Medicalpress
Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, rozszerzającą program darmowych leków o młodszych seniorów i dzieci do 18. roku życia. To odpowiedź na potrzeby pacjentów. Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” wielokrotnie zwracała uwagę, że osoby starsze coraz częściej rezygnują z kupowania niezbędnych leków, bo ich na to nie stać. Obecnie prawo do bezpłatnych leków z wykazu ministra zdrowia przysługuje osobom powyżej 75. roku życia. Po zmianach z programu skorzystają też dzieci do ukończenia 18. roku życia i seniorzy, którzy ukończyli 65 lat.
Lekarze specjaliści wielokrotnie ostrzegali, że przerwy w leczeniu lub całkowite zaniechanie terapii mogą mieć tragiczne skutki zarówno dla zdrowia pacjentów, jak i dla całego systemu opieki zdrowotnej. Darmowy program lekowy ma szansę odwrócić ten trend. Aby dany lek mógł zostać uwzględniony w wykazie bezpłatnych farmaceutyków musi najpierw znaleźć się na liście leków refundowanych. Konkretny wykaz będzie ogłaszał Minister Zdrowia – oddzielnie dla osób przed ukończeniem 18 roku życia i oddzielnie dla pacjentów po ukończeniu 65 lat. Docelowo na liście bezpłatnych leków dla seniorów (tzw. Lista „S”) ma znaleźć się 3 800 pozycji (obecnie jest ich niecałe 2 100).
 
– Dla większości osób żyjących w Polsce wiek senioralny zaczyna się po 60. roku życia. To ogromna grupa społeczna, która skorzysta na wprowadzonych zmianach. Polacy są od lat społeczeństwem starzejącym się, w którym potrzeby seniorów, ich stan zdrowia i ogólna sytuacja życiowa stają się przedmiotem licznych analiz i badań. Obecnie, gdy rosnące ceny produktów czy usług nie pozostają bez znaczenia również dla seniorów, naturalnym wydaje się wprowadzanie takich przepisów, które istotnie wpłyną na polepszenie się ich dobrostanu, co finalnie udało się osiągnąć zarówno rządowi jak i parlamentarzystom – zaznacza Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
 
Warto zaznaczyć, że w ostatnich kilkunastu miesiącach strona społeczna wielokrotnie podkreślała konieczność wprowadzenia zmian w programie darmowych leków i poszerzenia listy osób uprawnionych do korzystania z Listy „S” o młodszą populację seniorów. Przedstawiciele Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” uczestnicząc regularnie w posiedzeniach gremiów parlamentarnych regularnie podnosili tę kwestię. Pod apelem w tej sprawie skierowanym do rządzących podpisało się ponad 50 organizacji pacjenckich. W efekcie rząd Zjednoczonej Prawicy dostrzegł problem, wprowadzając zmiany w programie. Prezydent Andrzej Duda, podpisując ustawę powiedział: „Wszyscy wiemy, że kiedy przychodzi ten trudny moment, kiedy następuje pogorszenie stanu zdrowia czy utrata zdrowia, koszty terapii, leczenia z reguły są wysokie”.
 
Program czekał na uaktualnienie demograficzne dość długo. Dobrze, że udało się je w rezultacie wdrożyć. Wiele osób po ukończeniu 60. roku życia zakończyło już aktywność zawodową, a wydatki związane z leczeniem poważnie obciążają ich domowy budżet. Podobnie jest w przypadku osób niepełnoletnich, gdzie potrzeby zdrowotne są znaczące i wymagają wsparcia finansowego – podkreśla Michał Szewczyk, Dyrektor ds. komunikacji Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
 
Do tej pory z programu bezpłatnych leków refundowanych skorzystało ok. 4 mln seniorów, po zmianach w ustawie i poszerzeniu grupy uprawnionych będzie aż 16 mln osób. Program nie obejmuje m.in. leków bez recepty, suplementów diety, ziół etc. Nie obejmuje również leków na receptę wydawanych za 100-procentową odpłatnością, czyli preparatów niepodlegających refundacji.
 
źródło: Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”
Politycy prześcigają się w  kolejnych obietnicach dotyczących programu bezpłatnych leków dla seniorów. Najpierw prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział w połowie maja podczas dwudniowej konwencji programowej partii obniżenie kryterium wiekowego do 65. roku życia. Niedługo potem potwierdzili to w kolejnych wystąpieniach publicznych minister Adam Niedzielski i premier Mateusz Morawiecki, z wypowiedzi którego wynikało, że ustawa ma być przyjęta przez rząd najpóźniej do końca czerwca. Pacjentów niepokoją jednak informacje płynące z KPRM, że ustawy, która ma wprowadzić przedmiotowe zmiany, rząd nie przedyskutował na dwóch kolejnych posiedzeniach Rady Ministrów, choć wcześniej było to zapowiadane.
Obecnie w programie „Leki 75+” jest refundowanych 2 046 leków (stan na 1 maja 2023). Z kolei wszystkie, które znajdują się w systemie refundacyjnym, to nieco ponad 4 100 medykamentów. Plan rządu jest taki, aby pełną listę refundowanych leków udostępnić za darmo seniorom.  Lista darmowych leków dla dzieci ma wyglądać podobnie, oczywiście z preparatami dopasowanymi do tej grupy pacjentów. Oba zestawienia mają być aktualizowane co dwa miesiące, wraz z nowymi wykazami refundacyjnymi.

Takie deklaracje bardzo nas cieszą, ale czekamy na ich realizację. Dla nas najważniejszą sprawą jest jednak to, aby dostęp do leków miały zarówno osoby w wieku 65 + jak i dzieci i młodzież. W kwestie związane z refundacją się nie angażujemy. Wychodzimy natomiast z założenia, że resort dotrzyma obietnicy przede wszystkim, jeśli chodzi o założenia demograficzne – podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
 
Ile i komu?
Według ministra zdrowia rozwiązania legislacyjne mające prowadzić do obniżenia wieku senioralnego w zakresie darmowych leków będą przygotowane jeszcze w czerwcu. Jak twierdzi, grupy wiekowe objęte programem są ujęte w ustawie, stąd też wszelkie zmiany w tym zakresie reguluje Sejm. Dla większości osób żyjących w Polsce wiek senioralny zaczyna się po 60. roku życia. To ogromna grupa społeczna.

Dziś seniorów powyżej 75. roku życia jest w Polsce 2,7 mln. Grupa osób w przedziale wieku 65-75 lat to 7,6 mln, a dzieci i młodzieży do 18. roku 6,7 mln. To oznacza, że grupa beneficjentów darmowych leków to ponad 14 mln. W sumie będzie ich 17 mln. To połowa społeczeństwa – mówi Jarosław Frąckowiak, prezes firmy analitycznej PEX PharmaSequence.

Kluczową rzeczą, nad którą zastanawiają się eksperci i rynek, są koszty. W latach 2016-2023 resort zdrowia na darmowe leki dla seniorów wydał blisko 4,5 mld złotych. Od momentu utworzenia świadczenia, skorzystało z niego blisko 3,8 mln świadczeniobiorców. Podany przez Ministerstwo Zdrowia oczekiwany koszt rozszerzenia programu, został określony na poziomie 1,5 mld zł.

Koszty są niedoszacowane a to przecież kluczowe zagadnienie programu. Liczba beneficjentów, o której mówimy może je wygenerować na bardzo wysokim poziomie. Z drugiej strony stoimy na stanowisku, że należy podjąć wszelkie możliwe działania na rzecz poprawy sytuacji seniorów, zarówno w ujęciu społecznym jak i ekonomicznym, a więc tak oszacować koszty, by nikogo nie pomijać – zaznacza Michał Szewczyk, Dyrektor ds. komunikacji Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
 
Komu zabrać, żeby dać
Jak wynika z raportu przygotowanego przez Federację Przedsiębiorców Polskich – Monitor Finansowania Ochrony Zdrowia, jeśli realizacja rozszerzenia programu bezpłatnych leków o kolejne grupy wiekowe odbędzie się bez dodatkowego źródła finansowania, stanie się to kosztem innych świadczeń dla pacjentów. Wszystko dlatego, że od 1 stycznia 2023 r. koszty realizacji programu bezpłatnych leków ponosi NFZ, który nie otrzymuje już dotacji z budżetu państwa na wydatki z tego tytułu. A to oznacza, że aby sfinansować program bezpłatnych leków trzeba pozyskać pieniądze kosztem realizacji innych celów NFZ. 

– Nie może być tak, że finansowanie programu bezpłatnych leków odbędzie się na przykład kosztem ograniczenia dostępu do innych świadczeń pacjentom, zwłaszcza seniorom. Rządzący chętnie opowiadają w mediach o pomyśle obniżenia granicy wieku osobom uprawnionym do bezpłatnych leków, ale nie idą za tym żadne działania. Projekt miał być dyskutowany na posiedzeniu Rady Ministrów w dniu 9 czerwca. Nie był. Na kolejnym posiedzeniu również. Nie wiemy, co się dzieje, ale budzi w nas to zrozumiały niepokój. Nie chcielibyśmy, by problemy polskich seniorów były jedynie „kiełbasą wyborczą”. Pustych deklaracji mieliśmy aż nadto. Czas na konkrety – podkreśla Magdalena Osińska-Kurzywilk.

Z przeprowadzonego przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” badania opinii dotyczącego sytuacji seniorów wynika, że ponad 80 proc. ankietowanych ze względu na konieczność oszczędzania, przynajmniej raz nie wykupiło recepty oraz że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych. Z kolei według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK ze stycznia br. 387 tys. osób w wieku 65+ lat jest zadłużonych na 10,7 mld zł. Media coraz częściej publikują prezentowane przez seniorów paragony z aptek oraz dramatyczne historie osób, których stan zdrowia gwałtownie się pogorszył w wyniku odstawienia leków ze względów ekonomicznych. – Jak widać urzędnicy mają czas, seniorzy niestety nie – kończy Magdalena Osińska-Kurzywilk i apeluje do rządzących o szybkie działania, które przyniosą realną pomoc polskim seniorom.

źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym

Polscy seniorzy oszczędzają na lekach i często nie wykupują recept. Tak wynika z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym”. Dlatego pacjenci i eksperci zjednoczyli siły, by poprzeć starania polityków w dążeniu do poszerzenia dostępu do bezpłatnych leków dla osób poniżej 75. roku życia. Resort zdrowia potwierdził, że resort pracuje nad takim rozwiązaniem. Pacjenci mają nadzieję, że nie będzie z nim czekać aż do wyborów.
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała apel o poszerzenie dostępu do darmowych leków o populację pacjentów 70 PLUS. Pod dokumentem skierowanym do decydentów i parlamentarzystów podpisali się przedstawiciele organizacji pacjenckich i eksperci. Wspólna inicjatywa tak szerokiego grona ma wesprzeć prace nad umożliwieniem korzystania z bezpłatnych leków młodszym seniorom.
 
Seniorzy zadłużają się, by wykupić leki
 
Liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Według GUS tych powyżej 75. r.ż. jest około 3,5 mln, ale tych po 60. r.ż. – już prawie 10 mln. Jak pokazują dane z badania przeprowadzonego przez Fundusz Hipoteczny DOM, w ostatnich miesiącach pogorszyła się sytuacja finansowa 57 proc. emerytów. Co czwarty z nich najwięcej gotówki wydaje na jedzenie, a co piąty (22 proc.) na leki. Z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i Bazy Informacji Kredytowych (BIK) wynika natomiast, że długi osób po 65 r.ż. przekroczyły już 10 mld zł a budżety ponad 60 proc. emerytów najbardziej uszczuplają wydatki na leki.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” zleciła przeprowadzenie ankiety wśród osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi. Wynikało z niej po pierwsze, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki najpierw oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem na lekach, a po drugie – że ponad 82 procentom badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić recept.
 
– To nie są pojedyncze przypadki, to powszechne i bardzo niepokojące zjawisko – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sama wykupując leki naszym podopiecznym słyszę nieraz, jak zastanawiają się, z których ewentualnie mogą zrezygnować. Choć prawda jest taka, że nie powinni z żadnych. Lekarze, z którymi pracujemy też nam zgłaszają, że ich pacjenci coraz częściej przyznają, że nie wykupili leków, bo były za drogie. Granica między 70. a 75 rokiem życia czasami jest złudna, osoby młodsze często przyjmują więcej leków, bo ich stan zdrowia tego wymaga. 13. i 14. emerytura nie załatwia sprawy a demografia nie pozostawia złudzeń – osób starszych będzie przybywać w lawinowym tempie.
 
 
Rozwiązania systemowe jedyną szansą dla seniorów
 
Poszerzenie dostępu do darmowych leków dla osób poniżej 75. r.ż. nie jest pomysłem nowym. Właściwie komunikowały go wszystkie strony sceny politycznej, został między innymi zawarty
w założeniach Polskiego Ładu oraz w propozycjach Senatu RP.
 
Dylematy seniorów dotyczące wykupowania leków najlepiej widać w aptekach – mówi Marian Witkowski, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie. Dlatego jako farmaceuci popieramy apel Koalicji i zachęcamy rządzących do zmian dotyczących populacji upoważnionej do bezpłatnych leków. Jest to o tyle ważne, że udział leków refundowanych w obrocie statystycznej apteki jest stosunkowo niewielki i nadal spada, więc trzeba rozszerzać projekt, aby faktycznie pomógł pacjentom.
 
Obniżenie wieku do progu 70 lat oznaczałoby objęcie programem bezpłatnych terapii dodatkowe 2 mln (liczba osób w przedziale wiekowym 70-74, stan na 31.12.2021, GUS). Wiązałoby się to ze wzrostem wydatków na realizację świadczenia. Jednak, jak podkreślają eksperci, długofalowo zmiany przyniosłyby oszczędności wynikające z poprawy stanu zdrowia, zmniejszenia liczby interwencji medycznych
i hospitalizacji seniorów.
 
W perspektywie najbliższych lat społeczeństwo polskie będzie się systematycznie starzeć – mówi Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. – Dlatego niezbędne są działania, które usprawnią kompleksową opiekę nad seniorem w Polsce. Temat jest na tyle ważny, że powinna się tym zająć Rada Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia.
 
Resort zdrowia prowadzi prace nad poszerzeniem dostępu do darmowych leków
 
Pod apelem Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” podpisało się 30 podmiotów, między innymi Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej.
 
– Namawiam do zmiany narracji z „kosztów leczenia” na „inwestycję w zdrowie”. Jeżeli inwestycja w zdrowie obejmie młodsze kohorty wiekowe, pozostaną one dłużej w lepszym zdrowiu. Takie perspektywiczne myślenie w kontekście najpoważniejszej zmiany demograficznej, jakiej doświadczamy w historii naszego kraju jest jedyną słuszną drogą do budowania dobrostanu zdrowia Polek i Polaków – mówi Marzena Rudnicka z Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.
 
Pełna treść apelu, wraz z listą podmiotów, które go poparły, została przesłana do członków Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” wzięła również udział w jej posiedzeniu.
 
Wysłaliśmy do państwa apel w sprawie poszerzenia dostępu do darmowych leków dla seniorów o młodszą populację – mówiła do posłów Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Wiem, że ministerstwo przychyla się do tych propozycji, bo one były już ujęte w Polskim Ładzie. Chciałabym tylko podkreślić, że dziś sytuacja polskich seniorów jest naprawdę dramatyczna i my to obserwujemy w środowiskach lokalnych. W tej chwili seniorzy wybierają, na co mają przeznaczyć swoje emerytury, owszem w pierwszej kolejności rzeczywiście są to opłaty, drugą żywność, ale zaraz potem leki. Ułatwmy osobom starszym leczenie, postarajmy się o dostęp do darmowych leków dla kolejnych grup, zastanówmy się nad rozwiązaniami systemowymi. Widzimy i doceniamy zaangażowanie rządzących w sprawy seniorów i dlatego tu jesteśmy, by wspólnie pracować dla ich dobra.
 
Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister zdrowia Piotr Bromber, zapytany o prace nad poszerzeniem dostępu do bezpłatnych leków dla seniorów potwierdził, że takie działania są prowadzone i zapowiedział, że wkrótce zostaną zakomunikowane.
 
Wypowiedzi poglądowe są dla nas bardzo ważne, traktujemy je jako głos interesariuszy, osób, które na co dzień mają swoją perspektywę, bardzo dla nas cenną – zaznaczył wiceminister. – Prace nad poszerzeniem dostępu do listy „S” się toczą, są rozważane i trwa dyskusja. Myślę, że w niedalekiej perspektywie czasowej takie informacje zostaną zakomunikowane.
 
Członkowie Koalicji z nadzieją i optymizmem podchodzą do słów przedstawicieli resortu zdrowia, zwłaszcza że rozważenie zmian w programie bezpłatnych leków dla seniorów zapowiedział także minister Adam Niedzielski podczas XVII Forum Organizacji Pacjentów. Jak podkreślił, ministerstwo przygląda się sprawie, analizuje koszty i przygotowane jest na dyskusję, ponieważ spodziewa się, że będzie to jeden z tematów przedwyborczych.
 
Cieszą nas słowa obu ministrów, bo sytuacja wielu seniorów, niekoniecznie po 75. roku życia naprawdę jest dramatyczna – podsumowuje Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Jesteśmy jednak zdania, że nie należy czekać z decyzjami do wyborów. Jedyna rzecz, jakiej seniorzy nie mają, poza pieniędzmi na leki, to czas. A skoro wszystkie środowiska są zgodne co to tego, że takie rozwiązanie jest potrzebne, to może po prostu trzeba usiąść i je wprowadzić.
 
 
Sytuacja polskich seniorów w liczbach

źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym
Polscy seniorzy oszczędzają na lekach i często nie wykupują recept. Tak wynika z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym”. Dlatego pacjenci i eksperci zjednoczyli siły, by poprzeć starania polityków w dążeniu do poszerzenia dostępu do bezpłatnych leków dla osób poniżej 75. roku życia. Resort zdrowia potwierdził, że resort pracuje nad takim rozwiązaniem. Pacjenci mają nadzieję, że nie będzie z nim czekać aż do wyborów.
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała apel o poszerzenie dostępu do darmowych leków o populację pacjentów 70 PLUS. Pod dokumentem skierowanym do decydentów i parlamentarzystów podpisali się przedstawiciele organizacji pacjenckich i eksperci. Wspólna inicjatywa tak szerokiego grona ma wesprzeć prace nad umożliwieniem korzystania z bezpłatnych leków młodszym seniorom.
 
Seniorzy zadłużają się, by wykupić leki
 
Liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Według GUS tych powyżej 75. r.ż. jest około 3,5 mln, ale tych po 60. r.ż. – już prawie 10 mln. Jak pokazują dane z badania przeprowadzonego przez Fundusz Hipoteczny DOM, w ostatnich miesiącach pogorszyła się sytuacja finansowa 57 proc. emerytów. Co czwarty z nich najwięcej gotówki wydaje na jedzenie, a co piąty (22 proc.) na leki. Z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i Bazy Informacji Kredytowych (BIK) wynika natomiast, że długi osób po 65 r.ż. przekroczyły już 10 mld zł a budżety ponad 60 proc. emerytów najbardziej uszczuplają wydatki na leki.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” zleciła przeprowadzenie ankiety wśród osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi. Wynikało z niej po pierwsze, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki najpierw oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem na lekach, a po drugie – że ponad 82 procentom badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić recept.
 
– To nie są pojedyncze przypadki, to powszechne i bardzo niepokojące zjawisko – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sama wykupując leki naszym podopiecznym słyszę nieraz, jak zastanawiają się, z których ewentualnie mogą zrezygnować. Choć prawda jest taka, że nie powinni z żadnych. Lekarze, z którymi pracujemy też nam zgłaszają, że ich pacjenci coraz częściej przyznają, że nie wykupili leków, bo były za drogie. Granica między 70. a 75 rokiem życia czasami jest złudna, osoby młodsze często przyjmują więcej leków, bo ich stan zdrowia tego wymaga. 13. i 14. emerytura nie załatwia sprawy a demografia nie pozostawia złudzeń – osób starszych będzie przybywać w lawinowym tempie.
 
 
Rozwiązania systemowe jedyną szansą dla seniorów
 
Poszerzenie dostępu do darmowych leków dla osób poniżej 75. r.ż. nie jest pomysłem nowym. Właściwie komunikowały go wszystkie strony sceny politycznej, został między innymi zawarty
w założeniach Polskiego Ładu oraz w propozycjach Senatu RP.
 
Dylematy seniorów dotyczące wykupowania leków najlepiej widać w aptekach – mówi Marian Witkowski, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie. Dlatego jako farmaceuci popieramy apel Koalicji i zachęcamy rządzących do zmian dotyczących populacji upoważnionej do bezpłatnych leków. Jest to o tyle ważne, że udział leków refundowanych w obrocie statystycznej apteki jest stosunkowo niewielki i nadal spada, więc trzeba rozszerzać projekt, aby faktycznie pomógł pacjentom.
 
Obniżenie wieku do progu 70 lat oznaczałoby objęcie programem bezpłatnych terapii dodatkowe 2 mln (liczba osób w przedziale wiekowym 70-74, stan na 31.12.2021, GUS). Wiązałoby się to ze wzrostem wydatków na realizację świadczenia. Jednak, jak podkreślają eksperci, długofalowo zmiany przyniosłyby oszczędności wynikające z poprawy stanu zdrowia, zmniejszenia liczby interwencji medycznych
i hospitalizacji seniorów.
 
W perspektywie najbliższych lat społeczeństwo polskie będzie się systematycznie starzeć – mówi Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. – Dlatego niezbędne są działania, które usprawnią kompleksową opiekę nad seniorem w Polsce. Temat jest na tyle ważny, że powinna się tym zająć Rada Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia.
 
Resort zdrowia prowadzi prace nad poszerzeniem dostępu do darmowych leków
 
Pod apelem Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” podpisało się 30 podmiotów, między innymi Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej.
 
– Namawiam do zmiany narracji z „kosztów leczenia” na „inwestycję w zdrowie”. Jeżeli inwestycja w zdrowie obejmie młodsze kohorty wiekowe, pozostaną one dłużej w lepszym zdrowiu. Takie perspektywiczne myślenie w kontekście najpoważniejszej zmiany demograficznej, jakiej doświadczamy w historii naszego kraju jest jedyną słuszną drogą do budowania dobrostanu zdrowia Polek i Polaków – mówi Marzena Rudnicka z Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.
 
Pełna treść apelu, wraz z listą podmiotów, które go poparły, została przesłana do członków Sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” wzięła również udział w jej posiedzeniu.
 
Wysłaliśmy do państwa apel w sprawie poszerzenia dostępu do darmowych leków dla seniorów o młodszą populację – mówiła do posłów Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Wiem, że ministerstwo przychyla się do tych propozycji, bo one były już ujęte w Polskim Ładzie. Chciałabym tylko podkreślić, że dziś sytuacja polskich seniorów jest naprawdę dramatyczna i my to obserwujemy w środowiskach lokalnych. W tej chwili seniorzy wybierają, na co mają przeznaczyć swoje emerytury, owszem w pierwszej kolejności rzeczywiście są to opłaty, drugą żywność, ale zaraz potem leki. Ułatwmy osobom starszym leczenie, postarajmy się o dostęp do darmowych leków dla kolejnych grup, zastanówmy się nad rozwiązaniami systemowymi. Widzimy i doceniamy zaangażowanie rządzących w sprawy seniorów i dlatego tu jesteśmy, by wspólnie pracować dla ich dobra.
 
Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister zdrowia Piotr Bromber, zapytany o prace nad poszerzeniem dostępu do bezpłatnych leków dla seniorów potwierdził, że takie działania są prowadzone i zapowiedział, że wkrótce zostaną zakomunikowane.
 
Wypowiedzi poglądowe są dla nas bardzo ważne, traktujemy je jako głos interesariuszy, osób, które na co dzień mają swoją perspektywę, bardzo dla nas cenną – zaznaczył wiceminister. – Prace nad poszerzeniem dostępu do listy „S” się toczą, są rozważane i trwa dyskusja. Myślę, że w niedalekiej perspektywie czasowej takie informacje zostaną zakomunikowane.
 
Członkowie Koalicji z nadzieją i optymizmem podchodzą do słów przedstawicieli resortu zdrowia, zwłaszcza że rozważenie zmian w programie bezpłatnych leków dla seniorów zapowiedział także minister Adam Niedzielski podczas XVII Forum Organizacji Pacjentów. Jak podkreślił, ministerstwo przygląda się sprawie, analizuje koszty i przygotowane jest na dyskusję, ponieważ spodziewa się, że będzie to jeden z tematów przedwyborczych.
 
Cieszą nas słowa obu ministrów, bo sytuacja wielu seniorów, niekoniecznie po 75. roku życia naprawdę jest dramatyczna – podsumowuje Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Jesteśmy jednak zdania, że nie należy czekać z decyzjami do wyborów. Jedyna rzecz, jakiej seniorzy nie mają, poza pieniędzmi na leki, to czas. A skoro wszystkie środowiska są zgodne co to tego, że takie rozwiązanie jest potrzebne, to może po prostu trzeba usiąść i je wprowadzić.
 
 
Sytuacja polskich seniorów w liczbach

źródło: Koalicja na Pomoc Niesamodzielnym
W obliczu obecnej sytuacji ekonomicznej polscy seniorzy potrzebują wsparcia. Z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” profesjonalnej agencji badawczej wynika, że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych, a ponad 80 proc. zdarzyło się w ostatnich kilku miesiącach nie wykupić recept z uwagi na ceny leków. Nadzieją dla seniorów może być rozszerzenie grupy uprawnionych do bezpłatnych leków o populację 70+. Wyniki badań i coraz bardziej uzasadnione obawy seniorów o swoją przyszłość, są najlepszym dowodem, że to jest najwyższy czas na takie działania.
Trzeba przyznać, że program „Leki 75+” poprawił sytuację seniorów. Zwiększył dostęp do nich, a w budżetach domowych osób, które ukończyły 75. rok życia zauważalny był spadek wydatków na leki. Takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Izba przeprowadziła jednak kontrolę w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii, wojny w Ukrainie i przed rosnącymi kosztami cen prądu czy żywności.
 
Opiekuńcza funkcja państwa – jak jest naprawdę?
Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Tych w wieku 75+ jest około 3,5 mln, ale osób po 60. r.ż. już prawie 10 mln. I są oni grupą, która najboleśniej odczuwa zmiany w domowych budżetach. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i Bazie Informacji Kredytowych (BIK) wynika, że zaległości osób po 65 r.ż. w czerwcu br. wynosiły już prawie 10,4 mld zł. Ponad 60 proc. emerytów wskazuje, że najbardziej ich budżet uszczuplają wydatki na leki.

– Emerytura lub świadczenie rentowe są głównym źródłem dochodów większości seniorów. Wobec sytuacji na rynku osoby starsze są zmuszone do oszczędności, a nawet do rezygnacji z zaspokojenia niektórych potrzeb, także tych podstawowych, a do takich, zwłaszcza u osób starszych, należy zaliczyć potrzeby zdrowotne. Trudności w dostępie do świadczeń finansowanych ze środków publicznych mogą prowadzić do problemów w realizacji socjalnej i opiekuńczej funkcji państwa – mówi prof. Piotr Błędowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, jeden z autorów badania PolSenior 2, realizowanego przez Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMed) ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.
 
Ponad 80 proc. seniorów nie wykupiło w ostatnich miesiącach leków
Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, nie kwestionując korzyści z programu „Leki 75+”, zwraca jednak uwagę, że seniorzy nie zaczynają się po 75. roku życia.

– Od początku roku docierają do nas liczne sygnały od naszych członków, że osoby starsze mają poważne problemy z wykupowaniem leków – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Podwyżki energii, żywności i leków pochłaniają ich oszczędności. Jeśli będą odchodzić od okienek aptecznych, przestaną się leczyć i wtedy wrócą do lekarzy w dużo gorszym stanie. To błędne koło, bo trafią do szpitali i będą generować jeszcze większe koszty związane z hospitalizacją.

Zaniepokojona ilością sygnałów o problemach z wykupowaniem recept i ograniczaniem wydatków na leczenie, Koalicja zleciła Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research przygotowanie i przeprowadzenie ankiety w tym zakresie. Została skierowana do osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi.

Muszę przyznać, że wyniki zaskoczyły nawet nas – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Niby po ilości przeprowadzonych rozmów w naszym gronie powinniśmy być na to przygotowani, a jednak nie sądziłam, że aż 82 proc. badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić leku.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Koalicji przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research wynika ponadto, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki w pierwszej kolejności oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem – właśnie na lekach. 94 proc badanych osób przyznało, że wydatki na leki obciążają ich domowy budżet.

Obserwujemy to na co dzień w naszych gabinetach – mówi dr Michał Sutkowski, Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. – Kiedy próbujemy zdiagnozować brak postępów w leczeniu seniorów, zdarza nam się słyszeć, że nie wykupili leków, bo były za drogie. To są najczęściej pacjenci z wielochorobowością, a przerwy w leczeniu są niebezpieczne i mogą w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała jeszcze jedną ankietę przeprowadzoną wśród osób starszych zrzeszonych w organizacjach członkowskich Koalicji. W ankiecie zapytano, ile średnio wynoszą ich miesięczne wydatki na leki. Ponad 80 proc. odpowiedziało, że średnia wysokość rachunku, jaki dostają co miesiąc w aptece wynosi powyżej stu złotych.
 
Jeśli średnia wydatków wynosi ponad 100 zł, to oznacza, że są osoby, które wydają po 200 a nawet 300 zł, a to już jest odczuwalna część ich emerytury – wskazuje Magdalena Osińska-Kurzywilk.  – Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” funkcjonuje w strukturach międzynarodowych i wiem, że w innych krajach seniorzy poniżej 75. roku życia otrzymują większe wsparcie niż w Polsce. Może czas, by u nas pomyśleć
o tej grupie?
 
Europa bardziej wspiera seniorów
Programy refundacji leków dla seniorów funkcjonują w całej Europie. Polski – w porównaniu z nimi – plasuje granicę wieku dość wysoko. W Wielkiej Brytanii prawo do bezpłatnych leków przysługuje osobom powyżej 60. r.ż., we Francji po 65 r.ż. (dla pacjentów przewlekle chorych). W Niemczech mamy do czynienia z progami dopłat do zakupu produktów leczniczych, po przekroczeniu których wszystkie leki kupowane przez osoby w wieku podeszłym w następnym roku kalendarzowym są wydawane bezpłatnie, a seniorzy inni niż cierpiący na choroby przewlekłe płacą proporcjonalnie do ceny leku, ale nie więcej niż 10 proc. Jeszcze inaczej jest w systemie estońskim, tam osoby powyżej 63. roku życia uzyskują refundację leków na poziomie 90 proc. Muszą jednak doliczyć do tego koszt opłaty ryczałtowej (za każdy lek 2,5 euro). W Czechach progi refundacji zależą od poziomu wydatków. Seniorzy powyżej 70. roku życia nie ponoszą żadnych kosztów, jeśli wydadzą na leki powyżej 500 koron czeskich, a po 65. roku życia – powyżej tysiąca koron.
 
Potrzebne wsparcie systemowe
Członkowie Koalicji wskazują na rozwiązanie, które mogłoby wpłynąć na poprawę sytuacji materialnej seniorów.  A to z kolei może się przełożyć na ich stan zdrowia. Nie jest to nowy pomysł, został wcześniej zawarty między innymi w jednym z akapitów założeń Polskiego Ładu. Czytamy w nim, że „w związku ze skutecznością dotychczasowego programu Leki 75+ (wzrastająca liczba beneficjentów i malejące wydatki osób powyżej 75. roku życia na leki) chcemy umożliwić korzystanie z programu osobom młodszym, a w niektórych kategoriach leków nawet osobom z grupy 60+.”

To dobry kierunek – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sytuacja seniorów naprawdę nie jest łatwa a będzie jeszcze trudniejsza. Przykłady odchodzenia od okienek w aptekach, ale także sklepach spożywczych, widać na każdym kroku. Choćby ten, znany z mediów, że ochrona jednego ze sklepów w Łodzi zatrzymała kobietę, która tłumacząc się, dlaczego ukradła kilka serków topionych, powiedziała, że była głodna a ostatnie pieniądze wydała na leki.
 
Zielone światło od prezesa Kaczyńskiego?
Pacjenci doceniają, że w obliczu trudnej sytuacji rządzący nie rezygnują z projektów socjalnych, o czym świadczy choćby projekt budżetu na rok 2023. Ale jeszcze większą nadzieję wiążą z zapowiedzią prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który 24 lipca w Koninie powiedział: „w takim systemie te pieniądze stale się zwiększające wystarczą na dobrą służbę zdrowia, na darmowe leki dla seniorów i to nawet młodszych niż 75 lat. Krótko mówiąc: na to, żeby ludzie mogli się leczyć i żeby nie było tak jak było i jest jeszcze ciągle dalej (…), że lekarz się zastanawia (…) czy ten pacjent może kupić ten lek”.

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, na podstawie zebranych danych, popiera ten projekt. Nie ma wątpliwości, że podobnie jak wprowadzenie Programu „Leki 75+” poprawiło dostęp do farmakoterapii osób w tym przedziale wiekowym, tak jej rozszerzenie pomoże kolejnym grupom pacjentów.

Źródło: Raport badawczy „Darmowe leki dla seniorów 70+. Badanie opinii”. Badanie zrealizowane w dniach 23.08.2022 – 01.09.2022 przez SW Research – Agencję Badań Rynku i Opinii metodą wywiadów telefonicznych (CATI).
Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

W obliczu obecnej sytuacji ekonomicznej polscy seniorzy potrzebują wsparcia. Z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” profesjonalnej agencji badawczej wynika, że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych, a ponad 80 proc. zdarzyło się w ostatnich kilku miesiącach nie wykupić recept z uwagi na ceny leków. Nadzieją dla seniorów może być rozszerzenie grupy uprawnionych do bezpłatnych leków o populację 70+. Wyniki badań i coraz bardziej uzasadnione obawy seniorów o swoją przyszłość, są najlepszym dowodem, że to jest najwyższy czas na takie działania.
Trzeba przyznać, że program „Leki 75+” poprawił sytuację seniorów. Zwiększył dostęp do nich, a w budżetach domowych osób, które ukończyły 75. rok życia zauważalny był spadek wydatków na leki. Takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Izba przeprowadziła jednak kontrolę w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii, wojny w Ukrainie i przed rosnącymi kosztami cen prądu czy żywności.
 
Opiekuńcza funkcja państwa – jak jest naprawdę?
Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Tych w wieku 75+ jest około 3,5 mln, ale osób po 60. r.ż. już prawie 10 mln. I są oni grupą, która najboleśniej odczuwa zmiany w domowych budżetach. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i Bazie Informacji Kredytowych (BIK) wynika, że zaległości osób po 65 r.ż. w czerwcu br. wynosiły już prawie 10,4 mld zł. Ponad 60 proc. emerytów wskazuje, że najbardziej ich budżet uszczuplają wydatki na leki.

– Emerytura lub świadczenie rentowe są głównym źródłem dochodów większości seniorów. Wobec sytuacji na rynku osoby starsze są zmuszone do oszczędności, a nawet do rezygnacji z zaspokojenia niektórych potrzeb, także tych podstawowych, a do takich, zwłaszcza u osób starszych, należy zaliczyć potrzeby zdrowotne. Trudności w dostępie do świadczeń finansowanych ze środków publicznych mogą prowadzić do problemów w realizacji socjalnej i opiekuńczej funkcji państwa – mówi prof. Piotr Błędowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, jeden z autorów badania PolSenior 2, realizowanego przez Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMed) ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.
 
Ponad 80 proc. seniorów nie wykupiło w ostatnich miesiącach leków
Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, nie kwestionując korzyści z programu „Leki 75+”, zwraca jednak uwagę, że seniorzy nie zaczynają się po 75. roku życia.

– Od początku roku docierają do nas liczne sygnały od naszych członków, że osoby starsze mają poważne problemy z wykupowaniem leków – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Podwyżki energii, żywności i leków pochłaniają ich oszczędności. Jeśli będą odchodzić od okienek aptecznych, przestaną się leczyć i wtedy wrócą do lekarzy w dużo gorszym stanie. To błędne koło, bo trafią do szpitali i będą generować jeszcze większe koszty związane z hospitalizacją.

Zaniepokojona ilością sygnałów o problemach z wykupowaniem recept i ograniczaniem wydatków na leczenie, Koalicja zleciła Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research przygotowanie i przeprowadzenie ankiety w tym zakresie. Została skierowana do osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi.

Muszę przyznać, że wyniki zaskoczyły nawet nas – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Niby po ilości przeprowadzonych rozmów w naszym gronie powinniśmy być na to przygotowani, a jednak nie sądziłam, że aż 82 proc. badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić leku.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Koalicji przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research wynika ponadto, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki w pierwszej kolejności oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem – właśnie na lekach. 94 proc badanych osób przyznało, że wydatki na leki obciążają ich domowy budżet.

Obserwujemy to na co dzień w naszych gabinetach – mówi dr Michał Sutkowski, Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. – Kiedy próbujemy zdiagnozować brak postępów w leczeniu seniorów, zdarza nam się słyszeć, że nie wykupili leków, bo były za drogie. To są najczęściej pacjenci z wielochorobowością, a przerwy w leczeniu są niebezpieczne i mogą w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała jeszcze jedną ankietę przeprowadzoną wśród osób starszych zrzeszonych w organizacjach członkowskich Koalicji. W ankiecie zapytano, ile średnio wynoszą ich miesięczne wydatki na leki. Ponad 80 proc. odpowiedziało, że średnia wysokość rachunku, jaki dostają co miesiąc w aptece wynosi powyżej stu złotych.
 
Jeśli średnia wydatków wynosi ponad 100 zł, to oznacza, że są osoby, które wydają po 200 a nawet 300 zł, a to już jest odczuwalna część ich emerytury – wskazuje Magdalena Osińska-Kurzywilk.  – Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” funkcjonuje w strukturach międzynarodowych i wiem, że w innych krajach seniorzy poniżej 75. roku życia otrzymują większe wsparcie niż w Polsce. Może czas, by u nas pomyśleć
o tej grupie?
 
Europa bardziej wspiera seniorów
Programy refundacji leków dla seniorów funkcjonują w całej Europie. Polski – w porównaniu z nimi – plasuje granicę wieku dość wysoko. W Wielkiej Brytanii prawo do bezpłatnych leków przysługuje osobom powyżej 60. r.ż., we Francji po 65 r.ż. (dla pacjentów przewlekle chorych). W Niemczech mamy do czynienia z progami dopłat do zakupu produktów leczniczych, po przekroczeniu których wszystkie leki kupowane przez osoby w wieku podeszłym w następnym roku kalendarzowym są wydawane bezpłatnie, a seniorzy inni niż cierpiący na choroby przewlekłe płacą proporcjonalnie do ceny leku, ale nie więcej niż 10 proc. Jeszcze inaczej jest w systemie estońskim, tam osoby powyżej 63. roku życia uzyskują refundację leków na poziomie 90 proc. Muszą jednak doliczyć do tego koszt opłaty ryczałtowej (za każdy lek 2,5 euro). W Czechach progi refundacji zależą od poziomu wydatków. Seniorzy powyżej 70. roku życia nie ponoszą żadnych kosztów, jeśli wydadzą na leki powyżej 500 koron czeskich, a po 65. roku życia – powyżej tysiąca koron.
 
Potrzebne wsparcie systemowe
Członkowie Koalicji wskazują na rozwiązanie, które mogłoby wpłynąć na poprawę sytuacji materialnej seniorów.  A to z kolei może się przełożyć na ich stan zdrowia. Nie jest to nowy pomysł, został wcześniej zawarty między innymi w jednym z akapitów założeń Polskiego Ładu. Czytamy w nim, że „w związku ze skutecznością dotychczasowego programu Leki 75+ (wzrastająca liczba beneficjentów i malejące wydatki osób powyżej 75. roku życia na leki) chcemy umożliwić korzystanie z programu osobom młodszym, a w niektórych kategoriach leków nawet osobom z grupy 60+.”

To dobry kierunek – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sytuacja seniorów naprawdę nie jest łatwa a będzie jeszcze trudniejsza. Przykłady odchodzenia od okienek w aptekach, ale także sklepach spożywczych, widać na każdym kroku. Choćby ten, znany z mediów, że ochrona jednego ze sklepów w Łodzi zatrzymała kobietę, która tłumacząc się, dlaczego ukradła kilka serków topionych, powiedziała, że była głodna a ostatnie pieniądze wydała na leki.
 
Zielone światło od prezesa Kaczyńskiego?
Pacjenci doceniają, że w obliczu trudnej sytuacji rządzący nie rezygnują z projektów socjalnych, o czym świadczy choćby projekt budżetu na rok 2023. Ale jeszcze większą nadzieję wiążą z zapowiedzią prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który 24 lipca w Koninie powiedział: „w takim systemie te pieniądze stale się zwiększające wystarczą na dobrą służbę zdrowia, na darmowe leki dla seniorów i to nawet młodszych niż 75 lat. Krótko mówiąc: na to, żeby ludzie mogli się leczyć i żeby nie było tak jak było i jest jeszcze ciągle dalej (…), że lekarz się zastanawia (…) czy ten pacjent może kupić ten lek”.

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, na podstawie zebranych danych, popiera ten projekt. Nie ma wątpliwości, że podobnie jak wprowadzenie Programu „Leki 75+” poprawiło dostęp do farmakoterapii osób w tym przedziale wiekowym, tak jej rozszerzenie pomoże kolejnym grupom pacjentów.

Źródło: Raport badawczy „Darmowe leki dla seniorów 70+. Badanie opinii”. Badanie zrealizowane w dniach 23.08.2022 – 01.09.2022 przez SW Research – Agencję Badań Rynku i Opinii metodą wywiadów telefonicznych (CATI).
Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym