Medicalpress

Od 8 kwietnia 2026 r. zacznie obowiązywać nowy wykaz produktów zagrożonych brakiem dostępności w Polsce. Opublikowana przez Ministerstwo Zdrowia lista obejmuje 282 produkty lecznicze, środki specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne, których dostępność w krajowej dystrybucji została uznana za zagrożoną. Wpisanie do wykazu oznacza objęcie tych preparatów szczególnym nadzorem nad obrotem, przede wszystkim w zakresie eksportu, co ma ograniczyć zjawisko tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji – sytuacji, w której leki kupowane w Polsce trafiają następnie na sprzedaż w innych krajach Unii Europejskiej. Jednocześnie sama obecność produktu na liście pokazuje, że jego dostępność w części aptek bywa już dziś ograniczona.

Czym jest lista leków zagrożonych brakiem dostępności

Wykaz leków zagrożonych brakiem dostępności jest jednym z narzędzi nadzoru nad rynkiem farmaceutycznym w Polsce. Jego publikacja wynika z przepisów Prawa farmaceutycznego – konkretnie art. 37av ustawy – i stanowi element systemu mającego chronić krajowy rynek przed niedoborami leków. Dokument jest ogłaszany w Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia i aktualizowany w zależności od sytuacji w dystrybucji farmaceutyków.

Podstawą przygotowania wykazu są dane dotyczące realnej dostępności produktów w aptekach i hurtowniach farmaceutycznych. Informacje te pochodzą z systemu monitorowania obrotu lekami, który pozwala analizować zarówno poziom zapasów, jak i ewentualne zakłócenia w dostawach. Na listę trafiają te produkty lecznicze, których dostępność zaczyna być ograniczona lub których niedobory zostały już odnotowane w części placówek.

Wpisanie leku do wykazu nie oznacza automatycznie jego całkowitego braku w aptekach, ale wskazuje, że jego dostępność może być zagrożona. W takiej sytuacji wprowadzane są mechanizmy mające ograniczyć ryzyko dalszego odpływu produktów z rynku krajowego. Dotyczy to przede wszystkim eksportu leków – ich wywóz z Polski może zostać objęty dodatkowymi procedurami kontrolnymi, a w wielu przypadkach wymaga zgody Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

Obwieszczenie opublikowane 31 marca 2026 r. obejmuje łącznie 282 produkty lecznicze, środki specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne, które – według danych systemowych – mogą być szczególnie narażone na niedobory w najbliższym okresie.

Analiza wykazu pokazuje jednocześnie, że problem dostępności nie dotyczy jednego obszaru terapii. Na liście znajdują się zarówno leki stosowane w chorobach przewlekłych, takich jak cukrzyca czy choroby układu oddechowego, jak i preparaty wykorzystywane w psychiatrii, neurologii, onkologii czy profilaktyce zakażeń. Skala i różnorodność wskazanych produktów pokazują, że wyzwania związane z dostępnością leków mają charakter systemowy i obejmują wiele segmentów rynku farmaceutycznego.

 
Diabetologia i leczenie metaboliczne

Największą grupę na liście stanowią insuliny i leki stosowane w cukrzycy oraz zaburzeniach metabolicznych. To terapie kluczowe dla pacjentów przewlekle chorych.

Na wykazie znajdują się m.in.:
Lista obejmuje również leki przeciwcukrzycowe nowej generacji, stosowane w terapii cukrzycy typu 2 i otyłości, m.in.:
Dla wielu pacjentów są to leki stosowane codziennie i często przez wiele lat, dlatego ich ograniczona dostępność może mieć bezpośredni wpływ na ciągłość terapii.

ADHD i psychiatria

Wyraźnie widoczna jest również duża liczba leków stosowanych w psychiatrii i neurologii.

Na liście znalazły się m.in.:

leki na ADHD
leki przeciwpsychotyczne i psychiatryczne
leki przeciwpadaczkowe
Niedobory w tych obszarach mogą być szczególnie problematyczne, ponieważ zmiana terapii psychiatrycznej często wymaga czasu i kontroli lekarza prowadzącego.

Onkologia i hematologia

W wykazie znajdują się także leki stosowane w terapii nowotworów lub leczeniu powikłań onkologicznych.

Przykłady z listy obejmują:
Obecność tych leków w wykazie pokazuje, że problem dostępności dotyczy nie tylko terapii przewlekłych, ale także leków stosowanych w leczeniu chorób nowotworowych.

Choroby układu oddechowego

Na liście znajdują się również liczne inhalatory i leki stosowane w leczeniu astmy oraz POChP.

Przykłady:
Dla pacjentów z chorobami obturacyjnymi płuc ciągłość stosowania tych leków jest kluczowa dla kontroli objawów.

Szczepionki i immunoglobuliny

W wykazie pojawiają się także preparaty stosowane w profilaktyce chorób zakaźnych oraz leczeniu immunologicznym.

Na liście znalazły się m.in.:
oraz liczne preparaty immunoglobulin, takie jak:
To preparaty wykorzystywane m.in. w leczeniu niedoborów odporności czy chorób autoimmunologicznych.

Leczenie bólu i opioidy

Istotną część wykazu stanowią także leki przeciwbólowe stosowane w leczeniu bólu przewlekłego, w tym opioidy.

Wśród nich znajdują się m.in.:
Dla pacjentów z chorobami nowotworowymi lub ciężkimi schorzeniami przewlekłymi dostępność tych preparatów ma kluczowe znaczenie dla kontroli bólu.

Preparaty żywieniowe i produkty dla dzieci

Lista obejmuje również produkty specjalnego przeznaczenia żywieniowego, stosowane m.in. w alergiach pokarmowych lub zaburzeniach metabolicznych.

Przykłady:
Są to preparaty mlekozastępcze stosowane u niemowląt i dzieci z alergią na białka mleka krowiego.

Co oznacza wpisanie leku na listę

Wpisanie produktu do wykazu nie oznacza automatycznie, że lek zniknie z aptek. Oznacza jednak, że:
Lista pełni więc przede wszystkim funkcję mechanizmu ochrony rynku krajowego.
Nie rozwiązuje jednak podstawowego problemu, jakim jest ograniczona podaż leków lub globalne zakłócenia w łańcuchach dostaw.

Pełny wykaz 282 produktów znajduje się w obwieszczeniu Ministra Zdrowia:
https://dziennikmz.mz.gov.pl/legalact/2026/23/

Źródło: obwieszczenie Ministra Zdrowia z 31 marca 2026 r. w sprawie wykazu produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności w Polsce.
7 tysięcy recept farmaceutycznych wystawionych w jednej aptece. Blisko 200 recept jednego dnia – na jeden lek, dla jednego pacjenta. Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna nie ma wątpliwości: dochodzi do poważnych nadużyć. GIF wydał oficjalny komunikat i zapowiada działania kontrolne.

Recepta farmaceutyczna to jedno z najdalej idących uprawnień w rękach farmaceuty. Zgodnie z prawem, może być wystawiona wyłącznie w sytuacji zagrożenia zdrowia pacjenta – i tylko wtedy, gdy nie ma możliwości uzyskania recepty od lekarza. Ale jak pokazują najnowsze dane, ten instrument bywa coraz częściej wykorzystywany nie jako wyjątek, ale jako stała praktyka – i to w liczbach, które trudno uzasadnić medycznie.

W opublikowanym 12 czerwca 2025 roku komunikacie, Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak wprost alarmuje:

„W kontrolowanej aptece wystawiono 7000 recept farmaceutycznych na różne produkty lecznicze dla 997 pacjentów” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

To nie jedyny przypadek. Inspektorzy w terenie dokumentują coraz więcej sytuacji granicznych – jak ta, w której farmaceuta w ciągu doby wystawił niemal 200 recept na ten sam produkt leczniczy. W innej miejscowości liczba wystawionych recept kilkukrotnie przekroczyła… liczbę mieszkańców.

Farmaceuta to nie automat do recept

Uprawnienie farmaceuty do wystawienia recepty nie budzi wątpliwości – co więcej, jest ważnym elementem reagowania w sytuacjach nagłych. Ale jak przypomina GIF, to nie oznacza braku nadzoru. I nie zwalnia z odpowiedzialności:

„Niezależność zawodowa farmaceuty, o której mowa w art. 35 ustawy o zawodzie farmaceuty, nie stanowi podstawy do wyłączenia ani ograniczenia kompetencji kontrolnych organów administracji publicznej.”

Inspekcja farmaceutyczna podkreśla, że recepta farmaceutyczna to uprawnienie – nie obowiązek. A decyzja o jej wystawieniu powinna być poprzedzona rzetelną oceną sytuacji, dobrze udokumentowana i podjęta w oparciu o wiedzę medyczną, doświadczenie zawodowe oraz przepisy prawa.

„Farmaceuta powinien być wyczulony na sytuacje mogące stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia pacjenta, jak również na ryzyko pozamedycznego wykorzystania produktów leczniczych.”

Recepta na popyt – czyli jak leki „znikają” z rynku

W wielu ujawnionych przypadkach, farmaceuci wystawiali recepty niemal wyłącznie na produkty zagrożone brakiem dostępności – czyli takie, których dystrybucję kontroluje Ministerstwo Zdrowia i GIF. To może świadczyć nie o chęci pomocy pacjentowi, ale o próbie wyprowadzenia leków z legalnego łańcucha dostaw. W tle – nieuczciwa sprzedaż za granicę, zyskowny rynek równoległy lub czarnorynkowe wykorzystanie leków zawierających substancje psychotropowe.

„Odnotowano przypadki wykorzystywania recept farmaceutycznych do wyprowadzania produktów leczniczych z legalnego łańcucha dystrybucji – w tym także preparatów zawierających środki odurzające lub substancje psychotropowe” – zaznacza GIF.

Prawo i kara – co grozi aptekom?

W ocenie Głównego Inspektora Farmaceutycznego, nadużycia tego typu nie są chronione przepisami o niezależności zawodu farmaceuty. Co więcej – są już pierwsze rozstrzygnięcia sądów administracyjnych, które przyznają rację inspekcji:

„Wydawanie znacznej liczby recept farmaceutycznych z naruszeniem art. 96 ust. 4 ustawy Prawo farmaceutyczne stanowi naruszenie warunków zezwolenia skutkujące utratą rękojmi należytego prowadzenia apteki, co jest podstawą do cofnięcia zezwolenia.”

Innymi słowy: apteka, która nagminnie wystawia recepty farmaceutyczne bez podstawy medycznej, może zostać zamknięta.

Źródło: GIF