Medicalpress
We wtorek 5 sierpnia Sejm przyjął ustawę o reformie szpitali. 231 posłów zagłosowało „za”, 203 było przeciw, 24 nie wzięło udziału w głosowaniu. Wynik głosowania nie był oczywisty – jeszcze pod koniec lipca Lewica zapowiadała, że projektu nie poprze. Ostatecznie jednak część posłanek wstrzymała się od głosu, a część w ogóle nie zagłosowała. Co wydarzyło się w ciągu tych dziesięciu dni?
Ustawa, firmowana jeszcze przez byłą minister zdrowia Izabelę Leszczynę, została zaprezentowana jako „ustawa o ratowaniu szpitali powiatowych”. Pod tą etykietą kryje się szereg rozwiązań, które wzbudziły niemałe kontrowersje – zarówno wśród polityków, jak i samorządowców, środowisk medycznych i pacjentów. Reforma zakłada m.in. elastyczne przekształcanie oddziałów szpitalnych – rozwiązanie, które ma pozwolić na utrzymanie finansowania dla jednostek, które zostaną przekształcone. Jednocześnie jednak budzi obawy, że będzie to furtka do ich likwidacji.

Joanna Wicha z Lewicy w trakcie drugiego czytania projektu przekonywała: „reforma jest konieczna, ale procedowany projekt nie daje szans na poprawę”. Jej zdaniem ustawa „stanowi zagrożenie – m.in. prywatyzacją czy likwidacją potrzebnych w lokalnych społecznościach oddziałów (np. porodówek)”.

To właśnie te słowa wzbudziły wówczas poważne napięcie w koalicji rządzącej. Głosowanie nad ustawą, planowane pierwotnie na 25 lipca, zostało odłożone. Opór Lewicy był znaczący, zwłaszcza że dwa dni wcześniej doszło do rekonstrukcji rządu i wymiany ministra zdrowia. Nowa szefowa resortu, Jolanta Sobierańska-Grenda, miała przekonać koalicjantów do ustawy, zapewniając o gotowości do dalszych zmian legislacyjnych w przyszłości. Jak przekonywała, uchwalenie obecnej wersji to „kamień milowy”, bez którego Polska nie będzie mogła rozliczyć środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Czy to właśnie ta argumentacja okazała się kluczowa? Trudno się nie domyślać, że w tle rozgrywała się gra o znacznie więcej niż tylko losy powiatowych szpitali. Decyzja Lewicy o odejściu od wcześniejszego sprzeciwu może mieć również związek z nadzieją, że deklarowane przez premiera „odpartyjnienie” Ministerstwa Zdrowia nie dojdzie do skutku. Mimo zapowiedzi zmian kadrowych po rekonstrukcji rządu, przez dwa tygodnie w kierownictwie resortu nie zaszły żadne istotne zmiany. Dla Lewicy to mógł być polityczny sygnał – czas wycofać się z otwartego sprzeciwu i pozostać przy stole.

Reforma wprowadza także inne zapisy, które mogą mieć znaczenie dla funkcjonowania placówek: łączenie szpitali przez samorządy czy możliwość ograniczenia udzielania świadczeń nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w szpitalach pediatrycznych wyłącznie do osób niepełnoletnich. Wszystko to ujęte zostało w jednym akcie prawnym, bez gwarancji dla lokalnych społeczności, że nie będzie to oznaczać wycofywania się państwa z obowiązku zapewniania kompleksowej opieki medycznej.

Ustawa trafi teraz do Senatu. Obrady zaplanowano na najbliższy czwartek – to ostatnie posiedzenie przed wakacyjną przerwą. Wprowadzenie istotnych poprawek jest mało prawdopodobne. Jeśli tak się stanie, Sejm będzie mógł się nimi zająć dopiero we wrześniu. Jeśli Senat ich nie zgłosi – losy ustawy spoczną w rękach nowego prezydenta, Karola Nawrockiego, który zostanie zaprzysiężony już w środę przed Zgromadzeniem Narodowym.

Czy reforma rzeczywiście uratuje powiatowe szpitale, czy okaże się preludium do ich systemowego wygaszania? Na razie więcej tu znaków zapytania niż odpowiedzi. A czas działa na niekorzyść pacjentów.

 
System ochrony zdrowia w Polsce czeka rekordowy zastrzyk finansowy – blisko 18 miliardów złotych trafi do placówek medycznych jeszcze w tym roku. To efekt przyjęcia szerokiego wariantu rekomendowanego przez AOTMiT, rozliczeń nadwykonań oraz wsparcia dla szpitali przekraczających ryczałt. Minister zdrowia Izabela Leszczyna podkreśla: celem jest nie tylko wzrost wynagrodzeń, ale też poprawa dostępności i jakości świadczeń. Szczegóły przedstawiono podczas konferencji prasowej z udziałem szefów AOTMiT i NFZ.
W ciągu najbliższych miesięcy do polskiego systemu ochrony zdrowia trafi łącznie blisko 18 miliardów złotych. Jak poinformowali podczas konferencji prasowej minister zdrowia Izabela Leszczyna, prezes AOTMiT Daniel Rutkowski i prezes NFZ Filip Nowak, środki te pozwolą na szeroko zakrojone wzmocnienie placówek medycznych i poprawę sytuacji pracowników ochrony zdrowia.

Rekomendacja AOTMiT – najszerszy wariant wsparcia
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przygotowała trzy możliwe warianty zwiększenia finansowania. Minister zdrowia zatwierdziła ten najbardziej kompleksowy – uwzględniający:

– Chcemy, by rosnące nakłady na ochronę zdrowia realnie przekładały się na dostępność świadczeń i jakość opieki nad pacjentem – podkreśliła minister Leszczyna.
Łączny koszt zatwierdzonego wariantu to 16,94 mld zł, co oznacza wzrost finansowania świadczeń o 11% w skali roku. NFZ przygotuje około 35 tysięcy aneksów do umów, a każda placówka otrzyma nową stawkę ryczałtową do końca lipca.

Gdzie trafią dodatkowe środki?


Wynagrodzenia pracowników medycznych

Ponad 9 mld zł rocznie przeznaczono na wzrost płac. Od lipca 2025 r. minimalne wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie o ponad 14% w stosunku do 2024 r., a aż o 44% względem 2022 r.

– Skumulowane koszty ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w latach 2022–2025 to ponad 133 mld zł – zaznaczył prezes AOTMiT.

Taryfikacja świadczeń – ponad 1,2 mld zł rocznie

Lepsze wyceny obejmą m.in.:
Szpitale powiatowe i II poziomu zabezpieczenia
Do placówek I i II poziomu (sieci szpitali) trafi 600,7 mln zł. Dzięki wyższym stawkom NFZ zyskają one dodatkowe środki za już wykonane świadczenia, co oznacza lepsze warunki leczenia i krótsze kolejki.

Wsparcie dla priorytetowych obszarów opieki
Większe finansowanie obejmie:

Nadwykonania w programach lekowych i chemioterapii
Na ten cel przeznaczono 756 mln zł.

Premie za przekroczenie ryczałtu

Szpitale, które przekroczyły limity w 2024 r., otrzymały wyższe środki na 2025 r. – łączny wzrost ryczałtu wyniósł 2,5 mld zł.
Dodatkowo, 372 szpitale – głównie powiatowe – otrzymają premię 300 mln zł.

To największy w ostatnich latach pakiet finansowego wsparcia dla systemu ochrony zdrowia. Jego celem jest poprawa jakości opieki, skrócenie kolejek i zabezpieczenie warunków pracy dla personelu medycznego – również poza dużymi miastami. Jak zapowiada Ministerstwo Zdrowia, to dopiero początek działań ukierunkowanych na zrównoważony rozwój całego systemu.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia
Foto: Ministerstwo Zdrowia

Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że program Profilaktyka 40 Plus się nie sprawdził. Jest pomysł, aby po zakończeniu programu zwiększyć panel badań realizowanych w ramach medycyny pracy. Koszty pokryje NFZ. – Kompleksowe wsparcie zdrowia i dobrostanu osób aktywnych zawodowo jest niezwykle ważne – mówią Pracodawcy RP, pozytywnie oceniając projekt.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała, że przez wzgląd na małą popularność programu Profilaktyka 40 Plus, podjęto decyzję o jego nieprzedłużaniu. Jednak resort nadal chce motywować społeczeństwo do badań profilaktycznych – pojawił się pomysł, by wykorzystać w tym celu medycynę pracy.

Więcej badań w ramach medycyny pracy
Po zakończeniu programu Profilaktyka 40 Plus, ministerstwo zdrowia planuje wprowadzenie większej puli badań obowiązkowych, które byłyby realizowane w ramach medycyny pracy. Mowa tutaj m.in. o badaniach przesiewowych oceniających ryzyko chorób onkologicznych i kardiologicznych. Minister zdrowia Izabela Leszczyna na spotkaniu z dziennikarzami poinformowała, że w związku z tym projektem są już prowadzone rozmowy z ekspertami z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi i NFZ. Minister jednocześnie podkreśliła, że zależy jej, by jednym z badań była cytologia płynna. Nad wyceną badania prowadzi prace AOTMiT. Jak wskazała Leszczyna, mimo programu przesiewowego prowadzonego od kilku lat, nie poradzono sobie wciąż z rakiem szyjki macicy.
 
Widzimy konieczność zmian, które sprawią, że będziemy diagnozować więcej pacjentek we wczesnym stadium choroby – mówiła szefowa resortu zdrowia, dodając: – Mamy ograniczone środki, nie mogę dowolnie poszerzać koszyka świadczeń. Ale mam taki cel, by faktycznie w profilaktyce w końcu zrobić krok, a może nawet trzy do przodu, żeby ona w końcu przynosiła realne efekty.

Lepiej wykorzystać medycynę pracy do badań profilaktycznych
Od lat mówi się o konieczności lepszego wykorzystania medycyny pracy do badań profilaktycznych osób w wieku produkcyjnym. Jak wskazują eksperci, w przypadku osób w przedziale wiekowym 25-50 lat, bardzo często lekarz medycyny pracy jest jedynym specjalistą, z którym miała ona kontakt, zwłaszcza mowa tutaj o mężczyznach. Dlatego też wskazane jest poszerzenie panelu badań poprzedzającego wystawienie zaświadczenia o zdolności do pracy o choroby onkologiczne i kardiologiczne.

Pracodawcy RP: udział pacjenta w programie profilaktycznym nie może kończyć się na samej diagnostyce
W ocenie Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej wykorzystanie systemu opieki profilaktycznej do kompleksowego wsparcia zdrowia i dobrostanu osób aktywnych zawodowo jest niezwykle ważne.

Wprowadzenie możliwości skierowania przez lekarza medycyny pracy do udziału w programach profilaktycznych finansowanych przez NFZ jest absolutnie oczekiwane – mówi w rozmowie z Medicalpress Beata Rorant, dyrektor Departamentu Zdrowia Pracodawców RP, jednocześnie podkreślając: – „Konieczna jest pilna integracja danych medycznych lekarza POZ, AOS, medycyny pracy, jak również ustalenie ścieżek terapeutycznych, aby udział pacjenta w programie profilaktycznym nie kończył się na samej diagnostyce.
  
MZ prowadzi rozmowy, czy dodatkowe badania wykonywane w ramach medycyny pracy powinny być dobrowolne, czy w jakiś sposób wymuszone na pracownikach. W opinii Pracodawców RP przymus nie jest dobrym rozwiązaniem, a udział w programie profilaktycznym nie powinien przekładać się na orzekanie o zdolności do wykonywania pracy na danym stanowisku.
 
Autor: red. Katarzyna Redmerska, Medicalpress
Wiceminister Marek Kos z dniem 14 czerwca objął nadzór nad Departamentem Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia. Zastąpił na tym stanowisku wiceministra Macieja Miłkowskiego.
– Marek Kos oficjalnie od piątku 14 czerwca jest wiceministrem nadzorującym Departament Polityki Lekowej i Farmacji. Od teraz to on będzie rozmawiał z państwem w kwestiach związanych z polityką lekową –  powiedziała minister zdrowia Izabela Leszczyna, podczas konferencji prasowej. – Bardzo się cieszę na nową, starą współpracę. Dziękuję, że podjął się pan tej niełatwej działki. – dodała minister.

Marek Kos 
jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia od 4 stycznia 2024 r. Jest absolwentem Akademii Medycznej w Lublinie. W 2001 r. otrzymał tytuł specjalisty drugiego stopnia z chirurgii ogólnej, a w 2004 r. stopień naukowy doktora nauk medycznych. Od 2014 r. ma tytuł specjalisty w zakresie zdrowia publicznego. Ukończył MBA na Wydziale Zarządzania Politechniki Lubelskiej (2018 r.) oraz MBA w ochronie zdrowia na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie (2023 r.) Od 2019 roku był dyrektorem Szpitala Specjalistycznego Ducha Świętego w Sandomierzu oraz Adiunktem Katedry i Zakładu Zdrowia Publicznego UM w Lublinie. Jest wykładowcą z zakresu zarządzania w ochronie zdrowia i zdrowia publicznego. W latach 2012-2019 był dyrektorem SPZOZ w Kraśniku, wcześniej – w latach 2006-2012 – pełnił tam funkcję zastępcy dyrektora ds. medycznych. W SPZOZ w Kraśniku był również kierownikiem specjalistycznej pracowni endoskopowej (2005-2006) oraz asystentem oddziału chirurgicznego. W latach 1995-2004 był lekarzem zespołów wyjazdowych Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Był biegłym sądowym Sądu Okręgowego w Lublinie (2002-2013) oraz lekarzem rzeczoznawcą Placówki Terenowej KRUS w Kraśniku (2000-2007). W latach 2005-2010 oraz 2018-2022 był członkiem Prezydium Lubelskiej Izby Lekarskiej w Lublinie. Od 2014 r. jest radnym Sejmiku Województwa Lubelskiego. 

źródło: MZ, redakcja

Ministerstwo Zdrowia ogłosiło przetarg na zakup szczepionki przeciwko pneumokokom, która będzie stosowana w ramach Programu Szczepień Ochronnych. Czy zostanie podjęta racjonalna decyzja dotycząca ochrony przed pneumokokami? Poprzedni rząd przez wiele lat kierował się wyłącznie kryterium ceny. Na polskim rynku dostępne są dwie szczepionki przeciwko pneumokokom – jedna z nich nie zawiera serotypu 19A, który jest najbardziej rozpowszechniony w Polsce i jest główną przyczyną inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP), która może zakończyć się śmiercią. To oznacza, że dotychczas polskie dzieci nie były zabezpieczane przed IChP, pomimo szczepienia. Prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka – prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka – apeluje do Ministerstwa Zdrowia, aby publiczne pieniądze wydawać w sposób racjonalny i kierować się danymi epidemiologicznymi, a nie jedynie ceną przy wyborze szczepionki.
Podobną prośbę przedstawiło Polskie Towarzystwo Pediatryczne i Ogólnopolski Program Zwalczania Chorób Infekcyjnych (OPZCI). Fundacja Koalicja dla wcześniaka zwróciła się również z prośbą o wsparcie w tej sprawie do Rzeczniczki Praw Dziecka i Rzecznika Praw Pacjenta.

Poniżej treść listu skierowanego do Ministry Zdrowia – Izabeli Leszczyny.

Szanowna Pani Ministro,
W ogłoszonym 22 maja br. przetargu dotyczącym zakupu szczepionki przeciwko pneumokokom dla dzieci – do szczepień populacyjnych w ramach Programu Szczepień Ochronnych zauważyłam, że podstawowym kryterium wyboru preparatu jest cena (waga: 60), a nie jakość (waga: 40). Jako prezes Fundacji, której jednym z celów są działania w zakresie zapobiegania chorobom zakaźnym u dzieci chciałabym przekazać swoje stanowisko w tej sprawie.  Bakterie Streptococcus pneumoniae (pneumokoki) to jedne z groźniejszych bakterii wywołujących zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego, a w najcięższych przypadkach zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet posocznicę (sepsę), które zagrażają najmłodszym dzieciom i osobom starszym, po 60. roku życia. To dlatego szczepienia przeciwko pneumokokom zostały wpisane do Programu Szczepień Ochronnych, jako szczepienia obowiązkowe – aby uzyskać populacyjną ochronę i zminimalizować ryzyko ciężkich infekcji. W przypadku pneumokoków nie wystarczy jednak tylko zaszczepić dziecko – kluczowe jest, aby ochrona była jak najszersza, a szczepionka zabezpieczała przed serotypami, które są najbardziej rozpowszechnione w danym kraju. Jest to zgodne ze stanowiskiem Światowej Organizacji Zdrowia, które wskazuje, że przy wyborze szczepionki przeciw pneumokokom do szczepień powszechnych powinno być brane pod uwagę regionalne  występowanie serotypów szczepionkowych.

Według danych epidemiologicznych KOROUN serotypami najczęściej występującymi w Polsce w 2023 roku w populacji dzieci do 5. roku życia były serotypy 19A i 3, a w całej populacji serotypy 3 i 19A1. Kluczowe więc jest, aby preparat podawany w ramach PSO zabezpieczał zwłaszcza przed tymi serotypami, bo tylko w ten sposób będziemy w stanie ograniczyć liczbę infekcji. Skład szczepionek dostępnych na polskim rynku jednoznacznie pokazuje, że jedynie szczepionka 13-walentna jest w stanie zapewnić optymalną ochronę, bo w jej składzie znajdują się najczęściej występujące w Polsce serotypy. Niestety szczepionka 10-walenta nie zabezpiecza ani przed serotypem 19A, ani przed serotypem 3 najczęściej odpowiedzialnym za infekcje wśród naszych dzieci. Znamy przypadki dzieci, które pomimo zaszczepienia szczepionką 10-walentną w poprzednich latach zachorowały na infekcje wywołane przez serotypy pneumokoków, przeciwko którym nie działa szczepionka 10-walentna. Czy więc wybór preparatu do ochrony w ramach PSO oparty wyłącznie na cenie jest właściwy? Czy polskie dzieci nie zasługują, aby otrzymać ochronę zgodną z aktualnymi danymi epidemiologicznymi, aby zaoszczędzić im niepotrzebnych infekcji, bólu i stresu? Kto weźmie odpowiedzialność za śmierć dziecka zaszczepionego nieodpowiednią szczepionką?

Kryterium ceny był kluczowy w poprzednio ogłaszanych przetargach. Działając dla dobra polskich dzieci zgłaszaliśmy nasze uwagi i wątpliwości poprzedniej ekipie rządzącej, niestety nasz głos nigdy nie był wysłuchany i wzięty pod uwagę. Mam nadzieję, że obecna władza będzie racjonalnie podchodzić do tematu i opierać swoją decyzję na podstawie aktualnych danych epidemiologicznych. O to chciałabym prosić Panią Ministrę, jako lekarz.
Zdrowie i życie najmniejszych dzieci jest najważniejsze i bezcenne, a ochrona przed groźnymi chorobami zakaźnymi powinna być optymalna i jak najszersza.
 
Licząc na zrozumienie, łączę wyrazy szacunku,
Prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka
Prezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka
                       
  1. Źródło: https://koroun.nil.gov.pl/wp-content/uploads/2024/03/Inwazyjna-Choroba-Pneumokokowa-IChP-w-Polsce-w-2023-roku.pdf

Koalicja dla Wcześniaka

Deklaracja Gdańska 2024 wzywa do podjęcia prac legislacyjnych , które umożliwią pełne i efektywne wykorzystanie nowych kompetencji, samodzielnych ról zawodowych, umożliwiających zwiększenie dostępności do świadczeń zdrowotnych, poprawę jakości i bezpieczeństwa pacjentów oraz optymalizacji systemu opieki zdrowotnej.

Deklaracja Gdańska została 22 maja 2024 roku przekazana na ręce Izabeli Leszczyny, Minister Zdrowia.

Dokument zawiera postulat podjęcia prac legislacyjnych i systemowych, które dostosują obecnie funkcjonujący model opieki zdrowia  do potrzeb społecznych przez efektywne wykorzystanie zasobów ludzkich w polskim systemie ochrony zdrowia, w tym pielęgniarek i położnych m.in. przez wdrożenie nowego poziomu kompetencji, czyli Zaawansowanej praktyki pielęgniarskie i położnej.

Sygnatariusze zwracają uwagę, iż model ten został z sukcesami i korzyściami dla pacjentów wdrożony w wielu krajach europejskich.

– Mamy poczucie, że dziś marnowane są środki publiczne. Mamy świetnie wykształcaną  grupę zawodową, która ma obowiązek ustawicznego kształcenia i z niej nie korzystamy jako państwo. To zmarnowany kapitał. Nasz zawód zmienił się na przestrzeni ostatnich lat: to nie tylko stereotypowo pojmowana pielęgnacja. Dziś pielęgniarki i położne to profesjonaliści medyczni, których kompetencje powinny być fundamentem systemu zdrowia. Nie są to sny czy marzenia – popatrzmy na systemy ochrony zdrowia, które funkcjonują w innych krajach – mówi Mariola Łodzińska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

– To pielęgniarki stają się fundamentem opieki nad pacjentem. Trudno mówić dzisiaj o nowoczesnym systemie ochrony zdrowia bez zaawansowanej praktyki pielęgniarek i położnych. Zaawansowana opieka to nie tylko większe umiejętności i kompetencje kliniczne, ale również umiejętność zarządzania procesem opieki nad pacjentem i coś, co jest mi szczególnie bliskie – edukacja. Edukowanie pacjenta, jego rodziny, medycyna prewencyjna, profilaktyka, promowanie zdrowego stylu życia – kto zrobi to lepiej niż pielęgniarka? Dzięki takiemu podejściu mamy szansę na skuteczniejszą opiekę, skracanie czasu hospitalizacji, zapobieganie powikłaniom i skracanie kolejek – mówiła podczas konferencji, która była motorem do  podpisania Deklaracji Gdańskiej, Izabela Leszczyna, minister zdrowia.

Deklaracja Gdańska została uchwalona przez uczestników konferencji „Zaawansowana praktyka pielęgniarek i położnych wartością dla pacjenta, systemu i płatnika”. Podpisali ją reprezentanci: Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych,  Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego,  Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych oraz Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego.

źródło: Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych

W Dz.U. MZ opublikowano Zarządzenie Ministra Zdrowia z dnia 9 maja 2024 r. w sprawie powołania Zespołu do spraw zmian systemowych w ochronie zdrowia.
W skład Zespołu wchodzą:

1) Przewodniczący – Minister;

2) członkowie:

a) Krzysztof Bojarski,
b) Agnieszka Mastalerz-Migas,
c) Piotr Nowicki,
d) Marcin Pakulski,
e) Piotr Pobrotyn,
f) Jakub Szulc,
g) Krystian Wita.
 
Do zadań Zespołu należy:

1) przygotowywanie opinii ustnych lub pisemnych na temat zagadnień przekazywanych przez Ministra;

2) współpraca z komórkami organizacyjnymi Ministerstwa Zdrowia, innymi zespołami pomocniczymi Ministra oraz jednostkami podległymi lub nadzorowanymi przez Ministra, w zakresie realizowanych przez nie zadań;

3) przedkładanie Ministrowi propozycji tematów prac Zespołu.

 

Źródło: Dz.U. MZ

Minister zdrowia Izabela Leszczyna powołała dwóch konsultantów krajowych. W dziedzinie hematologii kolejną kadencję konsultantem będzie prof. Ewa Lech-Marańda, w dziedzinie medycyny paliatywnej powołano Artura Pakosza.

18 kwietnia minister zdrowia Izabela Leszczyna powołała dwóch konsultantów krajowych, w dziedzinach:

W przypadku prof. Ewy Lech-Marańdy, to powołanie na kolejną już kadencję. Artur Pakosz zastąpił natomiast dotychczasowego konsultanta prof. Wojciecha Lepperta, który pełnił funkcję do marca.

Osiem wakatów na liście konsultantów

Na liście konsultantów krajowych wciąż widnieje 8 wakatów, choć w przypadku czterech dziedzin zostali powołani już przez nowe kierownictwo Ministerstwa Zdrowia, ale nazwiska te niespodziewane zniknęły z listy. Chodziło o to, że konsultantów powołuje minister zdrowia lub wiceminister, jeżeli ma w tym zakresie odpowiednie pełnomocnictwa, a w tym przypadku pełnomocnictw miało zabraknąć.

– Wakaty na stanowiskach tych konsultantów krajowych pojawiły się w związku ze stwierdzeniem niedopełnienia w Ministerstwie Zdrowia procedur ich powołania – stwierdził Damian Kuraś.

Dodał, że kierownictwo ministerstwa poprosiło reprezentantów środowisk związanych z tymi dziedzinami o pomoc w wyborze ekspertów.

Obecne wakaty:

* w przypadku psychoterapii pod koniec urzędowania poprzedni wiceminister zdrowia Piotr Bromber powołał Renatę Mizerską na pierwszego w historii konsultanta w tej dziedzinie.

26 lutego natomiast na miejsce Renaty Mizerskiej, w wyniku apeli części środowiska psychoterapeutów powołano prof. Wiesława Jerzego Cubałę z Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej, którego odwołano po niespełna dwóch dniach. Tłumaczono wówczas, że doszło do błędu proceduralnego w powołaniu. Do dziś nie powołano następcy.

źródło: Rynek Zdrowia

Prezes NFZ Filip Nowak podpisał zarządzenie, które znosi limity finansowania w leczeniu pacjentów w hospicjach stacjonarnych, oddziałach medycyny paliatywnej, hospicjach domowych i poradniach medycyny paliatywnej. W połączeniu z nielimitowym już finansowaniem świadczeń dla dzieci i młodzieży, w praktyce oznacza to, że NFZ zapłaci za każdego pacjenta, który jest objęty publiczną opieką paliatywną i hospicyjną.

NFZ przypomniał w komunikacie, że zmiana zasad finansowania w tym obszarze była jedną z zapowiedzi minister zdrowia Izabeli Leszczyny po objęciu teki szefowej resortu zdrowia. 

Warto zwrócić uwagę, że zniesienie limitów to kolejna ważna zmiana w tym obszarze. Wcześniej wzrosła cena punktu i finansowanie wizyt wyjazdowych w poradni medycyny paliatywnej.

Obecnie, obok zniesienia limitów, trwają prace nad projektem nowej taryfy świadczeń gwarantowanych w opiece paliatywnej i hospicyjnej oraz aktualizacją koszyka świadczeń gwarantowanych.

Ten pakiet działań ma wpłynąć na wyższą jakość i dostępność do świadczeń.

źródło: NFZ

Gdyby z takimi innowacjami, jak te prezentowane na targach SALMED, funkcjonowały wszystkie szpitale w Polsce, w ochronie zdrowia nie byłoby tylu wyzwań. Trzy pawilony pomieściły setki rozwiązań rewolucjonizujących branżę medyczną a na scenach i salach konferencyjnych dyskutowano na temat aktualnych i pilnych kwestii, z którymi mierzą się pracownicy tego sektora. Co jednak szczególnie istotne – dzięki ważnym deklaracjom obecnej na targach Minister Zdrowia Izabeli Leszczyny – w najbliższym czasie znajdą się pieniądze na rozwój placówek medycznych.
Poznań stał się głównym kierunkiem dla wszystkich spragnionych wiedzy i nowości w ochronie zdrowia. Targi SALMED trwały od 19 do 21 marca 2024 r. W tym samym czasie na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich można było wziąć udział zarówno w targach SALMED jak i Targach Wyposażenia i Technologii Laboratoryjnych LABS EXPO. Dzięki temu połączeniu w tej edycji wzięło udział 3658 uczestników a powstała ekspozycja zgromadziła blisko 300 firm z Polski i z zagranicy prezentujących zróżnicowaną ofertę specjalistycznego sprzętu i rozwiązań dla sektora medycznego oraz rehabilitacji.

Targi SALMED obfitowały w ważne debaty i deklaracje skutkujące wymiernymi zmianami w tym sektorze. Potrzebę i rangę tego wydarzenia potwierdziła obecność Izabeli Leszczyny, Minister Zdrowia i Filipa Nowaka, prezesa NFZ a także szefów wiodących podmiotów skupiających menedżerów szpitali, klinik i pozostałych placówek medycznych. W pierwszym dniu targów SALMED został ogłoszony program, w ramach którego do POZ trafi 1,25 mld złotych. Blisko miliard złotych stanowi  wkład unijny, natomiast pozostałą część finansuje budżet państwa. Po raz pierwszy sektor zdrowia  będzie dysponować tak dużym dofinansowaniem dla placówek podstawowej opieki zdrowotnej. Projekt będzie premiował podmioty z obszarów, na których dostęp do POZ jest utrudniony lub z tzw. białych plam oraz jednostki, które prowadzą opiekę koordynowaną.

-Opieka koordynowana w POZ to przyszłość. Pacjenci są coraz bardziej wymagający i coraz więcej oczekują od ochrony zdrowia. Temu sprzyja opieka koordynowana. Liczę, że podpisany dziś projekt z NFZ poprawi dostępność do ochrony zdrowia, zwłaszcza w miejscach wykluczonych komunikacyjnie– mówiła na targach SALMED Izabela Leszczyna, Minister Zdrowia w panelu zorganizowanym przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Nowy projekt zmieni sytuację POZ
Uczestnicy dowiedzieli się, że w ramach projektu do POZ trafi ponad miliard złotych na rozwój. Pieniądze będą pochodzić z unijnego programu Feniks. Lekarze rodzinni będą mogli je wydać na sprzęt informatyczny i do diagnostyki pacjentów, ale też np. na odnowienie gabinetu.

– O dofinansowanie będą się mogli ubiegać także ci lekarze, którzy dopiero otwierają przychodnię podstawowej opieki zdrowotnej. Premiowani będą ci medycy, którzy otaczają pacjentów opieką koordynowaną. Pierwszy nabór zaplanowany jest na jesień tego roku – dodała Minister Zdrowia.

Jak zapowiedział Filip Nowak wnioski o dofinansowanie mają być proste, będzie je przyjmował NFZ. – Liczymy, że dzięki temu koordynowaną opieką zdrowotną będzie objęta większa liczba POZ i zgłoszą się do nas nowi beneficjenci. Chcemy dać pacjentom to co mamy najlepszego: sprawczy, skoordynowany POZ – dodał prezes NFZ. – Jesteśmy na początku drogi. Diagnozujemy bariery i je obalamy. Jestem pełna uznania, że ten proces się rozpoczął. Jeszcze nigdy w historii nie było takich środków na POZ.– przekonywała Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

Żaden szpital powiatowy nie zostanie zamknięty!
Pierwszego dnia targów odbyły się także konferencje organizacji skupiających dyrektorów szpitali. Głos prywatnych podmiotów wybrzmiał w spotkaniu pt.: „Nowoczesne technologie informatyczne i robotyczne, optymalizacja zakupów i nowoczesne techniki kontaktu z pacjentem – drogą do obniżenia kosztów funkcjonowania szpitali prywatnych” organizowanej przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Prywatnych. Nie zabrakło także, tuż przed wyborami samorządowymi, stanowiska szpitali powiatowych. O wyzwaniach stojących przed tymi placówkami mówili menedżerowie i eksperci zaproszeni przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych.
Do debaty dołączyła także Minister Zdrowia Izabela Leszczyna, która zadeklarowała, że żaden szpital powiatowy nie zostanie zamknięty.

Startupy receptą dla sektora zdrowia
W ramach ekspozycji targów SALMED już po raz drugi została wyłoniona Strefa Startupów. To tutaj prezentowanych było ponad dwadzieścia innowacyjnych rozwiązań, które mogą być znacznym usprawnieniem w codziennej pracy placówek medycznych. Kiedy na stoiskach startupowych w tle toczyły się rozmowy biznesowe na usytuowanej w pobliżu scenie została zorganizowana debata „Startupy medtech w Polsce 2024+”.- To nie są łatwe czasy dla startupów. Nikną inwestycje w digital health, krajowe granty są skromne a placówki ochrony zdrowia są nastawione na ilość realizowanych świadczeń a nie jakość– mówił moderator spotkania Artur Olesch, z czasopisma #OSOZ Polska. Jednak jak zauważyli prelegenci – przedstawiciele startupów- w Europie Środkowo-Wschodniej jesteśmy liderami a konkurencja na tym rynku jest spora. Podkreślano jednak, że w tej branży to bardzo dobry sygnał, który wskazuje gdzie są wyzwania.

Fundatorzy! Nie bójcie się! Sięgacie po międzynarodowy network!-przekonywał Jakub Chwiećko, ekspert medtech, z Naczelnej Izby Lekarskiej – Sieci Lekarzy Innowatorów NIL-IN.
Karolina Kornowska, autorka Raportu Top Disruptors in Healthcare oraz Project Manager wZdrowiu przedstawiła podsumowanie pięciu lat funkcjonowania tego przedsięwzięcia. –W ciągu ostatnich pięciu lat nie tylko obserwowaliśmy, ale również byliśmy częścią tej fascynującej podróży przez innowacyjne rozwiązania, odważne pomysły i wyjątkowe inicjatywy, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej.- podkreśliła K. Kornowska.

Bezpieczne szpitale to wyedukowane kadry
Jak się okazuje startupy mogą być rozwiązaniem na wiele „bolączek” branży, w tym bezpieczeństwa danych medycznych. Temu zagadnieniu poświęcony był kolejny panel drugiego dnia targów SALMED zorganizowany przez Polską Federację Szpitali i Koalicję AI w Zdrowiu. – Uważam, że w startupach jest ogromny potencjał. Od sztucznej inteligencji odwrotu nie ma. Jednak ważne jest kto jest dostawcą tego modelu. – mówił jeden z prelegentów tej debaty, Daniel Kaźmierczak, Prezes Zarządu CEO, Teleradiologia24.

O koniecznych innowacjach w placówkach ochrony zdrowia wspomniał także prof. Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali podkreślając, że personel medyczny powinien otrzymać bezpieczne narzędzia pracy oparte i identyfikację biometryczną. – Ważna jest też świadomość w zakresie cyberbezpieczeństwa, dlatego kluczowa jest gruntowna edukacja kadr zarządzających oraz medycznych. – dodał prezes PFSz. -Niestety najsłabszym ogniwem w cyberbezpieczeństwie danych medycznych jest człowiek – konkludowała Ligia Kornowska, dyrektor zarządzająca Polskiej Federacji Szpitali, liderka Koalicji AI w zdrowiu.
Temat bezpieczeństwa w szpitalach w kontekście działań medycznych w obliczu kryzysu: wojny, zagrożenia terrorystycznego i katastrof pojawił, się także w panelu przygotowanym przez Wielkopolską Izbę Lekarską. Jak podkreślano w trakcie dyskusji-każda osoba zarządzająca szpitalem powinna nabyć lub zaktualizować wiedzę o zarządzaniu kryzysowymi i koniecznych procedurach.

Naukowcy mogą sprostać wyzwaniom stojącym przed dyrektorami szpitali

Na temat aktualnych problemów Sektora Ochrony Zdrowia rozmawiali członkowie Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ. Dyrektorzy przyjrzeli się m.in.: opiece nad pacjentem w szpitalu i przychodni, zarządzaniu szpitalem, AOS-om czy współpracy organizacji sektorowych.
Jak się jednak okazuje ważna jest współpraca zarządzających szpitalami z ośrodkami naukowymi. Tym zajmują się m.in. organizatorzy  Strefy Nauki na targach SALMED: Porozumienie Spółek Celowych oraz Porozumienie Akademickich Centrów Transferu Technologii . W ramach tej strefy dwanaście uczelni i instytutów badawczych przybliża uczestnikom targów swoje innowacje w zakresie ochrony zdrowia.– Prezentujemy je szpitalom oraz firmom oferując kooperację. Jesteśmy tu po to aby poznać wyzwania w ochronie zdrowia i zachęcić naukowców do poszukiwania rozwiązań. – mówił Jakub Jasiczak z Porozumienia Spółek Celowych.

Wyroby medyczne w centrum uwagi
Jak ważny jest temat wyrobów medycznych w świetle aktualnych regulacji prawnych świadczyły tłumy uczestników na konferencji zorganizowanej przez Izbę POLMED. Jeden z prelegentów debaty, mec. Oskar Luty przekonywał: Nie bójmy się kryteriów jakościowych! Dodał także, że wprowadzone przez prawo unijne regulacje dotyczące wyrobów medycznych są zagrożeniem dla Europy w rozwoju innowacji w tej branży.
Wyroby medyczne są niewątpliwie jednym z filarów systemu ochrony zdrowia. Regulacje prawne dla rynku technologii medycznych, powinny być tworzone z uwzględnieniem jego złożonej charakterystyki, w sposób jasny i z włączeniem międzynarodowych standardów. Aktualna legislacja stawia wiele wyzwań producentom i dystrybutorom wyrobów medycznych, a także pracownikom systemu ochrony zdrowia.– przekonywał Arkadiusz Grądkowski, prezes Izby POLMED.

Zielone szpitale i Poznań dla kobiet
Otwarte spotkanie dla mieszkańców stolicy Wielkopolski pt.: „Poznań dla kobiet” zwieńczyło intensywny drugi dzień na Targi medyczne SALMED. Wydarzenie poświęcone procedurze in vitro zostało zorganizowane przez Poznański Ośrodek Specjalistycznych Usług Medycznych. – Poznań jest miejscem, które pokazuje jak bardzo kobiety mogą być sprawcze– mówiła Małgorzata Rozenek-Majdan. Sama jest matką trzech synów, którzy przyszli na świat dzięki tej procedurze. Warto też zwrócić uwagę na jej zaangażowanie w projekt obywatelski ,,Tak dla in vitro”, dzięki któremu już niedługo tysiące rodzin będą mogły cieszyć się z finansowania tej metody z budżetu państwa.- Dziękujemy Pani Małgorzacie za poczucie misji. Warto o ważne rzeczy walczyć i sprawić żeby nigdy więcej dzieci poczęte dzięki tej metodzie nie były stygmatyzowane – przekonywał Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Nagrody SALMED 2024
Pierwszy dzień targów SALMED zwieńczyła gala konkursu Złoty Medal MTP oraz konkursu Wielkopolski Lekarz z Sercem organizowanego przez Wielkopolską Izbę Lekarską i Urząd Marszałkowski w Poznaniu. W prestiżowej Sali Ziemi wyróżniono najbardziej oddanych pacjentom lekarzy oraz innowacyjne rozwiązania usprawniające pracę placówek ochrony zdrowia.  Kapituła konkursu Wielkopolski Lekarz z Sercem im. Kazimierza Hołogi nie miała wątpliwości, że ten zaszczytny tytuł należy się dr Agacie Stodolskiej-Nowak.

Laureatka w niebywały sposób zaangażowała się w pomoc walczącej Ukrainie i bezustannie inicjuje kolejne działania. Złote medale MTP trafiły do firm: ASPEL SA YOSHI INNOVATION SA VIMED TEC Sp. z o.o. SKLEP DLA LEKARZA Sp. z o.o. STIEGELMEYER SP. Z O.O. Wyróżniono także stoiska ze szczególną wizją. Nagrody „Acanthus Aureus” to tradycja imprez organizowanych przez Międzynarodowe Targi Poznańskie. Celem konkursu jest nagradzanie stoisk wystawienniczych, których rozwiązania architektoniczne i graficzne sprzyjają realizacji strategii marketingowej firmy, kształtowaniu pozytywnego wizerunku firmy i tworzeniu atmosfery właściwej dla bezpośredniej komunikacji z klientem i z rynkiem. Na targach SALMED nagrody Acanthus Aureus przyznano firmom: ITP S.A., ASTAR i CECERT Sp. z o.o. oraz firmie INMED S.A., która prezentując na targach spektakularną – wcześniej pilnie strzeżoną-premierę zadbała o odpowiednią przestrzeń dla swojej innowacji. Na wydarzeniu z udziałem m.in. Minister Zdrowia Izabeli Leszczyny, firma INMED S.A. pokazała uczestnikom targów urządzenie zmieniające branżę medyczną. Zaprojektowana Sufitowa Jednostka Zasilania otwiera nowy rozdział w projektowaniu sprzętu medycznego.

Organizatorem targów SALMED była Grupa MTP.

Więcej: www.salmed.pl

źródło: Salmed