Medicalpress
Rosnącej liczbie podróżujących towarzyszy także zauważalny z roku na rok wzrost kosztów leczenia. Od początku 2023 roku najbardziej odczuwalny jest on na południu Europy i w krajach cieszących się dużą popularnością podczas wyjazdów wakacyjnych, takich jak Grecja, Hiszpania, Turcja czy Egipt. Wyższe ceny paliwa i stawki wynagrodzeń spowodowały zwiększenie kosztów transportu, zarówno niemedycznego, jak i medycznego, o ponad 20 proc. W niektórych przypadkach wzrosty są jeszcze większe i sięgają nawet 100 proc.
Zgodnie z szacunkami Światowej Organizacji Turystyki UNWTO, liczba podróżujących w Europie i na Bliskim Wschodzie w 2023 roku powinna zbliżyć się do poziomów sprzed pandemii. Już w 2022 roku Europa, będąca największym na świecie regionem docelowym, odnotowała 585 mln przyjazdów, co stanowiło prawie 80 proc. przyjazdów sprzed wybuchu pandemii.

Rosnącej liczbie podróżujących towarzyszy także zauważalny z roku na rok wzrost kosztów leczenia. Od początku 2023 roku najbardziej odczuwalny jest on na południu Europy i w krajach cieszących się dużą popularnością podczas wyjazdów wakacyjnych, takich jak Grecja, Hiszpania, Turcja czy Egipt. Wyższe ceny paliwa i stawki wynagrodzeń spowodowały zwiększenie kosztów transportu, zarówno niemedycznego, jak i medycznego, o ponad 20 proc. W niektórych przypadkach wzrosty są jeszcze większe i sięgają nawet 100 proc.

– Skutki pandemii, ale też ekstremalnie wysokie poziomy inflacji w poszczególnych krajach, np. sięgająca w szczytowym momencie w Turcji 80 proc, powodują nagły wzrost stawek za leczenie. Dwa razy więcej zapłacimy dziś np. za pobyt w szpitalu lub wizytę lekarską w hotelu w Egipcie albo pobyt na oddziale intensywnej terapii w Grecji. Dużo więcej kosztuje też lotnicze pogotowie ratunkowe i wykorzystanie samolotów sanitarnych, z których korzystamy coraz częściej, ponieważ regularne linie lotnicze w mniejszym zakresie dopuszczają możliwość zainstalowania noszy czy wygospodarowania dodatkowego miejsca np. na nogę lub tlen – mówi Rafał Buczak, dyrektor Działu Sprzedaży i Marketingu w ISON Care.

Amerykanizacja stawek medycznych
Wzrost kosztów leczenia nie ominął też krajów, które dotychczas były uznawane za tańsze pod tym względem, takie jak Meksyk, Dominikana czy Peru. Tam, podobnie jak wielu innych częściach świata, nastąpiła „amerykanizacja” stawek medycznych, czyli podniesienie ich do poziomów porównywalnych z kosztami leczenia w Stanach Zjednoczonych. A te nie tylko uchodzą za jedne z najwyższych na świecie, ale też rosną zwykle w tempie dwu lub trzykrotnie wyższym niż inflacja.

– Rosnące koszty to trend, który obserwujemy na całym świecie, dlatego rekomendujemy wybór takich sum ubezpieczenia przy polisie turystycznej, które umożliwią pełne pokrycie kosztów leczenia w momencie wystąpienia szkody. Świadomość w tym zakresie po stronie klientów zwiększa się i jest to pozytywny trend. Przypominamy naszym klientom, że przede wszystkim należy sprawdzić, jakie są stawki w danym kraju, bo różnice mogą być duże. W Grecji za pobyt na OIOM-ie zapłacimy prawie 2 tys. euro, ale w krajach skandynawskich taki koszt może sięgnąć nawet 10 tys. euro. Z kolei koszt ratownictwa w Austrii może się zamknąć w granicach 3-5 tys. euro, ale w Pakistanie będzie to już ponad 20 tys. euro. Dlatego z doświadczenia rekomendujemy podróżującym przy wyjazdach do Europy sumy ubezpieczenia w przedziale od 50 tys. do 100 tys. euro, a poza Europą powyżej 150 tys. euro  – wyjaśnia Magdalena Oszczak, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Turystycznych w UNIQA.

W 2022 roku UNIQA rozszerzyła zakres sum ubezpieczenia i w przypadku ubezpieczenia Kontynenty Multitravel sięgają one nawet ponad 1 mln zł. Do tego w zakresie ubezpieczenia jest amatorskie uprawianie sportów zarówno letnich, jak i zimowych.

Tab. Inflacja kosztów leczenia w okresie przed i po pandemii wg regionów świata

 

2020

2021

2022

2019

2022

2022 vs 2019

Świat

3,6%

5,3%

5,4%

1000 USD

1150 USD

15,0%

Am. Łacińska i Południowa

7,2%

4,6%

6,2%

1000 USD

1191 USD

19,1%

Azja i Pacyfik

4,7%

4,9%

5,7%

1000 USD

1161 USD

16,1%

Europa

1,5%

4,6%

4,5%

1000 USD

1109 USD

10,9%

Afryka i Bliski Wschód

5,2%

7,3%

7,6%

1000 USD

1215 USD

21,5%

Meksyk

10,9%

13,6%

14,8%

1000 USD

1446 USD

44,6%

Kanada

5,5%

8,1%

6,7%

1000 USD

1217 USD

21,7%

Stany Zjednoczone

6,0%

3,0%

4,1%

1000 USD

1137 USD

13,7%

Źródło: Global Medical Trends Surevey 2022

Co powinno zawierać ubezpieczenie turystyczne
Dobre ubezpieczenie podróżne chroni od wielu zdarzeń, z którymi należy się liczyć podczas podróży, takich jak nagłe zachorowanie, nieszczęśliwy wypadek, utrata lub opóźnienie bagażu, czy opóźnienie lotu. Powinno też uwzględniać szkody z OC wyrządzone osobom trzecim za granicą, zarówno w życiu prywatnym, jak i podczas uprawiania sportu. Warto także sprawdzić, czy w ramach ubezpieczenia przysługuje pomoc prawna, szczególnie za granicą, i czy ochrona obejmuje takie zdarzenia jak kradzież gotówki, zamknięcie narciarskich tras zjazdowych, kradzież mienia w miejscu zamieszkania podczas wyjazdu, czy rezygnacja z wyjazdu z powodu nieprzewidzianych zdarzeń losowych ubezpieczonego lub jego bliskich. Warto zadbać także o ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, takich jak trwały uszczerbek na zdrowiu, inwalidztwo  czy w skrajnym przypadku śmierć.

źródło: UNIQA Polska

W obliczu obecnej sytuacji ekonomicznej polscy seniorzy potrzebują wsparcia. Z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” profesjonalnej agencji badawczej wynika, że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych, a ponad 80 proc. zdarzyło się w ostatnich kilku miesiącach nie wykupić recept z uwagi na ceny leków. Nadzieją dla seniorów może być rozszerzenie grupy uprawnionych do bezpłatnych leków o populację 70+. Wyniki badań i coraz bardziej uzasadnione obawy seniorów o swoją przyszłość, są najlepszym dowodem, że to jest najwyższy czas na takie działania.
Trzeba przyznać, że program „Leki 75+” poprawił sytuację seniorów. Zwiększył dostęp do nich, a w budżetach domowych osób, które ukończyły 75. rok życia zauważalny był spadek wydatków na leki. Takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Izba przeprowadziła jednak kontrolę w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii, wojny w Ukrainie i przed rosnącymi kosztami cen prądu czy żywności.
 
Opiekuńcza funkcja państwa – jak jest naprawdę?
Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Tych w wieku 75+ jest około 3,5 mln, ale osób po 60. r.ż. już prawie 10 mln. I są oni grupą, która najboleśniej odczuwa zmiany w domowych budżetach. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i Bazie Informacji Kredytowych (BIK) wynika, że zaległości osób po 65 r.ż. w czerwcu br. wynosiły już prawie 10,4 mld zł. Ponad 60 proc. emerytów wskazuje, że najbardziej ich budżet uszczuplają wydatki na leki.

– Emerytura lub świadczenie rentowe są głównym źródłem dochodów większości seniorów. Wobec sytuacji na rynku osoby starsze są zmuszone do oszczędności, a nawet do rezygnacji z zaspokojenia niektórych potrzeb, także tych podstawowych, a do takich, zwłaszcza u osób starszych, należy zaliczyć potrzeby zdrowotne. Trudności w dostępie do świadczeń finansowanych ze środków publicznych mogą prowadzić do problemów w realizacji socjalnej i opiekuńczej funkcji państwa – mówi prof. Piotr Błędowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, jeden z autorów badania PolSenior 2, realizowanego przez Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMed) ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.
 
Ponad 80 proc. seniorów nie wykupiło w ostatnich miesiącach leków
Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, nie kwestionując korzyści z programu „Leki 75+”, zwraca jednak uwagę, że seniorzy nie zaczynają się po 75. roku życia.

– Od początku roku docierają do nas liczne sygnały od naszych członków, że osoby starsze mają poważne problemy z wykupowaniem leków – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Podwyżki energii, żywności i leków pochłaniają ich oszczędności. Jeśli będą odchodzić od okienek aptecznych, przestaną się leczyć i wtedy wrócą do lekarzy w dużo gorszym stanie. To błędne koło, bo trafią do szpitali i będą generować jeszcze większe koszty związane z hospitalizacją.

Zaniepokojona ilością sygnałów o problemach z wykupowaniem recept i ograniczaniem wydatków na leczenie, Koalicja zleciła Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research przygotowanie i przeprowadzenie ankiety w tym zakresie. Została skierowana do osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi.

Muszę przyznać, że wyniki zaskoczyły nawet nas – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Niby po ilości przeprowadzonych rozmów w naszym gronie powinniśmy być na to przygotowani, a jednak nie sądziłam, że aż 82 proc. badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić leku.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Koalicji przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research wynika ponadto, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki w pierwszej kolejności oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem – właśnie na lekach. 94 proc badanych osób przyznało, że wydatki na leki obciążają ich domowy budżet.

Obserwujemy to na co dzień w naszych gabinetach – mówi dr Michał Sutkowski, Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. – Kiedy próbujemy zdiagnozować brak postępów w leczeniu seniorów, zdarza nam się słyszeć, że nie wykupili leków, bo były za drogie. To są najczęściej pacjenci z wielochorobowością, a przerwy w leczeniu są niebezpieczne i mogą w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała jeszcze jedną ankietę przeprowadzoną wśród osób starszych zrzeszonych w organizacjach członkowskich Koalicji. W ankiecie zapytano, ile średnio wynoszą ich miesięczne wydatki na leki. Ponad 80 proc. odpowiedziało, że średnia wysokość rachunku, jaki dostają co miesiąc w aptece wynosi powyżej stu złotych.
 
Jeśli średnia wydatków wynosi ponad 100 zł, to oznacza, że są osoby, które wydają po 200 a nawet 300 zł, a to już jest odczuwalna część ich emerytury – wskazuje Magdalena Osińska-Kurzywilk.  – Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” funkcjonuje w strukturach międzynarodowych i wiem, że w innych krajach seniorzy poniżej 75. roku życia otrzymują większe wsparcie niż w Polsce. Może czas, by u nas pomyśleć
o tej grupie?
 
Europa bardziej wspiera seniorów
Programy refundacji leków dla seniorów funkcjonują w całej Europie. Polski – w porównaniu z nimi – plasuje granicę wieku dość wysoko. W Wielkiej Brytanii prawo do bezpłatnych leków przysługuje osobom powyżej 60. r.ż., we Francji po 65 r.ż. (dla pacjentów przewlekle chorych). W Niemczech mamy do czynienia z progami dopłat do zakupu produktów leczniczych, po przekroczeniu których wszystkie leki kupowane przez osoby w wieku podeszłym w następnym roku kalendarzowym są wydawane bezpłatnie, a seniorzy inni niż cierpiący na choroby przewlekłe płacą proporcjonalnie do ceny leku, ale nie więcej niż 10 proc. Jeszcze inaczej jest w systemie estońskim, tam osoby powyżej 63. roku życia uzyskują refundację leków na poziomie 90 proc. Muszą jednak doliczyć do tego koszt opłaty ryczałtowej (za każdy lek 2,5 euro). W Czechach progi refundacji zależą od poziomu wydatków. Seniorzy powyżej 70. roku życia nie ponoszą żadnych kosztów, jeśli wydadzą na leki powyżej 500 koron czeskich, a po 65. roku życia – powyżej tysiąca koron.
 
Potrzebne wsparcie systemowe
Członkowie Koalicji wskazują na rozwiązanie, które mogłoby wpłynąć na poprawę sytuacji materialnej seniorów.  A to z kolei może się przełożyć na ich stan zdrowia. Nie jest to nowy pomysł, został wcześniej zawarty między innymi w jednym z akapitów założeń Polskiego Ładu. Czytamy w nim, że „w związku ze skutecznością dotychczasowego programu Leki 75+ (wzrastająca liczba beneficjentów i malejące wydatki osób powyżej 75. roku życia na leki) chcemy umożliwić korzystanie z programu osobom młodszym, a w niektórych kategoriach leków nawet osobom z grupy 60+.”

To dobry kierunek – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sytuacja seniorów naprawdę nie jest łatwa a będzie jeszcze trudniejsza. Przykłady odchodzenia od okienek w aptekach, ale także sklepach spożywczych, widać na każdym kroku. Choćby ten, znany z mediów, że ochrona jednego ze sklepów w Łodzi zatrzymała kobietę, która tłumacząc się, dlaczego ukradła kilka serków topionych, powiedziała, że była głodna a ostatnie pieniądze wydała na leki.
 
Zielone światło od prezesa Kaczyńskiego?
Pacjenci doceniają, że w obliczu trudnej sytuacji rządzący nie rezygnują z projektów socjalnych, o czym świadczy choćby projekt budżetu na rok 2023. Ale jeszcze większą nadzieję wiążą z zapowiedzią prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który 24 lipca w Koninie powiedział: „w takim systemie te pieniądze stale się zwiększające wystarczą na dobrą służbę zdrowia, na darmowe leki dla seniorów i to nawet młodszych niż 75 lat. Krótko mówiąc: na to, żeby ludzie mogli się leczyć i żeby nie było tak jak było i jest jeszcze ciągle dalej (…), że lekarz się zastanawia (…) czy ten pacjent może kupić ten lek”.

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, na podstawie zebranych danych, popiera ten projekt. Nie ma wątpliwości, że podobnie jak wprowadzenie Programu „Leki 75+” poprawiło dostęp do farmakoterapii osób w tym przedziale wiekowym, tak jej rozszerzenie pomoże kolejnym grupom pacjentów.

Źródło: Raport badawczy „Darmowe leki dla seniorów 70+. Badanie opinii”. Badanie zrealizowane w dniach 23.08.2022 – 01.09.2022 przez SW Research – Agencję Badań Rynku i Opinii metodą wywiadów telefonicznych (CATI).
Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym

W obliczu obecnej sytuacji ekonomicznej polscy seniorzy potrzebują wsparcia. Z badań zleconych przez Koalicję „Na pomoc niesamodzielnym” profesjonalnej agencji badawczej wynika, że wydatki na leki obciążają budżety domowe prawie 95 proc. osób starszych, a ponad 80 proc. zdarzyło się w ostatnich kilku miesiącach nie wykupić recept z uwagi na ceny leków. Nadzieją dla seniorów może być rozszerzenie grupy uprawnionych do bezpłatnych leków o populację 70+. Wyniki badań i coraz bardziej uzasadnione obawy seniorów o swoją przyszłość, są najlepszym dowodem, że to jest najwyższy czas na takie działania.
Trzeba przyznać, że program „Leki 75+” poprawił sytuację seniorów. Zwiększył dostęp do nich, a w budżetach domowych osób, które ukończyły 75. rok życia zauważalny był spadek wydatków na leki. Takie wnioski płyną z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Izba przeprowadziła jednak kontrolę w roku 2019, czyli jeszcze przed wybuchem pandemii, wojny w Ukrainie i przed rosnącymi kosztami cen prądu czy żywności.
 
Opiekuńcza funkcja państwa – jak jest naprawdę?
Według Głównego Urzędu Statystycznego liczba osób starszych w Polsce dynamicznie rośnie. Tych w wieku 75+ jest około 3,5 mln, ale osób po 60. r.ż. już prawie 10 mln. I są oni grupą, która najboleśniej odczuwa zmiany w domowych budżetach. Z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i Bazie Informacji Kredytowych (BIK) wynika, że zaległości osób po 65 r.ż. w czerwcu br. wynosiły już prawie 10,4 mld zł. Ponad 60 proc. emerytów wskazuje, że najbardziej ich budżet uszczuplają wydatki na leki.

– Emerytura lub świadczenie rentowe są głównym źródłem dochodów większości seniorów. Wobec sytuacji na rynku osoby starsze są zmuszone do oszczędności, a nawet do rezygnacji z zaspokojenia niektórych potrzeb, także tych podstawowych, a do takich, zwłaszcza u osób starszych, należy zaliczyć potrzeby zdrowotne. Trudności w dostępie do świadczeń finansowanych ze środków publicznych mogą prowadzić do problemów w realizacji socjalnej i opiekuńczej funkcji państwa – mówi prof. Piotr Błędowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, jeden z autorów badania PolSenior 2, realizowanego przez Gdański Uniwersytet Medyczny (GUMed) ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.
 
Ponad 80 proc. seniorów nie wykupiło w ostatnich miesiącach leków
Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, nie kwestionując korzyści z programu „Leki 75+”, zwraca jednak uwagę, że seniorzy nie zaczynają się po 75. roku życia.

– Od początku roku docierają do nas liczne sygnały od naszych członków, że osoby starsze mają poważne problemy z wykupowaniem leków – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji. – Podwyżki energii, żywności i leków pochłaniają ich oszczędności. Jeśli będą odchodzić od okienek aptecznych, przestaną się leczyć i wtedy wrócą do lekarzy w dużo gorszym stanie. To błędne koło, bo trafią do szpitali i będą generować jeszcze większe koszty związane z hospitalizacją.

Zaniepokojona ilością sygnałów o problemach z wykupowaniem recept i ograniczaniem wydatków na leczenie, Koalicja zleciła Agencji Badań Rynku i Opinii SW Research przygotowanie i przeprowadzenie ankiety w tym zakresie. Została skierowana do osób w wieku 60-74 lata z wielochorobowością i chorobami przewlekłymi.

Muszę przyznać, że wyniki zaskoczyły nawet nas – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Niby po ilości przeprowadzonych rozmów w naszym gronie powinniśmy być na to przygotowani, a jednak nie sądziłam, że aż 82 proc. badanych zdarzyło się w ostatnich miesiącach nie wykupić leku.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Koalicji przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research wynika ponadto, że seniorzy ograniczając codzienne wydatki w pierwszej kolejności oszczędzają na rachunkach i żywności, ale zaraz potem – właśnie na lekach. 94 proc badanych osób przyznało, że wydatki na leki obciążają ich domowy budżet.

Obserwujemy to na co dzień w naszych gabinetach – mówi dr Michał Sutkowski, Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. – Kiedy próbujemy zdiagnozować brak postępów w leczeniu seniorów, zdarza nam się słyszeć, że nie wykupili leków, bo były za drogie. To są najczęściej pacjenci z wielochorobowością, a przerwy w leczeniu są niebezpieczne i mogą w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia.
 
Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała jeszcze jedną ankietę przeprowadzoną wśród osób starszych zrzeszonych w organizacjach członkowskich Koalicji. W ankiecie zapytano, ile średnio wynoszą ich miesięczne wydatki na leki. Ponad 80 proc. odpowiedziało, że średnia wysokość rachunku, jaki dostają co miesiąc w aptece wynosi powyżej stu złotych.
 
Jeśli średnia wydatków wynosi ponad 100 zł, to oznacza, że są osoby, które wydają po 200 a nawet 300 zł, a to już jest odczuwalna część ich emerytury – wskazuje Magdalena Osińska-Kurzywilk.  – Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” funkcjonuje w strukturach międzynarodowych i wiem, że w innych krajach seniorzy poniżej 75. roku życia otrzymują większe wsparcie niż w Polsce. Może czas, by u nas pomyśleć
o tej grupie?
 
Europa bardziej wspiera seniorów
Programy refundacji leków dla seniorów funkcjonują w całej Europie. Polski – w porównaniu z nimi – plasuje granicę wieku dość wysoko. W Wielkiej Brytanii prawo do bezpłatnych leków przysługuje osobom powyżej 60. r.ż., we Francji po 65 r.ż. (dla pacjentów przewlekle chorych). W Niemczech mamy do czynienia z progami dopłat do zakupu produktów leczniczych, po przekroczeniu których wszystkie leki kupowane przez osoby w wieku podeszłym w następnym roku kalendarzowym są wydawane bezpłatnie, a seniorzy inni niż cierpiący na choroby przewlekłe płacą proporcjonalnie do ceny leku, ale nie więcej niż 10 proc. Jeszcze inaczej jest w systemie estońskim, tam osoby powyżej 63. roku życia uzyskują refundację leków na poziomie 90 proc. Muszą jednak doliczyć do tego koszt opłaty ryczałtowej (za każdy lek 2,5 euro). W Czechach progi refundacji zależą od poziomu wydatków. Seniorzy powyżej 70. roku życia nie ponoszą żadnych kosztów, jeśli wydadzą na leki powyżej 500 koron czeskich, a po 65. roku życia – powyżej tysiąca koron.
 
Potrzebne wsparcie systemowe
Członkowie Koalicji wskazują na rozwiązanie, które mogłoby wpłynąć na poprawę sytuacji materialnej seniorów.  A to z kolei może się przełożyć na ich stan zdrowia. Nie jest to nowy pomysł, został wcześniej zawarty między innymi w jednym z akapitów założeń Polskiego Ładu. Czytamy w nim, że „w związku ze skutecznością dotychczasowego programu Leki 75+ (wzrastająca liczba beneficjentów i malejące wydatki osób powyżej 75. roku życia na leki) chcemy umożliwić korzystanie z programu osobom młodszym, a w niektórych kategoriach leków nawet osobom z grupy 60+.”

To dobry kierunek – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Sytuacja seniorów naprawdę nie jest łatwa a będzie jeszcze trudniejsza. Przykłady odchodzenia od okienek w aptekach, ale także sklepach spożywczych, widać na każdym kroku. Choćby ten, znany z mediów, że ochrona jednego ze sklepów w Łodzi zatrzymała kobietę, która tłumacząc się, dlaczego ukradła kilka serków topionych, powiedziała, że była głodna a ostatnie pieniądze wydała na leki.
 
Zielone światło od prezesa Kaczyńskiego?
Pacjenci doceniają, że w obliczu trudnej sytuacji rządzący nie rezygnują z projektów socjalnych, o czym świadczy choćby projekt budżetu na rok 2023. Ale jeszcze większą nadzieję wiążą z zapowiedzią prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który 24 lipca w Koninie powiedział: „w takim systemie te pieniądze stale się zwiększające wystarczą na dobrą służbę zdrowia, na darmowe leki dla seniorów i to nawet młodszych niż 75 lat. Krótko mówiąc: na to, żeby ludzie mogli się leczyć i żeby nie było tak jak było i jest jeszcze ciągle dalej (…), że lekarz się zastanawia (…) czy ten pacjent może kupić ten lek”.

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, na podstawie zebranych danych, popiera ten projekt. Nie ma wątpliwości, że podobnie jak wprowadzenie Programu „Leki 75+” poprawiło dostęp do farmakoterapii osób w tym przedziale wiekowym, tak jej rozszerzenie pomoże kolejnym grupom pacjentów.

Źródło: Raport badawczy „Darmowe leki dla seniorów 70+. Badanie opinii”. Badanie zrealizowane w dniach 23.08.2022 – 01.09.2022 przez SW Research – Agencję Badań Rynku i Opinii metodą wywiadów telefonicznych (CATI).
Koalicja Na Pomoc Niesamodzielnym