Medicalpress

21 września obchodzimy Światowy Dzień Choroby Alzheimera. Jego celem jest podnoszenie świadomości społecznej na temat otępienia oraz walka ze stygmatyzacją chorych. Z tej okazji o najważniejszych zmianach w diagnostyce choroby Alzheimera, nowych terapiach oraz wyzwaniach mówią prof. dr hab. n. med. Alina Kułakowska, prezes PTN, prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego oraz dr n. o zdr. Edyta Ekwińska, wiceprezes Alzheimer Polska.

Choroba Alzheimera to jedna z najczęściej występujących chorób neurodegeneracyjnych. Jak wygląda sytuacja epidemiologiczna w Polsce?

Prof. Alina Kułakowska: Najnowsze dane opublikowane na początku 2026 r. przez Alzheimer Europe wskazują, że w Polsce na różne postacie otępienia choruje ok. 618 tys. Polaków. Uważa się, że choroba Alzheimera może odpowiadać za ok. 60–70 proc. wszystkich przypadków otępienia, przy czym często też może współistnieć z innymi chorobami. Są to szacunki epidemiologiczne. Liczba osób, które otrzymały formalne rozpoznanie i pozostają pod opieką systemu ochrony zdrowia, jest znacznie mniejsza. Leki obecnie zarejestrowane i refundowane w Polsce przyjmuje tylko ok. 130 tys. chorych. Wskazuje to na istotny problem niedodiagnozowania chorób otępiennych.

Ponadto duża część pacjentów otrzymuje rozpoznanie zbyt późno, często dopiero wtedy, gdy zaburzenia poznawcze wyraźnie ograniczają ich codzienne funkcjonowanie. Dlatego tak ważna jest edukacja społeczeństwa, ale również odpowiednie przygotowanie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej do wczesnego rozpoznawania niepokojących objawów.

W ostatnim czasie dużo mówi się o przełomie terapeutycznym w chorobie Alzheimera. Czy rzeczywiście tak jest?

Prof. Alina Kułakowska: Możemy mówić o początku nowej ery w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera. Przez wiele lat dysponowaliśmy przede wszystkim lekami objawowymi łagodzącymi objawy otępienia. Obecnie po raz pierwszy pojawiły się terapie wpływające na jeden z mechanizmów rozwoju choroby, które mogą spowalniać jej postęp u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów. To bardzo ważna zmiana, ale jednocześnie ogromne wyzwanie dla całego systemu ochrony zdrowia. Najważniejsze jest nie tylko to, że pojawiły się nowe leki, lecz także wynikająca z tego potrzeba znacznie wcześniejszego rozpoznawania choroby. Nowe terapie mogą być stosowane wyłącznie u osób z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi albo z łagodnym otępieniem w przebiegu choroby Alzheimera, po potwierdzeniu obecności patologii amyloidowej. Jeżeli pacjent trafia do neurologa dopiero wtedy, gdy otępienie jest już zaawansowane, możliwości terapeutyczne są zdecydowanie mniejsze i nie ma możliwości zastosowania tych leków. Trwają badania kolejnych cząsteczek, które wkrótce być może staną się kolejnymi lekami. Niezależnie jednak od farmakoterapii, wczesne rozpoznanie daje pacjentom czas na podejmowanie świadomych decyzji oraz wdrożenie interwencji niefarmakologicznych, ma więc bardzo istotne znaczenie.

W jaki sposób można wcześniej rozpoznawać chorobę Alzheimera?

Prof. Alina Kułakowska: Do niedawna potwierdzenie choroby Alzheimera wymagało przede wszystkim badania płynu mózgowo-rdzeniowego albo specjalistycznego badania PET. Badania te nadal pozostają bardzo ważnymi elementami diagnostyki, ale w ostatnich latach pojawiły się również nowe możliwości. Coraz większe znaczenie mają biomarkery oznaczane we krwi, przede wszystkim fosforylowane białko tau, w tym p-tau181 i p-tau217. To ogromny krok naprzód, ponieważ pobranie krwi jest znacznie mniej inwazyjne i łatwiejsze do wykonania u większej liczby pacjentów. Należy jednak pamiętać, że biomarkery krwi nie zastępują oceny klinicznej. W zależności od zastosowanego testu, wyniku badania i sytuacji pacjenta nadal może być konieczne potwierdzenie patologii amyloidowej w płynie mózgowo-rdzeniowym albo za pomocą PET z użyciem specjalnego znacznika. Co więcej, badania te należy wykonywać w momencie pojawienia się objawów.

Czyli nie można ich wykonywać przesiewowo u każdej osoby, która obawia się choroby Alzheimera?

Prof. Alina Kułakowska: Nie, badania biomarkerów nie są obecnie przeznaczone do powszechnego stosowania u zdrowych osób, które nie mają objawów klinicznych. Diagnostyka powinna wynikać z oceny lekarza i być prowadzona w odpowiednim kontekście klinicznym. Dodatni wynik u osoby bez objawów mógłby wywołać ogromny stres, a obecnie nie dysponujemy zatwierdzonym leczeniem przeznaczonym dla całkowicie bezobjawowej fazy choroby. Natomiast u osób, które zgłaszają problemy z pamięcią lub innymi funkcjami poznawczymi, odpowiednio zastosowane biomarkery mogą znacząco usprawnić proces diagnostyczny. W ramach programu „Moje Zdrowie” u osób w wieku 60 lat lub starszych przewidziano ocenę funkcji poznawczych podczas wizyty podsumowującej w podstawowej opiece zdrowotnej. To ważny kierunek zmian, ponieważ lekarz rodzinny jest w tym przypadku pierwszą osobą, która ma szansę zauważyć niepokojące objawy i skierować pacjenta do dalszej diagnostyki.

Czy nowe leki rzeczywiście zmieniają przebieg choroby?

Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz: Terapie antyamyloidowe nie zatrzymują postępu choroby Alzheimera ani nie powodują ustąpienia jej objawów klinicznych. Spowalniają jednak jej postęp. Są to przeciwciała monoklonalne skierowane przeciwko beta-amyloidowi, które wiążą się z jego różnymi postaciami i prowadzą do zmniejszenia ilości złogów amyloidowych w mózgu. W badaniach klinicznych wykazano, że u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów we wczesnym, objawowym stadium choroby mogą one spowalniać pogarszanie się funkcji poznawczych i codziennego funkcjonowania o około 25–35 proc. w porównaniu z grupą placebo, zależnie od leku, badanej populacji i zastosowanej skali oceny. Jest to względne spowolnienie tempa postępu choroby, a nie poprawa sprawności o 25–35 proc. W praktyce może to oznaczać, że pacjent dłużej pozostaje w łagodniejszym stadium choroby: wolniej narastają trudności z pamięcią, orientacją i wykonywaniem codziennych czynności, takich jak planowanie dnia, przygotowywanie posiłków, przyjmowanie leków czy zarządzanie finansami, a zależność od pomocy innych osób może pojawić się później. Dotychczasowe dane z przedłużonych faz badań klinicznych sugerują utrzymywanie się korzyści przy kontynuacji terapii. Dane z rzeczywistej praktyki klinicznej (real-world evidence, RWE) są jednak nadal ograniczone, dlatego długoterminowy wpływ tych terapii na czas samodzielnego funkcjonowania pacjentów wymaga dalszej oceny.

Czy terapie te mogą być stosowane u wszystkich pacjentów z chorobą Alzheimera?

Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz: Nie. Chorzy wymagają bardzo starannej kwalifikacji, ponieważ terapie antyamyloidowe są przeznaczone wyłącznie dla osób we wczesnym, objawowym stadium choroby Alzheimera (z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi albo łagodnym otępieniem) i z potwierdzoną patologią amyloidową. Należy ocenić czynniki zwiększające ryzyko powikłań leczenia, w tym oznaczyć genotyp APOE, oraz wykonać badanie rezonansu magnetycznego. Kontrolne badania rezonansu magnetycznego są wymagane także podczas leczenia, ponieważ terapie te wiążą się z ryzykiem nieprawidłowości obrazowych określanych jako ARIA. Mogą one obejmować m.in. obrzęk mózgu, wysięki czy mikrokrwawienia. Większość zmian ARIA przebiega bezobjawowo, ale w niektórych przypadkach powikłania mogą być poważne. Dlatego leczenie powinno być prowadzone wyłącznie w odpowiednio przygotowanych ośrodkach, dysponujących możliwością regularnego monitorowania pacjenta i leczenia powikłań. Kwalifikacja zawsze wymaga indywidualnej oceny bilansu spodziewanych korzyści i ryzyka, z uwzględnieniem wyników badań dodatkowych, chorób współistniejących oraz stosowanych leków, zwłaszcza przeciwkrzepliwych.

Czy nowe leki są już dostępne dla polskich pacjentów?

Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz: Lekanemab i donanemab zostały dopuszczone do stosowania w Unii Europejskiej w ściśle określonej grupie pacjentów. Sama rejestracja europejska nie oznacza jednak automatycznej dostępności leczenia w publicznym systemie ochrony zdrowia. W Polsce terapie te nie są obecnie objęte refundacją. Ich wdrożenie do praktyki klinicznej będzie wymagało nie tylko decyzji refundacyjnych, lecz także stworzenia kompleksowej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej, zwiększenia dostępności oznaczeń biomarkerów i badań rezonansu magnetycznego oraz przygotowania ośrodków do bezpiecznego prowadzenia leczenia. Konieczne będzie również określenie wymagań dla takich ośrodków oraz zasad ich ścisłej współpracy.

Jakie największe wyzwania stoją dzisiaj przed polską neurologią w zakresie diagnostyki i leczenia choroby Alzheimera?

Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz: Największym wyzwaniem jest przygotowanie całego systemu do wcześniejszego rozpoznawania choroby i wdrażania nowych terapii. Potrzebujemy dobrze zorganizowanej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej – od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, przez ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, aż po wyspecjalizowane ośrodki zajmujące się diagnostyką i leczeniem chorób prowadzących do otępienia. Konieczne jest zwiększenie dostępności oznaczeń biomarkerów, przeniesienie znacznej części diagnostyki do trybu ambulatoryjnego oraz odpowiednie przygotowanie laboratoriów i pracowni rezonansu magnetycznego. Potrzebna jest także sieć ośrodków spełniających jasno określone wymagania dotyczące kwalifikacji pacjentów, prowadzenia terapii i monitorowania jej bezpieczeństwa.

Prof. Alina Kułakowska: Polska neurologia znajduje się dziś w szczególnym momencie. Postęp medycyny otwiera możliwości diagnostyczne i terapeutyczne, które jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu były poza naszym zasięgiem. Choroba Alzheimera jest tego bardzo dobrym tego przykładem – pokazuje, jak ważne staje się rozpoznanie choroby na etapie, na którym możemy jeszcze skutecznie interweniować. Dlatego ogromne znaczenie ma również edukacja społeczna i zwiększanie świadomości na temat pierwszych objawów choroby. W neurologii czas często decyduje o możliwościach leczenia. Wobec starzenia się społeczeństwa choroby neurologiczne będą coraz większym wyzwaniem, dlatego neurologia powinna być traktowana jako jeden z kluczowych obszarów polityki zdrowotnej państwa. Potrzebujemy rozwiązań – systemowych, organizacyjnych – które pozwolą przełożyć postęp naukowy na realną dostępność nowoczesnej opieki dla pacjentów w Polsce.

Na zakończenie – co warto powiedzieć osobom, które zauważają u siebie lub swoich bliskich pierwsze problemy z pamięcią?

Prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz: Przede wszystkim nie warto zwlekać z wizytą u lekarza, jeżeli problemy z pamięcią lub innymi funkcjami poznawczymi utrzymują się, narastają albo zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie. Nie każdy taki objaw oznacza chorobę Alzheimera, ale każdy wymaga wyjaśnienia, w tym wykluczenia odwracalnych przyczyn zaburzeń poznawczych. Im wcześniej uda się ustalić przyczyny, tym większe są możliwości odpowiedniego leczenia, rehabilitacji i zaplanowania dalszej opieki.

KOMENTARZ

Dr n. o zdr. Edyta Ekwińska, wiceprezes Alzheimer Polska

Każdego roku we wrześniu organizacje z całego świata zajmujące się chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi łączą siły, aby wspólnie z lekarzami zwiększać świadomość społeczną i przeciwdziałać stereotypom, które wciąż towarzyszą otępieniu. W 2026 roku Alzheimer’s Disease International zwraca szczególną uwagę na znaczenie wczesnego rozpoznania pod hasłem: Im wcześniej się dowiesz, tym więcej możesz zrobić – diagnoza otępienia ma znaczenie.

Za każdą diagnozą stoi jednak człowiek i jego bliscy. Choroba Alzheimera stopniowo odbiera samodzielność, wpływa na relacje rodzinne i społeczne oraz zmienia życie całej rodziny. U osoby chorej świadomość nieuchronnego postępu choroby może wzbudzać lęk, reakcje depresyjne i poczucie utraty niezależności. W miarę rozwoju schorzenia dochodzi do zaburzeń osobowości, osłabienia kontroli emocjonalnej oraz trudności w regulacji zachowania. Pacjenci mogą przejawiać impulsywność, podejrzliwość, chwiejność emocjonalną oraz zachowania agresywne. Obserwuje się także stopniową utratę poczucia tożsamości, związaną z zanikiem pamięci autobiograficznej. Z kolei bliscy, którzy często przez wiele lat pełnią rolę opiekunów, mierzą się z ogromnym obciążeniem emocjonalnym i organizacyjnym. Długotrwała opieka nad osobą z otępieniem stanowi jedno z najbardziej obciążających doświadczeń w życiu rodzinnym. Choroba Alzheimera wywołuje także daleko idące konsekwencje społeczne. Postępujące pogorszenie funkcji poznawczych prowadzi do ograniczenia aktywności zawodowej, społecznej i rodzinnej.

Nadal poważnym problemem pozostaje stygmatyzacja otępienia. Lęk przed diagnozą i niewystarczająca wiedza sprawiają, że wiele osób zbyt długo zwleka z szukaniem pomocy. Tymczasem wczesne rozpoznanie ma dziś coraz większe znaczenie. Jako organizacje pacjentów apelujemy o stworzenie w Polsce dobrze zorganizowanego systemu opieki nad osobami z chorobami otępiennymi, w tym rozwój wyspecjalizowanych poradni diagnozowania i leczenia tych chorób. W obliczu starzenia się populacji wzrasta też znaczenie działań profilaktycznych, edukacyjnych i wspierających, które mogą ograniczyć negatywne skutki choroby Alzheimera zarówno dla pacjentów, jak i dla całego społeczeństwa.

Źródło: inf pras

Przyszłość psychiatrii tworzy się tam, gdzie nauka spotyka się z codziennymi potrzebami pacjentów. Jednym z najlepszych przykładów takiego podejścia jest Grupa Odyseusza – pionierski program diagnostyczno-terapeutyczny dla dorosłych z ADHD, który właśnie został wyróżniony prestiżową nagrodą Psychiatryczna Innowacja Roku 2026.
22 maja 2026 roku podczas Gali Młodej Synapsy w Katowicach ogłoszono laureatów ogólnopolskiego konkursu promującego najbardziej wartościowe inicjatywy w polskiej psychiatrii. W kategorii Psychiatryczna Innowacja Roku, przyznawanej za najciekawsze rozwiązania organizacyjne w opiece psychiatrycznej, zwyciężyła Grupa Odyseusza, działająca w ramach Oddziału Dziennego Zaburzeń Nerwicowych Kliniki Psychiatrii, Stresu Bojowego i Psychotraumatologii Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego (WIM-PIB).

Decyzję o przyznaniu nagrody podjęła Rada Naukowa Kongresu, uwzględniając liczbę głosów oddanych w ankiecie. Wyróżnienie stanowi ważny sygnał, że nowoczesne podejście do leczenia osób neuroatypowych znajduje coraz większe uznanie zarówno w środowisku medycznym, jak i społecznym.

Młoda Synapsa – konkurs dla tych, którzy zmieniają psychiatrię

Młoda Synapsa jest specjalną edycją prestiżowego plebiscytu Złota Synapsa. Konkurs organizowany przez Medforum ma na celu docenienie osób, zespołów i instytucji, które przyczyniają się do rozwoju polskiej psychiatrii.

Nagrody przyznawane są w trzech kategoriach:

-Przyszłość Psychiatrii – dla osób wspierających rozwój opieki psychiatrycznej i walczących o prawa pacjentów;
-Najbardziej znaczący artykuł o tematyce psychiatrycznej napisany przez autorów pracujących w Polsce;
-Psychiatryczna Innowacja Roku – dla najbardziej nowatorskich rozwiązań organizacyjnych w systemie opieki psychiatrycznej.
Właśnie w tej ostatniej kategorii zwyciężyła Grupa Odyseusza.

ADHD u dorosłych – więcej niż problem z koncentracją

Choć ADHD kojarzone jest głównie z dziećmi, współczesna psychiatria i psychologia coraz lepiej rozumieją, że objawy tego zaburzenia często utrzymują się również w dorosłości. Trudności z koncentracją uwagi, planowaniem działań, organizacją czasu, kontrolą impulsów czy regulacją emocji mogą znacząco wpływać na jakość życia, relacje społeczne i funkcjonowanie zawodowe.

Szczególnie skomplikowana sytuacja dotyczy osób, u których ADHD współwystępuje z zaburzeniami nerwicowymi lub zaburzeniami osobowości. W takich przypadkach klasyczne formy terapii nie zawsze odpowiadają na wszystkie potrzeby pacjentów.

Skąd wziął się pomysł na Grupę Odyseusza?

Program skierowany jest do dorosłych pacjentów w wieku od 18 do 50 lat z podejrzeniem lub rozpoznaniem ADHD oraz współwystępującymi zaburzeniami nerwicowymi i zaburzeniami osobowości.

Inicjatorami jego powstania są lek. Justyna Sabela, kierownik Oddziału Dziennego Zaburzeń Nerwicowych Kliniki Psychiatrii, oraz mgr Justyna Gielerak, psycholog i psychoterapeuta odpowiedzialna za kwalifikację pacjentów oraz prowadzenie grupy.

Jak podkreślają twórcy programu, inspiracją były doświadczenia zdobyte podczas pracy z pacjentami Oddziału Dziennego. Wielu z nich, mimo motywacji do leczenia, napotykało dodatkowe trudności wynikające z deficytów uwagi, zaburzeń funkcji wykonawczych oraz problemów z organizacją czasu i przestrzeni. Czynniki te utrudniały realizację innych celów terapeutycznych.

Potrzebne było rozwiązanie, które nie tylko pomoże lepiej zrozumieć ADHD, ale przede wszystkim nauczy praktycznych sposobów radzenia sobie z jego objawami.

Terapia jako trening codziennego życia

Praca w Grupie Odyseusza koncentruje się na wyposażeniu uczestników w konkretne narzędzia wspierające codzienne funkcjonowanie. Pacjenci uczą się między innymi skuteczniejszej organizacji czasu, planowania zadań i priorytetów, samoregulacji impulsów, rozpoznawania własnych wzorców funkcjonowania, technik ograniczania wpływu bodźców rozpraszających, strategii radzenia sobie z objawami ADHD.

Jednak skuteczna terapia osób z ADHD wymaga odpowiednio dostosowanej formy pracy. Dlatego zajęcia prowadzone są według przejrzystej struktury, z częstym przypominaniem zasad oraz wykorzystaniem aktywnych metod angażujących uczestników.

Równie istotnym elementem programu jest możliwość wymiany doświadczeń pomiędzy osobami zmagającymi się z podobnymi trudnościami. Takie środowisko sprzyja normalizacji przeżyć, redukuje poczucie osamotnienia oraz pomaga budować bardziej realistyczny i życzliwy obraz samego siebie.

Praca nad samoakceptacją stanowi jeden z najważniejszych filarów programu. Dla wielu osób z ADHD wieloletnie doświadczenia niepowodzeń, krytyki czy niezrozumienia prowadzą bowiem do obniżonego poczucia własnej wartości. Grupa daje przestrzeń do odbudowywania wiary we własne możliwości.

Pierwszy taki program w Polsce

Grupa Odyseusza jest pierwszym w Polsce programem, który w sposób kompleksowy obejmuje opieką osoby dorosłe z ADHD w ramach finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia. To szczególnie istotne, ponieważ proces diagnostyki i leczenia ADHD u dorosłych często wiąże się z wysokimi kosztami ponoszonymi przez pacjentów. Dzięki finansowaniu publicznemu specjalistyczna pomoc staje się dostępna dla znacznie szerszej grupy osób.

Twórcy programu podkreślają, że jego powstanie było również możliwe dzięki wcześniejszym doświadczeniom zdobytym podczas prowadzenia Grupy Leonidasa – programu skierowanego do wysoko funkcjonujących osób w spektrum autyzmu. Sukces tamtej inicjatywy pokazał, że tworzenie dedykowanych form wsparcia dla osób neuroatypowych odpowiada na realne potrzeby pacjentów.

Dlaczego właśnie Odyseusz?

Nazwa grupy nie jest przypadkowa.

Odyseusz, bohater starożytnego eposu Homera, po zakończeniu wojny trojańskiej przez wiele lat próbował powrócić do rodzinnej Itaki. Jego podróż pełna była przeszkód, nieoczekiwanych wydarzeń i konieczności nieustannego dostosowywania się do zmieniających się warunków. Twórcy programu dostrzegli w tej historii trafną metaforę doświadczeń osób z ADHD.

W codziennym życiu „rejs” często zakłócają pojawiające się nagle bodźce rozpraszające, impulsy emocjonalne czy wymagania stawiane przez otoczenie. Podobnie jak legendarny król Itaki, uczestnicy terapii uczą się rozpoznawać przeszkody, korygować kurs i wracać do wyznaczonego celu. Symbol Odyseusza przypomina, że skuteczne funkcjonowanie nie polega na unikaniu trudności, lecz na rozwijaniu umiejętności powracania na właściwą drogę mimo pojawiających się przeciwności.

Sukces zespołu

Grupa Odyseusza nie powstałaby bez zaangażowania i pracy całego zespołu psychologów i lekarzy, którzy zapewniali pacjentom profesjonalną opiekę oraz wsparcie terapeutyczne. Podziękowania należą się również Kierownikowi Kliniki Psychiatrii, Stresu Bojowego i Psychotraumatologii oraz Kierowniczce Oddziału Dziennego Zaburzeń Nerwicowych Kliniki Psychiatrii WIM-PIB.

Innowacja, która zmienia życie

Nagroda Psychiatryczna Innowacja Roku 2026 jest nie tylko wyróżnieniem dla konkretnego programu terapeutycznego. To także dowód na rosnące znaczenie nowoczesnych, wyspecjalizowanych form wsparcia dla osób neuroatypowych. Historia Grupy Odyseusza pokazuje, że skuteczna psychiatria nie ogranicza się do diagnozy i leczenia objawów. Jej celem jest przede wszystkim pomaganie ludziom w odnalezieniu własnej drogi – nawet wtedy, gdy codzienność przypomina pełen wyzwań rejs przez wzburzone morze. A jak uczy historia Odyseusza, nie zawsze najważniejsze jest to, jak szybko dotrzemy do celu. Czasem największą wartością jest nauczenie się, jak wracać na właściwy kurs.

Prowadząca Grupę Odyseusza

Justyna Olga Gielerak ukończyła jednolite studia magisterskie na kierunku psychologia w 2022 roku na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Rok później rozpoczęła czteroletnie szkolenie psychoterapeutyczne w nurcie poznawczo-behawioralnym, prowadzone przez Instytut Poznawczy w Warszawie. Od lutego 2023 roku pracuje w Wojskowym Instytucie Medycznym – Państwowym Instytucie Badawczym. Doświadczenie kliniczne zdobywała na Oddziale Dziennym, Oddziale Całodobowym, w Poradni Zdrowia Psychicznego, w Oddziale Diagnostyczno-Terapeutycznym Zaburzeń Związanych ze Stresem Traumatycznym oraz w Punkcie Zgłoszeniowo-Koordynacyjnym Centrum Zdrowia Psychicznego dla Pragi-Południe. W 2023 roku uczestniczyła w pilotażu programu pomocy humanitarnej, realizowanego wspólnie przez Rzeczpospolitą Polską i Królestwo Jordanii, adresowanego do uchodźców z Ukrainy. Udzielała wsparcia psychologicznego osobom potrzebującym oraz ich rodzinom. Od 2024 roku konsultuje pacjentów i towarzyszy im na etapie diagnostyki oraz leczenia raka gruczołu krokowego w ramach kompleksowej opieki Prostate Cancer Unit, prowadzonej w WIM-PIB. W 2025 roku, podczas pracy na Oddziale Całodobowym, koordynowała zespół realizujący pilotaż długoterminowej profilaktyki zachowań samobójczych CLASP. Program został następnie wprowadzony jako standard postępowania z pacjentem z grupy ryzyka samobójczego w macierzystej klinice. Jej zainteresowania zawodowe skupiają się wokół pracy z pacjentami neuroatypowymi, w szczególności z pacjentami doświadczającymi trudności wynikających z ADHD i współistniejącymi zaburzeniami lękowymi.

W celu uzyskania informacji pacjenci mogą kontaktować się pod numerem: 261 818 003

https://wim.mil.pl/klinika-psychiatrii-stresu-bojowego-i-psychotraumatologii/odzn/grupa-odyseusza/

Źródło: inf pras

O potrzebie systemowych rozwiązań w leczeniu chorób otępiennych debatowano podczas wyjazdowego posiedzenia Komisji Polityki Senioralnej, które odbyło się 15 lipca w Ośrodku Alzheimerowskim w Ścinawie. Spotkanie poświęcono projektowi Krajowego Programu Działań wobec Chorób Otępiennych na lata 2025–2030, który pozostaje w fazie konsultacji społecznych – uwagi można zgłaszać do 23 lipca.
Miejsce obrad nie było przypadkowe. Ośrodek Badawczo-Naukowo-Dydaktyczny Chorób Otępiennych w Ścinawie to pierwszy i wciąż jedyny w Polsce monoprofilowy podmiot leczniczy dedykowany pacjentom z otępieniem, przede wszystkim z chorobą Alzheimera. Placówka, należąca do Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, nie tylko prowadzi diagnostykę i leczenie, ale pełni też funkcję edukacyjną i badawczą.

– Poza działalnością leczniczą, wykonujemy badania kliniczne, prowadzimy praktyki i staże studentów różnych specjalności w ramach zawartych umów z uczelniami, prowadzimy także warsztaty dla lekarzy rodzinnych, psychiatrów i neurologów z zakresu diagnostyki i leczenia otępień – mówił Dariusz Brzeziński, prezes Ośrodka. – Są to jednocześnie działania spójne z założeniami rządowego programu na rzecz leczenia chorób otępiennych, który jest właśnie procedowany.

Ośrodek działa od 2007 roku, a jego specjaliści posiadają – jak podkreślali uczestnicy spotkania – największe w Polsce doświadczenie w pracy z pacjentami z zaburzeniami otępiennymi. Z tego względu głos lekarzy ze Ścinawy był istotnym wkładem w kształtowanie nowej polityki zdrowotnej państwa w tym zakresie.

Systemowe bariery i lukratywne pomysły na reformę

– Z perspektywy 18 lat funkcjonowania ośrodka można stwierdzić, że jego utworzenie było pozytywną inicjatywą, wypełniającą istotną lukę, szczególnie w lecznictwie zamkniętym, adresowanym pacjentom z otępieniem – podkreślił dr Paweł Tyfel, ordynator Oddziału Psychogeriatrycznego.

W jego ocenie pacjenci z otępieniem są często pozbawieni dostępu do odpowiednich form leczenia. Szpitale psychiatryczne nie są przygotowane do ich przyjmowania ze względu na bezpieczeństwo i brak możliwości stosowania działań pozafarmakologicznych, z kolei oddziały neurologiczne są przeciążone innymi przypadkami.

W Ścinawie opiekę nad pacjentami sprawują zespoły interdyscyplinarne, w których skład wchodzą lekarze różnych specjalności, neuropsychologowie, psycholodzy, pielęgniarki, terapeuci zajęciowi i rehabilitanci. To model oparty na kompleksowym podejściu do choroby, którego nadal brakuje w innych częściach kraju.

Wśród najpilniejszych problemów systemowych wymieniano:
– Pierwsza wizyta w poradni neurologicznej lub psychogeriatrycznej zwykle trwa godzinę i to jest nadal mało, aby rozpoznać objawy i dokonać diagnozy – zaznaczył dr Tyfel.

Rola POZ w diagnozowaniu? Eksperci mają wątpliwości

Pomysł diagnozowania chorób otępiennych w podstawowej opiece zdrowotnej spotkał się z krytyką.

– Pomijając już nawet trudny dostęp do lekarza POZ, to ma on zaledwie kilka minut na rozmowę z pacjentem, a w tym czasie nie sposób dokonać odpowiedniej diagnozy – argumentowała dr n. med. Izabela Winkel, dyrektor medyczna ośrodka. – Lekarze często nie mają też wystarczającego doświadczenia, a co gorsze – nie mają do kogo skierować pacjenta na dalszą diagnostykę.

Według niej diagnoza powinna być stawiana przez zespół specjalistów, a obecny system nie przewiduje m.in. testów przesiewowych, wyceny konsultacji z opiekunem pacjenta, ani przygotowania do wprowadzenia nowych leków spowalniających postęp choroby, takich jak lecanemab czy donanemab.

Diagnoza to proces, nie pojedyncza wizyta

O złożoności diagnozowania chorób otępiennych mówiła również Agnieszka Żelwetro, specjalistka psychologii klinicznej i neuropsycholog.
– Zróżnicowanie wśród osób starszych jest znacznie większe niż w populacji młodszej, co sprawia, że określenie markerów poznawczych jest dużo bardziej wymagające – tłumaczyła. – Są też różne warianty choroby Alzheimera, w tym bez zaburzeń pamięci – trudniejsze do wychwycenia.

Jej zdaniem pełen profil neuropsychologiczny wymaga około 10 godzin badań, z uwzględnieniem wywiadu z opiekunami. W praktyce, jak wskazała, chodzi nie tylko o wykrywanie deficytów, ale też określenie funkcji zachowanych, które można wzmacniać w terapii.

Żelwetro zwróciła też uwagę na konieczność edukacji społecznej i zawodowej. – Prowadzimy szkolenia m.in. dla urzędników czy pracowników instytucji kultury, by przygotować ich do pracy z osobami z zaburzeniami otępiennymi – opowiadała. – Ważne jest obalanie mitów i stereotypów, które często prowadzą do stygmatyzacji. Osoby z otępieniem nadal zasługują na zachowanie godności i szacunku.
Konsultacje trwają do 23 lipca

W posiedzeniu Komisji wzięli udział przedstawiciele środowiska akademickiego, samorządu województwa i resortu zdrowia, w tym m.in. posłanka prof. Alicja Chybicka, prof. Małgorzata Sobieszczańska, prof. Błażej Misiak i prezes Fundacji Alzheimerowskiej – Ryszard Plichta.
Ministerstwo Zdrowia prowadzi obecnie konsultacje społeczne projektu Krajowego Programu Działań wobec Chorób Otępiennych na lata 2025–2030. Zgłoszenia można przesyłać do 23 lipca 2025 r. za pośrednictwem strony internetowej resortu.

Źródło: informacja prasowa UMW