Medicalpress
Krajowa Sieć Onkologiczna (KSO) to system zintegrowanej opieki onkologicznej, którego celem jest poprawa jakości leczenia i ograniczenie nierówności w dostępie do świadczeń. W ramach KSO pacjenci otrzymają gwarancję kompleksowego podejścia do diagnostyki, leczenia i rehabilitacji. Narodowy Instytut Onkologii, jako Krajowy Ośrodek Monitorujący (KOM), ma niezwykle istotną role w tym procesie. Jednym ze sztandarowych zadań jest organizacja szkoleń dla koordynatorów opieki onkologicznej.
– Koordynator opieki onkologicznej to osoba, która odgrywa fundamentalną rolę w procesie diagnostyki i leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi. Wprowadzenie tej funkcji przez ustawę o KSO to krok milowy w usprawnieniu ścieżki pacjenta onkologicznego, której celem jest zapewnienie pacjentom szybkiej, zintegrowanej i spersonalizowanej opieki. Dzięki pracy koordynatorów, chorzy mogą czuć się pewniej i bezpieczniej w trudnym okresie leczenia onkologicznego. Narodowy Instytut Onkologii, jako Krajowy i Wojewódzki Ośrodek Monitorujący, wspiera koordynatorów poprzez dostarczanie zaawansowanych narzędzi, szkoleń oraz standardów, które służą poprawie jakości opieki w całym kraju. – wyjaśnia prof. Mariusz Bidziński, Pełnomocnik Dyrektora NIO ds. Wdrażania Krajowej Sieci Onkologicznej.

Do najważniejszych zadań koordynatorów należą organizacja i nadzorowanie procesu diagnostyczno-terapeutycznego, wsparcie pacjentów w poruszaniu się po skomplikowanym i często niezrozumiałym, zwłaszcza dla osób starszych, systemie ochrony zdrowia oraz komunikacja między pacjentem, zespołem medycznym oraz instytucjami wspierającymi.

Pełniąc funkcję KOM, Instytut jest odpowiedzialny za zapewnienie najwyższej jakości standardów diagnostyki i leczenia, monitorowanie efektywności systemu oraz rozwój kompetencji personelu medycznego. Jednym z fundamentalnych elementów tej misji jest organizacja szkoleń właśnie dla koordynatorów opieki onkologicznej. Jako instytucja monitorująca, Instytut stoi na straży wdrażania nowych rozwiązań, które poprawiają jakość opieki onkologicznej. Szkolenia kadr to jedno z kluczowych działań, które pozwala podnieść kwalifikacje osób odpowiedzialnych za wsparcie pacjentów w ich drodze przez proces diagnostyczno-terapeutyczny.
 
– Bez koordynatorów nie będzie Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO) – podkreśliła prof. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii i przewodnicząca Krajowej Rady Onkologicznej, podczas konferencji poświęconej profilaktyce nowotworów, zorganizowanej w ramach polskiej prezydencji w Radzie UE. – Ogólnopolskie szkolenia koordynatorów już ruszyły i potrwają do czerwca. Następnie prowadzone będą szkolenia ustawiczne. Dla Narodowego Instytutu Onkologii, który jest Krajowym Ośrodkiem Monitorującym w KSO, ważna jest współpraca ze stowarzyszeniem koordynatorów, dzięki której szkolenia, zarówno teoretyczne, jak i warsztaty, mogą być organizowane bez oderwania od realnych potrzeb – wskazywała profesor.

Program szkoleń prowadzonych przez Narodowy Instytut Onkologii został opracowany z myślą o rozwijaniu kompetencji koordynatorów oraz przygotowaniu ich do wyzwań, jakie niesie ze sobą wprowadzenie KSO. W dynamicznie zmieniającym się systemie ochrony zdrowia, profesjonalne wsparcie koordynatorów jest niezbędne do zapewnienia wysokiej jakości świadczeń.

Szkolenia obejmują m.in.:
• Zarządzanie procesem diagnostyki i leczenia,
• Komunikację z pacjentem i jego rodziną,
• Rozwiązywanie problemów organizacyjnych,
• Wykorzystanie nowych technologii w zarządzaniu opieką.

Zakres szkolenia zawiera szerokie spektrum zagadnień związanych z opieką onkologiczną, w tym część teoretyczną, odbywającą się w grupach liczących około 50-60 uczestników, w ramach której omawiane są:
• Podstawy onkologii (etiologia, diagnostyka, klasyfikacja i leczenie nowotworów),
• Profilaktyka nowotworów (zasady profilaktyki pierwotnej i wtórnej, promocja zdrowia, ewaluacja działań),
• Krajowa Sieć Onkologiczna (założenia, dostęp do diagnostyki i leczenia, porty
onkologiczne),
• Organizacja opieki onkologicznej (rola koordynatora, planowanie i koordynacja opieki, współpraca ze specjalistami, zarządzanie przypadkiem pacjenta),
• Monitoring i ocena jakości opieki onkologicznej (ocena jakości opieki, monitorowanie i ocena efektywności terapii, doskonalenie procesów opieki),
• Podejmowanie decyzji w opiece onkologicznej (analiza ryzyka i korzyści diagnostyki i terapii, wspieranie pacjenta w podejmowaniu decyzji, kwestie etyczne),
• Komunikacja z pacjentem onkologicznym i jego rodziną (techniki komunikacji, wspieranie pacjenta, aspekty psychospołeczne),
• Aspekty prawne i organizacyjne opieki onkologicznej (prawa pacjenta, obowiązki personelu, organizacja systemu opieki),
• Nowoczesne metody terapii onkologicznej – możliwości i powikłania (terapie celowane, immunoterapia, terapie genowe i biologiczne),
• Badania kliniczne w onkologii (ich rola, etyka oraz współpraca z ośrodkami prowadzącymi badania),
• Opieka paliatywna w onkologii (zasady, postępowanie w bólu, leczenie objawowe).

Praktyczną część szkolenia, tj. warsztaty stacjonarne, prowadzone w siedzibie Instytutu w Warszawie, poświęcono :
• Praktycznej opiece nad pacjentem,
• Technikom komunikacji z pacjentem i jego rodziną,
• Treningowi umiejętności psychospołecznych,
• Zarządzaniu przypadkiem pacjenta onkologicznego,
• Prowadzeniu dokumentacji medycznej (obsługa karty eDILO),
• Raportowaniu danych.
Plan szkoleń został opracowany przez ekspertów z zakresu medycyny, psychologii i pielęgniarstwa, we współpracy ze Stowarzyszeniem Koordynatorów Opieki Onkologicznej oraz organizacjami pacjenckimi. Jego treść uzyskała akceptację Krajowej Rady Onkologicznej.

Jolanta Meller, Główny specjalista ds. Koordynowanej Opieki Onkologicznej w NIO-PIB podkreśla – Koordynator opieki onkologicznej to nieocenione wsparcie dla pacjenta w trudnej drodze przez proces diagnostyki leczenia. To osoba, która odciąża pacjenta z formalności administracyjnych, dbając o to, aby cała ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna przebiegała sprawnie. Tym samym pacjent może skupić się na tym, co najważniejsze – walce z chorobą, mając jednocześnie zapewnione wsparcie emocjonalne i organizacyjne w osobie koordynatora.

Uczestnictwo w szkoleniu to nie tylko okazja do podniesienia kwalifikacji, ale także szansa na wymianę doświadczeń z innymi specjalistami i praktykami z całego kraju.
 
– Ze względu na ogromne zainteresowanie programem, wszystkie miejsca na szkolenia zaplanowane do końca lutego zostały już zarezerwowane. Taka reakcja uczestników jest dla nas powodem do dumy i potwierdzeniem, jak istotną rolę pełnią koordynatorzy w strukturach systemu ochrony zdrowia. Cieszymy się, że możemy wspierać ich rozwój zawodowy, przyczyniając się do podniesienia jakości opieki nad pacjentami onkologicznymi. – podsumowuje prof. Bidziński.

Szkolenia dla koordynatorów to inwestycja w przyszłość polskiej onkologii. Narodowy Instytut Onkologii zaprasza wszystkie osoby zaangażowane w opiekę onkologiczną do wzięcia udziału w tym unikalnym programie. Kolejne edycje szkoleń potrwają do końca maja 2025 roku. Możliwa jest również organizacja spotkań konsultacyjnych zgodnie z potrzebami danej grupy zawodowej.

źródło: NIO-PIB
Choć Krajowa Sieć Onkologiczna istnieje od kwietnia, nie zauważyłem zmian. Teoretycznie koordynatorzy są od ośmiu lat, ale jak to wygląda w rzeczywistości? Czym ten z sieci ma się różnić od tego, którego 8 lat temu wprowadziła tamta ustawa? Ilu koordynatorów zostało wyszkolonych? W rozporządzeniu nie określono, kompetencji oraz wymagań osoby na tym stanowisku, nie sprecyzowano zadań, nie zrobiono nawet zapisu, kiedy ma to wejść w życie” – mówił kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Jacek Jassem.
Chodzi zaś o uzyskanie ciągłości leczenia, opieki i wspierania pacjentów – aż do zakończenia rehabilitacji lub leczenia paliatywnego. 

„Z badania z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego sprzed kilku lat wynika, że polscy pacjenci wchodzą w leczenie, po czym np. nie zgłaszają się na chemioterapię, otrzymują >>kawałek<<, leczenia, a potem wypadają z systemu. Koordynator ma temu zapobiec. Skorzysta system –  bo nie będą marnotrawiły się środki, pacjent, który poczuje się >>zaopiekowany<<, i lekarz, bo dzięki temu chory będzie lepiej współpracował. Dodatkowo mniejsze są szanse przez zostanie wciągnięty w macki tzw. >>altmedu<<, co jest w onkologii sporym problemem” – mówi mgr Maria Libura, ekspertka ds. zdrowia, Zakład Dydaktyki i Symulacji Medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Opieki Onkologicznej ON-KO, które liczy obecnie ponad 300 członków. Na cyklicznych spotkaniach uczestnicy wymieniają się swoimi doświadczeniami, doradzają sobie, jak pomóc w konkretnych przypadkach.

„Pomagamy bezpośrednio pacjentom, ale także osobom z organizacji pacjenckich, które szukają pomocy dla swoich podopiecznych. Zgłaszają się do nas, bo np. ktoś wypadł ze ścieżki leczenia, jest niezadowolony ze swojego ośrodka albo ma mutację genową, którą leczy się tylko w wybranych miejscach i nie wie, jak się tam dostać” – mówi dr n. o zdr. Eliza Działach prezes ON-KO.

Białystok sprawdza, jak to działa

Białostockie Centrum Onkologii od 2019 realizuje pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej, w ramach którego zostały wprowadzone schematy działania koordynatora.

„Dzięki pilotażowi wprowadziliśmy standardy, które pomagają nam w komunikacji z chorym. Jako koordynatorzy prowadzimy pacjentów za rękę, umawiamy im wizyty, jesteśmy łącznikiem między chorym a lekarzem, pomagamy w różnych sytuacjach, jesteśmy dla nich opiekunem pod każdym względem” – mówi mgr Joanna Gardocka, koordynatorka leczenia onkologicznego z Białostockiego Centrum Onkologii.

W tym ośrodku jest ośmiu koordynatorów, zaś nowo rozpoznanych przypadków w ciągu roku około 700, na jednego koordynatora przypada więc ok. 80-90 osób (tych z nową diagnozą).  

„To dużo. Dlatego wspomagamy się sztuczną inteligencją, mamy też program, w którym sprawdzamy, czy pacjent stawia się na wizyty, kiedy ma umówione badania. Zajmujemy się też sprawami administracyjnymi – np. pilnujemy karty DILO, uzupełniamy dokumentację. Jesteśmy na bieżąco, np. wiemy kiedy rozpoczyna się kolejny etap leczenia, a także pilnujemy wizyt i rozliczamy badania. Współpracujemy z personelem medycznym i innymi podmiotami medycznymi. Mamy już swój wypracowany system, duży nacisk kładziemy na terminowość, dzięki czemu rzadko zdarza się, że wizyty przepadają. Nasza placówka posiada kilka unitów: dla raka piersi, przewodu pokarmowego i czerniaka, każdy ma swoich koordynatorów, z których każdy zajmuje się pacjentami w swoim zakresie i ma swoje terminy, działamy w dziesięciodniowym systemie, dzięki czemu jesteśmy w stanie panować nad sytuacją. Dzięki temu lekarze mają więcej czasu dla pacjentów” – opowiada białostocka koordynatorka.

Potwierdza to chirurg z BCO lek. Karol Rogowski.

„Koordynator sprawia, że jako chirurg mogę skupić się na leczeniu raka. Nie muszę być ekonomistą, księgowym, drukarzem, sekretarką ani pielęgniarką, mogę zająć się tylko leczeniem raka piersi – operuję, zmieniam opatrunki, planuję zabiegi, a dzięki pracy, którą wykonują koordynatorki, mam więcej czasu na zbudowanie relacji z pacjentem i leczenie” – mówi lekarz.

Rzeczywistość może być inna

„Z uwagą słucham tego o czym państwo mówią i mam wrażenie, że snują państwo idealną wizję rzeczywistości. Gdyby faktycznie każdy pacjent miał kontakt z koordynatorem, byłoby super, jednak mnie nic takiego się nie zdarzyło. Byłam zdiagnozowana i operowana w Poznaniu, z lekarzem prowadzącym kontakt był ograniczony, przy wyjściu ze szpitala otrzymałam informację, że czeka mnie chemia, na karcie wpisowej pojawiły się telefony do dwóch koordynatorek i powiedziano mi, że one będą mnie informowały, gdzie mam się zgłosić i jak będzie wyglądała moja dalsza ścieżka. Nie doczekałam się jednak żadnego telefonu. Ponieważ wyjściu ze szpitala zrobiono mi badania molekularne, a nie mogłam doczekać się na wynik, na własną rękę zaczęłam ich szukać, ale nie udało mi się ich znaleźć. Wówczas zadzwoniłam na jeden z podanych telefonów. Pani powiedziała, że w sprawie wyników nie jest w stanie mi pomóc, ale zadzwoni za kilka dni, bo zbliża się pierwsza wizyta u onkologa w innym szpitalu. I na tym kończyła się jej rola” – opowiada pacjentka, Alicja Jędrzejczak. 

Niestety, także w Zielonej Górze, gdzie mieszka pani Alicja i gdzie przeniosła się z leczeniem, także nie poznała żadnego koordynatora, nadal więc sama pilotuje przebieg swojej choroby.
Nieco inne odczucia ma Maria Libura z Olsztyna, która ma doświadczenie  choroby onkologicznej w najbliższej rodzinie.

„Widziałam jak tu działa koordynacja i muszę powiedzieć, że dobrze działający koordynator naprawdę bardzo duża zmienia. Poza tym, że działa zbyt wąsko, bo nie spina różnych poziomów, np. nie koordynuje leczenia w jednym szpitalu z żywieniem pozajelitowym w innym ośrodku, to w ramach ośrodka prowadzącego jest ok. Kontakt z kimś, kto przypomina o wizytach, z kim można porozumieć się choćby sms-em poza godzinami pracy bardzo pomaga” – mówi ekspertka. 

Wygląda więc na to, że założenia są dobre i tam, gdzie wprowadzono funkcję koordynatora – nawet w ograniczonej formie – można mówić o poprawie jakości leczenia. Gorzej, że wciąż w wielu miejscach nie ma takiej osoby.

Przepisy są, koordynatorów brak

Funkcja koordynatora została ponowiona w ustawie o Krajowej Sieci Onkologicznej, która weszła w życie 20 kwietnia 2023r. Zakłada ona, że ośrodki działające w Krajowej Sieci Onkologicznej będą miały obowiązek wyznaczania koordynatora dla każdego pacjenta. Według wyliczeń Ministerstwa Zdrowia, w całej Polsce zatrudnionych powinno zostać około 700 koordynatorów onkologicznych.

Prezeska Stowarzyszenia Koordynatorów mówi, że ponieważ nie ma określonych wymagań, większą część zadań koordynatorzy nakładają na siebie z własnej woli. Dr Eliza Działach zapewnia, że stowarzyszenie dąży do tego, aby ustandaryzować zadania i kompetencje koordynatorów.

A koordynator onkologiczny musi mieć wiedzę z zakresu onkologii, psychoonkologii, systemu rozliczania świadczeń, topografii szpitala. Brak tych standardów sprawia, że koordynatorami mogą zostać np. osoby z personelu administracyjnego czy pielęgniarki, które mają inne obowiązki. 

„Takie zadania powinna wykonywać nie osoba z łapanki, ale taka, która się do tego nadaje, ma umiejętności miękkie, ma zdolności tłumaczenia nomenklatury medycznej i po prostu lubi tę pracę” – uważa Maria Libura, ekspertka ds. zdrowia.

Źródło:
XIII Letnia Akademia Onkologiczna dla Dziennikarzy, 16-18 sierpnia 2023
Źródło: Serwis Zdrowie

Koordynator onkologiczny, zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, ma być przewodnikiem i wsparciem dla pacjenta, który usłyszy diagnozę nowotworową. Do zadań koordynatora należy umówienie terminów niezbędnych badań, wizyt, przygotowanie pacjenta do konsylium lekarskiego, wydanie niezbędnych materiałów edukacyjnych, informacyjnych i wyjaśnienie pacjentowi niezrozumiałych zagadnień oraz wątpliwości. Na takie zadania koordynatorów wskazuje ON-KO Ogólnopolskie Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej.

Koordynatorzy onkologiczni nie są lekarzami. Mogą być to dawni pacjenci, którzy zostali wyleczeni albo ich bliscy. W czasie pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej koordynatorami zostawali także między innymi pracownicy administracyjni szpitali, sekretarze medyczni czy statystycy medyczni. 
Koordynatorzy muszą rozpocząć pracę po 20 maja, będziemy to egzekwować od lecznic. Przekazaliśmy na to dodatkowe środki, 84 miliony złotych na etaty dla koordynatorów, którzy mają być przewodnikami dla pacjentów po diagnozie nowotworowej – deklarował w rozmowie z RMF FM wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Te osoby muszą rozumieć, że najważniejsze zadanie to być w kontakcie z pacjentem, odebrać od niego telefon i trzymać się standardów – dodaje profesor Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, przewodniczący Krajowej Rady do spraw Onkologii.
Według zapowiedzi resortu zdrowia, w całej Polsce zatrudnionych powinno zostać około 700 koordynatorów. Osoby na tych stanowiskach pracowały już w lecznicach, które brały udział w pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej, między innymi na Dolnym Śląsku i w województwie świętokrzyskim.

Szpital powiatowy – dwóch koordynatorów. Instytut Onkologii – ponad czterdziestu

Ministerstwa Zdrowia nie ujawniło precyzyjnej liczby, ilu koordynatorów w poniedziałek rozpocznie pracę w skali całego kraju. Z informacji wynika, że nie wszystkie szpitale zatrudniły koordynatorów. Największy problem jest w małych lecznicach. Od dyrektora szpitala powiatowego w mazowieckim Garwolinie nasz dziennikarz usłyszał, że placówka ma trudną sytuację finansową i dwaj koordynatorzy rozpoczną pracę nie dzisiaj, tylko dopiero w kolejnych dniach. Szef garwolińskiej lecznicy Krzysztof Żochowski jest wiceprezesem Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i potwierdza, że problem dotyczy wielu lecznic powiatowych.

Lepiej jest w dużych ośrodkach. W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie pracować ma ponad czterdziestu koordynatorów. Właśnie tutaj zgłasza się najwięcej w skali kraju nowych pacjentów z podejrzeniem nowotworu. Jednego dnia jest to średnio 75 osób. W Dolnośląskim Centrum Onkologii zatrudnionych jest dwudziestu siedmiu koordynatorów. 

Jedną z osób, które chcą pracować jako koordynatorzy w Warszawie jest Aleksandra Wilk, której bliska osoba chorowała na raka płuca, sama jest dyrektorem Sekcji Raka Płuca w Fundacji “To się leczy”. Obecnie pani Aleksandra jest wolontariuszką w Narodowym Instytucie Onkologii. Pacjenci mają rozszerzone oczekiwania od koordynatorów. Sama diagnoza jest przytłaczająca, potrzebują osoby, która będzie łącznikiem między nimi a lekarzem. Pacjenci dostają wiele wyników badań, są kierowani na badanie PET, ale nie wiedzą, co to jest, to dla nich jest czarna magia. Oczekują, że ktoś im wyjaśni, na jakim są etapie, co oznaczają badania, w języku zrozumiałym dla nich, nie medycznym, by ktoś poświęcił im czas – opisuje Aleksandra Wilk.

Pacjentów z nowotworami leczy ok. 800 szpitali w Polsce. Jednak ponad 80 procent pacjentów onkologicznych korzysta z 90 ośrodków, które leczą największą część chorych.

Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej

20 kwietnia weszła w życie ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej, zakładająca wprowadzenie nowego modelu zarządzania opieką onkologiczną w Polsce. Ma ona usprawnić udzielanie świadczeń w tym obszarze.

Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej zakłada, że każdy pacjent – niezależnie od miejsca zamieszkania – otrzyma opiekę onkologiczną opartą na jednakowych standardach diagnostyczno-terapeutycznych. Realizacja etapów leczenia ma przebiegać przy współpracy specjalistów z różnych dziedzin medycyny. Podmioty w Krajowej Sieci Onkologicznej będą miały obowiązek wyznaczania koordynatora dla każdego pacjenta.

Strukturę Krajowej Sieci Onkologicznej utworzą specjalistyczne ośrodki leczenia onkologicznego (tzw. SOLO) I, II i III poziomu zabezpieczenia opieki onkologicznej KSO wraz z centrami kompetencji, ośrodkami satelitarnymi i ośrodkami kooperacyjnymi. Najbardziej skomplikowane świadczenia medyczne będą udzielane na poziomie wysokospecjalistycznym, złożone świadczenia medyczne na poziomie specjalistycznym, a najprostsze na poziomie podstawowym.

źródło: RMF FM

Koordynator onkologiczny, zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, ma być przewodnikiem i wsparciem dla pacjenta, który usłyszy diagnozę nowotworową. Do zadań koordynatora należy umówienie terminów niezbędnych badań, wizyt, przygotowanie pacjenta do konsylium lekarskiego, wydanie niezbędnych materiałów edukacyjnych, informacyjnych i wyjaśnienie pacjentowi niezrozumiałych zagadnień oraz wątpliwości. Na takie zadania koordynatorów wskazuje ON-KO Ogólnopolskie Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej.

Koordynatorzy onkologiczni nie są lekarzami. Mogą być to dawni pacjenci, którzy zostali wyleczeni albo ich bliscy. W czasie pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej koordynatorami zostawali także między innymi pracownicy administracyjni szpitali, sekretarze medyczni czy statystycy medyczni. 
Koordynatorzy muszą rozpocząć pracę po 20 maja, będziemy to egzekwować od lecznic. Przekazaliśmy na to dodatkowe środki, 84 miliony złotych na etaty dla koordynatorów, którzy mają być przewodnikami dla pacjentów po diagnozie nowotworowej – deklarował w rozmowie z RMF FM wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Te osoby muszą rozumieć, że najważniejsze zadanie to być w kontakcie z pacjentem, odebrać od niego telefon i trzymać się standardów – dodaje profesor Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, przewodniczący Krajowej Rady do spraw Onkologii.
Według zapowiedzi resortu zdrowia, w całej Polsce zatrudnionych powinno zostać około 700 koordynatorów. Osoby na tych stanowiskach pracowały już w lecznicach, które brały udział w pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej, między innymi na Dolnym Śląsku i w województwie świętokrzyskim.

Szpital powiatowy – dwóch koordynatorów. Instytut Onkologii – ponad czterdziestu

Ministerstwa Zdrowia nie ujawniło precyzyjnej liczby, ilu koordynatorów w poniedziałek rozpocznie pracę w skali całego kraju. Z informacji wynika, że nie wszystkie szpitale zatrudniły koordynatorów. Największy problem jest w małych lecznicach. Od dyrektora szpitala powiatowego w mazowieckim Garwolinie nasz dziennikarz usłyszał, że placówka ma trudną sytuację finansową i dwaj koordynatorzy rozpoczną pracę nie dzisiaj, tylko dopiero w kolejnych dniach. Szef garwolińskiej lecznicy Krzysztof Żochowski jest wiceprezesem Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i potwierdza, że problem dotyczy wielu lecznic powiatowych.

Lepiej jest w dużych ośrodkach. W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie pracować ma ponad czterdziestu koordynatorów. Właśnie tutaj zgłasza się najwięcej w skali kraju nowych pacjentów z podejrzeniem nowotworu. Jednego dnia jest to średnio 75 osób. W Dolnośląskim Centrum Onkologii zatrudnionych jest dwudziestu siedmiu koordynatorów. 

Jedną z osób, które chcą pracować jako koordynatorzy w Warszawie jest Aleksandra Wilk, której bliska osoba chorowała na raka płuca, sama jest dyrektorem Sekcji Raka Płuca w Fundacji “To się leczy”. Obecnie pani Aleksandra jest wolontariuszką w Narodowym Instytucie Onkologii. Pacjenci mają rozszerzone oczekiwania od koordynatorów. Sama diagnoza jest przytłaczająca, potrzebują osoby, która będzie łącznikiem między nimi a lekarzem. Pacjenci dostają wiele wyników badań, są kierowani na badanie PET, ale nie wiedzą, co to jest, to dla nich jest czarna magia. Oczekują, że ktoś im wyjaśni, na jakim są etapie, co oznaczają badania, w języku zrozumiałym dla nich, nie medycznym, by ktoś poświęcił im czas – opisuje Aleksandra Wilk.

Pacjentów z nowotworami leczy ok. 800 szpitali w Polsce. Jednak ponad 80 procent pacjentów onkologicznych korzysta z 90 ośrodków, które leczą największą część chorych.

Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej

20 kwietnia weszła w życie ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej, zakładająca wprowadzenie nowego modelu zarządzania opieką onkologiczną w Polsce. Ma ona usprawnić udzielanie świadczeń w tym obszarze.

Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej zakłada, że każdy pacjent – niezależnie od miejsca zamieszkania – otrzyma opiekę onkologiczną opartą na jednakowych standardach diagnostyczno-terapeutycznych. Realizacja etapów leczenia ma przebiegać przy współpracy specjalistów z różnych dziedzin medycyny. Podmioty w Krajowej Sieci Onkologicznej będą miały obowiązek wyznaczania koordynatora dla każdego pacjenta.

Strukturę Krajowej Sieci Onkologicznej utworzą specjalistyczne ośrodki leczenia onkologicznego (tzw. SOLO) I, II i III poziomu zabezpieczenia opieki onkologicznej KSO wraz z centrami kompetencji, ośrodkami satelitarnymi i ośrodkami kooperacyjnymi. Najbardziej skomplikowane świadczenia medyczne będą udzielane na poziomie wysokospecjalistycznym, złożone świadczenia medyczne na poziomie specjalistycznym, a najprostsze na poziomie podstawowym.

źródło: RMF FM
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podczas konferencji prasowej poinformował, że resort zdrowia przekaże 179 mln zł na walkę z nowotworami. Dodatkowe środki zostaną przeznaczone na wysokospecjalistyczne ośrodki zajmujące się diagnozowaniem i leczeniem raka piersi i jelita grubego, wprowadzenie koordynatorów w każdym ośrodku onkologicznym oraz finansowanie badań certyfikowanych pracowni patomorfologicznych.
Resort zdrowia przekaże 84,3 mln zł szpitalom onkologicznym na zatrudnienie koordynatorów leczenia onkologicznego.
„Wprowadzamy koordynatorów w każdym ośrodku onkologicznym. Szacujemy, że takich koordynatorów będzie potrzeba w naszym kraju ok 700. Dlatego przekazujemy 84,3 mln zł. Koordynator będzie wspierał pacjenta na każdym etapie diagnostyki i leczenia” – zadeklarował wiceminister Kraska podczas konferencji prasowej.
Już 20 maja koordynatorzy mają pojawić się w każdym ośrodku onkologicznym.

Wiceminister zdrowia zapewnił, że resort przeznaczy również dodatkowe 87,6 mln zł na diagnozowanie i leczenie raka piersi i raka jelita grubego, a do certyfikowanych  pracowni patomorfologicznych trafi 107,1 mln zł w ramach finansowania badań.

Filip Nowak, prezes NFZ, przekazał, że do szpitali, którym nie udało się wykonać świadczeń w ramach ryczałtu za 2022 r. w ramach mechanizmu pomocowego trafi 700 mln zł. Do placówek certyfikowanych przez ministra zdrowia w ramach środków za wyższą jakość świadczeń trafi ok. 100 mln, a świadczenia w internie zostaną zwiększone o 500 zł.


źródło: Ministerstwo Zdrowia

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podczas konferencji prasowej poinformował, że resort zdrowia przekaże 179 mln zł na walkę z nowotworami. Dodatkowe środki zostaną przeznaczone na wysokospecjalistyczne ośrodki zajmujące się diagnozowaniem i leczeniem raka piersi i jelita grubego, wprowadzenie koordynatorów w każdym ośrodku onkologicznym oraz finansowanie badań certyfikowanych pracowni patomorfologicznych.
Resort zdrowia przekaże 84,3 mln zł szpitalom onkologicznym na zatrudnienie koordynatorów leczenia onkologicznego.
„Wprowadzamy koordynatorów w każdym ośrodku onkologicznym. Szacujemy, że takich koordynatorów będzie potrzeba w naszym kraju ok 700. Dlatego przekazujemy 84,3 mln zł. Koordynator będzie wspierał pacjenta na każdym etapie diagnostyki i leczenia” – zadeklarował wiceminister Kraska podczas konferencji prasowej.
Już 20 maja koordynatorzy mają pojawić się w każdym ośrodku onkologicznym.

Wiceminister zdrowia zapewnił, że resort przeznaczy również dodatkowe 87,6 mln zł na diagnozowanie i leczenie raka piersi i raka jelita grubego, a do certyfikowanych  pracowni patomorfologicznych trafi 107,1 mln zł w ramach finansowania badań.

Filip Nowak, prezes NFZ, przekazał, że do szpitali, którym nie udało się wykonać świadczeń w ramach ryczałtu za 2022 r. w ramach mechanizmu pomocowego trafi 700 mln zł. Do placówek certyfikowanych przez ministra zdrowia w ramach środków za wyższą jakość świadczeń trafi ok. 100 mln, a świadczenia w internie zostaną zwiększone o 500 zł.


źródło: Ministerstwo Zdrowia

Reforma i zmiany w onkologii są potrzebne, ale zabrakło konsultacji ze środowiskiem koordynatorów na etapie tworzenia nowych przepisów. Zapisy ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej nie doprecyzowują roli koordynatora opieki onkologicznej. Nie zostały w niej określone wymagane kompetencje, wykształcenie, zakres obowiązków, a także liczba pacjentów przypadających na jedną osobę – wskazuje Jagoda Dziurkowska-Wolny, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej.
Koordynator medyczny nie jest nową grupą zawodową, po raz pierwszy ta funkcja pojawiła się wraz z pakietem onkologicznym w 2015 r. Już wtedy ta rola była różnie rozumiana przez świadczeniodawców. Nowy model opieki w Krajowej Sieci Onkologiczny z założenia miał opierać się na funkcji koordynatora jako przewodnika pacjenta w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji.

Z obecnych zapisów ustawy wynika jednak, że może nim zostać każdy, kto jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego (art. 4 ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej). Brakuje natomiast określenia kompetencji, wymaganego wykształcenia, zakresu obowiązków oraz liczby pacjentów przypadających na jedną osobę.

 
Jako Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Opieki Onkologicznej wystąpiliśmy do Ministerstwa o uznanie koordynatora jako zawód medyczny.  Stowarzyszenie jest także współtwórcą i partnerem nowego kierunku kształcenia dla koordynatorów opieki onkologicznej na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Pacjent onkologiczny jest pacjentem specyficznym, którego trzeba otoczyć pełną opieką – już od samego początku, czyli momentu podejrzenia nowotworu. Koordynator powinien posiadać elementarną wiedzę medyczną, znajomość podstaw medycznych, psychologicznych i dietetycznych. Powinien dawać pacjentowi poczucie bezpieczeństwa w czasie całego procesu diagnostyczno-leczniczego. Koordynatorzy mają przede wszystkim opiekować się pacjentami, wspierać ich edukacyjnie, informacyjnie i wzmacniać przekaz płynący z gabinetu lekarskiego. Naszą intencją nie jest zastępowanie innych zawodów medycznych, chcemy współpracować z lekarzami, ale ich nie wyręczać. Jesteśmy po to, by pomagać pacjentom i chcielibyśmy mieć aktywny udział w procesie ich leczenia.
 
Wiązaliśmy ogromne nadzieje z ustawą o Krajowej Sieci Onkologicznej. Liczyliśmy na to, że stworzy idealny model koordynowanej opieki onkologicznej. Niestety przedstawiciele Stowarzyszenia nie zostali zaproszeni do prac nad projektem ustawy.  
 
Oczekujemy od ministerstwa zdrowia określenia definicji i zakresu obowiązków koordynatora opieki onkologicznej, stworzenia centralnej ewidencji koordynatorów, organizacji pracy komórki koordynującej i wykreślenia numeru PESEL koordynatora z karty DILO (taki obowiązek został dodany w art. 40, punkt 4, podpunkt 5 i nie widzimy w tym żadnej zasadności).
 
Wszyscy pracujemy na rzecz pacjentów i to ich dobro powinno zostać postawione na pierwszym miejscu. Jako Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Opieki Onkologicznej deklarujemy gotowość do współpracy i otwartość w wypracowaniu jak najlepszego modelu opieki onkologicznej. Aby było to możliwe, potrzebujemy jednak przestrzeni do publicznej dyskusji.

źródło: komunikat prasowy
Reforma i zmiany w onkologii są potrzebne, ale zabrakło konsultacji ze środowiskiem koordynatorów na etapie tworzenia nowych przepisów. Zapisy ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej nie doprecyzowują roli koordynatora opieki onkologicznej. Nie zostały w niej określone wymagane kompetencje, wykształcenie, zakres obowiązków, a także liczba pacjentów przypadających na jedną osobę – wskazuje Jagoda Dziurkowska-Wolny, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej.
Koordynator medyczny nie jest nową grupą zawodową, po raz pierwszy ta funkcja pojawiła się wraz z pakietem onkologicznym w 2015 r. Już wtedy ta rola była różnie rozumiana przez świadczeniodawców. Nowy model opieki w Krajowej Sieci Onkologiczny z założenia miał opierać się na funkcji koordynatora jako przewodnika pacjenta w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji.

Z obecnych zapisów ustawy wynika jednak, że może nim zostać każdy, kto jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego (art. 4 ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej). Brakuje natomiast określenia kompetencji, wymaganego wykształcenia, zakresu obowiązków oraz liczby pacjentów przypadających na jedną osobę.

 
Jako Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Opieki Onkologicznej wystąpiliśmy do Ministerstwa o uznanie koordynatora jako zawód medyczny.  Stowarzyszenie jest także współtwórcą i partnerem nowego kierunku kształcenia dla koordynatorów opieki onkologicznej na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Pacjent onkologiczny jest pacjentem specyficznym, którego trzeba otoczyć pełną opieką – już od samego początku, czyli momentu podejrzenia nowotworu. Koordynator powinien posiadać elementarną wiedzę medyczną, znajomość podstaw medycznych, psychologicznych i dietetycznych. Powinien dawać pacjentowi poczucie bezpieczeństwa w czasie całego procesu diagnostyczno-leczniczego. Koordynatorzy mają przede wszystkim opiekować się pacjentami, wspierać ich edukacyjnie, informacyjnie i wzmacniać przekaz płynący z gabinetu lekarskiego. Naszą intencją nie jest zastępowanie innych zawodów medycznych, chcemy współpracować z lekarzami, ale ich nie wyręczać. Jesteśmy po to, by pomagać pacjentom i chcielibyśmy mieć aktywny udział w procesie ich leczenia.
 
Wiązaliśmy ogromne nadzieje z ustawą o Krajowej Sieci Onkologicznej. Liczyliśmy na to, że stworzy idealny model koordynowanej opieki onkologicznej. Niestety przedstawiciele Stowarzyszenia nie zostali zaproszeni do prac nad projektem ustawy.  
 
Oczekujemy od ministerstwa zdrowia określenia definicji i zakresu obowiązków koordynatora opieki onkologicznej, stworzenia centralnej ewidencji koordynatorów, organizacji pracy komórki koordynującej i wykreślenia numeru PESEL koordynatora z karty DILO (taki obowiązek został dodany w art. 40, punkt 4, podpunkt 5 i nie widzimy w tym żadnej zasadności).
 
Wszyscy pracujemy na rzecz pacjentów i to ich dobro powinno zostać postawione na pierwszym miejscu. Jako Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Opieki Onkologicznej deklarujemy gotowość do współpracy i otwartość w wypracowaniu jak najlepszego modelu opieki onkologicznej. Aby było to możliwe, potrzebujemy jednak przestrzeni do publicznej dyskusji.

źródło: komunikat prasowy