Medicalpress
W dniu 10 lipca podczas kolejnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego posłowie i eksperci dyskutowali w Sejmie o dobrych rozwiązaniach i narzędziach wspierających profilaktykę i programy ograniczenia dostępu do papierosów w Polsce. Przedmiotem spotkania były doświadczenia innych krajów europejskich, takich jak Czechy, Szwecja i Wielka Brytania w walce z uzależnieniem od palenia tytoniu i możliwości ich adaptacji do warunków krajowych.
Jindřich Vobořil, Krajowy Koordynator ds. Walki z Uzależnieniami rządu Republiki Czeskiej, przedstawił czeski plan na kraj bez tytoniu – W rozwiązywaniu problemu uzależnień będziemy stosować politykę opartą na naukowo udowodnionej i wyważonej koncepcji zapobiegania i redukcji szkód, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniego finansowania zarówno programów i usług profilaktycznych, jak i regulacji substancji uzależniających w sposób adekwatny do stopnia ich szkodliwości.

Aktualna polityka czeskiego rządu prowadzona w oparciu o Narodową Strategię 2019-2027 i krótkookresowy, szczegółowy plan działania „Addiction Policy Action Plan 2022-2024” zakłada następujące kroki: prewencję -> regulację -> pobór podatków -> zrównoważoną politykę -> minimalizowanie wpływu kryzysu ukraińskiego na uzależnienia w Czechach. Dodatkowe priorytety obecnego rządu w kontekście walki z paleniem tytoniu to ewaluacja podjętych działań, stworzenie grupy roboczej ds. tytoniu na poziomie UE, w celu koordynacji polityk i wypracowania stanowiska UE, oraz przygotowanie europejskich, publicznych badań nt. tytoniu.
 
Polityka redukcji szkód w Czechach opiera się na wyższym podatku na tradycyjne wyroby tytoniowe, niż na produkty alternatywne, zakazie palenia w restauracjach tradycyjnych papierosów, z pominięciem produktów alternatywnych, centrach leczenia wykorzystujących leczenie substytutami, włączając w to produkty niemedyczne oraz na programach prewencji i edukacji, które mają w sobie zawierać przekaz o polityce redukcji szkód. – Przykład Szwecji pokazuje świetne efekty polityki redukcji szkód opartej na dobrej dostępności alternatyw tytoniowych. Ponadto podatki na tytoń są znacznie wyższe niż na produkty alternatywne. – dodał Jindřich Vobořil.

W najbliższej przyszłości Czechy rozpoczną pilotażowy program dla palaczy we współpracy z największą firmą ubezpieczeniową w kraju. Ubezpieczeni, którzy potwierdzą bycie palaczami i zdecydują się dołączyć do programu leczenia z nałogu, będą mogli uzyskać szereg korzyści. Ma to zachęcić palaczy papierosów do ograniczenia lub odejścia od nałogu.

– W Polsce cały czas pokutuje podejście ideologiczne do tematu palenia, zamiast oparcia na dowodach naukowych EBM. Dotychczasowa polityka działająca zgodnie z zasadą wszystko albo nic nie zdała egzaminu. Za pomocą akcyzy walczy się z alternatywami, zamiast z tradycyjnymi papierosami. Dlatego potrzebny Polsce plan redukcji szkód i terapii zastępczych. – skomentowała wypowiedź eksperta z Czech poseł Hanna Gill-Piątek.
 
Za początek prób zwalczania palenia tytoniu można uznać przyjęcie w 2003 roku Ramowej Konwencji WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu (WHO FCTC)., która zakłada siedem strategii walki z tytoniem i ich ocenę w skali 0-5.
 
– W 2022 w prestiżowym czasopiśmie The Lancet nowozelandzcy naukowcy stwierdzili, że jednak WHO nie uwzględnia najnowszych dowodów na temat roli innowacyjnych urządzeń dostarczających nikotynę we wspomaganiu zaprzestania palenia. – podkreślił ekspert, prof. Andrzej Sobczak z Wydziału Nauk Farmaceutycznych, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. – Stwierdzono również, że brakującą strategią w polityce WHO i FCTC jest redukcja szkód polegająca na przejściu z palnych wyrobów tytoniowych na mniej szkodliwe, w których wyeliminowano proces spalania tytoniu. – dodał.
 
Na podstawie analiz Cochrane Library, która ma na celu udostępnianie wyników dobrze przeprowadzonych, kontrolowanych badań, będących kluczowym zasobem w medycynie opartej na dowodach, w listopadzie 2022 podano, że istnieją dowody o wysokiej pewności, że e-papierosy z nikotyną zwiększają wskaźniki rzucania palenia w porównaniu z nikotynową terapią zastępczą (NTZ).
 
Innym przykładem skutecznego wdrażania strategii walki z paleniem tytoniu szkód jest Wielka Brytania, gdzie wytyczne dotyczące zdrowia i opieki NICE (National Institute for Health and Care Excellence) zawierają oparte na dowodach zalecenia m.in. redukcji szkód związanych z paleniem tytoniu.
 
Wytyczne brytyjskie obejmują pomoc w rzuceniu palenia dla wszystkich osób w wieku 12 lat i starszych, pomoc w ograniczeniu szkód wyrządzanych tym, którzy nie są gotowi rzucić palenia za jednym zamachem, sposoby zapobiegania rozpoczynaniu palenia przez dzieci, młodzież i młodych dorosłych w wieku do 24 lat, łączą i aktualizują wszystkie poprzednie wytyczne NICE dotyczące używania tytoniu, w tym tytoniu bezdymnego, obejmują nikotynową terapię zastępczą i e-papierosy, aby pomóc ludziom rzucić palenie lub zmniejszyć szkody spowodowane paleniem.– Warto podkreślić, że według tychże wytycznych interwencje dotyczące bezwzględnych szkód związanych z waporyzacją, które mają na celu odstraszenie młodych ludzi, muszą być starannie zaprojektowane, aby nie wprowadziły w błąd ludzi (zwłaszcza palaczy) na temat względnych szkód związanych z paleniem i waporyzacją. Dlatego jednym z najważniejszych elementów związanych z redukcją szkód jest edukacja. – zaznaczył prof. Sobczak. – Program „Swap to Stop” to najbardziej spektakularny dowód zaangażowania rządu Wielkiej Brytanii w redukcję szkód związanych z paleniem tytoniu. – dodał.
 
Przykładem systemu podatkowego, który wspiera minimalizację szkód związanych z paleniem jest m.in. Szwedzka strategia akcyzy na tytoń, która opiera się na proporcjonalnej akcyzie, odzwierciedla niższe ryzyko związane z mniej szkodliwymi alternatywami dla papierosów tradycyjnych. Rekomendacje wynikające ze szwedzkich osiągnięć obejmują m.in. wspieranie strategii „harm reduction”, promowanie zaangażowania konsumentów i edukację całego społeczeństwa do walki z epidemią tytoniową. Warto przypomnieć, że Szwecja jako pierwszy kraj w Europie, stała się w tym roku krajem wolnym od tytoniu, mniej niż 5% społeczeństwa pali tam papierosy. Szwecja przez lata promowała podejście minimalizacji szkód i przestawiania osoby nałogowo palące tytoń, na mniej szkodliwe alternatywy, w szczególności snusy (woreczki tytoniowe). W jego efekcie nie tylko spadł wskaźnik osób palących tytoń, ale także o połowę zmniejszyła się zachorowalność i śmiertelność z powodu raka płuca.
 
A to właśnie palenie tytoniu jest główną przyczyną raka płuca oraz wielu innych nowotworów np. raka krtani, pęcherza moczowego czy jelita grubego. Wielu pacjentów nawet po diagnozie nowotworu kontynuuje palenie, co może zaprzepaścić efekty leczenia onkologicznego. Niestety, jak podkreślał onkolog, prof. Wojciech Rogowski, nikotynowa terapia zastępcza, która choć jest dostępna szeroko, jest mało skuteczna. – Tymczasem, znacznie niższe prawdopodobieństwo rozwoju raka płuca jest związane z korzystaniem z produktów alternatywnych, co jest widoczne zwłaszcza na przykładzie Szwecji. – powiedział prof. Wojciech Rogowski, Koordynator Oddziału Onkologii Klinicznej, Chemioterapii, Badań Klinicznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku.
 
Potwierdza to stanowisko amerykańskiej agencji leków FDA, które mówi, że „Nie istnieją produkty tytoniowe obojętne dla zdrowia. Wszystkie są szkodliwe. Ale poziom szkodliwości jest zróżnicowany dla różnych wyrobów. Produkty tytoniowe podgrzewane (Heat-not-Burn) mogą pomóc redukować ryzyko rozwoju chorób odtytoniowych u palaczy, którzy całkowicie przestawią się na podgrzewanie i porzucą palenie tytoniu.”
 
Jednocześnie prof. Rogowski podkreślił, że powinniśmy dążyć do ograniczenia dostępności do wszystkich wyrobów z nikotyną dla dzieci i młodzieży, dalej podnosić akcyzę na wyroby tytoniowe (papierosy, cygara, tytoń do skrętów), zakazać dopuszczania do sprzedaży nowych papierosów oraz wprowadzić obligatoryjne badania na koszt producenta rzeczywistego składu wszystkich nowatorskich wyrobów tytoniowych, płynów do e-papierosów i saszetek z nikotyną przed dopuszczeniem do sprzedaży. Ponadto profesor zarekomendował wycofanie ze sprzedaży plastikowych jednorazowych e-papierosów (sprowadzanych głównie z Chin), ze składem niewiadomego pochodzenia.
 
Na konieczność prowadzenia publicznych, nadzorowanych i finansowanych przez państwo badań nad składem i wpływem różnych wyrobów alternatywnych wskazał prof. Andrzej Fal z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, jednocześnie podkreślając potrzebę licencjonowania i ograniczania punktów sprzedaży wyrobów tytoniowych oraz działań na rzecz ograniczenia palenia wszystkich produktów wśród dzieci i młodzieży.
 
Pełna relacja z posiedzenia:
https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/transmisja.xsp?documentId=78DCEE960A4933AAC12589CF0042E2E3&symbol=TRANSMISJA_ARCH&info=T

źródło: Sejm RP, redakcja Medicalpress

W ciągu trzech ostatnich lat odsetek Polaków przyznających się do palenia papierosów zaczął rosnąć i wynosi już prawie 29 proc. Według ekspertów dotychczasowe strategie walki z nałogiem tytoniowym okazały się nieskuteczne, a Ministerstwo Zdrowia dopiero szuka pomysłu, jak to zmienić. – Po pandemii musimy zweryfikować swoje plany redukcji palenia, ale jednocześnie zintensyfikować nasze działania, które ograniczą palenie tytoniu – odpowiada Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia. Jako konieczne wymienia kampanie informujące o szkodliwości palenia, ale dyskutowane są także inne rozwiązania, np. fiskalne.
Plany Ministerstwa Zdrowia przewidywały, że w 2030 roku liczba palących Polaków powinna być mniejsza niż 5 proc. Jednak w okresie trzech lat pandemii zachowania społeczne były zdecydowanie inne, niż zakładaliśmy. Pełna izolacja i wymuszone działania epidemiczne spowodowały, że częściej przebywaliśmy w domu, mieliśmy więcej wolnego czasu i wzrosło w tym czasie nie tylko spożycie tytoniu, ale niestety także napojów alkoholowych – mówi Waldemar Kraska.
Badania dotyczące liczby palaczy od lat pokazywały, że papierosy pali ok. 1/4 dorosłych Polaków i ten odsetek przez długi czas utrzymywał się na stabilnym poziomie. Jednak w ostatnim czasie zaczął niepokojąco rosnąć. W 2022 roku do codziennego palenia przyznało się już 28,8 proc. dorosłych Polaków (30,8 proc. mężczyzn i 27,1 proc. kobiet). Najwięcej palaczy jest wśród osób bezrobotnych (34 proc.), gospodyń domowych (39 proc.) oraz osób określających swoją sytuację materialną jako złą (25 proc.) – wynika z nowego dokumentu „Redukcja palenia papierosów i używania e-papierosów, w szczególności wśród młodego pokolenia Polaków”, opracowanego przez ekspertów w ramach projektu Polskie Zdrowie 2.0, koordynowanego przez Komitet Zdrowia Publicznego PAN.
Palenie papierosów to w Polsce bardzo duży problem, to jest choroba cywilizacyjna, która dotyka dużej liczby naszej populacji, w tym też niestety młodych ludzi. To palenie powoduje przedwczesne zgony, mówimy tu głównie o chorobach układu oddechowego, chorobach krążeniowo-naczyniowych i onkologicznych. Palenie tytoniu jest w Polsce jedną z głównych przyczyn raka płuc – mówi wiceminister zdrowia.
W Polsce palenie tytoniu stanowi główną przyczynę zgonów mężczyzn (26,6 proc. ogólnej liczby w 2019 roku) oraz drugą wśród kobiet (13,7 proc.). W sumie każdego roku z powodu palenia papierosów i chorób wywołanych przez nałóg umiera ponad 80 tys. Polaków. Według raportu PAN finansowe koszty palenia papierosów (liczone dla 2012 roku) wyniosły 57 mld dol. Samo leczenie skutków palenia papierosów kosztowało 7 mld dol.
To jest największa, najgroźniejsza plaga zdrowotna w naszym kraju. Ale kiedy popatrzymy na działania związane z tym, żeby zniechęcić do palenia, to mam wrażenie, że w Polsce ten temat stanowi tabu – mówi Andrzej Matyja z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. – Środowisko lekarskie i decydenci odpowiedzialni za organizację systemu zdrowia, ale także i organizacje pacjenckie traktują ten temat po macoszemu. Mówimy o narkomanach, alkoholikach, ostatnimi czasy też o hazardzie, a ten temat palenia papierosów jakoś nam umyka spod publicznej dyskusji. Tymczasem to jest największa zmora naszych czasów, a według WHO jeden z podstawowych czynników zagrożenia zdrowia publicznego na świecie. Tutaj jest konieczność działania ze strony Ministerstwa Zdrowia, które jest odpowiedzialne za funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w naszym kraju.
Wiceminister zdrowia, pytany o plany dotyczące redukcji liczby palaczy, wymienia między innymi obowiązujące od kilkunastu lat przepisy zakazujące palenia tytoniu w miejscach publicznych, przygotowany przez resort finansów plan stopniowych podwyżek cen wyrobów tytoniowych i działania edukacyjne.
Musimy zacząć od zwiększania świadomości już od najmłodszych lat, czyli wśród dzieci. Tutaj jest dość duże pole do działania – podkreśla Waldemar Kraska. 
Według ekspertów w Polsce dotychczasowe strategie walki z nałogiem tytoniowym okazały się mało skuteczne. W raporcie PAN eksperci postulują między innymi dalsze podnoszenie cen papierosów, podniesienie wieku uprawniającego do zakupu używek z 18 do 21 lat oraz zaostrzenie regulacji dotyczących promocji i reklamy papierosów.
Raport i rekomendacje Polskiej Akademii Nauk pokazują, co powinniśmy zrobić. Ale jeśli to się okaże nieskuteczne, to też mamy propozycje w postaci polityki redukcji szkód, czyli mniejszego zła, które jest etapem przejściowym do całkowitego zaprzestania palenia – mówi Andrzej Matyja.
W Europie liderami w walce z papierosami są dwa kraje: Szwecja, która ma ok 5 proc. palaczy, oraz Wielka Brytania, z udziałem 13 proc. palaczy w ogóle społeczeństwa. Te dwa państwa lata temu postawiły na politykę minimalizacji społecznych i zdrowotnych szkód związanych z paleniem tytoniu oraz promowanie wśród palaczy mniej szkodliwych produktów alternatywnych. W połowie kwietnia br. władze Wielkiej Brytanii ogłosiły, że – w ramach programu „Swap to stop” (ang. zamień, żeby przestać) zamierzają rozdać palaczom milion e-papierosów, dzięki czemu do 2030 roku odsetek palaczy ma spaść poniżej 5 proc. Podobną strategię redukcji szkód związanych z medycznymi i społecznymi skutkami uzależnień właśnie przyjął rząd Czech.
Myślę, że możemy pójść podobną drogą. Przykładowo jeżeli mamy ubezpieczenie samochodu, jesteśmy doświadczonym kierowcą, nie mamy wypadków, to ubezpieczenie jest tańsze. Podobnie jest, jeżeli prowadzimy niezdrowy tryb życia, a to się wiąże np. z paleniem tytoniu, więc koszty, jakie ponosi społeczeństwo z powodu naszego zachowania, są większe. Tu także jest pole do tego, aby wprowadzić pewne zmiany. Na pewno ta dyskusja powinna się rozpocząć, żadne decyzje oczywiście tutaj nie zostały podjęte, ale myślę, że jest bardzo ważne, abyśmy wiedzieli, że nasze zdrowie jest właściwie w naszych rękach – mówi wiceminister zdrowia.
Co istotne, według najnowszej klasyfikacji chorób WHO ICD11 palenie papierosów jest klasyfikowane jako choroba – zaburzenie o podłożu psychicznym. Jednak w Polsce nie ma systemowych rozwiązań dotyczących terapii uzależnień od nikotyny. Osoby uzależnione od palenia – w przeciwieństwie do osób uzależnionych od alkoholu czy narkotyków – nie mogą skorzystać np. z pomocy psychologa czy psychiatry.
Leki zarejestrowane dla walki z nikotynizmem nie są lekami refundowanymi. Mamy też przychodnie leczące alkoholików, oddziały odwykowe, uporaliśmy się na szczęście z narkomanią, ale z tą największą plagą, jaką jest palenie, jakoś nam daleko do rozwiązań, które proponują inne kraje europejskie – mówi były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Jak podaje WHO, papierosy można kupić w ponad 180 państwach na świecie, a liczba palaczy sięga 1,3 mld. Każdego roku z powodu palenia papierosów na świecie umiera ponad 8 mln ludzi, z czego ok. 1,2 mln to ofiary biernego palenia.

źródło: newseria

W ciągu trzech ostatnich lat odsetek Polaków przyznających się do palenia papierosów zaczął rosnąć i wynosi już prawie 29 proc. Według ekspertów dotychczasowe strategie walki z nałogiem tytoniowym okazały się nieskuteczne, a Ministerstwo Zdrowia dopiero szuka pomysłu, jak to zmienić. – Po pandemii musimy zweryfikować swoje plany redukcji palenia, ale jednocześnie zintensyfikować nasze działania, które ograniczą palenie tytoniu – odpowiada Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia. Jako konieczne wymienia kampanie informujące o szkodliwości palenia, ale dyskutowane są także inne rozwiązania, np. fiskalne.
Plany Ministerstwa Zdrowia przewidywały, że w 2030 roku liczba palących Polaków powinna być mniejsza niż 5 proc. Jednak w okresie trzech lat pandemii zachowania społeczne były zdecydowanie inne, niż zakładaliśmy. Pełna izolacja i wymuszone działania epidemiczne spowodowały, że częściej przebywaliśmy w domu, mieliśmy więcej wolnego czasu i wzrosło w tym czasie nie tylko spożycie tytoniu, ale niestety także napojów alkoholowych – mówi Waldemar Kraska.
Badania dotyczące liczby palaczy od lat pokazywały, że papierosy pali ok. 1/4 dorosłych Polaków i ten odsetek przez długi czas utrzymywał się na stabilnym poziomie. Jednak w ostatnim czasie zaczął niepokojąco rosnąć. W 2022 roku do codziennego palenia przyznało się już 28,8 proc. dorosłych Polaków (30,8 proc. mężczyzn i 27,1 proc. kobiet). Najwięcej palaczy jest wśród osób bezrobotnych (34 proc.), gospodyń domowych (39 proc.) oraz osób określających swoją sytuację materialną jako złą (25 proc.) – wynika z nowego dokumentu „Redukcja palenia papierosów i używania e-papierosów, w szczególności wśród młodego pokolenia Polaków”, opracowanego przez ekspertów w ramach projektu Polskie Zdrowie 2.0, koordynowanego przez Komitet Zdrowia Publicznego PAN.
Palenie papierosów to w Polsce bardzo duży problem, to jest choroba cywilizacyjna, która dotyka dużej liczby naszej populacji, w tym też niestety młodych ludzi. To palenie powoduje przedwczesne zgony, mówimy tu głównie o chorobach układu oddechowego, chorobach krążeniowo-naczyniowych i onkologicznych. Palenie tytoniu jest w Polsce jedną z głównych przyczyn raka płuc – mówi wiceminister zdrowia.
W Polsce palenie tytoniu stanowi główną przyczynę zgonów mężczyzn (26,6 proc. ogólnej liczby w 2019 roku) oraz drugą wśród kobiet (13,7 proc.). W sumie każdego roku z powodu palenia papierosów i chorób wywołanych przez nałóg umiera ponad 80 tys. Polaków. Według raportu PAN finansowe koszty palenia papierosów (liczone dla 2012 roku) wyniosły 57 mld dol. Samo leczenie skutków palenia papierosów kosztowało 7 mld dol.
To jest największa, najgroźniejsza plaga zdrowotna w naszym kraju. Ale kiedy popatrzymy na działania związane z tym, żeby zniechęcić do palenia, to mam wrażenie, że w Polsce ten temat stanowi tabu – mówi Andrzej Matyja z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. – Środowisko lekarskie i decydenci odpowiedzialni za organizację systemu zdrowia, ale także i organizacje pacjenckie traktują ten temat po macoszemu. Mówimy o narkomanach, alkoholikach, ostatnimi czasy też o hazardzie, a ten temat palenia papierosów jakoś nam umyka spod publicznej dyskusji. Tymczasem to jest największa zmora naszych czasów, a według WHO jeden z podstawowych czynników zagrożenia zdrowia publicznego na świecie. Tutaj jest konieczność działania ze strony Ministerstwa Zdrowia, które jest odpowiedzialne za funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w naszym kraju.
Wiceminister zdrowia, pytany o plany dotyczące redukcji liczby palaczy, wymienia między innymi obowiązujące od kilkunastu lat przepisy zakazujące palenia tytoniu w miejscach publicznych, przygotowany przez resort finansów plan stopniowych podwyżek cen wyrobów tytoniowych i działania edukacyjne.
Musimy zacząć od zwiększania świadomości już od najmłodszych lat, czyli wśród dzieci. Tutaj jest dość duże pole do działania – podkreśla Waldemar Kraska. 
Według ekspertów w Polsce dotychczasowe strategie walki z nałogiem tytoniowym okazały się mało skuteczne. W raporcie PAN eksperci postulują między innymi dalsze podnoszenie cen papierosów, podniesienie wieku uprawniającego do zakupu używek z 18 do 21 lat oraz zaostrzenie regulacji dotyczących promocji i reklamy papierosów.
Raport i rekomendacje Polskiej Akademii Nauk pokazują, co powinniśmy zrobić. Ale jeśli to się okaże nieskuteczne, to też mamy propozycje w postaci polityki redukcji szkód, czyli mniejszego zła, które jest etapem przejściowym do całkowitego zaprzestania palenia – mówi Andrzej Matyja.
W Europie liderami w walce z papierosami są dwa kraje: Szwecja, która ma ok 5 proc. palaczy, oraz Wielka Brytania, z udziałem 13 proc. palaczy w ogóle społeczeństwa. Te dwa państwa lata temu postawiły na politykę minimalizacji społecznych i zdrowotnych szkód związanych z paleniem tytoniu oraz promowanie wśród palaczy mniej szkodliwych produktów alternatywnych. W połowie kwietnia br. władze Wielkiej Brytanii ogłosiły, że – w ramach programu „Swap to stop” (ang. zamień, żeby przestać) zamierzają rozdać palaczom milion e-papierosów, dzięki czemu do 2030 roku odsetek palaczy ma spaść poniżej 5 proc. Podobną strategię redukcji szkód związanych z medycznymi i społecznymi skutkami uzależnień właśnie przyjął rząd Czech.
Myślę, że możemy pójść podobną drogą. Przykładowo jeżeli mamy ubezpieczenie samochodu, jesteśmy doświadczonym kierowcą, nie mamy wypadków, to ubezpieczenie jest tańsze. Podobnie jest, jeżeli prowadzimy niezdrowy tryb życia, a to się wiąże np. z paleniem tytoniu, więc koszty, jakie ponosi społeczeństwo z powodu naszego zachowania, są większe. Tu także jest pole do tego, aby wprowadzić pewne zmiany. Na pewno ta dyskusja powinna się rozpocząć, żadne decyzje oczywiście tutaj nie zostały podjęte, ale myślę, że jest bardzo ważne, abyśmy wiedzieli, że nasze zdrowie jest właściwie w naszych rękach – mówi wiceminister zdrowia.
Co istotne, według najnowszej klasyfikacji chorób WHO ICD11 palenie papierosów jest klasyfikowane jako choroba – zaburzenie o podłożu psychicznym. Jednak w Polsce nie ma systemowych rozwiązań dotyczących terapii uzależnień od nikotyny. Osoby uzależnione od palenia – w przeciwieństwie do osób uzależnionych od alkoholu czy narkotyków – nie mogą skorzystać np. z pomocy psychologa czy psychiatry.
Leki zarejestrowane dla walki z nikotynizmem nie są lekami refundowanymi. Mamy też przychodnie leczące alkoholików, oddziały odwykowe, uporaliśmy się na szczęście z narkomanią, ale z tą największą plagą, jaką jest palenie, jakoś nam daleko do rozwiązań, które proponują inne kraje europejskie – mówi były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Jak podaje WHO, papierosy można kupić w ponad 180 państwach na świecie, a liczba palaczy sięga 1,3 mld. Każdego roku z powodu palenia papierosów na świecie umiera ponad 8 mln ludzi, z czego ok. 1,2 mln to ofiary biernego palenia.

źródło: newseria

Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.

Skala i konsekwencje palenia tytoniu

Polska znajduje się nieznacznie powyżej średniej europejskiej w zakresie odsetka osób palących tytoń – 26% w Polsce względem 25% średnia UE) pod względem wskaźnika procentowego udziału osób palących w całej populacji kraju[1]. W Polsce aktywnie pali papierosy zatem ok. 8 mln osób. Największe konsumpcja tytoniu w Unii Europejskiej ma miejsce w Grecji (42%), Bułgarii (38%) i Chorwacji (36%). Najniższe wskaźniki palenia tytoniu odnotowuje się w Szwecji, Wielkiej Brytanii, Danii i Finlandii.

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat odnotowano jednak w Polsce spadek całkowitej liczby osób palących. W konsekwencji w populacji mężczyzn obserwuje się od ok. 15 lat spadek zarówno zachorowalności i umieralności na raka płuca. Niepokojący natomiast jest trend dotyczący wzrostu częstości palenia tytoniu i rosnącej liczby zachorowań na raka płuca wśród kobiet. W 2018 roku liczba kobiet, które zmarły z powodu raka płuca przekroczyła liczbę kobiet, które zmarły z powodu raka piersi – o ponad 1180 osób[2].

Nadal jednak z powodu chorób będących następstwem palenia tytoniu umiera w Polsce ok. 70 000. Osób rocznie. U palaczy tytoniu znacząco wrasta ryzyko zawału mięśnia sercowego, udaru oraz wystąpienia chorób onkologicznych, w tym przede wszystkim raka płuca, ale również raka pęcherza moczowego, krtani, nerki, żołądka czy trzustki.
 
Wśród czynnych palaczy aż 56% próbowało rzucić palenie, ale proces ten nie zakończył się powodzeniem, a 23% nie próbowało jeszcze zerwać z nałogiem, ale planuje to zrobić w przyszłości[3]Tymczasem, udowodniono, iż zaprzestanie palenia tytoniu, niezależnie od chorób współistniejących oraz wieku, jest zawsze korzystne dla zdrowia: odnotowano bowiem zmniejszenie ryzyka zachorowania na wiele chorób, zwiększenie skuteczności  radioterapii i chemioterapii onkologicznej, poprawę samopoczucia oraz ogólnego stanu zdrowia[4] [5].
 
Uzależnienie od nikotyny to choroba
 
Uzależnienie od nikotyny jest chorobą ujętą w międzynarodowej klasyfikacji chorób i w Polsce dotyczy głównie palaczy papierosów. Metody stosowane w procesie odejścia od nałogu palenia w naszym kraju to głównie psychoterapia (terapia uzależnień) i farmakoterapia obejmująca leki z grupy OTC lub wydawane na receptę.
 
Niestety ograniczone możliwości uzyskania wsparcia w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej – praktyczny brak poradni pomocy palącym, braki kadrowe w opiece specjalistycznej i niewielkie zaangażowanie lekarzy rodzinnych w program walki z paleniem tytoniu, sprawiają, że dostęp do fachowej pomocy jest niewystarczający. Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia porady w zakresie rzucenia palenia uzyskuje około 800 osób rocznie[6], co jest kroplą w morzu potrzeb.

W konsekwencji nawet wielokrotne próby odejścia od palenia tytoniu kończą się niepowodzeniem, dlatego wile osób poszukuje innych sposobów rzucenia nałogu lub redukcji szkód związanych z paleniem. W redukcji szkód stosuje się m.in. wyroby z grupy nikotynowych terapii zastępczych (NTZ) takie jak gumy do żucia, tabletki do ssania, tabletki podjęzykowe, aerozole, plastry przezskórne zawierające nikotynę lub alternatywne wyroby nikotynowe: papierosy elektroniczne, podgrzewacze tytoniu i woreczki nikotynowe. Stosowanie różnych wyrobów elektronicznych zawierających nikotynę zadeklarowało w Polsce ok. 10 % mężczyzn i 7% kobiet[7].
 
Strategie walki z paleniem tytoniu i redukcji szkód – jak to robią inni
 
Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.
 
Wiele krajów (Wielka Brytania, Szwecja, Czechy, Francja, Grecja, Stany Zjednoczone) w swoich strategiach wyeliminowania palenia tytoniu uwzględniło programy redukcji szkód, które obejmują stosowanie produktów alternatywnych, które minimalizują negatywne skutki dla zdrowia wśród osób, które do tej pory wdychały tytoń i substancje smoliste z papierosów.
 
Program redukcji szkód polega na podawaniu produktów zawierających nikotynę w formie, która niesie niższe zagrożenie dla zdrowia, niż to wynikające bezpośrednio z palenia papierosów tradycyjnych. Pozwala to na ograniczenie przyjmowania toksycznych substancji i karcynogenów. Jak podkreślają eksperci, programy redukcji szkód są dedykowane palaczom – osobom, które pomimo podejmowanych prób rzucenia nałogu, nie są w stanie od niego odejść. Każdy z wyrobów alternatywnych niesienie za sobą różne ryzyko toksyczności, dlatego nie jest celem strategii redukcji szkód promocja wyrobów zawierających nikotynę wśród populacji niepalącej.
 
Wspomniane wyżej kraje jak Kanada czy Nowa Zelandia, zezwalają na promowanie używania mniej szkodliwych alternatyw dla palenia tytoniu oraz dostarczają aktualnych informacji o ich ryzyku dla konsumentów. Ważnym elementem strategii walki z paleniem tytoniu jest bowiem monitorowanie wpływu produktów alternatywnych i dostarczanie społeczeństwu aktualnych i wiarygodnych dowodów oraz modyfikowanie tychże strategii w zależności od wyników badań. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych FDA (Federalna Agencja Leków) wskazuje możliwości przejścia z palenia papierosów na wyroby mniejszego ryzyka w ramach tzw. „continuum of risk”, zgodnie z podejściem, że nie  wszystkie produkty tytoniowe i nikotynowe stanowią takie samo zagrożenie dla zdrowia[9]. Cały czas prowadzi jednocześnie badania i analizy wyrobów alternatywnych, co pozwala na aktualizowanie wytycznych.
 
Niewątpliwy sukces programu eliminacji palenia w społeczeństwie, dzięki szerokim działaniom, edukacji, kampaniom i programowi redukcji szkód (w którym stosowana woreczki nikotynowe tzw. snusy), odniosła Szwecja, która jako pierwszy kraj w Europie ogłosi w tym tygodniu, że przed czasem spełniła cel i faktycznie jest krajem „wolnym od tytoniu”, co oznacza, ze papierosy pali poniżej 5% całego społeczeństwa. Dzięki zastosowanej strategii w Szwecji spadła także liczba diagnozowanych nowotworów płuca – o ponad 50%. Mniejsza ilość substancji toksycznych przekłada się bowiem na mniejsze ryzyko chorób odtytoniowych, głównie nowotworowych, chorób układu krążenia i chorób układu oddechowego. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, Szwecja ma najniższą w Unii Europejskiej zapadalność na raka płuca (17,7 na 100 000) oraz najniższą śmiertelność z powodu raka płuca (14,4 na 100 000). Szwecja ma także 7 najniższą zapadalność na raka wargi i jamy ustnej wśród obu płci (3,1 na 100 000)[10].
 
Fakt mniejszej toksyczności wyrobów alternatywnych, potwierdzają analizy wielu instytucji zajmujących się zdrowiem i towarzystw medycznych[11]. Badania nad toksycznością e-papierosów jako alternatywy dla papierosów tradycyjnych wykazały występowanie ok. 113 składników, a więc znacznie mniej niż w papierosach – gdzie odnotowano ok. 600 składników[12] [13]. Ponadto w badanych płynach (liquid) oznaczono znacznie niższe poziomy substancji cytotoksycznych i stężenia cząstek pyłu zawieszonego w porównaniu z dymem papierosowym, co może przekładać się na niższe ryzyko schorzeń układu oddechowego.

Jak podkreślają eksperci uzależnień, w przypadku każdego uzależnienia powinno się dążyć do uzyskania abstynencji. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Strategie redukcji szkód (sprawdzone w walce z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych i narkotyków) mogą być opcją dla osób uzależnionych od nikotyny, zwłaszcza jeśli osoby te cierpią na inne schorzenia współistniejące, w przypadku których palenie tytoniu jest znacznym czynnikiem ryzyka zdrowia, a pomimo terapii oraz prób odstawienia palenia, nadal je kontynuują.

Zgodnie z zapowiedziami, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne pracuje obecnie nad wytycznymi postępowania w przypadku strategii redukcji szkód w uzależnieniu od nikotyny. Wytyczne mają być poddane multidyscyplinarnym konsultacjom ze środowiskiem medycznym.
 
 
[1] Dane EUROSTAT za rok 2020: Statistics | Eurostat (europa.eu)
[2] Nowotwory złośliwe w Polsce w 2018 roku, Urszula Wojciechowska, Joanna Didkowska, Irmina Michałek, Paweł Olasek, Agata Ciuba http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2018.pdf
[3] Test Zdrowia „Pomyśl o sobie – sprawdzamy zdrowie Polaków w pandemii”, 2021
[4] Monitoring changes in smoking and quitting behaviours among Australians with and without mental illness over 15 years, Elizabeth M. Greenhalgh, Emily Brennan, Catherine Segan, Michelle Scollo, 2021
[5] Impact of Tobacco Smoking on Outcomes of Radiotherapy: A Narrative Review, Adrian Perdyan, Jacek Jassem, 2022
[6] Dane NFZ za rok 2021
[7] Dane NIZP-PZH, 2020
[8] https://www.gov.pl/web/gis/polska-krajem-wolnym-od-tytoniu-2030
[9] https://www.fdli.org/2017/08/spotlight-tobacco-model-risk-continuum-tobacco-nicotine-products/
[10] Snus: a compelling harm reduction alternative to cigarettes, 2019, E. Clarke et. Al., https://harmreductionjournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12954-019-0335-1?fbclid=IwAR1lXUi6l3eox6FlBGo4v03kTPRfBVIEEoGJIsS25TGtgDGl9aGJGFvQ6zs
[11] Public Health of England (2015,2017,2019); Royal College  of Physicians 2016; A Report of the Surgeon General 2016; House of Commons Science and Technology Committee 2019; National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine 2018
[12] The chemistry and toxicology of vaping
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33753133/, 2021
[13] Chemical Composition of Aerosol from an E-Cigarette: A Quantitative Comparison with Cigarette Smoke, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27641760/, 2016

źródło: redakcja Medicalpress

Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.

Skala i konsekwencje palenia tytoniu

Polska znajduje się nieznacznie powyżej średniej europejskiej w zakresie odsetka osób palących tytoń – 26% w Polsce względem 25% średnia UE) pod względem wskaźnika procentowego udziału osób palących w całej populacji kraju[1]. W Polsce aktywnie pali papierosy zatem ok. 8 mln osób. Największe konsumpcja tytoniu w Unii Europejskiej ma miejsce w Grecji (42%), Bułgarii (38%) i Chorwacji (36%). Najniższe wskaźniki palenia tytoniu odnotowuje się w Szwecji, Wielkiej Brytanii, Danii i Finlandii.

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat odnotowano jednak w Polsce spadek całkowitej liczby osób palących. W konsekwencji w populacji mężczyzn obserwuje się od ok. 15 lat spadek zarówno zachorowalności i umieralności na raka płuca. Niepokojący natomiast jest trend dotyczący wzrostu częstości palenia tytoniu i rosnącej liczby zachorowań na raka płuca wśród kobiet. W 2018 roku liczba kobiet, które zmarły z powodu raka płuca przekroczyła liczbę kobiet, które zmarły z powodu raka piersi – o ponad 1180 osób[2].

Nadal jednak z powodu chorób będących następstwem palenia tytoniu umiera w Polsce ok. 70 000. Osób rocznie. U palaczy tytoniu znacząco wrasta ryzyko zawału mięśnia sercowego, udaru oraz wystąpienia chorób onkologicznych, w tym przede wszystkim raka płuca, ale również raka pęcherza moczowego, krtani, nerki, żołądka czy trzustki.
 
Wśród czynnych palaczy aż 56% próbowało rzucić palenie, ale proces ten nie zakończył się powodzeniem, a 23% nie próbowało jeszcze zerwać z nałogiem, ale planuje to zrobić w przyszłości[3]Tymczasem, udowodniono, iż zaprzestanie palenia tytoniu, niezależnie od chorób współistniejących oraz wieku, jest zawsze korzystne dla zdrowia: odnotowano bowiem zmniejszenie ryzyka zachorowania na wiele chorób, zwiększenie skuteczności  radioterapii i chemioterapii onkologicznej, poprawę samopoczucia oraz ogólnego stanu zdrowia[4] [5].
 
Uzależnienie od nikotyny to choroba
 
Uzależnienie od nikotyny jest chorobą ujętą w międzynarodowej klasyfikacji chorób i w Polsce dotyczy głównie palaczy papierosów. Metody stosowane w procesie odejścia od nałogu palenia w naszym kraju to głównie psychoterapia (terapia uzależnień) i farmakoterapia obejmująca leki z grupy OTC lub wydawane na receptę.
 
Niestety ograniczone możliwości uzyskania wsparcia w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej – praktyczny brak poradni pomocy palącym, braki kadrowe w opiece specjalistycznej i niewielkie zaangażowanie lekarzy rodzinnych w program walki z paleniem tytoniu, sprawiają, że dostęp do fachowej pomocy jest niewystarczający. Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia porady w zakresie rzucenia palenia uzyskuje około 800 osób rocznie[6], co jest kroplą w morzu potrzeb.

W konsekwencji nawet wielokrotne próby odejścia od palenia tytoniu kończą się niepowodzeniem, dlatego wile osób poszukuje innych sposobów rzucenia nałogu lub redukcji szkód związanych z paleniem. W redukcji szkód stosuje się m.in. wyroby z grupy nikotynowych terapii zastępczych (NTZ) takie jak gumy do żucia, tabletki do ssania, tabletki podjęzykowe, aerozole, plastry przezskórne zawierające nikotynę lub alternatywne wyroby nikotynowe: papierosy elektroniczne, podgrzewacze tytoniu i woreczki nikotynowe. Stosowanie różnych wyrobów elektronicznych zawierających nikotynę zadeklarowało w Polsce ok. 10 % mężczyzn i 7% kobiet[7].
 
Strategie walki z paleniem tytoniu i redukcji szkód – jak to robią inni
 
Polska, tak jak wiele krajów na świecie (m.in. Nowa Zelandia, Szkocja, Irlandia, Kanada, Szwecja), przyjęła tzw. „strategię końca gry”, której celem jest „Polska krajem wolnym od tytoniu do 2030 roku”, a co za tym idzie papierosy mają być prawie całkowicie wyeliminowane, a odsetek palących w społeczeństwie powinien spaść do ok. 5 procent[8]. Niektóre kraje, np. Szwecja, Finlandia, Nowa Zelandia, założyły, że uda im się osiągnąć ten cel już w 2025 roku. Warto jednak podkreślić, że w większości wspomnianych krajów odsetek osób palących jest znacznie niższy niż w Polsce i wynosi kilkanaście procent. Dlatego Polska mierzy się z dużo większym wyzwaniem.
 
Wiele krajów (Wielka Brytania, Szwecja, Czechy, Francja, Grecja, Stany Zjednoczone) w swoich strategiach wyeliminowania palenia tytoniu uwzględniło programy redukcji szkód, które obejmują stosowanie produktów alternatywnych, które minimalizują negatywne skutki dla zdrowia wśród osób, które do tej pory wdychały tytoń i substancje smoliste z papierosów.
 
Program redukcji szkód polega na podawaniu produktów zawierających nikotynę w formie, która niesie niższe zagrożenie dla zdrowia, niż to wynikające bezpośrednio z palenia papierosów tradycyjnych. Pozwala to na ograniczenie przyjmowania toksycznych substancji i karcynogenów. Jak podkreślają eksperci, programy redukcji szkód są dedykowane palaczom – osobom, które pomimo podejmowanych prób rzucenia nałogu, nie są w stanie od niego odejść. Każdy z wyrobów alternatywnych niesienie za sobą różne ryzyko toksyczności, dlatego nie jest celem strategii redukcji szkód promocja wyrobów zawierających nikotynę wśród populacji niepalącej.
 
Wspomniane wyżej kraje jak Kanada czy Nowa Zelandia, zezwalają na promowanie używania mniej szkodliwych alternatyw dla palenia tytoniu oraz dostarczają aktualnych informacji o ich ryzyku dla konsumentów. Ważnym elementem strategii walki z paleniem tytoniu jest bowiem monitorowanie wpływu produktów alternatywnych i dostarczanie społeczeństwu aktualnych i wiarygodnych dowodów oraz modyfikowanie tychże strategii w zależności od wyników badań. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych FDA (Federalna Agencja Leków) wskazuje możliwości przejścia z palenia papierosów na wyroby mniejszego ryzyka w ramach tzw. „continuum of risk”, zgodnie z podejściem, że nie  wszystkie produkty tytoniowe i nikotynowe stanowią takie samo zagrożenie dla zdrowia[9]. Cały czas prowadzi jednocześnie badania i analizy wyrobów alternatywnych, co pozwala na aktualizowanie wytycznych.
 
Niewątpliwy sukces programu eliminacji palenia w społeczeństwie, dzięki szerokim działaniom, edukacji, kampaniom i programowi redukcji szkód (w którym stosowana woreczki nikotynowe tzw. snusy), odniosła Szwecja, która jako pierwszy kraj w Europie ogłosi w tym tygodniu, że przed czasem spełniła cel i faktycznie jest krajem „wolnym od tytoniu”, co oznacza, ze papierosy pali poniżej 5% całego społeczeństwa. Dzięki zastosowanej strategii w Szwecji spadła także liczba diagnozowanych nowotworów płuca – o ponad 50%. Mniejsza ilość substancji toksycznych przekłada się bowiem na mniejsze ryzyko chorób odtytoniowych, głównie nowotworowych, chorób układu krążenia i chorób układu oddechowego. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, Szwecja ma najniższą w Unii Europejskiej zapadalność na raka płuca (17,7 na 100 000) oraz najniższą śmiertelność z powodu raka płuca (14,4 na 100 000). Szwecja ma także 7 najniższą zapadalność na raka wargi i jamy ustnej wśród obu płci (3,1 na 100 000)[10].
 
Fakt mniejszej toksyczności wyrobów alternatywnych, potwierdzają analizy wielu instytucji zajmujących się zdrowiem i towarzystw medycznych[11]. Badania nad toksycznością e-papierosów jako alternatywy dla papierosów tradycyjnych wykazały występowanie ok. 113 składników, a więc znacznie mniej niż w papierosach – gdzie odnotowano ok. 600 składników[12] [13]. Ponadto w badanych płynach (liquid) oznaczono znacznie niższe poziomy substancji cytotoksycznych i stężenia cząstek pyłu zawieszonego w porównaniu z dymem papierosowym, co może przekładać się na niższe ryzyko schorzeń układu oddechowego.

Jak podkreślają eksperci uzależnień, w przypadku każdego uzależnienia powinno się dążyć do uzyskania abstynencji. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Strategie redukcji szkód (sprawdzone w walce z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych i narkotyków) mogą być opcją dla osób uzależnionych od nikotyny, zwłaszcza jeśli osoby te cierpią na inne schorzenia współistniejące, w przypadku których palenie tytoniu jest znacznym czynnikiem ryzyka zdrowia, a pomimo terapii oraz prób odstawienia palenia, nadal je kontynuują.

Zgodnie z zapowiedziami, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne pracuje obecnie nad wytycznymi postępowania w przypadku strategii redukcji szkód w uzależnieniu od nikotyny. Wytyczne mają być poddane multidyscyplinarnym konsultacjom ze środowiskiem medycznym.
 
 
[1] Dane EUROSTAT za rok 2020: Statistics | Eurostat (europa.eu)
[2] Nowotwory złośliwe w Polsce w 2018 roku, Urszula Wojciechowska, Joanna Didkowska, Irmina Michałek, Paweł Olasek, Agata Ciuba http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2018.pdf
[3] Test Zdrowia „Pomyśl o sobie – sprawdzamy zdrowie Polaków w pandemii”, 2021
[4] Monitoring changes in smoking and quitting behaviours among Australians with and without mental illness over 15 years, Elizabeth M. Greenhalgh, Emily Brennan, Catherine Segan, Michelle Scollo, 2021
[5] Impact of Tobacco Smoking on Outcomes of Radiotherapy: A Narrative Review, Adrian Perdyan, Jacek Jassem, 2022
[6] Dane NFZ za rok 2021
[7] Dane NIZP-PZH, 2020
[8] https://www.gov.pl/web/gis/polska-krajem-wolnym-od-tytoniu-2030
[9] https://www.fdli.org/2017/08/spotlight-tobacco-model-risk-continuum-tobacco-nicotine-products/
[10] Snus: a compelling harm reduction alternative to cigarettes, 2019, E. Clarke et. Al., https://harmreductionjournal.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12954-019-0335-1?fbclid=IwAR1lXUi6l3eox6FlBGo4v03kTPRfBVIEEoGJIsS25TGtgDGl9aGJGFvQ6zs
[11] Public Health of England (2015,2017,2019); Royal College  of Physicians 2016; A Report of the Surgeon General 2016; House of Commons Science and Technology Committee 2019; National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine 2018
[12] The chemistry and toxicology of vaping
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33753133/, 2021
[13] Chemical Composition of Aerosol from an E-Cigarette: A Quantitative Comparison with Cigarette Smoke, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27641760/, 2016

źródło: redakcja Medicalpress