Medicalpress

Od 1 października część pacjentów zapisanych przez centralną e-rejestrację może otrzymać telefon od Anny, wirtualnej asystentki Ministerstwa Zdrowia. System ma przede wszystkim pomóc osobom, które nie korzystają z IKP i mojeIKP oraz posługują się telefonem stacjonarnym. Anna przypomni o wizycie i pozwoli ją odwołać, ale nie poprosi o PESEL, dane z dowodu ani pieniądze.

Wirtualna asystentka Anna ma pomóc przede wszystkim seniorom i innym osobom, które nie obsługują SMS-ów, nie korzystają z IKP ani aplikacji mojeIKP i umawiają wizyty bezpośrednio w placówce. Dzięki temu również pacjenci, którzy nie używają cyfrowych narzędzi, będą mogli otrzymywać przypomnienia o wizytach w centralnej e-rejestracji i łatwo je odwoływać. To dodatkowa forma komunikacji, która ma wspierać dostępność centralnej e-rejestracji i zapobiegać wykluczeniu osób mniej aktywnych cyfrowo.

Jak działa wirtualna asystentka

Anna będzie dzwonić do pacjenta 7 dni oraz 1 dzień przed zaplanowaną wizytą. Podczas rozmowy:

Wirtualna asystentka Anna nigdy nie poprosi pacjenta o podanie numeru PESEL, danych z dowodu osobistego ani o dokonanie jakiejkolwiek płatności.

Połączenia będą realizowane z numeru 116 117.

Aktualne dane kontaktowe pacjentów

Pacjent powinien zadbać o to, by placówka miała jego aktualny numer telefonu. Dzięki temu będzie otrzymywać powiadomienia o wizytach. Placówka z kolei podczas rejestracji wizyty powinna upewnić się, że ma aktualny numer telefonu pacjenta i że należy on do niego. Jeśli pacjent nie podał swojego numeru, nie należy zastępować go numerem placówki leczniczej. Aktualne dane kontaktowe pozwalają w porę przypomnieć pacjentowi o wizycie i umożliwić jej odwołanie. Zwolniony termin może wtedy szybciej trafić do innej osoby, co pomaga ograniczyć liczbę niewykorzystanych wizyt.

W kolejnych etapach planujemy rozszerzać zakres spraw, w których wirtualna asystentka Anna będzie wspierać komunikację z pacjentami.  

Jak działa centralna e-rejestracja

Centralna e-rejestracja obejmuje:  

Zakres świadczeń jest stopniowo rozszerzany zgodnie z przyjętym harmonogramem.  

CeR pomaga też zarządzać wizytami, m.in. dzięki przypomnieniom i możliwości ich odwołania.

Więcej informacji o centralnej e-rejestracji znajduje się na portalu ezdrowie.gov.pl (sekcja Dla podmiotów leczniczych -> Centralna e-rejestracja).  

Źródło: Centrum e-Zdrowia

Cyfrowe narzędzia medyczne są niczym bez świadomego i przygotowanego na nie pacjenta, który stanowi najważniejsze ogniwo całego systemu. Kluczem do sukcesu jest edukacja pacjenta, gdyż bez wiedzy i świadomości zdrowotnej (health literacy) nowoczesne rozwiązania cyfrowe pozostaną dla niego niedostępne lub bezużyteczne.

Internetowe Konto Pacjenta (IKP) ma już ponad 21 mln., aplikację mojeIKP ponad 5,5mln. użytkowników, ponad 3,15 mld. wystawionych e-recept i 344 mln. e-skierowań – polska ochrona zdrowia jest już w dużej mierze cyfrowa.

Sam dostęp do technologii nie oznacza jednak, że pacjent potrafi wykorzystać dostępne informacje do świadomego dbania o zdrowie. Szczególnie dobrze widać to w profilaktyce: mimo dostępności badań i setek tysięcy wolnych terminów nadal korzysta z nich tylko część uprawnionych osób. Kolejnym wyzwaniem cyfryzacji staje się więc nie tylko zapewnienie dostępu do informacji, ale także wspieranie pacjenta w przełożeniu wiedzy na konkretne działania.

Polacy przyzwyczaili się już do e-recept, e-skierowań czy dostępu do dokumentacji przez IKP. Cyfrowa infrastruktura coraz skuteczniej zapewnia dostęp do informacji o naszym zdrowiu i ułatwia korzystanie z systemu ochrony zdrowia. Sam dostęp do informacji nie oznacza jednak jeszcze, że pacjent wie, jak wykorzystać ją w praktyce.

Tu kluczowe znaczenie ma świadomość zdrowotna, określana również jako health literacy. To nie tylko wiedza o zdrowiu, ale także zdolność rozumienia informacji zdrowotnych i wykorzystywania ich przy podejmowaniu decyzji. W profilaktyce oznacza m.in. świadomość, jakie działania dotyczą konkretnego pacjenta, dlaczego są potrzebne i kiedy należy je podjąć.

Znaczenie health literacy dla skutecznej profilaktyki i aktywnego uczestnictwa pacjenta w dbaniu o zdrowie wskazują również dr Robert Mordaka i współautorzy w artykule poświęconym długowieczności i profilaktyce w dobie transformacji cyfrowej.

– Przez ostatnie lata wykonaliśmy ogromną pracę nad cyfrowym dostępem do ochrony zdrowia. Dzisiaj potrzebujemy kolejnego kroku. Pacjent nie powinien być wyłącznie odbiorcą recepty, skierowania czy wyniku badania. Powinien rozumieć, co dana informacja oznacza dla jego zdrowia i jakie działania powinien na jej podstawie podjąć. Technologia może mu w tym pomóc – mówi dr Robert Mordaka, lekarz – specjalista zdrowia publicznego, pomysłodawca aplikacji Doctor Robert Asystent profilaktyki zdrowotnej.

Samo zaoferowanie badań to jeszcze nie gwarancja, że pacjent faktycznie z nich skorzysta.

Ten paradoks szczególnie wyraźnie pokazują najnowsze dane dotyczące profilaktyki. Z programu profilaktyki raka piersi w ciągu ostatnich dwóch lat skorzystało 32,77% uprawnionych kobiet, a poziom objęcia programem profilaktyki raka szyjki macicy z wykorzystaniem testu HPV HR wynosił na początku sierpnia 15,22%. Tymczasem 6 sierpnia w centralnej e-rejestracji dostępnych było ponad 384 tys. terminów na mammografię i ponad 445 tys. na test HPV HR w perspektywie kolejnych 90 dni.

Problem nie zawsze polega więc na braku dostępu do badania. Między możliwością jego wykonania, a rzeczywistym działaniem pozostaje jeszcze pacjent – musi wiedzieć, że badanie go dotyczy, rozumieć jego znaczenie i pamiętać o jego wykonaniu, mimo że często nic mu nie dolega.

Sam system zaczyna dostrzegać tę lukę. W sierpniu Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia rozpoczęły spersonalizowaną komunikację dotyczącą profilaktyki, wykorzystując SMS-y oraz powiadomienia w aplikacji mojeIKP. To istotna zmiana: nie wystarczy udostępnić świadczenie i informację o nim, trzeba jeszcze pomóc pacjentowi przejść od informacji do działania.

Profilaktyka to proces rozłożony na lata

W przypadku profilaktyki jest to szczególnie istotne. Zalecenia dotyczące badań zależą m.in. od wieku, płci, chorób współistniejących, historii rodzinnej, wcześniejszych wyników czy stylu życia. Poszczególne badania wykonuje się w różnych odstępach czasu, a potrzeby zdrowotne zmieniają się wraz z wiekiem.

W praktyce duża część odpowiedzialności za pilnowanie tego procesu spoczywa na samym pacjencie. Musi pamiętać, kiedy ostatnio wykonywał konkretne badanie, kiedy powinien je powtórzyć i czy pojawiły się czynniki, które zmieniają dotychczasowe zalecenia.

– Profilaktyka nie jest pojedynczym badaniem, tylko procesem rozłożonym na lata. Sama wiedza, że warto się badać, nie wystarcza. Pacjent powinien wiedzieć, jakie działania dotyczą właśnie jego i kiedy powinien je podjąć. Oczekiwanie, że każdy będzie samodzielnie śledził wszystkie rekomendacje i pamiętał o terminach przez kolejne lata, jest mało realistyczne. Potrzebujemy rozwiązań, które pomagają przełożyć wiedzę na konkretne, systematyczne działania – podkreśla dr Kamil Trambowicz.

Od informacji do działania

Właśnie w tym kierunku mogą rozwijać się cyfrowe rozwiązania wspierające profilaktykę. Ich rolą nie jest zastępowanie lekarza ani podejmowanie decyzji medycznych, ale pomaganie pacjentowi w codziennym dbaniu o zdrowie, zwiększanie systematyczności badań i wspieranie realizacji zaleceń. Taką rolę cyfrowych narzędzi wskazują również autorzy artykułu „Świadomość zdrowotna jako fundament długowieczności – nowa era profilaktyki w dobie transformacji cyfrowej”.

Taką funkcję ma pełnić aplikacja Doctor Robert Asystent profilkatyki zdrowowtnej. Na podstawie informacji dotyczących m.in. wieku, płci, chorób współistniejących i stylu życia tworzy indywidualny plan badań obejmujący kolejne 5 lat. Porządkuje zalecenia, wskazuje, jakie działania należy podjąć i kiedy, oraz przypomina o kolejnych krokach. Rozwiązanie ma wspierać edukację zdrowotną i zwiększać realizację badań profilaktycznych, a po stronie pacjenta zapewniać m.in. przypomnienia oraz plan badań dopasowany do wieku i stylu życia.

– Lekarz podejmuje decyzje medyczne. Technologia może natomiast pomagać pacjentowi zrozumieć zalecenia i konsekwentnie realizować profilaktykę pomiędzy wizytami. Jeśli wiemy, że określone badanie powinno zostać wykonane za rok czy kilka lat, nie ma powodu, żeby cała odpowiedzialność za pamiętanie o nim spoczywała na pacjencie – mówi dr Robert Mordaka.

Cyfryzacja ma prowadzić do realnej zmiany

Polska zbudowała w ostatnich latach rozbudowaną infrastrukturę e-zdrowia. Kolejnym wyzwaniem staje się wykorzystanie jej nie tylko do obsługi zdarzeń medycznych, ale również do zwiększania zaangażowania pacjentów w dbanie o własne zdrowie. Spersonalizowane przypomnienia o badaniach profilaktycznych są jednym z pierwszych przykładów takiego podejścia.

W dłuższej perspektywie cyfrowe narzędzia mogą wspierać pacjenta w sposób bardziej systematyczny i dopasowany do jego indywidualnej sytuacji. To szczególnie istotne w profilaktyce chorób przewlekłych, sercowo-naczyniowych i nowotworowych – obszarach, w których regularność działań podejmowanych przez wiele lat ma fundamentalne znaczenie dla zdrowia i długowieczności. Znaczenie skutecznej profilaktyki, świadomości zdrowotnej i aktywnego uczestnictwa pacjenta w procesie leczenia jest również jednym z głównych wniosków artykułu dr Mordaki i współautorów.

– Cyfryzacja osiąga swój cel nie wtedy, kiedy pacjent ma wszystkie informacje w telefonie, ale wtedy, kiedy potrafi je zrozumieć i wykorzystać, żeby lepiej zadbać o swoje zdrowie. Technologia daje nam dziś możliwość nie tylko informowania pacjenta, ale także wspierania jego świadomości zdrowotnej i systematyczności. I właśnie w tym kierunku powinniśmy rozwijać cyfrową profilaktykę – podsumowuje dr Robert Mordaka.

Źródło: inf pras

Ministerstwo Zdrowia konsekwentnie rozwija cyfrowe rozwiązania, które wspierają profilaktykę i codzienne dbanie o zdrowie. Narzędzia dostępne w aplikacji mojeIKP pomagają użytkownikom lepiej poznać swój stan zdrowia, kontrolować czynniki ryzyka i podejmować świadome decyzje dotyczące codziennych nawyków. Jednym z nich jest ankieta „10 dla zdrowia”, która zastąpiła „10 dla serca”. To nie tylko zmiana nazwy, ale przede wszystkim rozwinięcie narzędzia, które dziś obejmuje znacznie szersze spojrzenie na zdrowie.

„10 dla zdrowia” to rozwinięcie narzędzia informatycznego tworzonego w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia na lata 2022–2032. Ankieta została teraz rozszerzona tak, aby pomagać spojrzeć na zdrowie w sposób bardziej kompleksowy. Oprócz profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych uwzględnia także kwestie związane ze zdrowiem psychicznym, profilaktyką chorób nowotworowych oraz innymi czynnikami, które mają wpływ na długość i jakość życia.

Poważne choroby często rozwijają się przez wiele lat. Na niektóre czynniki ryzyka możemy wpływać poprzez codzienne decyzje, a inne możemy odpowiednio wcześnie wykrywać, kontrolować i ograniczać. Dlatego „10 dla zdrowia” łączy własnego stanu zdrowia oraz konkretne działania profilaktyczne.

„10 dla zdrowia” opiera się na dziesięciu ważnych dla zdrowia obszarach: kontroli ciśnienia tętniczego, poziomu cholesterolu LDL i glukozy, utrzymaniu prawidłowej masy ciała, zdrowym żywieniu, regularnej aktywności fizycznej, zdrowym śnie, radzeniu sobie ze stresem, a także rezygnacji z używania tytoniu, nikotyny i alkoholu. Po wypełnieniu ankiety użytkownik otrzymuje wynik oraz indywidualne rekomendacje pokazujące, które obszary warto poprawić.

Nowa odsłona narzędzia wpisuje się w działania Ministerstwa Zdrowia, które stawia na nowoczesne rozwiązania wspierające profilaktykę i budowanie świadomości zdrowotnej. Celem jest nie tylko zapewnienie pacjentom łatwego dostępu do informacji o własnym zdrowiu, ale także zachęcanie ich do regularnych badań i codziennych wyborów, które sprzyjają zdrowiu.

Rozszerzeniu narzędzia towarzyszy kampania edukacyjna „Bądź 10 na 10”, która startuje 18 września i pokazuje, że dbanie o zdrowie nie zaczyna się dopiero w gabinecie lekarskim, ale od codziennych decyzji i regularnej profilaktyki. Kampania zachęca do sprawdzenia swojego wyniku w „10 dla zdrowia”, poznania własnych czynników ryzyka i podejmowania działań, które pomagają dłużej cieszyć się zdrowiem. Ankieta jest dostępna bezpłatnie w aplikacji mojeIKP.

10 obszarów zdrowia

1. Optymalne ciśnienie tętnicze 

Regularnie kontroluj ciśnienie tętnicze.

2. Optymalny poziom cholesterolu LDL

Dbaj o utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu LDL i regularnie go kontroluj.

3. Optymalny poziom glukozy

Dbaj o utrzymanie prawidłowego poziomu glukozy we krwi i regularnie kontroluj jej stężenie.

4. Prawidłowa masa ciała

Kontroluj masę ciała i dbaj o utrzymanie jej na prawidłowym poziomie.

5. Zdrowe żywienie

Odżywiaj się zdrowo.

6. Zero tytoniu i nikotyny

Nie pal papierosów ani nie używaj innych wyrobów tytoniowych lub nikotynowych.

7. Zero alkoholu

Nie pij alkoholu.

8. Zdrowy sen

Dbaj o zdrowy i odpowiednio długi sen.

9. Radzenie sobie ze stresem

Ucz się radzić sobie ze stresem i dbaj o zdrowie psychiczne.

10. Regularna aktywność fizyczna

Bądź aktywny fizycznie.

Czy jesteś 10 na 10? Sprawdź!

Wypełnij ankietę „10 dla zdrowia” w aplikacji mojeIKP i dowiedz się, o które obszary swojego zdrowia warto zadbać.

Źródło: MZ

Minister Zdrowia opublikował 7 września komunikat nr 39 dotyczący realizacji szczepień przeciw COVID-19 w sezonie 2026/2027. Resort, opierając się m.in. na rekomendacjach Zespołu do spraw Szczepień Ochronnych, zaleceniach WHO na 2026 r. oraz stanowisku grupy zadaniowej ds. sytuacji nadzwyczajnych (ETF) przy Europejskiej Agencji Leków (EMA), poinformował o zapewnieniu możliwości skorzystania z bezpłatnych, zalecanych szczepień przeciw COVID-19.

Szczepionki finansuje i kupuje Minister Zdrowia, natomiast koszt kwalifikacji i wykonania szczepienia zostanie pokryty przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Spikevax XFG dla dorosłych i dzieci

W sezonie 2026/2027 szczepienia osób w wieku 12 lat i starszych będą wykonywane jednodawkową szczepionką Spikevax XFG w dawce 50 mikrogramów, w ampułko-strzykawce. Jedna dawka wynosi 0,5 ml.

W przypadku osób z ciężkim niedoborem odporności lekarz może zdecydować o podaniu dodatkowej dawki. Powinna ona zostać podana w odstępie co najmniej dwóch miesięcy od poprzedniej dawki.

Dla młodszych dzieci stosowana będzie pediatryczna dawka Spikevax XFG – 25 mikrogramów/0,25 ml.

Schemat wygląda następująco:

U dzieci z ciężkim niedoborem odporności lekarz może zdecydować o podaniu dodatkowej dawki lub dawek, odpowiednich dla wieku. W przypadku dzieci od 6 miesięcy do 4 lat, które wcześniej nie były szczepione, trzecia dawka może zostać podana po co najmniej 28 dniach od drugiej.

Kto powinien szczególnie rozważyć szczepienie?

Minister Zdrowia wskazuje przede wszystkim osoby najbardziej narażone na ciężki przebieg COVID-19. W tej grupie znajdują się osoby powyżej 60. roku życia, szczególnie po 75. roku życia, a także dzieci, młodzież i dorośli z chorobami współistniejącymi.

Chodzi m.in. o osoby z:

Szczepienie jest również szczególnie wskazane dla pensjonariuszy placówek opieki długoterminowej i ich opiekunów, kobiet w ciąży oraz pracowników ochrony zdrowia, którzy mają bezpośredni kontakt z pacjentami lub mieszkańcami placówek opieki długoterminowej.

COVID-19 i grypa podczas jednej wizyty

Ministerstwo podkreśla, że jednoczesne podanie szczepionki przeciw COVID-19 i szczepionki przeciw grypie jest bezpieczne i powszechnie zalecane.

Szczepionkę przeciw COVID-19 można również podać w dowolnym czasie przed innymi szczepieniami lub po nich – zarówno w przypadku szczepionek żywych, jak i inaktywowanych oraz szczepień zalecanych kobietom w ciąży.

Bez e-skierowania. Gdzie można się zaszczepić?

Pacjent nie potrzebuje e-skierowania. Na szczepienie należy zapisać się bezpośrednio w wybranym punkcie, w terminach wskazanych przez placówkę.

Szczepienia będą wykonywane w:

Na razie pacjenci zapisują się bezpośrednio w punktach szczepień. Ministerstwo zapowiedziało osobny komunikat dotyczący uruchomienia Centralnej e-Rejestracji i możliwości zapisywania się na szczepienie za pośrednictwem IKP i aplikacji mojeIKP.

Co w przypadku szczepionki kupionej przez pacjenta?

Jeżeli producent udostępni szczepionkę przeciw COVID-19 do sprzedaży w aptekach, pacjent będzie mógł kupić ją samodzielnie.

W przypadku osoby posiadającej prawo do świadczeń finansowanych ze środków publicznych szczepienie taką szczepionką również może zostać rozliczone przez NFZ. W aptece odbywa się to na takich samych zasadach jak usługa wykonana szczepionką zakupioną przez Ministra Zdrowia. W POZ szczepienie jest rozliczane w ramach stawki kapitacyjnej w przychodni, w której pacjent złożył deklarację.

Osoby, które nie mają prawa do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, nie mogą skorzystać z bezpłatnej szczepionki zapewnionej przez Ministra Zdrowia ani z finansowania przez NFZ usługi kwalifikacji i wykonania szczepienia. Jeżeli szczepionka będzie dostępna w sprzedaży aptecznej, mogą zaszczepić się odpłatnie, ponosząc koszt preparatu oraz kwalifikacji i podania.

Bez kwestionariusza, ale z obowiązkowym wpisem w e-Karcie Szczepień

W sezonie 2026/2027 nie będzie obowiązywał kwestionariusz wstępnego wywiadu przesiewowego przed szczepieniem przeciw COVID-19.

Jednocześnie kwalifikacja do szczepienia oraz informacja o jego wykonaniu muszą zostać odnotowane w e-Karcie Szczepień.

Kiedy szczepionki trafią do punktów?

Szczepionki są przechowywane w stanie zamrożenia przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych (RARS). Po rozmrożeniu trafiają do dystrybucji w warunkach zimnego łańcucha.

Punkty szczepień mogą składać zapotrzebowanie na szczepionki dla dorosłych od 11 września 2026 r., natomiast zamówienia na szczepionki dla dzieci będą możliwe od 29 września 2026 r. Zamówienia złożone w danym tygodniu są zamykane w każdy czwartek o godz. 12.

Termin rozpoczęcia szczepień w konkretnym punkcie będzie zależał od terminu odbioru szczepionek z właściwej powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Po rozmrożeniu szczepionka ma 30-dniowy okres ważności. Punkty szczepień muszą przechowywać ją w temperaturze od +2°C do +8°C, zgodnie z zasadami zimnego łańcucha.

Szpitale i inne placówki zachowują możliwość zamawiania szczepionek

Szpitale, zakłady opiekuńczo-lecznicze, zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze, hospicja, zakłady karne oraz jednostki MON pozostają uprawnione do składania zapotrzebowania na szczepionki przeciw COVID-19 dla swoich pracowników i osób przebywających w tych placówkach.

Wykonane w tych jednostkach szczepienia muszą być raportowane do e-Karty Szczepień. W przeciwieństwie do szczepień realizowanych w POZ i aptekach nie podlegają one rozliczeniu z NFZ.

Źródło: MZ

Sama wiedza o profilaktyce nie wystarczy, jeśli nie prowadzi do wykonania badania. Ministerstwo Zdrowia zainaugurowało ogólnopolską kampanię „Profilaktyka – podaj dalej”, która ma zachęcić Polaków do regularnych badań i dbania o zdrowie jeszcze przed pojawieniem się objawów choroby. Przez cały wrzesień w kraju odbędzie się ponad 500 wydarzeń i akcji zdrowotnych, a w promocję profilaktyki włączą się także resorty edukacji, sportu, infrastruktury i aktywów państwowych.

Konferencji towarzyszyło podpisanie porozumienia o współpracy między Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Edukacji Narodowej i Ministerstwem Sportu i Turystyki. Dokument podpisali minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, minister edukacji Barbara Nowacka oraz minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Wcześniej podobne porozumienia zawarto z Ministerstwem Infrastruktury i Ministerstwem Aktywów Państwowych.

Profilaktyka zaczyna się przed pojawieniem się objawów

Głównym przesłaniem kampanii jest zachęcenie Polek i Polaków do działania, zanim pojawią się symptomy choroby. Profilaktyka to nie tylko badania, ale także aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie, szczepienia i ograniczanie czynników ryzyka.

„O zdrowie warto dbać, zanim pojawią się objawy. Profilaktyka zaczyna się dużo wcześniej: od codziennych decyzji, aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania, szczepień, niepalenia, kontroli czynników ryzyka i regularnych badań odpowiednich do wieku i stanu zdrowia” – podkreśliła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Minister zaznaczyła, że celem kampanii jest przełożenie wiedzy na działanie i zwiększenie liczby osób korzystających z badań profilaktycznych: „Chcemy budować świadomość, że badania profilaktyczne nie są wymagające. Wystarczy zrobić pierwszy krok: sprawdzić dostępne badania i umówić termin wizyty. Oprócz tego, że sami będziemy przykładać wagę do regularnych badań, warto, abyśmy uświadamiali i namawiali do tego naszych bliskich: rodzinę, przyjaciół, współpracowników. Najlepszym prezentem, jaki możemy podarować drugiej osobie, jest troska o jej zdrowie.”

Informacja ma prowadzić do badania

Podczas konferencji zwrócono uwagę, że mimo szerokiej oferty bezpłatnych badań zainteresowanie profilaktyką wciąż jest niewystarczające. Jednocześnie dostępne są setki tysięcy terminów na mammografię i badania HPV HR, na które można zapisać się również przez Internetowe Konto Pacjenta i aplikację mojeIKP.

„Sama wiedza nie wystarczy. Chcemy, żeby informacja prowadziła do decyzji, decyzja do zapisu, a zapis do wykonanego badania” – mówiła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Profilaktyka na wyciągnięcie ręki

Ważnym elementem kampanii są narzędzia cyfrowe. Z aplikacji mojeIKP korzysta już ponad 5,5 mln osób. Umożliwia ona m.in. sprawdzenie dostępnych programów profilaktycznych, wypełnienie ankiety programu „Moje Zdrowie” oraz zapisanie się na badania.

Kampania wykorzystuje także spersonalizowane powiadomienia w mojeIKP i wiadomości SMS, przypominające o badaniach i wskazujące najprostszą drogę do zapisania się na wizytę.

Profilaktyka wspólną odpowiedzialnością państwa

Partnerzy kampanii będą wykorzystywać własne kanały komunikacji i infrastrukturę, aby promować profilaktykę wśród uczniów, rodziców, pracowników, pasażerów i uczestników wydarzeń sportowych.

Podczas panelu „Profilaktyka – wspólna odpowiedzialność państwa” przedstawiciele administracji publicznej rozmawiali o obecności profilaktyki w szkołach, miejscach pracy, sporcie, transporcie publicznym i przestrzeni cyfrowej.

Wiedza, która ma prowadzić do działania

Drugi panel poświęcono znaczeniu regularnych badań, wczesnemu wykrywaniu chorób oraz barierom utrudniającym korzystanie z profilaktyki. Eksperci podkreślali rolę edukacji zdrowotnej, prostych komunikatów i cyfrowych narzędzi ułatwiających zapis na badania.

Uczestnicy wydarzenia mogli również skorzystać z podstawowych pomiarów zdrowotnych, nauczyć się samobadania oraz uzyskać pomoc przy instalacji aplikacji mojeIKP.

Ponad 500 wydarzeń w całej Polsce

Kampania będzie prowadzona przez cały wrzesień. W całym kraju zaplanowano ponad 500 wydarzeń i akcji zdrowotnych. Przekazy kampanii pojawią się m.in. w telewizji, na billboardach, nośnikach cyfrowych i w warszawskim metrze.

Ambasadorami kampanii są Katarzyna Dowbor, Anna Karwan, Tomasz Majewski, Pia Skrzyszowska oraz Otylia Jędrzejczak. Towarzyszy im Profiś, maskotka kampanii promująca ideę przekazywania dalej wiedzy o zdrowiu.

Więcej o kampanii: https://pacjent.gov.pl/profilaktyka-podaj-dalej

Źródło: MZ

Dostępnych jest ponad 384 tys. terminów mammografii i 445 tys. terminów badań HPV HR, jednak zgłaszalność na badania przesiewowe wciąż pozostaje niska. Z mammografii w ciągu ostatnich dwóch lat skorzystało niespełna 33 proc. uprawnionych kobiet, a z programu profilaktyki raka szyjki macicy nieco ponad 15 proc. Ministerstwo Zdrowia ogłasza wrzesień miesiącem profilaktyki i rozpoczyna ogólnopolską kampanię „Profilaktyka – podaj dalej”. W całym kraju zaplanowano ponad 500 wydarzeń i akcji zdrowotnych.

– Chcemy budować świadomość, że badania profilaktyczne nie są wymagające. Wystarczy zrobić pierwszy krok – sprawdzić dostępne badania i umówić termin wizyty. Oprócz tego, że sami będziemy przykładać wagę do regularnych badań, warto abyśmy uświadamiali i namawiali do tego naszych bliskich – rodzinę, przyjaciół, współpracowników. Najlepszym prezentem, jaki możemy podarować drugiej osobie, jest troska o jej zdrowie. Czasem wystarczy przypomnieć o badaniu, poinformować o programie profilaktycznym albo zachęcić bliską osobę do umówienia wizyty. Taki prosty gest może mieć naprawdę duże znaczenie – przekonuje minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Choć dostęp do badań profilaktycznych jest coraz prostszy, ich skala ciągle jest niezadowalająca. W ciągu ostatnich dwóch lat z programu profilaktyki raka piersi skorzystało 32,77 proc. uprawnionych kobiet (bezpłatna mammografia przysługuje kobietom od 45. roku życia), a z programu profilaktyki raka szyjki macicy, wykorzystującego test HPV HR zaledwie 15,22 proc. Na badania te można zapisać się m. in. przez aplikację MojeIKP. W sierpniu 2026 r. w moim IKP dostępnych było ponad 384 tys. terminów mammografii i ponad 445 tys. terminów badań HPV HR.

Na program badań przesiewowych raka jelita grubego z wykorzystaniem kolonoskopii, który jest skierowany zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn w 2025 roku zgłosiło się ok 15 % uprawnionych do badania.

Kampania „Profilaktyka – podaj dalej” ma przekonać, że badania profilaktyczne są elementem codziennej troski o zdrowie – obok aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania czy szczepień. To także najlepszy sposób na wczesne wykrycie ewentualnej choroby, co w konsekwencji da większą możliwość skutecznego leczenia i szybszego powrotu do zdrowia.

Ponad 500 wydarzeń i akcji zdrowotnych w całej Polsce

Mieszkańcy całego kraju zobaczą przekazy kampanii „Profilaktyka – podaj dalej” w telewizji, na billboardach, nośnikach cyfrowych oraz na stacjach warszawskiego metra.

W ośmiu miastach w Polsce zrealizowane zostaną akcje, zachęcające do zainteresowania się profilaktyką zdrowotną i skorzystania z dostępnych badań.

W całej Polsce we wrześniu odbędzie się ponad 500 wydarzeń i akcji zdrowotnych, podczas których uczestnicy będą mogli dowiedzieć się więcej o profilaktyce, dostępnych programach i badaniach, a także porozmawiać ze specjalistami.

Zaplanowano też podświetlenia i specjalne ekspozycje w charakterystycznych obiektach w całym kraju. Na pomarańczowo podświetlone zostaną: Stadion Śląski w Chorzowie, Spodek w Katowicach, Tarczyński Arena Wrocław, Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, zaś na PGE Narodowym w Warszawie 2 września pojawi się napis #Profilaktyka, a na Atlas Arenie w Łodzi wyświetlony zostanie materiał graficzny kampanii. Do akcji włączą się również Arena Gliwice PreZero i Tauron Arena Wrocław.

Kampania ma również swoją maskotkę – Profisia, czyli ambasadora profilaktyki i symbol troski o zdrowie oraz idei przekazywania dalej wiedzy i informacji, które mogą pomóc bliskim zadbać o własne zdrowie.

Razem dla profilaktyki

„Profilaktyka – podaj dalej” to wspólne przedsięwzięcie, w które włączyły się kolejne ministerstwa, samorządy, instytucje publiczne, spółki Skarbu Państwa i partnerzy zewnętrzni.

2 września minister zdrowia podpisała porozumienie o współpracy na rzecz profilaktyki z ministrem sportu i turystyki oraz ministrem edukacji narodowej. To kolejne porozumienie wzmacniające wspólne działania na rzecz zdrowia – wcześniej Ministerstwo Zdrowia podpisało je z Ministerstwem Infrastruktury oraz Ministerstwem Aktywów Państwowych.

W ramach porozumienia partnerzy będą wykorzystywać własne kanały komunikacji do promocji profilaktyki.

W działania zaangażują się również spółki Skarbu Państwa i instytucje infrastrukturalne, wykorzystując własne kanały dotarcia do milionów odbiorców. Do kampanii „Profilaktyka – podaj dalej” włączają się m.in. ORLEN S.A., PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., ENEA S.A., TAURON Polska Energia S.A., PKO Bank Polski S.A., Poczta Polska S.A., PZU Życie S.A., PZU Zdrowie S.A., Polski Holding Nieruchomości S.A., Krajowa Grupa Spożywcza S.A., Polska Grupa Zbrojeniowa S.A., Polski Holding Hotelowy sp. z o.o., PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., PKP Intercity S.A., Polskie Porty Lotnicze S.A. oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Szczególnym elementem współpracy będzie przygotowanie przez Pocztę Polską specjalnej edycji znaczka pocztowego poświęconego profilaktyce zdrowotnej.

Ambasadorami kampanii zostali: Katarzyna Dowbor, Anna Karwan, Tomasz Majewski.

„Moje Zdrowie” i mojeIKP – profilaktyka na wyciągnięcie ręki

Dostęp do badań profilaktycznych nigdy nie był tak prosty jak dzisiaj. Nie trzeba iść do przychodni, żeby zapisać się na badania. Wystarczy w swoim telefonie zainstalować aplikację MojeIKP lub wejść na stronę Internetowe Konto Pacjenta. Dzięki niej w prosty sposób włączymy się do programu „Moje Zdrowie”.

Program skierowany jest do osób od 20. roku życia. Można bezpłatnie wykonać bilans zdrowia, rozpoczynając od ankiety. Po przetworzeniu ankiety przychodnia POZ wystawi skierowanie na badania laboratoryjne, które następnie pacjent omówi z personelem medycznym i otrzyma Indywidualny Plan Zdrowotny.

Cyfrowa profilaktyka ma coraz większe znaczenie. Z aplikacji mojeIKP korzysta już ponad 5,5 mln osób, a sekcja „Profilaktyka” należy do jednej z najczęściej odwiedzanych. To właśnie tam użytkownicy mogą znaleźć informacje o dostępnych świadczeniach i korzystać z wybranych możliwości centralnej e-rejestracji.

„10 dla Zdrowia”: profilaktyka chorób serca zaczyna się wcześniej

W kampanii ważne miejsce zajmuje także „10 dla Zdrowia”. To ankieta, która również już dostępna w aplikacji. Koncentruje się ona na modyfikowalnych czynnikach ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i ma pomagać w podejmowaniu konkretnych działań na rzecz zdrowia.

Jak podkreśla prof. Piotr Dobrowolski, choroby sercowo-naczyniowe pozostają jedną z najważniejszych przyczyn przedwczesnej utraty sprawności i zgonów. W 2023 r. odpowiadały za 36,9 proc. wszystkich zgonów. Jednocześnie znaczna część przedwczesnych zdarzeń sercowo-naczyniowych jest potencjalnie możliwa do uniknięcia poprzez ograniczenie czynników ryzyka.

„10 dla Zdrowia” łączy m.in. monitorowanie ciśnienia tętniczego, cholesterolu i glikemii z działaniami dotyczącymi aktywności fizycznej, diety, masy ciała i palenia tytoniu. Każda poprawa parametrów zdrowotnych i stylu życia ma znaczenie, a wczesne wykrywanie nieprawidłowości pozwala odpowiednio wcześnie reagować.

Serce, mózg i nowotwory – wspólna sprawa

Do szerokiego spojrzenia na profilaktykę przekonują Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologiczne i Polskie Towarzystwo Neurologiczne. Choroby sercowo-naczyniowe, nowotwory i choroby neurologiczne odpowiadają za znaczną część zgonów
i niepełnosprawności, a wiele czynników ryzyka jest wspólnych i możliwych do modyfikacji.

Prof. Piotr Rutkowski zwraca uwagę, że profilaktyka powinna być jednym z fundamentów polityki zdrowotnej. Aż 80 proc. nowotworów wiąże się z zewnętrznymi, w dużej mierze związanymi ze stylem życia, czynnikami ryzyka. Dlatego potrzebne są działania, które ułatwiają zdrowe wybory, zwiększają dostęp do badań przesiewowych i pozwolą wcześniej rozpoznawać ryzyko.

Nowe możliwości profilaktyki – kolejne badania dostępne dla pacjentów

Oferta badań profilaktycznych stale się rozszerza. Od 1 października do koszyka świadczeń gwarantowanych NFZ trafi ogólnopolski program wczesnego wykrywania raka płuca z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK). Program jest skierowany do osób z grup ryzyka (palących papierosy) w wieku od 55 do 74 lat.

Źródło: MZ

Badania przesiewowe w najważniejszych z punktu widzenia zdrowia publicznego nowotworach wciąż nie cieszą się zainteresowaniem. Jednym z głównych powodów jest brak objawów – osoby, które czują się zdrowe, często nie widzą potrzeby wykonywania badań profilaktycznych. Resort zdrowia zmienia sposób komunikacji. Spersonalizowane SMS-y i powiadomienia na Internetowym Koncie Pacjenta mają zachęcić Polaków do wykonywania badań profilaktycznych.

Programy przesiewowe kierowane są do osób zdrowych lub niemających jeszcze objawów. To właśnie ten brak dolegliwości jest jedną z podstawowych barier hamujących przed zgłoszeniem się na przesiew.

– Osoba, która czuje się zdrowa, nie ma objawów, nie widzi potrzeby, by się zbadać. Nie wszyscy mamy dobre wspomnienia kontaktów z ochroną zdrowia i to bardzo często podczas warsztatów, szkoleń i spotkań edukacyjnych przejawia się jako jedna z barier. Pamiętajmy też, że test HPV HR, mammografia czy kolonoskopia nie są zupełnie bezbolesne i nie możemy powiedzieć, że są całkowicie komfortowe. Jest grupa osób, które będą odczuwały dolegliwości w trakcie wykonania takich badań. I zawsze znajdziemy wymówkę: nie mamy czasu, pracujemy, placówka jest za daleko… – mówi agencji Newseria Dagmara Mokwa, zastępca kierownika Zakładu Profilaktyki Nowotworów z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

W Polsce funkcjonują trzy główne programy przesiewowe w kierunku nowotworów finansowane ze środków publicznych: program profilaktyki raka piersi, raka szyjki macicy oraz raka jelita grubego. Skierowanie na badania nie jest wymagane.

Jak zauważa ekspertka, świadomość dotycząca badań profilaktycznych jest wysoka. Polakom brakuje jednak decyzyjności. Z danych resortu zdrowia wynika, że na początku sierpnia centralna e-rejestracja wskazywała ponad 384 tys. wolnych terminów na mammografię i ponad 445 tys. na test HPV HR w ciągu kolejnych trzech miesięcy.

– Musimy zdać sobie sprawę, że żeby wygrać z chorobą nowotworową, trzeba wykryć ją w bardzo wstępnej fazie rozwoju. Tylko wtedy mamy szansę, żeby pozbyć się problemu, zachować zdrowie i życie. Nie można zwlekać przy pełnej świadomości, że choroba nowotworowa jest bardzo niebezpieczna i niestety podstępna, przez wiele lat może nie dać nam żadnych objawów. Pamiętajmy, że badamy się po to, żeby mieć pewność – mówi Dagmara Mokwa.

Według Eurostatu Polska należy do krajów Unii Europejskiej o najniższym udziale kobiet uczestniczących w badaniach przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy. W 2023 roku poddało się im niecałe 10,9 proc. kobiet w wieku 20–69 lat objętych populacją docelową badania. W krajach takich jak Szwecja, Czechy czy Słowenia było to 74–78 proc.

Od sierpnia 2026 roku test molekularny HPV HR stał się wyłącznym standardem w bezpłatnym programie profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce, zastępując tradycyjną cytologię. Jest dokładniejszy niż mikroskopowa ocena komórek – pozwala zidentyfikować materiał genetyczny wirusa, który odpowiada za powstanie niemal wszystkich przypadków tego nowotworu. Jak informuje NFZ, udostępnienie nowej metody (najpierw w ramach pilotażu, potem etapami) spowodowało wyraźny wzrost zgłaszalności. W pierwszym półroczu 2026 roku liczba badań dwukrotnie przekroczyła wynik z całego drugiego półrocza 2025 roku – z testu HPV HR skorzystało 14,65 proc. uprawnionych kobiet.

Niska zgłaszalność dotyczy także pozostałych programów. Z badań przesiewowych raka jelita grubego korzysta niecałe 17 proc. kwalifikujących się osób, a na bezpłatną mammografię zgłasza się mniej niż 33 proc. kobiet w wieku 45–74 lat.

Jak przyznaje Dagmara Mokwa, informacja o programach profilaktycznych nie dociera do osób najbardziej zagrożonych. Sytuację mogłaby zmienić centralna wysyłka zaproszeń adresowanych do ściśle określonych grup populacji.

– Bardzo ważne jest to, żebyśmy wrócili do systemowego przypominania o badaniach z wykorzystaniem każdego dostępnego, w tym również nowoczesnego, narzędzia. To powinny być zaproszenia geolokalizacyjne. Wypuszczenie informacji „zrób mammografię” to trochę za mało. To powinna być informacja: „to jest bardzo ważne badanie, możesz je wykonać w swojej okolicy, masz listę placówek, do których się możesz zapisać” czy spersonalizowane zaproszenia. To musi być bardzo jasny, czytelny przekaz: gdzie jest najbliższa placówka, w której można zrobić to badanie – tłumaczy ekspertka.

Jako przykład przytacza tradycyjne imienne zaproszenia, które funkcjonowały do 2015 roku.

– Bardzo pomocna jest centralna e-rejestracja, gdzie jest już spersonalizowana oferta. Można się zalogować na Internetowe Konto Pacjenta i poprzez „Umów wizytę” sprawdzić, jakie badania nam przysługują. Jeżeli jestem kobietą po 45. roku życia i nie mam aktualnego badania mammograficznego, to na moim Internetowym Koncie Pacjenta będzie komunikat: „zrób badanie w kierunku raka piersi”. Jeżeli nie mam aktualnego testu HPV bądź cytologii, upłynął mi interwał, będę miała informację: „zrób badanie w kierunku raka szyjki macicy”. To są bardzo ważne elementy, które każdy z nas powinien wykorzystywać – zachęca.

We współpracy z Centrum e-Zdrowia Ministerstwo Zdrowia zmienia sposób zachęcania do profilaktyki. W połowie sierpnia rozesłane zostały pierwsze spersonalizowane informacje o mammografii do kobiet, które ukończyły 45 lat i po raz pierwszy mogą wykonać to badanie w ramach programu przesiewowego. W następnej kolejności komunikaty dotrą do pozostałych kwalifikujących się kobiet (czyli w wieku 46–74 lat). Docelowo MZ planuje wysłanie wiadomości SMS z zaproszeniem na mammografię do ponad 1,3 mln kobiet i powiadomień w aplikacji mojeIKP – do ponad 892 tys. Podobne działanie jest planowane w kontekście profilaktyki raka szyjki macicy.

Źródło: Newseria

Zaledwie co trzecia uprawniona kobieta skorzystała w ostatnich dwóch latach z programu profilaktyki raka piersi, a w przypadku programu profilaktyki raka szyjki macicy z wykorzystaniem testu HPV HR odsetek objęcia populacji wynosi niewiele ponad 15 proc. Jednocześnie w centralnej e-rejestracji dostępne są setki tysięcy wolnych terminów na oba badania. Ministerstwo Zdrowia chce więc zmienić sposób docierania do pacjentek. Zamiast ogólnych komunikatów o profilaktyce kobiety będą otrzymywać spersonalizowane SMS-y i powiadomienia w aplikacji mojeIKP, przypominające o konkretnym badaniu i prowadzące bezpośrednio do możliwości zapisu.

Badania są dostępne. Problemem pozostaje zgłaszalność

Według danych na 1 sierpnia 2026 r. z programu profilaktyki raka piersi w ciągu ostatnich dwóch lat skorzystało 32,77 proc. uprawnionych kobiet. W przypadku programu profilaktyki raka szyjki macicy z wykorzystaniem testu HPV HR poziom objęcia populacji wyniósł 15,22 proc.

Nie wynika to wyłącznie z braku dostępnych terminów. 6 sierpnia centralna e-rejestracja wskazywała ponad 384 tys. wolnych terminów na mammografię oraz ponad 445 tys. na test HPV HR w ciągu kolejnych 90 dni.

Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia chcą więc wykorzystać rozwiązania cyfrowe nie tylko do obsługi zapisów, ale również do aktywnego przypominania pacjentkom o możliwości wykonania badań.

Na początek mammografia. Pierwsze wiadomości trafią do 45-latek

Nowy model komunikacji rozpocznie się od programu profilaktyki raka piersi. W drugiej połowie sierpnia pierwsze spersonalizowane informacje otrzymają kobiety, które ukończyły 45 lat i po raz pierwszy mogą skorzystać z programu.

Do blisko 35 tys. kobiet mają trafić wiadomości SMS, a niemal 25 tys. otrzyma powiadomienia w aplikacji mojeIKP. Komunikat przypomni o możliwości wykonania bezpłatnej mammografii bez skierowania oraz wskaże sposób umówienia badania.

– Naszym celem nie jest wysłanie ogólnego komunikatu o tym, że warto się badać. Chcemy przekazać właściwej osobie, we właściwym czasie, jasną informację o badaniu, z którego może skorzystać oraz wskazać najprostszą drogę zapisu. Pierwsze działania obejmą mammografię oraz test w kierunku wirusa brodawczaka ludzkiego wysokiego ryzyka, czyli test HPV HR – mówi minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Pacjentka będzie mogła wybrać miejsce i termin mammografii oraz zapisać się za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta lub aplikacji mojeIKP.

Kolejna wysyłka obejmie kobiety w wieku 46–74 lat. W tym przypadku komunikacja będzie miała przede wszystkim charakter edukacyjny – ma przypominać o znaczeniu regularnej mammografii i możliwości zapisania się na badanie online. SMS-y mają trafić do ponad 1,338 mln kobiet, a powiadomienia w mojeIKP – do ponad 892 tys.

Miliony kobiet otrzymają przypomnienie o teście HPV HR

Kolejnym etapem będzie spersonalizowana komunikacja dotycząca profilaktyki raka szyjki macicy. Bezpłatny test HPV HR przysługuje kobietom w wieku 25–64 lat i nie wymaga skierowania.

Do kobiet w wieku 25–62 lat Ministerstwo Zdrowia planuje wysłać ponad 2,178 mln SMS-ów. Ponad 1,72 mln kobiet ma otrzymać powiadomienie za pośrednictwem aplikacji mojeIKP.

Osobny komunikat przygotowano dla 63-latek. Ma on przypominać, że z bezpłatnego testu HPV HR można skorzystać do 64. roku życia. SMS otrzyma ponad 35,5 tys. kobiet, a powiadomienie w aplikacji – niespełna 23 tys.

Wyodrębnienie tej grupy ma dać kobietom zbliżającym się do końca okresu uprawniającego do udziału w programie czas na podjęcie decyzji i umówienie badania.

mojeIKP ma prowadzić od przypomnienia prosto do zapisu

Istotną rolę w nowym modelu komunikacji ma odgrywać aplikacja mojeIKP. Według danych z 11 sierpnia 2026 r. korzystało z niej 5 525 297 osób – o ponad 1,4 mln więcej niż pod koniec 2025 roku. Oznacza to wzrost liczby użytkowników o ponad 34 proc.

Jeżeli pacjentka wyraziła zgodę zarówno na kontakt SMS, jak i poprzez aplikację, w pierwszej kolejności ma otrzymać powiadomienie w mojeIKP. SMS będzie wykorzystywany przede wszystkim w sytuacji, gdy nie będzie możliwości skutecznego dotarcia przez aplikację.

Połączenie spersonalizowanego komunikatu z centralną e-rejestracją ma skrócić drogę między otrzymaniem przypomnienia a wykonaniem badania. Pacjentka może sprawdzić dostępne terminy, umówić wizytę, a później – jeśli będzie taka potrzeba – zmienić jej termin lub ją odwołać.

Zamiast „badaj się” – konkretna informacja dla konkretnej osoby

Zmiana sposobu komunikacji ma sprawić, że informacja o profilaktyce będzie trafiała do pacjenta wtedy, gdy rzeczywiście może on skorzystać z danego świadczenia. Zamiast ogólnego przekazu zachęcającego do badań pacjent ma otrzymać konkretną informację: jakie badanie jest dla niego dostępne, czy jest bezpłatne i jak można się na nie zapisać.

Takie rozwiązanie ma ograniczać bariery związane m.in. z brakiem wiedzy o programach profilaktycznych, odkładaniem decyzji o badaniu czy przekonaniem, że jego umówienie jest skomplikowane.

Mammografia i HPV HR to dopiero początek

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że podobny model komunikacji będzie stopniowo rozszerzany na kolejne działania profilaktyczne.

W planach jest wykorzystanie spersonalizowanych komunikatów do wspierania programu Moje Zdrowie, Ankiety 10 dla Zdrowia oraz szczepień przeciw HPV.

Nowy sposób komunikacji ma więc nie tylko informować o dostępności profilaktyki, ale przede wszystkim ułatwiać przejście od otrzymania informacji do konkretnego działania – umówienia i wykonania badania.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Mammografia w Polsce jest finansowana ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, w przypadku kobiet w wieku 45-74 lata nie wymaga skierowania, a od lipca – można umówić ją również przez Centralną e-Rejestrację, w której dogodny dla siebie termin możemy wybrać nie wychodząc nawet z domu. Mimo to z programu badań przesiewowych korzysta obecnie zaledwie 32,77 proc. uprawnionych kobiet. Dlaczego sama dostępność badania nie wystarcza? Odpowiedzi dostarcza raport Fundacji Sexed.pl „Piersi w Polsce”, a eksperci wskazują konkretne rozwiązania: aktywne zaproszenia i przypomnienia, większe zaangażowanie lekarzy POZ i ginekologów oraz wykorzystanie możliwości IKP, programu „Moje Zdrowie i medycyny pracy.

Kobiety wiedzą, że trzeba się badać. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba to zrobić

Problem niskiej zgłaszalności na mammografię był jednym z tematów debaty eksperckiej, która odbyła się 11 sierpnia 2026 r. Punktem wyjścia do rozmowy były wyniki raportu „Piersi w Polsce”, przygotowanego przez Fundację SEXED.pl.

– Przez lata mówiliśmy głównie o potrzebie podniesienia świadomości wśród kobiet. Dziś jesteśmy w momencie, w którym Polki doskonale wiedzą, dlaczego warto się badać. Problem pojawia się później – kiedy trzeba znaleźć czas, umówić wizytę, zorientować się w dostępnych świadczeniach lub zmierzyć się z lękiem przed wynikiem – mówiła Martyna Wyrzykowska, Dyrektorka Zarządzająca i Wiceprezeska Fundacji SEXEDPL.

Skala wyzwania jest duża. W Polsce żyje ponad 7,7 mln kobiet w wieku kwalifikującym do bezpłatnej mammografii. Tymczasem aktualny wskaźnik zgłaszalności wynosi 32,77 proc., co oznacza, że z programu korzysta około 2,5 mln kobiet, podczas gdy około 5,2 mln pozostaje poza nim. To szczególnie istotne, ponieważ rak piersi pozostaje najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet, a w początkowej fazie może nie dawać żadnych objawów. Regularne uczestnictwo w badaniach przesiewowych pozwala wykrywać zmiany na etapie, na którym możliwości skutecznego leczenia są największe.

Raport „Piersi w Polsce” pokazuje pewien paradoks. 91 proc. kobiet wie, że wczesne wykrycie raka piersi ratuje życie, a 73 proc. uważa, że regularne badania dają poczucie spokoju. Jednocześnie droga od wiedzy do wykonania badania okazuje się znacznie trudniejsza.

– Najważniejszy wniosek jest taki, że nie możemy utożsamiać świadomości zdrowotnej z realnym uczestnictwem w profilaktyce. Kobieta może doskonale wiedzieć, że mammografia jest ważna, a mimo to przez miesiące odkładać badanie. Dlatego potrzebujemy systemu, który nie tylko mówi „zbadaj się”, ale pomaga wykonać kolejny krok: przypomina, umożliwia prostą rejestrację, daje dogodny termin i jasno komunikuje, co wydarzy się później. Dobre doświadczenie z badaniem zwiększa szansę, że kobieta wróci na nie za kolejne dwa lata – mówi dr n. med. Katarzyna Pogoda, specjalistka onkologii klinicznej, Klinika Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

Badanie pokazuje, że bariery mają zarówno wymiar emocjonalny, jak i bardzo praktyczny. 48 proc. respondentek obawia się diagnozy,podczas gdy badania potwierdzają, że na 1000 wykonanych mammografii zaledwie u 3-5 kobiet zostanie wykryta zmiana będąca nowotworem. Jednocześnie 37 proc. wskazuje brak wolnych terminów jako potencjalną trudność, 24 proc. – zbyt wiele obowiązków, 22 proc. – niedogodne godziny badań, a 20 proc. nie wie, czy ma prawo do badania w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Po 45. roku życia mammografia nadal nie staje się oczywistym elementem profilaktyki

Raport podkreśla, że brak doświadczenia z mammografią nie jest problemem jednego regionu w Polsce, ale jest ogólnopolskim wyzwaniem. Co czwarta badana kobieta w wieku 45–65 lat nigdy nie wykonała mammografii. W grupie 45–49 lat odsetek ten sięga aż 46 proc. Co więcej, niemal połowa kobiet w wieku 45–65 lat uważa USG piersi za badanie równie skuteczne jak mammografia. Tymczasem metody te nie zastępują się wzajemnie – mammografia pozostaje podstawowym badaniem przesiewowym, a USG może stanowić jej uzupełnienie zależnie od wieku, budowy piersi i wskazań klinicznych.

– Musimy znacznie prościej komunikować kobietom, co zmienia się po 45. roku życia. Przekaz musi odpowiadać na bardzo praktyczne pytania: czy potrzebuję skierowania, gdzie mogę się zbadać, jak się zapisać i najważniejsze – co stanie się po badaniu, gdzie się zgłosić, jeśli wynik okaże się nieprawidłowy? Im mniej niewiadomych oraz sytuacji, w których kobieta będzie musiała samodzielnie „rozszyfrowywać” system, tym większa szansa, że rzeczywiście skorzysta z profilaktyki – podkreśla dr n. med. Aleksandra Konieczna, specjalistka onkologii klinicznej, Klinika Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy.

Kobiet nie trzeba przekonywać. Trzeba je skutecznie zaprosić

Wyniki badań wskazują jednocześnie na rozwiązanie, które może być stosunkowo proste: aktywny impuls do działania. Wśród najskuteczniejszych zachęt do regularnej profilaktyki respondentki wskazały: zalecenie ginekologa 29 proc., bliskość mammobusu w okolicy 29 proc., możliwość umówienia badania online 26 proc. Blisko co czwarta uczestniczka badania wskazała, że zachętą byłoby przypomnienie SMS-em lub mailem o terminie, tyle samo (23 proc.) deklaruje, że czynnikiem mobilizującym byłaby możliwość wykonania badania w weekend lub w godzinach wieczornych. Raport potwierdza również, że regularność badań częściej występuje wśród kobiet, które otrzymują zachętę z zewnątrz – między innymi ze strony lekarza, rodziny czy innych bliskich osób.

To ważne także w kontekście doświadczeń Polski. W latach 2012–2016, gdy NFZ wysyłał spersonalizowane papierowe zaproszenia na badania przesiewowe, mammografię regularnie wykonywało 42–44 proc. kobiet. Po odejściu od imiennych zaproszeń w ciągu dekady zgłaszalność zmniejszyła się o około 10 punktów procentowych, a równoważnego mechanizmu elektronicznego nie wprowadzono.

– Zaprzestanie wysyłki papierowych zaproszeń mogło być dla kobiet sygnałem: skoro już mnie nie zapraszają to najwyraźniej nie muszę się badać, dlatego przed nami potężne wyzwanie, by poniekąd odbudować zaufanie kobiet do profilaktyki  – dodaje dr Katarzyna Pogoda.

Narzędzia już mamy. Teraz trzeba je połączyć

Eksperci zwracają uwagę, że zwiększenie udziału kobiet w mammografii nie musi wymagać budowania systemu od podstaw. Polska dysponuje już rozwiązaniami, które mogą stać się elementami aktywnego systemu zapraszania i przypominania. Od 1 lipca 2026 r. mammografię można umówić przez Centralną e-Rejestrację za pośrednictwem IKP lub aplikacji mojeIKP. Z początkiem sierpnia dostępnych było ponad 384 tys. wolnych terminów.Potencjał cyfrowego dotarcia jest znaczący: IKP ma ponad 21 mln użytkowników[9], a aplikacja mojeIKP ponad 5 mln aktywnych użytkowników. Ponad milion użytkowniczek aplikacji stanowią kobiety po 45. roku życia, czyli należące do grupy, która może korzystać z programu badań przesiewowych w ramach NFZ.

– Nie potrzebujemy jednej spektakularnej reformy. Potrzebujemy konsekwentnego wykorzystania narzędzi, które już istnieją, i połączenia ich w dobrze działający system. Personalizowane zaproszenie, SMS lub powiadomienie w IKP, możliwość natychmiastowego zapisania się na badanie oraz przypomnienie, jeśli kobieta z niego nie skorzysta – właśnie tak powinien działać program przesiewowy skrojony na miarę potrzeb współczesnej Polki. Do tego dochodzi ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał POZ, programu „Moje Zdrowie” i medycyny pracy. Celem powinno być stworzenie takiej ścieżki, w której wykonanie mammografii jest łatwiejsze niż jej odkładanie nieustannie „na później” – mówi dr hab. n. med. Paweł Koczkodaj, prof. Instytutu Kierownik Pracowni Prewencji Pierwotnej i Polityki Zdrowotnej, Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy.

Doświadczenia innych krajów europejskich pokazują, że aktywne zapraszanie może być jednym z ważnych elementów skutecznych programów przesiewowych. W Danii udział w mammografii przesiewowej sięga około 90 proc. populacji uprawnionej, a system wykorzystuje spersonalizowane zaproszenia i przypomnienia. W Słowenii uczestnictwo sięga około 80 proc.; kobieta otrzymuje zaproszenie z konkretnym terminem, godziną i miejscem badania, może zmienić termin, a w przypadku braku odpowiedzi otrzymuje przypomnienie. W Polsce bezpłatna mammografia w ramach programu profilaktyki raka piersi przysługuje kobietom w wieku 45–74 lat raz na dwa lata i nie wymaga skierowania, natomiast system aktywnych spersonalizowanych zaproszeń nie funkcjonuje.

Od świadomości do działania

Raport „Piersi w Polsce”, który powstał dzięki partnerom: IPSOS i Novartis, pokazuje, że kobiety w zdecydowanej większości już wiedzą, że wczesne wykrycie raka piersi może uratować życie. Problem pojawia się na kolejnych etapach: przy znalezieniu informacji, umówieniu terminu, pogodzeniu badania z obowiązkami, pokonaniu lęku, samym doświadczeniu badania i zaplanowaniu kolejnego. Dlatego skuteczna profilaktyka powinna obejmować całą ścieżkę pacjentki – od łatwego pierwszego kroku i prostej rejestracji, przez empatyczną komunikację podczas badania, po jasną informację o wyniku i kolejnych krokach. Jak wskazuje raport, im mniej kobieta musi samodzielnie „rozszyfrowywać system”, tym mniejszy stres i ryzyko rezygnacji. W profilaktyce raka piersi nie wystarczy powiedzieć kobietom, żeby się badały. Trzeba stworzyć warunki, w których łatwo będzie tę decyzję zamienić w działanie.

Źródło: inf pras

Od 1 sierpnia pacjenci zyskali możliwość umawiania pierwszorazowych wizyt do kolejnych ośmiu poradni specjalistycznych za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta oraz aplikacji mojeIKP. To drugi etap wdrażania Centralnej e-Rejestracji, która w założeniu ma zmienić sposób organizacji zapisów do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że do końca 2027 roku system obejmie już 40 specjalizacji i stanie się standardem funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia.

Kolejki do specjalistów od lat należą do największych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Pacjenci często zapisują się jednocześnie do kilku placówek, nie odwołują wizyt, z których rezygnują, a część terminów pozostaje niewykorzystana. W efekcie jedni czekają miesiącami na konsultację, podczas gdy inni nie mogą skorzystać z wolnego miejsca, które pojawia się zbyt późno lub w ogóle nie trafia ponownie do systemu.

Centralna e-Rejestracja ma uporządkować ten proces. Resort zdrowia liczy, że dzięki wspólnej platformie łatwiejsze będzie zarówno zapisywanie się na wizyty, jak i zarządzanie terminami. Jednym z głównych założeń projektu jest szybsze udostępnianie odwołanych wizyt kolejnym pacjentom oczekującym na świadczenie, co ma poprawić wykorzystanie dostępnych terminów oraz ograniczyć liczbę niewykorzystanych miejsc w poradniach specjalistycznych.

Od 1 sierpnia system został rozszerzony o kolejne osiem specjalizacji. Za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta oraz aplikacji mojeIKP można już zapisywać się na pierwszorazowe wizyty do angiologa lub chirurga naczyniowego, specjalisty chorób zakaźnych, endokrynologa, lekarza chorób wątroby, specjalisty chorób układu odpornościowego, nefrologa, neonatologa oraz lekarza chorób płuc.

Rozszerzenie systemu oznacza, że pacjenci mogą umawiać wizyty o dowolnej porze, bez konieczności oczekiwania na otwarcie rejestracji w placówce czy wielokrotnego wykonywania telefonów. Elektroniczna rejestracja ma również ułatwić zmianę lub odwołanie terminu, co z punktu widzenia organizacji pracy poradni może mieć równie duże znaczenie jak samo zapisywanie nowych pacjentów.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla jednak, że cyfrowa rejestracja nie zastępuje dotychczasowych sposobów umawiania wizyt. Nadal będzie można zapisywać się telefonicznie oraz osobiście w placówkach medycznych. Ma to szczególne znaczenie dla osób starszych oraz pacjentów, którzy nie korzystają z narzędzi cyfrowych lub mają utrudniony dostęp do internetu.

Rozbudowa Centralnej e-Rejestracji wpisuje się w szerszy proces cyfryzacji ochrony zdrowia, który w ostatnich latach objął już między innymi e-recepty, e-skierowania czy Internetowe Konto Pacjenta. Tym razem celem nie jest jednak wyłącznie wygoda użytkownika, ale także poprawa organizacji systemu. Lepsze wykorzystanie dostępnych terminów może ograniczyć liczbę tzw. pustych wizyt i skrócić czas oczekiwania na konsultacje specjalistyczne.

Przed projektem stoją jednak kolejne wyzwania. Skuteczność Centralnej e-Rejestracji będzie zależała nie tylko od liczby objętych nią poradni, ale również od sprawnej integracji systemów informatycznych placówek medycznych, aktywnego udziału świadczeniodawców oraz gotowości pacjentów do korzystania z nowych narzędzi. Istotne będzie także, czy system rzeczywiście pozwoli szybciej przekazywać zwolnione terminy kolejnym osobom oczekującym na wizytę.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że to dopiero drugi etap wdrażania projektu. Do końca 2027 roku Centralna e-Rejestracja ma objąć 40 specjalizacji i stać się podstawowym sposobem organizowania zapisów do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Jeśli zapowiedzi uda się zrealizować, będzie to jedna z największych zmian organizacyjnych w systemie rejestracji pacjentów od wielu lat.

W pierwszym półroczu 2026 r. liczba użytkowników aplikacji mojeIKP wzrosła do 5 mln. To wyraźne przyspieszenie jej rozwoju – zdobycie pierwszych 4 mln użytkowników zajęło ponad cztery lata, natomiast kolejny milion dołączył w zaledwie sześć miesięcy.

– Milion nowych użytkowników w zaledwie pół roku potwierdza, że mojeIKP odpowiada na codzienne potrzeby pacjentów. Rozwijamy cyfrowe usługi zdrowotne tak, aby były proste, bezpieczne i wygodne. Chcemy, aby w jednym miejscu można było sprawdzić dokumenty medyczne, zarządzać wizytami i korzystać z coraz większej liczby usług – mówi minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

mojeIKP to bezpłatna aplikacja mobilna, która zapewnia dostęp do najważniejszych funkcji Internetowego Konta Pacjenta na smartfonie lub tablecie. Użytkownicy mogą szybko sprawdzić informacje o swoim zdrowiu i dokumenty medyczne oraz korzystać z coraz szerszego zakresu usług cyfrowych.

mojeIKP jest jednym z najważniejszych narzędzi cyfrowych rozwijanych przez Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia. Ułatwia dostęp do usług zdrowotnych i pozwala załatwiać coraz więcej spraw związanych z leczeniem bezpośrednio w telefonie.

Co stoi za rekordowym wzrostem liczby użytkowników?

Internetowe Konto Pacjenta ma już ponad 21 mln użytkowników, a mojeIKP rozwija się w rekordowym tempie. Aplikacja zapewnia szybki dostęp do e-recept, e-skierowań, wyników badań, historii leczenia, informacji o przyjmowanych lekach i ich dawkowaniu, terminów ważności recept oraz danych dotyczących ubezpieczenia.

Użytkownicy mogą również ustawiać przypomnienia o przyjmowaniu leków, otrzymywać powiadomienia o nowych dokumentach, realizować e-recepty w aptece za pomocą kodu QR, korzystać z wybranych informacji dotyczących zdrowia dziecka lub osoby, która udzieliła odpowiedniego upoważnienia, a także z narzędzi wspierających profilaktykę.

Wygodne zarządzanie wizytami

Za pośrednictwem mojeIKP pacjenci mogą korzystać z centralnej e-rejestracji. Aplikacja umożliwia sprawdzenie dostępnych terminów, umówienie wizyty oraz – w razie potrzeby – zmianę lub odwołanie rezerwacji. Zakres usług zależy od rodzaju świadczenia i placówek uczestniczących w centralnej e-rejestracji.

Samodzielne zarządzanie terminami oszczędza czas pacjentów, a odwołanie wizyty, z której nie można skorzystać, umożliwia wykorzystanie zwolnionego terminu przez inną osobę.

Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia stale rozwijają kolejne funkcje mojeIKP oraz rozszerzają zakres świadczeń dostępnych w centralnej e-rejestracji. Dzięki temu pacjenci mogą coraz więcej spraw związanych ze zdrowiem załatwiać szybko, wygodnie i bezpośrednio w telefonie.

Najważniejsze informacje o zdrowiu zawsze pod ręką

mojeIKP zapewnia szybki dostęp do dokumentów medycznych i najważniejszych informacji o zdrowiu oraz umożliwia korzystanie z wybranych usług bez konieczności osobistej wizyty w placówce.

Aplikacja jest bezpłatna i dostępna na urządzenia z systemami Android i iOS

Rozwój mojeIKP pokazuje, że cyfrowe usługi zdrowotne stają się codziennym narzędziem milionów pacjentów. Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia będą nadal rozwijać aplikację, aby zapewnić użytkownikom jeszcze wygodniejszy dostęp do usług i informacji o zdrowiu.

Źródło: MZ

Z Internetowego Konta Pacjenta korzysta już ponad 21 milionów osób, co czyni je jednym z największych publicznych systemów cyfrowych w Polsce. Rosnąca liczba użytkowników pokazuje, że e-zdrowie na dobre wpisało się w codzienność pacjentów, ułatwiając dostęp do recept, skierowań, historii leczenia oraz kolejnych usług medycznych.

To już oficjalne: ponad 21 milionów Polaków ma Internetowe Konto Pacjenta (IKP). Tym samym jest to jeden z największych cyfrowych serwisów publicznych w historii kraju. Ten imponujący wynik to nie tylko suche statystyki, lecz przede wszystkim dowód na rosnące zaufanie do e-zdrowia.

Cyfrowa przychodnia w każdym domu

Internetowe Konto Pacjenta to bezpłatne i intuicyjne narzędzie, które przeniosło kluczowe usługi medyczne prosto na ekrany naszych komputerów i smartfonów (w formie aplikacji mojeIKP). Bez stania w kolejkach i bez wychodzenia z domu, pacjenci mają natychmiastowy wgląd w swoją historię medyczną.

W jednym, bezpiecznym miejscu sprawdzisz m.in.:

  • e-recepty oraz historię przepisanych leków (wraz z dawkowaniem)
  • e-skierowania na badania i do specjalistów
  • historię wizyt sfinansowanych w ramach NFZ
  • zwolnienia lekarskie (w tym zwolnienia na dziecko)

Dzięki IKP kontakt z systemem ochrony zdrowia stał się prostszy, bardziej przejrzysty i pozbawiony zbędnej biurokracji.

Co oznacza próg 21 milionów?

Osiągnięcie takiego wyniku oznacza, że z Internetowego Konta Pacjenta korzysta już większość obywateli Polski – zarówno dorosłych, jak i dzieci, gdyż ich konta podpięte są pod konta rodziców. Tego typu kont jest prawie 6 milionów, co oznacza, że ponad 80% Polek i Polaków poniżej 18 roku życia ma założone IKP. To pokazuje jak przydatnym narzędziem w planowaniu ochrony zdrowia dziecka jest dla rodziców Internetowe Konto Pacjenta. Dowiedz się więcej o tym, jak zarządzać dokumentacją medyczną dziecka dzięki IKP. 

Cyfrowe rozwiązania przestały być technologiczną nowinką dla wybranych, a stały się codziennym standardem. Tylko w tym roku Internetowe Konto Pacjenta uruchomiło ponad 772 tysięcy ludzi, co daje średnią prawie 130 tysięcy miesięcznie. To wzrost w stosunku do ostatnich lat – w 2024 roku średnio miesięcznie IKP uruchamiało prawie 95 tysięcy osób, a w 2025 prawie 105 tysięcy miesięcznie.

Kolejne rozwiązania, które są wprowadzane do IKP takie jak: orzeczenie medycyny pracy, Domowa Opieka Medyczna, Elektroniczna Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego z pewnością zachęcą kolejne grupy Polek i Polaków do dołączenia do tej cyfrowej transformacji ochrony zdrowia.

Co ten sukces oznacza w praktyce dla nas wszystkich?

Rozwój Internetowego Konta Pacjenta to m.in.

  • Koniec z papierologią: błyskawiczny czas obsługi spraw pacjenta.
  • Większą dostępność: łatwiejszy kontakt z lekarzem i farmaceutą.
  • Oddech dla medyków: odczuwalne odciążenie placówek medycznych z rutynowych formalności.

Zdrowie zawsze pod ręką – aplikacja mojeIKP

Dla tych, którzy cenią sobie maksymalną mobilność, idealnym rozwiązaniem stała się aplikacja mojeIKP. To kieszonkowe centrum dowodzenia zdrowiem, które sprawdza się zwłaszcza w nagłych sytuacjach.

Aplikacja pozwala na:

  • odbiór e-recepty za pomocą wygodnego kodu QR lub powiadomienia (bez czekania na SMS)
  • sprawdzenie numeru skierowania do specjalisty lub na badanie
  • wygodne zarządzanie dokumentacją medyczną swoich dzieci oraz osób, które nas do tego upoważniły.

Bezpieczeństwo na poziomie bankowości elektronicznej

Ponieważ IKP gromadzi niezwykle wrażliwe dane medyczne, system przygotowany przez państwo spełnia najwyższe standardy cyberbezpieczeństwa. Do konta nie zaloguje się nikt przypadkowy. Dostęp chroniony jest przez sprawdzone cyfrowe narzędzia weryfikacji tożsamości, takie jak:

  • Profil Zaufany
  • bankowość elektroniczna
  • aplikacja mObywatel lub e-dowód.

Dzięki temu użytkownicy mają pewność, że ich wrażliwe informacje są bezpieczne i widoczne wyłącznie dla nich oraz uprawnionych medyków.

Krok w stronę nowoczesnej medycyny

Sukces IKP to dopiero początek. System jest stale rozwijany i wzbogacany o nowe, inteligentne funkcjonalności, które mają jeszcze lepiej odpowiadać na wyzwania współczesnej medycyny. Ponad 21 milionów użytkowników to jasny sygnał: Polacy chcą nowoczesnej i cyfrowej ochrony zdrowia. I dokładnie w tym kierunku zmierzamy. 

Przekroczenie progu 21 milionów użytkowników potwierdza, że Internetowe Konto Pacjenta stało się jednym z filarów cyfrowej transformacji polskiego systemu ochrony zdrowia. Rozwój nowych funkcji, takich jak elektroniczna karta diagnostyki i leczenia onkologicznego czy dokumentacja medycyny pracy, ma jeszcze bardziej zwiększyć znaczenie IKP w codziennej opiece nad pacjentem i usprawnić funkcjonowanie całego systemu.

Źródło: e-zdrowie.pl

Pacjenci korzystający z centralnej e-rejestracji zyskali nowe narzędzie, które ma ułatwić dostęp do świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chodzi o tzw. poczekalnię – funkcję, która automatycznie wyszukuje wolne terminy wizyt u specjalistów i zapisuje pacjenta, gdy tylko pojawi się odpowiednie miejsce. Rozwiązanie ma ograniczyć konieczność samodzielnego sprawdzania dostępnych terminów oraz zmniejszyć liczbę niewykorzystanych wizyt.
Centralna e-rejestracja to ogólnopolski system umożliwiający zapisywanie się na wybrane świadczenia realizowane w ramach NFZ. Obecnie pacjenci mogą za jego pośrednictwem umawiać:
Od 1 sierpnia do systemu będą sukcesywnie dołączane także pierwsze konsultacje u kolejnych specjalistów, m.in. angiologów i chirurgów naczyniowych, endokrynologów, nefrologów, hepatologów, pulmonologów, specjalistów chorób zakaźnych, immunologów oraz neonatologów. Docelowo centralna e-rejestracja ma objąć pierwsze wizyty we wszystkich poradniach specjalistycznych.

Jak działa poczekalnia?

Najważniejszą nowością systemu jest funkcja określana jako „poczekalnia”. Jest ona przeznaczona dla pacjentów, którzy nie znajdują wolnego terminu wizyty u specjalisty w ciągu najbliższych 40 dni.

W takiej sytuacji system proponuje zapisanie się do poczekalni. Zamiast samodzielnie przeglądać dostępne terminy lub wielokrotnie kontaktować się z placówkami, pacjent pozostaje w elektronicznej kolejce, a system automatycznie monitoruje pojawiające się wolne miejsca.

Gdy odpowiedni termin zostanie udostępniony, pacjent zostanie na niego zapisany i otrzyma powiadomienie SMS-em, e-mailem lub za pośrednictwem aplikacji mojeIKP.

Kolejność zgodna z obowiązującymi zasadami

Jak podkreślają autorzy systemu, poczekalnia nie zmienia zasad kwalifikowania pacjentów do świadczeń. Kolejność zapisów nadal zależy od:

Po zapisaniu się do poczekalni pacjent zobaczy przewidywaną datę przyjęcia. Nie jest to jednak termin wizyty, lecz orientacyjna informacja, która może ulec zmianie wraz z pojawianiem się nowych skierowań lub pacjentów z wyższym priorytetem.

Pacjent zachowuje swoje miejsce w kolejce

Jednym z rozwiązań, które mają zwiększyć elastyczność systemu, jest możliwość odrzucenia zaproponowanego terminu bez utraty miejsca w kolejce.

Jeżeli termin wizyty okaże się nieodpowiedni, np. z powodu urlopu lub innych zobowiązań, pacjent może go odwołać. Wówczas wraca na swoje miejsce w poczekalni, a system nadal wyszukuje kolejny odpowiadający jego preferencjom termin.

Preferencje dotyczące dni tygodnia, godzin przyjęć czy odległości od miejsca zamieszkania można w każdej chwili zmienić w Internetowym Koncie Pacjenta, aplikacji mojeIKP lub kontaktując się z placówką.

Powiadomienia i łatwiejsze odwoływanie wizyt

Centralna e-rejestracja automatycznie wysyła pacjentom potwierdzenie zapisu oraz przypomnienia o zbliżającej się wizycie. Informacje mogą być przekazywane SMS-em, e-mailem lub poprzez aplikację mojeIKP.

W przypadku wiadomości SMS pacjent może również łatwo odwołać wizytę, odsyłając wiadomość z odpowiednim kodem. Ma to ograniczyć liczbę tzw. pustych wizyt, czyli terminów, na które pacjenci nie zgłaszają się bez wcześniejszego odwołania.

Jeżeli pacjent nie pojawi się na umówionej wizycie i wcześniej jej nie odwoła, utraci miejsce w poczekalni i zostanie przesunięty na początek kolejki.

Większa przejrzystość dostępu do świadczeń

Twórcy systemu podkreślają, że centralna e-rejestracja ma zapewnić pacjentom dostęp do jednej ogólnopolskiej bazy terminów, obejmującej wszystkie placówki uczestniczące w systemie. Dzięki temu możliwe jest porównanie dostępnych terminów nie tylko w najbliższej przychodni, ale również w innych placówkach znajdujących się w wybranej okolicy.

Docelowo rozwiązanie ma usprawnić organizację kolejek do specjalistów, ograniczyć liczbę niewykorzystanych terminów oraz ułatwić pacjentom dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ.

Źródło: Centrum e-Zdrowia / Internetowe Konto Pacjenta (IKP)