Medicalpress

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO). Nowe przepisy mają uprościć organizację leczenia onkologicznego, ograniczyć obowiązki administracyjne szpitali oraz przyspieszyć cyfryzację opieki nad pacjentami. Eksperci podkreślają jednak, że sukces reformy będzie zależał nie od samych przepisów, lecz od sposobu ich wdrożenia i realnego wpływu na ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną chorych.

Krajowa Sieć Onkologiczna jest jednym z najważniejszych elementów Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020–2030, której budżet wynosi ponad 5,2 mld zł. Jej celem jest zapewnienie wszystkim pacjentom z chorobami nowotworowymi dostępu do opieki o jednakowych standardach jakości, niezależnie od miejsca zamieszkania czy ośrodka prowadzącego leczenie.

Podpisana przez prezydenta nowelizacja nie zmienia fundamentów systemu, ale wprowadza rozwiązania, które mają ułatwić funkcjonowanie zarówno pacjentom, jak i placówkom medycznym.

Koniec papierowej karty DiLO

Najbardziej widoczną zmianą będzie całkowita elektronizacja Karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO). Zgodnie z nowymi przepisami do końca 2026 roku papierowa karta zostanie zastąpiona jej elektronicznym odpowiednikiem.

To rozwiązanie ma usprawnić przepływ informacji pomiędzy placówkami, ograniczyć powielanie dokumentacji oraz ułatwić monitorowanie całego procesu leczenia. Dzięki cyfrowej karcie lekarze będą mogli szybciej uzyskać dostęp do informacji o przebiegu diagnostyki i terapii, a pacjent nie będzie musiał wielokrotnie dostarczać tej samej dokumentacji.

Elektroniczna karta ma również stanowić ważny element dalszej cyfryzacji polskiej onkologii i umożliwić lepszą analizę jakości udzielanych świadczeń.

Mniej obowiązków administracyjnych

Nowelizacja odpowiada także na postulaty zgłaszane przez szpitale od początku wdrażania Krajowej Sieci Onkologicznej.

Placówki nie będą już zobowiązane do prowadzenia odrębnych infolinii onkologicznych. Ich funkcję przejmie centralna infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia, co ma ograniczyć koszty organizacyjne oraz ujednolicić sposób udzielania informacji pacjentom.

Zmniejszenie liczby obowiązków administracyjnych ma pozwolić personelowi medycznemu skoncentrować się na leczeniu zamiast na obsłudze dodatkowych procedur.

Koordynator jeszcze ważniejszy

Nowelizacja doprecyzowuje również rolę koordynatora opieki onkologicznej. To właśnie koordynator ma prowadzić chorego przez kolejne etapy diagnostyki, leczenia i kontroli po zakończeniu terapii, pomagając w organizacji badań, wizyt i kontaktów pomiędzy poszczególnymi specjalistami.

Od początku tworzenia KSO eksperci podkreślali, że sprawna koordynacja jest jednym z najważniejszych elementów wpływających zarówno na komfort pacjentów, jak i efektywność leczenia.

Prezydent: potrzebne są kolejne zmiany

Podpisując ustawę, prezydent Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że nowelizacja rozwiązuje jedynie część problemów polskiej onkologii.

Chorzy na nowotwory nie potrzebują kolejnych formularzy, dublujących się infolinii ani administracyjnego chaosu. Potrzebują szybkiej diagnozy, sprawnej informacji i skutecznego leczenia. Dlatego popieram ograniczenie zbędnej biurokracji, rozwój elektronicznej karty pacjenta oraz umożliwienie szpitalom sprawniejszego organizowania konsyliów – podkreślił w opublikowanym oświadczeniu.

Jednocześnie zaznaczył, że podpisana ustawa jest jedynie początkiem zmian.

Cyfryzacja nie zastąpi organizacji

Specjaliści zajmujący się organizacją opieki onkologicznej od lat wskazują, że cyfryzacja jest niezbędnym elementem modernizacji systemu, ale sama nie rozwiąże problemów pacjentów.

Największym wyzwaniem pozostaje skrócenie czasu od podejrzenia nowotworu do rozpoczęcia leczenia, poprawa dostępności badań diagnostycznych oraz zapewnienie rzeczywiście skoordynowanej opieki pomiędzy ośrodkami.

Elektroniczna karta DiLO może znacząco usprawnić przepływ informacji, jednak tylko wtedy, gdy wszystkie podmioty uczestniczące w leczeniu będą korzystały z jednolitych narzędzi cyfrowych, a dane będą wykorzystywane do monitorowania jakości opieki i eliminowania opóźnień.

Reforma oceniana ostrożnie optymistycznie

Podpisana nowelizacja jest odbierana jako praktyczna korekta przepisów, które w pierwszym okresie funkcjonowania Krajowej Sieci Onkologicznej okazały się zbyt obciążające administracyjnie.

Elektronizacja dokumentacji, ograniczenie zbędnych obowiązków oraz wzmocnienie roli koordynatora mogą przełożyć się na sprawniejsze funkcjonowanie systemu. Jednocześnie powodzenie reformy będzie zależało od konsekwentnego wdrażania nowych rozwiązań oraz ich wpływu na najważniejszy wskaźnik z perspektywy pacjenta, czas od rozpoznania nowotworu do rozpoczęcia skutecznego leczenia.

Źródło: Prezydent.pl

Foto: Prezydent.pl

Pacjenci zmagający się z zaawansowaną postacią hallux rigidus (sztywnego palucha) zyskali dostęp do nowoczesnej metody leczenia oszczędzającego staw. W Szpitalu w Drawsku Pomorskim American Heart of Poland wykonano pierwsze zabiegi alloplastyki stawu śródstopno-paliczkowego palucha z wykorzystaniem implantów pokrytych bioaktywnym hydroksyapatytem. Świadczenia są realizowane w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Hallux rigidus a ograniczenia dotychczasowych metod

Choroba zwyrodnieniowa stawu śródstopno-paliczkowego palucha (MTP I), klinicznie określana jako hallux rigidus, należy do najczęstszych patologii degeneracyjnych w obrębie przodostopia. Postępujące zużycie chrząstki stawowej, tworzenie osteofitów oraz silny ból mechaniczny uniemożliwiają prawidłowe przetaczanie stopy, co drastycznie obniża komfort życia chorych.

Dotychczas standardem chirurgicznym w zaawansowanych stadiach tej choroby była artrodeza, czyli trwałe usztywnienie stawu. Choć zabieg ten skutecznie likwiduje ból, wiąże się z bezpowrotną utratą ruchomości, co zaburza biomechanikę chodu i ogranicza wybór obuwia.

Alternatywa oszczędzająca staw

Odpowiedzią współczesnej ortopedii na te ograniczenia jest alloplastyka stawu palucha, czyli wszczepienie endoprotezy, której zadaniem jest odtworzenie anatomii oraz zachowanie zakresu ruchomości.

W drawskim szpitalu zastosowano implanty pokryte hydroksyapatytem (HA) – naturalnym budulcem ludzkich kości i zębów, który fabrycznie nałożono na powierzchnię protezy.

Wszczepiony implant został zaprojektowany tak, aby od razu stabilnie trzymać się kości. Kluczową rolę odgrywa tu powłoka z hydroksyapatytu – substancji, która buduje nasze kości i zęby. Działa ona jak naturalny stymulator, który sprawia, że żywa tkanka kości pacjenta z czasem stopniowo wrasta w powierzchnię implantu, tworząc z nim trwałe, mocne połączenie – wyjaśnia lek. Artur Bednarz, ordynator Oddziału Ortopedycznego Szpitala w Drawsku Pomorskim, American Heart of Poland.

Wskazania i korzyści dla pacjenta

Wdrożenie procedury alloplastyki MTP I dedykowane jest pacjentom kwalifikowanym do leczenia operacyjnego ze względu na zaawansowane zmiany degeneracyjne, u których priorytetem jest zachowanie funkcji ruchowej stawu.

Kluczowe korzyści kliniczne:

Przede wszystkim utrzymanie ruchomości, co pozwala na zachowanie naturalnej funkcji stawu w przeciwieństwie do tradycyjnego usztywnienia. Zabieg zapewnia również skuteczną redukcję dolegliwości bólowych, które dotychczas utrudniały codzienne funkcjonowanie. Nowoczesna endoprotezoplastyka gwarantuje ponadto prawidłową biomechanikę, przyczyniając się do przywrócenia fizjologicznego wzorca chodu i odciążenia struktur sąsiednich – dodaje lek. Artur Bednarz, (może zamiast orydnator jego spechlaizacje) ordynator Oddziału Ortopedycznego Szpitala w Drawsku Pomorskim, American Heart of Poland.

Nowy standard opieki ortopedycznej w regionie

Wykonanie pierwszych zabiegów alloplastyki stawu palucha w Szpitalu w Drawsku Pomorskim poszerza zakres procedur ortopedii operacyjnej dostępnych na poziomie regionalnym. Realizacja tego typu świadczeń w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia umożliwia pacjentom z mniejszych ośrodków korzystanie z nowoczesnych metod leczenia.

Źródło: inf pras