Medicalpress
Otyłość to nie tylko kwestia stylu życia – to przewlekła, złożona choroba, która wymaga profesjonalnego podejścia, interdyscyplinarnej terapii i wsparcia. Mimo rosnącej świadomości społecznej, wielu dorosłych pacjentów nadal nie wie, jak i gdzie rozpocząć leczenie. W obliczu narastającej skali problemu i jego konsekwencji zdrowotnych, konieczne jest przypomnienie, że każdy pacjent ma prawo do skutecznego i godnego leczenia choroby otyłościowej. Poniżej prezentujemy kluczowe informacje na temat dostępnych metod terapeutycznych oraz możliwości wsparcia.
Otyłość to nie tylko kwestia wyglądu, to złożona, przewlekła choroba, która – jak każda inna – wymaga dokładnej diagnozy, podjęcia kompleksowej terapii oraz współpracy z lekarzem i innymi specjalistami. Niestety, pomimo rosnącej świadomości społecznej, wielu dorosłych pacjentów wciąż nie wie, gdzie szukać pomocy. Brakuje spójnych informacji o tym, jak wygląda proces diagnostyczny i jakie są dostępne opcje terapeutyczne.

To właśnie pierwszy krok – rozmowa z lekarzem – może pomóc choremu osiągnąć cele terapeutyczne, poprawiające jego jakość życia. Leczenie choroby otyłościowej powinno być prowadzone pod nadzorem odpowiednich specjalistów – lekarza, ale też np. dietetyka i psychologa – którzy będą regularnie monitorować postępy pacjenta i dostosowują terapię do jego indywidualnych potrzeb.

Otyłość to jedno z największych wyzwań zdrowotnych XXI wieku

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) już w 2030 roku na otyłość chorować będzie aż 18% dorosłych na całym świecie, co stanowi ponad 1 miliard osób [1]. Problem ten jest także bardzo poważny w Polsce. Otyłość w Polsce dotyczy 9 milionów dorosłych [2] i blisko 12 mln Polaków w wieku 20 lat i więcej ma nadwagę (BMI w zakresie 25,0-29,99) [3]. Oznacza to, że ponad 20 milionów Polaków ma nadmierną masę ciała [4].

To niepokojące statystyki, zwłaszcza że choroba otyłościowa prowadzi do ponad 200 różnych powikłań takich jak m.in. cukrzyca typu 2, choroby układu oddechowego czy niektóre rodzaje nowotworów. Obecnie najczęstszym powikłaniem są choroby układu sercowo-naczyniowego [5]. Wg danych GUS to właśnie choroby układu krążenia są najczęstszą przyczyną śmierci Polaków i stanowią 36% wszystkich zgonów a wśród pacjentów z otyłością aż 70% umiera właśnie z ich powodu [6].

Leczenie otyłości to znacznie więcej niż tylko tylko dieta i aktywność fizyczna

Często możemy zauważyć, że osoby chorujące na otyłość próbują samodzielnie wprowadzać działania mające na celu redukcję masy ciała. Niestety, w wielu przypadkach te próby nie przynoszą trwałych efektów lub okazują się nieskuteczne. Wynika to faktu, że otyłość – jako choroba przewlekła – wymaga diagnostyki i kompleksowego leczenia opartego na dowodach naukowych. To oznacza, że postępowanie terapeutyczne powinno opierać się na wynikach rzetelnych badań klinicznych, które jednoznacznie potwierdziły korzyści danej metody leczenia, takie jak poprawa stanu zdrowia i przebiegu chorób współistniejących z otyłością lub zapobieganie ich rozwojowi [7]. Redukcja masy ciała u chorych na otyłość spowodowana zmianą nawyków nie przekracza zwykle 3-5% wyjściowej masy ciała. Chociaż taka zmiana przekłada się na poprawę stanu zdrowia, jest niewystarczająca do osiągnięcia prawidłowej masy ciała i zminimalizowania negatywnych skutków otyłości [8].

Dlatego efektywne leczenie powikłanej nadwagi i otyłości powinno być kompleksowe i oparte na na 4 kluczowych elementach: zmianie nawyków żywieniowych, aktywności fizycznej, terapii behawioralnej, jeżeli tak zaleci lekarz, to farmakoterapii (leczenia za pomocą leków, które mają na celu poprawę zdrowia) i/lub, w uzasadnionych przypadkach, operacji bariatrycznej [9].

Najważniejszym celem leczenia chorych na otyłość nie jest jedynie redukcja masy ciała czy osiągnięcie określonego BMI, a przede wszystkim ochrona przed rozwojem powikłań związanych z nadmiarem tkanki tłuszczowej (powikłań otyłości), a w przypadku ich wystąpienia – złagodzenie ich przebiegu, poprawa stanu zdrowia, a nawet remisja.

Decydując się na farmakologiczne leczenie otyłości, pierwszym krokiem jest ocena stanu zdrowia pacjenta przez lekarza oraz wybór terapii, która będzie sprzyjać poprawie ogólnego stanu zdrowia, np. w kontekście rozpoznanych zaburzeń metabolicznych, redukcji czynników ryzyka sercowo-naczyniowego czy zmniejszenia ryzyka chorób wątroby.

Sukces terapii zależy nie tylko od pracy lekarzy, ale także od postawy samego pacjenta i jego gotowości do aktywnej współpracy.

Wielu chorych na otyłość wciąż waha się przed umówieniem wizyty u lekarza. Warto jednak pamiętać, że w przypadku choroby otyłościowej czas ma ogromne znaczenie, ponieważ szybkie wdrożenie odpowiednich działań daje większą szansę na uniknięcie powikłań. Pierwszym krokiem zazwyczaj jest rozmowa z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). To on może skierować pacjenta dalej, na przykład do poradni leczenia otyłości lub specjalistów. Podczas pierwszej wizyty lekarz może przeprowadzić szczegółowy wywiad, zlecić niezbędne badania i zaproponować pierwsze kroki terapeutyczne dostosowane do sytuacji danego pacjenta.

Ważnym elementem procesu leczenia jest otwarta i szczera rozmowa z lekarzem. Pamiętaj, że każdy i każda z nas ma prawo rozmawiać z lekarzem o swojej masie ciała i związanych z nią problemach. Chory powinien powiedzieć o swoich codziennych nawykach, trudnościach i emocjach – to pozwoli wspólnie wypracować realny i skuteczny plan działania. Przed wizytą warto także przygotować listę pytań oraz spisać dotychczasowe próby leczenia i nawyki żywieniowe. Nie należy obawiać się rozmowy o swoim stanie zdrowia ani unikać jej w obawie przed oceną. Lekarz jest specjalistą, którego rolą jest nie oceniać, lecz pomagać.

Karta Praw Chorego na Otyłość

Choroba otyłościowa wciąż wiąże się z wieloma stereotypami, stygmatyzacją i brakiem zrozumienia ze strony społeczeństwa. W trosce o dobro pacjentów powstała Karta Praw Chorego na Otyłość – dokument opracowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz Deklaracji Praw Pacjenta Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Karta ta przypomina, że każda osoba z chorobą otyłościową ma prawo do szacunku i godności, dostępu do rzetelnej i zrozumiałej informacji o możliwościach leczenia, do profesjonalnej opieki specjalistycznej oraz terapii wolnej od oceniania i stygmatyzacji. Dokument ten stanowi ważne wsparcie dla pacjentów, podkreślając, że otyłość jest chorobą wymagającą odpowiedniego traktowania – tak jak każda inna przewlekła jednostka chorobowa.

Edukacja na temat otyłości

Jednym z najważniejszych wyzwań w zrozumieniu choroby otyłościowej jest nie tylko dostępność kompleksowego leczenia, ale także brak wiedzy i świadomości na temat tego, czym właściwie jest ta choroba i jakie są jej konsekwencje. Dlatego niezwykle istotna jest szeroko zakrojona edukacja – skierowana zarówno do pacjentów, lekarzy, jak i całego społeczeństwa. Źródłem przydatnych informacji na temat otyłości, jej wpływu na zdrowie jest kampania edukacyjna „Porozmawiajmy szczerze o otyłości”, której organizatorem jest firma Novo Nordisk. Na stronie kampanii można znaleźć wiele praktycznych wskazówek: jak przygotować się do wizyty u lekarza, jakie pytania warto zadać podczas konsultacji czy artykuły pryzgotowane we współpracy z ekspertami. Dodatkowo, na stronie zamieszczono mapę i listę ośrodków, które deklarują, że posiadają wiedzę i doświadczenie w leczeniu otyłości, co może znacząco ułatwić chorym dostęp do potrzebnej pomocy.

Otyłość to poważna, przewlekła choroba, która – odpowiednio rozpoznana i leczona – może być skutecznie kontrolowana. Współczesna medycyna oferuje szeroki wachlarz narzędzi diagnostycznych i terapeutycznych, a każdy pacjent ma prawo do profesjonalnej opieki wolnej od oceniania i stygmatyzacji. Rozmowa z lekarzem, dostęp do rzetelnej informacji oraz kompleksowe leczenie to kluczowe kroki na drodze do poprawy zdrowia i jakości życia. Pamiętajmy – leczenie otyłości to nie kwestia estetyki, lecz zdrowia i godności pacjenta.

Materiał powstał w ramach kampanii „Porozmawiajmy szczerze o otyłości”, której celem jest podniesienie świadomości na temat choroby otyłościowej. Organizatorem kampanii jest firma Novo Nordisk Pharma sp. z o. o. (PL25PA00031).

[1] https://www.who.int/news-room/facts-in-pictures/detail/6-facts-on-obesity 

[2] Raport Naczelnej Izby Kontroli „Profilaktyka i leczenie otyłości u osób dorosłych”, 2023
[3] Oszacowanie na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego: Odsetek osób w wieku powyżej 15 lat według indeksu masy ciała (BMI) [opublikowano 29.06.2020] oraz Rocznik Demograficzny 2024 [opublikowano 26.11.2024].
[4] GUS/Ludność. Stan i struktura oraz ruch naturalny wprzekroju terytorialnym w 2024, stan na 30 czerwca 2024.
[5] Raport Otyłość. Skala zjawiska i konsekwencje, IZWOZ, 2024, s.12. Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s.21
[6] https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/statystyka-przyczyn-zgonow/umieralnosc-i-zgony-wedlug-przyczyn-w-2020-roku,10,1.html 
[7] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s. 44
[8] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s. 49
[9] Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko PTLO, s. 46
Źródło informacji: Novo Nordisk Pharma
 
Źródło informacji: Novo Nordisk Pharma
Ministerstwo Zdrowia chce do końca roku 2024 wydłużyć program leczenia otyłości KOS-BAR, który przewiduje kompleksową terapię włącznie z operacją bariatryczną. Warto się tym programem zainteresować – przybywa dowodów naukowych, że interwencja chirurga-bariatry przynosi nie tylko zmniejszenie masy ciała. W pakiecie z takim leczeniem jest mniejsze ryzyko zawałów, cukrzycy czy nowotworów. Łatwiej nawet jest się ożenić albo wyjść za mąż.
22 maja to Europejski Dzień Walki z Otyłością. Warto zwrócić uwagę na tę datę, bo jak podaje Narodowy Fundusz Zdrowia, już 25 proc. mieszkańców Polski zmaga się z chorobą otyłościową. Prognozy nie są, przy tym optymistyczne – za 6 lat na otyłość ma cierpieć aż 30 proc. dorosłych mieszkańców Polski. O tym, jak ta przypadłość wyniszcza zdrowie, napisano już wiele.

Wymieniając najważniejsze zagrożenia, można wskazać na cukrzycę, nadciśnienie i inne choroby układu krążenia, problemy z pęcherzykiem żółciowym, bezdech senny, choroby kości, mięśni, stawów, stłuszczenie wątroby. Dla ochrony przed otyłością i powrotu do zdrowszej wagi wiele można zdziałać samemu, czy ze wsparciem lekarza, dietetyka i trenera, ale czasami się to nie udaje. W niektórych przypadkach specjaliści proponują bardziej radykalne rozwiązanie – tzw. operację bariatryczną. Warto wiedzieć o korzyściach i zagrożeniach, jakie wiążą się z tym zabiegiem, zwłaszcza że w 15 ośrodkach w Polsce jest teraz realizowany program, dzięki któremu można uzyskać bezpłatną długoterminową pomoc – przed i po zabiegu. Szczegóły można znaleźć na stronie:
https://www.gov.pl/web/zdrowie/program-kompleksowej-opieki-medycznej-dla-chorych-na-otylosc-olbrzymia-leczona-chirurgicznie

Operacja bariatryczna – co to jest?

Proponowana jest najczęściej osobom z ekstremalną otyłością lub jej trochę łagodniejszą formą, ale silnie już zagrożonym powikłaniami. Istnieje kilka rodzajów takiej operacji. Wykonuje się ją w znieczuleniu ogólnym, zwykle metodami laparoskopowymi. W uproszczeniu mówiąc, zmniejsza się żołądek, co znacząco redukuje ilość jedzenia, jaką można przyjąć w czasie jednego posiłku. Czasami, dodatkowo skraca się drogę jedzenia przechodzącego przez układ pokarmowy, co z kolei zmniejsza wchłanianie substancji odżywczych.

Korzyści jest wiele. Oprócz wyraźnego spadku wagi ciała, operacja skutkuje wydłużeniem życia oraz poprawą leczenia aż 40 różnych chorób związanych z otyłością (m.in. cukrzycy, nadciśnienia, obturacyjnego bezdechu sennego, astmy itd.). Niektóre z nich udaje się nawet wyleczyć.

Opublikowane na początku maja badanie wskazało np. na skuteczność już przy obecności niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby (NAFLD), które z czasem może prowadzić do zapalenia, a później marskości wątroby. Otyłość, a także cukrzyca i insulinooporność to główne czynniki ryzyka rozwoju schorzenia. Nie jest ono przy tym rzadkością.
„Globalna zachorowalność na NAFLD osiągnęła 25 proc. i według prognoz, do 2030 roku ma osiągnąć 33 proc. Ściśle wiąże się ona z otyłością i zespołem metabolicznym. Może prowadzić do licznych powikłań, takich jak marskość i rak wątroby. Co więcej, może prowadzić także do poważnych powikłań ze strony układu krążenia” – mówi dr Shailendra Singh, autor badania.
Niestety, nie ma leków działających na NAFLD. Stosuje się zmiany w stylu życia, w tym właśnie zmniejszenie wagi. W badaniu wzięło udział ponad 150 tys. osób, z których niecałe 5 tys. przebyło najpopularniejszą formę operacji.
„W obu grupach sprawdziliśmy ryzyko głównych zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak niewydolność serca, zawał, udar, konieczność przeprowadzenia operacji serca oraz śmierć” – mówi dr Shailendra Singh, autor badania.
Zabieg, jak podają naukowcy „znacząco obniżył zagrożenie najważniejszymi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi i zgonem”.

W tym względzie skutki utrzymywały się przez czas obserwacji sięgający 7 lat.
„Wielowymiarowa natura NAFLD, z różnorodnymi komplikacjami sprawia, że leczenie jest złożone. Mamy nadzieję, że nasze wyniki doprowadzą do zwiększenia świadomości odnośnie korzyści płynących z operacji bariatrycznej i jej roli w pomocy pacjentom z NALFD i otyłością” – podkreśla dr Singh.
Dzięki bariatrii mniej nowotworów

Z otyłością wiąże się także podwyższone zagrożenie różnymi rodzajami raka. Tutaj też, według naukowych danych, operacja i rehabilitacja po niej może niemało zaoferować. Opublikowane w ubiegłym roku badanie przeprowadzone w Gundersen Lutheran Health System pokazało wyraźny spadek ryzyka zachorowań na różne typy nowotworów. Obejmujące okres 10 lat zagrożenie rozwojem piersi, u otyłych osób poddanych operacji spadło do z 2,7 do 1,4 proc., nowotworów ginekologicznych – z 2,6 do 0,4 proc., raka nerki – z 0,8 do 0,10 proc., mózgu – z 0,9 do 0,2 proc., płuca – z 0,6 do 0,2 proc. i tarczycy – z 0,7 do 0,1 proc.

Naukowcy odnieśli dane odnośnie prawie 2 tys. osób po operacji do danych na temat ponad 2 tys. ochotników niepoddanych zabiegowi, dobranych odpowiednio pod względem wieku, płci i BMI.
„Wiedzieliśmy, że operacja bariatryczna obniży ryzyko raka, na podstawie wcześniejszych badań, ale zaskoczył nas zakres redukcji ryzyka dla niektórych nowotworów. Korzyści w zakresie zmniejszenia ryzyka raka z pomocą operacji pomagającej obniżyć wagę nie mogą być ignorowane i powinno się je uwzględniać w przypadku pacjentów z otyłością i dużym zagrożeniem nowotworami” – mówi Jared R. Miller, autor badania.
Powołując się na statystyki Centers for Disease Control and Prevention, naukowcy przypominają, że np. w USA, rocznie, w związku z otyłością diagnozuje się ponad 650 tys. nowotworów. Powoduje ona bowiem – wyjaśniają eksperci – rakotwórcze, przewlekłe zapalenia i niebezpiecznie podnosi poziom insuliny.

Nie powinien więc dziwić wynik opublikowanego przed rokiem badania, które rozpoczęło się już w 1987 roku. Obejmujący ponad 5 tys. osób projekt badawczy przeprowadzony na Uniwersytecie w Göteborgu pokazał, że osoby po zabiegu bariatrycznym żyją średnio dłużej od osób leczonych z powodu otyłości innymi metodami, choć ponad 5 lat krócej od przeciętnego przedstawiciela ogólnej populacji.
„Teraz po raz pierwszy dysponujemy miarą tego, jak bardzo operacja bariatryczna zwiększa oczekiwaną długość życia pacjenta – mówi autorka badania, prof. Lena Carlsson Ekander. – Ważne jest jednak, aby zaznaczyć, że mówimy o wartościach średnich. Nie wszyscy pacjenci są tacy sami, więc nie można zakładać, że każdemu zabieg taki przedłuży życie o trzy lata” – dodaje.
Więcej ślubów i rozwodów

Niektóre skutki zabiegu mogą jednak szczególnie zaskakiwać. Jak bowiem pokazali naukowcy z University of Pittsburgh, po takiej operacji znacząco rośnie prawdopodobieństwo, że poddający się jej pacjent się rozwiedzie, albo – przeciwnie – wejdzie w związek małżeński. Zarówno ryzyko rozwodu jak i szanse na ślub rosną aż o 100 proc. Praca opublikowana w ubiegłym roku jest, jak twierdzą jej autorzy, pierwszą publikacją poświęconą temu zagadnieniu.
„Celem operacji bariatrycznej jest zwykle utrata wagi, ale ludzie mają różne motywy, aby to osiągnąć” – zwraca uwagę prof. Wendy King, autorka badania.
„Pacjenci opisują także chęć zawarcia romantycznego związku czy poprawy swojej relacji. Przed tym badaniem nie mieliśmy porównawczych danych odnośnie zmian w statusie małżeńskim po operacji bariatrycznej – czy pacjenci częściej się pobierają, rozwodzą, tworzą stabilne związki?” – dodaje.
Ona i jej zespół prześledzili losy prawie 1,5 tys. osób, które przeszły zabieg. Wiek pacjentów mieścił się w przedziale od 19 do 75 lat, przy czym prawie 80 proc. stanowiły kobiety. 62 proc. ochotników żyło w związku małżeńskim lub z partnerem. Na zmianę statusu miały jednocześnie wpływ różne czynniki. Np. na małżeństwo częściej decydowali się młodsi uczestnicy i żyjący w związku partnerskim. Naukowców jednak zaskoczyło, że ilość utraconej masy nie miała dużego wpływu na decyzję o ślubie. Znaczenie miała natomiast poprawa zdrowia. Z kolei w przypadku separacji i rozwodu spadek wagi odgrywał już istotną rolę.
„Sugeruje to, że zmiana stylu życia pacjentów po operacji spowodowała, że mniej pasowali już do swoich partnerów – mówi prof. King. – Ważne, aby przyszłe badania wskazały kierunek różnych, odkrytych przez na zależności miedzy operacją bariatryczną i relacjami. Dzięki temu lekarze będą mogli lepiej doradzać swoim pacjentom odnośnie oczekiwań przed i po operacji” – twierdzi ekspertka.
Druga strona medalu

Trzeba jednak pamiętać, że operacja bariatryczna to poważny zabieg i podobnie jak wiele innych procedur chirurgicznych wiąże się z różnymi, typowymi dla nich zagrożeniami – np. krwotokami, infekcjami i innymi powikłaniami. Mogą też jednak pojawić się długofalowe komplikacje. Specjaliści wymieniają w tym miejscu niedrożność jelit, tzw. zespół poposiłkowy, kamienie żółciowe, wypukliny, zbyt niski poziom glukozy we krwi i ogólne niedożywienie, wymioty, chorobę refluksową przełyku, konieczność wykonania ponownej operacji.

I co najistotniejsze – operacja to tylko jeden z wielu etapów skutecznego leczenia otyłości. Aby odniosła pożądany skutek, konieczne jest zarówno odpowiednie przygotowanie do niej, jak i odpowiednio długa rehabilitacja po, w trakcie której pacjent uczy się żyć na nowo. Z tych też względów fakt choroby otyłościowej to tylko jedno z kryteriów kwalifikujących do operacji bariatrycznej.

 
źródło: Serwis Zdrowie
Ministerstwo Zdrowia chce do końca roku 2024 wydłużyć program leczenia otyłości KOS-BAR, który przewiduje kompleksową terapię włącznie z operacją bariatryczną. Warto się tym programem zainteresować – przybywa dowodów naukowych, że interwencja chirurga-bariatry przynosi nie tylko zmniejszenie masy ciała. W pakiecie z takim leczeniem jest mniejsze ryzyko zawałów, cukrzycy czy nowotworów. Łatwiej nawet jest się ożenić albo wyjść za mąż.
22 maja to Europejski Dzień Walki z Otyłością. Warto zwrócić uwagę na tę datę, bo jak podaje Narodowy Fundusz Zdrowia, już 25 proc. mieszkańców Polski zmaga się z chorobą otyłościową. Prognozy nie są, przy tym optymistyczne – za 6 lat na otyłość ma cierpieć aż 30 proc. dorosłych mieszkańców Polski. O tym, jak ta przypadłość wyniszcza zdrowie, napisano już wiele.

Wymieniając najważniejsze zagrożenia, można wskazać na cukrzycę, nadciśnienie i inne choroby układu krążenia, problemy z pęcherzykiem żółciowym, bezdech senny, choroby kości, mięśni, stawów, stłuszczenie wątroby. Dla ochrony przed otyłością i powrotu do zdrowszej wagi wiele można zdziałać samemu, czy ze wsparciem lekarza, dietetyka i trenera, ale czasami się to nie udaje. W niektórych przypadkach specjaliści proponują bardziej radykalne rozwiązanie – tzw. operację bariatryczną. Warto wiedzieć o korzyściach i zagrożeniach, jakie wiążą się z tym zabiegiem, zwłaszcza że w 15 ośrodkach w Polsce jest teraz realizowany program, dzięki któremu można uzyskać bezpłatną długoterminową pomoc – przed i po zabiegu. Szczegóły można znaleźć na stronie:
https://www.gov.pl/web/zdrowie/program-kompleksowej-opieki-medycznej-dla-chorych-na-otylosc-olbrzymia-leczona-chirurgicznie

Operacja bariatryczna – co to jest?

Proponowana jest najczęściej osobom z ekstremalną otyłością lub jej trochę łagodniejszą formą, ale silnie już zagrożonym powikłaniami. Istnieje kilka rodzajów takiej operacji. Wykonuje się ją w znieczuleniu ogólnym, zwykle metodami laparoskopowymi. W uproszczeniu mówiąc, zmniejsza się żołądek, co znacząco redukuje ilość jedzenia, jaką można przyjąć w czasie jednego posiłku. Czasami, dodatkowo skraca się drogę jedzenia przechodzącego przez układ pokarmowy, co z kolei zmniejsza wchłanianie substancji odżywczych.

Korzyści jest wiele. Oprócz wyraźnego spadku wagi ciała, operacja skutkuje wydłużeniem życia oraz poprawą leczenia aż 40 różnych chorób związanych z otyłością (m.in. cukrzycy, nadciśnienia, obturacyjnego bezdechu sennego, astmy itd.). Niektóre z nich udaje się nawet wyleczyć.

Opublikowane na początku maja badanie wskazało np. na skuteczność już przy obecności niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby (NAFLD), które z czasem może prowadzić do zapalenia, a później marskości wątroby. Otyłość, a także cukrzyca i insulinooporność to główne czynniki ryzyka rozwoju schorzenia. Nie jest ono przy tym rzadkością.
„Globalna zachorowalność na NAFLD osiągnęła 25 proc. i według prognoz, do 2030 roku ma osiągnąć 33 proc. Ściśle wiąże się ona z otyłością i zespołem metabolicznym. Może prowadzić do licznych powikłań, takich jak marskość i rak wątroby. Co więcej, może prowadzić także do poważnych powikłań ze strony układu krążenia” – mówi dr Shailendra Singh, autor badania.
Niestety, nie ma leków działających na NAFLD. Stosuje się zmiany w stylu życia, w tym właśnie zmniejszenie wagi. W badaniu wzięło udział ponad 150 tys. osób, z których niecałe 5 tys. przebyło najpopularniejszą formę operacji.
„W obu grupach sprawdziliśmy ryzyko głównych zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak niewydolność serca, zawał, udar, konieczność przeprowadzenia operacji serca oraz śmierć” – mówi dr Shailendra Singh, autor badania.
Zabieg, jak podają naukowcy „znacząco obniżył zagrożenie najważniejszymi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi i zgonem”.

W tym względzie skutki utrzymywały się przez czas obserwacji sięgający 7 lat.
„Wielowymiarowa natura NAFLD, z różnorodnymi komplikacjami sprawia, że leczenie jest złożone. Mamy nadzieję, że nasze wyniki doprowadzą do zwiększenia świadomości odnośnie korzyści płynących z operacji bariatrycznej i jej roli w pomocy pacjentom z NALFD i otyłością” – podkreśla dr Singh.
Dzięki bariatrii mniej nowotworów

Z otyłością wiąże się także podwyższone zagrożenie różnymi rodzajami raka. Tutaj też, według naukowych danych, operacja i rehabilitacja po niej może niemało zaoferować. Opublikowane w ubiegłym roku badanie przeprowadzone w Gundersen Lutheran Health System pokazało wyraźny spadek ryzyka zachorowań na różne typy nowotworów. Obejmujące okres 10 lat zagrożenie rozwojem piersi, u otyłych osób poddanych operacji spadło do z 2,7 do 1,4 proc., nowotworów ginekologicznych – z 2,6 do 0,4 proc., raka nerki – z 0,8 do 0,10 proc., mózgu – z 0,9 do 0,2 proc., płuca – z 0,6 do 0,2 proc. i tarczycy – z 0,7 do 0,1 proc.

Naukowcy odnieśli dane odnośnie prawie 2 tys. osób po operacji do danych na temat ponad 2 tys. ochotników niepoddanych zabiegowi, dobranych odpowiednio pod względem wieku, płci i BMI.
„Wiedzieliśmy, że operacja bariatryczna obniży ryzyko raka, na podstawie wcześniejszych badań, ale zaskoczył nas zakres redukcji ryzyka dla niektórych nowotworów. Korzyści w zakresie zmniejszenia ryzyka raka z pomocą operacji pomagającej obniżyć wagę nie mogą być ignorowane i powinno się je uwzględniać w przypadku pacjentów z otyłością i dużym zagrożeniem nowotworami” – mówi Jared R. Miller, autor badania.
Powołując się na statystyki Centers for Disease Control and Prevention, naukowcy przypominają, że np. w USA, rocznie, w związku z otyłością diagnozuje się ponad 650 tys. nowotworów. Powoduje ona bowiem – wyjaśniają eksperci – rakotwórcze, przewlekłe zapalenia i niebezpiecznie podnosi poziom insuliny.

Nie powinien więc dziwić wynik opublikowanego przed rokiem badania, które rozpoczęło się już w 1987 roku. Obejmujący ponad 5 tys. osób projekt badawczy przeprowadzony na Uniwersytecie w Göteborgu pokazał, że osoby po zabiegu bariatrycznym żyją średnio dłużej od osób leczonych z powodu otyłości innymi metodami, choć ponad 5 lat krócej od przeciętnego przedstawiciela ogólnej populacji.
„Teraz po raz pierwszy dysponujemy miarą tego, jak bardzo operacja bariatryczna zwiększa oczekiwaną długość życia pacjenta – mówi autorka badania, prof. Lena Carlsson Ekander. – Ważne jest jednak, aby zaznaczyć, że mówimy o wartościach średnich. Nie wszyscy pacjenci są tacy sami, więc nie można zakładać, że każdemu zabieg taki przedłuży życie o trzy lata” – dodaje.
Więcej ślubów i rozwodów

Niektóre skutki zabiegu mogą jednak szczególnie zaskakiwać. Jak bowiem pokazali naukowcy z University of Pittsburgh, po takiej operacji znacząco rośnie prawdopodobieństwo, że poddający się jej pacjent się rozwiedzie, albo – przeciwnie – wejdzie w związek małżeński. Zarówno ryzyko rozwodu jak i szanse na ślub rosną aż o 100 proc. Praca opublikowana w ubiegłym roku jest, jak twierdzą jej autorzy, pierwszą publikacją poświęconą temu zagadnieniu.
„Celem operacji bariatrycznej jest zwykle utrata wagi, ale ludzie mają różne motywy, aby to osiągnąć” – zwraca uwagę prof. Wendy King, autorka badania.
„Pacjenci opisują także chęć zawarcia romantycznego związku czy poprawy swojej relacji. Przed tym badaniem nie mieliśmy porównawczych danych odnośnie zmian w statusie małżeńskim po operacji bariatrycznej – czy pacjenci częściej się pobierają, rozwodzą, tworzą stabilne związki?” – dodaje.
Ona i jej zespół prześledzili losy prawie 1,5 tys. osób, które przeszły zabieg. Wiek pacjentów mieścił się w przedziale od 19 do 75 lat, przy czym prawie 80 proc. stanowiły kobiety. 62 proc. ochotników żyło w związku małżeńskim lub z partnerem. Na zmianę statusu miały jednocześnie wpływ różne czynniki. Np. na małżeństwo częściej decydowali się młodsi uczestnicy i żyjący w związku partnerskim. Naukowców jednak zaskoczyło, że ilość utraconej masy nie miała dużego wpływu na decyzję o ślubie. Znaczenie miała natomiast poprawa zdrowia. Z kolei w przypadku separacji i rozwodu spadek wagi odgrywał już istotną rolę.
„Sugeruje to, że zmiana stylu życia pacjentów po operacji spowodowała, że mniej pasowali już do swoich partnerów – mówi prof. King. – Ważne, aby przyszłe badania wskazały kierunek różnych, odkrytych przez na zależności miedzy operacją bariatryczną i relacjami. Dzięki temu lekarze będą mogli lepiej doradzać swoim pacjentom odnośnie oczekiwań przed i po operacji” – twierdzi ekspertka.
Druga strona medalu

Trzeba jednak pamiętać, że operacja bariatryczna to poważny zabieg i podobnie jak wiele innych procedur chirurgicznych wiąże się z różnymi, typowymi dla nich zagrożeniami – np. krwotokami, infekcjami i innymi powikłaniami. Mogą też jednak pojawić się długofalowe komplikacje. Specjaliści wymieniają w tym miejscu niedrożność jelit, tzw. zespół poposiłkowy, kamienie żółciowe, wypukliny, zbyt niski poziom glukozy we krwi i ogólne niedożywienie, wymioty, chorobę refluksową przełyku, konieczność wykonania ponownej operacji.

I co najistotniejsze – operacja to tylko jeden z wielu etapów skutecznego leczenia otyłości. Aby odniosła pożądany skutek, konieczne jest zarówno odpowiednie przygotowanie do niej, jak i odpowiednio długa rehabilitacja po, w trakcie której pacjent uczy się żyć na nowo. Z tych też względów fakt choroby otyłościowej to tylko jedno z kryteriów kwalifikujących do operacji bariatrycznej.

 
źródło: Serwis Zdrowie