Medicalpress
W polskiej debacie o zdrowiu publicznym pojawił się jeden z bardziej gorących punktów sporu pomiędzy ustawodawcą a środowiskiem medycznym. Projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego, który ma dostosować krajowe przepisy do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zakłada zniesienie dotychczas obowiązującego całkowitego zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych. Ten absolutny zakaz obowiązuje w Polsce od 2012 r., ale TSUE w wyroku z 19 czerwca 2025 r. uznał, że jest on sprzeczny z prawem UE i ogranicza wolność usług i przedsiębiorczości.
Reakcja środowiska lekarskiego była natychmiastowa i jednoznaczna. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) krytycznie ocenia projekt nowelizacji i ostrzega przed potencjalnymi negatywnymi konsekwencjami dla zdrowia publicznego. W komunikacie samorząd lekarski przedstawia argumenty, które mają skłaniać nie tylko ustawodawców, lecz także opinię publiczną, do refleksji nad dalszym kierunkiem zmian.

Lekarze zwracają uwagę, że już dziś w Polsce obserwuje się wysoką konsumpcję leków, często bez realnych wskazań medycznych. W opinii przedstawicieli NRL zniesienie zakazu reklamy aptek może ten trend jeszcze pogłębić. Wskazują wprost, że: „umożliwienie reklamowania się aptek będzie sprzyjało dalszemu wzrostowi sprzedaży leków w Polsce, w tym także leków oferowanych w sprzedaży wysyłkowej”. 

W postrzeganiu lekarzy problem nie ogranicza się jedynie do liczby sprzedanych opakowań, lecz sięga głębiej w mechanizmy podejmowania decyzji przez pacjentów. „Zachęty sprzedażowe, nachalne reklamy i innego rodzaju działania promocyjne mogą negatywnie wpływać na decyzje zakupowe pacjentów i tym samym prowadzić do nadużywania leków, co stanowi realne zagrożenia dla ich zdrowia” – podkreślono w jednym z najnowszych stanowisk samorządu lekarskiego. 

Dla samorządu medycznego kluczowa jest także kwestia roli apteki w systemie ochrony zdrowia. Apteki mają być postrzegane przede wszystkim jako placówki ochrony zdrowia, a nie punkty handlowe nastawione na maksymalizację zysku. Leczenie farmakologiczne, argumentują lekarze, nie powinno być traktowane tak jak konsumpcja innych dóbr, które promuje się w reklamach skierowanych bezpośrednio do klienta. Decyzje o stosowaniu leków, ich zdaniem, powinny wynikać z rzeczywistych potrzeb zdrowotnych pacjentów, a nie z działań marketingowych. 

Projekt nowelizacji, który odpowiada na wyrok TSUE, przewiduje taką organizację reklamy, by była ona prowadzona „w ściśle określonych ramach”, m.in. bez zachęt sprzedażowych, bez kierowania przekazu do dzieci oraz bez wykorzystywania autorytetu osób publicznych czy medycznych. To sygnał, że ustawodawca próbuje znaleźć równowagę pomiędzy wymogami unijnymi a ochroną pacjenta.

Samorząd lekarski jednak wskazuje, że nawet przy formalnych ograniczeniach ryzyko komercjalizacji rynku leków pozostaje realne. Ich zdaniem reklama aptek, nawet jeśli ma charakter informacyjny, może przyczyniać się do nadmiernego stosowania leków dostępnych bez recepty i zbyt pochopnego sięgania po produkty lecznicze. Prezydium NRL apeluje o to, by system prawny utrzymał dotychczasowe ograniczenia tam, gdzie chodzi o zdrowie publiczne, a nie tylko swobodę komunikacji handlowej.

Ta debata przypomina szersze dylematy, z którymi mierzy się współczesna ochrona zdrowia: jak pogodzić wolność działalności z ochroną społeczną, jak zapewnić pacjentom dostęp do informacji, ale jednocześnie nie narażać ich na presję konsumpcyjną, która może prowadzić do nadużywania leków i komplikować zdrowotne decyzje. W tle tej dyskusji przewija się fundamentalne pytanie, które coraz częściej pojawia się w polityce zdrowotnej: czy apteka powinna być traktowana wyłącznie jako część rynku, czy przede wszystkim jako element systemu ochrony zdrowia?

Projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego wciąż znajduje się w toku legislacyjnym i wymaga dalszych prac parlamentarnych. Debata nad jego ostatecznym kształtem będzie testem na to, w jakim kierunku Polska chce rozwijać swój rynek leków, równocześnie dbając o bezpieczeństwo pacjentów i zdrowie publiczne.

Źródło: NRL

W erze łatwego dostępu do leków bez recepty (OTC), kiedy wiele preparatów jest dostępnych nie tylko w aptekach, ale także w sklepach i online, nasza odpowiedzialność jako pacjentów rośnie znacząco. Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) dostrzega to wyzwanie i dołącza do europejskiej kampanii edukacyjnej „Leki to nie słodycze” („Medicines Are Not Sweets”), której celem jest przypomnienie, że leki OTC to nie produkty „dla każdego” bez ograniczeń — ich użycie wymaga rozwagi, wiedzy i świadomości.
Leki OTC to skuteczne środki na drobne dolegliwości: ból, gorączkę, przeziębienie czy niestrawność. Jednak ich pozornie niewinny charakter często powoduje, że bywają używane bez zastanowienia, ignoruje się ulotki, dawki, czas stosowania, a nawet przeciwwskazania. GIF wskazuje, że niewłaściwe stosowanie może prowadzić do działań niepożądanych, uzależnień czy opóźnień w diagnozie poważniejszych chorób.

Polska jest jednym z najbardziej dynamicznych rynków OTC w Europie — zarówno pod względem wielkości, jak i rosnącej sprzedaży pozaaptecznej i internetowej. To sprawia, że edukacja pacjentów jest dziś kluczowa. GIF stawia na trzy proste, fundamentalne zasady – które mogą zmniejszyć ryzyko błędów i szkód wynikających z samoleczenia.

Trzy zasady bezpiecznego używania leków OTC

  1. Zawsze czytaj ulotkę – informacje o dawce, częstotliwości, przeciwwskazaniach, możliwych interakcjach.

  2. Przestrzegaj maksymalnego czasu stosowania – jeśli objawy nie ustępują, to znak, że trzeba skonsultować się ze specjalistą.

  3. Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdy dolegliwości się utrzymują – leki OTC mogą maskować objawy poważniejszych chorób.

Kiedy i jak będzie prowadzona kampania

Ryzyka, jeśli lek OTC używany jest „jak słodycze”

„Leki to nie słodycze” to kampania, która przypomina o tym, że OTC to nie synonim całkowitego bezpieczeństwa. Choć leki dostępne bez recepty stanowią istotną pomoc w łagodzeniu codziennych dolegliwości, ich użycie musi być świadome. GIF wraz z partnerami z UE stawia na prosty, ale kluczowy przekaz: czytaj ulotkę • stosuj maksymalny czas • szukaj porady, gdy objawy się utrzymują. Edukacja pacjentów jest dziś równie istotna jak kontrole jakości produktów leczniczych czy nadzór nad aptekami. To od niej zależy, czy rynek OTC będzie narzędziem poprawiającym zdrowie, czy niesie ryzyko, które dotknie niejednego użytkownika leków.

Źródło: GIF