Medicalpress
Zeszłej zimy na rynku europejskim mierzyliśmy się z problemem niedoboru niektórych leków, chociażby antybiotyków. A pandemia i konflikt na Ukrainie uzmysłowiły, jak bardzo ważne jest bezpieczeństwo lekowe, które – zdaniem ekspertów – można postawić na równi z bezpieczeństwem militarnym.
Dlatego też Komisja Europejska pracuje nad pierwszą unijną listą leków krytycznych i rozwiązaniami, by unijny przemysł farmaceutyczny uniezależnił się od dostaw np. substancji czynnych z zewnątrz.

W Komisji Europejskiej w tej chwili trwają prace m.in. nad wytycznymi dotyczącymi przemysłu farmaceutycznego. Wszystko po to, by móc skutecznie przeciwdziałać niedoborom leków o krytycznym znaczeniu i nie dopuścić do sytuacji, że w aptekach zabraknie np. antybiotyków, jak miało to miejsce w niektórych krajach UE (Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji), gdy doszło do nasilenia infekcji w zeszłym sezonie. 

„Braki leków w Europie to jest wielkie zagrożenie. Tak duże, jak zagrożenie militarne czy zagrożenie brakiem dostępu do elektryczności” – zaznaczył w podcaście „Stacja Bruksela” ekspert ds. rynku farmaceutycznego, wiceprezes Krajowych Producentów Leków Grzegorz Rychwalski.
Zwrócił uwagę na to, że produkcja leków równoważnych (generyków) jest w Europie po prostu nieopłacalna, bo się jej nie wspiera. Substancje czynne, czyli to, co faktycznie w leku leczy, sprowadza się głównie z Azji. 

„Europa uzależniła się od dostaw substancji czynnych z Azji. Większość substancji czynnych sprowadzana jest z Chin i Indii. Na początku lat 90. było zupełnie inaczej” – podkreślił ekspert. Wyjaśnił też, że rynek leków dzieli się na ten „pod patentem” – leki drogie, które mają wysokie marże (i tych w Europie nie brakuje) oraz rynek leków podstawowych (generyki), które są tańsze, przez to mniej opłaca się firmom farmaceutycznym je produkować, bo nie ma też wsparcia. Te ostatnie to leki, które są odpowiednikami tych oryginalnych produktów, których ochrona patentowa wygasła. 

Nie tylko pandemia uwypukliła ten problem
Pandemia i konflikt na Ukrainie uświadomiły nam, jak wielkie znaczenie ma niezakłócony dostępu do leków. 
„Pandemia, wojna na Ukrainie pokazały, jak łańcuchy dostaw (produktów medycznych – przyp.red.) mogą być zrywane. Dlatego musimy tę produkcję sprowadzić do Europy” – zaznaczył w podcaście Grzegorz Rychwalski. Jednocześnie zwrócił uwagę w tym kontekście na strategiczną pozycję Polski.

„Ta produkcja u nas jest naprawdę potrzebna (…), byśmy zapewniali bufor bezpieczeństwa przy tej niestabilnej sytuacji politycznej” – podsumował. Ale zaznaczył też, że powinna być ona w miarę równomiernie rozmieszczona w UE.

Jak rozwiązać ten pat?
Komisja Europejska w tej chwili pracuje nad konkretnymi rozwiązaniami, by uniknąć sytuacji niedoboru leków w UE, a także aby – jeśli już wystąpią – mieć możliwość łagodzić sytuację. 

Co konkretnie proponuje? Po pierwsze uruchomienie europejskiego dobrowolnego mechanizmu solidarności, dzięki któremu państwo członkowskie zgłasza zapotrzebowanie na konkretny lek, a inne państwo dostarcza je ze swoich zapasów. Po drugie do końca 2023 roku Komisja ma przygotować unijną listę leków o krytycznym znaczeniu – do kwietnia 2024 roku analizie poddany będzie łańcuch ich dostaw, wskazane konkretne obszary, gdzie potrzebne są dodatkowe środki i działania. Będzie to pewna wskazówka m.in. dla firm farmaceutycznych, jakie leki są priorytetowe dla zdrowia mieszkańców UE. A czym w ogóle są leki o krytycznym znaczeniu?

„Leki uznaje się za leki krytyczne, jeśli są niezbędne do zapewnienia ciągłości opieki i świadczenia wysokiej jakości opieki zdrowotnej oraz zagwarantowanie wysokiego poziomu zdrowia publicznego ochrony w Europie, a także wtedy, gdy ich niedostępność powoduje poważną szkodę lub ryzyko poważne szkody dla pacjentów” – wyjaśniła Komisja Europejska w komunikacie skierowanym m.in. do Parlamentu Europejskiego. 

Ponadto KE chce umożliwić, by kraje członkowskie korzystały z wyłączeń regulacyjnych. Ma to zapewnić terminowy dostęp do leków dla pacjentów. Proponuje się tutaj na przykład wydłużenie trwałości leków lub szybkie zatwierdzanie zamienników leku. Kolejny pomysł to wspólne zamówienia UE na antybiotyki i leki na wirusy układu oddechowego na nadchodzącą zimę. Mowa jest również o zwiększeniu potencjału produkcyjnego Europy. W 2025 roku gotowa ma być również platforma, która pomoże w monitorowaniu zapasów i ewentualnych braków leków. Wśród pomysłów znalazła się też koncepcja stworzenia sojuszu na rzecz leków krytycznych, który miałby zacząć działać od 2024 roku. Wszystko po to, by zdywersyfikować dostawy, stymulować i modernizować produkcję leków o krytycznym znaczeniu.

„Sojusz na rzecz leków krytycznych zajmie się koordynowaniem zamówień publicznych na szczeblu UE” – wyjaśnił Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego w komunikacie prasowym. Ma również zbadać – czytamy dalej – o dywersyfikację światowych łańcuchów dostaw poprzez partnerstwa strategiczne. Dodatkowo powinien wskazać, jak zwiększyć zdolność Europy do produkcji i wprowadzania leków oraz ich składników o krytycznym znaczeniu, a także opracowywać wspólne strategiczne podejście do gromadzenia zapasów leków w UE. Jednocześnie sojusz ma pomóc w wykorzystaniu i dostosowaniu finansowania unijnego i krajowego.
Jak podsumował Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków, widmo braków w aptekach zmusiło Komisję Europejską do intensyfikacji działań. 

„Mamy nadzieję, że zapowiadane wsparcie wytwarzania farmaceutyków na terenie UE, zarówno regulacyjne, jak i unijnymi środkami pomocowymi, przełoży się na trwały dostęp do leków nie tylko zimą” – podkreślił prezes KPL. 
Źródło:
Komunikat KE z dnia 24 października br. w sprawie zapobiegania niedoborom leków
Komunikat prasowy Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego
Podcast „Stacja Bruksela”
Źródło informacji: PAP MediaRoom Serwis Zdrowie

Układ nerwowy to niezwykle złożona struktura naszego ciała, której zadaniem jest zarządzanie pracą całego organizmu i reagowanie na zmiany zachodzące w otaczającym nas świecie. Dopóki nasze nerwy pozostają zdrowe, zwykle nie jesteśmy świadomi jak ważną rolę odgrywają w codziennym życiu każdego z nas. Zaburzenia neurologiczne mogą dotyczyć już jednak nawet 60 proc. Europejczyków, dlatego warto poznać tych 5 dobrych nawyków, dzięki którym ograniczysz ryzyko chorób i zachowasz zdrowe nerwy na długie lata.

Układ nerwowy tworzy sieć neuronów (komórek nerwowych), które wykonują niezwykle istotną pracę, jaką jest przekazywanie i przetwarzanie sygnałów pomiędzy mózgiem a ciałem. Do jego zadań należy koordynowanie czynności wykonywanych intencjonalnie, takich jak chodzenie i mówienie oraz tych mimowolnych: bicia serca, trawienia i oddychania. Zdrowe nerwy są podstawą sprawnego ciała i umysłu – komórki nerwowe nieustannie przekazują do mózgu informacje o wszystkim, co czujesz, dotykasz, wąchasz, smakujesz, widzisz i słyszysz. Ponadto, pomagają mięśniom reagować na bodźce z otoczenia. Zabranie ręki z gorącej patelni, dreszcze podczas powiewu wiatru czy zapach kwiatów są zasługą zdrowych nerwów, które „po cichu” ciężko pracują, by nasz organizm mógł prawidłowo funkcjonować.

Zdrowe nerwy to podstawa

Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz, Twoje nerwy opiekują się Tobą i pozwalają w pełni korzystać z życia. Dopóki jesteśmy zdrowi, zwykle nie dostrzegamy, jak wiele zawdzięczamy sprawnemu działaniu układu nerwowego na co dzień. Świadomość przychodzi zwykle wtedy, gdy doświadczamy pierwszych objawów chorobowych, świadczących o uszkodzeniu nerwów. Wśród osób, które powinny szczególnie zadbać o prawidłowe funkcjonowanie swojego układu nerwowego znajdują się zwłaszcza seniorzy, diabetycy, pacjenci z chorobami układu pokarmowego i osoby z chorobą alkoholową.

Jak się okazuje, szczególny wpływ na nasz układ nerwowy ma witamina B. W Polsce nawet 1 na 5 osób może być narażona na braki witamin z grupy B i związane z nimi objawy neurologiczne. Ich niedobór jest bezpośrednią przyczyną uszkodzonych nerwów, czyli choroby zwanej neuropatią (dysfunkcja pojedynczego nerwu) lub polineuropatią (choroba dotyka więcej niż jednego nerwu). To powszechny problem osób starszych. W grupie wiekowej 40-49 lat na zaburzenia neurologiczne cierpi zaledwie 8 proc. osób, natomiast u seniorów powyżej 80 r. ż. już nawet 35 proc. Co więcej, w grupie ryzyka jest także blisko 2,7 mln diabetyków w Polsce. Niedobory wynikają głównie ze stosowania metforminy – popularnego w terapii cukrzycy leku, który utrudnia wchłanianie witamin z grupy B.

Nietypowe objawy uszkodzonych nerwów

Uszkodzeniu sieci komórek zazwyczaj towarzyszą dość niespecyficzne objawy, które na początku nie budzą niepokoju. Do najczęstszych z nich należy drętwienie i mrowienie kończyn. Osoby cierpiące na neuropatię doświadczają również kłucia, pieczenia, skurczów i osłabienia mięśni oraz pogorszenia równowagi i koordynacji. Z czasem proste czynności stają się wyzwaniem, ponieważ uszkodzone nerwy zaburzają odczuwanie dotyku, a sztywne dłonie udaremniają podjęcie większego wysiłku. Nasze ciało zaczyna zawodzić – stajemy się coraz mniej sprawni, aż w końcu potrzebujemy pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Wraz z rosnącą średnią życia rośnie obciążenie zaburzeniami neurologicznymi, dlatego warto stosować się do kilku prostych kroków, które ułatwią zachowanie optymalnego zdrowia układu nerwowego.

Jak dbać o układ nerwowy?

Ogranicz niezdrowe nawyki. Szkodliwe nałogi, takie jak palenie tytoniu i picie alkoholu znacznie zwiększają ryzyko uszkodzenia komórek nerwowych. Używki zaburzają wchłanianie witaminy B, dlatego osoby uzależnione są szczególnie narażone na trwałe i nieodwracalne zmiany w układzie nerwowym.

Odpowiednia dieta. Nasza dieta powinna być zbilansowana, a jednocześnie bogata w witaminy z grupy B, które sprzyjają prawidłowej pracy układu nerwowego. Wśród produktów, które warto uwzględnić w codziennym jadłospisie znajduje się żywność pełnoziarnista, warzywa liściaste, jaja, mięso i ryby, grzyby, drożdże oraz soja. Odpowiednią ilość witamin z grupy B wspomagają również banany, jabłka, jagody, truskawki, brzoskwinie oraz orzechy włoskie i ziemne.

Badaj, a w razie potrzeby –uzupełniaj niedobory. Warto pamiętać, że w następstwie chorób współistniejących, długotrwałego stosowania alternatywnej diety lub u osób po 50 r. ż. mogą występować niedobry witaminy B. W przypadku ich stwierdzenia prawidłowa dieta może być niewystarczająca, dlatego warto sięgnąć po lek, który uzupełni niski poziom witamin. Dobór terapii powinna poprzedzać konsultacja z lekarzem lub farmaceutą.

Regularne ćwiczenia. Prawidłowa masa ciała pomaga zapobiegać przewlekłym schorzeniom, które zwiększają ryzyko uszkodzenia nerwów. Trenować należy jednak nie tylko ciało, ale również umysł i układ nerwowy. Pomocne w tym będzie pisanie odręczne, ale również rozwiązywanie krzyżówek, sudoku czy gry strategiczne.

Odpoczywaj. Dobry i odpowiednio długi sen pomaga utrzymać zdrowie układu nerwowego, zapewniając regenerację nerwów i mózgu. Równie ważna jest chwila wytchnienia – relaksujący masaż lub ciepła kąpiel mogą poprawić krążenie krwi i rozluźnić napięte mięśnie oraz stawy, co korzystnie wpływa na nerwy.
Układ nerwowy to istne centrum dowodzenia naszym organizmem, o którym wielu z nas wie zaskakująco mało. Jego zdrowie i wydajność powinny być priorytetem, ponieważ odpowiednie funkcjonowanie mózgu i komórek nerwowych to sposób, by cieszyć się sprawnością fizyczną i intelektualną na długo. Aby wspierać układ nerwowy zwykle wystarczy zmiana codziennych nawyków, jednak osoby ze stwierdzonym niedoborem witamin z grupy B powinny regularnie je przyjmować. Jak wskazują liczne badania, szczególnie korzystny wpływ na układ nerwowy ma połączenie neurotropowych witamin B1, B6 i B12, które pomagają łagodzić objawy, takie jak drętwienie, mrowienie i kłucie, a dodatkowo aktywują, regenerują i chronią układ nerwowy – podkreśla dr Mateusz Babicki, lekarz medycyny rodzinnej.