Medicalpress
Już 23 listopada odbędzie się kolejna edycja konferencji naukowej „EKG wczoraj, dziś i jutro”, której celem jest popularyzacja wiedzy na temat badań EKG. Przy pomocy ekspertów-wykładowców organizatorzy przekazą medykom i studentom medycyny praktyczną wiedzę i umiejętności, dzięki którym ocena EKG nie będzie sprawiała w codziennej praktyce dużych problemów. 
Rejestracja: https://ekg.umed.pl/ 

EKG należy do podstawowych metod diagnostycznych i tak to już jest, że nikogo nie pozostawia obojętnym. Jedni lubią EKG i z pasją przystępują do interpretacji nawet najbardziej skomplikowanych zapisów. Inni natomiast nie przepadają za EKG i starają się unikać jego opisywania czując, że posiadana w tym zakresie wiedza jest bardzo niewystarczająca. Oczywiście to drugie podejście do elektrokardiogramu nie jest właściwe bowiem każdy lekarz, a w szczególności kardiolog, internista czy lekarz rodzinny nie zdoła prawidłowo diagnozować ani leczyć swoich chorych jeśli nie będzie umiał ocenić zapisów EKG.

Dlatego co roku w Łodzi organizowana jest konferencja „EKG wczoraj, dziś i jutro”, której celem jest popularyzacja wiedzy na temat badań EKG. Przy pomocy ekspertów-wykładowców organizatorzy przekazą medykom i studentom medycyny praktyczną wiedzę i umiejętności, dzięki którym ocena EKG nie będzie sprawiała w codziennej praktyce dużych problemów. W tym roku organizatorzy zaprosili wybitnych znawców elektrokardiologii, którzy podzielą się z Państwem swoją wiedzą. Spotkanie rozpocznie się od prezentacji elektrokardiogramów w kontekstach przypadków klinicznych prezentowanych przez lekarzy pracujących na co dzień w oddziałach szpitalnych o różnych profilach. EKG będzie także przedstawione w kontekście aktualnych wytycznych oraz szczegółowo omówimy zapisy stymulatorowe, które często sprawiają Państwu sporo trudności.

Ponieważ konferencja odbywa się w krótkim czasie po zakończeniu najważniejszych kongresów kardiologicznych, to jedna z sesji będzie dotyczyła aktualnej wiedzy na tych kongresach przekazywanej. W przerwach między sesjami będzie można zapoznać się z ofertą sponsorów wspierających konferencję, a ponieważ będzie to jubileuszowa edycja, organozatorzy przygotowali z tej okazji dla uczestników kilka niespodzianek.

 
Na konferencję zapraszają:

Przewodnicząca Konferencji
Prof. dr hab. med. Małgorzata Kurpesa

Kierownik Katedry Kardiologii UM w Łodzi
Prof. dr hab. med. Jarosław D. Kasprzak

źrodło: UM Łódź

14 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Cukrzycy. W tym roku hasłem przewodnim Światowego Dnia Cukrzycy jest: „Cukrzyca: znaj ryzyko, bądź odpowiedzialny”. Według danych Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego w Polsce mamy ponad 3 miliony osób z cukrzycą, a prognozy potwierdzają ciągłe zwiększanie tej liczby. Główne przyczyny choroby to zmniejszający się poziom aktywności fizycznej oraz coraz częstsze występowanie nadwagi i otyłości. O diecie cukrzycowej – co wolno jeść, a czego unikać, mówi Weronika Pawluch, dietetyk w Szpitalu w Sztumie, Grupa American Heart of Poland.
Cukrzyca typu 1 występuje najczęściej u ludzi młodych oraz u dzieci.

Jej przyczyną jest zniszczenie komórek beta trzustki, najczęściej przez proces autoimmunologiczny. Komórki te odpowiadają za produkcję i wydzielanie insuliny. Nie mamy wpływu na jej wystąpienie, natomiast należy ją leczyć poprzez przyjmowanie insuliny (potocznie zwana jest cukrzycą insulinozależną), dobrze dobraną dietę i aktywny tryb życia.

Otyłość, w szczególności brzuszna (BMI>30) może wywołać cukrzycę typu 2 mogą.

To najczęstsza postać (około 80%) cukrzycy, spowodowana jest postępującym upośledzeniem wydzielania insuliny w warunkach insulinooporności, czyli zmniejszenia wrażliwości tkanek na insulinę. Może być uwarukowana genetycznie, ale decydującą rolę w jej powstawaniu odgrywają czynniki środowiskowe – otyłość (zwłaszcza brzuszna) i mała aktywność fizyczna. Ten typ nazywany jest cukrzycą insulinoniezależną, gdyż zazwyczaj na początku choroby pacjenci nie muszą przyjmować insuliny, a leczenie polega na modyfikacji stylu życia (zmianie sposobu odżywiania, zmniejszeniu masy ciała, zwiększeniu aktywności fizycznej) i przyjmowaniu leków doustnych.

Stres a cukrzyca.

Stres powoduje wydzielanie różnych hormonów, które wpływają na funkcjonowania organizmu. Następuje m.in. przyspieszenie oddechu, podwyższenie ciśnienia krwi, zmiany w procesach metabolicznych, a w tym wahania poziomu cukru we krwi. Za zwiększenie stężenia glukozy we krwi, w głównej mierze odpowiada kortyzol – hormon steroidowy, nazywany hormonem stresu. Wystąpienie hiperglikemii zależy jednak od indywidualnej odporności na stres. Nie możemy zupełnie wyeliminować stresu ze swojego życia, natomiast możemy uczyć się, jak nam radzić sobie z trudnymi sytuacjami.

Sprawdzaj stężenie glukozy we krwi.

Badaniem przesiewowym, które jest stosowane w diagnostyce cukrzycy, jest badanie stężenia glukozy we krwi (glikemii). Prawidłowe stężenie glukozy we krwi na czczo wynosi <5,6 mmol/l (100 mg/dl). Jeśli wynik wynosi 5,7–6,9 (100–125 mg/dl), lekarz kieruje na doustny test tolerancji glukozy (OGTT). Jeśli glikemia na czczo wynosi 7,0 mmol/l (126 mg/dl) lub więcej, następuje rozpoznanie cukrzycy.

Prawidłowy dobór produktów jest kluczem do radzenia sobie z cukrzycą i zmniejszania ryzyka zawału serca czy udaru mózgu. Połowę talerza powinny stanowić owoce i warzywa, z przewagą tych drugich. Druga część to pokarmy będące źródłem białka oraz produkty zbożowe pełnoziarniste – wyjaśnia Weronika Pawluch, dietetyk w Szpitalu w Sztumie, Grupa American Heart of Poland.
Dieta cukrzyka powinna składać się z produktów o niskim indeksie glikemicznym, czyli takich, po których spożyciu poziom cukru we krwi wzrasta powoli. Im wyższy wskaźnik Ig, tym szybciej glukoza dostaje się do krwiobiegu i tym ostrzejszy będzie skok jej poziomu. Pod kątem wysokości Ig, wyróżniamy trzy grupy produktów: niski IG (mniej niż 55), średni GI (od 55 do 70), wysoki IG (powyżej 70). Produkty z niższym indeksem glikemicznym, które powinny się znaleźć w diecie cukrzyka to m.in.: rośliny strączkowe ( np. fasola, groch, ciecierzyca), chudy nabiał oraz drób, warzywa: szpinak, ogórki, sałata, rzodkiewka, szparagi, marchewka, kalafior, brokuły, owoce np. jagodowe (truskawki, maliny, jagody itp.), pieczywo oraz makarony pełnoziarniste. Należy pamiętać, aby w ciągu dnia zjeść 5 pełnowartościowych posiłków. Najlepiej, aby spożywać je w równych odstępach, co 3 godziny (nie dłużej niż 5 godzin). Posiłki nie powinny być obfite a każdy z nich ze stałym poziomem węglowodanów- radzi mgr Weronika Pawluch.
W diecie cukrzyka nie może zabraknąć odpowiedniego nawodnienia tj. ok. 1,5-2,5 l dziennie. Z napojów zaleca się picie wody oraz napary z ziół. Picie herbaty – zarówno zielonej, jak i czarnej – również przynosi korzyści dla zdrowia. Pamiętajmy, aby nie słodzić napojów.

W przypadku dań gotowanych należy unikać rozgotowania poszczególnych składników, ponieważ one mają znacznie wyższy indeks glikemiczny. Dodatkowo gotowanie niszczy niektóre witaminy z grupy B oraz C, które są wrażliwymi na ciepło witaminami rozpuszczalnymi w wodzie. Są warzywa, które różnią się kalorycznością oraz poziomem cukru w zależności czy będziemy je spożywać na surowo czy po ugotowaniu np. surowy burak ma IG=30 a po ugotowaniu już IG=65, marchew surowa IG=16, po ugotowaniu IG=50.

Pamiętajmy, aby z diety wyeliminować alkohol. Niemożliwe jest utrzymanie stabilnej wartości glikemii w trakcie spożywania alkoholu z uwagi na to, że w zależności od rodzaju alkoholu, cukier może wzrosnąć. Dobrze dobrane produkty w diecie, dostarczą do organizmu wielu składników odżywczych, wzmocnią odporność, a co za tym idzie poprawią jakość życia i kondycję. Jeśli dołączymy do tego regularny wysiłek fizyczny, wzmocnimy ogólną kondycję zdrowotną i łatwiej utrzymamy odpowiednią wagę- podkreśla dietetyk Weronika Pawluch.
Kto jest narażony na cukrzycę?

Osoby powyżej 45 r.ż., z nadwagą i otyłością, mający chorych na cukrzycę w rodzinie, a także pacjenci z chorobami układu krążenia.

Źródło informacji: Grupa American Heart of Poland

– Zmiany na liście leków refundowanych wprowadzone od początku listopada 2022 r., to kolejny krok w kierunku kompleksowego zabezpieczania nowoczesnego leczenia dla polskich pacjentów onkologicznych – komentuje wejście w życie nowego obwieszczenia refundacyjnego Anna Kupiecka, prezes zarządu Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej. Najnowsze obwieszczenie przyniosło pozytywne zmiany m.in. w leczeniu systemowym raka piersi, raka żołądka i przełyku, raka urotelialnego czy raka jajnika.
Obwieszczenie z dnia 20 października 2022 r. Ministra Zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych na 1 listopada 2022 r. wprowadziło szereg istotnych z punktu widzenia pacjentów zmian zarówno w ramach istniejących programów lekowych, jak i w postaci nowych programów. Jednym z obszarów, w którym udostępnione zostały nowe technologie lekowe jest rak piersi.
 
– Koniec różowego października przyniósł nam bardzo pozytywne informacje dotyczące systemowego leczenia raka piersi. Zmiany te dotyczą m.in. dostępności nowych terapii dla poszczególnych grup pacjentek z HER2-ujemnym rakiem piersi. Szczególną uwagę warto zwrócić też na udostępnienie nowoczesnych technologii lekowych dla potrójnie ujemnego raka piersi w chorobie nawrotowej i zaawansowanej, bowiem jest to podtyp trudny do leczenia, często określany dotychczas mianem białej plamy. Dzięki zabezpieczeniu tej grupy pacjentek, program leczenia raka piersi w Polsce jest już bardzo dobry. Postęp w medycynie jednak nie zwalnia i wciąż zachwyca, dlatego będziemy wypatrywać dalszych zmian. Czekamy na udostępnienie kolejnego koniugatu o spektakularnych wynikach, czyli trastuzumabu derukstekanu u chorych na HER2-dodatniego raka piersi, a także immunoterapii w potrójnie ujemnym raku piersi (atezolizumab, pembrolizumab) oraz terapii olaparybem dla pacjentek z mutacją BRCA1/2. Liczymy, że wkrótce i w tych obszarach polskie pacjentki uzyskają nowe możliwości terapeutyczne, co zapewni naprawdę szeroki dostęp do nowoczesnego leczenia – komentuje Anna Kupiecka.
 
Warto zwrócić również uwagę, że w przypadku udostępnionej terapii sacytuzumabem gowitekanem w potrójnie ujemnym nawrotowym i zaawansowanym raku piersi, źródłem finansowania jest Fundusz Medyczny, gdyż lek znalazł się na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności. Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej była jednym z sygnatariuszy apelu do Ministra Zdrowia o podjęcie działań na rzecz uruchomienia środków pozostających w dyspozycji Funduszu Medycznego na w celu zapewnienia szerszego dostępu do terapii. Wśród organizacji, które zabiegały o uruchomienie środków z Funduszu Medycznego była także Ogólnopolska Federacja Onkologiczna. – Udostępnienie polskim pacjentom terapii w ciągu kilku miesięcy od jej zarejestrowania to scenariusz, jaki chcielibyśmy obserwować jak najczęściej. Mam nadzieję, że wkrótce stanie się to nowym standardem i nadrobimy dystans do czołowych państw europejskich – powiedziała Dorota Korycińska, prezes zarządu OFO.
 
Listopadowa lista refundacyjna zawiera także inne terapie onkologiczne, które są już dostępne dla polskich pacjentów. Mowa o zapewnieniu II linii leczenia w przypadku raka żołądka i przełyku poprzez refundację niwolumabu i ramucyrumabu. Powstał również nowy program lekowy dla chorych z rakiem urotelialnym, w ramach którego pacjenci uzyskają dostęp do awelumabu. Natomiast pacjenci z gruczolakorakiem trzustki z mutacją w genach BRCA1/2 po chemioterapii otrzymali dostęp do leczenia podtrzymującego olaparybem.
 
Kolejne zmiany objęły leczenie raka jajnika w zakresie terapii inhibitorami PARP. Pierwsza z nich to zapewnienie dostępu do leczenia olaparybem w skojarzeniu z bewacyzumabem dla pacjentek z nowo zdiagnozowanym zawansowanym, rakiem jajnika (stopień zaawansowania FIGO IV lub III) z obecnością mutacji w genach BRCA1/2 lub potwierdzonym niedoborem homologicznej rekombinacji (HRD) bez względu na obecność choroby resztkowej. Dzięki postępom w leczeniu dzisiaj już wiemy, że inhibitory PARP, które stosowane są z największym powodzeniem u pacjentek z mutacją w genach BRCA1/2 są też skuteczne u szerszej grupy –  u pacjentek z HRD. By można było w pełni wykorzystać potencjał dostępnego leczenia, potrzebny jest jednak kolejny krok w postaci refundacji diagnostyki HRD. Jednocześnie rozszerzono możliwości zastosowania niraparibu u chorych z rakiem jajnika bez choroby resztkowej. Może być on stosowany niezależnie od obecności mutacji w genach BRCA1/BRCA2 oraz niezależnie od potwierdzenia niedoboru homologicznej rekombinacji (HRD). Dzięki tym zmianom pacjentki ze stopniem zaawansowania FIGO III po zabiegu chirurgicznym z kompletną cytoredukcją, które nie miały dotychczas dostępu do nowoczesnego leczenia otrzymają możliwość stosowania terapii podtrzymującej.

Każda zmiana refundacyjna, która rozszerza dostęp do terapii czy zapewnia leczenie nowym grupom chorych, to z perspektywy pacjentów, społeczeństwa, ale także gospodarki, inwestycja w najcenniejsze dobro – w ludzi. Nowoczesne terapie onkologiczne umożliwiają wielu pacjentom w różnych stadiach choroby kontrolować jej przebieg, a często także powrócić do życia społecznego czy zawodowego, co ma szczególne znaczenie zwłaszcza w tych trudnych czasach. – komentuje Anna Kupiecka.

Jak podkreśla prezes Fundacji OnkoCafe, zmiany, jakie zaszły na przestrzeni ostatnich miesięcy i lat zarówno w leczeniu, jak i dostępności do terapii pozwalają patrzeć na choroby onkologiczne z zupełnie innej perspektywy niż jeszcze kilka lat temu. To jednak nie oznacza, że temat potrzeb zdrowotnych poszczególnych grup chorych został wyczerpany. – Pacjenci wciąż jeszcze czekają na objęcie finansowaniem technologii stosowanych w leczeniu raka płuca, raka trzonu macicy, czy też raka gruczołu krokowego. W obszarze hematoonkologii, np. w przewlekłej białaczce limfocytowej niezbędne jest umożliwienie korzystania z inhibitorów BTK (akalabrutynib, ibrutynib) u chorych wysokiego ryzyka już od 1. linii leczenia oraz w całej grupie pacjentów opornych i nawrotowych. Od wielu lat na dostęp do skutecznego i bezpiecznego leczenia czekają chorzy z chłoniakiem z komórek płaszcza. Na leczenie daratumabem lub rozszerzenie tego leczenia w skutecznych i powszechnie stosowanych schematach w 1. lub 2. linii leczenia oczekują pacjenci ze szpiczakiem plazmocytowym. Mam nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia odpowie na te potrzeby i będziemy kontynuowali trend rozszerzania dostępnych opcji terapeutycznych, zapewniając polskim pacjentom jak najlepsze warunki leczenia w kraju – podsumowuje Anna Kupiecka.

źrodło: Onkocafe

– Zmiany na liście leków refundowanych wprowadzone od początku listopada 2022 r., to kolejny krok w kierunku kompleksowego zabezpieczania nowoczesnego leczenia dla polskich pacjentów onkologicznych – komentuje wejście w życie nowego obwieszczenia refundacyjnego Anna Kupiecka, prezes zarządu Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej. Najnowsze obwieszczenie przyniosło pozytywne zmiany m.in. w leczeniu systemowym raka piersi, raka żołądka i przełyku, raka urotelialnego czy raka jajnika.
Obwieszczenie z dnia 20 października 2022 r. Ministra Zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych na 1 listopada 2022 r. wprowadziło szereg istotnych z punktu widzenia pacjentów zmian zarówno w ramach istniejących programów lekowych, jak i w postaci nowych programów. Jednym z obszarów, w którym udostępnione zostały nowe technologie lekowe jest rak piersi.
 
– Koniec różowego października przyniósł nam bardzo pozytywne informacje dotyczące systemowego leczenia raka piersi. Zmiany te dotyczą m.in. dostępności nowych terapii dla poszczególnych grup pacjentek z HER2-ujemnym rakiem piersi. Szczególną uwagę warto zwrócić też na udostępnienie nowoczesnych technologii lekowych dla potrójnie ujemnego raka piersi w chorobie nawrotowej i zaawansowanej, bowiem jest to podtyp trudny do leczenia, często określany dotychczas mianem białej plamy. Dzięki zabezpieczeniu tej grupy pacjentek, program leczenia raka piersi w Polsce jest już bardzo dobry. Postęp w medycynie jednak nie zwalnia i wciąż zachwyca, dlatego będziemy wypatrywać dalszych zmian. Czekamy na udostępnienie kolejnego koniugatu o spektakularnych wynikach, czyli trastuzumabu derukstekanu u chorych na HER2-dodatniego raka piersi, a także immunoterapii w potrójnie ujemnym raku piersi (atezolizumab, pembrolizumab) oraz terapii olaparybem dla pacjentek z mutacją BRCA1/2. Liczymy, że wkrótce i w tych obszarach polskie pacjentki uzyskają nowe możliwości terapeutyczne, co zapewni naprawdę szeroki dostęp do nowoczesnego leczenia – komentuje Anna Kupiecka.
 
Warto zwrócić również uwagę, że w przypadku udostępnionej terapii sacytuzumabem gowitekanem w potrójnie ujemnym nawrotowym i zaawansowanym raku piersi, źródłem finansowania jest Fundusz Medyczny, gdyż lek znalazł się na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności. Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej była jednym z sygnatariuszy apelu do Ministra Zdrowia o podjęcie działań na rzecz uruchomienia środków pozostających w dyspozycji Funduszu Medycznego na w celu zapewnienia szerszego dostępu do terapii. Wśród organizacji, które zabiegały o uruchomienie środków z Funduszu Medycznego była także Ogólnopolska Federacja Onkologiczna. – Udostępnienie polskim pacjentom terapii w ciągu kilku miesięcy od jej zarejestrowania to scenariusz, jaki chcielibyśmy obserwować jak najczęściej. Mam nadzieję, że wkrótce stanie się to nowym standardem i nadrobimy dystans do czołowych państw europejskich – powiedziała Dorota Korycińska, prezes zarządu OFO.
 
Listopadowa lista refundacyjna zawiera także inne terapie onkologiczne, które są już dostępne dla polskich pacjentów. Mowa o zapewnieniu II linii leczenia w przypadku raka żołądka i przełyku poprzez refundację niwolumabu i ramucyrumabu. Powstał również nowy program lekowy dla chorych z rakiem urotelialnym, w ramach którego pacjenci uzyskają dostęp do awelumabu. Natomiast pacjenci z gruczolakorakiem trzustki z mutacją w genach BRCA1/2 po chemioterapii otrzymali dostęp do leczenia podtrzymującego olaparybem.
 
Kolejne zmiany objęły leczenie raka jajnika w zakresie terapii inhibitorami PARP. Pierwsza z nich to zapewnienie dostępu do leczenia olaparybem w skojarzeniu z bewacyzumabem dla pacjentek z nowo zdiagnozowanym zawansowanym, rakiem jajnika (stopień zaawansowania FIGO IV lub III) z obecnością mutacji w genach BRCA1/2 lub potwierdzonym niedoborem homologicznej rekombinacji (HRD) bez względu na obecność choroby resztkowej. Dzięki postępom w leczeniu dzisiaj już wiemy, że inhibitory PARP, które stosowane są z największym powodzeniem u pacjentek z mutacją w genach BRCA1/2 są też skuteczne u szerszej grupy –  u pacjentek z HRD. By można było w pełni wykorzystać potencjał dostępnego leczenia, potrzebny jest jednak kolejny krok w postaci refundacji diagnostyki HRD. Jednocześnie rozszerzono możliwości zastosowania niraparibu u chorych z rakiem jajnika bez choroby resztkowej. Może być on stosowany niezależnie od obecności mutacji w genach BRCA1/BRCA2 oraz niezależnie od potwierdzenia niedoboru homologicznej rekombinacji (HRD). Dzięki tym zmianom pacjentki ze stopniem zaawansowania FIGO III po zabiegu chirurgicznym z kompletną cytoredukcją, które nie miały dotychczas dostępu do nowoczesnego leczenia otrzymają możliwość stosowania terapii podtrzymującej.

Każda zmiana refundacyjna, która rozszerza dostęp do terapii czy zapewnia leczenie nowym grupom chorych, to z perspektywy pacjentów, społeczeństwa, ale także gospodarki, inwestycja w najcenniejsze dobro – w ludzi. Nowoczesne terapie onkologiczne umożliwiają wielu pacjentom w różnych stadiach choroby kontrolować jej przebieg, a często także powrócić do życia społecznego czy zawodowego, co ma szczególne znaczenie zwłaszcza w tych trudnych czasach. – komentuje Anna Kupiecka.

Jak podkreśla prezes Fundacji OnkoCafe, zmiany, jakie zaszły na przestrzeni ostatnich miesięcy i lat zarówno w leczeniu, jak i dostępności do terapii pozwalają patrzeć na choroby onkologiczne z zupełnie innej perspektywy niż jeszcze kilka lat temu. To jednak nie oznacza, że temat potrzeb zdrowotnych poszczególnych grup chorych został wyczerpany. – Pacjenci wciąż jeszcze czekają na objęcie finansowaniem technologii stosowanych w leczeniu raka płuca, raka trzonu macicy, czy też raka gruczołu krokowego. W obszarze hematoonkologii, np. w przewlekłej białaczce limfocytowej niezbędne jest umożliwienie korzystania z inhibitorów BTK (akalabrutynib, ibrutynib) u chorych wysokiego ryzyka już od 1. linii leczenia oraz w całej grupie pacjentów opornych i nawrotowych. Od wielu lat na dostęp do skutecznego i bezpiecznego leczenia czekają chorzy z chłoniakiem z komórek płaszcza. Na leczenie daratumabem lub rozszerzenie tego leczenia w skutecznych i powszechnie stosowanych schematach w 1. lub 2. linii leczenia oczekują pacjenci ze szpiczakiem plazmocytowym. Mam nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia odpowie na te potrzeby i będziemy kontynuowali trend rozszerzania dostępnych opcji terapeutycznych, zapewniając polskim pacjentom jak najlepsze warunki leczenia w kraju – podsumowuje Anna Kupiecka.

źrodło: Onkocafe