Medicalpress

26 października w Światowym Centrum Słuchu IFPS w Kajetanach odbędzie się II Międzynarodowe Sympozjum Muzykoterapii. Eksperci z Polski, Austrii i Łotwy będą rozmawiać o przyszłości zawodu, który w Polsce wciąż nie ma jednoznacznie określonego statusu. Gospodarzem spotkania jest Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu, w którym prof. Henryk Skarżyński i jego zespół od lat wykorzystują muzykę w rehabilitacji słuchu.

Muzykoterapeuci pracują z pacjentami, jednak ich kompetencje i zakres pracy nadal są mało jasne. Jak podkreślają organizatorzy, potrzebne jest lepsze zrozumienie tej profesji również wśród osób decydujących o zatrudnieniu terapeutów i finansowaniu zajęć. Sympozjum pod hasłem „Muzykoterapia jako profesja – między potrzebą regulacji a społecznym zrozumieniem” będzie okazją do omówienia potrzebnych zmian i pozyskania poparcia dla ich wprowadzenia.

Muzyka w pracy z pacjentem

W Kajetanach muzykoterapia jest wykorzystywana w rehabilitacji dzieci z implantami słuchowymi. Podczas zajęć dzieci rozpoznają brzmienie instrumentów i uczą się reagować na zmiany w muzyce. Terapeuta dostosowuje ćwiczenia do możliwości dziecka i etapu rozwoju jego mowy. W ten sposób pracuje nad umiejętnościami słuchowymi potrzebnymi także w codziennym porozumiewaniu się.

Zajęcia są częścią programu „Muzyka w rozwoju słuchowym człowieka”, zainicjowanego przez prof. Henryka Skarżyńskiego. Zespół IFPS opracował na jego potrzeby specjalne kompozycje i ćwiczenia. Bada również ich wykorzystanie w terapii. Barbara Kaczyńska, Katarzyna Godlewska i prof. Henryk Skarżyński opisali w „Journal of Hearing Science” pilotażowe badanie programu „Teatr Instrumentalny” dla dzieci z implantami ślimakowymi.

Muzykoterapia znajduje zastosowanie także w opiece długoterminowej, edukacji i pomocy społecznej. Jej prowadzenie wymaga odpowiedniego przygotowania i współpracy z innymi specjalistami. Ustalenie zasad wykonywania zawodu ma więc znaczenie również dla placówek oraz osób korzystających z pomocy muzykoterapeutów.

Doświadczenie Kajetan

IFPS należy do światowej czołówki ośrodków zajmujących się implantami słuchowymi. Jego twórca i dyrektor, prof. Henryk Skarżyński, w 1992 roku jako pierwszy w Polsce wszczepił implant ślimakowy osobie niesłyszącej. W 2002 roku przeprowadził pierwszą na świecie operację wszczepienia takiego implantu dorosłej osobie z częściową głuchotą. Rozwijany z jego inicjatywy program muzykoterapii wspiera rehabilitację pacjentów po operacji.

Instytut od lat organizuje międzynarodowe spotkania naukowe. W 2026 roku był gospodarzem konferencji implantów słuchowych CI2026. Związkom muzyki ze słuchem poświęcone są również „Ślimakowe Rytmy”, festiwal IFPS, podczas którego występują osoby korzystające z implantów.

Na październikowym sympozjum eksperci przedstawią sytuację muzykoterapeutów w Polsce oraz rozwiązania z Austrii i Łotwy, gdzie zawód został objęty regulacjami prawnymi. Porównają zasady kształcenia i organizacji pracy, a następnie omówią możliwości wykorzystania zagranicznych doświadczeń w Polsce.

Wystąpią m.in. dr hab. Krzysztof Stachyra, profesor UMCS i przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Muzykoterapeutów, prof. Gerhard Tucek z Uniwersytetu Nauk Stosowanych IMC w Krems oraz Mirdza Paipare i dr Jana Duhovska z Uniwersytetu Stradiņša w Rydze. Po debacie o przyszłości zawodu odbędą się sesje dotyczące społecznego rozumienia muzykoterapii i zatrudnienia w instytucjach. Spotkanie zakończy muzykoterapeutyczne jam session.

Organizatorem wydarzenia jest Światowe Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. Współorganizatorami są Polskie Stowarzyszenie Muzykoterapeutów, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.

Źródło: inf pras

Muzyka może być oferowana jako sposób na pomoc pacjentom w zmniejszeniu bólu i lęku w okresie pooperacyjnym. Tak wynika m.in. z badań poświęconych wpływowi muzyki na pacjentów po zabiegach chirurgicznych, których wyniki opublikowano w The Lancet.
Do metaanalizy włączono 73 randomizowanych badań, które dotyczyły wpływu muzyki na pacjentów przed, w trakcie i po przeprowadzeniu inwazyjnego zabiegu medycznego. Badania były przeprowadzane w latach 1980-2016 i brało w nich udział łącznie ponad 7000 pacjentów. Z analizy wyłączono chorych, którzy poddawani byli zabiegom w obrębie centralnego układu nerwowego, a także w obrębie głowy i szyi. Badacze zestawili każdą z form puszczanej muzyki ze standardową opieką pooperacyjną.

Z badań wynika, że muzyka zmniejszała ból pooperacyjny, lęk i konieczność stosowania środków przeciwbólowych. W analizie nie wykazano wpływu muzyki na skrócenie czasu przebywania pacjenta w szpitalu, ale okazało się, że była ona skuteczna także u pacjentów, którzy znajdowali się w znieczuleniu ogólnym.

 

Zdaniem autorów analizy choć istotne są indywidualne gusta muzyczne, to siła oddziaływania muzyki zależy od rytmu oraz wykorzystania konkretnych instrumentów (np. smyczkowych). 

„Najlepsze efekty daje słuchanie utworów o jednostajnym rytmie i łagodnej linii melodycznej, które pomagają rozluźnić mięśnie i zredukować odczuwanie bólu” – czytamy w opracowaniu.

Jak tłumaczą specjaliści mechanizm działania muzykoterapii opiera się na zjawisku tzw. neuroplastyczności mózgu, czyli jego zdolności do zmieniania się i rozwoju pod wpływem bodźców, jakie do niego docierają. 

„Muzyka ze względu na swoją złożoność stymuluje mózg wieloma bodźcami i w tym tkwi siła jej oddziaływania”– wyjaśnia Barbara Kaczyńska, która kieruje Zespołem Muzykoterapii w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.

Zdaniem naukowców muzyka powinna być oferowana pacjentom na salach pooperacyjnych.

Źródło: The Lancet DOI: http://dx.doi.org/10.1016/S0140-6736(15)60169-6

Źródło: Serwis Zdrowie

Muzyka może być oferowana jako sposób na pomoc pacjentom w zmniejszeniu bólu i lęku w okresie pooperacyjnym. Tak wynika m.in. z badań poświęconych wpływowi muzyki na pacjentów po zabiegach chirurgicznych, których wyniki opublikowano w The Lancet.
Do metaanalizy włączono 73 randomizowanych badań, które dotyczyły wpływu muzyki na pacjentów przed, w trakcie i po przeprowadzeniu inwazyjnego zabiegu medycznego. Badania były przeprowadzane w latach 1980-2016 i brało w nich udział łącznie ponad 7000 pacjentów. Z analizy wyłączono chorych, którzy poddawani byli zabiegom w obrębie centralnego układu nerwowego, a także w obrębie głowy i szyi. Badacze zestawili każdą z form puszczanej muzyki ze standardową opieką pooperacyjną.

Z badań wynika, że muzyka zmniejszała ból pooperacyjny, lęk i konieczność stosowania środków przeciwbólowych. W analizie nie wykazano wpływu muzyki na skrócenie czasu przebywania pacjenta w szpitalu, ale okazało się, że była ona skuteczna także u pacjentów, którzy znajdowali się w znieczuleniu ogólnym.

 

Zdaniem autorów analizy choć istotne są indywidualne gusta muzyczne, to siła oddziaływania muzyki zależy od rytmu oraz wykorzystania konkretnych instrumentów (np. smyczkowych). 

„Najlepsze efekty daje słuchanie utworów o jednostajnym rytmie i łagodnej linii melodycznej, które pomagają rozluźnić mięśnie i zredukować odczuwanie bólu” – czytamy w opracowaniu.

Jak tłumaczą specjaliści mechanizm działania muzykoterapii opiera się na zjawisku tzw. neuroplastyczności mózgu, czyli jego zdolności do zmieniania się i rozwoju pod wpływem bodźców, jakie do niego docierają. 

„Muzyka ze względu na swoją złożoność stymuluje mózg wieloma bodźcami i w tym tkwi siła jej oddziaływania”– wyjaśnia Barbara Kaczyńska, która kieruje Zespołem Muzykoterapii w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.

Zdaniem naukowców muzyka powinna być oferowana pacjentom na salach pooperacyjnych.

Źródło: The Lancet DOI: http://dx.doi.org/10.1016/S0140-6736(15)60169-6

Źródło: Serwis Zdrowie