz małoinwazyjnych metod leczenia, stając się jednym z głównych ośrodków w kraju, gdzie pacjenci z najcięższymi wadami zastawkowymi serca otrzymują dostęp do najnowszych technologii.

Warszawski Uniwersytet Medyczny poinformował o przeprowadzeniu pierwszych w Polsce i jednych z pierwszych w Europie zabiegów przezcewnikowej implantacji zastawki mitralnej z wykorzystaniem najnowszego systemu Sapien M3. Jak podkreślają lekarze, otwiera to zupełnie nowe perspektywy terapii dla grupy pacjentów, którzy do tej pory – ze względu na ograniczenia kliniczne i anatomiczne – nie mieli realnych szans na skuteczne leczenie.
Procedury przeprowadzono w I Katedrze i Klinice Kardiologii WUM kierowanej przez prof. Marcina Grabowskiego. Zabiegowi poddano dwie pacjentki z ciężką niedomykalnością zastawki mitralnej, u których klasyczna operacja kardiochirurgiczna niosła bardzo wysokie ryzyko, a dostępne dotąd techniki przezcewnikowe nie mogły być zastosowane.

Nad całością czuwał zespół specjalistów. Badanie echokardiograficzne przezprzełykowe prowadził dr hab. med. Piotr Ścisło, a wśród operatorów znaleźli się dr Adam Rdzanek, prof. Zenon Huczek i prof. Janusz Kochman. Zespół wspierała anestezjolog dr Renata Andrzejewska oraz lekarze kliniczni: dr Ewa Pędzich, dr Ewa Ostrowska, prof. Agnieszka Kapłon-Cieślicka, dr Jan Sobieraj, dr Adam Piasecki, prof. Mariusz Tomaniak, a także pielęgniarki i technicy – Monika Cyran, Grażyna Drozdowska, Agnieszka Popławska, Stanisław Drozdowski i Katarzyna Michalska.

– „System Sapien M3 to przełomowe urządzenie, wykorzystujące ponad 20-letnie doświadczenia w zakresie małoinwazyjnych terapii wad zastawkowych. Dostępny od zaledwie kilku miesięcy, jako jedyny umożliwia całkowicie przezcewnikową, nieoperacyjną implantację zastawki mitralnej. Jego wprowadzenie do praktyki klinicznej otwiera nowe perspektywy terapii dla dużej grupy objawowych pacjentów, dla których dotychczas, ze względu na ograniczenia kliniczne i anatomiczne, nie dysponowaliśmy skutecznymi możliwościami leczenia” – wyjaśnia dr Adam Rdzanek.

To kolejne pionierskie osiągnięcie zespołu WUM, który w ostatnich latach wielokrotnie wykonywał zabiegi po raz pierwszy w tej części Europy. Dzięki zgromadzonemu doświadczeniu klinika jest dziś jedynym miejscem w Polsce, gdzie dostępne są wszystkie najważniejsze formy terapii przezcewnikowej u pacjentów z najtrudniejszymi wadami zastawki mitralnej i trójdzielnej.

Przeprowadzone procedury nie tylko potwierdzają wiodącą rolę WUM w dziedzinie kardiologii interwencyjnej, ale także dają nadzieję pacjentom, dla których do niedawna jedyną perspektywą była terapia paliatywna.

Źródło: WUM