Medicalpress
Liczba zachorowań i zgonów z powodu raka płuca stale rośnie (ponad 20 000), dlatego rozwiązania organizacyjne i systemowe, nie mogą czekać kolejnych miesięcy czy lat. Wśród kluczowych rekomendacji dokumentu kierunkowego MISJA RAK PŁUCA 2024 – 2034 znalazły się przede wszystkim, wdrożenie krajowego programu przesiewowego za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej. finansowanego przez NFZ, aktywizacja polityki antynikotynowej, w tym stworzenie sieci poradni antynikotynowych, edukacja lekarzy POZ, którzy w dużym stopniu decydują o szybkości rozpoczęcia diagnostyki, finansowanie sekwencjonowania nowej generacji (kompleksowego profilowania genomowego) oraz badań ekspresji białka PDL-1, wznowienie akredytacji Jednostek Diagnostyki Patomorfologicznej oraz niezwłoczne wdrożenie Lung Cancer Unitów (ośrodków kompetencji).
Polska Grupa Raka Płuca (PGRP) we współpracy z wieloma towarzystwami naukowymi i organizacjami działającymi w onkologii, pulmonologii, diagnostyce i medycynie rodzinnej, opracowała ważny dokument kierunkowy MIASJA RAK PŁUCA 2024 – 2034, wytyczający kierunki strategiczne i działania mające na celu poprawę opieki nad pacjentami z rakiem płuca w ciągu najbliższych 10 lat. Dokument zawiera dogłębną analizę sytuacji w zakresie profilaktyki, diagnostyki i leczenia raka płuca w Polsce, w tym zmian które już się dokonały lub są w trakcie realizacji oraz wskazuje kluczowe rekomendacje konkretnych rozwiązań, które mają poprawić wskaźniki przeżycia pacjentów i ograniczyć liczbę zgonów.

Liczba zachorowań i zgonów z powodu raka płuca stale rośnie, dlatego rozwiązania organizacyjne i systemowe, nie mogą czekać kolejnych miesięcy czy lat. Wśród kluczowych rekomendacji dokumentu kierunkowego MISJA RAK PŁUCA 2024 – 2034 znalazły się przede wszystkim, wdrożenie krajowego programu przesiewowego za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej. finansowanego przez NFZ, aktywizacja polityki antynikotynowej, w tym stworzenie sieci poradni antynikotynowych, edukacja lekarzy POZ, którzy w dużym stopniu decydują o szybkości rozpoczęcia diagnostyki, finansowanie sekwencjonowania nowej generacji (kompleksowego profilowania genomowego) oraz badań ekspresji białka PDL-1, wznowienie akredytacji Jednostek Diagnostyki Patomorfologicznej oraz niezwłoczne wdrożenie Lung Cancer Unitów (ośrodków kompetencji).
 
Dokument Misja Rak Płuca 2024 – 2034 stworzyło wspólnie ponad 13 towarzystw naukowych i organizacji – Głównym celem, który sobie postawiliśmy, to przede ograniczenie negatywnych skutków, zarówno zdrowotnych, społecznych i gospodarczych, jakie powoduje rak płuca. Ogromnym wyzwaniem jest nie tylko zachorowalność, ale również nadumieralność chorych. Rak płuca, to jedyny nowotwór złośliwy, który niestety zabiera ze sobą co roku podobną liczbę naszych pacjentów, ile zachorowuje, czyli ponad 20 000. Odpowiada on za 5% wszystkich zgonów w Polsce. – mówił prof. Rodryg Ramlau, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.

Dlatego głównym celem PGRP i inicjatywy Misja Rak Płuca jest obniżenie odsetka zgonów, który obecnie wynosi niemal 25% do 10% i doprowadzenie wskaźników pięcioletnich przeżyć przynajmniej do 20%.

– To pierwszy tak kompleksowy dokument, do którego przyłączyły się wszystkie towarzystwa naukowe, które mają styczność z rakiem płuca. Mamy dobry program lekowy, ale on nie jest w pełni wykorzystywany. Bez koordynacji i dostępu do szybkiej i kompleksowej diagnostyki nie osiągniemy poprawy wskaźników. – wskazał prof. Dariusz M. Kowalski, sekretarz generalny Polskiej Grupy Raka Płuca i dodał – Mam nadzieję, że wkrótce skończą się prace nad ośrodkami doskonałości leczenia raka płuca.

– Jednocześnie warto wspomnieć, że w ciągu ostatniej dekady dokonał się znaczący przełom w poznaniu biologii nowotworu płuca, co przełożyło się na rozwój wielu innowacyjnych, skutecznych metod diagnostyki i leczenia raka płuca, czego efektem jest znamienna poprawa rokowań pacjentów oraz zwiększenie naszych możliwości na całkowite wyleczenie. Warunkiem sukcesu, jest optymalne wykorzystanie tego potencjału, poprzez odpowiednią organizację działań w zakresie profilaktyki pierwotnej i wtórnej oraz koordynacji procesu diagnostyczno-terapeutycznego od podejrzenia po zakończenie terapii i monitorowanie efektów. – dodał prof. Rodryg Ramlau.

Profesor Joanna Didkowska, kierownik Krajowego rejestru Nowotworów, podkreśliła, że od lat obserwujemy stopniowy spadek zachorowań wśród mężczyzn, ale jednocześnie niepokojąco szybki wzrost zachorowań wśród kobiet – Najlepszą interwencją byłoby obniżenie liczby osób palących, zwłaszcza dotarcie z informacją o szkodliwości palenia do kobiet.

– Polska jest, po krajach bałkańskich, państwem z najgorszymi wskaźnikami dotyczącymi palenia w Europie. Tymczasem od 2016 roku przestaliśmy realizować krajową strategię antytytoniową, opracowaną niegdyś przez prof. Witolda Zatońskiego – zauważył dr Jerzy Gryglewicz, jeden ze współautorów dokumentu kierunkowego.

Profesor Renata Langfort, prezes Polskiego Towarzystwa Patologów, wskazała, że w ciągu ostatnich kilku lat zaszły korzystne zmiany w obszarze diagnostyki i patomorfologii, udało się między innymi zdefiniować standardy dla laboratoriów. – Jednak po pilotażu akredytacji Jednostek Diagnostyki Patomorfologicznej, który trwał do połowy 2023 r., miała nastąpić regularna akredytacja zakładów patomorfologii, jednak do tej pory się to nie zadziało. Teraz Ministerstwo Zdrowia obiecuje, że nastąpi to w przyszłym roku. Tymczasem to diagnostyka patomorfologiczna jest podstawą to tego, aby pacjent mógł skorzystać z nowoczesnego leczenia, które jest dostępne m.in. w ramach programu lekowego.

Ponadto wyzwaniem jest mała liczba zakładów patomorfologii i ich brak w części placówek onkologicznych (na miejscu) – Zakłady patomorfologii są rozsiane po całej Polsce. To przekłada się negatywnie na jakość materiału w diagnostyce raka płuca. Trzeba rozwiązać problem z zewnętrznymi zakładami patomorfologii – wspólnie wskazali prof. Renata Langfort i prof. Paweł Krawczyk, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka.

Wszyscy eksperci zgodzili się, że największym wyzwaniem aktualnie jest zbyt długa i nieskoordynowana diagnostyka pacjentów z rakiem płuca. Podobnie uważają pacjenci – Najpilniejszym wyzwaniem jest skrócenie ścieżki diagnostycznej, która prowadzi pacjenta do rozpoczęcia leczenia. Chcemy wykrywać chorobę na wczesnym etapie, aby skuteczniej wyprowadzić pacjentów z choroby. Dzisiaj chorzy muszą czekać 3 miesiące na skierowanie do badania tomografią komputerową, co sprawia, że trafiają do leczenia z choroba bardzo już zaawansowaną, nieoperacyjną. – mówiła Aleksandra Wilk, dyrektor sekcji raka płuca Fundacji TO SIĘ LECZY.
 
Kluczowe wyzwania dotyczące raka płuca, które wskazują autorzy dokumentu:
Kluczowe kierunki zmian, które wskazują eksperci to przede wszystkim:
Pełna treść dokumentu dostępna pod linkiem:
https://polgrp.org.pl/premiera-dokumentu-kierunkowego-misja-rak-pluca-2024-2034-przeczytaj-raport/

Ralacja z konferencji inaugurującej raport:

źródło: Medicalpress, PGRP
foto: Dorota Mirska

Nowotwory ginekologiczne, pomimo postępu w diagnostyce i terapii, wciąż pozostają wyzwaniem. W Polsce szczególnie niepokoi utrzymujący się trend wzrostowy śmiertelności z powodu endometrium i stabilizacja współczynników dotyczących pozostałych nowotworów kobiecych. Potrzebne są powszechne szczepienia przeciw HPV i refundacja terapii immunologicznych.
To wnioski, które płyną z eksperckiej debaty na temat nowotworów ginekologicznych, którą Stowarzyszenie Dziennikarzy dla Zdrowia zorganizowało pod koniec sierpnia w Centrum Prasowym PAP. Specjaliści wskazują, że można poprawić wyleczalność nowotworów kobiecych w Polsce, co pokazuje przykład Europy zachodniej – tam z powodu tych chorób umiera zdecydowanie mniejszy odsetek kobiet niż w naszym kraju.

Od 2005 roku obserwujemy wzrost umieralności z powodu raka trzonu macicy (endometrium) – mówiła prof. Joanna Didkowska kierująca zakładem epidemiologii w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym im. M. Skłodowskiej-Curie.

Wskazała, że różnica na przestrzeni tych lat to 10 punktów procentowych.

Eksperci są o tyle zdziwieni, że rak endometrium posiada wyjątkową cechę wśród chorób onkologicznych – wcześnie wyraźnie daje o sobie znać, w związku z czym relatywnie łatwo jest go wykryć w pierwszych dwóch stadiach zaawansowania.

Jak wskazał prof. Radosław Mądry, kierownik Oddziału Ginekologii Onkologicznej w Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, najczęściej rak trzonu macicy rozwija się po menopauzie, a jego wczesnym objawem jest krwawienie z dróg rodnych w tym czasie. Kobiety przed menopauzą nie powinny zwlekać z wizytą u ginekologa, jeśli pomiędzy miesiączkami zdarzają się krwawienia czy ropne upławy.

To rak łatwo rozpoznawalny – mówił prof. Radosław Mądry. – Na dodatek dobrze rokujący, jeśli zostanie wcześnie wykryty.

Przypomniał, że wykrycie raka w pierwszym stadium to około 96 proc. szans na pełne wyleczenie.
Profesor przypomniał czynniki ryzyka rozwoju raka trzonu macicy:

  •     wiek (55-70 lat);
  •     otyłość;
  •     nadciśnienie i cukrzyca;
  •     Zespół Lyncha (wrodzona mutacja genetyczna, predysponująca także do rozwoju raka jelita grubego).

Diagnostyka raka trzonu macicy obejmuje badanie onkologiczne, USG przezpochwowe, biopsję endometrium oraz badanie histopatologiczne pobranych tkanek.

Prof. Joanna Didkowska zwróciła uwagę, że nie są znane przyczyny wzrostu umieralności z powodu tego nowotworu. Prof. Mądry spekuluje, że być może szwankuje diagnostyka – takim niebezpiecznym punktem być może są badania histopatologiczne, które nie zawsze są dobrze wykonywane, np. być może stopień zaawansowania choroby jest błędnie kwalifikowany jako pierwsze i drugie stadium. Ponadto jego zdaniem zawsze decyzję o tym, jakie zastosować leczenie uzupełniające (po operacji), powinien podejmować wielodyscyplinarny zespół specjalistów, a nie zawsze tak się dzieje.

Podczas debaty zwrócono uwagę, że dla wąskiej grupy pacjentek z rakiem endometrium –tych, u których doszło do wznowy lub rozsiewu choroby – jest terapia immunologiczna przeciwciałami monoklonalnymi (dostarlimab). Kierująca Kliniką Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi prof. Ewa Kalinka szacuje, że w skali roku takich pacjentek, które można efektywnie zakwalifikować do leczenia tym lekiem jest około 400-500.

Z dokumentów Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z marca tego roku wynika, że w Niemczech roczny koszt leczenia jednej pacjentki wynosił ok. 450-470 tys. zł (polskie wyliczenia nie zostały podane). W Polsce lek ten jest obecnie dostępny jedynie w ramach tzw. ratunkowego dostępu do technologii lekowych. Polega on na tym, że szpital, w którym leczony jest dany pacjent, ma możliwość zawnioskowania do Ministra Zdrowia o pokrycie kosztów leku zarejestrowanego, ale nieobjętego refundacją powszechną.

Prof. Didkowska zwróciła uwagę, że w przypadku innych nowotworów ginekologicznych sytuacja dotycząca zachorowalności i umieralności jest mniej więcej stabilna od lat, ale znacznie gorsza niż w większości krajów zachodniej Europy.

Specjaliści wskazują, że dzieje się tak pomimo dostępności do badań przesiewowych, w tym  w kierunku raka szyjki macicy, dzięki którym można wykryć i wyleczyć zmiany przedrakowe.

Prof. Jacek Sznurkowski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego uważa, że niewystarczający jest poziom wiedzy u kobiet na temat profilaktyki zdrowotnej, zwłaszcza w grupie kobiet starszych. Zgadza się z nim prof. Andrzej Nowakowski z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie – podkreślił, że według danych GUS-s z 2019 roku zgłaszalność na cytologię rośnie, a w grupie kobiet 30-40 lat przekracza 80 proc. Dodał, że najwięcej raków szyjki macicy w fazie inwazyjnej wykrywanych jest u kobiet powyżej 60. roku życia.


Dramatyczne skutki pandemii w onkologii

Eksperci podkreślali, że jeśli chodzi o onkologię, bardzo duże i co najmniej kilkuletnie zagrożenie stworzyła pandemia.

Był 90-proc. spadek zgłaszalności na badania przesiewowe – powiedział prof. Jacek Sznurkowski.

Dodał, że wykrywalność nowych chorób onkologicznych zmniejszyła się o 20 proc.

Obecnie sytuacja się normalizuje, ale przez pięć lat – licząc od początku pandemii – z powodu tych pandemicznych opóźnień w diagnozowaniu i leczeniu, możemy spodziewać się wzrostu umieralności o mniej więcej 7,5 proc. – powiedział prof. Sznurkowski.

Szczepienia przeciw HPV konieczne

Przed rakiem szyjki macicy, ale także w dużym stopniu jelita grubego, odbytu, nowotworami głowy i szyi chroni szczepionka przeciwko HPV. Specjaliści przypominają, że obecnie dwuwalentna szczepionka jest dostępna za częściową odpłatnością dla wszystkich powyżej 9. roku życia. Podczas debaty podkreślano, że konieczne są  bardziej powszechne szczepienia. Zdaniem prof. Kalinki, w pewnym stopniu mogą skorzystać także kobiety, które rozpoczęły już współżycie seksualne. Dodała, że zaleca szczepienie wszystkim domownikom osoby, która zachorowała na raka wywołanego przez wirus HPV.

Krajowy konsultant w dziedzinie  ginekologii onkologicznej prof. Mariusz Bidziński zwrócił uwagę, że potrzebna jest reforma podstawowej opieki zdrowotnej, aby lekarze rodzinni otaczali lepszą opieką swoje pacjentki. Wyraził niepokój co do sytuacji pacjentek mieszkających z dala od dużych ośrodków onkologicznych – jego zdaniem to szczególnie one skorzystają z lepszej organizacji i wiedzy POZ.

Przypomniał też, że trwają przygotowania do utworzenia sieci wyspecjalizowanych w leczeniu nowotworów ginekologicznych ośrodków. Jego zdaniem, w każdym województwie, w zależności od liczby mieszkańców, powinny działać dwa do czterech tego rodzaju ośrodków, które obejmowałyby kompleksową (łącznie z rehabilitacją) i specjalistyczną opieką pacjentki z nowotworami ginekologicznymi, w tym szczególnie z rakiem jajnika.

Źródło: Serwis Zdrowie

Nowotwory ginekologiczne, pomimo postępu w diagnostyce i terapii, wciąż pozostają wyzwaniem. W Polsce szczególnie niepokoi utrzymujący się trend wzrostowy śmiertelności z powodu endometrium i stabilizacja współczynników dotyczących pozostałych nowotworów kobiecych. Potrzebne są powszechne szczepienia przeciw HPV i refundacja terapii immunologicznych.
To wnioski, które płyną z eksperckiej debaty na temat nowotworów ginekologicznych, którą Stowarzyszenie Dziennikarzy dla Zdrowia zorganizowało pod koniec sierpnia w Centrum Prasowym PAP. Specjaliści wskazują, że można poprawić wyleczalność nowotworów kobiecych w Polsce, co pokazuje przykład Europy zachodniej – tam z powodu tych chorób umiera zdecydowanie mniejszy odsetek kobiet niż w naszym kraju.

Od 2005 roku obserwujemy wzrost umieralności z powodu raka trzonu macicy (endometrium) – mówiła prof. Joanna Didkowska kierująca zakładem epidemiologii w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym im. M. Skłodowskiej-Curie.

Wskazała, że różnica na przestrzeni tych lat to 10 punktów procentowych.

Eksperci są o tyle zdziwieni, że rak endometrium posiada wyjątkową cechę wśród chorób onkologicznych – wcześnie wyraźnie daje o sobie znać, w związku z czym relatywnie łatwo jest go wykryć w pierwszych dwóch stadiach zaawansowania.

Jak wskazał prof. Radosław Mądry, kierownik Oddziału Ginekologii Onkologicznej w Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, najczęściej rak trzonu macicy rozwija się po menopauzie, a jego wczesnym objawem jest krwawienie z dróg rodnych w tym czasie. Kobiety przed menopauzą nie powinny zwlekać z wizytą u ginekologa, jeśli pomiędzy miesiączkami zdarzają się krwawienia czy ropne upławy.

To rak łatwo rozpoznawalny – mówił prof. Radosław Mądry. – Na dodatek dobrze rokujący, jeśli zostanie wcześnie wykryty.

Przypomniał, że wykrycie raka w pierwszym stadium to około 96 proc. szans na pełne wyleczenie.
Profesor przypomniał czynniki ryzyka rozwoju raka trzonu macicy:

  •     wiek (55-70 lat);
  •     otyłość;
  •     nadciśnienie i cukrzyca;
  •     Zespół Lyncha (wrodzona mutacja genetyczna, predysponująca także do rozwoju raka jelita grubego).

Diagnostyka raka trzonu macicy obejmuje badanie onkologiczne, USG przezpochwowe, biopsję endometrium oraz badanie histopatologiczne pobranych tkanek.

Prof. Joanna Didkowska zwróciła uwagę, że nie są znane przyczyny wzrostu umieralności z powodu tego nowotworu. Prof. Mądry spekuluje, że być może szwankuje diagnostyka – takim niebezpiecznym punktem być może są badania histopatologiczne, które nie zawsze są dobrze wykonywane, np. być może stopień zaawansowania choroby jest błędnie kwalifikowany jako pierwsze i drugie stadium. Ponadto jego zdaniem zawsze decyzję o tym, jakie zastosować leczenie uzupełniające (po operacji), powinien podejmować wielodyscyplinarny zespół specjalistów, a nie zawsze tak się dzieje.

Podczas debaty zwrócono uwagę, że dla wąskiej grupy pacjentek z rakiem endometrium –tych, u których doszło do wznowy lub rozsiewu choroby – jest terapia immunologiczna przeciwciałami monoklonalnymi (dostarlimab). Kierująca Kliniką Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi prof. Ewa Kalinka szacuje, że w skali roku takich pacjentek, które można efektywnie zakwalifikować do leczenia tym lekiem jest około 400-500.

Z dokumentów Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z marca tego roku wynika, że w Niemczech roczny koszt leczenia jednej pacjentki wynosił ok. 450-470 tys. zł (polskie wyliczenia nie zostały podane). W Polsce lek ten jest obecnie dostępny jedynie w ramach tzw. ratunkowego dostępu do technologii lekowych. Polega on na tym, że szpital, w którym leczony jest dany pacjent, ma możliwość zawnioskowania do Ministra Zdrowia o pokrycie kosztów leku zarejestrowanego, ale nieobjętego refundacją powszechną.

Prof. Didkowska zwróciła uwagę, że w przypadku innych nowotworów ginekologicznych sytuacja dotycząca zachorowalności i umieralności jest mniej więcej stabilna od lat, ale znacznie gorsza niż w większości krajów zachodniej Europy.

Specjaliści wskazują, że dzieje się tak pomimo dostępności do badań przesiewowych, w tym  w kierunku raka szyjki macicy, dzięki którym można wykryć i wyleczyć zmiany przedrakowe.

Prof. Jacek Sznurkowski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego uważa, że niewystarczający jest poziom wiedzy u kobiet na temat profilaktyki zdrowotnej, zwłaszcza w grupie kobiet starszych. Zgadza się z nim prof. Andrzej Nowakowski z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie – podkreślił, że według danych GUS-s z 2019 roku zgłaszalność na cytologię rośnie, a w grupie kobiet 30-40 lat przekracza 80 proc. Dodał, że najwięcej raków szyjki macicy w fazie inwazyjnej wykrywanych jest u kobiet powyżej 60. roku życia.


Dramatyczne skutki pandemii w onkologii

Eksperci podkreślali, że jeśli chodzi o onkologię, bardzo duże i co najmniej kilkuletnie zagrożenie stworzyła pandemia.

Był 90-proc. spadek zgłaszalności na badania przesiewowe – powiedział prof. Jacek Sznurkowski.

Dodał, że wykrywalność nowych chorób onkologicznych zmniejszyła się o 20 proc.

Obecnie sytuacja się normalizuje, ale przez pięć lat – licząc od początku pandemii – z powodu tych pandemicznych opóźnień w diagnozowaniu i leczeniu, możemy spodziewać się wzrostu umieralności o mniej więcej 7,5 proc. – powiedział prof. Sznurkowski.

Szczepienia przeciw HPV konieczne

Przed rakiem szyjki macicy, ale także w dużym stopniu jelita grubego, odbytu, nowotworami głowy i szyi chroni szczepionka przeciwko HPV. Specjaliści przypominają, że obecnie dwuwalentna szczepionka jest dostępna za częściową odpłatnością dla wszystkich powyżej 9. roku życia. Podczas debaty podkreślano, że konieczne są  bardziej powszechne szczepienia. Zdaniem prof. Kalinki, w pewnym stopniu mogą skorzystać także kobiety, które rozpoczęły już współżycie seksualne. Dodała, że zaleca szczepienie wszystkim domownikom osoby, która zachorowała na raka wywołanego przez wirus HPV.

Krajowy konsultant w dziedzinie  ginekologii onkologicznej prof. Mariusz Bidziński zwrócił uwagę, że potrzebna jest reforma podstawowej opieki zdrowotnej, aby lekarze rodzinni otaczali lepszą opieką swoje pacjentki. Wyraził niepokój co do sytuacji pacjentek mieszkających z dala od dużych ośrodków onkologicznych – jego zdaniem to szczególnie one skorzystają z lepszej organizacji i wiedzy POZ.

Przypomniał też, że trwają przygotowania do utworzenia sieci wyspecjalizowanych w leczeniu nowotworów ginekologicznych ośrodków. Jego zdaniem, w każdym województwie, w zależności od liczby mieszkańców, powinny działać dwa do czterech tego rodzaju ośrodków, które obejmowałyby kompleksową (łącznie z rehabilitacją) i specjalistyczną opieką pacjentki z nowotworami ginekologicznymi, w tym szczególnie z rakiem jajnika.

Źródło: Serwis Zdrowie