Medicalpress

Od 2027 roku zmienią się zasady organizacji i finansowania leczenia uzdrowiskowego przez NFZ. Sanatoria mają otrzymać większą swobodę w układaniu programów leczenia, a zabiegi mają być lepiej dostosowane do wieku, rozpoznania i potrzeb konkretnego pacjenta. Jednocześnie Fundusz likwiduje 5-procentowy bonus finansowy dla świadczeniodawców. Tylko ta decyzja oznacza pozostawienie w budżecie NFZ około 118 mln zł. Nowe zasady będą obowiązywały od 1 stycznia 2027 roku.

Zmiana może wydawać się techniczna, ale dotyka jednego z większych segmentów świadczeń finansowanych przez publicznego płatnika. Na lecznictwo uzdrowiskowe NFZ przeznacza obecnie ponad 2,3 mld zł rocznie. Jeszcze w 2023 roku było to około 1,5 mld zł. W ciągu trzech lat nakłady wzrosły więc o 53 proc. Teraz Fundusz chce zmienić nie tylko sposób finansowania części świadczeń, lecz także filozofię ich organizacji.

Najważniejszą zmianą dla pacjentów ma być odejście od podejścia, w którym funkcjonował standardowy pakiet zabiegów niezależnie od schorzenia chorego, na rzecz większej indywidualizacji terapii. Program leczenia opracowany przez placówkę ma uwzględniać między innymi wiek pacjenta, rozpoznanie choroby oraz kierunek leczniczy konkretnego uzdrowiska.

Jednocześnie zmienią się wymagania stawiane samym sanatoriom. Placówki nie będą już zobowiązane do realizowania świadczeń we wszystkich kierunkach leczniczych ustalonych dla danego uzdrowiska. W praktyce będą mogły skoncentrować się na tych zakresach, które odpowiadają ich możliwościom organizacyjnym, posiadanej kadrze i rzeczywistemu zapotrzebowaniu pacjentów.

Dotychczasowa konstrukcja systemu w większym stopniu narzucała świadczeniodawcom zakres prowadzonej działalności. Nowe rozwiązanie odpowiada na postulaty środowiska uzdrowiskowego domagającego się większej elastyczności. Nie oznacza jednak, że sanatoria będą mogły dowolnie decydować o sposobie leczenia. Nadal będą związane wymaganiami dotyczącymi świadczeń gwarantowanych w lecznictwie uzdrowiskowym określonymi w przepisach.

Z perspektywy pacjenta najważniejsze pytanie brzmi więc nie tyle, czy zabiegów będzie więcej lub mniej, ale czy rzeczywiście będą one lepiej odpowiadały jego problemowi zdrowotnemu. Samo zwiększenie swobody świadczeniodawców nie jest jeszcze równoznaczne z poprawą jakości terapii. Ostateczny efekt będzie zależał od tego, jak placówki wykorzystają nowe możliwości i jak będą konstruowały indywidualne programy leczenia.

Druga część reformy ma już bardzo konkretny wymiar finansowy. Od 1 stycznia 2027 roku NFZ rezygnuje z 5-procentowego współczynnika korygującego stosowanego przy rozliczaniu świadczeń uzdrowiskowych. Mechanizm miał powiązać dodatkowe finansowanie z jakością udzielanych świadczeń. Według Funduszu nie udało się jednak wykazać mierzalnych efektów uzasadniających jego dalsze stosowanie.

Zniesienie współczynnika oznacza, że w budżecie NFZ pozostanie około 118 mln zł. Dla placówek uzdrowiskowych oznacza natomiast utratę dodatkowego elementu finansowania, który dotychczas był uwzględniany w rozliczeniach. Fundusz zestawia tę decyzję ze wzrostem całkowitych wydatków na lecznictwo uzdrowiskowe. W latach 2023–2026 nakłady zwiększyły się z 1,5 do ponad 2,3 mld zł rocznie.

Zmiany pokazują też szerszy kierunek, w którym NFZ chce przesuwać lecznictwo uzdrowiskowe. Sanatorium ma w większym stopniu funkcjonować jako miejsce terapii dostosowanej do określonego problemu zdrowotnego pacjenta, a nie jako system oparty przede wszystkim na jednakowym zestawie procedur. To podejście może mieć znaczenie szczególnie w przypadku starszych i wielochorobowych pacjentów, którzy stanowią istotną część osób korzystających z leczenia uzdrowiskowego.

Nie oznacza to jednak automatycznie rewolucji w dostępie do sanatoriów. Zarządzenie dotyczy przede wszystkim warunków zawierania i realizacji umów przez NFZ oraz organizacji świadczeń. Fundusz w opublikowanym komunikacie nie zapowiedział przy tej okazji zmiany zasad kierowania pacjentów na leczenie uzdrowiskowe ani likwidacji obecnego systemu kwalifikacji.

Nowe rozwiązania wynikają z Zarządzenia Prezesa NFZ nr 99/2026/DSM zmieniającego warunki zawierania i realizacji umów dotyczących lecznictwa uzdrowiskowego. Samo zarządzenie weszło w życie 16 września 2026 roku, natomiast nowe zasady mają być stosowane od 1 stycznia 2027 roku. Kilkumiesięczny okres przejściowy ma pozwolić placówkom uzdrowiskowym przygotować się do nowych warunków.

Źródło: NFZ

Ministerstwo Zdrowia wdraża pakiet zmian, który ma zwiększyć kontrolę nad wydatkami publicznymi i organizacją pracy placówek, a jednocześnie poprawić dostęp pacjentów do świadczeń. Wśród planowanych rozwiązań znalazły się m.in. maksymalna stawka godzinowa 240 zł brutto dla personelu medycznego, ograniczenie czasu pracy, większa jawność konkursów na świadczenia oraz przekazywanie NFZ rzeczywistych grafików pracy. Od 1 października 2026 r. rozszerzone zostanie także elektroniczne monitorowanie kolejek do zabiegów, a Centralna e-Rejestracja ma do końca 2027 r. objąć 40 zakresów świadczeń. Część rozwiązań już obowiązuje, natomiast trzy projekty ustaw zostały przyjęte przez Stały Komitet Rady Ministrów i dopiero przechodzą do kolejnego etapu procesu legislacyjnego.

Przedstawiony pakiet zmian obejmuje zarówno ustawy, jak i rozporządzenia dotyczące organizacji pracy personelu medycznego, zasad wynagradzania, kontroli kolejek, cyfryzacji zapisów oraz nadzoru nad wydatkowaniem środków publicznych. 

Do kolejnego etapu legislacyjnego przechodzą trzy projekty ustaw dotyczące: wydłużenia sieci szpitali o 2 lata, zasad wynagradzania oraz zwiększenia przejrzystości postępowań konkursowych. Projekty zostały przyjęte przez Stały Komitet Rady Ministrów i zostaną skierowane, zgodnie ze ścieżką legislacyjną, do Rządowego Centrum Legislacyjnego, do rozpatrzenia przez komisję prawniczą, a następnie będą przedmiotem posiedzenia Rady Ministrów.

Przejrzyste zasady wynagradzania i zatrudniania 

W projekcie ustawy o wynagrodzeniach utrzymano wszystkie kluczowe założenia, w tym: propozycję maksymalnej stawki godzinowej 240 zł brutto, ograniczenie łącznego czasu pracy do wymiaru odpowiadającego maksymalnie dwóm pełnym etatom, wprowadzenie minimalnego wymiaru zatrudnienia przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu leczenia szpitalnego w wysokości ½ pełnego wymiaru, maksymalnego miesięcznego poziomu wynagrodzenia wynoszącego 16-krotność płacy minimalnej czy też ograniczenie zawierania umów za pośrednictwem spółek/ spółdzielni lekarskich itp. Utrzymano również założenia związane z odejściem od ustalania wynagrodzenia jako procentu wartości wykonanych procedur.

Wejście w życie przepisów to 30 dni od dnia publikacji w Dzienniku Ustaw. Wszystkie nowo zawierane umowy z personelem medycznym będą podlegać nowym przepisom od razu po ich wejściu w życie. Ustawa przewiduje 12 miesięczny okres przejściowy na dostosowanie umów wcześniej zawartych. 

Jawność postępowań konkursowych

Podmioty lecznicze udzielające zamówień na świadczenia zdrowotne będą publikować ogłoszenia o konkursach na swojej stronie internetowej oraz w systemie teleinformatycznym. W tych samych miejscach będą także udostępniać informacje o podmiotach lub osobach, których oferty zostały otwarte, oraz o zaproponowanych warunkach finansowych. Publikacji będą podlegać kwota wynagrodzenia albo rodzaj i sposób jego kalkulacji, a w przypadku stawki ryczałtowej również jej wysokość.

Dane będą publikowane w jednolitym formacie, co ułatwi ich porównywanie i dostęp do informacji oraz zwiększy przejrzystość postępowań.

Na stronie internetowej trzeba będzie również zamieścić informację, jeżeli w konkursie wybrano przyjmującego zamówienie, ale ostatecznie nie zawarto z nim umowy. Podmioty spoza sektora finansów publicznych, w tym przedsiębiorcy i spółki kapitałowe, będą dodatkowo publikować dane podmiotu, z którym zawarły umowę, oraz jej warunki finansowe.

NFZ zyskuje lepszą kontrolę nad kolejkami 

Jednym z wdrażanych rozwiązań jest rozszerzenie elektronicznego monitorowania harmonogramów przyjęć. Od 1 października 2026 r. aplikacja Kolejki Centralne, czyli AP KOLCE, zostanie rozszerzona o 15 grup zabiegów szpitalnych, m.in. koronarografię, wszczepienie i wymianę rozrusznika, artroskopię leczniczą kolana, usunięcie migdałków, zabiegi na przegrodzie nosowej, operacyjne leczenie cieśni nadgarstka czy żylaków kończyn dolnych.

Dzięki prowadzeniu harmonogramów w jednej aplikacji Narodowy Fundusz Zdrowia otrzyma dostęp do aktualnych danych o liczbie osób oczekujących i rzeczywistych czasach oczekiwania w skali kraju. Umożliwi to kontrolę prawidłowości prowadzenia list i identyfikowanie wielokrotnych zapisów tej samej osoby na to samo świadczenie. Pacjenci mają również otrzymywać SMS-y przypominające o terminie zabiegu. 

Zaś od 1 stycznia 2027 r. placówki będą zobowiązane do prowadzenia odrębnych harmonogramów przyjęć dla dziesięciu nowych procedur.

Rzeczywiste grafiki pracy personelu 

Pakiet obejmuje zwiększenie kontroli nad organizacją pracy w placówkach medycznych. Szpitale mają przekazywać do NFZ godzinowe zestawienia obecności personelu realizującego świadczenia wskazane w harmonogramach pracy. Dane mają być przekazywane do 20. dnia każdego miesiąca za miesiąc poprzedni. Rozwiązanie ma umożliwić dokładniejszą weryfikację realizacji świadczeń i wykonywania umów finansowanych ze środków publicznych. 

Od 1 listopada 2026 r. do NFZ mają być przekazywane dane pozwalające zidentyfikować osobę udzielającą świadczenia, w tym jej numer PESEL. Ma to umożliwić wykrywanie sytuacji, w których ta sama osoba jest wykazywana jako udzielająca świadczeń w tym samym czasie w różnych placówkach. 

Szybszy rozwój Centralnej e-Rejestracji 

W Dzienniku Ustaw zostało opublikowane rozporządzenie przyspieszające rozwój Centralnej e-Rejestracji. Zgodnie z aktualnym materiałem Ministerstwa Zdrowia, do końca 2027 r. system ma objąć 40 zakresów świadczeń.  

Pacjenci i placówki mają dzięki temu korzystać z tych samych, aktualnych informacji o dostępnych terminach. Rozwój systemu ma ułatwić wykorzystanie zwalnianych wizyt, ograniczyć liczbę niewykorzystanych terminów i usprawnić zarządzanie kolejkami. 

Trwają prace nad Centralną e-Kolejką 

Ministerstwo Zdrowia prowadzi zaawansowane prace nad Centralną e-Kolejką, czyli jednolitym systemem zarządzania kolejnością przyjęć do planowego leczenia szpitalnego. Ma ona wprowadzić jednakowe zasady obsługi skierowań oraz umożliwić monitorowanie ścieżki pacjenta.

Źródło: MZ

Ministerstwo Zdrowia rozważa podniesienie opłat za krew i jej składniki o 5,65% w stosunku do obecnie obowiązujących. Tymczasem analizy wskazują, że proponowana waloryzacja może nie wystarczyć na pokrycie rzeczywistego wzrostu wydatków ponoszonych przez Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK). Same ceny materiałów medycznych w ostatnich latach wzrosły bardziej niż wynosi zaproponowana podwyżka. Wyzwaniem jest także sfinansowanie ustawowych podwyżek personelu medycznego, na które placówki do tej pory nie otrzymały dodatkowych środków. O konieczności wprowadzenia zmian świadczą pogarszające się wyniki finansowe centróww 2025 roku 8 z 21 stacji krwiodawstwa zakończyło rok ze stratą.

Ministerstwo Zdrowia w uzasadnieniu projektu rozporządzenia dotyczącego zmiany opłat za krew i jej składniki wskazuje, że w większości przypadków obecne stawki za przygotowanie krwi do wykorzystania w leczeniu są niższe niż koszty ponoszone przez centra krwiodawstwa[1]. Analiza danych finansowych RCKiK w latach 2024-2025 przeprowadzona przez resort wykazała, że spośród 21 placówek wyniki finansowe netto 13 uległy pogorszeniu,
a 8 zakończyło poprzedni rok ze stratą. W przypadku takich RCKiK istnieje ryzyko, że z powodu rosnących kosztów działalności w przyszłym roku mogą one odnotować kolejne straty.

Koszty funkcjonowania placówek stale rosną

Jak wynika z analizy danych przetargowych RCKiK, w ostatnich latach wzrosły średnie ceny wielu materiałów medycznych niezbędnych do poboru i przygotowania krwi do użycia
w leczeniu pacjentów. Dla przykładu średnia cena potrójnego pojemnika do poboru krwi wzrosła w ciągu trzech lat o ponad 20% – z 16,70 zł w 2022 r. do 20,33 zł w 2025 r. Jeszcze większy wzrost zaobserwowano w przypadku filtrów do koncentratów krwinek płytkowych – ich cena zwiększyła się o ponad 70% z 50,84 zł do 87,64 zł w tym samym okresie. Na koszty funkcjonowania centrów wpływają także rosnące wydatki na energię elektryczną, utrzymanie infrastruktury chłodniczej, wodę oraz transport. Są to koszty stałe, które od kilku lat utrzymują się na podwyższonym poziomie.

Presja płacowa obciąża budżety centrów krwiodawstwa

Innym czynnikiem wpływającym na sytuację finansową RCKiK są koszty związane
z wynagrodzeniami pracowników. Od 1 lipca br. obowiązują kolejne ustawowe podwyżki płac w ochronie zdrowia. Według szacunków ekspertów ich koszt dla ok. 3 tysięcy pracowników centrów krwiodawstwa w tym roku wyniesie co najmniej 2,6 mln zł, a w wariancie opartym
o medianę – ok. 3,5 mln zł[2]. Jak przyznaje Ministerstwo Zdrowia, RCKIK nie otrzymały dodatkowych środków przeznaczonych na sfinansowanie ustawowego wzrostu wynagrodzeń[3]. W praktyce oznacza to, że placówki muszą pokryć te koszty z własnych budżetów.

Propozycje zmian i zapowiedziane wsparcie finansowe krwiodawstwa

Ministerstwo Zdrowia dostrzega wyzwania, z jakimi mierzy się publiczna służba krwi, w tym pogarszającą się sytuację finansową RCKiK. Obecnie trwają prace nad zmianą stawek za krew i jej składniki. W projekcie rozporządzenia resort zaproponował podwyższenie opłat o 5,65% w porównaniu z obecnie obowiązującymi. Jednak, jak wskazują przywołane wyżej analizy, proponowane zmiany mogą nie wystarczyć na pełne pokrycie rzeczywistych kosztów funkcjonowania placówek. Jednocześnie resort przyjął kolejną edycję programu polityki zdrowotnej, którego celem jest zapewnienie Polsce samowystarczalności w zakresie krwi i jej składników w latach 2027–2032[4]. Na realizację programu przeznaczono ponad 130 mln zł. Pozostaje pytanie, czy planowane zmiany będą odpowiadały realnym potrzebom publicznej służby krwi. Okaże się to dopiero po ich wdrożeniu.

Źródło: inf pras

W Polsce funkcjonuje 21 Regionalnych Centrów Krwi i Krwiolecznictwa (RCKiK). Ich zadaniem jest zarządzanie zasobami krwi i jej składników od momentu pobrania, przez przygotowanie do podania choremu, aż po dystrybucję do podmiotów leczniczych. Krew wykorzystywana jest podczas operacji oraz leczenia schorzeń związanych z układem krwiotwórczym. Z tego względu system publicznej służby krwi pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu ochrony zdrowia, zapewniając bezpieczeństwo i ciągłość leczenia pacjentów w całym kraju.

Jak wynika ze sprawozdań finansowych RCKiK, łączny zysk netto wypracowany przez placówki w 2025 roku wyniósł 10 631 435,04 zł. Dla porównania w 2024 roku było to 14 328 667,85 zł, a w 2022 roku – 63 322 037,28 zł. Oznacza to spadek łącznego zysku netto o prawie 52,7 mln zł w ciągu trzech lat. W tym samym okresie wzrosła liczba placówek wykazujących stratę netto. W 2025 roku ujemny zysk netto wykazało 8 placówek, w 2024 roku – 6, natomiast w 2022 roku żadna placówka nie zakończyła roku ze stratą netto.

Informacje o pogarszającej się sytuacji publicznej służby krwi były przekazywane Ministerstwu Zdrowia. Od początku bieżącego roku temat stał się także przedmiotem debaty publicznej i parlamentarnej. Już w lutym podczas posiedzenia sejmowej Podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia dyrektor Narodowego Centrum Krwi dr Sebastian Twaróg zapewniał, że sytuacja jest monitorowana i analizowana na bieżąco. Obecnie resort pracuje nad zmianą wyceny opłat za krew i jej składniki, która ma wejść w życie w przyszłym roku. Projekt rozporządzenia znajduje się na etapie konsultacji publicznych.

Jak wskazuje Ministerstwo Zdrowia w uzasadnieniu projektu, obowiązujące opłaty nie odpowiadają faktycznym wydatkom związanym z pozyskiwaniem, przygotowaniem i przechowywaniem krwi. Konieczność podwyższenia opłat wynika również z ustawowego wzrostu wynagrodzeń pracowników, na którego sfinansowanie placówki nie otrzymały dodatkowych środków. W rezultacie rosnące koszty wpływają negatywnie na sytuację finansową oraz organizacyjną RCKiK, a brak zapewnienia wzrostu przychodów może tę sytuację pogłębić. Konsultacje publiczne projektu potrwają do 10 sierpnia br.

Sytuacja finansowa publicznej służby krwi stała się przedmiotem debaty publicznej i parlamentarnej na początku bieżącego roku. W styczniu strona społeczna Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia dotarła do danych dotyczących zadłużenia szpitali wobec RCKiK w 2025 roku, które wyniosło prawie 100 mln zł. W marcu przedstawiono kolejne informacje wskazujące, że mimo systematycznego wzrostu liczby krwiodawców i donacji krwi w ostatnich latach, wyniki finansowe Centrów ulegały pogorszeniu. W kwietniu opublikowano szacunki kosztów wprowadzenia ustawowej podwyżki wynagrodzeń. Prezentowane dane wskazywały na pogłębiające się trudności finansowe placówek publicznej służby krwi. Do tematu powracano regularnie, m. in. podczas posiedzeń Podzespołu ds. Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia oraz sejmowej Podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia.

Żródło: inf pras

16-krotność najniższej krajowej to maksymalne możliwe wynagrodzenie pracownika medycznego, dopuszczalna będzie praca na maksymalnie dwóch etatach. Większa odpowiedzialność po stronie personelu medycznego i zarządzających placówkami. Projekt ustawy skierowano do konsultacji publicznych.

– Sytuacja wymaga uporządkowania i uszczelnienia systemu ochrony zdrowia, aby zaopiekować pacjentów i personel medyczny pod kątem bezpieczeństwa i ciągłości czasu pracy – podkreśla wiceminister Tomasz Maciejewski.

Nowe zasady zatrudniania i wynagradzania pracowników medycznych, w tym limity zarobków i raportowanie rzeczywistych grafików pracy to rozwiązania nowego projektu ustawy z pakietu zmian w ochronie zdrowia. Przepisy przewidują także rozszerzone kompetencje kontrolne NFZ.  Bezpieczeństwo pacjentów zostanie wzmocnione odpowiednimi regulacjami czasu pracy personelu medycznego i nowymi mechanizmami kontrolnymi, aby ograniczyć nieprawidłowości i poprawić jakość i dostępność świadczeń.

24 lipca br. został opublikowany i skierowany do konsultacji projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. To odpowiedź na rosnące koszty świadczeń zdrowotnych i narastającą presję płacową w podmiotach medycznych.

Regulacja wynagrodzeń pracowników medycznych

Projektowana ustawa wprowadza zakaz ustalania wynagrodzenia pracownika medycznego jako udziału procentowego w kwocie kontraktu świadczeniodawcy z NFZ. Jednocześnie określone zostały maksymalne stawki wynagrodzenia – stawka godzinowa brutto nie będzie mogła przekroczyć 1/20 minimalnego wynagrodzenia za pracę, a maksymalne miesięczne wynagrodzenie z tytułu świadczeń objętych umową z NFZ zostanie ustalone jako iloczyn wymiaru czasu pracy oraz ośmiokrotności minimalnego wynagrodzenia.

Projekt przewiduje możliwość przyznania wynagrodzenia wykraczającego poza podstawowy limit, głównie z myślą o sytuacjach w których pracownik – obok udzielania świadczeń zdrowotnych – będzie pełnił inne odpowiedzialne zadania, np. będzie ordynatorem oddziału. Zadania te muszą zostać jednak szczegółowo opisane. Dodatkowe wynagrodzenie będzie mogło zostać przyznane również w związku z udzielaniem świadczeń wymagających szczególnych umiejętności lub wiążących się z ponadstandardowym obciążeniem pracą.

Podsumowując, jeżeli pracownik medyczny podejmuje jeden etat to w wymiarze maksymalnym zarobi 38 448 zł brutto. Jeśli pracuje w wymiarze jednego etatu i pełni dodatkowe funkcje np. ordynatora oddziału, to maksymalnie z dodatkami może zarobić 12-krotność najniższej krajowej, czyli na dziś 57 672 zł brutto. Jeśli z kolei planowałby podjąć jeszcze kolejne, dodatkowe działania w opiece nad pacjentami, to jego całościowy zarobek nie będzie mógł przekroczyć 76 896 zł. Maksymalny czas wymiaru pracy to zawsze łącznie dwa etaty i maksymalnie w każdej sytuacji to 16-krotność najniższej krajowej.

Za przekroczenie ustalonych limitów przewidziano grzywnę nakładaną na kierownika podmiotu leczniczego. Maksymalna wysokość kary mogłaby wynieść nawet 30 tys. zł. Celem tych regulacji jest ograniczenie mechanizmu automatycznego wzrostu wynagrodzeń w ślad za podwyżkami wyceny świadczeń, powstrzymanie narastającej presji płacowej w publicznej ochronie zdrowia oraz zwiększenie liczby świadczeń możliwych do sfinansowania przez NFZ w ramach dostępnych środków.

Zasady zatrudniania pracowników medycznych

Projekt wprowadza zasadę, zgodnie z którą łączny wymiar czasu pracy pracownika medycznego u wszystkich zatrudniających go świadczeniodawców nie będzie mógł przekraczać wymiaru czasu pracy równego dwóm etatom. Osoba udzielająca świadczeń w ramach leczenia szpitalnego lub AOS w poradni przyszpitalnej będzie musiała być zatrudniona u danego świadczeniodawcy w wymiarze co najmniej połowy etatu, a podjęcie zatrudnienia u kolejnego podmiotu będzie wymagało zgody pierwszego pracodawcy oraz zachowania tego samego minimalnego wymiaru czasu pracy (przychodnie w mniejszych miejscowościach – funkcjonujące poza szpitalem nie będą objęte tym ograniczeniem).

– Istotny będzie obowiązek ewidencjonowania czasu pracy i raportowania rzeczywistych grafików pracy do AOTMiT oraz wprowadzenie obowiązku oświadczeń przez pracowników, aby faktycznie wiedzieć, gdzie kto pracuje. Za poświadczenie nieprawdy będą groziły konsekwencje wynikające z kodeksu karnego – podkreśla wiceminister Tomasz Maciejewski.

Ograniczenie minimalnego zatrudnienia na co najmniej 1/2 wymiaru czasu pracy nie będzie miało zastosowania do świadczeń udzielanych w stanach nagłych w czasie pełnienia dyżurów medycznych. NFZ zachowa ponadto możliwość czasowego odstąpienia od tych wymogów w sytuacji braku dostępności odpowiednich kadr w danej dziedzinie medycyny. Wszystkie umowy z pracownikami medycznymi będą musiały obligatoryjnie określać zakres wykonywanych zadań, stawkę godzinową wynagrodzenia brutto oraz harmonogram godzin udzielania świadczeń. Za naruszenie tych zasad przewidziano sankcję w postaci grzywny nakładanej na kierownika podmiotu leczniczego, nawet do 30 tys. zł., natomiast umowy niespełniające nowych wymogów wygasną z mocy prawa z dniem 31 grudnia 2026 r.

Poszerzenie kompetencji kontrolnych NFZ

Fundusz uzyska podstawę prawną do pozyskiwania informacji od podmiotów leczniczych działających w sektorze komercyjnym, co ma umożliwić weryfikację rzeczywistej dostępności kadr medycznych w systemie powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Istotną zmianą jest wprowadzenie oświadczeń co do wymiaru czasu pracy pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych wyjaśnień, co ma zapobiec składaniom fałszywych oświadczeń. Kompetencje do prowadzenia czynności sprawdzających zostaną skoncentrowane w Prezesie NFZ, który uzyska również prawo powoływania i odwoływania dyrektorów oddziałów wojewódzkich Funduszu. Projekt przewiduje ponadto ułatwienia w zatrudnianiu w NFZ specjalistów z wykształceniem medycznym, w tym na podstawie umów cywilnoprawnych, oraz zmianę zasad organizacji egzaminu kontrolerskiego, zwiększającą elastyczność kadrową Funduszu. W związku z rozszerzeniem zadań kontrolnych planowane jest zwiększenie zatrudnienia w NFZ o około 480 osób, w tym 432 w Departamencie Kontroli NFZ.

Nowe zadania Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji

Projekt rozszerza również kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Prezes Agencji zyska możliwość inicjowania, za zgodą ministra zdrowia, prac nad taryfą świadczenia nieujętego w planie taryfikacji, co ma pozwolić szybciej reagować na zmiany kosztów. Agencja otrzyma także uprawnienie do weryfikacji, czy świadczeniodawcy prawidłowo stosują standard rachunku kosztów, oraz nowe, stałe zadanie polegające na cyklicznej analizie danych o kosztach osobowych – dotyczących około miliona osób zatrudnionych u ok. 17,6 tys. świadczeniodawców.

Źródło: MZ

Foto: MZ

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło do konsultacji publicznych projekt jednej z najbardziej kompleksowych reform organizacji pracy personelu medycznego ostatnich lat. Najwięcej uwagi przyciągają propozycje ograniczenia wynagrodzeń finansowanych ze środków publicznych oraz limitu pracy do równowartości dwóch etatów. W projekcie znalazło się jednak rozwiązanie, które może mieć równie istotne znaczenie dla funkcjonowania systemu: znaczące rozszerzenie kompetencji prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. To właśnie on będzie mógł wyrażać zgodę na odstępstwa od nowych ograniczeń w sytuacjach uzasadnionych potrzebami zdrowotnymi mieszkańców.

Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych jest elementem szerszego pakietu zmian zapowiadanego przez Ministerstwo Zdrowia. Resort argumentuje, że celem reform jest uporządkowanie zasad zatrudniania personelu medycznego, poprawa dostępności świadczeń oraz ograniczenie zjawiska nadmiernego obciążenia lekarzy pracujących jednocześnie w wielu placówkach.

Nie tylko limity wynagrodzeń

Najbardziej komentowaną propozycją jest wprowadzenie maksymalnej stawki wynagrodzenia finansowanego ze środków publicznych – 240 zł brutto za godzinę oraz miesięcznego limitu odpowiadającego 16-krotności płacy minimalnej, czyli obecnie 76,8 tys. zł brutto. Projekt przewiduje również, że łączny czas pracy osoby wykonującej zawód medyczny w podmiotach finansowanych przez NFZ nie będzie mógł przekroczyć równowartości dwóch pełnych etatów, niezależnie od formy zatrudnienia. Ograniczenia mają objąć zarówno umowy o pracę, jak i kontrakty cywilnoprawne.

Resort zdrowia uzasadnia te rozwiązania koniecznością zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów oraz poprawy organizacji pracy w publicznym systemie ochrony zdrowia. Wielogodzinna praca w kilku placówkach od lat wskazywana jest jako jeden z czynników zwiększających ryzyko przemęczenia personelu oraz utrudniających planowanie grafików.

Prezes NFZ będzie decydował o wyjątkach

Projekt przewiduje możliwość odstąpienia od nowych limitów, jeśli ich stosowanie mogłoby zagrozić zapewnieniu mieszkańcom dostępu do świadczeń zdrowotnych. Decyzję w takich przypadkach będzie podejmował prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Zgoda będzie mogła zostać wydana na wniosek świadczeniodawcy i będzie miała charakter indywidualny. Oznacza to, że nowe przepisy nie będą miały całkowicie sztywnego charakteru – pozostawią możliwość reagowania na sytuacje, w których braki kadrowe mogłyby doprowadzić do ograniczenia działalności oddziałów lub wydłużenia kolejek do leczenia.

Odpowiedź na problemy kadrowe

Mechanizm wyjątków wydaje się odpowiedzią na jedną z najczęściej podnoszonych obaw dotyczących projektu.

Według danych OECD i Komisji Europejskiej Polska od lat należy do państw z jedną z najniższych liczb lekarzy przypadających na 1000 mieszkańców. Niedobory personelu są szczególnie widoczne w szpitalach powiatowych, gdzie wielu specjalistów pracuje równocześnie w kilku placówkach.

Gdyby nowe limity zaczęły obowiązywać bez żadnych wyjątków, część świadczeniodawców mogłaby mieć trudności z zapewnieniem całodobowych dyżurów i utrzymaniem ciągłości udzielania świadczeń.

Nowe kompetencje prezesa NFZ mają więc pełnić rolę swoistego „bezpiecznika”, umożliwiającego elastyczne reagowanie tam, gdzie rygorystyczne stosowanie przepisów mogłoby pogorszyć dostępność leczenia.

Większa rola Funduszu

Projekt wpisuje się również w szerszy trend wzmacniania kompetencji Narodowego Funduszu Zdrowia.

W ostatnich miesiącach Fundusz otrzymuje kolejne narzędzia związane z monitorowaniem jakości świadczeń, analizą danych, kontrolą organizacji leczenia oraz nadzorem nad wykorzystaniem środków publicznych. Teraz do tego katalogu może dołączyć możliwość podejmowania decyzji dotyczących wyjątków od zasad zatrudniania personelu medycznego.

Oznacza to, że NFZ będzie nie tylko płatnikiem świadczeń, ale również instytucją mającą realny wpływ na organizację pracy placówek finansowanych ze środków publicznych.

Konsultacje mogą jeszcze zmienić projekt

Propozycje Ministerstwa Zdrowia zostały skierowane do konsultacji publicznych, dlatego ich ostateczny kształt może jeszcze ulec zmianie. Można spodziewać się szerokiej dyskusji zarówno nad limitami wynagrodzeń i czasu pracy, jak i nad zakresem uznaniowości pozostawionej prezesowi NFZ.

Eksperci zwracają uwagę, że skuteczność nowych przepisów będzie zależała od tego, czy uda się znaleźć równowagę między potrzebą uporządkowania systemu a zapewnieniem dostępności świadczeń. W wielu regionach kraju to właśnie możliwość elastycznego stosowania wyjątków może przesądzić o tym, czy reforma poprawi organizację pracy, czy stanie się dodatkowym wyzwaniem dla szpitali zmagających się z niedoborem personelu.

Źródło: Gov.pl