Medicalpress
Kardioonkologia to stosunkowo młoda dziedzina medycyny, której rola w kompleksowej opiece nad pacjentami z roku na rok zyskuje na znaczeniu.Narodowy Instytut Onkologii rozwija ten obszar intensywnie od 2012 roku. Ten fakt został dostrzeżony przez International Cardio-Oncology Society (IC-OS), które powierzyło Instytutowi organizację Global Cardio-Oncology Summit w 2028 roku. Kandydatura Warszawy wygrała z prestiżowymi konkurentami z czterech kontynentów.
Global Cardio-Oncology Summit to najważniejsze doroczne spotkanie organizowane przez International Cardio-Oncology Society (IC-OS), skupiające na kilka dni środowisko kardioonkologiczne całego świata w jednym miejscu. W poprzednich latach kongres odbywał się m.in. w Nashville, Vancouver, Londynie, Tampie, São Paulo, Toronto, Madrycie, Minneapolis i Kapsztadzie. Przyznanie Warszawie organizacji edycji 2028 jest ważnym międzynarodowym wyróżnieniem dla polskiej medycyny i nauki oraz potwierdzeniem rosnącej pozycji NIO-PIB w obszarze nowoczesnej, kompleksowej opieki nad chorymi na nowotwory.

Kandydatura Warszawy i NIO-PIB wygrała z kilkoma prestiżowymi konkurentami z czterech różnych kontynentów. Warto podkreślić, że procedura wyboru gospodarza Global Cardio-Oncology Summit odbywa się w kilku etapach. Jak pokazuje ponad dziesięcioletnia historia tego kongresu, do konkursu zgłaszają się ośrodki z całego świata, zazwyczaj znane centra onkologiczne lub uniwersytety. Za przygotowanie polskiej dokumentacji aplikacyjnej oraz koordynację procesu zgłoszeniowego odpowiadała spółka celowa Narodowego Instytutu Onkologii. 

NIO-PIB do współpracy zaprosi także między innymi: Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologiczne oraz Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej. Inicjatywa ta podkreśla znaczenie integracji środowiska polskich towarzystw naukowych wokół zagadnień wymagających ścisłej współpracy wielu specjalizacji.

W piśmie gratulacyjnym skierowanym do prof. Sebastiana Szmita, prezesa IC-OS Poland Chapter, oraz dr hab. n. med. Beaty Jagielskiej, dyrektor NIO-PIB, władze International Cardio-Oncology Society (IC-OS) podkreśliły siłę polskiej kandydatury, wizję rozwoju kardioonkologii w Europie Środkowo-Wschodniej, zaangażowanie naukowe oraz rolę NIO-PIB w budowaniu interdyscyplinarnej opieki nad pacjentami onkologicznymi.

 Czuję dumę, ponieważ to do nas przyjadą eksperci ze wszystkich najważniejszych ośrodków onkologicznych na świecie, na wszystkichkontynentach. Oczy europejskiej onkologii będą zwrócone na Polskę i Warszawę. To dla nas ogromne wyróżnienie, ale jeszcze większezobowiązanie. Niemam jednak wątpliwości, że mu podołamy – mówi prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Sebastian Szmit, prezes IC-OS Poland Chapter, konsultant ds. kardioonkologii w NIO-PIB, kierownik Zakładu Kardioonkologii CMKP.

Global Cardio-Oncology Summit zgromadzi w Warszawie kilkuset czołowych ekspertów z zakresu onkologii, kardiologii, hematologii, radioterapii, nauk podstawowych oraz opieki nad pacjentami po leczeniu onkologicznym. To pierwszy globalny kongres medyczny z zakresu kardiologii i onkologii jaki odbędzie się w Polsce.

– To dla nas ogromne wyróżnienie i jednocześnie zobowiązanie. Global Cardio-Oncology Summit to miejsce, w którym spotykają się lekarze i badacze kształtujący przyszłość opieki nad pacjentem onkologicznym. Fakt, że Warszawa została wybrana, pokazuje, że polska kardioonkologia jest dziś dostrzegana na świecie. Chcemy, aby kongres był nie tylko wydarzeniem naukowym najwyższej rangi, ale także impulsem do budowania trwałego modelu współpracy między onkologią, hematologią i kardiologią — podkreśla prof. Szmit.

Kardioonkologia w NIO-PIB

Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie należy do ośrodków, które bardzo wcześnie dostrzegły znaczenie tej dziedziny. Historia kardioonkologii w Instytucie sięga 2012 roku, kiedy to dr hab. n. med. Beata Jagielska podjęła się utworzenia Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii, późniejszej Kliniki Diagnostyki Onkologicznej, Kardioonkologii oraz Medycyny Paliatywnej. Dziś kardioonkologia w NIO-PIB funkcjonuje jako wyodrębniony obszar opieki klinicznej w formie pododdziału, rozwijany równolegle z działalnością naukową.

 Pozwolę sobie na odrobinę nostalgii i powiem, że dla mnie ta informacja jest ukoronowaniem wielu lat pracy naukowej i klinicznej. Kardioonkologię rozwijamy w Narodowym Instytucie Onkologii jako jeden z pierwszych ośrodków w Polsce od blisko 15 lat. Wraz z zespołem kierowanym przez pana dr. n. med. Sławomira Jaska zaczynaliśmy od przekonania, że pacjent onkologiczny potrzebuje nie tylko skutecznego leczenia nowotworu, ale również bezpiecznej, kompleksowej opieki nad sercem. Dziś to podejście staje się jednym z filarów nowoczesnej onkologii, a możliwość goszczenia światowego kongresu w Warszawie jest dowodem, że NIO-PIB ma w tym obszarze silną i rozpoznawalną pozycję. Rozpiera mnie duma i wiara w to, że pionierskie działania warte są każdego wysiłku – podkreśla dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii.

Historia kardioonkologii w pigułce

Historia kardioonkologii jest stosunkowo krótka, ale bardzo dynamiczna. Za jeden z jej symbolicznych początków uznaje się rok 1996, kiedy prof. Daniela Cardinale z Europejskiego Instytutu Onkologii w Mediolanie użyła po raz pierwszy w literaturze medycznej pojęcia „kardioonkologia”. Przełom instytucjonalny nastąpił kilka lat później. W 2000 roku w MD Anderson Cancer Center w Houston powstał jeden z pierwszych na świecie ośrodków zajmujących się opieką kardiologiczną nad pacjentami onkologicznymi. Z czasem siły połączyły trzy ważne ośrodki: MD Anderson Cancer Center, Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku oraz wspomniany Europejski Instytut Onkologii w Mediolanie. Ich współpraca stała się jednym z fundamentów International Cardio-Oncology Society i nadała kardioonkologii globalny wymiar.

Międzynarodową pozycję polskiej kardioonkologii wzmacnia także udział polskich ekspertów w tworzeniu najważniejszych dokumentów wyznaczających standardy postępowania. Prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Sebastian Szmit jest współautorem pierwszych wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczących kardioonkologii, opublikowanych w 2022 roku. Dokument, przygotowany przez European Society of Cardiology we współpracy z European Hematology Association, European Society for Radiotherapy and Oncology oraz International Cardio-Oncology Society, określa zasady profilaktyki, diagnostyki, monitorowania i leczenia powikłań sercowo-naczyniowych u pacjentów onkologicznych przed terapią przeciwnowotworową, w jej trakcie oraz po jej zakończeniu.

Kardioonkologia – dziedzina przyszłości

Kardioonkologia jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin współczesnej medycyny. Powstała na styku onkologii i kardiologii jako odpowiedź na rosnące potrzeby pacjentów, u których skuteczne leczenie nowotworu może wiązać się z ryzykiem powikłań sercowo-naczyniowych. Jej celem jest takie prowadzenie diagnostyki, leczenia i monitorowania chorego, aby terapia przeciwnowotworowa była możliwie najbardziej skuteczna, a jednocześnie bezpieczna dla serca.

Rozwój kardioonkologii jest także konsekwencją wielkiego postępu w leczeniu nowotworów. Coraz więcej pacjentów żyje dłużej po zakończonej terapii, dlatego coraz większego znaczenia nabiera nie tylko samo leczenie onkologiczne, lecz także jakość życia po chorobie, prewencja późnych powikłań oraz długofalowa opieka nad osobami, które przeszły leczenie przeciwnowotworowe – To wymaga ścisłej współpracy wielu specjalności i patrzenia na pacjenta w sposób całościowy – mówi prof. Szmit.

Polska na mapie światowej medycyny

Znaczenie kongresu wykracza poza samo wydarzenie naukowe. Global Cardio-Oncology Summit 2028 będzie okazją do zaprezentowania polskich doświadczeń klinicznych i naukowych, wzmocnienia międzynarodowej współpracy oraz dalszego rozwoju sieci ekspertów zajmujących się pacjentami onkologicznymi z chorobami sercowo-naczyniowymi lub ryzykiem ich wystąpienia.

Organizacja Global Cardio-Oncology Summit 2028 w Warszawie to także szansa na wzmocnienie pozycji Polski jako ważnego ośrodka rozwoju kardioonkologii w Europie Środkowo-Wschodniej. Wydarzenie będzie miejscem wymiany wiedzy, prezentacji najnowszych badań i standardów postępowania oraz rozmowy o przyszłości opieki nad pacjentami. Dwa najbliższe kongresy odbędą się w Stanach
Zjednoczonych w roku 2026 i w Japonii w roku 2027.

Zanim Warszawa stanie się w 2028 roku gospodarzem światowego kongresu, przedsmakiem będzie polski kongres z udziałem międzynarodowych ekspertów – II edycja konferencji Summit on Cardio-Oncology Excellence, która odbędzie się 11 września 2026 roku. Za jej organizację – podobnie jak za przygotowanie kandydatury Warszawy do Global Cardio-Oncology Summit – odpowiadają prof. Sebastian Szmit oraz spółka celowa Narodowego Instytutu Onkologii. Rejestracja jest już otwarta www.cardiooncology.pl 

Źródło: NIO

Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB (NIO-PIB) jako pierwszy ośrodek onkologiczny w Polsce uzyskał prestiżową akredytację Organisation of European Cancer Institutes (OECI).
To jedno z najważniejszych europejskich wyróżnień potwierdzających najwyższe standardy w zakresie organizacji opieki onkologicznej, diagnostyki, leczenia, działalności naukowej i edukacyjnej oraz zarządzania jakością. Uzyskanie akredytacji stanowi ważny krok w umacnianiu pozycji polskiej onkologii w europejskim systemie jakości, współpracy klinicznej i badań nad nowotworami.
To niezwykle ważny moment dla całej społeczności Narodowego Instytutu Onkologii. Akredytacja OECI jest dla nas nie tylko wyróżnieniem, ale przede wszystkim zobowiązaniem do dalszego podnoszenia jakości leczenia, bezpieczeństwa pacjentów oraz skutecznego łączenia praktyki klinicznej z nauką. Ten sukces pokazuje, że polska onkologia funkcjonuje dziś zgodnie ze światowymi standardami – mówi Beata Jagielska, dyrektor NIO-PIB.
Trwający wiele miesięcy proces akredytacyjny obejmował wieloetapową analizę funkcjonowania Instytutu oraz intensywną pracę zespołów klinicznych, diagnostycznych, naukowych i administracyjnych. Proces koordynowali dr n. med. Małgorzata Symonides, Naczelny Specjalista ds. Monitorowania Jakości Klinicznej w NIO-PIB, oraz prof. Jakub Kucharz.

Najtrudniejsze w takim procesie jest wykazanie, że jakość stanowi codzienną praktykę całego zespołu, a nie jednorazowy projekt. Standardy OECI są ujednolicone dla wszystkich ocenianych ośrodków i obszarów działalności, dlatego dużym wyzwaniem było uwzględnienie specyfiki kraju i ośrodka, a także złożoności lokalnego systemu ochrony zdrowia oraz organizacji pracy. Z dumą mogę powiedzieć, że udało nam się temu sprostać – podkreśla dr n. med. Małgorzata Symonides.

Uzyskanie akredytacji ma szczególne znaczenie ze względu na skalę działalności i rolę Narodowego Instytutu Onkologii. NIO-PIB jest największym ośrodkiem onkologicznym w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Łączy diagnostykę, leczenie, profilaktykę, badania naukowe i kształcenie, a także uczestniczy w realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej, wdrażaniu Krajowej Sieci Onkologicznej, prowadzeniu Krajowego Rejestru Nowotworów i opracowywaniu wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych.

Dla lekarzy i całych zespołów klinicznych ta akredytacja jest potwierdzeniem, że liczy się nie tylko pojedyncza procedura, lecz także cała droga pacjenta – od rozpoznania, przez decyzję terapeutyczną i leczenie skojarzone, aż po opiekę wspomagającą. To właśnie jakość tej drogi stanowi o realnej wartości nowoczesnej onkologii – zaznacza prof. Andrzej Kawecki, Zastępca Dyrektora ds. Klinicznych.

Cieszy nas fakt, że akredytatorzy OECI pozytywnie ocenili także obszar naukowy działalności NIO. Akredytacja wzmacnia naszą międzynarodową pozycję jako instytutu badawczego i potwierdza potencjał naukowy polskiego ośrodka publicznego, który mimo ograniczonych zasobów finansowych ma szansę stanąć ramię w ramię z najważniejszymi centrami onkologicznymi w Europie – dodaje prof. Michał Mikula, Zastępca Dyrektora ds. Naukowych.

Organisation of European Cancer Institutes (OECI) to międzynarodowa organizacja non-profit utworzona w 1979 roku w Wiedniu. Obecnie zrzesza ponad 180 ośrodków onkologicznych z Europy i innych części świata, wspierając rozwój kompleksowej, interdyscyplinarnej i skoncentrowanej na pacjencie opieki onkologicznej, a także badań naukowych i innowacji. W latach 90. funkcję prezydenta OECI pełnił prof. Andrzej Kułakowski, nestor polskiej onkologii, współtwórca polskiej chirurgii onkologicznej i lekarz przez całe życie zawodowe związany z Instytutem.

Uzyskanie akredytacji OECI przez NIO-PIB może stać się ważnym impulsem dla dalszego rozwoju systemów jakości w polskiej onkologii, wdrażania europejskich standardów oraz ubiegania się o akredytację OECI przez kolejne ośrodki onkologiczne w Polsce – mówi prof. Iwona Ługowska, President-Elect OECI, pełnomocnik Dyrektora ds. Współpracy Międzynarodowej oraz kierownik Centrum Doskonałości Medycyny Precyzyjnej, podkreślając jednocześnie, że dla zachowania pełnej transparentności procesu akredytacyjnego nie brała udziału w pracach związanych z akredytacją NIO – ani po stronie OECI, ani po stronie Instytutu.

Dzięki członkostwu w OECI wielu przedstawicieli Instytutu aktywnie uczestniczy w licznych europejskich inicjatywach dotyczących badań naukowych, rozwoju innowacji oraz organizacji opieki onkologicznej, współtworząc kierunki rozwoju nowoczesnej onkologii w Europie.

Źródło: NIO
Foto: NIO

Mimo że rola immunoterapii w leczeniu onkologicznym stale rośnie i coraz więcej grup pacjentów może z niej korzystać, wciąż nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak bardzo zmieniła ona rokowanie chorych. Dziś dysponujemy już danymi z wieloletnich obserwacji, które jednoznacznie potwierdzają trwałość odpowiedzi na leczenie. Pacjenci żyją znacznie dłużej niż jeszcze kilkanaście lat temu, a u  części z nich możliwe jest nawet czasowe przerwanie terapii (tzw. wakacje terapeutyczne), ponieważ układ odpornościowy „uczy się” rozpoznawać nowotwór i dalej skutecznie go kontrolować. Dzięki temu pacjenci mogą wracać do codziennego, aktywnego życia bez konieczności ciągłego leczenia. O tym, jak przełomowe znaczenie ma immunoterapia i jakie przynosi efekty w praktyce klinicznej, rozmawiali eksperci podczas konferencji prasowej inaugurującej 5. edycję kampanii „Immunoterapia ratuje życie”.

To, czy wyzdrowieje, czy nie, zależy ode mnie, jak również od skuteczności zastosowanego leczenia – powiedział Pan Zbigniew, opowiadając historię swojej drogi dochodzenia do zdrowia po diagnozie onkologicznej uczestnikom konferencji. Kilka lat temu zauważył niepokojące znamię pod kolanem, które okazało się czerniakiem. Mimo że choroba była już zaawansowana i dała przerzuty, dzięki leczeniu podwójną immunoterapią udało się ją zatrzymać, a Pan Zbigniew mógł wrócić do swoich codziennych zajęć i pasji. Ogólnie mogę powiedzieć, że bardzo dobrze się czuję. Nawet jak mam jakieś chwilowe dolegliwości, co jest zupełnie normalne w tym wieku, to przyjmuję to z pokorą – dodaje. 

Nowy filar leczenia systemowego

Jeszcze kilkanaście lat temu scenariusz ten nie miałby szans powodzenia. Dzisiaj, kiedy immunoterapia stała się standardem leczenia onkologicznego, wielokrotnie zastępując również chemioterapię, udaje się nie tylko znacząco wydłużyć czas przeżycia chorych, ale także wyleczyć tych, u których nowotwór był w zaawansowanym stadium. Immunoterapia to innowacja. To nowa klasa terapii, którą wprowadziliśmy do onkologii. (…) Stała się kolejnym filarem w leczeniu systemowym nowotworów. Teraz mamy około 30 różnych wskazań, w których immunoterapia jest stosowana na co dzień. Co więcej, to metoda leczenia, która nie tylko zadziałała i przedłużyła życie, ale pozwoliła wyleczyć część chorych na zaawansowane nowotwory, co wcześniej nie było możliwe – mówił na nagraniu udostępnionym podczas konferencji prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, Kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, Pełnomocnik Dyrektora ds. Narodowej Strategii Onkologicznej i Badań Klinicznych Narodowego Instytutu Onkologicznego im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Leczenie „zapamiętujące” nowotwór

Czym więc jest immunoterapia? Immunoterapia to nowoczesna forma leczenia onkologicznego, która w przeciwieństwie do klasycznych metod nie polega na bezpośrednim niszczeniu komórek nowotworowych, lecz na uruchomieniu naturalnych mechanizmów obronnych organizmu. Jej celem jest pobudzenie lub „odblokowanie” układu odpornościowego pacjenta tak, aby mógł sam rozpoznawać i zwalczać komórki rakowe. W praktyce oznacza to przywrócenie zdolności układu immunologicznego do walki z nowotworem, który często potrafi ukrywać się przed nim lub „wyłączać” jego reakcję obronną. Nowoczesne leki immunokompetentne – m.in. tzw. inhibitory punktów kontrolnych – zdejmują te biologiczne „hamulce”, dzięki czemu komórki odpornościowe, zwłaszcza limfocyty T, ponownie zaczynają skutecznie identyfikować i niszczyć komórki rakowe. Co istotne, raz aktywowany układ odpornościowy może „zapamiętać” nowotwór, pozwalając na długotrwałą kontrolę choroby i utrzymywanie efektów leczenia nawet po zakończeniu terapii. Dzięki temu immunoterapia daje pacjentom nie tylko szansę na wydłużenie życia, ale w części przypadków także trwałą remisję. Od zeszłego roku wstrzymano u mnie już leczenie immunologiczne, uznając, że jeśli przez dłuższy czas nie było żadnych nowych przerzutów, to nie ma sensu dalej stosować immunoterapii – dodaje Pan Zbigniew, którego historia jest jedną z wielu potwierdzających skuteczność immunoterapii.

Decyzje niosące nadzieję

Kolejną formą potwierdzającą skuteczność leczenia immunoterapią są liczby pokazujące wieloletnie przeżycia pacjentów. W czerniaku – nowotworze, w którym immunoterapia została udostępniona pacjentom najwcześniej – obserwowane są ponad 10-letnie przeżycia pacjentów leczonych terapią skojarzoną. Eksperci podkreślają, że wyraźny postęp widoczny jest także w raku płuca, gdzie są pacjenci z zaawansowaną postacią choroby, którzy żyją nawet 6 lat od rozpoczęcia leczenia podwójną immunoterapią, a w raku nerki nawet 8-9 lat.  

To, że dziś możemy mówić o tak długich przeżyciach pacjentów z chorobą nowotworową czy słuchać  historii takich, jak ta Pana Zbigniewa, którą poznaliśmy podczas dzisiejszego spotkania, jest efektem konsekwentnych i trafnych decyzji podejmowanych w ostatnich latach przez Ministerstwo Zdrowia. Jako środowisko pacjentów bardzo za to dziękujemy, bo widzimy realną zmianę. Immunoterapia jest dostępna dla coraz większej liczby chorych i w coraz wcześniejszych liniach leczenia, co bezpośrednio przekłada się na lepsze wyniki terapii. To powód do ogromnej satysfakcji i optymizmu, ale też motywacja, by iść dalej. Dziś wiemy już, jakie znaczenie mają takie decyzje systemowe, dlatego ogromnie cieszę się, że kolejne grupy pacjentów będą mogły skorzystać z tej innowacyjnej formy leczenia. W czasie, kiedy rozmawiamy dzisiaj na konferencji o nadziei, jaką daje pacjentom immunoterapia, dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Zdrowia podjęło pozytywną decyzję w zakresie dostępu do podwójnej immunoterapii w leczeniu 1. linii nieresekcyjnego raka jelita grubego z niestabilnością mikrosatelitarną oraz do immunoterapii w leczeniu okołooperacyjnym raka płuca, czyli przed i po operacji. Jest to fantastyczna wiadomość, która ucieszy pacjentów, ich bliskich, ale cieszy również mnie osobiście, bo dostęp do najlepszego, nowoczesnego leczenia dla polskich pacjentów jest celem, o który zabiegamy od lat. Dzisiaj możemy świętować! – mówiła Joanna Konarzewska-Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja.

Historie pacjentów stojące za statystykami są najlepszym dowodem na to, jak bardzo zmieniła się dziś perspektywa leczenia onkologicznego. Dzięki immunoterapii wielu chorych żyje dłużej, odzyskuje codzienność, aktywność i poczucie sprawczości. Od dziesięciu lat trenuję chodzenie z kijkami. Ten sport bardzo mnie zafascynował. Wkrótce też zacząłem jeździć na zawody – powiedział Pan Zbigniew, odnosząc się do swojej obecnej pasji. Trzeba w sporcie mieć trochę szczęścia, oprócz dobrej formy oczywiście. (…) Mogę powiedzieć, że w przypadku (leczenia) szczęście też mi dopisało. Mam nadzieję, że mnie nie opuści – podsumował.

Fundacja Onkologiczna Nadzieja powstała, by wspierać osoby dotknięte chorobą nowotworową. Fundacja prowadzi różnorodną działalność wspomagającą leczenie onkologiczne swoich podopiecznych, tj. zbieranie środków na finansowanie ich leczenia, niesienie pomocy społecznej w zakresie diagnostyki, leczenia oraz rehabilitacji osobom chorym onkologicznie, informowanie o dostępnych metodach leczenia i możliwych terapiach, współpracowanie z polskimi i zagranicznymi ośrodkami medycznymi, promowanie zdrowia oraz wspieranie działalności towarzystw naukowych (współorganizowanie sympozjów i konferencji, których celem jest edukacja onkologiczna).

W ramach działań edukacyjnych, poza kampanią Immunoterapia ratuje życie, Fundacja zainicjowała również kampanię: Weź ster w swoje ręce, bo siła jest w Tobie… W jej ramach oferuje chorym onkologicznie oraz ich bliskim bezpłatną terapię psychoonkologiczną oraz zaprasza do działu w bezpłatnych warsztatach, a także grupach wsparcia psychologicznego.

Źródło: inf pras

Koszalin staje się jednym z najnowocześniejszych ośrodków radioterapii w Polsce. Międzynarodowe Centrum Onkologii Affidea już wkrótce wdroży radioterapię adaptacyjną online – zaawansowaną technologicznie metodę leczenia nowotworów, dostępną dotąd jedynie w nielicznych, wyspecjalizowanych ośrodkach. To realna zmiana jakości terapii onkologicznej dla pacjentów z Pomorza Zachodniego.

Nowoczesna radioterapia w Koszalinie opiera się na akceleratorach liniowych najnowszej generacji oraz systemie Elekta EVO. Kluczowym elementem tej technologii jest możliwość dostosowywania planu leczenia do aktualnej anatomii pacjenta bez konieczności przerywania prowadzonej terapii. Dzięki zaawansowanemu obrazowaniu CBCT oraz algorytmom sztucznej inteligencji plan terapii może być zweryfikowany i aktualizowany przed sesją napromieniania. 

W radioterapii precyzja jest absolutnie kluczowa – podkreśla dr Marcin Białas, specjalista radioterapii onkologicznej i dyrektor medyczny Międzynarodowego Centrum Onkologii Affidea w Koszalinie. – Anatomia pacjenta zmienia się z dnia na dzień. Radioterapia adaptacyjna online pozwala nam uwzględniać te zmiany i precyzyjnie kierować dawkę promieniowania dokładnie tam, gdzie jest potrzebna, jednocześnie chroniąc zdrowe tkanki.

Technologia, która zmienia sposób leczenia

Radioterapia adaptacyjna online oznacza odejście od tradycyjnego modelu jednego planu leczenia przygotowywanego przed rozpoczęciem terapii. W Koszalinie plan leczenia będzie można modyfikować, w czasie, gdy pacjent znajduje się już na stole terapeutycznym. Cały proces trwa kilkanaście minut i pozwala na wyjątkową dokładność napromieniania.

Dla pacjentów oznacza to większe bezpieczeństwo, mniej działań niepożądanych, większy komfort leczenia, a w wielu przypadkach także możliwość skrócenia całego procesu terapeutycznego. Leczenie jest dla pacjentów bezpłatne i realizowane w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ).

– Nasz ośrodek jest częścią Krajowej Sieci Onkologicznej. Z danych GUS z 2024 roku wynika, że tylko w promieniu 70 km od ośrodka mieszka blisko 700 tys. osób. To pokazuje jak ważne są takie inwestycje by wyrównywać szanse dostępu do terapii onkologicznej świadczonej na najwyższym poziomie jak najbliżej miejsca zamieszkania. Naszym celem jest leczenie skuteczne, ale jednocześnie jak najmniej obciążające dla pacjenta – mówi Agnieszka Szydłowska, członkini zarządu i dyrektorka operacyjna ds. radioterapii Affidea Polska. – Nowoczesna technologia pozwala nam z ogromną precyzją kierować promieniowanie w obręb guza, minimalizując ryzyko uszkodzenia zdrowych narządów. To ogromna zmiana w jakości i bezpieczeństwie terapii. Dodatkowo dostęp do technologii, które dziś wyznaczają kierunki rozwoju radioterapii, stanowi także znaczącą szansę rozwoju zawodowego dla personelu oraz kadry medycznej.

Inwestycja, która już dziś leczy pacjentów

Modernizacja Międzynarodowego Centrum Onkologii Affidea w Koszalinie została sfinansowana z dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Wniosek złożony przez ośrodek uzyskał pozytywną Opinię Celowości Inwestycji tzw. OCI i rekomendację Ministerstwa Zdrowia, a łączna kwota wsparcia wyniosła 34 732 241,46 zł. Całkowity koszt projektu to 37.764,056.26 zł

Środki te pozwoliły na zakup i montaż nowoczesnych akceleratorów liniowych, modernizację systemów zarządzania procesem leczenia oraz rozwój infrastruktury ośrodka. Najważniejszy efekt tej inwestycji jest widoczny już dziś – nowy sprzęt jest już wykorzystywany w codziennej praktyce klinicznej. Inwestycja to także modernizacja przestrzeni by była komfortowa i przyjazna pacjentom.

Affidea – światowe standardy dostępne lokalnie

Affidea to międzynarodowa sieć medyczna z ponad 20-letnim doświadczeniem w Polsce. Ośrodek w Koszalinie konsekwentnie rozwija się i rozszerza ofertę diagnostyczno- terapeutyczną, zapewniając pacjentom kompleksową opiekę onkologiczną w jednym miejscu.

Po uruchomieniu pracowni PET/CT, scyntygrafii oraz rezonansu magnetycznego, w planach na przyszły rok znajduje się modernizacja pracowni brachyterapii. Dzięki wsparciu KPO oraz konsekwentnym działaniom Affidea mieszkańcy Koszalina i całego Pomorza Zachodniego zyskują dostęp do kompleksowej, bezpłatnej i nowoczesnej opieki onkologicznej – na światowym poziomie, tu, w swoim regionie.

Źródło: Komunikat Prasowy

Jak zmienia się leczenie raka płuca w świetle najnowszych odkryć? Co czeka pacjentów w najbliższych latach i jaką rolę odegrają sztuczna inteligencja oraz badania przesiewowe? O tym opowiadają specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy, którzy wzięli udział w Europejskim Kongresie Raka Płuca (European Lung Cancer Congress – ELCC 2025), jednym z kluczowych wydarzeń onkologicznych w Europie.
Specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy wzięli udział w jednym z najważniejszych wydarzeń onkologicznych w Europie – Europejskim Kongresie Raka Płuca 2025, który odbył się w Paryżu w dniach 25–29 marca. Spotkanie, organizowane przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Medycznej (ESMO), zgromadziło ekspertów z całego świata, którzy dzielili się najnowszymi odkryciami w diagnostyce i leczeniu.
 
Centrum Onkologii w Bydgoszczy reprezentowali:
Wszyscy zgodnie podkreślają, że wrócili z Paryża z nową wiedzą, inspiracjami i przekonaniem, że jesteśmy dopiero na progu wielkiego przełomu w terapii nowotworów płuc. I co równie ważne, upewnili się, że bydgoska onkologia jest na światowym poziomie. Terapie, które stosujemy w naszym ośrodku nie odbiegają od tych oferowanych w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Warto było wziąć udział w kongresie, bo to spotkanie dodało nam skrzydeł. Myśleliśmy, że doszliśmy już do kresu intensywnego rozwoju nowoczesnej medycyny w takich dziedzinach jak np. immunoterapia, genetyka, nowe leki ukierunkowane molekularnie. Tymczasem okazuje się , że to dopiero początek. Ten obszar medycyny tak się rozwija, że jesteśmy tak naprawdę u progu tej drogi wielkiego rozwoju. Naprawdę mamy szansę zmienić przebieg zaawansowanej choroby onkologicznej na chorobę przewlekłą. To światełko dla pacjentów – podkreśla dr n. med. Olga Urbanowska-Domańska.
 
Eksperci mieli okazję poznać najnowsze osiągnięcia w diagnostyce i terapii raka płuca. Ich szczególna uwaga skupiła się na:
 
Znaczenie badań screeningowych – kluczowe w wczesnym wykrywaniu raka płuca
Jednym z ważnych tematów kongresu było znaczenie badań screeningowych. Jak podkreśla dr Olga Urbanowska-Domańska: – Postęp w screeningu raka płuca to prawdziwa  szansa na zmianę w przebiegu choroby nowotworowej płuca. Badania niskodawkowej tomografii komputerowej a także wykrywanie krążącego DNA w krwi pacjentów pozwalają na wczesne wykrycie nowotworu, zanim pojawią się objawy. To otwiera nowe możliwości leczenia i radykalnie zwiększa szanse pacjentów na przeżycie.
 
Program profilaktyki wczesnego wykrywania i zapobiegania raka płuca dla mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego” był prowadzony do końca 2023 roku dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020. Polegał m.in. na wykonywaniu badań  niskodawkową tomografią komputerową NDTK klatki piersiowej, która szybko, bezinwazyjnie i  bezboleśnie wykrywa wczesne zmiany w obrębie płuc.
 
W ciągu ponad 2 lat przebadaliśmy 4 tysiące osób i wykryliśmy ponad 30 nowotworów w niskim stopniu zaawansowania. Oczekujemy następnego takiego programu, bo to bardzo potrzebne badania – podkreśla dr Maciej Dancewicz – koordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów.
 
Należałoby do nich wrócić i co więcej, powinny być finansowane przez Ministerstwo Zdrowia w ramach profilaktyki – apelują specjaliści onkolodzy.
 
Kiedy ten screening u nas funkcjonował wielu pacjentów miało wykryty nowotwór w bardzo WCZESNYM STADIUM, dzięki temu możliwe było leczenie radykalne, a potem ewentualnie leczenie uzupełniające, systemowe i ci pacjenci żyją. To jest niezaprzeczalne i takie same wnioski płyną z kongresu w Paryżu – dodaje dr Urbanowska-Domańska.
 
Eksperci zwracali również uwagę, że badania screeningowe powinny obejmować nie tylko osoby palące, ale także młodszych pacjentów i tych, którzy nigdy nie palili. Wykrywanie wczesnych zmian nowotworowych może bowiem uratować tysiące istnień.
 
Palenie tytoniu jest najważniejszym czynnikiem predysponującym do powstania raka płuca. Ale my onkolodzy coraz częściej zauważamy u pacjentów młodszych, nigdy  niepalących, różne postaci raka w tym nowotwory niedrobnokomórkowe z mutacjami genetycznymi, które można leczyć w sposób celowany. I dlatego powinna być możliwość screeningu TAKŻE u tych niepalących pacjentów. Natomiast u chorych, którzy przebyli już leczenie radykalne, nowością jest stwierdzenie choroby resztkowej w postaci krążącego DNA w krwi pacjentów. W naszym ośrodku też już przeprowadzaliśmy takie badania. Badaliśmy np. mutacje EGFR krążącym DNA u pacjentów, technicznie jest to u nas możliwe – podkreśla dr Urbanowska-Domańska.
 
Na posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, przedstawiła informacje dotyczące stanu prac dotyczących profilaktyki raka płuca. Poinformowała, że Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wprowadzeniem na stałe do koszyka profilaktycznego programów zdrowotnych niskodawkowej tomografii komputerowej.
 
Zależy nam, aby odbyło się to w ciągu najbliższych dwóch miesięcy – wskazywała Janiszewska-Kajka.
 
Rola sztucznej inteligencji – przyszłość diagnostyki i terapii
Podczas Europejskiego Kongresu Raka Płuca dużo miejsca poświęcono też sztucznej inteligencji. AI staje się coraz bardziej nieodzownym narzędziem w diagnostyce i leczeniu nowotworów płuca. Na kongresie zaprezentowano doświadczenia włoskich lekarzy, którzy pracują  w oparciu o systemy AI analizujące dane pacjentów, by wskazać optymalne ścieżki terapeutyczne.
 
AI nie zastępuje lekarza, ale jest nieocenioną pomocą. Dzięki algorytmom analizującym ogromne bazy danych, możemy szybciej dobierać najlepsze opcje leczenia dla danego pacjenta. To oszczędność czasu i lepsza precyzja terapii – podkreśla dr Urbanowska-Domańska.
 
W jednej z włoskich klinik informatycy stworzyli program, do którego wrzuca się wszystkie ważne informacje pacjenta, m.in.: czynniki ryzyka, wiek, wyniki histopatologiczne, stopień zaawansowania nowotworu itd.  Na podstawie tych danych AI określa i podpowiada najlepsze kombinacje lekowe dla danego chorego. PROPONUJE, ale NIE ZASTĘPUJE lekarza. To ogromna oszczędność czasu związanego z analizą danych. Jednak to ostatecznie lekarz akceptuje ścieżkę terapeutyczną, bo to on widzi pacjenta na żywo, jego stan ogólny”- wyjaśnia dr Olga Urbanowska-Domańska.
 
Sztuczna inteligencja znajduje również zastosowanie w planowaniu radioterapii i analizie odpowiedzi pacjenta na leczenie, co pozwala na bieżącą modyfikację terapii dla uzyskania najlepszych efektów.
 
Leczenie systemowe – kluczowa broń w walce z rakiem płuca
Podczas kongresu wielokrotnie podkreślano, że leczenie systemowe – chemioterapia, immunoterapia i terapie celowane – odgrywa fundamentalną rolę w poprawie wyników leczenia raka płuca. Immunoterapia, szczególnie w połączeniu z chemioterapią, przynosi coraz lepsze efekty, pozwalając na dłuższe i lepszej jakości życie pacjentów.
 
Dr Urbanowska-Domańska zwraca uwagę na nowe możliwości: – Leczenie skojarzone z immunoterapią otwiera przed nami zupełnie nowe perspektywy. Wcześniej uważaliśmy, że zaawansowany rak płuca to wyrok, teraz mamy dowody, że możemy przedłużyć życie pacjentów o wiele lat, a nawet traktować chorobę jako przewlekłą.
 
Dzięki nowym metodom terapii możliwe jest lepsze dostosowanie leczenia do indywidualnych cech pacjenta, co zwiększa jego skuteczność i ogranicza skutki uboczne.
 
Nowe refundowane terapie – nadzieja dla polskich pacjentów
Ostatnie lata w Polsce to znaczące rozszerzenie dostępności do najnowszych leków i terapii onkologicznych  w ramach leczenia systemowego. Dobrą wiadomością dla chorych w Polsce jest wprowadzenie od 1 kwietnia kolejnych, nowych terapii na listę refundacyjną NFZ. Obejmuje ona  m.in. alektynib dla pacjentów z mutacją ALK oraz skojarzoną terapię immunologiczną durwalumabem i tremelimumabem w połączeniu z chemioterapią.
 
Nowe możliwości terapeutyczne stanowią kolejny ważny krok naprzód w walce z rakiem płuca, umożliwiając skuteczniejsze leczenie chorych i poprawiając ich rokowania.
 
Europejski Kongres Raka Płuca 2025 dostarczył nie tylko wiedzy, ale i nadziei – zarówno lekarzom, jak i pacjentom. Wczesna diagnostyka, nowoczesne leczenie systemowe oraz wsparcie sztucznej inteligencji dają realną szansę na to, że rak płuca stanie się chorobą przewlekłą, z którą można skutecznie walczyć.

Materiał pochodzi z Centrum Onkologii w Bydgoszczy (źródło)

Wywiad Medicalpress z prof. Thomasem „Rock” Mackie, światowej sławy fizykiem medycznym i wynalazcą, który odegrał kluczową rolę w rozwoju nowoczesnej radioterapii – zwłaszcza tomoterapii, zaawansowanej formy radioterapii sterowanej obrazowaniem. Jest przewodniczącym zarządu Leo Cancer Care, a od 2018 roku wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Komisji ds. Jednostek Radiacyjnych i Pomiarów (ICRU).
Redaktor: Odegrał Pan kluczową rolę w rozwoju tomoterapii, która zrewolucjonizowała radioterapię dzięki integracji obrazowania i leczenia. Jaki przełom to umożliwił?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
W tomoterapii było kilka przełomowych odkryć. Pierwsze dotyczyło zrozumienia, że można przerwać wachlarzykową wiązkę promieniowania za pomocą szeregu materiałów o wysokiej liczbie atomowej. Czas odsłonięcia takiego „listka” kolimatora określał intensywność wiązki, co pozwoliło na opracowanie radioterapii z modulacją intensywności (IMRT).
Następnie rozpoczęliśmy prace nad stworzeniem systemu planowania leczenia, żeby zobaczyć, jak wyglądałby rozkład dawki promieniowania. Okazało się, że osiągnięte rozkłady dawek były wówczas bezkonkurencyjne.
Kolejny przełom polegał na zrozumieniu, że wiązkę należy obracać wokół pacjenta. Tam, gdzie nie chcieliśmy, aby docierało napromienianie, wszystkie „listki” były zamknięte, co dawało bardzo niewielką dawkę w tym obszarze — rzędu pół procenta. W praktyce oznaczało to brak szkodliwego odziaływania dla pacjenta. Zauważyliśmy też, że taki sposób działania przypomina tomograf komputerowy. W końcu doszliśmy do wniosku, że tak jak w nowoczesnych tomografach, trzeba powoli przesuwać pacjenta przez wiązkę.
W rezultacie uzyskaliśmy możliwość helikalnego podawania wąskiej wiązki promieniowania z bardzo wysokim stopniem modulacji. Nadal jest to metoda zapewniająca najwyższy poziom modulacji w radioterapii IMRT.

Redaktor
: Jako przewodniczący Rady Nadzorczej w Leo Cancer Care skupia się Pan teraz na rozwiązaniach radioterapii w pozycji stojącej. W jaki sposób innowacje w dziedzinie radioterapii i tomoterapii — jako nowej metody — różnią się od tradycyjnych podejść i jakie korzyści przynoszą zarówno pacjentom, jak i klinicystom?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Pomysł pionowej pozycji pacjenta pierwotnie najbardziej pasował do radioterapii wiązkami cząstek (tzw. particle therapy). Jest ona obecnie dość rzadka, bo jest bardzo kosztowna. Dzisiejsze gantry (suwnice), które obracają wiązkę wokół leżącego pacjenta, wymagają ogromnych, kilkupiętrowych budynków przystosowanych do ochrony przed promieniowaniem. Budowa takiego obiektu jest tak samo kosztowna jak samo urządzenie. Umieszczenie pacjenta w pozycji pionowej i obracanie go pozwala na skonstruowanie dużo mniejszego systemu, który kosztuje mniej więcej połowę tego, co tradycyjne rozwiązania — gdyż nie potrzeba tak dużego budynku. To było główne odkrycie dot. kwestii pozycji pionowej. Okazało się też, że poza redukcją kosztów, istnieją dodatkowe zalety leczenia pacjenta w pozycji pionowej.

Redaktor
: Jakie są trzy najważniejsze fakty, które powinniśmy znać na temat tomoterapii?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Trzy fakty istotne z punktu widzenia pacjentów, to:
  1. Bardzo wysoka jakość rozkładów dawek – można osiągnąć znakomite rozkłady dawki przy radioterapii opartej na promieniowaniu rentgenowskim, co pozwala chronić newralgiczne struktury otaczające guz. Przykładowo, w leczeniu nowotworów kręgosłupa można znacząco obniżyć dawkę, która trafia do rdzenia kręgowego.
  2. Precyzyjne omijanie wrażliwych obszarów – w leczeniu guzów mózgu unika się napromieniania skrzyżowania wzrokowego czy nerwów wzrokowych. Przy guzach w pobliżu zatok można zmniejszyć ekspozycję w szczególnie istotnych rejonach.
  3. Możliwość napromieniania rozległych pól – w razie potrzeby można naraz objąć leczeniem rozległe obszary mózgu i rdzenia kręgowego, na przykład przy napromienianiu czaszkowo-rdzeniowym u dzieci z medulloblastomą (rdzeniakiem zarodkowym), gdzie trzeba podać dawkę na cały mózg i rdzeń.

Redaktor
: Ma Pan wieloletnie doświadczenie w Międzynarodowej Komisji Jednostek i Pomiarów Promieniowania (International Commission on Radiation Units and Measurements). Jak Pana zdaniem będą się zmieniały światowe standardy w obszarze spersonalizowanej i obrazowanej radioterapii?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Radioterapia prowadzona z wykorzystaniem obrazowania (image-guided RT) jest dziś standardem. Tomoterapia zapoczątkowała takie podejście – był to pierwszy aparat terapeutyczny, w którym zastosowano tomograf komputerowy w jednym urządzeniu. Obecnie praktycznie wszystkie urządzenia używane w radioterapii potrafią w jakiejś formie wykonać skan TK.
W krajach wysoko rozwiniętych ta technologia jest już powszechna. Teraz zaczyna się też rozwijać w państwach o średnim i niskim dochodzie. Kolejnym krokiem jest sprawienie, aby ten proces był szybszy, a sama technologia tańsza. Potrzebujemy zaprojektować systemy, które będą dostępne w tych regionach i pozwolą leczyć większą liczbę pacjentów. To również cel Leo Cancer Care: przygotować rozwiązania możliwe do wdrożenia w krajach rozwijających się.

Redaktor
: I ostatnie pytanie. Polska i inne kraje Europy Środkowej oraz Wschodniej pracują nad modernizacją infrastruktury onkologicznej. Z Pana perspektywy, jakie kluczowe inwestycje powinny podjąć kraje, aby poprawić dostęp do radioterapii i wyniki leczenia?

Prof. Thomas „Rock” Mackie:
Osoby decydujące o systemie opieki medycznej powinny pamiętać, że radioterapia jest dziś bardzo efektywną kosztowo metodą leczenia. Jeśli spojrzymy na powody, dla których dana osoba zostaje wyleczona z raka, chirurgia może nadal jest istotna, ale to właśnie radioterapia jest kluczowa w osiąganiu wyzdrowień (napromienianie po operacji). W przeciwieństwie do operacji można jej użyć także do leczenia przerzutów. Ważne jest więc zapewnienie wysokiej jakości radioterapii. W Stanach Zjednoczonych oraz w krajach wysoko rozwiniętych aż 60% pacjentów onkologicznych jest poddawanych radioterapii. W niektórych krajach ten odsetek jest niższy, ale powinien wynosić co najmniej 60%. Uważam też, że wskazania do radioterapii się poszerzają, a nie kurczą. Warto przy tym pamiętać, że choć drogie leki na zaawansowane stadia nowotworu (np. IV) mogą przedłużać życie, ich koszty są ogromne. Radioterapia natomiast zapewnia świetny stosunek wartości do ceny, biorąc pod uwagę zarówno jakość, jak i lata życia, które można w ten sposób zyskać.

Przeczytaj także: Nowoczesna radioterapia w raku piersi: skuteczna, precyzyjna i bezpieczna


Tomoterapia to zaawansowany technologicznie akcelerator do napromieniania z modulacją intensywności wiązki (IMRT). Technologia pozwala na dostarczenie zaplanowanej dawki promieniowania do guza nowotworowego z oszczędzeniem tkanki zdrowej. Dawka promieniowania może zmieniać intensywność promieniowania i być podawana z wielu kierunków. W trakcie zabiegu pacjent przesuwa się wzdłuż wraz ze stołem, na którym leży, a głowica urządzenia wykonuje obroty dookoła pacjenta. To odróżnia tomoterapię od innych akceleratorów. Nowe wersje aparatów do tomoterapii pozwalają na napromienianie zmian nowotworowych w okolicach ruchomych (płuco, pierś), dzięki synchronizacji dostarczania dawki z ruchomością w okolicy napromienianej. Umożliwiają także adaptację planu leczenia w zależności od zmieniających się czynników, jak np. zmniejszenia się guza czy spadek masy ciała pacjenta.[1]

Aktualne wskazania do tomoterapii obejmują:

W Polsce tomoterapia jest dostępna w kilku ośrodkach onkologicznych, m.in. w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu, Centrum Onkologii w Gliwicach, Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie, Uniwersyteckiem Szpitalu Klinicznych w Krakowie oraz Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach.

Może Cię zainteresować: Rola innowacyjnej radioterapii stereotaktycznej w leczeniu raka płuca

[1] Aktualizacja raportu „Radioterapia w Polsce w świetle zmian systemowych” (z 2021 r.) – aktualne wyzwania