Medicalpress

Od 2 do 25 listopada w 14 szpitalach w 12 województwach przyszli rodzice będą mogli honorowo oddać krew pępowinową do banku publicznego. Ogólnopolską akcję Dni Krwi Pępowinowej organizuje Polski Bank Komórek Macierzystych (PBKM) z okazji Światowego Dnia Krwi Pępowinowej. Jej celem jest zwiększenie dostępności krwiotwórczych komórek macierzystych dla pacjentów potrzebujących przeszczepienia.

W Polsce co 40 minut ktoś, rodzic małego dziecka, nastolatek lub osoba dorosła, słyszy diagnozę nowotworu krwi lub innej choroby układu krwiotwórczego¹. Dla wielu takich pacjentów szansą na wyleczenie jest przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych.

Można je pozyskać z trzech źródeł: szpiku kostnego, krwi obwodowej po mobilizacji farmakologicznej oraz krwi pępowinowej. Ta ostatnia przez wiele lat była utylizowana razem z łożyskiem jako odpad medyczny. Dziś jest uznanym źródłem krwiotwórczych komórek macierzystych stosowanych w transplantologii.

Dlaczego krew pępowinowa jest cenna?

Krew pępowinowa zawiera krwiotwórcze komórki macierzyste. Są one stosowane w leczeniu ponad 80 chorób onkologicznych, hematologicznych i metabolicznych². Przeszczepia się je m.in. pacjentom z białaczkami, chłoniakami, ciężkimi anemiami czy wrodzonymi niedoborami odporności.

Około 70% pacjentów potrzebujących przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych nie znajduje w pełni zgodnego dawcy w rodzinie³. W takiej sytuacji konieczne jest znalezienie dawcy niespokrewnionego, a tych wciąż jest za mało. Większe zasoby krwi pępowinowej w banku publicznym zwiększają szanse na znalezienie odpowiedniego materiału dla większej liczby potrzebujących.

Krew pępowinowa oddana do banku publicznego trafia do ogólnokrajowego rejestru POLTRANSPLANT, z którego mogą korzystać osoby poszukujące dawców krwiotwórczych komórek macierzystych, podobnie jak w przypadku poszukiwania dawców szpiku.

Materiał zgromadzony w banku publicznym jest gotowy do użycia. Nie trzeba czekać na dostępność dawcy ani na kwalifikację do pobrania, jak w przypadku komórek z innych źródeł. Przy przeszczepieniu komórek z krwi pępowinowej dopuszczalny jest również większy stopień niezgodności dawcy i biorcy w zakresie antygenów HLA. Wystarczy zgodność 4 na 6 antygenów HLA zamiast co najmniej 9 na 10. Ma to szczególne znaczenie dla pacjentów, którym trudno znaleźć „genetycznego bliźniaka”.

– Krew pępowinowa to jedno z najcenniejszych źródeł krwiotwórczych komórek macierzystych, jakie mamy. Jest dostępna od ręki, a do przeszczepienia wystarcza mniejsza zgodność tkankowa niż na przykład w przypadku szpiku. Dla pacjentów z chorobami hematoonkologicznymi, u których liczy się każdy tydzień, jest bardzo ważne, aby jak najszybciej znaleźć dawcę. Dlatego każda porcja zdeponowana w banku publicznym ma znaczenie, bo może uratować komuś życie – podkreśla dr n. med. Dariusz Boruczkowski, specjalista chorób dziecięcych i transplantologii klinicznej

Dni Krwi Pępowinowej 2026

17 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Krwi Pępowinowej. Z tej okazji Polski Bank Komórek Macierzystych po raz kolejny organizuje Dni Krwi Pępowinowej. Od kilkunastu lat w ramach tej inicjatywy zaprasza przyszłych rodziców do honorowego oddawania krwi pępowinowej na cele publiczne.

Tegoroczna akcja potrwa od 2 do 25 listopada 2026 r. i obejmie 14 szpitali w 12 województwach. Jej inauguracja odbędzie się 3 listopada w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

Oddana podczas akcji krew, po spełnieniu odpowiednich kryteriów jakościowych, zostaje zarejestrowana w banku publicznym i może być przekazana do leczenia pacjentów z Polski oraz innych krajów, którzy potrzebują przeszczepienia.

Jak wygląda oddanie krwi pępowinowej?

Rodzice, którzy chcą honorowo oddać krew pępowinową na cele publiczne, powinni poinformować o tym położną przed porodem i wypełnić krótką ankietę dotyczącą zdrowia oraz przebiegu ciąży. Pobranie wykonuje przeszkolony personel.

Krew pobiera położna po przecięciu pępowiny, nie wcześniej niż 60 sekund po narodzinach. Zabieg nie zabiera krwi dziecku, jest nieinwazyjny i całkowicie bezpieczny dla mamy i noworodka.

Pobrany materiał trafia do laboratorium Polskiego Banku Komórek Macierzystych, gdzie jest preparowany i badany. Informacja o jego parametrach zostaje następnie przekazana do Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji POLTRANSPLANT. Krew pępowinowa trafia do specjalnego kriostatu i jest przechowywana w oparach ciekłego azotu, w temperaturze minus 176°C.

Każde dziecko, którego rodzice zdecydują się oddać jego krew pępowinową do banku publicznego, otrzyma pamiątkowy certyfikat „Najmłodszego Honorowego Dawcy Krwi Pępowinowej”.

Jeden gest, który może pomóc uratować życie

Znalezienie niespokrewnionego dawcy bywa szczególnie trudne w przypadku pacjentów z rzadkimi układami antygenów HLA. Im większe są zasoby krwi pępowinowej w bankach publicznych, tym większa szansa na znalezienie odpowiedniego materiału dla chorego.

– Narodziny dziecka to jedyny moment, kiedy można zabezpieczyć krew pępowinową. Jeśli jej nie pobierzemy, bezpowrotnie przepadnie, a oddana na cele publiczne może uratować komuś życie. Każda porcja krwi pępowinowej w banku publicznym to realna szansa dla pacjenta, który czeka na przeszczepienie, a który nie ma dawcy w rodzinie. Na ostatnich konferencjach medycznych widać renesans zainteresowania komórkami z krwi pępowinowej. Tym bardziej nie powinniśmy pozwolić, by trafiała do utylizacji – mówi lekarz Tomasz Baran, dyrektor ds. Medycznych i Publicznych Polskiego Banku Komórek Macierzystych.

Gdzie i kiedy można włączyć się do akcji?

Akcja potrwa od 2 do 25 listopada 2026 r. i obejmie 14 szpitali w 12 województwach.

TerminWojewództwoMiastoSzpital
2–4 listopadamazowieckieWarszawaSzpital Bielański, ul. Cegłowska 80
2–4 listopadamazowieckieWarszawaWarszawski Instytut Zdrowia Kobiet ul. Inflancka 6
2–4 listopadawarmińsko-mazurskieOlsztynWojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie, ul. Żołnierska 18
2–4 listopadadolnośląskieWrocławSzpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza we Wrocławiu,
ul. Warszawska 2
16–18 listopadapomorskieGdańskCopernicus Podmiot Leczniczy w Gdańsku, ul. Nowe Ogrody 1-6
16–18 listopadaopolskieOpoleKliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu, Reymonta 8
16–18 listopadakujawsko-pomorskieBydgoszczSzpital Uniwersytecki nr 2 im. dr. Jana Biziela w Bydgoszczy, ul. Ujejskiego 75
16–18 listopadazachodniopomorskieSzczecinUniwersytecki Szpital Kliniczny nr 2 PUM w Szczecinie, al. Powstańców Wielkopolskich 72
16–18 listopadalubelskieLublinWojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie, al. Kraśnicka 100
23–25 listopadaśląskieKatowiceUniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego ŚUM w Katowicach, ul. Ceglana 35
23–25 listopadaśląskieBielsko-BiałaSzpital Wojewódzki w Bielsku-Białej, ul. Armii Krajowej 101
23–25 listopadamałopolskieKrakówSzpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, os. Złotej Jesieni 1
23–25 listopadawielkopolskiePoznańSzpital Miejski im. Franciszka Raszei w Poznaniu, ul. Mickiewicza 2
23–25 listopadalubuskieZielona GóraKliniczny Oddział Położniczo-Ginekologiczny, Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze, ul. Zyty 26

Źródło: Fundacja DKMS

Ograniczenie kalorii, metformina, senolityki, modyfikacja mikrobiomu, a nawet przeprogramowanie komórek – naukowcy badają różne sposoby spowalniania starzenia. Na razie jednak „nie mamy cudownych metod” na długowieczność – zauważa prof. Zbigniew Gaciong.

Najdłużej żyjący ludzie przekraczają granicę 110 lat, a rekordzistka dożyła 122. roku życia. Naukowcy próbują ustalić, jak wpłynąć na tempo starzenia i wydłużyć ludzkie życie.

– To jest coś, czego ludzkość niewątpliwie chciałaby i czego oczekuje. Czyli tabletka, która po przyjęciu rozwiąże wszystkie problemy – mówił podczas 30. Festiwalu Nauki w Warszawie prof. Zbigniew Gaciong, specjalista chorób wewnętrznych i nadciśnienia tętniczego z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rektor WUM w latach 2020–2024.

Jak podał, wśród rekordzistów długowieczności dominują kobiety. W 2026 r. najstarszą żyjącą osobą na świecie była 117-letnia Brytyjka. Rekord należy do Francuzki Jeanne Calment, która dożyła 122 lat. Prof. Gaciong zwrócił uwagę, że w jej rodzinie stosunkowo wiele osób osiągało zaawansowany wiek.

Naukowcy szukają źródeł długowieczności zarówno w genach, jak i stylu życia. Prof. Gaciong przypomniał o regionach, w których szczególnie wiele osób dożywa sędziwego wieku. Jak mówił, ich mieszkańców łączą m.in. codzienna aktywność, tradycyjny sposób życia, lokalna żywność oraz silne więzi rodzinne i społeczne. Ich dieta opiera się przede wszystkim na produktach roślinnych, z udziałem ryb i nabiału oraz ograniczeniem czerwonego mięsa.

W Japonii, gdzie żyje wielu stulatków, znaczenie może mieć również sposób funkcjonowania w społeczności – codzienne cele, działanie na rzecz innych i poczucie bycia potrzebnym.

Żyjemy dłużej, ale dłużej chorujemy

– Krótko mówiąc: umieramy później, ale za to dłużej chorujemy – powiedział prof. Gaciong.

Współczesne badania genetyczne, jak mówił, nadal wskazują, że na ryzyko zgonu większy wpływ ma styl życia i środowisko niż odziedziczone podłoże genetyczne. Jednym z najważniejszych czynników ryzyka przedwczesnej śmierci jest nadciśnienie tętnicze.

– Dzisiaj możemy bardzo precyzyjnie określić czynniki ryzyka przedwczesnych zgonów. (…) Numerem jeden jest nadciśnienie tętnicze – mówił.

Jak przypomniał, jeszcze kilkadziesiąt lat temu wzrost ciśnienia wraz z wiekiem uznawano za naturalny element starzenia. Późniejsze obserwacje pokazały jednak, że wysokie ciśnienie wiąże się z większym ryzykiem śmierci.

Prof. Gaciong przywołał badania społeczności prowadzących tradycyjny tryb życia, z dala od zachodniego modelu życia. Obserwowano u nich ciśnienie około 90/60 mm Hg, bardzo niskie stężenie cholesterolu i brak typowych zmian miażdżycowych.

– Jeśli członkowie plemion dżungli się cywilizują, czyli przechodzą na zachodni styl życia, ich ciśnienie tętnicze zmienia się i zmierzają prostą drogą do wartości typowych dla społeczeństw uprzemysłowionych – mówił prof. Gaciong.

Jak wskazał, obniżenie ciśnienia tętniczego o 5 mm Hg wiąże się z redukcją ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Prof. Gaciong odniósł się też do przekonania, że niewielkie ilości czerwonego wina służą zdrowiu. Jak zaznaczył, współczesne wytyczne nie zalecają picia alkoholu dla korzyści zdrowotnych, a każda jego porcja może podnosić ciśnienie.

– Proszę bardzo pamiętać, że ten kieliszek czerwonego wina nie jest metodą profilaktyki zdrowotnej – podkreślił.

Prof. Gaciong przywołał również analizę spadku umieralności z powodu chorób układu krążenia w Polsce po 1990 r. Według niego ok. 5 proc. efektu wiązało się z nowoczesnym leczeniem zawału, a niemal 40 proc. – ze zmianami sposobu odżywiania i spadkiem stężenia cholesterolu.

Znaczenie ma również ruch. – Im większy mamy poziom wydolności fizycznej, tym dłuższy jest oczekiwany czas życia – powiedział profesor. Zastrzegł jednak, że bardzo duży wysiłek wyczynowy nie zawsze służy zdrowiu; u części sportowców wytrzymałościowych obserwuje się zmiany w sercu i zaburzenia rytmu.

Naukowcy próbują określać tzw. wiek biologiczny, m.in. za pomocą zegarów epigenetycznych wykorzystujących zmiany w regulacji DNA. Najwięcej danych o możliwości wpływania na starzenie nadal pochodzi jednak z badań na zwierzętach i komórkach.

W doświadczeniach na myszach ograniczenie kalorii wydłużało życie, choć interpretacja tych wyników budziła wątpliwości. Prof. Gaciong przywołał też obserwacje osób stosujących dietę dostarczającą ok. 1600 kcal dziennie. Nie wykazały one, że ludzie ci żyli dłużej, ale niektóre związane ze starzeniem zmiany w układzie sercowo-naczyniowym przebiegały u nich wolniej.

Innym kierunkiem są badania mikrobiomu. W doświadczeniach na zwierzętach przeniesienie mikrobiomu młodego osobnika do starego prowadziło do cofania niektórych procesów starzenia. Nie oznacza to jednak, że transplantacja mikrobioty jest terapią odmładzającą ludzi.

Badania Shinyi Yamanaki i Johna Gurdona pokazały, że dojrzałe komórki można przeprogramować do stanu komórek macierzystych. Dalsze eksperymenty wskazują na możliwość cofania niektórych cech starzenia komórek, ale problemem pozostaje bezpieczeństwo takiej ingerencji.

Badane są także metformina, stosowana w cukrzycy typu 2, oraz senolityki, które mają przyspieszać usuwanie starzejących się komórek.

– Nie są to badania, które mierzą długość życia człowieka. To jest poza możliwościami badaczy – podkreślił prof. Gaciong. Dlatego naukowcy wykorzystują pośrednie wskaźniki, m.in. biomarkery starzenia i zmiany epigenetyczne.

Prof. Gaciong przestrzegał też przed nieudowodnionymi metodami przeciwstarzeniowymi. – Nie ma danych, żeby którykolwiek z popularnych suplementów działał jako środek leczniczy czy odmładzający u zdrowych osób – powiedział.

Podkreślił również znaczenie profilaktyki. Jego zdaniem należy wykonywać te badania przesiewowe, w przypadku których wykazano korzyści zdrowotne.

– Niestety, wydłużenie naszego życia w dużej mierze jest w naszych rękach. Nie mamy tutaj cudownych metod. W największym stopniu zależy ono od naszego stylu życia, ale także od przestrzegania schematów zalecanych badań przesiewowych i szczepień – podsumował prof. Gaciong.

Źródło: Nauka w Polsce

Starzenie się organizmu ma związek m.in. ze stanami zapalnymi, skróceniem telomerów, uszkodzeniami mitochondriów czy zaburzeniami odżywiania komórek. Otyłość przyspiesza liczne spośród tych procesów – wynika z przeglądu badań.

Otyłość nie tylko utrudnia życia i pogarsza bieżące zdrowie, ale też aktywnie przyspiesza proces starzenia się organizmu – twierdzą naukowcy z Sichuan University i innych ośrodków z Chin, autorzy przeglądu badań opublikowanego w piśmie „Genes & Diseases”.

Publikacja po pierwsze wskazuje, że starzenie się jest napędzane przez liczne procesy biologiczne, m.in. przewlekły stan zapalny, skracanie telomerów, zaburzenia funkcjonowania mitochondriów, niestabilność genomu, zaburzenia homeostazy białek, wyczerpywanie się puli komórek macierzystych oraz zaburzenia wykrywania składników odżywczych.

Otyłość, jak informują naukowcy, wydaje się nasilać wiele z tych procesów, co sugeruje, że może przyspieszać biologiczne starzenie się, a nie tylko niezależnie zwiększać ryzyko chorób.

Podkreślają, że jeden z najsilniejszych związków dotyczy chronicznych, słabych stanów zapalnych. Wynikają one z tego, że do tkanki tłuszczowej naciekają komórki układu odpornościowego, produkujące cytokiny prozapalne. Powoduje to z kolei przewlekły stan zapalny w całym organizmie, sprzyjający insulinooporności, zaburzeniom metabolicznym, chorobom sercowo-naczyniowym i uszkodzeniom tkanek. Przypomina to przewlekły stan zapalny związany z naturalnym starzeniem się – wyjaśniają eksperci.

Dowody naukowe wskazują przy tym, że utrata wagi może osłabić wspomniane szkodliwe procesy.

Według naukowców pozytywne zmiany stylu życia, takie jak ograniczenie kalorii w diecie i zwiększenie ilości aktywności fizycznej, a także leczenie farmakologiczne i chirurgia bariatryczna, wiążą się z poprawą funkcjonowania metabolicznego oraz obniżeniem poziomu biologicznych markerów związanych ze starzeniem.

Badacze omawiają także nowoczesne leki przeciw otyłości, w tym liraglutyd, semaglutyd, tirzepatyd i orlistat, pod kątem ich potencjalnego wpływu na wydłużenie życia w zdrowiu. Mają one zmniejszać stan zapalny, poprawiać funkcjonowanie mitochondriów, zwiększać aktywności wydłużającej telomery telomerazy i ograniczać stresu oksydacyjnego.

Źródło: Nauka w Polsce