Medicalpress
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej dołączyło do sygnatariuszy wspierających Apel o włączenie na listę darmowych leków dla seniorów – flozyn (inhibitorów SGLT-2). Ogromne poparcie tej inicjatywy potwierdza potrzebę zmian, o które postulują organizacje pacjentów przy wsparciu towarzystw naukowych.
Zapowiadane obniżenie pułapu wiekowego dla listy darmowych leków dla seniorów do 65 lat oraz objęcie dzieci do lat 18 to wyzwania stojące przed systemem ochrony zdrowia. Polska jest na drugim miejscu pod względem odsetka pacjentów powyżej 65. roku życia, u których występują co najmniej dwie choroby przewlekłe, a co za tym idzie skraca się spodziewana długość życia pacjentów. Dlatego profilaktyka i włączenie odpowiedniego leczenia na wczesnym etapie choroby mogą przynieść realne korzyści dla pacjenta, ale także dla systemu.

„Pacjent senioralny wymaga holistycznego podejścia w leczeniu, to często osoby z cukrzycą, nadciśnieniem, otyłością, którzy są przewlekle chorzy. Dlatego tak ważna jest rola lekarzy rodzinnych, którzy znają swoich pacjentów, ich historię choroby, wiedzą, ile leków przyjmują i na jakie choroby. Według zapowiedzi rządu darmowe leki mają przysługiwać chorym po 65. roku życia. Bardzo nas cieszy ta zmiana z tego względu, że jako lekarze rodzinni wiemy, iż choroba wyłapana na wcześniejszym etapie i odpowiednio leczona przynosi realne korzyść dla naszych pacjentów. Specjaliści chcą stosować skuteczne i bezpieczne leczenie. Flozyny, jak wskazują badania naukowe, mogą realnie wpłynąć na optymalizację leczenia naszych pacjentów” – podkreśla prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej. 

Do tej pory inicjatywę włączenia flozyn do darmowych leków dostępnych dla seniorów poparły Polskie Towarzystwo Diabetologiczne (PTD), Polskie Towarzystwo Kardiologiczne (PTK), Polskie Towarzystwo Nefrologiczne (PTN) oraz Polskie Towarzystwo Chorób Cywilizacyjnych, co świadczy o konieczności nadania priorytetu temu działaniu i potrzebie reformy w leczeniu chorób cywilizacyjnych w Polsce. 

„Nie wystarczy mówić o optymalizacji leczenia nie podejmując działań w celu jej realizacji. Podejście do leczenia w Polsce zmienia się z roku na rok na lepsze – mamy nowoczesne terapie, które z powodzeniem stosowane są u osób z cukrzycą, a jednocześnie chronią serce i nerki. Nie ma ich jednak na liście >>S<< – z darmowym dostępem dla seniora – podkreśla Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. – Codziennie spotykamy się z pacjentami i z naszych rozmów wyłania się potrzeba wsparcia w postaci zakupu czy udostępnienia skutecznego leczenia, na które polski senior nie może sobie pozwolić” – dodaje.

Galopujący problem 

Społeczeństwo się starzeje. Jak szacuje GUS „liczba ludności w wieku 60 lat i więcej w Polsce w roku 2030 ma wzrosnąć do poziomu 10,8 mln, a w 2050 r. wyniesie 13,7 mln. Osoby te będą stanowiły około 40 proc. ogółu ludności Polski [1]”. To ostatni moment, aby zadbać o obecnych i przyszłych seniorów. Oznacza to tworzenie takich rozwiązań, które będą pracowały z korzyścią społeczną teraz i w przyszłości.

Prognozy demograficzne wskazują równocześnie na konieczność zmierzenia się z problemem wielochorobowości. Dostrzegają to także lekarze i decydenci. Opieka nad pacjentem z wielochorobowością rodzi wiele wyzwań, takich jak przestrzeganie zaleceń terapeutycznych, możliwe interakcje między stosowanymi lekami czy też, niemniej ważne, ograniczenia finansowe, często uniemożliwiające wykupienie seniorom proponowanych i skutecznych terapii.

Mając na uwadze powyższe dane, kardiolodzy, nefrolodzy, diabetolodzy oraz lekarze medycyny rodzinnej widzą potrzebę wprowadzenia zmian, aby zminimalizować skutki wielochorobowości u pacjentów w podeszłym wieku. Jednymi z częściej występujących chorób przewlekłych w Polsce są przewlekła choroba nerek (4,5 mln chorych), cukrzyca (3 mln) i niewydolność serca (1,2 mln). Generują one ogromne koszty hospitalizacji, rzędu około 1,7 mld zł rocznie [2] (NS) oraz dializ w wysokości ponad 1,3 mld zł rocznie [3]. Co więcej, choroby te przyczyniają się do zgonów kardiologicznych, które od lat są główną przyczyną śmierci Polaków.

Zszywanie medycyny

Flozyny „zszywają medycynę” i są skutecznymi lekami, które hamują i ograniczają rozwój chorób współistniejących, tj. niewydolności serca, przewlekłej choroby nerek i cukrzycy. Te choroby tworzą „efekt domina”, który jest największym problemem w pokoleniu seniorów. Zdaniem ekspertów podstępna jest przede wszystkim przewlekła choroba nerek, bo przez lata nie daje objawów. Upośledzona funkcja organu „rozsadza” organizm od środka.

„Nasi pacjenci nie umierają na nerki – oni umierają na serce. Współwystępowanie 3 chorób to >>efekt spirali śmierci<<, który powoduje skrócenie życia naszych pacjentów. Edukacja chorych – kontrolowanie ilości przyjmowanych lekarstw, zamiana ich na bardziej optymalne terapie – to odpowiedzialna opieka, która powinna stać się dostępna dla pacjentów szczególnie po 65. roku życia – komentuje prof. Tomasz Hryszko z II Kliniki Nefrologii z Oddziałem Leczenia Nadciśnienia Tętniczego i Pododdziałem Dializoterapii UM w Białymstoku. – Oceną stanu zdrowia seniorów jest nie tylko długość ich życia, ale przede wszystkim jego jakość” – dodaje.

O tę jakość życia apelują organizacje pacjentów: Polskie Stowarzyszenie Diabetyków, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Moje Nerki oraz organizacje skupione w ramach Porozumienia Organizacji Kardiologicznych. Pełna treść apelu dostępna jest na stronie diabetyk.org.pl.

[1] GUS: Polska starzeje się coraz szybciej – EURACTIV.pl

[2] https://ptkardio.pl/wazne/raport_o_niewydolnosci_serca

[3] https://ezdrowie.gov.pl/portal/home/badania-i-dane/zdrowe-dane/raporty/przewlekla-choroba-nerek 

Źródło informacji: FleishmanHillard

Politycy prześcigają się w  kolejnych obietnicach dotyczących programu bezpłatnych leków dla seniorów. Najpierw prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział w połowie maja podczas dwudniowej konwencji programowej partii obniżenie kryterium wiekowego do 65. roku życia. Niedługo potem potwierdzili to w kolejnych wystąpieniach publicznych minister Adam Niedzielski i premier Mateusz Morawiecki, z wypowiedzi którego wynikało, że ustawa ma być przyjęta przez rząd najpóźniej do końca czerwca. Pacjentów niepokoją jednak informacje płynące z KPRM, że ustawy, która ma wprowadzić przedmiotowe zmiany, rząd nie przedyskutował na dwóch kolejnych posiedzeniach Rady Ministrów, choć wcześniej było to zapowiadane.
Obecnie w programie „Leki 75+” jest refundowanych 2 046 leków (stan na 1 maja 2023). Z kolei wszystkie, które znajdują się w systemie refundacyjnym, to nieco ponad 4 100 medykamentów. Plan rządu jest taki, aby pełną listę refundowanych leków udostępnić za darmo seniorom.  Lista darmowych leków dla dzieci ma wyglądać podobnie, oczywiście z preparatami dopasowanymi do tej grupy pacjentów. Oba zestawienia mają być aktualizowane co dwa miesiące, wraz z nowymi wykazami refundacyjnymi.

Takie deklaracje bardzo nas cieszą, ale czekamy na ich realizację. Dla nas najważniejszą sprawą jest jednak to, aby dostęp do leków miały zarówno osoby w wieku 65 + jak i dzieci i młodzież. W kwestie związane z refundacją się nie angażujemy. Wychodzimy natomiast z założenia, że resort dotrzyma obietnicy przede wszystkim, jeśli chodzi o założenia demograficzne – podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
 
Ile i komu?
Według ministra zdrowia rozwiązania legislacyjne mające prowadzić do obniżenia wieku senioralnego w zakresie darmowych leków będą przygotowane jeszcze w czerwcu. Jak twierdzi, grupy wiekowe objęte programem są ujęte w ustawie, stąd też wszelkie zmiany w tym zakresie reguluje Sejm. Dla większości osób żyjących w Polsce wiek senioralny zaczyna się po 60. roku życia. To ogromna grupa społeczna.

Dziś seniorów powyżej 75. roku życia jest w Polsce 2,7 mln. Grupa osób w przedziale wieku 65-75 lat to 7,6 mln, a dzieci i młodzieży do 18. roku 6,7 mln. To oznacza, że grupa beneficjentów darmowych leków to ponad 14 mln. W sumie będzie ich 17 mln. To połowa społeczeństwa – mówi Jarosław Frąckowiak, prezes firmy analitycznej PEX PharmaSequence.

Kluczową rzeczą, nad którą zastanawiają się eksperci i rynek, są koszty. W latach 2016-2023 resort zdrowia na darmowe leki dla seniorów wydał blisko 4,5 mld złotych. Od momentu utworzenia świadczenia, skorzystało z niego blisko 3,8 mln świadczeniobiorców. Podany przez Ministerstwo Zdrowia oczekiwany koszt rozszerzenia programu, został określony na poziomie 1,5 mld zł.

Koszty są niedoszacowane a to przecież kluczowe zagadnienie programu. Liczba beneficjentów, o której mówimy może je wygenerować na bardzo wysokim poziomie. Z drugiej strony stoimy na stanowisku, że należy podjąć wszelkie możliwe działania na rzecz poprawy sytuacji seniorów, zarówno w ujęciu społecznym jak i ekonomicznym, a więc tak oszacować koszty, by nikogo nie pomijać – zaznacza Michał Szewczyk, Dyrektor ds. komunikacji Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
 
Komu zabrać, żeby dać
Jak wynika z raportu przygotowanego przez Federację Przedsiębiorców Polskich – Monitor Finansowania Ochrony Zdrowia, jeśli realizacja rozszerzenia programu bezpłatnych leków o kolejne grupy wiekowe odbędzie się bez dodatkowego źródła finansowania, stanie się to kosztem innych świadczeń dla pacjentów. Wszystko dlatego, że od 1 stycznia 2023 r. koszty realizacji programu bezpłatnych leków ponosi NFZ, który nie otrzymuje już dotacji z budżetu państwa na wydatki z tego tytułu. A to oznacza, że aby sfinansować program bezpłatnych leków trzeba pozyskać pieniądze kosztem realizacji innych celów NFZ. 

– Nie może być tak, że finansowanie programu bezpłatnych leków odbędzie się na przykład kosztem ograniczenia dostępu do innych świadczeń pacjentom, zwłaszcza seniorom. Rządzący chętnie opowiadają w mediach o pomyśle obniżenia granicy wieku osobom uprawnionym do bezpłatnych leków, ale nie idą za tym żadne działania. Projekt miał być dyskutowany na posiedzeniu Rady Ministrów w dniu 9 czerwca. Nie był. Na kolejnym posiedzeniu również. Nie wiemy, co się dzieje, ale budzi w nas to zrozumiały niepokój. Nie chcielibyśmy, by problemy polskich seniorów były jedynie „kiełbasą wyborczą”. Pustych deklaracji mieliśmy aż nadto. Czas na konkrety – podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk.

Z przeprowadzonego przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” badania opinii dotyczącego sytuacji seniorów wynika, że ponad 80 proc. ankietowanych ze względu na konieczność oszczędzania, przynajmniej raz nie wykupiło recepty oraz że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych. Z kolei według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK ze stycznia br. 387 tys. osób w wieku 65+ lat jest zadłużonych na 10,7 mld zł. Media coraz częściej publikują prezentowane przez seniorów paragony z aptek oraz dramatyczne historie osób, których stan zdrowia gwałtownie się pogorszył w wyniku odstawienia leków ze względów ekonomicznych. – Jak widać urzędnicy mają czas, seniorzy niestety nie – kończy Magdalena Osińska-Kurzywilk i apeluje do rządzących o szybkie działania, które przyniosą realną pomoc polskim seniorom.

źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym

W związku z publikacją informacji o planie przyjęcia przez Radę Ministrów projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz zwiększenia dostępu do nieodpłatnych leków refundowanych, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń” EcoSerce” zwróciło się z apelem do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego o rozszerzenie listy leków niewymagających od pacjentów dopłat o flozyny.
Katalog refundowanych produktów leczniczych wydawanych nieodpłatnie osobom powyżej 75. roku życia obejmuje obecnie 2046 leków. Na liście tej nie ma flozyn, które stosowane są m.in. w leczeniu przewlekłej choroby nerek, cukrzycy czy niewydolności serca. W Polsce mamy kolejno ok. 4,5 mln pacjentów z przewlekłą chorobą nerek, 3 mln cukrzyków, zaś 1,2 mln cierpi na niewydolność serca. Co więcej, jak podkreśla Agnieszka Wołczenko, Prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce w piśmie skierowanym do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, w Polsce bardzo często schorzenia te współwystępują ze sobą. Współchorobowość oraz duża liczba pacjentów chorujących przewlekle sprawiają, że schorzenia te stanowią duże obciążenie budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia.

Tylko hospitalizacje z powodu niewydolności serca skutkują rocznymi wydatkami na poziomie 1,7 mld zł, a dializy – 1,3 mld zł rocznie. Choroby te generują też w dużym stopniu koszty pośrednie (przykładowo 4,4 mld zł niewydolność serca) oraz obniżają jakość życia chorych i ich opiekunów.” – czytamy w apelu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce.

Istnieje jednak grupa leków, które mogą być stosowane w leczeniu wszystkich trzech wspomnianych wyżej schorzeń. Chodzi o flozyny. Chociaż znajdują się one na liście leków refundowanych, obecnie polscy pacjenci muszą dopłacić do miesięcznej terapii ok. 50 zł. Przedstawicielka pacjentów w piśmie skierowanym do premiera zwraca uwagę, że dla wielu seniorów może być to koszt poważnie nadwyrężający domowy budżet. Rozwiązaniem ma być wprowadzenie flozyn na listę nieodpłatnych leków refundowanych.

„Mając na uwadze powyższe informacje i dobro pacjentów, a także możliwe korzyści dla systemu opieki zdrowotnej w Polsce, apelujemy o jak najpilniejsze włączenie flozyn na listę bezpłatnych leków dla seniorów. Podjęcie tych działań przyczyni się do ograniczenia kosztów bezpośrednich (zmniejszenie liczby hospitalizacji, dializ, przeszczepów nerek) czy pośrednich w trzech powszechnie występujących jednostkach chorobowych. Dla seniorów będzie to istotna ulga finansowa – z przeprowadzonego przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” badania opinii publicznej jednoznacznie wynika, że wydatki na leki obciążają budżet domowy prawie 95 proc. osób starszych. Badanie wykazało również, że aż 80 proc. seniorów zdarzyło się nie wykupić recept z uwagi na ceny leków.” – zwraca uwagę autorka pisma.

Argumentując zasadność włączenia flozyn do listy darmowych leków dla seniorów, sygnatariuszka apelu wylicza dodatkowe argumenty:
Organizacje pacjentów, a także eksperci reprezentujący środowisko lekarzy wspierających chorujących przewlekle, złożyli w kwietniu br. do Ministra Zdrowia apel o rozszerzenie listy leków 75+ o flozyny, który jak dotąd nie przyniósł oczekiwanego rozwiązania. Apel skierowany do Prezesa Rady Ministrów jest efektem podjęcia inicjatywy rozszerzenia grupy pacjentów uprawnionych do otrzymywania bezpłatnych leków o osoby w wieku 65 i więcej lat.

Zgodnie z deklaracjami premiera, zmiana ma zostać zaprojektowana w ten sposób, by była jak najbardziej korzystna dla obywateli. Zdaniem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce zniesienie dopłat pacjentów do flozyn pozwoli na poprawę losu wielu dziesiątek tysięcy chorych Polaków.

źródło: EcoSerce

Polscy seniorzy oszczędzają na lekach i często nie wykupują recept. Tak wynika z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym”. Dlatego pacjenci i eksperci zjednoczyli siły, by poprzeć starania polityków w dążeniu do poszerzenia dostępu do bezpłatnych leków dla osób poniżej 75. roku życia. Resort zdrowia potwierdził, że resort pracuje nad takim rozwiązaniem. Pacjenci mają nadzieję, że nie będzie z nim czekać aż do wyborów.
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała apel o poszerzenie dostępu do darmowych leków o populację pacjentów 70 PLUS. Pod dokumentem skierowanym do decydentów i parlamentarzystów podpisali się przedstawiciele organizacji pacjenckich i eksperci. Wspólna inicjatywa tak szerokiego grona ma wesprzeć prace nad umożliwieniem korzystania z bezpłatnych leków młodszym seniorom.
 
Seniorzy zadłużają się, by wykupić leki
 
Liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Według GUS tych powyżej 75. r.ż. jest około 3,5 mln, ale tych po 60. r.ż. – już prawie 10 mln. Jak pokazują dane z badania przeprowadzonego przez Fundusz Hipoteczny DOM, w ostatnich miesiącach pogorszyła się sytuacja finansowa 57 proc. emerytów. Co czwarty z nich najwięcej gotówki wydaje na jedzenie, a co piąty (22 proc.) na leki. Z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i Bazy Informacji Kredytowych (BIK) wynika natomiast, że długi osób po 65 r.ż. przekroczyły już 10 mld zł a budżety ponad 60 proc. emerytów najbardziej uszczuplają wydatki na leki.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” zleciła przeprowadzenie ankiety wśród osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi. Wynikało z niej po pierwsze, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki najpierw oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem na lekach, a po drugie – że ponad 82 procentom badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić recept.
 
– To nie są pojedyncze przypadki, to powszechne i bardzo niepokojące zjawisko – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sama wykupując leki naszym podopiecznym słyszę nieraz, jak zastanawiają się, z których ewentualnie mogą zrezygnować. Choć prawda jest taka, że nie powinni z żadnych. Lekarze, z którymi pracujemy też nam zgłaszają, że ich pacjenci coraz częściej przyznają, że nie wykupili leków, bo były za drogie. Granica między 70. a 75 rokiem życia czasami jest złudna, osoby młodsze często przyjmują więcej leków, bo ich stan zdrowia tego wymaga. 13. i 14. emerytura nie załatwia sprawy a demografia nie pozostawia złudzeń – osób starszych będzie przybywać w lawinowym tempie.
 
 
Rozwiązania systemowe jedyną szansą dla seniorów
 
Poszerzenie dostępu do darmowych leków dla osób poniżej 75. r.ż. nie jest pomysłem nowym. Właściwie komunikowały go wszystkie strony sceny politycznej, został między innymi zawarty
w założeniach Polskiego Ładu oraz w propozycjach Senatu RP.
 
Dylematy seniorów dotyczące wykupowania leków najlepiej widać w aptekach – mówi Marian Witkowski, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie. Dlatego jako farmaceuci popieramy apel Koalicji i zachęcamy rządzących do zmian dotyczących populacji upoważnionej do bezpłatnych leków. Jest to o tyle ważne, że udział leków refundowanych w obrocie statystycznej apteki jest stosunkowo niewielki i nadal spada, więc trzeba rozszerzać projekt, aby faktycznie pomógł pacjentom.
 
Obniżenie wieku do progu 70 lat oznaczałoby objęcie programem bezpłatnych terapii dodatkowe 2 mln (liczba osób w przedziale wiekowym 70-74, stan na 31.12.2021, GUS). Wiązałoby się to ze wzrostem wydatków na realizację świadczenia. Jednak, jak podkreślają eksperci, długofalowo zmiany przyniosłyby oszczędności wynikające z poprawy stanu zdrowia, zmniejszenia liczby interwencji medycznych
i hospitalizacji seniorów.
 
W perspektywie najbliższych lat społeczeństwo polskie będzie się systematycznie starzeć – mówi Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. – Dlatego niezbędne są działania, które usprawnią kompleksową opiekę nad seniorem w Polsce. Temat jest na tyle ważny, że powinna się tym zająć Rada Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia.
 
Resort zdrowia prowadzi prace nad poszerzeniem dostępu do darmowych leków
 
Pod apelem Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” podpisało się 30 podmiotów, między innymi Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej.
 
– Namawiam do zmiany narracji z „kosztów leczenia” na „inwestycję w zdrowie”. Jeżeli inwestycja w zdrowie obejmie młodsze kohorty wiekowe, pozostaną one dłużej w lepszym zdrowiu. Takie perspektywiczne myślenie w kontekście najpoważniejszej zmiany demograficznej, jakiej doświadczamy w historii naszego kraju jest jedyną słuszną drogą do budowania dobrostanu zdrowia Polek i Polaków – mówi Marzena Rudnicka z Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.
 
Pełna treść apelu, wraz z listą podmiotów, które go poparły, została przesłana do członków Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” wzięła również udział w jej posiedzeniu.
 
Wysłaliśmy do państwa apel w sprawie poszerzenia dostępu do darmowych leków dla seniorów o młodszą populację – mówiła do posłów Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Wiem, że ministerstwo przychyla się do tych propozycji, bo one były już ujęte w Polskim Ładzie. Chciałabym tylko podkreślić, że dziś sytuacja polskich seniorów jest naprawdę dramatyczna i my to obserwujemy w środowiskach lokalnych. W tej chwili seniorzy wybierają, na co mają przeznaczyć swoje emerytury, owszem w pierwszej kolejności rzeczywiście są to opłaty, drugą żywność, ale zaraz potem leki. Ułatwmy osobom starszym leczenie, postarajmy się o dostęp do darmowych leków dla kolejnych grup, zastanówmy się nad rozwiązaniami systemowymi. Widzimy i doceniamy zaangażowanie rządzących w sprawy seniorów i dlatego tu jesteśmy, by wspólnie pracować dla ich dobra.
 
Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister zdrowia Piotr Bromber, zapytany o prace nad poszerzeniem dostępu do bezpłatnych leków dla seniorów potwierdził, że takie działania są prowadzone i zapowiedział, że wkrótce zostaną zakomunikowane.
 
Wypowiedzi poglądowe są dla nas bardzo ważne, traktujemy je jako głos interesariuszy, osób, które na co dzień mają swoją perspektywę, bardzo dla nas cenną – zaznaczył wiceminister. – Prace nad poszerzeniem dostępu do listy „S” się toczą, są rozważane i trwa dyskusja. Myślę, że w niedalekiej perspektywie czasowej takie informacje zostaną zakomunikowane.
 
Członkowie Koalicji z nadzieją i optymizmem podchodzą do słów przedstawicieli resortu zdrowia, zwłaszcza że rozważenie zmian w programie bezpłatnych leków dla seniorów zapowiedział także minister Adam Niedzielski podczas XVII Forum Organizacji Pacjentów. Jak podkreślił, ministerstwo przygląda się sprawie, analizuje koszty i przygotowane jest na dyskusję, ponieważ spodziewa się, że będzie to jeden z tematów przedwyborczych.
 
Cieszą nas słowa obu ministrów, bo sytuacja wielu seniorów, niekoniecznie po 75. roku życia naprawdę jest dramatyczna – podsumowuje Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Jesteśmy jednak zdania, że nie należy czekać z decyzjami do wyborów. Jedyna rzecz, jakiej seniorzy nie mają, poza pieniędzmi na leki, to czas. A skoro wszystkie środowiska są zgodne co to tego, że takie rozwiązanie jest potrzebne, to może po prostu trzeba usiąść i je wprowadzić.
 
 
Sytuacja polskich seniorów w liczbach

źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym
Polscy seniorzy oszczędzają na lekach i często nie wykupują recept. Tak wynika z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym”. Dlatego pacjenci i eksperci zjednoczyli siły, by poprzeć starania polityków w dążeniu do poszerzenia dostępu do bezpłatnych leków dla osób poniżej 75. roku życia. Resort zdrowia potwierdził, że resort pracuje nad takim rozwiązaniem. Pacjenci mają nadzieję, że nie będzie z nim czekać aż do wyborów.
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała apel o poszerzenie dostępu do darmowych leków o populację pacjentów 70 PLUS. Pod dokumentem skierowanym do decydentów i parlamentarzystów podpisali się przedstawiciele organizacji pacjenckich i eksperci. Wspólna inicjatywa tak szerokiego grona ma wesprzeć prace nad umożliwieniem korzystania z bezpłatnych leków młodszym seniorom.
 
Seniorzy zadłużają się, by wykupić leki
 
Liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Według GUS tych powyżej 75. r.ż. jest około 3,5 mln, ale tych po 60. r.ż. – już prawie 10 mln. Jak pokazują dane z badania przeprowadzonego przez Fundusz Hipoteczny DOM, w ostatnich miesiącach pogorszyła się sytuacja finansowa 57 proc. emerytów. Co czwarty z nich najwięcej gotówki wydaje na jedzenie, a co piąty (22 proc.) na leki. Z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i Bazy Informacji Kredytowych (BIK) wynika natomiast, że długi osób po 65 r.ż. przekroczyły już 10 mld zł a budżety ponad 60 proc. emerytów najbardziej uszczuplają wydatki na leki.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” zleciła przeprowadzenie ankiety wśród osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi. Wynikało z niej po pierwsze, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki najpierw oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem na lekach, a po drugie – że ponad 82 procentom badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić recept.
 
– To nie są pojedyncze przypadki, to powszechne i bardzo niepokojące zjawisko – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sama wykupując leki naszym podopiecznym słyszę nieraz, jak zastanawiają się, z których ewentualnie mogą zrezygnować. Choć prawda jest taka, że nie powinni z żadnych. Lekarze, z którymi pracujemy też nam zgłaszają, że ich pacjenci coraz częściej przyznają, że nie wykupili leków, bo były za drogie. Granica między 70. a 75 rokiem życia czasami jest złudna, osoby młodsze często przyjmują więcej leków, bo ich stan zdrowia tego wymaga. 13. i 14. emerytura nie załatwia sprawy a demografia nie pozostawia złudzeń – osób starszych będzie przybywać w lawinowym tempie.
 
 
Rozwiązania systemowe jedyną szansą dla seniorów
 
Poszerzenie dostępu do darmowych leków dla osób poniżej 75. r.ż. nie jest pomysłem nowym. Właściwie komunikowały go wszystkie strony sceny politycznej, został między innymi zawarty
w założeniach Polskiego Ładu oraz w propozycjach Senatu RP.
 
Dylematy seniorów dotyczące wykupowania leków najlepiej widać w aptekach – mówi Marian Witkowski, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie. Dlatego jako farmaceuci popieramy apel Koalicji i zachęcamy rządzących do zmian dotyczących populacji upoważnionej do bezpłatnych leków. Jest to o tyle ważne, że udział leków refundowanych w obrocie statystycznej apteki jest stosunkowo niewielki i nadal spada, więc trzeba rozszerzać projekt, aby faktycznie pomógł pacjentom.
 
Obniżenie wieku do progu 70 lat oznaczałoby objęcie programem bezpłatnych terapii dodatkowe 2 mln (liczba osób w przedziale wiekowym 70-74, stan na 31.12.2021, GUS). Wiązałoby się to ze wzrostem wydatków na realizację świadczenia. Jednak, jak podkreślają eksperci, długofalowo zmiany przyniosłyby oszczędności wynikające z poprawy stanu zdrowia, zmniejszenia liczby interwencji medycznych
i hospitalizacji seniorów.
 
W perspektywie najbliższych lat społeczeństwo polskie będzie się systematycznie starzeć – mówi Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. – Dlatego niezbędne są działania, które usprawnią kompleksową opiekę nad seniorem w Polsce. Temat jest na tyle ważny, że powinna się tym zająć Rada Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia.
 
Resort zdrowia prowadzi prace nad poszerzeniem dostępu do darmowych leków
 
Pod apelem Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” podpisało się 30 podmiotów, między innymi Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej.
 
– Namawiam do zmiany narracji z „kosztów leczenia” na „inwestycję w zdrowie”. Jeżeli inwestycja w zdrowie obejmie młodsze kohorty wiekowe, pozostaną one dłużej w lepszym zdrowiu. Takie perspektywiczne myślenie w kontekście najpoważniejszej zmiany demograficznej, jakiej doświadczamy w historii naszego kraju jest jedyną słuszną drogą do budowania dobrostanu zdrowia Polek i Polaków – mówi Marzena Rudnicka z Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.
 
Pełna treść apelu, wraz z listą podmiotów, które go poparły, została przesłana do członków Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” wzięła również udział w jej posiedzeniu.
 
Wysłaliśmy do państwa apel w sprawie poszerzenia dostępu do darmowych leków dla seniorów o młodszą populację – mówiła do posłów Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Wiem, że ministerstwo przychyla się do tych propozycji, bo one były już ujęte w Polskim Ładzie. Chciałabym tylko podkreślić, że dziś sytuacja polskich seniorów jest naprawdę dramatyczna i my to obserwujemy w środowiskach lokalnych. W tej chwili seniorzy wybierają, na co mają przeznaczyć swoje emerytury, owszem w pierwszej kolejności rzeczywiście są to opłaty, drugą żywność, ale zaraz potem leki. Ułatwmy osobom starszym leczenie, postarajmy się o dostęp do darmowych leków dla kolejnych grup, zastanówmy się nad rozwiązaniami systemowymi. Widzimy i doceniamy zaangażowanie rządzących w sprawy seniorów i dlatego tu jesteśmy, by wspólnie pracować dla ich dobra.
 
Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister zdrowia Piotr Bromber, zapytany o prace nad poszerzeniem dostępu do bezpłatnych leków dla seniorów potwierdził, że takie działania są prowadzone i zapowiedział, że wkrótce zostaną zakomunikowane.
 
Wypowiedzi poglądowe są dla nas bardzo ważne, traktujemy je jako głos interesariuszy, osób, które na co dzień mają swoją perspektywę, bardzo dla nas cenną – zaznaczył wiceminister. – Prace nad poszerzeniem dostępu do listy „S” się toczą, są rozważane i trwa dyskusja. Myślę, że w niedalekiej perspektywie czasowej takie informacje zostaną zakomunikowane.
 
Członkowie Koalicji z nadzieją i optymizmem podchodzą do słów przedstawicieli resortu zdrowia, zwłaszcza że rozważenie zmian w programie bezpłatnych leków dla seniorów zapowiedział także minister Adam Niedzielski podczas XVII Forum Organizacji Pacjentów. Jak podkreślił, ministerstwo przygląda się sprawie, analizuje koszty i przygotowane jest na dyskusję, ponieważ spodziewa się, że będzie to jeden z tematów przedwyborczych.
 
Cieszą nas słowa obu ministrów, bo sytuacja wielu seniorów, niekoniecznie po 75. roku życia naprawdę jest dramatyczna – podsumowuje Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Jesteśmy jednak zdania, że nie należy czekać z decyzjami do wyborów. Jedyna rzecz, jakiej seniorzy nie mają, poza pieniędzmi na leki, to czas. A skoro wszystkie środowiska są zgodne co to tego, że takie rozwiązanie jest potrzebne, to może po prostu trzeba usiąść i je wprowadzić.
 
 
Sytuacja polskich seniorów w liczbach

źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym