Medicalpress
Niedożywienie pacjentów w szpitalach jest zjawiskiem powszechnym – w Polsce stan ten dotyczy jednej trzeciej osób już w momencie wizyty w Izbie Przyjęć, a w trakcie hospitalizacji pogłębia się u kolejnych 20–30 proc. O roli leczenia żywieniowego mówi się już coraz więcej, również jako o odrębnej opcji terapeutycznej w niektórych chorobach z autoagresji. W ocenie ekspertów wciąż jednak brakuje wiedzy na ten temat, zwłaszcza u lekarzy innych specjalizacji niż onkologiczne, gastroenterologiczne czy chirurgiczne. Tymczasem dobre odżywienie nie tylko przekłada się na szybsze zdrowienie, ale i realne oszczędności dla systemu.

– Rola żywienia klinicznego czy też leczenia żywieniowego jest ogromna. Bez odpowiedniego żywienia medycznego nie ma tak naprawdę pozostałego leczenia. W większości chorób, które występują u pacjentów, musi być wsparcie żywieniowe różnego rodzaju. Możemy mieć fortyfikację diety, wspomaganie przez tak zwane suplementy diety, oral nutrition support, czyli ONS. Wspieramy też pacjentów, którzy nie mogą doustnie otrzymywać pokarmów, żywieniem dojelitowym, a jeżeli to jest niemożliwe bądź niewystarczające, to albo tacy pacjenci są wspierani dodatkowo żywieniem pozajelitowym jako uzupełniającym żywieniem, bądź też totalnie przez żywienie pozajelitowe – mówi agencji Newseria Tomasz Szwarc z Organizacji Rozwoju Leczenia Żywieniowego.

Z danych przytaczanych przez EconMed Europe w raporcie przygotowanym dla Nutricia Polska wynika, że ponad 30 proc. pacjentów w Polsce jest niedożywionych już podczas przyjęcia do szpitala, a u dalszych 20–30 proc. stan ten się pogłębia podczas hospitalizacji. Powszechnym problemem jest niedożywienie pacjentów onkologicznych. Wskaźnik niedożywienia jest u nich ponad dwukrotnie wyższy niż u osób z chorobami niezłośliwymi. Co więcej, 80 proc. pacjentów hospitalizowanych nie otrzymuje zalecanego leczenia żywieniowego.

Raport „Nieprawidłowy stan odżywienia po zakończeniu leczenia szpitalnego – ocena konsekwencji zdrowotnych” przytacza także dane podawane podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w 2018 roku, zgodnie z którymi w przypadku pacjentów niedożywionych średni czas hospitalizacji w Polsce wydłuża się o sześć–siedem dni. Częściej występują u nich powikłania, w tym zakażenia, niewydolność oddechowa czy krążeniowa, a nawet nagłe zatrzymanie krążenia. Z kolei śmiertelność zwiększa się ok. 2,5-krotnie.

Opieka żywieniowa jest dostępna przede wszystkim w aspekcie szpitalnym. Jest refundowana zarówno w aspekcie żywienia dojelitowego, jak i pozajelitowego, nie jest wspierana część związana z suplementacją ONS, natomiast pozostała część jest. Również w domu, w opiece długoterminowej, jeżeli pacjenci są pod opieką poradni i leczenia żywieniowego, żywienie dojelitowe i pozajelitowe jest refundowane przez płatnika – podkreśla Tomasz Szwarc.

Są też jednostki chorobowe, w których leczenie żywieniowe jest uznanym standardem medycznym i jest refundowane jako jedna z opcji terapeutycznych. W Polsce pacjenci pediatryczni z chorobą Leśniowskiego-Crohna mogą przyjmować kompletną dietę zawierającą transformujący czynnik wzrostu beta (TGF-β) w celu wywołania u nich remisji choroby. Odpowiednie odżywienie pacjenta ma jednak kolosalne znaczenie w rokowaniu większości chorób, m.in. takich, w których mamy do czynienia z procesem gojenia lub zwalczaniem zapalenia.

– Żywienie medyczne wspiera wiele aspektów i ma ogromny wpływ na skrócenie hospitalizacji czy też zmniejszenie ilości stosowania antybiotyków. Przede wszystkim zmniejsza koszty funkcjonowania szpitali – w momencie, kiedy to żywienie jest w odpowiednim czasie rozpoczęte – podkreśla ekspert.

Z badania opublikowanego w American Health & Drug Benefits wynika, że wdrożenie suplementacji ONS u pacjentów przekłada się na rzeczywiste korzyści, nie tylko zdrowotne, ale i ekonomiczne. Sprawdzono to na grupie ponad 1,5 tys. osób z grup ryzyka, u których wdrożono takie postępowanie. W 30-dniowym okresie obserwacji stwierdzono znaczną redukcję w wykorzystaniu zasobów opieki zdrowotnej, takich jak przyjęcia na oddziale ratunkowym, rehospitalizacje czy wizyty ambulatoryjne, co przełożyło się na oszczędności na poziomie 2,4 mln dol. u 1546 pacjentów stosujących ONS, czyli średnio 1558 dol. na pacjenta. Oszczędności przeliczane na 1000 pacjentów zwiększają się do 2,8 mln dol. w 60. dniu obserwacji oraz zmniejszają się do 1,5 mln dol. w 90. dniu obserwacji. Mimo że wartość leczenia żywieniowego znalazła poparcie nie tylko w obserwacji klinicznej, ale i w wymiernych danych ekonomicznych, to dużą świadomość jego roli w procesie terapeutycznym wykazuje tylko część medyków.

Są lekarskie specjalizacje, takie jak chirurdzy, anestezjolodzy, którzy mają bardzo dużą wiedzę. Wsparcia na pewno wymaga część oddziałów niezabiegowych. Żywienie jest tematem znanym, ale nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Wiele aspektów jeszcze jest do zrobienia i na pewno w zakresie edukacji lekarzy, szczególnie lekarzy internistów, jest ogromne pole do zagospodarowania, do przekazania tej wiedzy, bo leczenie żywieniowe ma szalenie istotny wpływ na dalsze procesy leczenia, zarówno u pacjentów internistycznych, jak i u pacjentów onkologicznych – dodaje Tomasz Szwarc.

Zdaniem eksperta żywienie medyczne powinno być lepiej reprezentowanym tematem w programach studiów na kierunkach lekarskich. Potrzebne jest także wprowadzenie opieki dietetycznej jako dobrze wycenionego produktu rozliczeniowego w koszyku świadczeń gwarantowanych. Dziś taka opieka jest realizowana w ramach opieki pacjenckiej w poradniach żywieniowych. Ekspert podkreśla, że w szpitalach brakuje też kadr, zwłaszcza dietetyków klinicznych, którzy mogliby odciążyć lekarzy i zająć się pacjentami, szczególnie w aspekcie stosowania ONS czy też w zlecaniu i doborze diet dojelitowych.

źródło: newseria

Niedożywienie znacznie podnosi koszty leczenia, obniża skuteczność hospitalizacji oraz zwiększa ryzyko powikłań. Lista skutków niedożywienia jest długa. Wdrożenie odpowiedniego leczenia żywieniowego może znacząco poprawić skuteczność terapii, skrócić czas hospitalizacji i przynieść realne oszczędności dla szpitali oraz systemu opieki zdrowotnej.
Według aktualnych danych około 1/3 pacjentów przyjmowanych do szpitala jest niedożywiona, a leczenie tej grupy jest średnio trzykrotnie droższe w porównaniu z osobami, które trafiają do szpitala w prawidłowym stanie odżywienia. Oprócz dodatkowych kosztów terapii powodowanych niedożywieniem, 3,4-krotnie zwiększa się śmiertelność wewnątrzszpitalna, a hospitalizacja trwa średnio niemal dwa razy dłużej.
 
Niedożywienie jako czynnik zakłócający przebieg terapii i powrót do zdrowia
Ryzyko niedożywienia może dotyczyć nawet 20 mln osób w Unii Europejskiej, co w przypadku pacjentów może wiązać się z wieloma konsekwencjami takimi jak: negatywna reakcja na leczenie, odroczenie terapii, zaburzony proces gojenia ran, dłuższy pobyt w placówce leczniczej czy konieczność ponownej hospitalizacji. Nieprawidłowy stan odżywienia negatywnie wpływa na funkcje układu odpornościowego poprzez zwiększenie ryzyka wystąpienia infekcji oraz ponad trzykrotnie wyższe ryzyko zgonu. Mając na uwadze powyższe, można stwierdzić, że leczenie żywieniowe odgrywa ogromną rolę w procesie terapeutycznym – od momentu diagnostyki i przygotowania pacjenta do terapii (prehabilitacja), poprzez hospitalizację, do momentu zakończenia rekonwalescencji. Wdrożenie leczenia żywieniowego może przyczynić się do szybszego powrotu do zdrowia oraz znacząco poprawić skuteczność terapii.

Skuteczniejsze leczenie pacjentów dzięki żywieniu medycznemu
Leczenie żywieniowe to nie tylko prawidłowa dieta. To kompleksowe podejście do żywienia, które ma na celu utrzymanie lub poprawę odżywienia pacjenta. Polega na doborze składników odżywczych, dostosowanych do stanu klinicznego oraz indywidualnych potrzeb chorego. Leczenie żywieniowe odgrywa kluczową rolę w terapii chorób przewlekłych takich jak: cukrzyca, choroby układu krążenia, nowotwory, choroby jelit, choroby neurologiczne, choroby płuc, a także alergie i nietolerancje pokarmowe. Prawidłowy stan odżywienia pozytywnie wpływa na skuteczność procesu terapeutycznego.

Leczenie żywieniowe – realne oszczędności dla szpitali
Wczesna identyfikacja niedożywienia i skuteczne wdrożenie leczenia żywieniowego to konieczne działania, które mogą przynieść szpitalom realne oszczędności poprzez zmniejszenie ryzyka wystąpienia powikłań takich jak: reoperacje, rehospitalizacje, zakażenia infekcyjne czy zaburzony proces gojenia ran. Ponadto, leczenie żywieniowe wspomaga rekonwalescencję, jednocześnie zmniejszając całkowite koszty terapii nawet o 36%Bezpośredni wpływ na redukcję wydatków ponoszonych przez placówki medyczne mają m.in.: brak konieczności ponownej hospitalizacji, leczenie konsekwencji niedożywienia, redukcja powikłań infekcyjnych oraz śmiertelności wewnątrzszpitalnej.

Żywienie medyczne na miarę potrzeb pacjenta
Na potrzeby żywieniowe różnych grup pacjentów ma wpływ wiele czynników: stan odżywienia, stan kliniczny pacjenta, metoda leczenia, rokowania i wiele innych. Dlatego tak ważne jest indywidualne dopasowanie leczenia żywieniowego. Fresenius Kabi Polska dostarcza specjalistyczne produkty do żywienia pozajelitowego oraz żywność specjalnego przeznaczenia medycznego (żywienie dojelitowe, żywienie doustne). Portfolio firmy zawiera aż 19 opcji smakowych i 37 rodzajów diet. Fresenius Kabi adaptuje się do potrzeb pacjentów tworząc produkty w oparciu o aktualną wiedzę medyczną m.in. poprzez wprowadzenie możliwości zakupu diet medycznych (Fresubin i Supportan) za pośrednictwem sklepu internetowego. Fresenius Kabi Polska posiada najbardziej kompleksową ofertę na rynku, dzięki której zapewnia wysoką skuteczność leczenia żywieniowego.

źródło: Frasenius Kabi

Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie oraz Uniwersytet Medyczny w Lublinie dołączają w tym roku akademickim do grona uczelni w Polsce, których studenci mają obowiązkowe zajęcia z leczenia żywieniowego. Od dwóch lat są one prowadzone na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, a od roku na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Edukacja w tym obszarze wychodzi naprzeciw potrzebom środowiska medycznego i pacjentów. Większości medyków brakuje wiedzy, jak prowadzić opiekę żywieniową[1], a 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego[2].
Nowatorski, akademicki program żywieniowy został właśnie wprowadzony na dwie kolejne uczelnie, co oznacza, że już cztery uniwersytety medyczne w Polsce mają zajęcia z leczenia żywieniowego w swoim sylabusie. Ich absolwenci będą potrafili wykonać ocenę stanu odżywienia pacjenta, zainicjować interwencję żywieniową, np. zakwalifikować chorego do żywienia dojelitowego czy obsłużyć PEGa (gastrostomię umożliwiającą podanie pokarmu do żołądka). To ważne i potrzebne umiejętności biorąc pod uwagę, że ponad 30% pacjentów w Polsce jest niedożywionych już podczas przyjęcia do szpitala, a ten stan pogłębia się u dalszych 20-30% w trakcie hospitalizacji[3]. Dodatkowo, aż 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego2, co ma negatywny wpływ na wyniki zastosowanej u nich terapii. Właściwego leczenia żywieniowego potrzebują m.in. chorzy onkologiczni, neurologiczni (np. po udarze mózgu), z chorobami układu pokarmowego czy niewydolnością nerek.

Inicjatorem programu jest Fundacja Nutricia, od ćwierć wieku zajmująca się edukacją w zakresie żywienia. Chcąc przyczynić się do zwiększania świadomości przyszłej kadry medycznej na temat roli odpowiedniego żywienia w procesie leczenia, w 2020 roku Fundacja uruchomiła specjalny grant. W jego ramach uczelnie otrzymują wsparcie w procesie dydaktycznym, obejmującym leczenie żywieniowe zarówno pacjentów dorosłych, jak i dzieci, w szczególności na oddziałach internistycznym i chirurgicznym.  

Dobre oceny i kompleksowe podejście

 Nie mieliśmy cienia wątpliwości co do zasadności poszerzenia sylabusa. Prawidłowy stan odżywienia jest bowiem podstawą dobrego funkcjonowania pacjenta, jego szybkiego powrotu do zdrowia, zmniejszenia ryzyka wystąpienia chorób wewnątrzszpitalnych, krótszej rekonwalescencji oraz hospitalizacji – komentuje dr hab. Andrea Horvath, pełnomocnik rektora ds. programów kształcenia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Stołeczna uczelnia jako pierwsza w Polsce wdrożyła 2 lata temu akademicki program żywieniowy. Zbiera on wiele pozytywnych opinii, czego dowodzą wyniki anonimowej ankiety przeprowadzonej w tym roku wśród 124 studentów WUM, uczestników zajęć. Aż 97% ankietowanych zadeklarowało, że poszerzyły one ich wiedzę, 87% oceniło organizację jako bardzo dobrą, a według 67% na studiach powinno być więcej tego rodzaju zajęć.

Aktualnie są one prowadzone w kilku klinikach WUM. Podobnie będzie to wyglądało na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie i Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, gdzie zajęcia mają obywać się odpowiednio – w 3 klinikach i 3 wydziałach uczelni.

Na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, największej uczelni medycznej w kraju, która rok temu przystąpiła do programu, edukację w tym obszarze od początku wprowadzono na wszystkich pięciu wydziałach.

 Jesteśmy dumni z tego, że jako pierwsi postawiliśmy na kompleksowe i holistyczne podejście do edukacji studentów w zakresie żywienia. Jeśli wiedzę na ten temat będzie posiadać zarówno lekarz, pielęgniarka, jak i farmaceuta, to mamy pewność, że pacjent otrzyma właściwe wsparcie żywieniowe na każdym etapie leczenia, co przyniesie najlepsze efekty  mówi prof. Jerzy Stojko, prorektor do spraw studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W pierwszym roku akademickim (2021/2022) na ŚUM zrealizowano w sumie 1266 godzin dydaktycznych zajęć, które zostały poprowadzone przez 45 wykładowców,  a udział wzięło w nich 3644 studentów.


Nauka praktycznych umiejętności

Pracownie, w których prowadzone są zajęcia, w ramach udziału w programie zostają wyposażone w niezbędny sprzęt medyczny. Fundacja Nutricia użycza każdej uczelni m.in. fantomy do nauki żywienia dojelitowego imitujące osobę dorosłą i dziecko (studenci uczą się na nich zakładania sondy nosowo-żołądkowej i obsługi gastrostomii), profesjonalny analizator składu ciała czy symulator odczuć starczych.

– Zajęcia praktyczne z wykorzystaniem fantomów pozwolą studentom ćwiczyć wdrażanie różnych metod podaży żywienia dojelitowego. Jestem przekonany, że warsztatowa forma nie tylko uatrakcyjni ich przebieg, ale przede wszystkim podniesie poziom merytoryczny. A to zwiększa szanse, że opieka żywieniowa rzeczywiście stanie się integralnym elementem opieki zdrowotnej, na czym najbardziej nam zależy – mówi prof. Przemysław Matras, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego, z Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego SPSK4 Lublin, Kierownik Zakładu Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, na której to uczelni program rusza w tym roku akademickim.

Warsztaty z leczenia żywieniowego dla studentów wszystkich kierunków były już wcześniej prowadzone na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym. Miały one jednak charakter pojedynczych zajęć. Dość szybko okazało się, że zainteresowanie nauką praktycznych umiejętności w tym obszarze jest znacznie większe.  

 Bez żywienia nie ma leczenia, dlatego wiedzieliśmy, że chcemy rozwijać na naszej uczelni edukację w zakresie leczenia żywieniowego. Grant przyznawany przez Fundację Nutricia zainspirował nas do tego, aby zajęcia na stałe weszły do sylabusa, a indywidualny charakter zaoferowanego wsparcia umożliwił realizację programu skrojonego do naszych potrzeb – mówi prof. Ewa Stachowska, kierownik Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki PUM w Szczecinie.

Uczelnie biorące udział w programie deklarują, że mają w planach rozszerzanie zajęć na wszystkie swoje wydziały merytoryczne. Jest to spójne z intencją inicjatorów grantu, którzy nie ustają w rekrutowaniu pozostałych uniwersytetów medycznych, by przyłączyły się do programu.

 

[1] 85% studentów oraz lekarzy pracujących w szpitalach w Polsce na podstawie wiedzy zdobytej podczas studiów lekarskich nie byłoby w stanie samodzielnie zainicjować i poprowadzić interwencji żywieniowej – badanie ankietowe przeprowadzone w lutym i marcu 2021 roku wśród studentów kierunku lekarskiego (rok 4,5,6) i lekarzy pracujących w szpitalu, za pomocą internetowego kwestionariusza, udostępnione wśród lekarzy i studentów kierunku lekarskiego zrzeszonych w ramach Porozumienia Zawodów Medycznych oraz na ogólnych grupach uniwersytetów medycznych. N=297 osób, w tym 170 studentów i 127 lekarzy.

[2] dane Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN)

[3] Dane podane podczas ekspertów na sesji Leczenie żywieniowe – kiedy w pełni zaczniemy wykorzystywać jego potencjał podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice 2018 r.)

źródło: Fundacja Nutricia
Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie oraz Uniwersytet Medyczny w Lublinie dołączają w tym roku akademickim do grona uczelni w Polsce, których studenci mają obowiązkowe zajęcia z leczenia żywieniowego. Od dwóch lat są one prowadzone na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, a od roku na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Edukacja w tym obszarze wychodzi naprzeciw potrzebom środowiska medycznego i pacjentów. Większości medyków brakuje wiedzy, jak prowadzić opiekę żywieniową[1], a 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego[2].
Nowatorski, akademicki program żywieniowy został właśnie wprowadzony na dwie kolejne uczelnie, co oznacza, że już cztery uniwersytety medyczne w Polsce mają zajęcia z leczenia żywieniowego w swoim sylabusie. Ich absolwenci będą potrafili wykonać ocenę stanu odżywienia pacjenta, zainicjować interwencję żywieniową, np. zakwalifikować chorego do żywienia dojelitowego czy obsłużyć PEGa (gastrostomię umożliwiającą podanie pokarmu do żołądka). To ważne i potrzebne umiejętności biorąc pod uwagę, że ponad 30% pacjentów w Polsce jest niedożywionych już podczas przyjęcia do szpitala, a ten stan pogłębia się u dalszych 20-30% w trakcie hospitalizacji[3]. Dodatkowo, aż 80% pacjentów nie otrzymuje zalecanego im leczenia żywieniowego2, co ma negatywny wpływ na wyniki zastosowanej u nich terapii. Właściwego leczenia żywieniowego potrzebują m.in. chorzy onkologiczni, neurologiczni (np. po udarze mózgu), z chorobami układu pokarmowego czy niewydolnością nerek.

Inicjatorem programu jest Fundacja Nutricia, od ćwierć wieku zajmująca się edukacją w zakresie żywienia. Chcąc przyczynić się do zwiększania świadomości przyszłej kadry medycznej na temat roli odpowiedniego żywienia w procesie leczenia, w 2020 roku Fundacja uruchomiła specjalny grant. W jego ramach uczelnie otrzymują wsparcie w procesie dydaktycznym, obejmującym leczenie żywieniowe zarówno pacjentów dorosłych, jak i dzieci, w szczególności na oddziałach internistycznym i chirurgicznym.  

Dobre oceny i kompleksowe podejście

 Nie mieliśmy cienia wątpliwości co do zasadności poszerzenia sylabusa. Prawidłowy stan odżywienia jest bowiem podstawą dobrego funkcjonowania pacjenta, jego szybkiego powrotu do zdrowia, zmniejszenia ryzyka wystąpienia chorób wewnątrzszpitalnych, krótszej rekonwalescencji oraz hospitalizacji – komentuje dr hab. Andrea Horvath, pełnomocnik rektora ds. programów kształcenia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Stołeczna uczelnia jako pierwsza w Polsce wdrożyła 2 lata temu akademicki program żywieniowy. Zbiera on wiele pozytywnych opinii, czego dowodzą wyniki anonimowej ankiety przeprowadzonej w tym roku wśród 124 studentów WUM, uczestników zajęć. Aż 97% ankietowanych zadeklarowało, że poszerzyły one ich wiedzę, 87% oceniło organizację jako bardzo dobrą, a według 67% na studiach powinno być więcej tego rodzaju zajęć.

Aktualnie są one prowadzone w kilku klinikach WUM. Podobnie będzie to wyglądało na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie i Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, gdzie zajęcia mają obywać się odpowiednio – w 3 klinikach i 3 wydziałach uczelni.

Na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, największej uczelni medycznej w kraju, która rok temu przystąpiła do programu, edukację w tym obszarze od początku wprowadzono na wszystkich pięciu wydziałach.

 Jesteśmy dumni z tego, że jako pierwsi postawiliśmy na kompleksowe i holistyczne podejście do edukacji studentów w zakresie żywienia. Jeśli wiedzę na ten temat będzie posiadać zarówno lekarz, pielęgniarka, jak i farmaceuta, to mamy pewność, że pacjent otrzyma właściwe wsparcie żywieniowe na każdym etapie leczenia, co przyniesie najlepsze efekty  mówi prof. Jerzy Stojko, prorektor do spraw studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W pierwszym roku akademickim (2021/2022) na ŚUM zrealizowano w sumie 1266 godzin dydaktycznych zajęć, które zostały poprowadzone przez 45 wykładowców,  a udział wzięło w nich 3644 studentów.


Nauka praktycznych umiejętności

Pracownie, w których prowadzone są zajęcia, w ramach udziału w programie zostają wyposażone w niezbędny sprzęt medyczny. Fundacja Nutricia użycza każdej uczelni m.in. fantomy do nauki żywienia dojelitowego imitujące osobę dorosłą i dziecko (studenci uczą się na nich zakładania sondy nosowo-żołądkowej i obsługi gastrostomii), profesjonalny analizator składu ciała czy symulator odczuć starczych.

– Zajęcia praktyczne z wykorzystaniem fantomów pozwolą studentom ćwiczyć wdrażanie różnych metod podaży żywienia dojelitowego. Jestem przekonany, że warsztatowa forma nie tylko uatrakcyjni ich przebieg, ale przede wszystkim podniesie poziom merytoryczny. A to zwiększa szanse, że opieka żywieniowa rzeczywiście stanie się integralnym elementem opieki zdrowotnej, na czym najbardziej nam zależy – mówi prof. Przemysław Matras, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego, z Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego SPSK4 Lublin, Kierownik Zakładu Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, na której to uczelni program rusza w tym roku akademickim.

Warsztaty z leczenia żywieniowego dla studentów wszystkich kierunków były już wcześniej prowadzone na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym. Miały one jednak charakter pojedynczych zajęć. Dość szybko okazało się, że zainteresowanie nauką praktycznych umiejętności w tym obszarze jest znacznie większe.  

 Bez żywienia nie ma leczenia, dlatego wiedzieliśmy, że chcemy rozwijać na naszej uczelni edukację w zakresie leczenia żywieniowego. Grant przyznawany przez Fundację Nutricia zainspirował nas do tego, aby zajęcia na stałe weszły do sylabusa, a indywidualny charakter zaoferowanego wsparcia umożliwił realizację programu skrojonego do naszych potrzeb – mówi prof. Ewa Stachowska, kierownik Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki PUM w Szczecinie.

Uczelnie biorące udział w programie deklarują, że mają w planach rozszerzanie zajęć na wszystkie swoje wydziały merytoryczne. Jest to spójne z intencją inicjatorów grantu, którzy nie ustają w rekrutowaniu pozostałych uniwersytetów medycznych, by przyłączyły się do programu.

 

[1] 85% studentów oraz lekarzy pracujących w szpitalach w Polsce na podstawie wiedzy zdobytej podczas studiów lekarskich nie byłoby w stanie samodzielnie zainicjować i poprowadzić interwencji żywieniowej – badanie ankietowe przeprowadzone w lutym i marcu 2021 roku wśród studentów kierunku lekarskiego (rok 4,5,6) i lekarzy pracujących w szpitalu, za pomocą internetowego kwestionariusza, udostępnione wśród lekarzy i studentów kierunku lekarskiego zrzeszonych w ramach Porozumienia Zawodów Medycznych oraz na ogólnych grupach uniwersytetów medycznych. N=297 osób, w tym 170 studentów i 127 lekarzy.

[2] dane Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN)

[3] Dane podane podczas ekspertów na sesji Leczenie żywieniowe – kiedy w pełni zaczniemy wykorzystywać jego potencjał podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice 2018 r.)

źródło: Fundacja Nutricia