Medicalpress

W 2024 r. kwota wszystkich świadczeń z zabezpieczenia społecznego spowodowanych chorobą wyniosła ponad 50 mld zł: prawie 18 proc. to zaburzenia psychiczne, 15,4 proc. choroby narządu ruchu, 14,2 proc. zatrucia. „Dbanie o dobrostan pracowników przynosi korzyści nie tylko pracodawcy, ale także budżetowi państwa” – podkreślali uczestnicy konferencji poświęconej zdrowiu pracowników, która odbyła się 25 listopada 2025 r. w Centrum Prasowym PAP.

Konferencja „Zdrowy pracownik – bezpieczeństwo i wartość każdej firmy” jest częścią Innovation Day – cyklu spotkań organizowanych przez portal politykazdrowotna.com, podczas których eksperci, praktycy i decydenci rozmawiają o innowacjach i trendach w polityce zdrowotnej. Siódma edycja konferencji dotyczyła dobrostanu pracowników jako kluczowego elementu bezpieczeństwa pracy, efektywności zawodowej oraz długoterminowej wartości każdej firmy.

Debata rozpoczęła się od prezentacji danych z raportu Medicover „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2025”, z którego wynika, że 55,6 proc. zatrudnionych zmaga się z nadwagą lub otyłością. Zarówno zaburzenia BMI, jak i ciśnienia, cukru, cholesterolu, znacznie częściej pojawiają się u osób w wieku 50+, których – z uwagi na starzenie się społeczeństwa – będzie w Polsce coraz więcej. Badania pokazują, że ponad 50 proc. pracowników doświadcza objawów przeciążenia psychicznego, rośnie też liczba osób korzystających z pomocy psychologicznej.

Z raportu wynika ponadto, że tylko 1/3 pracowników jest aktywna fizycznie na tyle, by przełożyło się to na korzyści zdrowotne. Uczestniczący w debacie wiceminister sportu Piotr Borys zwrócił uwagę, że w Polsce 30 proc. dzieci żyje w „kompletnym bezruchu” – mają tendencję do otyłości i dużo wskazuje na to, że będą żyć krócej niż poprzednie pokolenia.

Wiceminister podkreślił, że resort ma plan, by poprawić stan zdrowia polskiego społeczeństwa: „Osiągniemy ten cel poprzez ruch, rewolucję ruchu, którą chcemy zrobić międzypokoleniowo, równolegle na wszystkich poziomach. Pierwszy raz od czasu transformacji budujemy w Polsce strategię sportu o randze rządowej. Jeżeli nie podejmiemy teraz wspólnych działań, będziemy żyli krócej, będziemy ponosić ogromne koszty leczenia. Profilaktyka poprzez ruch jest jedną z najlepszych, najbardziej efektywnych” – argumentował wiceminister sportu.
Jako wzór do naśladowania wymienił firmy, które finansują pracownikom zajęcia sportowe (np. karnety na siłownię, do klubów fitness) czy wprowadziły przerwy na aktywność fizyczną w pracy

„To musi przynieść efekty. Potrzebujemy więc rozwiązań systemowych: może podatkowych, może prawnych albo innych stymulantów, żeby to upowszechnić. Jesteśmy otwarci na to, bo chcemy wykonać naprawdę sporo działań” – mówił Piotr Borys.

Uczestnicy spotkania zwrócili uwagę na ważne, choć, ich zdaniem, niedocenione narzędzie w walce o zdrowie załogi – badania medycyny pracy. Zdaniem Artura Drobniaka, prezesa Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, jest to narzędzie, które należy lepiej wykorzystywać.

„Lekarz medycyny pracy zbiera wywiad z pacjentem, więc wie o zagrożeniach rodzinnych, szczególnie onkologicznych, kardiologicznych i – znając program badań przesiewowych – może tych pracowników na badania skierować. Zwracam więc uwagę na ten bardzo łatwy do wykorzystania element naszego systemu opieki zdrowotnej” – zaznaczył Artur Drobniak.

Uczestnicy kolejnej debaty pt. „Profilaktyka zdrowotna w środowisku pracy” wskazali, że środowisko pracy może i powinno wspierać zdrowie – fizyczne i psychiczne. Zgodzili się, że budowanie kultury opartej na współpracy, zaufaniu i profilaktyce pozwala przeciwdziałać przeciążeniom, wypaleniu zawodowemu oraz narastającej absencji chorobowej.
Eksperci podkreślili, że jedną z największych barier blokujących dostęp do profilaktyki zdrowotnej są koszty: proste programy to wydatek na poziomie ok. 100-200 zł, ale cena tych kompleksowych – jak pakiety zawierające zaawansowane markery nowotworowe – może znacznie przekraczać tysiąc złotych. Przeszkodą w profilaktyce zdrowotnej pracowników – zwłaszcza w małych ośrodkach – jest także brak kadr, które prowadzą badania czy zajęcia z aktywności prozdrowotnej. Uczestnicy panelu wskazali, że często sami pracownicy rezygnują z objęcia ich programem, obawiają się zmiany dotychczasowego trybu życia, nawyków czy samych badań.
Zbigniew Jakubas, właściciel Grupy Kapitałowej Multico, właściciel i prezes Motoru Lublin, zauważył, że dziś każdy pracownik na każdym stanowisku, który pracuje w firmie wiele lat, utożsamia się z nią, jest dobrem.

„To nie jest ciężar, to nie jest kula u nogi. Jeśli więc pracodawca uważa, że 100 zł, 200 zł czy 300 zł na zdrowie pracownika to zbędny wydatek, jest po prostu głupi. Świadomość pracodawcy, jego empatia wobec wszystkich zatrudnionych w grupie jest podstawową rzeczą i nie rozmawiajmy na temat, że to jest wydatek” – argumentował Zbigniew Jakubas.

Podkreślił, że w wieku 73 lat przychodzi do pracy jak 20 i 30 lat temu, z przekonaniem, że jego doświadczenie daje dziś firmie znacznie więcej. Jego zdaniem należy wzorem innych państw wydłużyć wiek emerytalny, „ponieważ życie się wydłuża”.
Renata Sienkiewicz, członek zarządu, dyrektor HR Eneris, przypomniała, jak przebiega program badań pracowniczych w jej organizacji. Firma podpisała umowę z zewnętrznym partnerem medycznym – badania odbywały się w miejscu pracy albo na zewnątrz, w specjalistycznych samochodach.

„Badania cieszyły się niezwykłym zainteresowaniem. Zaczęliśmy we wrześniu, badania jeszcze się nie zakończyły, mamy już 86 proc. frekwencji i jestem przekonana, że to jest właściwy kierunek. Chcemy to kontynuować w roku 2026, obejmując kolejne lokalizacje i kolejne spółki” – mówiła Renata Sienkiewicz.

Dodała, że to jest początek drogi, bo, jej zdaniem, profilaktyka może być wtedy skuteczna, kiedy nie ogranicza się do jednorazowego działania.

„Jesteśmy przekonani, że ten projekt będziemy kontynuować i że on zaowocuje zmniejszoną absencją, być może wcześniej wykrytymi chorobami zawodowymi, na pewno zwiększonym zaangażowaniem pracowników, a tym samym przełoży się na lepsze wyniki biznesowe i świadome budowanie marki pracodawcy” – argumentowała Renata Sienkiewicz.

Małgorzata Grzegorczyk-Adamczyk, szefowa Działu Szkoleń i Rozwoju Adamed Pharma, podkreśliła, że jej firma prowadzi działania edukacyjnie i prozdrowotne, współpracując z najlepszymi autorytetami w Polsce.

„Powadzimy działania bardzo intensywnie. Mamy około 2800 pracowników w Polsce. W tym roku przeprowadziliśmy 3,5 tys. badań, w zeszłym było ich blisko 2 tys. To są różnego typu badania: USG, markery nowotworowe, badania wykrywające wczesne początki cukrzycy czy inne choroby hormonalne, itd. Mówiąc o efektach, czy to się opłaca, w zeszłym roku z samych badań na markery nowotworowe skorzystało 620 osób” – podkreśliła Małgorzata Grzegorczyk-Adamczyk.

Kongres zakończył się debatą pt. „Rola liderów w budowaniu zdrowych i odpornych zespołów”, której uczestnicy zastanawiali się, jak przeciwdziałać stresowi i wypaleniu zawodowemu. Eksperci wskazali, że liderzy odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu środowiska pracy sprzyjającego zdrowiu – ich postawa, styl zarządzania i umiejętność reagowania na symptomy stresu czy wypalenia decydują o kondycji całych zespołów.
Paweł Walicki, prezes zarządu Centrum Medycznego CMP, zaapelował, by nie obarczać liderów odpowiedzialnością za zdrowie psychiczne pracowników – tak jakby byli terapeutami.

„Nie twórzmy z liderów psychologów, bo to jest ślepy zaułek. Dajmy im narzędzia,
żeby wyłapali ten ważny moment. Obowiązkiem liderów jest wyłapywanie, obowiązkiem organizacji jest dostarczenie wsparcia psychologicznego” – wskazał Paweł Walicki

Politykazdrowotna.com to portal informacyjny poświęcony tematyce zdrowotnej. Jego misją jest dostarczanie rzetelnych, aktualnych i kompleksowych informacji z zakresu zdrowia publicznego, systemu opieki zdrowotnej oraz polityki zdrowotnej w Polsce i na świecie.

Źródło: PAP MediaRoom

Rozpoczęcie lub zwiększenie aktywności fizycznej to jedno z naszych najpopularniejszych noworocznych postanowień – wynika z badania przeprowadzonego przez ośrodek SW Research dla firmy Benefit Systems. Co czwarty Polak przyznaje jednak, że nie do końca udało mu się wytrwać w postanowieniach złożonych w ubiegłym roku. Co sprawia, że tak trudno wprowadzić nam je w życie i jak zwiększyć swoje szanse na sukces? Praktycznymi wskazówkami na temat oswajania aktywności fizycznej i realizacji planów w tym obszarze dzielą się eksperci kampanii edukacyjnej „Sportkrastynacja”.
Zdrowotna czołówka
Na przełomie 2024 i 2025 roku postanowienia noworoczne planuje podjąć połowa z nas, ale tylko co piąty (21%) ma je już sprecyzowane – wynika z raportu badawczego „Postanowienia noworoczne Polaków” zrealizowanego przez firmę SW Research dla Benefit Systems. Zdecydowanie najczęściej związane są one z szeroko rozumianym zdrowiem – najwięcej (47%) wskazań dotyczy troski o zdrowie fizyczne, na drugim miejscu (37%) plasuje się rozpoczęcie lub zwiększenie aktywności fizycznej, a na trzecim (29%) – zadbanie o zdrowie psychiczne. Czołówka naszych postanowień na przyszły rok pozostaje analogiczna do tych na ten, który właśnie dobiega końca. Czy 2025 r. wypadnie natomiast lepiej pod kątem realizacji przedsięwziętych celów? Co czwarty Polak przyznaje, że w mijającym roku nie udało mu się do końca wytrwać w postanowieniu, a 12% stwierdza, że „nic z tego nie wyszło”1. Wyniki raportu MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja badającego aktywność fizyczną Polaków pokazują natomiast, że wśród 64% ćwiczących blisko co trzeci przyznaje, że ma problem z utrzymaniem stałego poziomu motywacji2. Dlaczego, mając świadomość korzyści wynikających z aktywności, sportkrastynujemy, odkładając ją na wieczne jutro?

Pozornie błędne koło
Co trzeci Polak nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej w ciągu miesiąca. Badani tłumaczą to najczęściej brakiem czasu (28%) i chorobą (26%). Czas zabierają nam głównie: praca (62%), opieka nad dziećmi i obowiązki domowe (odpowiednio po 16%). Blisko co dziesiąty nieaktywny Polak przyznaje z kolei, że nie ćwiczy, ponieważ po prostu mu się nie chce3.
 

Na starcie budowy jakiegokolwiek nawyku, kluczowa jest siła motywacji i dialog wewnętrzny. Gdy wokół widzimy same przeszkody, mamy pełną listę wymówek i obniżone poczucie własnej wartości powodujące wstyd – wówczas będzie nam bardzo trudno wytrwać w postanowieniu. Mózg będzie postrzegał aktywność wyłącznie jako nieprzynoszący żadnych korzyści wysiłek. Musimy cały czas zapewniać samych siebie, że te korzyści będą, jeżeli tylko damy temu szansę  – mówi dr Ewa Hartman, wykładowczyni, trenerka MBA.

Powodzenie realizacji postanowienia jest możliwe, bez względu na spadki motywacji czy poczucie, że nigdy nie było się zbyt aktywnym – poświadcza to istnienie grupy badanych uwidocznionej w tegorocznym raporcie MultiSport Index. 33% spośród aktywnych fizycznie osób, obecnie uprawia sport raz lub dwa razy w tygodniu, choć przyznają, że czasami napotykają wewnętrzne trudności i nie mają pozytywnych doświadczeń z WF-u w dzieciństwie4.

Znajdź swoje „dlaczego”

Pomyśl, kiedy czujesz się naprawdę lepiej, a zapewne znajdziesz tam nie tylko sen czy dobre jedzenie, ale także ruch – np. spacer. Pomocne będzie również znalezienie swojego „dlaczego”. Zadaj sobie pytanie, dlaczego chcę zacząć się ruszać?  – podpowiada dr Ewa Hartman.

Do najczęściej wskazywanych powodów uprawiania aktywności fizycznej wśród ćwiczących Polaków należą profilaktyka zdrowotna oraz przyjemność i relaks. Czterech na dziesięciu aktywnych badanych deklaruje, że decyduje się na uprawianie sportu z tych powodów. Zdecydowanej większości, spośród tych uprawiających sport, sprawia to przyjemność5.
 

Osoby aktywne wiedzą, że zażywając ruchu poczują się lepiej. Ogromną rolę odgrywa tutaj dopamina. Gdy mózg zapamięta, że trening przynosi określone korzyści, będzie naszym sprzymierzeńcem w kontynuowaniu przygody z aktywnością – od pewnego momentu zamiłowanie do niej będzie samo się napędzać. Ważne jednak, aby znaleźć taką dyscyplinę, która właśnie nam będzie się podobać – wyjaśnia dr Ewa Hartman.

Zasadę samonapędzającego się koła aktywności potwierdzają dane pokazujące wzrost częstotliwości ćwiczeń wśród osób już aktywnych, zażywających ruchu co najmniej trzy razy w tygodniu – z 30% w 2017 roku do 36%  w 2024 roku6. Nie ulega natomiast większym zmianom odsetek osób nieaktywnych – wciąż co trzeci z nas nie podejmuje żadnej aktywności w ciągu miesiąca. Od czego warto zacząć? 

Plan minimum na start

Osoby początkujące powinny zaczynać od treningu o niskim poziomie intensywności. Podejmowanie się na starcie zbyt intensywnego wysiłku to bowiem nie tylko gwarantowany zespół opóźnionego bólu mięśniowego (tzw. zakwasy), ale kojarzenie aktywności z poczuciem presji i obowiązku. A ta, aby na stałe zagościć w naszym życiu, powinna być do nas dopasowana i wiązać się z przyjemnością. By urzeczywistnić plany, „muszę” powinniśmy zamienić na „chcę” – mówi Piotr Czyżewski, Manager ds. Strategii Wellbeing, trener sportowy, instruktor oddechu, Benefit Systems.

Wśród aktywnych fizycznie Polaków największą popularnością cieszą się dyscypliny, które cechuje niska bariera wejścia – rower (44%), bieganie (32%) i zajęcia na siłowni czy w klubie fitness (24%) . Są to dyscypliny dostępne, możliwe do uprawiania w wielu lokalizacjach, niewymagające zaawansowanych umiejętności czy kosztownego sprzętu.
 

Nakład czasu, energii czy środków finansowych poświęcanych na uprawianie danej dyscypliny powinien być proporcjonalny do korzyści i adekwatny do możliwości. W przeciwnym razie narastać będzie w nas frustracja i szybko zaczniemy znajdywać wymówki do ćwiczeń. Jeżeli nas to irytuje – nie upierajmy się przy dalekiej lokalizacji obiektu lub nie przeszukujmy sieci w poszukiwaniu określonego stroju czy sprzętu. Po prostu zacznijmy – od tego na co mamy ochotę i jakie mamy możliwości, właśnie w tej chwili. Próbujmy różnych aktywności – im więcej z nich poznamy, tym większa szansa, że którąś polubimy na dłużej. Każdej kolejnej będzie nam też łatwiej się nauczyć, ponieważ wraz ze wzrostem zakresu umiejętności ruchowych rośnie zdolność do uczenia się nowych – mówi Piotr Czyżewski.

Pozytywne efekty ułatwionego dostępu do obiektów sportowych i możliwości testowania różnych form aktywności potwierdzają dane dotyczące użytkowników kart MultiSport. Poziom aktywności fizycznej wśród posiadaczy karty MultiSport w Polsce (1,5 mln użytkowników) wynosi 94%, podczas gdy w społeczeństwie – 66%. Do tego, aż 79% z nich przeznacza swój wolny czas na aktywność fizyczną, podczas gdy w całej populacji robi to 43%8.

O tym, że żonglowanie dyscyplinami przekłada się na bycie aktywnym świadczy również profil sportowy przedstawicieli pokolenia Zet. To właśnie uprawiające średnio ponad 2,5 dyscypliny Zetki wyróżniają się najwyższym poziomem aktywności. Poza bieganiem (51%), jazdą na rowerze (41%) i pływaniem (33%), często wybierają także treningi na siłowni (32%), a dla 17% badanych jest to wiodąca dyscyplina9.
 

Popularność siłowni wśród Zetek nie oznacza, że są one zarezerwowane wyłącznie dla młodszych pokoleń. Na starcie przygody z tego typu obiektami, warto zabrać ze sobą kogoś bliskiego i zacząć od najprostszych urządzeń tj. orbitrek czy bieżnia. Nie należy także obawiać się maszyn do treningu siłowego i pamiętać, że zawsze można skorzystać ze wsparcia trenera. Poczatkujący często myślą, że są przez nich oceniani. To błędne założenie – dla trenera najważniejsze jest, aby komuś pomóc, a progres nowicjusza daje największą satysfakcję, m.in. dlatego, że rezultaty są widoczne bardzo szybko  – mówi Piotr Czyżewski.

Blisko połowa osób robiących postanowienia noworoczne chciałaby skorzystać ze wsparcia w ich realizacji np. w postaci kursów, pomocy eksperta czy trenera. Aby wytrwać w postanowieniu, warto mieć sprzymierzeńców, dlatego ramach akcji edukacyjnej programu MultiSport, na stronie www.sportkrastynacja.pl dostępnych jest szereg materiałów opracowanych przez ekspertów. Już niedługo, do poradnika wideo w którym dr Ewa Hartman krótko i celnie obala mity tylko pozornie zamkniętego koła sportkrastynacji, dołączy materiał wideo oswajający przestrzeń siłowni i klubu fitness. 

Raport MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja do pobrania TUTAJ

1,10 Raport badawczy „Postanowienia noworoczne Polaków” SW Research dla Benefit Systems, grudzień 2024 r.   2,3,4,5,6,7,8,9 Raport MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja

źródło: Multisport

Coraz więcej Polaków stawia swoje zdrowie na pierwszym miejscu, za czym idzie chęć podjęcia bardziej aktywnego trybu życia. Największą motywacją dla osób, które mniej lub bardziej regularnie odwiedzają kluby fitness, jest właśnie chęć poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego – wynika z badania IQS dla Xtreme Fitness Gyms. Zmieniające się podejście Polaków oznacza optymistyczne perspektywy dla branży fitness.

– Wśród Polaków widać wzrost zainteresowania aktywnością fizyczną. Wynika to z faktu, że coraz częściej i coraz lepiej rozumiemy zależność pomiędzy naszym dobrostanem, zarówno w wymiarze fizycznym, jak i psychicznym, a aktywnością fizyczną. 67 proc. respondentów w naszym badaniu, które przeprowadziliśmy na początku tego roku, wskazało, że aktywność fizyczna pomaga im w utrzymaniu równowagi psychicznej. Z kolei w innym badaniu o zasięgu globalnym 64 proc. respondentów wskazało, że ogólny dobrostan oraz zdrowie są wysoko na ich liście priorytetów – mówi Marcin Polanowicz, marketing manager w Xtreme Fitness Gyms.

Z badania IQS przeprowadzonego na zlecenie Xtreme Fitness Gyms wynika, że zarówno regularni użytkownicy klubów fitness, jak i początkujący i nieregularni widzą więcej plusów niż minusów chodzenia do klubów fitness. Największą motywacją jest dla nich chęć poprawy samopoczucia fizycznego i psychicznego. 68 proc. ogółu badanych dąży do poprawy swojej kondycji fizycznej. Prawie taki sam odsetek przyznał, że treningi miały pozytywny wpływ na ich nastrój.

To oznacza, że potencjał dla wartej obecnie 4 mld zł branży rekreacyjno-sportowej stale się zwiększa. Wyjątkiem i czasem ciężkiej próby dla tego biznesu był okres pandemii, który doświadczył wiele firm prowadzących kluby fitness. Wydaje się jednak, że branża nadrobiła już zaległości z tego okresu. Jak wskazuje „2024 European Health & Fitness Market Report”, w Europie liczba użytkowników klubów fitness w 2023 roku wynosiła 67,6 mln – to o 4,3 proc. więcej niż w 2019 roku. W Stanach Zjednoczonych odbicie jest jeszcze wyraźniejsze – dynamika wzrostu jest trzy razy większa (13,5 proc.).

 Dla Polaków liczy się wszechstronność. Szukają miejsc, w których będą mieli dostęp do profesjonalnej opieki trenera, dobrze rozplanowanej przestrzeni, jakościowego sprzętu treningowego oraz różnorodnego grafiku zajęć fitness – zauważa Marcin Polanowicz.

Coraz częściej zwraca się też uwagę nie tylko na sprzęt czy lokalizację siłowni, ale także na atmosferę tam panującą. 

– Szukamy miejsc, do których wchodzi się z uśmiechem na ustach, w których jest się witanym jak stary, dobry znajomy. W końcu są to miejsca, w których część osób przebywa po kilka razy w tygodniu – mówi marketing manager w Xtreme Fitness Gyms.

Kluby fitness nie ograniczają się do jednej formy aktywności. W percepcji respondentów jest to miejsce dające kompleksowe usługi, które można w każdej chwili dostosować do indywidualnych potrzeb i możliwości (zajęcia grupowe fitness, strefa cardio, różne strefy treningowe).

 Nasi klubowicze mają dostęp do bardzo różnych formatów treningowych: od tych przygotowanych dla osób początkujących, poprzez formaty dla osób średnio zaawansowanych, zaawansowanych, mamy również formaty dedykowane seniorom. Dzięki temu mamy pewność, że niezależnie od tego, w jakim stopniu przygotowania fizycznego ktoś pojawi się w naszym klubie, na pewno zrealizuje cel i zacznie treningi w sposób bezpieczny i komfortowy, a aktywność fizyczną, którą mu zaproponujemy, będzie realizowana w zgodzie z nim samym – zauważa Marcin Polanowicz.

Jak podkreśla, sieć walczy ze stereotypami, że kluby fitness są tylko dla najlepszych, którzy już zbudowali formę.

 W naszych klubach budują się prawdziwe i silne społeczności, a fakt, że ludzie po kilka razy w tygodniu przez czas liczony w godzinach realizują wspólnie ten sam cel, wspierając się w jego realizacji, powoduje, że pomiędzy nimi budują się znajomości, przyjaźnie, ale także miłość – mówi ekspert.

Sieć Xtreme Fitness Gyms we wrześniu br. uruchomiła kampanię pod tytułem „Tu dzieje się fitness”, chcąc w ten sposób przekonać miłośników aktywności fizycznej, że fitness może być czymś krojonym na miarę. Zorganizowała też konkurs pod tym samym hasłem, w którym zachęcała użytkowników do dzielenia się sportowymi historiami. Zwycięzcy konkursu wezmą udział w przyszłorocznej kampanii, pokazując, że fitness jest dla każdego.  

– Chcemy pokazać indywidualne podejście do aktywności fizycznej, gdzie nie liczy się wiek czy stopień zaawansowania, ale liczą się chęci oraz determinacja w osiągnięciu celu. Inicjacją kampanii i punktem startowym były dni otwarte zorganizowane we wrześniu 2024 roku – mówi Marcin Polanowicz. – Ideą kampanii jest angażowanie lokalnych społeczności i pokazanie, że fitness to cała paleta pomniejszych aktywizacji, które składają się na jeden odgórny cel. Zależy nam na tym, by fitness z prawdziwego zdarzenia dotarł do każdego, kto dzięki aktywności fizycznej chce zmienić swoje życie na lepsze.

Z ostatniego badania Ministerstwa Sportu i Turystyki wynika, że 48 proc. Polaków podejmuje aktywność fizyczną w wolnym czasie. Jeśli odejmiemy od tego osoby, dla których aktywnością są spacery (nazwane na potrzeby badania chodzeniem rekreacyjnym), odsetek spadnie do 28 proc. To oznacza, że niewiele ponad jedna czwarta społeczeństwa świadomie podejmuje różnego rodzaju aktywności związane z ruchem i różnymi dyscyplinami sportu. 

źródło: newseria.pl