Medicalpress

Narodowy Fundusz Zdrowia podpisał pierwsze umowy z placówkami, które będą wykonywać bezpłatną niskodawkową tomografię komputerową w ramach nowego programu profilaktyki raka płuca. Pierwsi pacjenci mają skorzystać z badań w drugiej połowie października. Do programu będzie można zgłosić się bez skierowania.

Nowy program profilaktyki raka płuca zaczyna działać w praktyce. We wrześniu oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia we wszystkich województwach ogłosiły konkursy dla placówek zainteresowanych jego realizacją. Teraz Fundusz poinformował o podpisaniu pierwszych umów. Obowiązują one od 1 października 2026 roku.

Pierwsze placówki wyłoniono w województwach małopolskim, świętokrzyskim i wielkopolskim. NFZ zapowiada, że lista będzie sukcesywnie rozszerzana wraz z rozstrzyganiem kolejnych konkursów.

– Dążymy do zabezpieczenia tych świadczeń we wszystkich województwach. Chcemy zakontraktować co najmniej 32 placówki, ale nie wykluczamy, że będzie ich więcej – zapowiada Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Centrali NFZ.

Pierwsi pacjenci mają móc zgłaszać się na badania w drugiej połowie października 2026 roku. Program docelowo ma być dostępny w całym kraju.

Kto będzie mógł skorzystać z bezpłatnego badania?

Podstawowym badaniem wykonywanym w ramach programu będzie niskodawkowa tomografia komputerowa klatki piersiowej (NDTK). To badanie wykorzystywane do wykrywania zmian w płucach na wczesnym etapie, kiedy choroba może jeszcze nie powodować żadnych charakterystycznych objawów.

Program jest skierowany przede wszystkim do osób z wieloletnią historią palenia tytoniu. Zakwalifikować mogą się:

Paczkolata pozwalają określić łączną ekspozycję na dym tytoniowy. Jedno paczkorok oznacza palenie jednej paczki, czyli 20 papierosów dziennie przez rok. Osoba paląca paczkę dziennie przez 20 lat ma więc historię 20 paczkolat. Taki sam wynik dotyczy osoby, która paliła dwie paczki dziennie przez 10 lat.

Bez skierowania i bez opłat

Do programu nie będzie potrzebne skierowanie od lekarza. Osoba spełniająca kryteria będzie mogła zgłosić się bezpośrednio do placówki posiadającej umowę z NFZ na jego realizację.

Badania będą bezpłatne. Co istotne, świadczenia w programie są nielimitowane – NFZ ma zapłacić za każde prawidłowo wykonane badanie u osoby spełniającej kryteria kwalifikacji.

Lista placówek będzie dostępna w wyszukiwarce NFZ „Gdzie się leczyć” i aktualizowana wraz z podpisywaniem kolejnych umów.

Nie we wszystkich województwach program wystartuje jednocześnie

Uruchamianie programu będzie odbywać się stopniowo. W części województw postępowania konkursowe nadal trwają, a w niektórych NFZ musi je powtórzyć.

Dotyczy to m.in. województw dolnośląskiego, opolskiego i podlaskiego. Według NFZ w tych regionach program prawdopodobnie rozpocznie się w listopadzie. W województwie opolskim do pierwszego konkursu zgłosiła się jedna placówka, ale nie spełniła wymaganych warunków.

Placówki chcące realizować program muszą spełnić określone wymagania dotyczące m.in. sprzętu i wykwalifikowanej kadry medycznej.

Dlaczego niskodawkowa tomografia jest tak ważna?

Rak płuca pozostaje w Polsce najczęstszą przyczyną zgonów z powodu nowotworów. Według przytoczonych przez NFZ danych Krajowego Rejestru Nowotworów w Polsce odnotowuje się około 20,7 tys. nowych zachorowań rocznie, a około 26 tys. osób umiera z powodu raka płuca. Z paleniem tytoniu związanych jest 85–90 proc. zachorowań. NFZ wskazuje również na prognozy, według których w 2029 roku liczba zachorowań może sięgnąć około 32,5 tys.

Jednym z największych problemów pozostaje późne rozpoznawanie choroby. Rak płuca we wczesnych stadiach może przez długi czas nie powodować charakterystycznych dolegliwości. Właśnie dlatego program kierowany jest do osób, które ze względu na wiek i historię palenia mają zwiększone ryzyko zachorowania.

– Wczesne wykrycie zmian nowotworowych jest bardzo ważne, ponieważ znacznie zwiększa szanse na skuteczne leczenie. Po to właśnie resort zdrowia włączył niskodawkową tomografię komputerową do bezpłatnych programów profilaktycznych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia – podkreśla lek. Michał Dzięgielewski z Centrali NFZ

Źródło: NFZ

Rak płuca pozostaje najczęstszą przyczyną zgonów nowotworowych w Polsce. Jednym z powodów jest jego późne rozpoznawanie, często dopiero wtedy, gdy możliwości radykalnego leczenia są już ograniczone. Od października ma się to zacząć zmieniać systemowo. We wszystkich 16 oddziałach wojewódzkich NFZ ruszyły konkursy na realizatorów programu wczesnego wykrywania raka płuca za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej. Badanie będzie bezpłatne, bez skierowania i finansowane bez limitu. To jednak dopiero pierwszy krok. Prawdziwym testem dla programu będzie to, czy uda się dotrzeć do palaczy i byłych palaczy spełniających kryteria ryzyka, zanim pojawią się u nich objawy choroby.

Wprowadzenie niskodawkowej tomografii komputerowej do systemu świadczeń gwarantowanych jest jedną z ważniejszych zmian ostatnich lat w profilaktyce onkologicznej w Polsce. Dotychczas badania prowadzono w ramach Ogólnopolskiego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Płuca, początkowo w latach 2021–2023, a następnie w formule pilotażu przedłużonego na lata 2024–2025. Teraz rozwiązanie ma przestać mieć charakter czasowy i wejść na stałe do systemu finansowanego przez NFZ. Rozporządzenie Ministra Zdrowia w tej sprawie weszło w życie 23 lipca 2026 roku, a umowy z realizatorami mogą obejmować okres rozpoczynający się nie wcześniej niż 1 października.

NFZ rozpoczął już poszukiwanie placówek. Konkursy ogłoszono we wszystkich województwach. Fundusz chce wyłonić co najmniej 32 realizatorów, choć zakłada, że ostatecznie może być ich ponad 50. Jeżeli postępowania zakończą się zgodnie z planem, pierwsze zapisy mają ruszyć w drugiej połowie października.

Nie będzie to jednak program przeznaczony dla wszystkich dorosłych Polaków. W przeciwieństwie do badań przesiewowych w kierunku raka piersi czy raka szyjki macicy o kwalifikacji nie decyduje wyłącznie wiek. Podstawowym kryterium jest ryzyko związane przede wszystkim z wieloletnim paleniem tytoniu.

Do programu mają kwalifikować się osoby w wieku od 55 do 74 lat z historią palenia wynoszącą co najmniej 20 paczkolat, które nadal palą albo zaprzestały palenia nie wcześniej niż 15 lat temu. Paczkolata pozwalają uwzględnić zarówno liczbę wypalanych papierosów, jak i czas trwania nałogu. Dwadzieścia paczkolat oznacza na przykład wypalanie jednej paczki papierosów dziennie przez 20 lat albo dwóch paczek dziennie przez 10 lat.

Program obejmie również część osób w wieku od 50 do 54 lat, jeśli poza odpowiednią historią palenia występują u nich dodatkowe czynniki ryzyka. Mogą to być między innymi ekspozycja zawodowa na azbest, krzemionkę, nikiel, chrom, kadm, związki arsenu lub spaliny silników Diesla, narażenie na radon, POChP, niektóre wcześniejsze choroby nowotworowe albo rak płuca u krewnego pierwszego stopnia.

Tak skonstruowane kryteria pokazują zasadniczą różnicę między NDTK a wykonywaniem tomografii komputerowej „na wszelki wypadek”. Screening ma przynosić korzyść w populacji, w której prawdopodobieństwo wykrycia choroby jest odpowiednio wysokie. Nie jest badaniem przeznaczonym dla każdego bezobjawowego pacjenta.

Nie jest również alternatywą dla diagnostyki osoby, która już ma objawy mogące wskazywać na raka płuca. Krwioplucie, przewlekły kaszel utrzymujący się ponad osiem tygodni, chrypka czy niezamierzona utrata masy ciała powinny prowadzić do standardowej ścieżki diagnostycznej, a nie do oczekiwania na badanie przesiewowe.

Skala problemu uzasadnia stworzenie odrębnego programu. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 roku w Polsce rozpoznano 21 045 nowych przypadków raka płuca, a 22 155 osób zmarło z jego powodu. Nowotwory płuca odpowiadały za 25,4 proc. wszystkich zgonów nowotworowych wśród mężczyzn oraz 18,6 proc. wśród kobiet. W obu grupach była to najczęstsza przyczyna śmierci z powodu nowotworu.

Te liczby pokazują również charakterystyczną dla raka płuca dysproporcję. W wielu nowotworach liczba nowych rozpoznań jest znacznie większa niż liczba zgonów. W przypadku raka płuca obie wartości pozostają do siebie niepokojąco zbliżone.

Powód jest dobrze znany. Rak płuca przez długi czas może rozwijać się bez charakterystycznych objawów. Kiedy dolegliwości wreszcie się pojawiają, choroba może być już miejscowo zaawansowana lub przerzutowa. Tymczasem właśnie stadium rozpoznania w ogromnym stopniu determinuje możliwości leczenia.

Niskodawkowa tomografia komputerowa ma przesunąć moment diagnozy na wcześniejszy etap. W przeciwieństwie do klasycznego zdjęcia RTG klatki piersiowej pozwala uwidocznić niewielkie zmiany w płucach, zanim zaczną powodować objawy. Jednocześnie wykorzystuje niższą dawkę promieniowania niż standardowa diagnostyczna tomografia komputerowa.

Polskie doświadczenia pokazują, że nie jest to jedynie założenie teoretyczne. W latach 2021–2023 w ramach wcześniejszego programu wykonano ponad 39 tys. badań NDTK. Wykryto 330 przypadków raka płuca, a 219 chorych zakwalifikowano do leczenia operacyjnego.

Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej i kierownik Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej NIO, podkreślał przy okazji podsumowania pilotażu: „Wyniki pilotażu jasno pokazują, że systematyczne badania NDTK pozwalają wykrywać zmiany w bardzo wczesnym stadium, gdy leczenie chirurgiczne pozwala uzyskać wyleczenie – zanim pojawią się objawy kliniczne, co zdecydowanie zwiększa szanse pacjentów na skuteczne leczenie”.

To właśnie możliwość wykrycia choroby, gdy nadal można zastosować leczenie radykalne, jest zasadniczym celem screeningu.

Samo wpisanie NDTK do koszyka świadczeń gwarantowanych nie oznacza jednak automatycznie sukcesu programu. Polska ma już doświadczenia z programami profilaktycznymi pokazujące, że dostępność badania i zgłaszalność na nie są dwiema różnymi kwestiami.

W przypadku raka płuca wyzwanie może być nawet większe. Program nie jest adresowany do wszystkich osób z konkretnego rocznika, lecz do grupy definiowanej przez historię palenia i dodatkowe czynniki ryzyka. System musi więc nie tylko zaoferować badanie, ale również skutecznie odnaleźć osoby, które powinny z niego skorzystać, przekazać im informację i umożliwić sprawną kwalifikację.

Na ten problem zwraca uwagę również prof. Krzakowski: „Samo stworzenie programu nie wystarczy jednak do osiągnięcia efektu populacyjnego. Potrzebujemy dobrej informacji, sprawnej kwalifikacji oraz wysokiej zgłaszalności osób z grup ryzyka”.

Znaczenie będzie miała także geografia programu. NFZ dopuszcza wykonywanie świadczeń zarówno stacjonarnie, jak i mobilnie. To istotne, ponieważ możliwość wykonania badania teoretycznie dostępnego w systemie niewiele znaczy dla pacjenta, jeśli najbliższy realizator znajduje się kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów od jego miejsca zamieszkania.

Fundusz szacuje roczny koszt programu na około 16 mln zł. W perspektywie dziesięciu lat wydatki mają przekroczyć 662 mln zł. Przy ocenie tych kwot trzeba jednak pamiętać, że screening nie jest wyłącznie kosztem dodatkowych badań. Jego ekonomiczny sens zależy od tego, czy wcześniejsze wykrywanie rzeczywiście przesunie większą część rozpoznań do stadiów, w których możliwe jest skuteczne leczenie, oraz czy przełoży się na spadek umieralności.

NDTK nie rozwiąże przy tym podstawowej przyczyny epidemiologii raka płuca. Palenie tytoniu pozostaje najważniejszym modyfikowalnym czynnikiem ryzyka tej choroby. Dlatego screening powinien funkcjonować obok skutecznej profilaktyki pierwotnej i pomocy w zaprzestaniu palenia, a nie zamiast nich. W przeglądzie rozwiązań europejskich AOTMiT zwraca uwagę, że poradnictwo antytytoniowe jest integralną częścią programów przesiewowych między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Czechach i Chorwacji.

Październik będzie więc początkiem, a nie finałem tej zmiany. Po latach pilotażu Polska będzie miała stały, finansowany przez NFZ program wczesnego wykrywania raka płuca. Dopiero kolejne lata pokażą jednak, ilu pacjentów rzeczywiście uda się do niego włączyć, jak równomiernie badania będą dostępne w poszczególnych regionach i przede wszystkim, czy więcej nowotworów płuca zaczniemy rozpoznawać wtedy, gdy lekarz może jeszcze zaproponować choremu leczenie z intencją wyleczenia.

Bo w przypadku raka płuca największą zmianą nie będzie samo wykonanie większej liczby tomografii. Będzie nią sytuacja, w której diagnoza przestanie tak często przychodzić za późno.

Źródło: NFZ

W lutym swoją premierę miała pierwsza w Polsce publikacja w całości poświęcona epidemiologii nowotworów układu krwiotwórczego i chłonnego – Biuletyn Polskiego Rejestru Onko-Hematologicznego (PROH). Raport ten, opracowany przez Zespół działający w strukturach Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN), zawiera kompleksową analizę zachorowań i zgonów tej grupy nowotworów w 2023 roku. 
Utworzenie PROH stanowi istotne rozszerzenie krajowego systemu monitorowania chorób nowotworowych. Po raz pierwszy w sposób systematyczny i ogólnopolski zgromadzono, uporządkowano oraz przeanalizowano dane dotyczące nowotworów hematologicznych, które dotychczas nie były objęte tak szczegółową i dedykowaną obserwacją epidemiologiczną. Raport Polskiego Rejestru Onko-Hematologicznego stanowi naturalne uzupełnienie corocznych raportów dotyczących nowotworów litych publikowanych przez KRN od lat 50. XX wieku. 

Czym są nowotwory hematoonkologiczne i dlaczego ich rejestracja jest ważna

Nowotwory układu krwiotwórczego i chłonnego stanowią istotne wyzwanie dla zdrowia publicznego ze względu na zróżnicowany przebieg kliniczny i konieczność wielospecjalistycznego leczenia, stanowiąc 6% nowotworów. Według najnowszego raportu najczęstszą grupą rozpoznań były chłoniaki (44%), a następnie białaczki (37%) oraz szpiczaki (19%). Rzetelna wiedza epidemiologiczna, oparta na precyzyjnej rejestracji przypadków, pozwala na bieżące śledzenie trendów zachorowalności i umieralności. Wysoka jakość tych danych realnie wspiera lekarzy w codziennej pracy oraz stanowi fundament dla optymalizacji procesów diagnostycznych i oceny skuteczności programów profilaktycznych.

Znaczenie publikacji dla praktyki klinicznej i polityki zdrowotnej

Publikacja ma wymiar strategiczny. Dostarcza ona wiarygodnych informacji niezbędnych nie tylko dla środowisk naukowych, ale i dla instytucji państwowych oraz organizacji pacjentów. Dzięki ustrukturyzowanym danym możliwe jest monitorowanie efektywności strategii leczenia, identyfikacja obszarów wymagających interwencji zdrowotnej oraz tworzenie rzetelnych ram dla nowych badań klinicznych. 

Co zawiera pierwszy biuletyn PROH

Biuletyn za rok 2023 obejmuje szczegółowe dane o liczbie nowych zachorowań i zgonów oraz strukturze demograficznej pacjentów. Wychodząc naprzeciw potrzebom środowiska hematologicznego, rejestr PROH wykorzystuje kody morfologiczne. Dzięki nim możliwa jest dokładniejsza i precyzyjniejsza ocena występowania poszczególnych nowotworów hematologicznych, co bezpośrednio przekłada się na wysoką jakość danych. Po raz pierwszy w takiej skali ujęto również wybrane stany przednowotworowe, co pozwala lepiej zrozumieć wcześniejsze etapy choroby zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Szczególną uwagę poświęcono populacji najmłodszych pacjentów. Dane dla dzieci zostały przedstawione niezwykle szczegółowo, co jest kluczowe, biorąc pod uwagę, że nowotwory hematologiczne odpowiadają aż za 44,2% wszystkich zachorowań w tej grupie wiekowej.

Rola Krajowego Rejestru Nowotworów

Polski Krajowy Rejestr Nowotworów (KRN) to jeden z najstarszych rejestrów populacyjnych w Europie. Jako główne źródło danych epidemiologicznych w kraju, stanowi wiarygodną bazę dla badań naukowych. Powołany w 2023 roku w strukturach KRN Polski Rejestr Onko-Hematologicznego (PROH) jest logicznym przedłużeniem systemu e-KRN+. Został utworzony, aby zapewnić kompleksowy wgląd w przebieg chorób onko-hematologicznych, uwzględniając dane kliniczne, stosowane terapie oraz wyniki leczenia zgodnie z najwyższymi standardami gromadzenia danych.

Publikacja jest dostępna na stronie Krajowego Rejestru Nowotworów 
https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2026-02/biuletyn_2023_proh-finalna_do_druku_nowe.pdf 

Źródło: NIO

1 października wchodzi w życie obligatoryjny system elektronicznego przesyłania przez placówki medyczne danych o pacjencie do Krajowego Rejestru Nowotworów (e-KRN+). W Europie do 2040 roku zachorowania na raka wzrosną o 20% – jak w walce z rakiem mogą pomóc rejestry nowotworów? O tym eksperci rozmawiali podczas konferencji „Rejestracja nowotworów – nowe możliwości, nowe wyzwania” zorganizowanej przez Wielkopolskie Centrum Onkologii (WCO) i Zachodniopomorskie Centrum Onkologii (ZCO).
 
 
1 października wchodzi w życie obligatoryjny system elektronicznego przesyłania przez placówki medyczne danych o pacjencie do Krajowego Rejestru Nowotworów (e-KRN+). Aktualnie WCO jest na etapie wdrażania modelowej integracji szpitalnego systemu informatycznego (HIS) z e-KRN+. Oznaczać to będzie, m.in. możliwość przejścia na całkowicie zautomatyzowany system wysyłania danych do KRN bez udziału personelu medycznego, w oparciu o rutynowo prowadzoną dokumentację medyczną.

Wyzwania stojące przed rejestrami nowotworów stały się jednym z głównych tematów konferencji zorganizowanej 24 września 2024 dla pracowników ochrony zdrowia w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu. Spotkanie odbyło się pod hasłem: przekształcamy dane w wiedzę, a wiedzę w działanie. Szacuje się, że w Europie do 2040 roku zachorowania na nowotwory złośliwe wzrosną o 20%. Niezbędne jest zatem gromadzenie dobrej jakości danych o pacjentach. Pozwolą one efektywniej zarządzać systemem opieki zdrowotnej i w oparciu o szczegółową analizę epidemiologiczną oraz wiarygodne prognozy dopasowywać go do potrzeb społeczeństwa. Wzrost liczby przypadków chorób nowotworowych związany jest ze zmianami demograficznymi (starzenie się społeczeństwa – w 2050 roku osoby 65+ będą stanowiły ponad 30% populacji Polski, w 2013 roku było to powyżej 14%), a także narażeniem na czynniki ryzyka, takie jak: palenie tytoniu, otyłość, dieta, nadmierne spożycie alkoholu. W tym kontekście należy uwzględnić także pacjentów, którzy są po leczeniu onkologicznym i stanowią wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia. Szybki jakościowy dostęp do wysokiej jakości danych o pacjentach staje się jednym z kluczowych elementów kształtowania współczesnych systemów ochrony zdrowia i efektywnym narzędziem w walce z rakiem.

”Zjednoczyliśmy siły w zachodnio-północnej części Polski organizując wspólnie z Zachodniopomorskim Centrum Onkologii konferencję poświęconą jakości danych i procesów ich pozyskiwania na potrzeby Krajowego Rejestru Nowotworów. Rejestry są narzędziem walki z rakiem. Są źródłem wielu informacji, które możemy wykorzystywać, planując przyszłe świadczenia medyczne, także rozwój WCO, m.in. poprzez analizę potrzeb w regionach i kolejnych lokalizacji ośrodków zamiejscowych oraz zakres ich działalności.” – prof. Julian Malicki, Dyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Wielkopolski Rejestr Nowotworów działa w strukturze WCO od 1975 roku.

„Bez Krajowego Rejestru Nowotworów nie ma właściwych decyzji zarządczych, optymalnych strategii i właściwych interwencji, odpowiadających na potrzeby społeczne. Wkład Krajowego Rejestru Nowotworów w system informatyzacji ochrony zdrowia ma wpływ na ekonomizację pozyskiwania danych.” – podkreślił podczas otwarcia Adrian Sikorski, dyrektor Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii. KRN jest prowadzony za pośrednictwem 16 wojewódzkich biur rejestracji, uprawnionych do gromadzenia i przetwarzania danych o przypadkach nowotworów złośliwych na podległym im obszarze. Dla województwa Wielkopolskiego jest to Wielkopolskie Centrum Onkologii, dla Województwa Zachodniopomorskiego Zachodniopomorskie Centrum Onkologii. Wszystkie biura wojewódzkie pracują w jednej aplikacji, a dane trafiają do centralnej bazy.

Krajowy Rejestr Nowotworów ma za zadanie przygotowywanie analiz epidemiologicznych w zakresie: 1) zachorowalności na nowotwory w Polsce, 2) szacowanie liczby chorych żyjących z chorobą nowotworową, 3) ocenę efektywności rozpoznawania i leczenia nowotworów złośliwych poprzez analizę przeżyć, 4) badanie stanu zdrowia populacji oraz jego dynamiki. Celem zbierania danych jest m.in. przygotowywanie wytycznych dla strategii zwalczania chorób nowotworowych na podstawie prognoz zachorowań, monitorowanie skuteczności polityki zdrowotnej państwa, badanie związków pomiędzy chorobą, a narażeniem (ekspozycją) na czynniki zagrożenia w ujęciu geograficznym. Rejestry wspierają także administrację w zarządzaniu budżetami.

Mgr Karolina Sikorska z Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii zauważyła, że obecnie istnieją dwa trendy wykorzystywania danych z rejestrów, są to: 1) analiza dużych danych populacyjnych i związane z nią poszukiwanie narzędzi umożliwiających ich sprawne gromadzenie oraz przetwarzanie, 2) medycyna spersonalizowana, która w dalszej perspektywie może przynieść korzyści dla pacjenta oraz systemu ochrony zdrowia. „Nie da się opracować i wdrożyć skutecznej opieki onkologicznej bez oparcia jej na wysokiej jakości informacji dotyczącej procesów opieki onkologicznej.” – podkreśliła w swoim wystąpieniu.

Rejestracja przypadków w rejestrze dotychczas odbywała się poprzez konieczność wypełnienia dodatkowego formularza Kraty Zgłoszenia Nowotworu Złośliwego. Aktualnie platforma e-KRN+ umożliwia wysłanie informacji do rejestru nowotworów w dwojaki sposób: poprzez integrację systemu szpitalnego z systemem KRN lub aplikację przeglądarkową e-KRN+ dostępną w Internecie.

„W WCO dokonaliśmy integracji systemu HIS, czyli Szpitalnego Systemu Informacyjnego z systemem zewnętrznym e-KRN+. Jesteśmy po pierwszych testach w zakresie przesyłania danych, które odbyły się w tym miesiącu. Efekty są pozytywne. W konsekwencji procesu integracji następuje zmniejszenie obowiązków dla lekarzy i samych placówek ze względu na standaryzację i zinformatyzowanie całego systemu bez konieczności uzupełniania dodatkowych danych wymaganych w zgłoszeniu przez personel szpitalny.” – podkreślił mgr Piotr Smaga, Kierownik Sekcji Wsparcia Systemów Informatycznych i Danych do Kontrolingu, Dział Informatyki WCO.

Integracja z systemem e-KRN+ jest realizowana na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 30 marca 2023 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie Krajowego Rejestru Nowotworów. Przyjęto założenie, że wszystkie informacje przekazywane do e-KRN+ pochodzą z prowadzonej na bieżąco, rutynowej dokumentacji pacjenta w HIS, a całkowicie zautomatyzowany system wysyłania danych do KRN przesyła je bez udziału personelu medycznego (zmniejszenie obciążeń pracowników, co w poprzedniej wersji stanowiło wyzwanie dla personelu). Obecnie „wystarczy” jednorazowo zdefiniować w HIS zakres danych, które są potem automatycznie wysyłane. System e-KRN+, dzięki zaimplementowanym walidacjom opartym na aktualnych międzynarodowych i krajowych wytycznych w zakresie zasad zbierania danych o nowotworach, umożliwia pracownikom rejestrów współtworzyć ustrukturyzowaną jakościową bazę danych o nowotworach.

Uczestnicy konferencji w związku ze zmieniającym się dynamicznie otoczeniem podmiotów medycznych i rejestru nowotworów, na który wpływ ma zwiększenie się liczby pacjentów, dłuższa przeżywalność oraz coraz większy zakres wykorzystania technologii w przetwarzaniu danych (np.: użycie sztucznej inteligencji) określili wyzwania związane z rejestrami nowotworów:

• Konieczność skrócenia czasu pomiędzy diagnozą a raportowaniem danych – aktualnie European Cancer Information System (ECIS) dysponuje danymi z 2022 roku. Informatyzacja w zakresie danych medycznych na poziomie unijnym (European Health Data Space) ma przyśpieszyć ten proces – zaznaczyła Joanna Bartnicka – JRC-ENCR. Dane muszą być aktualne, szybko dostarczane, wiarygodne i porównywalne, aby móc z nich korzystać w różnorodny sposób – w zależności od aktualnych potrzeb społecznych;

• Pojawiają się także wyzwania z wprowadzeniem Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO). E-DILO stanowić będzie źródło bieżących danych medycznych wymagających nadzoru i weryfikacji w zakresie ich spójności i jakości. Od zakresu i szczegółowości informacji wprowadzonych przez podmiot medyczny zależeć będzie poziom finansowania KSO – wskazał dr hab. n. med. Witold Kycler, Ordynator Oddziału Chirurgii Onkologicznej Chorób Przewodu Pokarmowego WCO, Konsultant wojewódzki w dziedzinie chirurgii onkologicznej;

• Potrzeba ujednolicenia zbieranych danych pomiędzy krajami – 5-letnie przeżycia różnią się nie tylko pomiędzy kontynentami, krajami, ale także regionami w poszczególnych państwach, efektywna analiza danych wymaga zapewnienia możliwości ich porównania, aby kształtować właściwą politykę zdrowotną; istnieje zatem potrzeba strukturyzacji informacji – powyższe kwestie podniosła Liesbet Van Eycken – Belgian Cancer Registry, Union for International Cancer Control (UICC).

• Istnieje potrzeba określenia zakresu wykorzystywania sztucznej inteligencji w rejestrach nowotworów – w erze AI wymagane jest wprowadzenie regulacji na poziomie Unii Europejskiej, ponieważ mamy do czynienia z analizą danych wrażliwych. Co więcej dane dla AI wymagają strukturyzacji, czyli w zakresie onkologii muszą być przygotowywane w rejestrach nowotworów – podkreślił podczas konferencji dr Gijs Geleijnse – the Netherlands Comprehensive Cancer Organisation.

„W opracowaniu europejskich standardów rejestracji aktywnie biorą udział pracownicy WCO i Krajowego Rejestru.” – podkreślił mgr Maciej Trojanowski, Kierownik Wielkopolskiego Biura Rejestracji Nowotworów WCO, Członek Komitetu Sterującego Europejskiej Sieci Rejestrów Nowotworów. W praktyce wykorzystanie danych z rejestrów przedstawiła dr n. med. Agnieszka Dyzmann-Sroka, Kierownik Zakładu Epidemiologii i Profilaktyki Nowotworów WCO, która porównała dane epidemiologiczne z województwa Wielkopolskiego oraz Zachodniopomorskiego, wskazując, że wśród nowotworów zarejestrowanych u kobiet w obu województwach na pierwszym miejscu znalazł się rak piersi, a u mężczyzn rak prostaty.

Podsumowując spotkanie zorganizowane przez Wielkopolskie i Zachodniopomorskie Centrum Onkologii, zauważyć należy, że jednolite zasady rejestracji w Polsce, Europie i na świecie są kluczem do wiarygodnych analiz porównawczych, których znaczenie jest nie do przecenienia w czasie poszukiwania przyczyn ciągłego wzrostu zachorowalności na większość typów nowotworów.

Wytyczne i rekomendacje muszą nadążać za rozwojem medycyny (procedur diagnostycznych i terapeutycznych) i zmieniającą się sytuacją demograficzną. Niezbędnym elementem pracy rejestrów nowotworów jest ustawiczne szkolenie pracowników w zakresie podstawowych pojęć medycznych w onkologii, patomorfologii oraz zasad zbierania danych. To niezbędna droga do budowy kompletnej bazy danych, a w konsekwencji skutecznej walki z rakiem.

Konferencja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem wśród pracowników ochrony zdrowia z północno-zachodniej Polski. Do udziału w wydarzeniu zgłosiło się ponad 110 uczestników oraz 20 gości i wykładowców. W ramach konferencji odbyła się także sesja warsztatowa poświęcona nowemu sposobowi integracji systemów HIS z bazą Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN).

 
źródło: WCO