Medicalpress

Indywidualne doradztwo zawodowe, wsparcie psychologa i trenera pracy oraz możliwość odbycia stażu w jednej z 25 instytucji administracji publicznej – tak działa program „Rekrut 1.0”, realizowany przez Fundację Szklane Domy i Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych. Inicjatywa finansowana ze środków PFRON ma pomóc osobom z niepełnosprawnościami przełamać bariery zawodowe, zdobyć doświadczenie i zwiększyć szanse na stabilne zatrudnienie.

Program „Rekrut 1.0” to jedna z kluczowych inicjatyw realizowanych wspólnie przez Fundację Szklane Domy oraz Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych (KSON), finansowana ze środków PFRON w ramach Konkursu 1/2026 „Stażysta Plus”. Celem jest pomoc osobom z niepełnosprawnościami w zdobyciu kwalifikacji, cennego doświadczenia zawodowego oraz stałego zatrudnienia w administracji publicznej. Program skierowany jest do osób ze wszystkimi stopniami niepełnosprawności, które pragną wejść lub powrócić na rynek pracy.

Aby dołączyć do projektu, należy posiadać aktualne orzeczenie o niepełnosprawności, mieścić się w przedziale wiekowym (kobiety od 18 do 60 lat, mężczyźni od 18 do 65 lat) oraz w momencie przystąpienia nie pozostawać w zatrudnieniu ani nie uczestniczyć w innym projekcie aktywizacyjnym. Zwieńczeniem procesu są staże zawodowe w 25 renomowanych instytucjach administracji rządowej i służby publicznej – takich jak ministerstwa, urzędy wojewódzkie czy urzędy centralne.

Współpraca z podopiecznymi Fundacji w ramach projektu „Rekrut” rozpoczyna się od dokładnego zbadania ich potrzeb, aby upewnić się, że są one spójne z oferowanym wsparciem.

„Szczególnie ważne jest dla nas zbudowanie relacji z beneficjentami, tak aby czuli nie tylko wsparcie, ale także przestrzeń do mówienia o swoich obawach i trudnościach” – mówi psycholog i trener pracy, Paweł Zamojć.

„Sam proces przygotowania w projekcie „Rekrut” obejmuje spotkania poświęcone stworzeniu indywidualnego planu drogi zawodowej. Na ten etap składa się kompleksowy wywiad i analiza poprzednich miejsc pracy, testy predyspozycji zawodowych weryfikujące deklaracje uczestnika oraz obiektywna obserwacja prowadzona przez doradcę zawodowego lub trenera pracy. Połączenie tych trzech perspektyw pozwala na wyznaczenie jasnych celów: pomyślne przejście stażu, sprawne wdrożenie w obowiązki oraz znalezienie stabilnego zatrudnienia w strukturach administracji lub na otwartym rynku pracy” – zaznacza ekspert.

Jak dodaje, przed rozpoczęciem stażu uczestnik otrzymuje również  kompleksowe doradztwo zawodowe, realizowane podczas kolejnych czterech spotkań.

„Omawiamy wtedy przyszłe obowiązki, zasady funkcjonowania w miejscu pracy, komunikację z zespołem i sposoby radzenia sobie z trudnościami, które mogą pojawić się w przyszłym miejscu pracy” – wskazuje Zamojć.

Jak mówi, osoby zgłaszające się do projektu mają bardzo różne doświadczenia i wykształcenie. Dla jednych udział w programie to kolejny krok w pracy biurowej lub instytucjach publicznych, dla innych – debiut w administracji. Często okazuje się, że dotychczasowe, nawet bardziej praktyczne doświadczenie uczestnika kryje w sobie kompetencje idealnie odpowiadające wymogom urzędu, co pozwala na naturalne przejście do nowej roli. W przypadku osób stawiających pierwsze kroki w biurze, po opracowaniu indywidualnego planu drogi zawodowej przechodzi się do kompleksowego doradztwa – uczestnicy są zapoznawani z obowiązkami, standardami zachowania, a kadra projektowa pełni rolę przewodnika po dobrych praktykach w pracy.

Przełamywanie barier i kompetencje miękkie

Zdaniem psychologa, największym wyzwaniem w procesie aktywizacji rzadko okazują się braki kompetencyjne czy kwestie formalne. Najtrudniej opanować kompetencje miękkie: umiejętność zaprezentowania się oraz gotowość na mierzenie się z trudniejszymi sytuacjami. Osoby z niepełnosprawnościami mają czasem skłonność do wycofywania się z obawy przed porażką.

„Naszym zadaniem jest uczyć proaktywnego podejścia do poszukiwania pracy i rozwiązywania problemów. Często barierą nie są otwarte konflikty, lecz trudności w komunikacji – zespół nie wie, jak rozmawiać z osobą z niepełnosprawnością, a sama osoba boi się mówić o swoich potrzebach, obawiając się, że zostaną one odebrane jako minus i powiązane z jej stanem zdrowia. Tymczasem trudności na rynku pracy wynikają z zupełnie innych przyczyn. Pokazujemy, że o niepełnosprawności i trudnościach warto mówić otwarcie, bo prędzej czy później temat ten i tak się pojawi” – podkreśla Paweł Zamojć.

Jak wyjaśnia, cały proces aktywizacji zawodowej ma charakter ciągły i nie kończy się z chwilą rozpoczęcia stażu przez uczestnika. Ścieżka obejmuje indywidualny plan drogi zawodowej, kompleksowe doradztwo, warsztaty, pomoc asystenta, a także stałe wsparcie trenera pracy podczas samego stażu. Uczestnik nie zostaje sam z problemami.

„Większość napięć w nowym miejscu wynika ze zwykłego lęku przed nieznanym środowiskiem. Nazwanie tych obaw, danie człowiekowi przestrzeni na szczerość i normalizacja jego emocji przynoszą ogromną ulgę” – mówi ekspert.

Jak program widzą uczestnicy? “Czuję, że ktoś czuwa nad moim rozwojem”

O tym, jak teoria przekłada się na rzeczywistość, opowiada pani Małgorzata, która niedawno rozpoczęła trzymiesięczny staż biurowo-administracyjny w Wojewódzkim Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Szczecinie. Jak podkreśla, kluczem do sukcesu okazało się zaangażowanie organizatorów:

„Wcześniej brałam udział w innej inicjatywie tego typu i moje wrażenia były zupełnie inne – tam pomoc opiekunów była marginalna, a cała odpowiedzialność za znalezienie stażu spoczywała w zasadzie wyłącznie na mnie. W Fundacji Szklane Domy jest zupełnie inaczej: organizatorzy dysponują szerokimi bazami pracodawców, sami aktywnie dzwonią i sondują możliwości zatrudnienia dla swoich podopiecznych. Mój stały kontakt z trenerem pracy odbywa się m.in. w formie cyklicznych spotkań online. Daje mi to poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że ktoś czuwa nad moim rozwojem” – opowiada uczestniczka.

Dzięki otwartej atmosferze w zespole oraz pełnej dostępności budynku obawy o odnalezienie się w nowym miejscu szybko zniknęły. Co więcej, posiadane przez nią wykształcenie psychologiczne otwiera drzwi do dalszej kariery w tej instytucji:

„Podczas rozmowy rekrutacyjnej otwarcie rozmawialiśmy o moim wykształceniu psychologicznym i o tym, że obecny zakres obowiązków różni się od mojego wykształcenia. Usłyszałam, że po zakończeniu stażu administracyjnego postarają się wdrożyć mnie do komisji orzekających jako psychologa. Daje mi to dużą nadzieję, że zostanę tu na stałe” – zaznacza.

„Historia pani Małgorzaty oraz doświadczenia ekspertów pokazują, że sukces na rynku pracy to nie kwestia przypadku, tylko efekt mądrze zaprojektowanego systemu wsparcia. Program „Rekrut 1.0” udowadnia, że przy odpowiednim przygotowaniu, fachowej pomocy doradców oraz otwartości ze strony pracodawców administracji publicznej, można pokonać najtrudniejsze bariery. I na tym zależy ekspertom, twórcom oraz założycielom Fundacji Szklane Domy” – podkreśla Wojciech Kosarski, Prezes FSD.

Źródło: inf pras

Powrót na rynek pracy po długiej przerwie może być szczególnie trudny dla osób z niepełnosprawnościami. Program „Fabryka Talentów” ma ułatwić ten proces poprzez szkolenia, doradztwo, wsparcie psychologiczne i płatne staże. Historia jednej z uczestniczek pokazuje, że aktywizacja zawodowa może oznaczać nie tylko nowe zatrudnienie, ale również odzyskanie samodzielności i poczucia, że jest się potrzebnym.

Projekt skierowany jest do osób z całej Polski, z orzeczeniem o niepełnosprawności w różnym stopniu, które pozostają bezrobotne lub chcą podnieść swoje kwalifikacje zawodowe. Celem jest odkrycie potencjału uczestników w wybranych dziedzinach. Wykwalifikowany zespół doradców i trenerów oferuje kompleksowe wsparcie merytoryczne i psychologiczne na każdym etapie, dzięki czemu cały proces jest mniej stresujący. Do dyspozycji uczestników pozostaje wiele form wsparcia oraz warsztatów grupowych.

“Specjaliści pomagają na przykład przeredagować CV, organizowane są warsztaty z autoprezentacji oraz szkolenia zawodowe – od kompetencji cyfrowych po kursy na rejestratorki medyczne. Prowadzone są również płatne staże. Bardzo pomocne jest to, że program bierze pod uwagę indywidualne umiejętności i doświadczenia, a także potrzeby.” – tłumaczy Sylwia, praktykantka.

Sama ma na swoim koncie udział w kilku takich stażach, m.in. w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym oraz Inspektoracie Transportu Drogowego, gdzie po odbyciu stażu otrzymała umowę o pracę na rok.

“Świetnie sprawdziłam się przy reorganizacji i porządkowaniu archiwów. Bardzo lubiłam to robić. Czasem podejście pracodawców bywa różne – słyszałam nawet, że jestem zbyt nadgorliwa, bo ciągle prosiłam o nowe zadania. Po prostu nie lubię siedzieć bezczynnie. Moje doświadczenie pokazuje jednak, że jeśli stażysta jest zaangażowany, jest to bardzo dobrze widziane” – przyznaje.

Udział w projekcie Fabryka Talentów dla Sylwii zupełnie nowe doświadczenie zawodowe. Przez większość życia pracowała w handlu i usługach, jednak problemy zdrowotne oraz przebyte operacje kręgosłupa wykluczyły ją z tej branży.

“Kiedyś, pracując przy kasie w supermarkecie, patrzyłam przez okno i marzyłam o pracy w terenie – żeby gdzieś pojechać, coś załatwić, do kogoś dotrzeć. I taką pracę sobie wymarzyłam. Uwielbiam być w ruchu” – mówi.

Dzięki pomocy fundacji udało się – Sylwia nadal pracuje wśród ludzi, jednak teraz może realnie im pomagać. Każdy dzień jej pracy wygląda trochę inaczej i stwarza nowe wyzwania.

Obecnie w ramach praktyk Sylwia zajmuje się promowaniem działań fundacji i docieraniem do kolejnych potencjalnych beneficjentów. Odwiedza urzędy dzielnicowe, ośrodki pomocy społecznej, Caritas oraz przychodnie rehabilitacyjne.

Praca przynosi jej dużą satysfakcję. Przykładem sukcesu było nawiązanie współpracy z urzędem pracy, który początkowo odmawiał kontaktu, a ostatecznie zaproponował zorganizowanie wspólnych spotkań dla osób najbardziej potrzebujących.

“Wtedy człowiek się cieszy i czuje, że to, co robi, ma sens. Mam poczucie, że jestem potrzebna. Identyfikuję się z tą działalnością, bo taka pomoc jest niezwykle ważna, a wiele osób z niepełnosprawnościami wciąż nie wie, że może z niej skorzystać, dlatego tak istotne jest dotarcie do nich” – podkreśla.

Powrót do aktywności i wyjście z domu

Program „Fabryka Talentów” to dla uczestników nie tylko szansa na poprawę sytuacji finansowej, ale również impuls do zmiany życia społecznego, co wcześniej dla wielu było niemożliwe. Jak przyznaje Sylwia, najtrudniej jest na początku, ale program to szansa na rozwój i poznanie swoich mocnych stron.

“Mój kolega ze stażu przez długi czas był bezrobotny z powodu kontuzji kolana. Musiał polegać na finansowym wsparciu partnerki i mimo jej wyrozumiałości, nie czuł się z tym dobrze jako mężczyzna. Ostatnio powiedział mi, jak bardzo cieszy się, że może rano wstać i wyjść z domu do biura. Praca i możliwość zarobienia własnych pieniędzy to pierwszy krok ku wielkiej zmianie”  – podsumowuje praktykantka.

Fabryka Talentów 1.0 jest skierowana do osób, które obecnie pozostają bez zatrudnienia, chcą rozwinąć swoje kompetencje i nie uczestniczą w innych projektach aktywizacji zawodowej.  Dokumenty rekrutacyjne można pobrać ze strony i przesłać drogą mailową na adres fabrykatalentow@fundacjaszklanedomy.pl lub wysłać na adres ul. Włodarzewska 69/2, 02-384 Warszawa, albo przyjechać osobiście.

Żródło: inf pras

Przez ostatnie lata tysiące osób z niepełnosprawnościami korzystało z możliwości wypożyczania specjalistycznego sprzętu wspomagającego codzienne funkcjonowanie. Dla wielu był to jedyny sposób na uzyskanie dostępu do kosztownych urządzeń rehabilitacyjnych czy medycznych. Teraz model ten ma się zmienić. Zgodnie z nowymi przepisami Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych będzie mógł nieodpłatnie przekazywać sprzęt pochodzący z rezerw strategicznych na własność jego użytkownikom.

Prezydent podpisał ustawę z 17 lipca 2026 r. zmieniającą ustawę o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Jej celem jest odejście od dotychczasowego modelu wypożyczalni i umożliwienie trwałego przekazywania sprzętu osobom, które będą z niego korzystać na co dzień.

Zmiana może mieć duże znaczenie przede wszystkim dla osób wymagających długotrwałego wsparcia. Korzystanie z urządzeń takich jak łóżka rehabilitacyjne, koncentratory tlenu, wózki czy inny specjalistyczny sprzęt często nie jest potrzebą przejściową, lecz elementem codziennego funkcjonowania przez wiele miesięcy lub lat. Możliwość otrzymania sprzętu na własność oznacza większe poczucie bezpieczeństwa, ale również uproszczenie formalności związanych z jego użytkowaniem.

Nowe przepisy rozszerzają także katalog podmiotów, które będą mogły otrzymać sprzęt. Oprócz osób z niepełnosprawnościami i rodzin, w których są osoby z niepełnosprawnościami, urządzenia będą mogły zostać przekazane również jednostkom samorządu terytorialnego oraz organizacjom pozarządowym. Takie rozwiązanie ma zwiększyć wykorzystanie sprzętu zgromadzonego dotychczas w rezerwach strategicznych i sprawić, że trafi on tam, gdzie rzeczywiście będzie potrzebny.

Zmiana dotyczy również sposobu zagospodarowania całej rezerwy strategicznej pozostającej w dyspozycji PFRON. Ustawa określa kompetencje instytucji uczestniczących w tym procesie, w tym ministra właściwego do spraw wewnętrznych, Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Celem jest uporządkowanie procesu likwidacji rezerw i efektywne rozdysponowanie znajdującego się w nich sprzętu.

Istotnym elementem nowych regulacji jest również zapewnienie środków na przygotowanie urządzeń do dalszego użytkowania. PFRON będzie mógł finansować ekonomicznie uzasadnione koszty przeglądów technicznych, napraw, wymiany zużytych części oraz innych działań niezbędnych do zapewnienia bezpieczeństwa użytkowników i zgodności sprzętu z wymaganiami dotyczącymi wyrobów medycznych.

To ważne rozwiązanie, ponieważ znaczna część urządzeń znajdujących się w rezerwach strategicznych wymaga przed ponownym wykorzystaniem odpowiedniej kontroli technicznej. Dopiero po potwierdzeniu ich sprawności będą mogły trafić do nowych użytkowników. Sprzęt, którego bezpieczne użytkowanie okaże się niemożliwe lub którego naprawa będzie ekonomicznie nieuzasadniona, zostanie przeznaczony do utylizacji.

Nowe przepisy mają charakter czasowy. Regulacje dotyczące rozdysponowania sprzętu będą obowiązywały do 31 grudnia 2028 roku, czyli do zakończenia procesu likwidacji rezerw strategicznych pozostających w dyspozycji PFRON. Dopiero od 1 stycznia 2029 roku zaczną obowiązywać przepisy formalnie kończące funkcjonowanie dotychczasowego systemu wypożyczalni.

Choć zmiana ma przede wszystkim charakter organizacyjny, dla wielu osób z niepełnosprawnościami może oznaczać realną poprawę jakości życia. W przypadku sprzętu wykorzystywanego każdego dnia możliwość jego posiadania na własność daje większą niezależność, ułatwia planowanie rehabilitacji i eliminuje niepewność związaną z czasowym charakterem wypożyczenia. Jednocześnie nowe rozwiązanie pozwoli lepiej wykorzystać zasoby publiczne, które do tej pory pozostawały w rezerwach strategicznych.

Źródło: Prezydent.pl

Przez długie lata myślenie o dostępności ograniczało się do instytucji publicznych. Polski Akt o Dostępności z 2025 roku zmienia dotychczasowe zasady – dostępność przestaje być już kwestią dobrej woli, stając się wymogiem prawnym również dla sektora prywatnego.  O tym, jak zmienia się polskie prawo, dlaczego biznes musi zmienić myślenie i jak budować świat bez barier, rozmawiamy z Tomaszem Szewczykiem, audytorem dostępności w Fundacji Szklane Domy.

Ustawa o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze – nazywana Polskim Aktem o Dostępności – po raz pierwszy wprost przenosi wymogi dostępności z poziomu „dobrych praktyk” do twardych obowiązków rynkowych. Wdraża dyrektywę UE 2019/882 i określa, jakie produkty (m.in. sprzęt komputerowy, terminale płatnicze, bankomaty, automaty biletowe, czytniki ebooków) oraz usługi (telekomunikacyjne, finansowe, transportowe, ecommerce) muszą być projektowane i oferowane w sposób dostępny dla osób z różnymi potrzebami. Była potrzebna, bo dotychczas ciężar dostępności spoczywał głównie na administracji publicznej (ustawa z 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami), a rynek prywatny pozostawał w dużej mierze poza realnym obowiązkiem.

Jak wyjaśnił, nowe przepisy dotyczą przede wszystkim podmiotów gospodarczych: producentów, importerów, dystrybutorów oraz usługodawców oferujących określone w ustawie produkty i usługi konsumentom. Oznacza to, że obowiązki nie ograniczają się do administracji publicznej – sektor prywatny, w tym banki, operatorzy telekomunikacyjni, przewoźnicy, dostawcy usług online, musi uwzględniać wymagania dostępności na etapie projektowania, wprowadzania na rynek i świadczenia usług.

Jak zaznaczył, dostępność nie jest już tylko kwestią podjazdu, windy czy szerokości drzwi.

Dodatkowo odchodzimy już od pojęcia niepełnosprawności i barier, które wykluczają osoby niepełnosprawnością z codziennej aktywności. Zmiana podejścia wiąże się z redefiniowaniem beneficjentów dostępności.

oraz rozwiązań cyfrowych (strony, aplikacje, terminale). To zmiana myślenia z „usuwania

pojedynczych barier” na „tworzenie środowiska, w którym różne osoby mogą korzystać z

usług na równych zasadach”. Każdy z nas na jakimś etapie swojego życia będzie korzystał z rozwiązań zapewniających dostępność – podkreślił Szewczyk.

W zakresie dostępności cyfrowej kluczowe są wymagania standardu WCAG (w wersjach 2.1 i 2.2), do których odwołują się obowiązujące przepisy. Standard ten nakazuje, aby strony internetowe i aplikacje były postrzegalne dla różnych zmysłów, łatwe w obsłudze oraz zrozumiałe i poprawne technicznie. Ze względu na nowe prawo oraz oczekiwania klientów, te restrykcyjne zasady coraz częściej muszą spełniać także firmy prywatne.

Zdaniem eksperta, już po roku od wejścia w życie Polskiego Aktu o Dostępności widać pierwsze realne zmiany, choć proces jest rozłożony w czasie.

Wielu przedsiębiorców przerażają potencjalne koszty. Ekspert uspokoił jednak, że obawy te najczęściej wynikają z niewiedzy.

Tomasz Szewczyk zwrócił uwagę, że przed nami wciąż długa droga – zwłaszcza w sektorze publicznym, gdzie mimo upływu lat od wejścia pierwszych przepisów, w wielu miejscach wciąż brakuje systemowych rozwiązań i odpowiedniej motywacji finansowej (np. powiązania certyfikatu dostępności z dodatkowymi punktami przy unijnych dotacjach).

Kluczem do sukcesu ma być ujednolicenie standardów audytowych, nad którym trwają obecnie prace. Dzięki temu firmy i instytucje będą otrzymywać spójne, jasne wytyczne, co przełoży się na realną jakość zmian. Jak w tym procesie może pomóc trzeci sektor?

Jeśli prawo będzie egzekwowane bez taryfy ulgowej, a projektanci i zarządy zaczną myśleć o dostępności od samego początku tworzenia produktów i usług, czeka nas ogromny skok cywilizacyjny. Zdaniem specjalisty, za 5–10 lat możemy obudzić się w zupełnie innej rzeczywistości.

Źródło: inf pras