Medicalpress
Terapia limfocytami T, czyli CAR-T, to prawdziwy przełom w leczeniu nowotworów. Układ odpornościowy chorego „uczony” jest rozpoznawania i niszczenia komórek nowotworowych konkretnego pacjenta. Taki sposób działania otwiera nowe możliwości w medycynie, a eksperci przewidują, że jej zastosowanie będzie coraz szersze, dlatego warto wiedzieć o niej jak najwięcej. W odpowiedzi na tę potrzebę Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej rusza z nową kampanią edukacyjną „Świadome decyzje – skuteczne leczenie. Bez Ciebie się nie uda!”, w ramach której będzie można dowiedzieć się, czym jest CAR-T, jaki jest jej mechanizm działania, kto może być nią leczony, a także poruszy wiele innych kwestii ważnych z punktu widzenia pacjenta.
Jak działa CAR-T?
Terapia CAR-T wykorzystuje potencjał układu odpornościowego pacjenta do walki z nowotworem. Inaczej niż w tradycyjnych metodach terapeutycznych, gdzie podaje się pacjentom gotowy lek i obserwuje reakcję organizmu, tutaj „lek” tworzy się indywidualnie dla każdego z nich. Jak to działa? W pierwszej kolejności z krwi chorego pobierane są komórki odpornościowe, zwane limfocytami T, a następnie w laboratorium „przeprogramowuj” się je tak, aby potrafiły rozpoznać i niszczyć bardzo konkretne, zmienione nowotworowo komórki pacjenta. Zmodyfikowane genetycznie limfocyty T przeszczepia się ponownie do krwioobiegu, gdzie szukają i zwalczają nowotwór.

Pierwsza terapia CAR-T została w Polsce zrefundowana w 2021 roku, dla dzieci i młodych dorosłych chorujących na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Od tamtego czasu dostęp do niej rozszerzył się o kolejne wskazania terapeutyczne. Aktualnie jest dostępna również dla chorujących na chłoniaka rozlanego z dużych komórek B (DLBCL) lub chłoniaka z komórek B o wysokim stopniu złośliwości (HGBCL) lub stransformowanego w DLBCL chłoniaka grudkowego (TFL) – w 2., 3. lub kolejnych liniach leczenia, a także chorujących na pierwotnego chłoniaka śródpiersia z dużych komórek B (PMBCL) – w 3. lub kolejnych liniach leczenia.

Widzimy, w jak szybkim tempie rozwija się CAR-T. Jeszcze nie tak dawno temu dostęp do leczenia otrzymali pacjenci chorujący na niektóre rodzaje chłoniaka, którzy kwalifikowali się do przeszczepu komórek krwiotwórczych. Teraz czekamy już na dostęp do terapii, która nie tylko mogłaby być stosowana na wcześniejszych niż do tej pory liniach leczenia, ale też mogliby z niej skorzystać pacjenci, którzy do przeszczepu się nie kwalifikują.  Byłaby to ogromna zmiana, jeszcze bardziej poszerzająca grupę chorych, mogących skorzystać z tej innowacyjnej metody leczenia. Im natomiast leczenie jest częściej stosowane, tym większa potrzeba szerzenia wiedzy w jego zakresie. Od lat edukujemy pacjentów, aby byli partnerami w rozmowie z lekarzem. Terapia limfocytami T jest na tyle młoda, że wielu chorych  prawdopodobnie o niej nawet nie słyszało. Stąd zrodził się pomysł kampanii, w której wytłumaczymy dokładnie wszystkie kwestie związane z działaniem i możliwościami terapeutycznymi tej opcji leczeniamówi Anna Kupiecka, założycielka, fundatorka i prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej.

Warto wiedzieć więcej
Celem inicjatywy Fundacji OnkoCafe jest dostarczenie niezbędnej wiedzy w prosty do przyswojenia sposób, który będzie dostępny dla każdego. Dlatego też głównym filarem kampanii „Świadome decyzje – skuteczne leczenie. Bez Ciebie się nie uda!” będzie cykl postów budujących świadomość, które powstały we współpracy z ekspertami z zakresu hematoonkologii. Materiały będą pojawiały się co tydzień od 17 marca 2025 r. na profilu Facebook Fundacji: https://www.facebook.com/OnkoCafe. Tematyka będzie koncentrować się na kluczowych zagadnieniach związanych z terapią limfocytami T, w tym narozpoznawaniu objawów nowotworów, określeniu grup pacjentów kwalifikujących się do terapii oraz dostępności tej metody leczenia w polskich ośrodkach medycznych.

– Terapia CAR-T wiąże się z bardzo konkretną procedurą jej przeprowadzenia. Z tego względu nie wszystkie ośrodki są w stanie zaproponować pacjentowi takie leczenie. Dobra informacja jest natomiast taka, że liczba akredytowanych ośrodków również systematycznie się powiększa, a pacjenci z mniejszych oddziałów mogą być do nich kierowani. Eksperci podkreślają również, że kolejne, najnowsze terapie CAR-T są coraz bezpieczniejsze i wiążą się z mniejszą liczbą poważnych działań niepożądanych wymagających hospitalizacji. Jak więc widać, CAR-T rozwija się niezwykle dynamicznie i my, jako pacjenci lub przyszli pacjenci, nie możemy pozostać w tyle z wiedzą. Działa to po prostu na naszą niekorzyść. Zachęcam zatem do aktywnego udziału w kampanii i śledzenia profilu Facebook Fundacji OnkoCafedodaje Anna Kupiecka.
 
FUNDACJA ONKOCAFE – RAZEM LEPIEJ powstała w 2014 roku z inicjatywy Anny Kupieckiej. W 2010 roku Anna Kupiecka zachorowała na nowotwór piersi, a w 2012 na Facebooku założyła grupę pod nazwą „Fakraczki”, w której kobiety dotknięte chorobą nowotworową dzielą się swoimi doświadczeniami zdobytymi w procesie leczenia. Wtedy też zaczęła organizować pierwsze spotkania dla Pacjentów – wsparcie, jakie dawali dają sobie wzajemnie, ostatecznie stało się inspiracją dla powołania organizacji. Dzięki temu, że fundacja jest naturalną kontynuacją nieformalnej grupy wsparcia, od początku jesteśmy bardzo blisko pacjentów i możemy skutecznie odpowiadać na ich potrzeby. https://onkocafe.pl/
źródło: Onkocafe
Spółka PolTREG jest w trakcie intensywnych prac przygotowawczych i w perspektywie kilku miesięcy planuje rozpocząć cztery badania kliniczne w leczeniu cukrzycy typu 1 i stwardnienia rozsianego, stanowiące kluczowe etapy w rozwoju flagowych terapii spółki. Dotychczas zgromadzony przez PolTREG na etapie badań przedklinicznych i klinicznych mocny pakiet danych oraz fakt, że terapia TREG jest już stosowana eksperymentalnie w ramach wyjątku szpitalnego, potwierdzają ogromny potencjał tej metody.
Spółka, która powstała jako spin-off Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, jest pierwszą na świecie, która wykorzystała limfocyty T regulatorowe w leczeniu człowieka.

 Limfocyty T regulatorowe to bardzo mała populacja limfocytów w naszym układzie odpornościowym, które pełnią rolę kontrolera. Stosując analogię z armią, moglibyśmy powiedzieć, że to jest rodzaj żandarmerii czy policji, która pilnuje, żeby nasza armia walczyła z przeciwnikiem, z bakteriami, chroniła nas przed atakującymi nas patogenami, a nie niszczyła naszych własnych tkanek. Dzięki temu, że posiadamy w naszym układzie odpornościowym komórki regulatorowe, u większości z nas nie dochodzi do rozwoju chorób autoimmunologicznych. Niestety również z drugiej strony, kiedy tych komórek brakuje, to takie choroby się rozwijają – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje prof. dr hab. n. med. Piotr Trzonkowski, prezes zarządu, współzałożyciel i akcjonariusz PolTREG SA.

Naukowcy z Gdańska od blisko 20 lat badają i wykorzystują komórki T regulatorowe do leczenia pacjentów.
– Potrafimy wyizolować te komórki z krwi i namnożyć do bardzo dużych ilości, których używamy do leczenia pacjentów. W tej chwili nasze badania skupiają się na trzech chorobach. Zaczęliśmy od choroby, która się nazywa przeszczep przeciw gospodarzowi po przeszczepie szpiku. Potem w dużej mierze skupiliśmy się przede wszystkim na leczeniu cukrzycy typu I u dzieci i leczeniu stwardnienia rozsianego. Jesteśmy już w fazie badań klinicznych – informuje prof. Piotr Trzonkowski. – Byliśmy pierwsi na świecie, którzy te komórki wykorzystali w leczeniu człowieka. Jeśli chodzi o zaawansowanie badań klinicznych, jesteśmy najdalej, jeśli chodzi o i badania uniwersyteckie, i badania komercyjne na świecie.

Najbardziej zaawansowane badania dotyczą leczenia cukrzycy typu 1. W maju br. spółka otrzymała od Europejskiej Agencji Leków (EMA) potwierdzenie sposobu produkcji preparatu limfocytów T regulatorowych dla pacjentów z tą chorobą. To pozwoliło na rozpoczęcie planowania kolejnego etapu badań klinicznych, które będą miały charakter wieloośrodkowy. Oznacza to, że pacjenci uczestniczący w badaniach nie będą musieli podróżować do siedziby spółki do Gdańska, dzięki czemu terapia będzie mogła dotrzeć do większego grona. Plan badań klinicznych został zaakceptowany przez Komitet Pediatryczny EMA.

– Obserwujemy w Polsce i na świecie znamienny wzrost zachorowań na cukrzycę typu 1. Podstawową metodą w leczeniu tej choroby jest obecnie standardowa terapia insuliną (peny, pompa), plus leczenie dietetyczne i odpowiednio dopasowany do pacjenta wysiłek fizyczny – mówi prof. zw. dr hab. n. med. Artur Bossowski, kierownik Kliniki Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii z Pododziałem Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Terapia komórkami T regulatorowymi w leczeniu cukrzycy typu 1 skutkuje przede wszystkim tym, że hamuje proces uszkodzenia wysp B trzustkowych oraz zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę dobową. Uważam, że terapia, którą rozwija PolTREG, jest bardzo przyszłościowa i powinniśmy podejmować takie wyzwania, ponieważ rozwój medycyny jest w tej chwili tak dynamiczny, że musimy zwracać uwagę na nowe możliwości leczenia lub nowe sposoby zapobiegania wystąpieniu chorób cywilizacyjnych, którą jest m.in. cukrzyca typu 1. 

– Dziś paradoks tkwi w tym, że jesteśmy w stanie bardzo wcześnie zdiagnozować dzieci z cukrzycą typu 1, nawet jeszcze przed pierwszymi objawami, ale nie jesteśmy w stanie zaoferować tym dzieciom właściwie niczego poza czekaniem na pierwsze objawy i poza tym, że będą tej insuliny potrzebowały. Nasza terapia jest taką nadzieją, że jeżeli zastosujemy ją wcześnie, to być może te dzieci, mimo że będą chore, nigdy tej insuliny nie będą potrzebowały albo będą potrzebowały jej bardzo mało. Być może będzie to pierwszy lek, który zostanie zarejestrowany w Europie jako lek, który będzie zatrzymywał chorobę, a nie tylko leczył jej skutki, tak jak w przypadku insuliny – wyjaśnia prezes zarządu w PolTREG.

– Od niedawna prowadzimy również badania przesiewowe u dzieci we współpracy z FIRS Lab w Cardiff, UK, u których występuje ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1 wynikające z tego, że chorują na cukrzycę członkowie ich rodzin. Jeżeli pacjent zostanie stosunkowo wcześniej zdiagnozowany, że ma potencjalne ryzyko rozwoju cukrzycy, zastosujemy jednocześnie odpowiednią dietę z niskim indeksem glikemicznym i dopasowaną aktywność fizyczną, która będzie wpływała na odporność pacjenta, a z drugiej strony podejmiemy się terapii komórkami T regulatorowymi, to daje to nowe możliwości i może uchronić przed cukrzycą lub zahamować jej rozwój – mówi prof. Artur Bossowski.

Spółka PolTREG planuje w pierwszej kolejności rozpocząć badania kliniczne fazy I/II polegające na identyfikacji i leczeniu w okresie przedobjawowym osób obarczonych ryzykiem zachorowania na cukrzycę typu 1, a następnie dwa badania kliniczne fazy I/IIa w leczeniu stwardnienia rozsianego (w odmianach PPMS i RRMS). Na przyszły rok planowane jest także rozpoczęcie badania klinicznego fazy II/III w leczeniu pacjentów ze świeżo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1.

– Oprócz badań klinicznych już dzisiaj oferujemy tzw. wczesny dostęp. Pacjent może uzyskać to leczenie w ramach tzw. wyjątku szpitalnego w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku, natomiast jest to taki bajpas – w związku z tym, że mamy bardzo duże zainteresowanie, nie wszystkich pacjentów jesteśmy w stanie włączyć do badań klinicznych, i wtedy właśnie oferujemy ten wyjątek szpitalny – mówi prof. Piotr Trzonkowski.

Właściwą podaż preparatów do leczenia pacjentów zrekrutowanych do badań ma zapewnić centrum badawczo-rozwojowe, które zostanie otwarte w przyszłym roku. Dzięki niemu PolTREG będzie w stanie dziesięciokrotnie zwiększyć produkcję i zapewnić do 40 preparatów miesięcznie. W centrum rozwijane będą również komórki TREG modyfikowane genetycznie i wzbogacone o receptor typu CAR. Docelowo miałyby one zastąpić stosowane dziś komórki, bo będą znacznie bardziej efektywne.

Drugi zaawansowany obszar badań gdańskiej spółki dotyczy leczenia stwardnienia rozsianego. Badania nad tym zastosowaniem PolTREG prowadzi od 2014 roku, obecnie zakończone zostały badania I fazy, a w przyszłym roku rozpoczną się kilkuośrodkowe badania II fazy. W maju br. Gdański Uniwersytet Medyczny uzyskał w Polsce patent na zastosowanie limfocytów T regulatorowych jako leku w leczeniu SM, z którego PolTREG korzysta na zasadzie licencji wyłącznej.

– Leczenie, które oferujemy naszymi komórkami w tej chorobie, to terapia modyfikująca. Ona w bardzo subtelny sposób wyhamowuje tylko niepożądane reakcje autoimmunologiczne, nie wpływając na naszą odporność. Jesteśmy bardzo dobrej myśli, że będzie to nowa generacja leków, które, po pierwsze, będą leczyły, a po drugie, nie będą wywoływały dużych efektów ubocznych u naszych pacjentów – przewiduje prezes PolTREG.

 W obrębie zainteresowania spółki jest zarówno częstsza postać rzutowa choroby, jak również postać pierwotnie postępująca. W przypadku postaci rzutowej konkurencja pomiędzy stosowanymi lekami jest obecnie bardzo duża, wszystkie one jednak działają na zasadzie niespecyficznego hamowania odporności. Terapia TREG, zwiększając ilość limfocytów regulatorowych, działa bardziej specyficznie oraz ma szanse wywoływać mniej działań ubocznych. W postaci pierwotnie postępującej wykorzystuje się obecnie właściwie jedną opcję terapeutyczną o bardzo ograniczonej skuteczności, stąd mam nadzieję, że terapia TREG będzie kolejną – skuteczniejszą i bardziej bezpieczną – mówi dr hab. n. med. Kamil Chwojnicki, neurolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak podkreśla prof. Piotr Trzonkowski, komórki TREG mogłyby być stosowane również w innych chorobach o podłożu autoimmunologicznym. Ich katalog liczy obecnie około 80 pozycji. Barierą, która opóźnia badania nad takimi terapiami, są kwestie związane z finansowaniem kosztownego procesu wprowadzania i rejestracji nowych terapii w poszczególnych chorobach.

 W ciągu ostatniego roku pojawiły się np. bardzo ciekawe badania w łysieniu plackowatym. To choroba, na którą nie ma leczenia, a wiadomo, że stoi za nią brak komórek regulatorowych. Wydawałoby się, że to bardzo odległa choroba od układu odpornościowego, ale tak naprawdę bardzo mocno z tym układem związana – mówi naukowiec. – My skupiamy się tylko na chorobach autoimmunologicznych, natomiast nasze komórki regulatorowe na świecie są również stosowane w leczeniu odrzucania przeszczepów. Zaczynają być stosowane również przy ciężkiej astmie czy dystrofiach mięśniowych.

Światowe prace nad terapiami komórkami TREG są na razie na początkowym etapie rozwoju, ale to oznacza ogromny potencjał i dynamiczny wzrost w kolejnych latach. Według analityków InsightAce Analytic światowy rynek tego typu terapii do 2030 roku wypracuje przychody przekraczające kwotę 1,13 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu wyniesie niemal 53 proc.

źródło: newseria

Spółka PolTREG jest w trakcie intensywnych prac przygotowawczych i w perspektywie kilku miesięcy planuje rozpocząć cztery badania kliniczne w leczeniu cukrzycy typu 1 i stwardnienia rozsianego, stanowiące kluczowe etapy w rozwoju flagowych terapii spółki. Dotychczas zgromadzony przez PolTREG na etapie badań przedklinicznych i klinicznych mocny pakiet danych oraz fakt, że terapia TREG jest już stosowana eksperymentalnie w ramach wyjątku szpitalnego, potwierdzają ogromny potencjał tej metody.
Spółka, która powstała jako spin-off Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, jest pierwszą na świecie, która wykorzystała limfocyty T regulatorowe w leczeniu człowieka.

 Limfocyty T regulatorowe to bardzo mała populacja limfocytów w naszym układzie odpornościowym, które pełnią rolę kontrolera. Stosując analogię z armią, moglibyśmy powiedzieć, że to jest rodzaj żandarmerii czy policji, która pilnuje, żeby nasza armia walczyła z przeciwnikiem, z bakteriami, chroniła nas przed atakującymi nas patogenami, a nie niszczyła naszych własnych tkanek. Dzięki temu, że posiadamy w naszym układzie odpornościowym komórki regulatorowe, u większości z nas nie dochodzi do rozwoju chorób autoimmunologicznych. Niestety również z drugiej strony, kiedy tych komórek brakuje, to takie choroby się rozwijają – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje prof. dr hab. n. med. Piotr Trzonkowski, prezes zarządu, współzałożyciel i akcjonariusz PolTREG SA.

Naukowcy z Gdańska od blisko 20 lat badają i wykorzystują komórki T regulatorowe do leczenia pacjentów.
– Potrafimy wyizolować te komórki z krwi i namnożyć do bardzo dużych ilości, których używamy do leczenia pacjentów. W tej chwili nasze badania skupiają się na trzech chorobach. Zaczęliśmy od choroby, która się nazywa przeszczep przeciw gospodarzowi po przeszczepie szpiku. Potem w dużej mierze skupiliśmy się przede wszystkim na leczeniu cukrzycy typu I u dzieci i leczeniu stwardnienia rozsianego. Jesteśmy już w fazie badań klinicznych – informuje prof. Piotr Trzonkowski. – Byliśmy pierwsi na świecie, którzy te komórki wykorzystali w leczeniu człowieka. Jeśli chodzi o zaawansowanie badań klinicznych, jesteśmy najdalej, jeśli chodzi o i badania uniwersyteckie, i badania komercyjne na świecie.

Najbardziej zaawansowane badania dotyczą leczenia cukrzycy typu 1. W maju br. spółka otrzymała od Europejskiej Agencji Leków (EMA) potwierdzenie sposobu produkcji preparatu limfocytów T regulatorowych dla pacjentów z tą chorobą. To pozwoliło na rozpoczęcie planowania kolejnego etapu badań klinicznych, które będą miały charakter wieloośrodkowy. Oznacza to, że pacjenci uczestniczący w badaniach nie będą musieli podróżować do siedziby spółki do Gdańska, dzięki czemu terapia będzie mogła dotrzeć do większego grona. Plan badań klinicznych został zaakceptowany przez Komitet Pediatryczny EMA.

– Obserwujemy w Polsce i na świecie znamienny wzrost zachorowań na cukrzycę typu 1. Podstawową metodą w leczeniu tej choroby jest obecnie standardowa terapia insuliną (peny, pompa), plus leczenie dietetyczne i odpowiednio dopasowany do pacjenta wysiłek fizyczny – mówi prof. zw. dr hab. n. med. Artur Bossowski, kierownik Kliniki Pediatrii, Endokrynologii, Diabetologii z Pododziałem Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Terapia komórkami T regulatorowymi w leczeniu cukrzycy typu 1 skutkuje przede wszystkim tym, że hamuje proces uszkodzenia wysp B trzustkowych oraz zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę dobową. Uważam, że terapia, którą rozwija PolTREG, jest bardzo przyszłościowa i powinniśmy podejmować takie wyzwania, ponieważ rozwój medycyny jest w tej chwili tak dynamiczny, że musimy zwracać uwagę na nowe możliwości leczenia lub nowe sposoby zapobiegania wystąpieniu chorób cywilizacyjnych, którą jest m.in. cukrzyca typu 1. 

– Dziś paradoks tkwi w tym, że jesteśmy w stanie bardzo wcześnie zdiagnozować dzieci z cukrzycą typu 1, nawet jeszcze przed pierwszymi objawami, ale nie jesteśmy w stanie zaoferować tym dzieciom właściwie niczego poza czekaniem na pierwsze objawy i poza tym, że będą tej insuliny potrzebowały. Nasza terapia jest taką nadzieją, że jeżeli zastosujemy ją wcześnie, to być może te dzieci, mimo że będą chore, nigdy tej insuliny nie będą potrzebowały albo będą potrzebowały jej bardzo mało. Być może będzie to pierwszy lek, który zostanie zarejestrowany w Europie jako lek, który będzie zatrzymywał chorobę, a nie tylko leczył jej skutki, tak jak w przypadku insuliny – wyjaśnia prezes zarządu w PolTREG.

– Od niedawna prowadzimy również badania przesiewowe u dzieci we współpracy z FIRS Lab w Cardiff, UK, u których występuje ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1 wynikające z tego, że chorują na cukrzycę członkowie ich rodzin. Jeżeli pacjent zostanie stosunkowo wcześniej zdiagnozowany, że ma potencjalne ryzyko rozwoju cukrzycy, zastosujemy jednocześnie odpowiednią dietę z niskim indeksem glikemicznym i dopasowaną aktywność fizyczną, która będzie wpływała na odporność pacjenta, a z drugiej strony podejmiemy się terapii komórkami T regulatorowymi, to daje to nowe możliwości i może uchronić przed cukrzycą lub zahamować jej rozwój – mówi prof. Artur Bossowski.

Spółka PolTREG planuje w pierwszej kolejności rozpocząć badania kliniczne fazy I/II polegające na identyfikacji i leczeniu w okresie przedobjawowym osób obarczonych ryzykiem zachorowania na cukrzycę typu 1, a następnie dwa badania kliniczne fazy I/IIa w leczeniu stwardnienia rozsianego (w odmianach PPMS i RRMS). Na przyszły rok planowane jest także rozpoczęcie badania klinicznego fazy II/III w leczeniu pacjentów ze świeżo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1.

– Oprócz badań klinicznych już dzisiaj oferujemy tzw. wczesny dostęp. Pacjent może uzyskać to leczenie w ramach tzw. wyjątku szpitalnego w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku, natomiast jest to taki bajpas – w związku z tym, że mamy bardzo duże zainteresowanie, nie wszystkich pacjentów jesteśmy w stanie włączyć do badań klinicznych, i wtedy właśnie oferujemy ten wyjątek szpitalny – mówi prof. Piotr Trzonkowski.

Właściwą podaż preparatów do leczenia pacjentów zrekrutowanych do badań ma zapewnić centrum badawczo-rozwojowe, które zostanie otwarte w przyszłym roku. Dzięki niemu PolTREG będzie w stanie dziesięciokrotnie zwiększyć produkcję i zapewnić do 40 preparatów miesięcznie. W centrum rozwijane będą również komórki TREG modyfikowane genetycznie i wzbogacone o receptor typu CAR. Docelowo miałyby one zastąpić stosowane dziś komórki, bo będą znacznie bardziej efektywne.

Drugi zaawansowany obszar badań gdańskiej spółki dotyczy leczenia stwardnienia rozsianego. Badania nad tym zastosowaniem PolTREG prowadzi od 2014 roku, obecnie zakończone zostały badania I fazy, a w przyszłym roku rozpoczną się kilkuośrodkowe badania II fazy. W maju br. Gdański Uniwersytet Medyczny uzyskał w Polsce patent na zastosowanie limfocytów T regulatorowych jako leku w leczeniu SM, z którego PolTREG korzysta na zasadzie licencji wyłącznej.

– Leczenie, które oferujemy naszymi komórkami w tej chorobie, to terapia modyfikująca. Ona w bardzo subtelny sposób wyhamowuje tylko niepożądane reakcje autoimmunologiczne, nie wpływając na naszą odporność. Jesteśmy bardzo dobrej myśli, że będzie to nowa generacja leków, które, po pierwsze, będą leczyły, a po drugie, nie będą wywoływały dużych efektów ubocznych u naszych pacjentów – przewiduje prezes PolTREG.

 W obrębie zainteresowania spółki jest zarówno częstsza postać rzutowa choroby, jak również postać pierwotnie postępująca. W przypadku postaci rzutowej konkurencja pomiędzy stosowanymi lekami jest obecnie bardzo duża, wszystkie one jednak działają na zasadzie niespecyficznego hamowania odporności. Terapia TREG, zwiększając ilość limfocytów regulatorowych, działa bardziej specyficznie oraz ma szanse wywoływać mniej działań ubocznych. W postaci pierwotnie postępującej wykorzystuje się obecnie właściwie jedną opcję terapeutyczną o bardzo ograniczonej skuteczności, stąd mam nadzieję, że terapia TREG będzie kolejną – skuteczniejszą i bardziej bezpieczną – mówi dr hab. n. med. Kamil Chwojnicki, neurolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak podkreśla prof. Piotr Trzonkowski, komórki TREG mogłyby być stosowane również w innych chorobach o podłożu autoimmunologicznym. Ich katalog liczy obecnie około 80 pozycji. Barierą, która opóźnia badania nad takimi terapiami, są kwestie związane z finansowaniem kosztownego procesu wprowadzania i rejestracji nowych terapii w poszczególnych chorobach.

 W ciągu ostatniego roku pojawiły się np. bardzo ciekawe badania w łysieniu plackowatym. To choroba, na którą nie ma leczenia, a wiadomo, że stoi za nią brak komórek regulatorowych. Wydawałoby się, że to bardzo odległa choroba od układu odpornościowego, ale tak naprawdę bardzo mocno z tym układem związana – mówi naukowiec. – My skupiamy się tylko na chorobach autoimmunologicznych, natomiast nasze komórki regulatorowe na świecie są również stosowane w leczeniu odrzucania przeszczepów. Zaczynają być stosowane również przy ciężkiej astmie czy dystrofiach mięśniowych.

Światowe prace nad terapiami komórkami TREG są na razie na początkowym etapie rozwoju, ale to oznacza ogromny potencjał i dynamiczny wzrost w kolejnych latach. Według analityków InsightAce Analytic światowy rynek tego typu terapii do 2030 roku wypracuje przychody przekraczające kwotę 1,13 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu wyniesie niemal 53 proc.

źródło: newseria