Medicalpress
Sektor ochrony zdrowia ponosi znaczące konsekwencje wynikające z rosnącej liczby ekstremalnych zjawisk klimatycznych, ale też poważnego zanieczyszczenia powietrza, a koszty z tym związane będą rosły. Z drugiej strony sam sektor też się przyczynia do zmian klimatycznych – odpowiada za 4 proc. emisji CO2, czym wyprzedza takie branże jak żegluga czy lotnictwo. O potrzebie przyspieszenia zielonych zmian w ochronie zdrowia coraz więcej się mówi, ale to wymaga konkretnych działań. Temu ma służyć powołana właśnie do życia Zielona Koalicja dla Zdrowia, w której uczestniczy prawie 30 podmiotów i której patronuje m.in. Narodowy Fundusz Zdrowia.
 Rząd dostrzega potrzebę zmian w sektorze zdrowia. Szpitale generują aż 4 proc. emisji CO2, to jest bardzo dużo, nawet więcej, niż generują samoloty, tak że naprawdę jest co robić – mówi agencji Newseria Biznes Anita Sowińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. – Tutaj chodzi oczywiście o emisję z energii, czyli bardzo ważne jest ocieplenie budynków czy panele fotowoltaiczne. Ale też trzeba pamiętać o tym, że szpitale to są duże przedsiębiorstwa, które generują odpady, więc logistyka odpadowa jest bardzo ważna, szczególnie tych odpadów niebezpiecznych. Oczywiście cała logistyczna obsługa pacjenta, czyli minimalizowanie wpływu na środowisko poprzez zmniejszenie transportów. Celem jest to, aby pacjent przyszedł raz do szpitala i miał kompleksowe badania, a nie musiał przychodzić kilka razy. To są drobne, wydawałoby się, zmiany, ale które mają kolosalny wpływ.
Eksperci podkreślają, że gdyby sektor ochrony zdrowia potraktować jak osobne państwo, byłby piątym co do wielkości emitentem gazów cieplarnianych na świecie. Powodem jest wciąż wysokie spalanie paliw kopalnych. Jak wynika z raportu UN GCNP „Zielone szpitale”, wykorzystanie węgla, ropy naftowej i gazu do zasilania szpitali, przemieszczanie się związane z opieką zdrowotną oraz produkcja i transport produktów powiązanych z branżą stanowią 84 proc. wszystkich emisji klimatycznych w służbie zdrowia. W scenariuszu bez działań na rzecz klimatu zewnątrz i wewnątrz sektora do 2050 roku jego globalne emisje CO2 osiągnęłyby 6 gigaton rocznie.  
– Emisje gazów cieplarnianych wpływają dramatycznie na zmianę klimatu, a te z kolei wpływają na nasze zdrowie – te zależności są bardzo mocne – podkreśla dr inż. Agnieszka Sznyk, prezeska Instytutu Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju INNOWO.
Te zależności sprawiają, że w kontekście zmian klimatu sektor ochrony zdrowia odgrywa podwójną rolę. Zmiany klimatyczne są przez naukowców postrzegane jako największe zagrożenie zdrowotne XXI wieku, powodując m.in. większe ryzyko śmierci z powodu upałów, zanieczyszczenia powietrza czy sprzyjając rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych. To w dużej mierze od sektora ochrony zdrowia zależy, jak sobie z tym wyzwaniem poradzimy. Szpitale i inne placówki zdrowotne są więc w znaczącym stopniu dotknięte konsekwencjami rosnącej liczby ekstremalnych zjawisk klimatycznych, m.in. w obszarze finansów. Z drugiej jednak strony sektor sam znacząco się przyczynia do ich występowania, emitując znaczące ilości CO2.
 Zielona transformacja czy szerzej rozumiany zrównoważony rozwój to jest kolosalna sprawa dla zdrowia naszego społeczeństwa, bo nie tylko jest to zdrowe środowisko, ale są to też procesy, które są efektywne, skuteczne, zrównoważone, czyli leczenie, które w odpowiednim momencie danemu pacjentowi dostarcza najlepszy efekt zdrowotny. To także dbałość o nasze środowisko, nie tylko w kontekście powietrza, ale także w kontekście na przykład reutylizacji różnych opakowań i minimalizacji narażenia nas wszystkich na te szkodliwe czynniki, które są w naszym otoczeniu – mówi dr Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali.
Podwójna rola sektora ochrony zdrowia w kontekście zdrowia może być traktowana jako obciążenie i wyzwanie, ale również jako szansa na stworzenie skutecznych rozwiązań dla najpilniejszych potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Nowo powołana Zielona Koalicja dla Zdrowia chce właśnie te możliwości wykorzystać.
 Zielona Koalicja dla Zdrowia to inicjatywa, która ma na celu wspieranie transformacji w kierunku zrównoważonego rozwoju sektora ochrony zdrowia. Chcemy z jednej strony minimalizować wpływ sektora ochrony zdrowia na naszą planetę, na środowisko, ale także chcemy poprawiać zdrowie środowiskowe. Chcemy edukować, pokazywać dobre praktyki i rozwiązania, zarówno z Polski, jak i z całej Europy, żeby ograniczać ślad węglowy tego sektora – wyjaśnia dr inż. Agnieszka Sznyk, inicjatorka koalicji.
– Mogę powiedzieć śmiało, że szpitale to jest jeden z motorów innowacji, nie tylko w Polsce, ale na świecie, zarówno pod kątem badań naukowych, medycyny, jak i rozwiązań w zakresie zrównoważonego rozwoju. Mamy do czynienia ze światowymi inicjatywami, na przykład Genewskim Centrum Zrównoważonego Rozwoju, Światowej Federacji Szpitali, inicjatywami europejskimi i polskimi – wymienia dr Jarosław Fedorowski.
Zielona koalicja powstała dzięki inicjatywie INNOWO przy współpracy Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Centrum Badań Przedsiębiorczości Pozytywnego Wpływu Akademii Leona Koźmińskiego. Ta platforma współpracy na rzecz zrównoważonego rozwoju sektora ochrony zdrowia w Polsce adresowana jest do kadry zarządzającej instytucji związanych z ochroną zdrowia, przedstawicieli samorządów, biznesu i decydentów. Dołączyło do niej już ponad 20 instytucji medycznych, naukowych, a także przedstawicieli biznesu. Patronat honorowy nad inicjatywą objęły Narodowy Fundusz Zdrowia, Miasto Stołeczne Warszawa, Ambasada Kanady, Ambasada Belgii i Izba Polsko-Holenderska.
 Zielona transformacja w ochronie zdrowia tak naprawdę dopiero się zaczyna, zaczyna się o tym mówić coraz głośniej. Już nawet na szczycie klimatycznym był poruszony temat zielonych rozwiązań dla sektora ochrony zdrowia – mówi dr inż. Agnieszka Sznyk.
Wsparcie dla sektora w zielonej transformacji jest o tyle istotne, że z tym procesem wiąże się szereg wyzwań i barier. Raport „Future Health Index 2023” firmy Philips wskazuje, że zdaniem blisko połowy badanych liderów ochrony zdrowia problemem jest brak konkretnych przepisów prośrodowiskowych w sektorze. Jedna trzecia wskazała na brak odpowiednich budżetów. Rząd jednak zapowiada, że na ten obszar będą środki z funduszy europejskich.
 Te środki pochodzą na przykład z funduszu KPO, ale również z innych funduszy, na przykład FEnIKS, tak że tutaj jest bardzo duży obszar do rozwoju. Też jest kwestia tego, żeby dyrektorzy szpitali, zarządzający sięgali po te środki. Z rozmów z członkami Zielonej Koalicji dla Zdrowia wnioskuję, że chęć dla zielonej zmiany jest – mówi Anita Sowińska. – Dla sektora medycznego rząd proponuje różne rozwiązania. Przede wszystkim szpitale mogą sięgać po środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na przykład na zieloną energię, ale również na cyfryzację, która pomaga nam  zmniejszać emisję CO2 i ilość generowanych odpadów. Zachęcam, żeby przeglądać te programy i po te środki sięgać.

źródło: biznes.newseria.pl

26 marca odbyła się inauguracja Zielonej Koalicji dla Zdrowia. To nowa i ważna inicjatywa założona wspólnie przez podmioty instytucjonalne, szpitale oraz partnerów biznesowych na rzecz działań ESG w sektorze ochrony zdrowia w Polsce.

To istotny krok w kierunku polepszenia dobrobytu nas wszystkich, z uwagi choćby na fakt, że sektor ten odpowiada na świecie aż za 4 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla – to więcej niż lotnictwo czy żegluga.

Rosnąca globalna populacja, malejące zasoby naturalne i narastające zagrożenie zmianą klimatu, sprawiają, że zrównoważony rozwój nie jest już wyborem, lecz koniecznością. Rozpoczęcie tej misji to wielki krok w kierunku przyszłości sektora medycznego, ponieważ szpitale i system ochrony zdrowia również przyczyniają się do nasilania negatywnych czynników środowiskowych, które z kolei wpływają na zdrowie.

Inicjatorami koalicji są Instytut Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju INNOWO z Zakładem Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Centrum Badań Przedsiębiorczości Pozytywnego Wpływu Akademii Leona Koźmińskiego. Jednym z partnerów koalicji została firma Ecophon Saint-Gobain, która dostarcza produkty do wyciszania pomieszczeń między innymi w szpitalach i placówkach ochrony zdrowia, prowadząc jednocześnie transparentną politykę środowiskową.

Działania na rzecz podnoszenia dobrostanu i poprawiające jakość opieki zdrowotnej są dla nas niezmiennie ważne. Od lat koncentrujemy się przede wszystkim na odpowiednim środowisku akustycznym w placówkach medycznych, które łączy także podejście do strategii ESG. Poza tym nasze produkty akustyczne charakteryzują się niskim śladem węglowym i nadają się do recyklingu – oba te czynniki przyczyniają się do minimalizowania wpływu na środowisko. Między innymi te cele chcemy wspólnie z Zieloną Koalicją realizować – mówi Monika Sadłowska, członkini Zielonej Koalicji z ramienia partnera Ecophon Saint-Gobain.

Koalicja na rzecz promowania zdrowia środowiskowego

W tworzeniu Koalicji wyrażamy przekonanie, że wspólna i interdyscyplinarna działalność na rzecz zmian w sektorze ochrony zdrowia może przynieść najskuteczniejsze efekty – mówi dr Agnieszka Sznyk, prezes Instytutu Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju INNOWO. – Zielona Koalicja dla Zdrowia ma za zadanie – we współpracy z osobami eksperckimi – rozpowszechniać i propagować modele zrównoważonego rozwoju, działać na rzecz minimalizowania negatywnego wpływu środowiskowego, zapobiegać zdrowotnym skutkom środowiskowych zagrożeń oraz wpływać na poprawę jakości zrównoważonego zarządzania w sektorze ochrony zdrowia.

Oprócz szerokiego promowania założeń zrównoważonego rozwoju oraz zdrowia środowiskowego, koalicja zakłada prowadzenie działań edukacyjnych, m.in. stworzenie bazy wiedzy i organizowanie konferencji, prace nad standardami dot. analiz śladu środowiskowego czy kryteriów zielonych zamówień.

Kto jest członkiem Koalicji?

Partnerami instytucjonalnymi Koalicji są m.in.: Warszawski Uniwersytet Medyczny, Gdański Uniwersytet Medyczny, Narodowy Instytut Onkologii, Szpitale Pomorskie, Dolnośląskie Centrum Onkologii, Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu, Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS i Centrum Zdrowia Dziecka. Inicjatywa została objęta Patronatem ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) oraz Miasta Stołecznego Warszawy.

Oprócz Ecophon Saint-Gobain partnerami biznesowymi są m.in. Philips Healthcare CEE, Adamed Pharma, Essity i Medtronic Poland.

Źródło informacji: Zielona Koalicja dla Zdrowia

Problem polega na tym, że aktualnie wiele produktów, niespełniających norm i przepisów ustawowych, jest nadal dostępnych w sklepach stacjonarnych i internetowych, dlatego przede wszystkim należy zwiększyć kontrolę nad respektowaniem już obowiązujących przepisów, podkreślała podczas łączonego posiedzenia senackich komisji zdrowia i klimatu, Beata Małecka-Libera, przewodnicząca Senackiej Komisji Zdrowia – Apeluję bardzo mocno o to, żeby Państwowa Inspekcja Handlowa zadziałała i weszła do sklepów, by zweryfikować to, czy sprzedawane tam przedmioty są zgodne z prawem. Niczego więcej nie oczekuję, tylko tego, żeby w tej chwili z obrotu zniknęły takie produkty. Z dopalaczami uporaliśmy się bardzo szybko.
 
 
19 marca 2024 r. podczas łączonego posiedzenia Komisji Zdrowia oraz Komisji Klimatu i Środowiska Senatu rozmawiano o wpływie jednorazowych e-papierosów na zdrowie i środowisko. Po wysłuchaniu przedstawicieli instytucji współodpowiedzialnych za wprowadzanie i kontrolę obrotu papierosami elektronicznymi i jednorazowymi, m.in. Biura ds. Substancji Chemicznych, Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministerstwa Zdrowia, a także przedstawicieli resortów środowiska i finansów oraz ekspertów z dziedziny medycyny, senatorowie postanowili zobowiązać Ministerstwo Zdrowia do powołania zespołu, w skład którego powinni wejść także przedstawiciele m.in. UOKiK i Policji, w celu wycofania w trybie pilnym wszystkich tego rodzaju produktów, które nie spełniają kryteriów ustawowych.
 
Problem polega na tym, że aktualnie wiele produktów, niespełniających norm i przepisów ustawowych, jest nadal dostępnych w sklepach stacjonarnych i internetowych, dlatego przede wszystkim należy zwiększyć kontrolę nad respektowaniem już obowiązujących przepisów, podkreślała podczas łączonego posiedzenia senackich komisji zdrowia i klimatu, senator Beata Małecka-Libera, przewodnicząca Senackiej Komisji ZdrowiaApeluję bardzo mocno o to, żeby Państwowa Inspekcja Handlowa zadziałała i weszła do sklepów, by zweryfikować to, czy sprzedawane tam przedmioty są zgodne z prawem. Niczego więcej nie oczekuję, tylko tego, żeby w tej chwili z obrotu zniknęły takie produkty. Z dopalaczami uporaliśmy się bardzo szybko.
 
Okazuje się, że na polskim rynku jest ich bardzo dużo jednorazówek, które nie spełniają norm, a na ponad 40 tys. zgłoszeń, jakie wpłynęły do Biura ds. Substancji Chemicznych, wydano tylko nieco ponad 20 decyzji o niezgodności. Dlatego, senator Małecka-Libera zaznaczyła podczas posiedzenia, że oczekuje od ministra zdrowia powołania zespołu, który zajmie się wycofaniem z obrotu wszystkich produktów, które nie spełniają przepisów ustawowych.
 
Jesteśmy zdeterminowani i uważamy, że wśród wszystkich wyrobów tytoniowych, te urządzenia są najbardziej szkodliwe. Najlepszym przykładem jest to, że kraje, w których są produkowane, jak Indie i Chiny, zakazują ich używania. Odpowiednie rozwiązania do konsultacji społecznych chcemy przekazać w ciągu najbliższych tygodni. – powiedział Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia.
 
– Mamy przygotowaną bazę składników wszystkich zgłoszeń. To ponad 3 tys. substancji, które znajdują się w liquidach. Jesteśmy na etapie tworzenia pełnej ich bazy, która pozwoli przewidzieć, jak taka substancja po podgrzaniu może się rozpaść – dodała Agnieszka Dudra, prezes Biura do Spraw Substancji Chemicznych. – Problem w tym, że baza dopiero powstaje, a sprawdzanie zgodności z przepisami odbywało się w oparciu o dane deklarowane przez producentów. Zabrakło weryfikacji towaru na sklepowych półkach z tymi informacjami. Niezgodności można już dostrzec gołym okiem, patrząc chociażby na pojemność opakowania. Niejednokrotnie są one dużo większe niż dopuszczalne 2 ml. – uzupełniła.
 
– Pracujemy już nad zakazem sprzedaży e-papierosów jednorazowych. Akt prawny jest procedowany. Oprócz tego, przy okazji możemy zająć się innymi sprawami, takimi jak urządzenia, w których się spala substancje niezawierające tytoniu. Możemy tam dołączyć rozwiązania, które już czekają latami, jak np. doprecyzowanie zakazu reklamy czy ujednolicenie opakowań – wskazał Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia.
 
W ocenie senator Beaty Małeckiej-Libery, priorytetem powinno być dążenie do oczyszczenia rynku z produktów niespełniających wymogów, realizacja w praktyce zakazu sprzedaży e-papierosów nieletnim oraz wzmożona kontrola sprzedaży przez internet.
 
Link do transmisji z posiedzenia:
https://av8.senat.pl/11KZ8KKS71  

źródło: Senat RP, redakcja

Ograniczanie konsumpcji i zrównoważony styl życia na co dzień – te działania chcą podejmować młodzi w odpowiedzi na wyzwania klimatyczne. To wnioski z warsztatów pt. „Żywność i odżywianie dla zdrowia i klimatu“. Udziałwzięło 120 studentek i studentów z 17 uczelni. 82 proc. uczestników spotkania przyznało, że zamierza nie tylko zmieniać swoje codzienne zachowania, ale i zachęcać do tego innych.
Warszawa, 8 listopada 2023 – Globalny wzrost temperatury o 1,1° C od 1880 roku 1 ma destrukcyjny wpływ na ludzkie zdrowie. Według WHO każdego roku 11 milionów ludzi umiera z powodu niewłaściwej diety 2 . Społeczeństwa doświadczają ekstremalnych zjawisk pogodowych: powodzi, suszy, gwałtownych burz. Pozyskiwanie żywności w takich warunkach to ogromne wyzwanie.

O tym co można zrobić na poziomie zarówno społeczności, jak i zachowań indywidualnych oraz w jaki sposób dzielić się praktykami życia w sposób zrównoważony rozmawiano w gronie ekspertów i studentów podczas warsztatu „emPOWER Climate: Sustainability Talks”. Wydarzenie – we współpracy z prof. dr. hab. Tymonem Zielińskim z Instytutu Oceanologii PAN i pod honorowym patronatem United Nations Global Compact Network Poland – zorganizowała firma Bayer, rozwijając w ten sposób platformę dialogu z młodą generacją.

– Zgodnie z misją "Health for All, Hunger for None" naszym celem jest położenie kresu głodowi i wsparcie ludzi w prowadzeniu zdrowego życia, przy jednoczesnej ochronie ekosystemów. Dzięki trzem dywizjom firmy: Pharmaceuticals, Consumer Health i Crop Science ułatwiamy dostęp do opieki zdrowotnej, działamy na rzecz bezpieczeństwa żywnościowego oraz popularyzujemy rolnictwo zrównoważone. Nasze innowacje wspierają wysiłki na rzecz sprostania globalnym wyzwaniom – mówi Holger Pfeiffer, prezes firmy Bayer w Polsce, Czechach, Słowacji i Węgrzech.
 
 
W spotkaniu uczestniczyli studenci z Łodzi, Krakowa, Poznania, Radomia, Warszawy i innych miast. Bardzo wysoko je ocenili: na 5,2 pkt. w 6-stopniowej skali. Podkreślali ogromną wartość edukacyjną przedstawioną przez ekspertów UNGC, Instytutu Oceanologii PAN, Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin oraz firmy Bayer. Dużym zainteresowaniem cieszyły się prezentacje influencerów: Janiny Daily (Janiny Bąk) oraz Doktora z TikToka (dr. Konrada Skotnickiego) o tym jak popularyzować tematykę zrównoważonego życia w mediach społecznościowych. Studenci wzięli udział w praktycznych warsztatach, pracując w zespołach nad projektem popularyzującym w mediach społecznościowych zrównoważone podejście do zdrowia i odżywiania.

– Perspektywa ekspertów ze środowiska akademickiego, z biznesu, a także ONZ była bardzo cenna, a wiedza o wyzwaniach klimatycznych w kontekście zdrowia i rolnictwa – inspirująca pouczająca – oceniła spotkanie Aleksandra Dudzińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zuzanna Rżysko, studentka Uniwersytetu Warszawskiego, dodała: – Największe wrażenie zrobiła na mnie część dotycząca danych populacyjnych podczas której dowiedzieliśmy się ile osób na całym świecie jest dotkniętych niedożywieniem.
 
Perspektywa zdrowia…
 
– Paradoksem jest to, że w XXI wieku niedożywienie dotyka 1 na 3 osoby na świecie, głównie kobiety i dzieci. Globalnie 149 milionów dzieci w wieku poniżej 5 lat cierpi na niedobory witamin i minerałów w ciągu pierwszych 1000 dni życia. Niedożywienie może negatywnie wpływać na układ odpornościowy, zwiększać ryzyko chorób takich jak cukrzyca i problemy z sercem – mówił podczas spotkania Christian Sarto, dyrektor dywizji Consumer Health firmy Bayer w Europie Środkowo-Wschodniej.
W odpowiedzi na te potrzeby firma Bayer prowadzi globalną inicjatywę The Nutrient Gap Initiative. Ma ona na celu rozszerzenie dostępu społeczeństw do niezbędnych witamin i minerałów. Celem jest dotarcie do 50 milionów ludzi do 2030 roku; podejmowane są działania interwencyjne i edukacyjne czy suplementacja na rzecz mam i dzieci w partnerstwie z organizacjami pozarządowymi. Działania prowadzone są w 25 krajach.
 
…oraz rolnictwa
 
Prognozy przewidują, że do 2050 r. liczba ludności na świecie wzrośnie o 2 miliardy. Wszyscy będą potrzebować wysokiej jakości żywności. W obliczu zmienności klimatu, presji szkodników i chorób potrzeba systemu żywnościowego, który jest zrównoważony dla rolników, konsumentów i planety.
– Bayer wspiera rolnictwo regeneratywne. Głównym celem tego modelu jest poprawa stanu gleby i wzmocnienie odporności. Kolejne cele to łagodzenie zmian klimatycznych poprzez redukcję emisji gazów cieplarnianych i zwiększenie pochłaniania dwutlenku węgla, utrzymanie lub przywrócenie różnorodności biologicznej, ochronę zasobów wodnych, a także zwiększenie plonów i poprawę sytuacji ekonomicznej i społecznej rolników – mówi Laércio Bortolini, dyrektor dywizji Crop Science firmy Bayer dla Polski, Czech, Słowacji, Ukrainy i krajów bałtyckich.
 
 
O firmie Bayer

Firma Bayer to międzynarodowe przedsiębiorstwo, którego działalność skupia się na obszarach nauk Life Sciences, jakimi są ochrona zdrowia i produkcja żywności. Jej produkty i usługi mają nacelu przyniesienie korzyści ludziom i planecie poprzez wspieranie wysiłków zmierzających do przezwyciężenia głównych wyzwań związanych z rosnącą i starzejącą się populacją globalną.
Bayer angażuje się w zrównoważony rozwój i wywieranie pozytywnego wpływu poprzez swoją działalność. Jednocześnie Grupa dąży do poprawy rentowności i tworzenia wartości poprzez innowacje i wzrost. Marka Bayer oznacza zaufanie, niezawodność i jakość na całym świecie. W roku podatkowym 2022 Grupa zatrudniała około 101 000 osób, a wartość jej sprzedaży wyniosła50,7 mld euro. Wydatki na badania i rozwój – przed uwzględnieniem pozycji nadzwyczajnych – wyniosły 6,2 mld euro. Więcej informacji na stronie internetowej www.bayer.com.

Źródło:  Bayer, Omega Communication

Zmiany klimatyczne zostały uznane za zagrożenie dla gatunku ludzkiego na Ziemi. Wywierają one wpływ na człowieka w wymiarze lokalnym oraz globalnym w zróżnicowany sposób. Rosnące temperatury, ocieplenie oceanów, niedobór wody, zmniejszająca się różnorodność biologiczna, a także zwiększone zanieczyszczenie powietrza oraz wcześniejsze i bardziej intensywne okresy pylenia, to tylko niektóre z ich skutków. Lekarze specjaliści alergologii i immunologii należą do tych, którzy jako pierwsi obserwują wpływ zanieczyszczonego, zmieniającego się otoczenia na zdrowie człowieka i biją na alarm: tsunami chorób alergicznych zyskuje na sile.
Zdaniem Światowej Organizacji Alergii (WAO) u 30-40% populacji świata występuje co najmniej jedno ze schorzeń alergicznych, a skala zjawiska zwiększa się. Jak szacuje WHO do 2050 roku połowa populacji będzie cierpieć na astmę i alergię. Do tego wzrostu silnie przyczyniają się zmiany klimatyczne spowodowane przez człowieka. Światowa Organizacja Alergii (WAO) co roku poświęca jeden tydzień wybranemu zagadnieniu, które wymaga zwiększenia świadomości zarówno wśród pacjentów, jak i lekarzy. W tym roku, w dniach 18 – 24 czerwca, wszystkie działania edukacyjne i komunikacyjne poświęcone są zmianom środowiskowym. Climate Change Worsenes Allergies (Zmiany klimatu pogarszają przebieg alergii) to hasło tegorocznego Światowego Tygodnia.

Choroby alergiczne są bardzo mocno skorelowane ze zmianami klimatycznymi. Np. dwutlenek węgla, czyli gaz cieplarniany odpowiadający za wzrost temperatury Ziemi, zmienia wzorzec uwalniania pyłków, zwiększone temperatury wydłużają okresy wegetacji i pylenia, a przez to sezon alergii. Zmianie ulega też zasięg wegetacji roślin przez co pojawiają się nowe źródła alergenów– mówi prof. Maciej Kupczyk, prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego – Jako PTA stoimy na stanowisku konieczności przeciwdziałania zmianom klimatycznym, ponieważ każdego dnia w gabinetach i na oddziałach widzimy jego realne skutki. Z trwogą patrzymy także na prognozy pokazujące tendencję zwyżkową, jeśli chodzi o zachorowalność na choroby alergiczne, jak również ich coraz bardziej skomplikowany i trudny dla pacjenta przebieg – dodaje prof. Kupczyk.

Opieka zdrowotna w procesie zmian klimatycznych
Osoby cierpiące na alergie i astmę w skutek zmian klimatycznych bardzo często muszą modyfikować i dostosowywać swoją opiekę zdrowotną, a także różne aspekty codziennego życia. Niebagatelną rolę w tym całym procesie odgrywają lekarze i ich otwartość na korygowanie planów i metod leczenia. Bezsprzecznie wiedza, ale również narzędzia wspomagające ich pracę mają przełożenie na efektywność leczenia pacjenta. Jednym z projektów takiego narzędzia jest opracowana przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne, Koalicja na rzecz Leczenia Astmy oraz Instytut Zarządzania Ochroną Zdrowia Uczelni Łazarskiego E-Recepta 2.0. Astma.

Celem tego rozwiązania jest wspieranie decyzji terapeutycznych podejmowanych wobec pacjentów z astmą oraz ograniczenie zjawiska nadużywania leków z klasy SABA oraz doustnych glikokortykosteroidów. Wykorzystanie zastosowanych w projekcie nowoczesnych narzędzi cyfrowych pozwoli na gromadzenie, wymianę oraz analizę informacji związanych z przebiegiem leczenia, co w efekcie będzie miało wpływ na jego optymalizację w warunkach ambulatoryjnych, a tym samym na zmniejszenie liczby hospitalizacji. 

Niestety w naszym kraju istnieje problem nadużywania inhalatorów z grupy SABA, czyli leków szybko i krótko rozkurczających drogi oddechowe. Badania przeprowadzone w ramach projektu AstmaZero pokazały, że średnie zużycie tych leków przez polskiego pacjenta wynosi 3,66 opakowań rocznie przy normie 1-3. Z kolei 6% osób z astmą przyjmujących leki z tej grupy zużywa ponad 12 opakowań rocznie. Takie pseudoleczenie silnie zwiększa ryzyko zaostrzeń astmy oraz śmiertelność – mówi prof. Radosław Gawlik, prezydent elekt Polskiego Towarzystwa Alergologicznego – Jako, że nasze działania nacelowane są na dobro pacjenta cieszymy się, że rozmowy z Centrum e-Zdrowia, podmiotem odpowiedzialnym za stronę wdrożeniową projektu E-Recepta 2.0 Astma, wchodzą na coraz wyższe stopnie i niebawem zostanie uruchomiony pilotaż tego rozwiązania – dodaje prof. Gawlik.

Inhalatory a proces zmian klimatycznych
Leczenie przede wszystkim astmy, ale również niektórych innych chorób alergicznych, w dużej mierze oparte jest na inhalatorach zawierających F-gazy, czyli fluorowane gazy cieplarniane. Ich redukcja z uwagi na zmiany klimatyczne wpisana jest w strategię Europejskiego Zielonego Ładu zakładającego całkowitą neutralność cieplarnianą do 2050 roku, co niestety nie jest bez znaczenia dla dostępności do pełnego wachlarza możliwości terapeutycznych.

Rekomendacje GINA 2023 podkreślają, że leczenie astmy koncentruje się nie tylko na kontroli objawów astmy, ale także na spersonalizowanym zarządzaniu modyfikowalnymi czynnikami ryzyka zaostrzeń, innych działań niepożądanych i braniu pod uwagę preferencji i celów pacjenta. M.in. dlatego 5 kwietnia Rada UE, reprezentująca państwa członkowskie UE, przyznała dodatkowy czas w porównaniu z pierwotną propozycją Komisji Europejskiej (do końca 2028 r.) na przejście na inhalatory o niskim GWP (ang. global warming potential, czyli miara służąca do ilościowej oceny wpływu danej substancji na efekt cieplarniany), aby zagwarantować pacjentom dostęp do leków.

Zgodnie z poprawką z Kigali i Dyrektywą unijną 2015, a także stanowiskiem takich towarzystw naukowych jak np. European Respiratory Society, przemysł farmaceutyczny rozpoczął już inwestycje w nowe rozwiązania technologiczne, które pozwolą w znacznym stopniu ograniczyć emisję F-gazów stosowanych w aerozolach medycznych. Pierwsze inhalatory przyjazne dla środowiska pojawią się za 3-4 lata.

Tegoroczna tematyka Światowego Tygodnia Alergii pozwoliła nam na dokonanie podsumowania i pokazała jak dużo w obszarze klimatu i chorób alergicznych dzieje się na naszym lokalnym rynku. Zarówno Polskie Towarzystwo Alergologiczne jak i Koalicja na rzecz Leczenia Astmy dokładają starań, aby zapewnić maksymalną dywersyfikację zarówno działań jak i grup, do których je kierujemy. Edukujemy, wspieramy i zabieramy głos w sprawach, które są ważne –
mówi Anna Ben Drissi, dyrektor zarządzający Polskiego Towarzystwa Alergologicznego oraz koordynator Koalicji na rzecz Leczenia Astmy – W kontekście zmian klimatycznych zgłosiliśmy do Ministerstwa Klimatu naszą gotowość i chęć eksperckiego zaangażowania się w proces opracowywania analiz, konstruowanie wniosków czy stanowisk. Jesteśmy w kontakcie z resortem i zauważamy, że nasz głos jest słyszalny – dodaje dyr. Anna Ben Drissi.
 
 
Polskie Towarzystwa Alergologiczne od ponad 40 lat działa aktywnie na rzecz rozwoju wiedzy alergologicznej. PTA prowadzi inicjatywy medyczne, kampanie edukacyjne oraz projekty medialne kierowane nie tylko do personelu medycznego, ale również szerokich grup społecznych, które stykają się z chorobami alergicznymi. Dzięki pracy i zaangażowaniu ponad 1200 Członków w całej Polsce, PTA jest jednym z najaktywniejszych towarzystw lekarskich.

źródło: PTA

Wbrew obiegowym opiniom, osoby w wieku 50+ są grupą świadomą ekologicznie. O ich prośrodowiskowych postawach, potrzebach edukacji i potencjale międzypokoleniowego dialogu w kolejnym odcinku podcastu E.ON Talks. Rozmawia Joanna Waszak, prowadząca cykl „Klimat na zmiany”, i Marzena Rudnicka, prezeska Fundacji Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

Zgodnie z prognozami Głównego Urzędu Statystycznego, w 2030 roku w Polsce grupa osób w wieku 60+ będzie liczyła blisko 11 milionów. Czyli tyle, ile obecna populacja Czech. W 2050 będzie to już 40 proc. naszego społeczeństwa. Inaczej mówiąc – każde dwie na pięć osób, które mijamy codziennie na ulicy. Czy jest to grupa świadoma ekologicznie? Jak mówić do niej o działaniach prośrodowiskowych? Czego starsi i młodsi mogą się od siebie wzajemnie nauczyć? Na te pytania w odcinku „Jak angażować pokolenie silver w działania dla klimatu?” odpowiadają Joanna Waszak, kierowniczka komunikacji marketingowej w E.ON Polska oraz jej gościni – Marzena Rudnicka, prezeska Fundacji Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

Nieświadome nawyki a postawy proekologiczne

Pokolenie „silver”, czyli osoby po 50 roku życia, to jedna z grup najczęściej wskazywanych jako te, które najbardziej będą odczuwały skutki zmian klimatycznych. Jednocześnie to populacja, która wychowywała się w czasach, gdy o tej problematyce nie mówiło się zbyt wiele. 
Pewne postawy seniorów są absolutnie proekologiczne. Jednak oni sami tego w ten sposób nie nazywają. Podam dla przykładu podejście „naprawiam – nie wyrzucam”, czyli zużycie wielorazówek. Kiedyś głównie osoby starsze kupowały w second handach, a teraz stało się to modne np. wśród młodego pokolenia tzw. Zetek. Zatem można powiedzieć, że tutaj starsi byli prekursorami tego ekologicznego trendu. Warto również wspomnieć o przerabianiu rzeczy, czyli uszyciu torby z nienoszonej sukienki czy nauczeniu wnuczki szydełkowania. Natomiast stereotypy mówią, że osoby starsze w ogóle nie są proekologiczne – tłumaczy Marzena Rudnicka.
Takie podejście może być bardzo krzywdzące, ponieważ nie tylko zamyka możliwość nawiązania porozumienia, ale przede wszystkim nie pozwala zauważyć roli, jaką dojrzałe osoby mogą pełnić w społeczeństwie. 
Tymczasem okazuje się, że mogą być wręcz inspiratorami zmian wśród młodszych pokoleń. Osoby starsze nie tylko segregują śmieci, ale przywiązują do tego dużą wagę. Nie trzeba ich tego uczyć i myślę, że w dużej mierze te osoby mogą też takiej uważności co do poszanowania środowiska nauczyć młodszych – wskazuje ekspertka.
W toku rozważań, rozmówczynie zwracają również uwagę na potrzebę nawiązania współpracy międzypokoleniowej oraz edukacji. 

Proekologiczny język porozumienia
Jeżeli myślimy o edukacji, to oczywiście w pewnych obszarach jest ona potrzebna. Mówimy tutaj między innymi o starych piecach, o śladzie węglowym czy starych samochodach. Są to obszary, w których wymagana jest edukacja. Ważne natomiast, aby była ona prowadzona językiem zrozumiałym dla starszego pokolenia – podkreśla Marzena Rudnicka.
Dla zobrazowania problemu można posłużyć się na przykład słowem „aplikacja”, które dla dwóch pokoleń ma skrajnie odmienne znaczenie. Dla osób młodszych jest aplikacją w telefonie, a dla starszych jest naszywką na bluzkę. Co istotne, z określonymi słowami wiążą się również konkretne skojarzenia.
Stereotypowy senior to osoba 75+, o lasce, w berecie z antenką, która idzie do kościoła i wisi przewieszona na parapecie przez okno. Dlatego lubię określenie „dojrzałe osoby”, bo wtedy niekoniecznie widzimy osobę starszą, ale patrzmy z perspektywy stylu życia i możliwości, jakie ona ma – mówi Marzena Rudnicka.
W kontekście prowadzenia owocnego dialogu między przedstawicielami różnych grup wiekowych, istnieje kilka ważnych zasad. Starsi powinni m.in. wysłuchiwać potrzeb i obaw młodszych. Z kolei młodzież powinna wyjść poza wspominane wcześniej stereotypy, docenić i czerpać z pozytywnych nawyków starszych.
 
Wszystkie odcinki E.ON Talks są dostępne na Spreaker, Spotify, iTunes i Podcasty Google. Materiał można też odsłuchać i zobaczyć na stronie E.ON.
 
źródło: Biuro prasowe E.ON
Koszty opieki zdrowotnej, związane ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza, szacuje się na ok. 820 mld dol. rocznie, a według Światowej Organizacji Zdrowia co roku zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do 4,2 mln przedwczesnych zgonów – wynika z raportu „Zielone szpitale” UN Global Compact Network Poland. Tym samym zmiany klimatu stanowią olbrzymie obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej.
Z drugiej strony ten sektor sam się do nich przyczynia, odpowiadając za 4,4 proc. globalnych emisji CO2 do atmosfery. W obecnym scenariuszu będą one ciągle rosnąć, by w 2050 roku osiągnąć poziom 6 gigaton rocznie. Koszty środowiskowe i finansowe pokazują, że konieczna jest zielona transformacja w szpitalach. Niektóre z nich są jednak w takim stanie, że może je czekać decyzja o zamknięciu.

 Sektor ochrony zdrowia musi przechodzić na zieloną ścieżkę, docelowo nie ma innego planu. Natomiast ta droga będzie długa i wyboista. Dane zaprezentowane w raporcie pokazują, że w Polsce co piąty szpital ma powyżej 70 lat, a połowa została wybudowana w latach 60.–70. ubiegłego wieku. Tak więc to nie są placówki, które łatwo będzie transformować w zielonym kierunku – mówi dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego, Wydział Nauk o Zdrowiu, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dane przytaczane w raporcie wskazują, że większość szpitali odznacza się wysoką energochłonnością, emitując średnio 2,5 raza więcej gazów cieplarnianych niż inne budynki komercyjne. Wynika to z faktu, że na etapie projektowania budynków nie uwzględniono wydajności energetycznej, a liczba specjalistycznego wyposażenia wymaga dodatkowego zużycia energii i chłodzenia.  

– Infrastruktura szpitalna, którą mamy w Polsce, wskazuje, że na poziomie centralnym należałoby podjąć jakieś decyzje dotyczące jej modernizacji –
 ocenia prof. Iwona Kowalska-Bobko. – Czeka nas odpowiedź m.in. na pytanie, czy ta infrastruktura nie jest za duża, czy nie mamy za dużo łóżek szpitalnych, jak ją zmienić, jak konsolidować dostępność do świadczeń zdrowotnych w dużych ośrodkach miejskich. Przykładem jest wojskowy szpital w Krakowie, który mieści się w centrum miasta i ma około 100 lat. To jest czas na to, żeby się zastanowić, czy nie powinien zostać zamknięty. Biorąc pod uwagę wystarczającą dostępność szpitali i łóżek na terenie miasta, jestem przekonana, że nie byłoby to aż takie złe rozwiązanie. W Bytomiu na jednej ulicy są trzy szpitale, więc pytanie, czy nas stać na to, żeby utrzymywać tak rozbudowaną, kosztowną infrastrukturę, np. nie zamieniając jej na jeden nowoczesny szpital spełniający warunki zielonego szpitala na obrzeżach miasta.

– Tu za przykład może posłużyć Wielka Brytania, gdzie powstały już dokumenty strategiczne i wyznaczono cele, do których brytyjska ochrona zdrowia chce zmierzać – 
dodaje Michał Kępowicz, dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare. – Z naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej można z kolei wskazać Czechy, które w swoich zamówieniach publicznych stosują konkretne zielone kryteria, po to, aby promować chociażby energooszczędność.
Zielony szpital to taki, który promuje zdrowie publiczne i zabezpiecza interesy zdrowotne lokalnej populacji, a z drugiej strony zmniejsza swój wpływ na środowisko dzięki właściwemu zarządzaniu, zrównoważonym łańcuchom dostaw i poprawie efektywności energetycznej. Do najważniejszych inicjatyw i inwestycji, które mogą zazielenić placówkę medyczną, należą termomodernizacja, wymiana przestarzałych źródeł ciepła, stolarki okiennej i drzwiowej, instalacja odnawialnych źródeł i magazynów energii, zielone otoczenie, odpowiedni recykling odpadów i zmiana w łańcuchach dostaw. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, opracowanego przez UN Global Compact Network Poland we współpracy z firmą Philips, aż 71 proc. całkowitych emisji gazów cieplarnianych w sektorze opieki zdrowotnej pochodzi z łańcucha dostaw, czyli m.in. produkcji i transportu leków, urządzeń medycznych, jedzenia i wyposażenia dla szpitali.
– W ochronie zdrowia najwięcej emisji gazów cieplarnianych pochodzi z ogrzewania i zużycia prądu. Właśnie w tym zakresie będziemy planowali podjąć działania, żeby zmniejszyć emisję, czyli będą to różnego rodzaju przedsięwzięcia związane z dostosowaniem budynków do tego, żeby pochłaniały mniej energii – mówi Joanna Węgrzynowska, manager ds. ESG w Grupie LUX MED.
Jak podkreśla, placówki sektora prywatnego również mają dużą rolę do odegrania w tym procesie. LUX MED przyjął strategię, zgodnie z którą do 2025 roku zamierza zredukować emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. względem 2019 roku, a do 2040 roku dojść do zeroemisyjności. 
Przykłady podawane w raporcie „Zielone szpitale” pokazują, że szpitale mają do wyboru wiele różnych proekologicznych inwestycji. Wymiana świetlówek na oprawy LED-owe czy termomodernizacja może się przełożyć – w zależności od stanu budynku – na redukcję zużycia energii nawet o 20 do 60 proc., przy okazji zmniejszając koszty utrzymania. Z kolei po zainstalowaniu paneli słonecznych na dachu budynku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie w ciągu zaledwie czterech miesięcy udało się zredukować wytwarzanie CO2 o ponad 305 t, a oszczędności wyniosły blisko 400 tys. zł.
Zielone szpitale zrzesza sieć Global Green and Healthy Hospitals, do której należy obecnie ponad 60 tys. placówek na świecie. Organizacja działa na rzecz implementacji energooszczędnych rozwiązań w szpitalach i edukuje w zakresie zielonych wyzwań służby zdrowia. W Polsce ten temat wciąż jest jednak stosunkowo rzadko podejmowany, o czym świadczy m.in. fakt, że do GGHH należą jedynie dwie polskie placówki. Są to Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im W. Degi w Poznaniu oraz Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy.

– Dane opublikowane w 2020 roku pokazują, że zielone szpitale to takie, które zmniejszają koszty operacyjne budynków o około 9 proc. i których wartość wzrasta o 7,5 proc. To są szpitale, które zwiększają swoje obłożenie o ponad 3 proc. Ale najważniejsza rzecz jest taka, że zachorowalność na choroby takie jak grypa, astma, bóle głowy u pacjentów, którzy są w tych szpitalach, zmniejsza się nawet o 87 proc. Tak więc te dane powinny przekonywać, że to jest właśnie pożądany kierunek 
– mówi prof. Iwona Kowalska-Bobko.
Jednym ze sposobów na zmniejszanie śladu węglowego systemu ochrony zdrowia jest szeroko pojmowana cyfryzacja. Chodzi m.in. o rezygnację z papieru i digitalizację obiegu dokumentów, usprawnienie zarządzania energią czy komunikacji z pacjentami.
 Przykładem jest chociażby cyfrowy triaż, do którego używa się cyfrowych kwestionariuszy wypełnianych przez pacjentów. Taki projekt wdrożono w Holandii, na bazie platformy VitalHealth – mówi Michał Kępowicz. – Dzięki możliwości przeprowadzenia cyfrowego triażu i zaobserwowania, czy pacjent powinien już trafić do szpitala, czy to może jeszcze nie jest ten moment, liczba hospitalizacji zmniejszyła się o ok. 30 proc., a liczba reoperacji spadła o 74 proc.
Do zazielenienia sektora ochrony zdrowia może się też przyczynić telemedycyna. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, transformacja modelu opieki w czasie pandemii COVID-19 sprawiła, że w pewnym momencie nawet 45–55 proc. konsultacji odbywało się zdalnie jako uzupełnienie tradycyjnych wizyt u lekarza. To oznacza chociażby ograniczenie śladu węglowego związanego z transportem pacjenta do centrum medycznego.
 Według statystyk brytyjskiej służby zdrowia tradycyjne wizyty u lekarza generują około 30 mln ton CO2. Jedna wizyta to jest od 3,5 do 8 kg śladu węglowego. Dzięki telemedycynie taka tradycyjna wizyta w uzasadnionych przypadkach może zostać zastąpiona zdalną, dając pozytywny impakt dla ochrony zdrowia i zmniejszając zanieczyszczenie środowiska – mówi dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare.
Jak wskazuje, w kontekście zielonej transformacji ochrony zdrowia równie ważnym aspektem jest gospodarka cyrkularna i ekoprojektowanie wyrobów medycznych tak, aby minimalizować ich późniejszy wpływ na środowisko. To aspekty dziś często pomijane i lekceważone w placówkach medycznych. Plagą sektora są miliony ton tworzyw sztucznych i jednorazowych narzędzi wykorzystywanych podczas zabiegów.
Na ten aspekt postanowiła zwrócić uwagę również Grupa LUX MED, która rocznie zużywa w swoich placówkach ponad 70 tys. 100-metrowych rolek prześcieradeł medycznych. Standardowy surowiec, z którego są produkowane, to celuloza – materiał pochodzący najczęściej z drzew iglastych. Dlatego w ubiegłym roku firma postanowiła zrezygnować z nich na rzecz podkładów medycznych produkowanych z użyciem makulatury. To pozwoliło ograniczyć zużycie naturalnego surowca, a przy tym okazało się, że podkłady z domieszką makulatury są też o 10 proc. tańsze. Inna kwestia to takie projektowanie sprzętu medycznego, by był przyjazny dla środowiska i nadawał się do renowacji lub też recyklingu. Z przytaczanych przez firmę Philips danych wynika, że 80 proc. wpływu produktu na środowisko określane jest na etapie projektowania.
 Coraz częściej tworzy się systemy i rozwiązania medyczne w oparciu o ekodesign, z myślą o tym, że to urządzenie ma być bardziej przyjazne dla środowiska. Takie rozwiązanie otrzymuje później tzw. ekopaszport, w którym jest napisane, że jest ono energooszczędne, z jakich materiałów jest zrobione, czy generuje substancje szkodliwe, czy jest to rozwiązanie tworzone w oparciu o gospodarkę obiegu zamkniętego etc. To jest właśnie kierunek, w którym powinna się zmieniać ochrona zdrowia, tzn. promować te rozwiązania, które są tworzone zgodnie z ideą ekodesignu i mają ekopaszporty – mówi Michał Kępowicz.

źródło: newseria

Koszty opieki zdrowotnej, związane ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza, szacuje się na ok. 820 mld dol. rocznie, a według Światowej Organizacji Zdrowia co roku zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do 4,2 mln przedwczesnych zgonów – wynika z raportu „Zielone szpitale” UN Global Compact Network Poland. Tym samym zmiany klimatu stanowią olbrzymie obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej.
Z drugiej strony ten sektor sam się do nich przyczynia, odpowiadając za 4,4 proc. globalnych emisji CO2 do atmosfery. W obecnym scenariuszu będą one ciągle rosnąć, by w 2050 roku osiągnąć poziom 6 gigaton rocznie. Koszty środowiskowe i finansowe pokazują, że konieczna jest zielona transformacja w szpitalach. Niektóre z nich są jednak w takim stanie, że może je czekać decyzja o zamknięciu.

 Sektor ochrony zdrowia musi przechodzić na zieloną ścieżkę, docelowo nie ma innego planu. Natomiast ta droga będzie długa i wyboista. Dane zaprezentowane w raporcie pokazują, że w Polsce co piąty szpital ma powyżej 70 lat, a połowa została wybudowana w latach 60.–70. ubiegłego wieku. Tak więc to nie są placówki, które łatwo będzie transformować w zielonym kierunku – mówi dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego, Wydział Nauk o Zdrowiu, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dane przytaczane w raporcie wskazują, że większość szpitali odznacza się wysoką energochłonnością, emitując średnio 2,5 raza więcej gazów cieplarnianych niż inne budynki komercyjne. Wynika to z faktu, że na etapie projektowania budynków nie uwzględniono wydajności energetycznej, a liczba specjalistycznego wyposażenia wymaga dodatkowego zużycia energii i chłodzenia.  

– Infrastruktura szpitalna, którą mamy w Polsce, wskazuje, że na poziomie centralnym należałoby podjąć jakieś decyzje dotyczące jej modernizacji –
 ocenia prof. Iwona Kowalska-Bobko. – Czeka nas odpowiedź m.in. na pytanie, czy ta infrastruktura nie jest za duża, czy nie mamy za dużo łóżek szpitalnych, jak ją zmienić, jak konsolidować dostępność do świadczeń zdrowotnych w dużych ośrodkach miejskich. Przykładem jest wojskowy szpital w Krakowie, który mieści się w centrum miasta i ma około 100 lat. To jest czas na to, żeby się zastanowić, czy nie powinien zostać zamknięty. Biorąc pod uwagę wystarczającą dostępność szpitali i łóżek na terenie miasta, jestem przekonana, że nie byłoby to aż takie złe rozwiązanie. W Bytomiu na jednej ulicy są trzy szpitale, więc pytanie, czy nas stać na to, żeby utrzymywać tak rozbudowaną, kosztowną infrastrukturę, np. nie zamieniając jej na jeden nowoczesny szpital spełniający warunki zielonego szpitala na obrzeżach miasta.

– Tu za przykład może posłużyć Wielka Brytania, gdzie powstały już dokumenty strategiczne i wyznaczono cele, do których brytyjska ochrona zdrowia chce zmierzać – 
dodaje Michał Kępowicz, dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare. – Z naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej można z kolei wskazać Czechy, które w swoich zamówieniach publicznych stosują konkretne zielone kryteria, po to, aby promować chociażby energooszczędność.
Zielony szpital to taki, który promuje zdrowie publiczne i zabezpiecza interesy zdrowotne lokalnej populacji, a z drugiej strony zmniejsza swój wpływ na środowisko dzięki właściwemu zarządzaniu, zrównoważonym łańcuchom dostaw i poprawie efektywności energetycznej. Do najważniejszych inicjatyw i inwestycji, które mogą zazielenić placówkę medyczną, należą termomodernizacja, wymiana przestarzałych źródeł ciepła, stolarki okiennej i drzwiowej, instalacja odnawialnych źródeł i magazynów energii, zielone otoczenie, odpowiedni recykling odpadów i zmiana w łańcuchach dostaw. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, opracowanego przez UN Global Compact Network Poland we współpracy z firmą Philips, aż 71 proc. całkowitych emisji gazów cieplarnianych w sektorze opieki zdrowotnej pochodzi z łańcucha dostaw, czyli m.in. produkcji i transportu leków, urządzeń medycznych, jedzenia i wyposażenia dla szpitali.
– W ochronie zdrowia najwięcej emisji gazów cieplarnianych pochodzi z ogrzewania i zużycia prądu. Właśnie w tym zakresie będziemy planowali podjąć działania, żeby zmniejszyć emisję, czyli będą to różnego rodzaju przedsięwzięcia związane z dostosowaniem budynków do tego, żeby pochłaniały mniej energii – mówi Joanna Węgrzynowska, manager ds. ESG w Grupie LUX MED.
Jak podkreśla, placówki sektora prywatnego również mają dużą rolę do odegrania w tym procesie. LUX MED przyjął strategię, zgodnie z którą do 2025 roku zamierza zredukować emisję gazów cieplarnianych o 40 proc. względem 2019 roku, a do 2040 roku dojść do zeroemisyjności. 
Przykłady podawane w raporcie „Zielone szpitale” pokazują, że szpitale mają do wyboru wiele różnych proekologicznych inwestycji. Wymiana świetlówek na oprawy LED-owe czy termomodernizacja może się przełożyć – w zależności od stanu budynku – na redukcję zużycia energii nawet o 20 do 60 proc., przy okazji zmniejszając koszty utrzymania. Z kolei po zainstalowaniu paneli słonecznych na dachu budynku Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie w ciągu zaledwie czterech miesięcy udało się zredukować wytwarzanie CO2 o ponad 305 t, a oszczędności wyniosły blisko 400 tys. zł.
Zielone szpitale zrzesza sieć Global Green and Healthy Hospitals, do której należy obecnie ponad 60 tys. placówek na świecie. Organizacja działa na rzecz implementacji energooszczędnych rozwiązań w szpitalach i edukuje w zakresie zielonych wyzwań służby zdrowia. W Polsce ten temat wciąż jest jednak stosunkowo rzadko podejmowany, o czym świadczy m.in. fakt, że do GGHH należą jedynie dwie polskie placówki. Są to Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im W. Degi w Poznaniu oraz Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy.

– Dane opublikowane w 2020 roku pokazują, że zielone szpitale to takie, które zmniejszają koszty operacyjne budynków o około 9 proc. i których wartość wzrasta o 7,5 proc. To są szpitale, które zwiększają swoje obłożenie o ponad 3 proc. Ale najważniejsza rzecz jest taka, że zachorowalność na choroby takie jak grypa, astma, bóle głowy u pacjentów, którzy są w tych szpitalach, zmniejsza się nawet o 87 proc. Tak więc te dane powinny przekonywać, że to jest właśnie pożądany kierunek 
– mówi prof. Iwona Kowalska-Bobko.
Jednym ze sposobów na zmniejszanie śladu węglowego systemu ochrony zdrowia jest szeroko pojmowana cyfryzacja. Chodzi m.in. o rezygnację z papieru i digitalizację obiegu dokumentów, usprawnienie zarządzania energią czy komunikacji z pacjentami.
 Przykładem jest chociażby cyfrowy triaż, do którego używa się cyfrowych kwestionariuszy wypełnianych przez pacjentów. Taki projekt wdrożono w Holandii, na bazie platformy VitalHealth – mówi Michał Kępowicz. – Dzięki możliwości przeprowadzenia cyfrowego triażu i zaobserwowania, czy pacjent powinien już trafić do szpitala, czy to może jeszcze nie jest ten moment, liczba hospitalizacji zmniejszyła się o ok. 30 proc., a liczba reoperacji spadła o 74 proc.
Do zazielenienia sektora ochrony zdrowia może się też przyczynić telemedycyna. Jak wynika z raportu „Zielone szpitale”, transformacja modelu opieki w czasie pandemii COVID-19 sprawiła, że w pewnym momencie nawet 45–55 proc. konsultacji odbywało się zdalnie jako uzupełnienie tradycyjnych wizyt u lekarza. To oznacza chociażby ograniczenie śladu węglowego związanego z transportem pacjenta do centrum medycznego.
 Według statystyk brytyjskiej służby zdrowia tradycyjne wizyty u lekarza generują około 30 mln ton CO2. Jedna wizyta to jest od 3,5 do 8 kg śladu węglowego. Dzięki telemedycynie taka tradycyjna wizyta w uzasadnionych przypadkach może zostać zastąpiona zdalną, dając pozytywny impakt dla ochrony zdrowia i zmniejszając zanieczyszczenie środowiska – mówi dyrektor ds. relacji strategicznych Philips Healthcare.
Jak wskazuje, w kontekście zielonej transformacji ochrony zdrowia równie ważnym aspektem jest gospodarka cyrkularna i ekoprojektowanie wyrobów medycznych tak, aby minimalizować ich późniejszy wpływ na środowisko. To aspekty dziś często pomijane i lekceważone w placówkach medycznych. Plagą sektora są miliony ton tworzyw sztucznych i jednorazowych narzędzi wykorzystywanych podczas zabiegów.
Na ten aspekt postanowiła zwrócić uwagę również Grupa LUX MED, która rocznie zużywa w swoich placówkach ponad 70 tys. 100-metrowych rolek prześcieradeł medycznych. Standardowy surowiec, z którego są produkowane, to celuloza – materiał pochodzący najczęściej z drzew iglastych. Dlatego w ubiegłym roku firma postanowiła zrezygnować z nich na rzecz podkładów medycznych produkowanych z użyciem makulatury. To pozwoliło ograniczyć zużycie naturalnego surowca, a przy tym okazało się, że podkłady z domieszką makulatury są też o 10 proc. tańsze. Inna kwestia to takie projektowanie sprzętu medycznego, by był przyjazny dla środowiska i nadawał się do renowacji lub też recyklingu. Z przytaczanych przez firmę Philips danych wynika, że 80 proc. wpływu produktu na środowisko określane jest na etapie projektowania.
 Coraz częściej tworzy się systemy i rozwiązania medyczne w oparciu o ekodesign, z myślą o tym, że to urządzenie ma być bardziej przyjazne dla środowiska. Takie rozwiązanie otrzymuje później tzw. ekopaszport, w którym jest napisane, że jest ono energooszczędne, z jakich materiałów jest zrobione, czy generuje substancje szkodliwe, czy jest to rozwiązanie tworzone w oparciu o gospodarkę obiegu zamkniętego etc. To jest właśnie kierunek, w którym powinna się zmieniać ochrona zdrowia, tzn. promować te rozwiązania, które są tworzone zgodnie z ideą ekodesignu i mają ekopaszporty – mówi Michał Kępowicz.

źródło: newseria