Medicalpress
Warszawski Uniwersytet Medyczny uruchomił pionierski w Polsce program oceny bezpieczeństwa i efektywności implantacji cewników centralnych wprowadzanych przez żyłę obwodową (PICC) przez wyspecjalizowany zespół pielęgniarski pod nadzorem lekarzy. To rozwiązanie od lat stosowane w wielu krajach Europy, gdzie wskaźnik powodzenia sięga 90–99%, a czas oczekiwania na zabieg skraca się nawet o 40%.
„Musimy mieć świadomość, że każdy cewnik naczyniowy – niezależnie od rodzaju – wiąże się z pewnym ryzykiem powikłań. Dotyczy to zarówno popularnych, krótkich kaniul obwodowych, jak i cewników centralnych. Dlatego kluczowe jest indywidualne podejście do pacjenta i dobór najbardziej odpowiedniego dostępu naczyniowego” – mówi dr Maciej Latos, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarstwa Infuzyjnego i reprezentant Polski w Global Vascular Access Network. Podkreśla, że cewniki PICC są w Polsce stosowane zbyt rzadko, m.in. z powodu przestarzałej wyceny procedury przez NFZ.

„Z dotychczasowych danych oraz międzynarodowych doświadczeń wynika, że umożliwienie personelowi pielęgniarskiemu wykonywania procedury wprowadzania PICC znacząco poprawia bezpieczeństwo pacjentów, skraca czas rozpoczęcia terapii i zwiększa efektywność całego systemu” – dodaje dr Latos.

PICC to nowoczesna alternatywa dla tradycyjnych cewników centralnych. Zakładane przez żyły obwodowe ramienia i wprowadzane pod kontrolą USG, minimalizują ryzyko powikłań, a z tej formy terapii mogą korzystać również pacjenci z zaburzeniami krzepnięcia. „Taki model opieki jest nie tylko zgodny z międzynarodowymi standardami, jak Infusion Therapy Standards of Practice, ale też korzystny z punktu widzenia organizacji pracy szpitala” – podkreśla dr Latos.

Według dr. Andrzeja Tytuły, wiceprezesa Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, „potrzebujemy przestrzeni, w której eksperci z różnych środowisk wspólnie zaprojektują nowoczesny system opieki. W krajach, które już wdrożyły ten model, skuteczność sięga nawet 99%, a czas oczekiwania na zabieg skraca się średnio o 30–40%”.

Badanie w Centralnym Szpitalu Klinicznym UCK WUM prowadzone jest przez zespół interdyscyplinarny pod kierownictwem dr. Bartosza Sadownika i dr. Macieja Latosa. W European Journal of Infusion Nursing badacze podkreślają: „Działania podejmowane przez nasz zespół stanowią krok w stronę europejskich standardów, opartych na optymalnym wykorzystaniu potencjału zespołów pielęgniarskich”.

„Powiedzmy sobie szczerze: z medycznego punktu widzenia to badanie nie jest innowacyjne. Cewniki PICC są od lat z powodzeniem wprowadzane przez lekarzy i pielęgniarki w wielu krajach Europy i świata. Tym, co robimy inaczej, jest zbliżenie się do europejskich standardów poprzez powierzenie tej procedury wysoko wyspecjalizowanej pielęgniarce – w trakcie badania – pod nadzorem lekarza specjalisty” – zaznacza dr Latos.

WUM już dziś przeprowadza około 1500 takich procedur rocznie, a zespół pielęgniarski rozwija kompetencje w dostępie naczyniowym, prowadząc kursy, staże i szkolenia dla pielęgniarek i lekarzy. „Jeśli mamy wprowadzać zmiany w sposób bezpieczny i kompleksowy, nie ma innej drogi niż współpraca – od planowania, przez realizację, aż po podsumowanie każdej inicjatywy” – podsumowuje dr Latos.

Jeśli wyniki pilotażu potwierdzą skuteczność i bezpieczeństwo procedury, może to oznaczać początek nowego modelu opieki w Polsce. Dla pacjentów będzie to szansa na szybszy dostęp do terapii, dla pielęgniarek – poszerzenie kompetencji, a dla całego systemu – efektywniejsze wykorzystanie zasobów.

Źródło: Newseria

Rola farmaceuty w systemie ochrony zdrowia stale rośnie, a poszpitalna opieka farmaceutyczna staje się jednym z kluczowych elementów wsparcia pacjentów po zakończonym leczeniu szpitalnym. Najnowsza publikacja Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego i Naczelnej Izby Aptekarskiej to ważny krok w stronę profesjonalizacji tego obszaru. Dokument zawiera zarówno podstawy prawne, jak i praktyczne schematy działania, które mogą usprawnić proces leczenia i poprawić jakość życia pacjentów.
Ukazała się publikacja, która może istotnie zmienić sposób postrzegania roli farmaceuty w polskim systemie ochrony zdrowia. „Wytyczne wykonywania świadczenia zdrowotnego – Poszpitalna Opieka Farmaceutyczna (POF)”, opracowane wspólnie przez Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne oraz Naczelną Izbę Aptekarską, mają stać się fundamentem dla rozwoju nowoczesnej opieki nad pacjentem po hospitalizacji.

Autorzy podkreślają, że dokument stanowi „ważny krok w kierunku dalszej profesjonalizacji zawodu farmaceuty oraz jego lepszej integracji z zespołami medycznymi”. Wytyczne wpisują się w działania zmierzające do poprawy zdrowia i jakości życia pacjentów poprzez multiprofesjonalną współpracę pracowników ochrony zdrowia.

W gronie twórców opracowania znaleźli się farmaceuci specjaliści, naukowcy i praktycy, którzy na co dzień pracują zarówno w aptekach ogólnodostępnych, jak i w szpitalach. Współautorką jest także wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, dr n. med. Alina Górecka. Całość poprzedza słowo wstępne prezesa NRA, dr. n. med. i n. o zdr. Marka Tomkowa, który zwraca uwagę na znaczenie poszpitalnej opieki farmaceutycznej w systemie ochrony zdrowia.

Wytyczne obejmują podstawy prawne realizacji świadczenia, zakres odpowiedzialności farmaceuty i prawa pacjenta, a także wskazują grupy wymagające szczególnego nadzoru. W dokumencie opisano schemat prowadzenia i dokumentowania świadczenia oraz oczekiwane efekty zdrowotne. Nie zabrakło również analizy wyzwań związanych z wdrożeniem nowych standardów.

Na końcu publikacji umieszczono zestaw materiałów, które mogą okazać się praktycznym narzędziem w codziennej pracy farmaceuty oraz przy budowaniu współpracy w ramach zespołów opieki koordynowanej. To właśnie w tym punkcie publikacja nabiera szczególnej wartości – łączy bowiem teorię z praktyką, wskazując realne możliwości poprawy jakości opieki nad pacjentem po wyjściu ze szpitala.

Dokument dostępny jest w całości na stronie Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Źródło: NIL

W szpitalnej codzienności, gdzie kroplówki, badania i procedury często przysłaniają dziecięcą beztroskę, Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu proponuje coś wyjątkowego – bajkę. Nie jako ucieczkę od rzeczywistości, ale jako narzędzie wspierające proces leczenia. Latem 2025 r. kampania „Bajka na zdrowie” powróciła z nową odsłoną. Tym razem głosy dzieciom oddali dziennikarze.
Po wiosennej inauguracji, kiedy bajki czytali znani wrocławscy artyści, teraz przed mikrofonem stanęli przedstawiciele redakcji TVN24, TVP3 Wrocław, Gazety Wrocławskiej, Radia Wrocław i RMF FM. Nie przyjechali z kamerami, nie relacjonowali wydarzeń. Czytali. I przypominali, że słowo może leczyć.

– „Chcemy zachęcać rodziców, by zamiast sięgać po telefon lub tablet, wybierali książkę i własny głos. To coś pozornie błahego, ale jak podkreślają również nasi specjaliści, może mieć wielkie znaczenie” – mówi dr Marcin Drozd, dyrektor USK. – „Obecność bliskiej osoby i wspólna lektura potrafią skutecznie oswoić lęk, odciągnąć uwagę dziecka od trudnych procedur, a przede wszystkim – budować więź. Wszystko to ma pozytywny wpływ na proces leczenia. (…) Dla odmiany dzisiaj kolejny raz pokazujemy, że te starania mogą wychodzić poza ramy stricte leczenia, że ważne jest kompleksowe ujęcie procesu powrotu do zdrowia.”

W kwietniu w Światowy Dzień Książki bajki czytali aktorzy Justyna Szafran i Robert Gonera. Akcja miała nie tylko promować czytanie, ale także zwracać uwagę na niepokojące zjawisko: wszechobecność ekranów na oddziałach. – „Coraz częściej widzimy, że dzieci w salach są 'otulane’ nie niebem opowieści, a niebieskim światłem ekranów. Tymczasem badania jasno pokazują: mózg dziecka, nawet uśpiony przez leki, rejestruje dźwięki, emocje, głos bliskiej osoby” – mówiła wówczas prof. dr hab. Marzena Zielińska z Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dziecięcej.

Literatura jako narzędzie terapeutyczne

Kampania „Bajka na zdrowie” to coś więcej niż czytanie. To również realna pomoc edukacyjna. We współpracy z partnerami i sponsorami, m.in. Fundacją Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową i firmą Nettle, szpital opracował serię książek dla małych pacjentów i ich rodzin. Inspiracją były poradniki brytyjskiej organizacji Children’s Cancer and Leukemia Group – teksty zostały zaadaptowane do polskich realiów, przetłumaczone i zilustrowane przez zespół USK.

Publikacje, takie jak „Mój brat lub siostra ma nowotwór”, „Ani wypadają włosy” czy „Wojtek i Zosia idą na radioterapię”, w prosty, ale empatyczny sposób tłumaczą, co dzieje się z chorym dzieckiem i jego otoczeniem. Są wykorzystywane nie tylko w Polsce – zyskały uznanie również wśród zespołów medycznych w Anglii i Irlandii.

Najświeższą pozycją w serii jest „Kuba i Martynka w szpitalu” – książeczka o długoterminowych dostępach naczyniowych, takich jak Broviac czy port. Choć niewidoczne, są dla wielu dzieci kluczowym elementem leczenia onkologicznego. Książka powstała w ramach współpracy Działu Farmacji Klinicznej USK i Katedry Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego.

– „Naturalnym odbiorcą naszych działań są dzieci z Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej USK, które często nie rozumieją, co dzieje się wokół nich” – tłumaczy dr Olga Fedorowicz, koordynatorka projektu. – „Dlatego tak ważne było dla nas przygotowanie m.in. książeczki „Kuba i Martynka w szpitalu”, która w prosty, zrozumiały sposób tłumaczy szpitalną rzeczywistość.”

Tekst napisała mgr Ewa Zygadło-Kozaczuk, a publikacja powstała na podstawie doświadczeń pacjentów i personelu. – „Pomaga dziecku zrozumieć, co się dzieje z jego ciałem, dlaczego niektóre rzeczy wyglądają inaczej niż dotychczas i że wszystko, co dzieje się wokół, ma swój sens i cel. Daje poczucie sprawczości i zmniejsza lęk – a to ogromnie ważne w procesie terapii” – dodaje dr Fedorowicz.

Wszystkie książeczki zawierają też informacje dla dorosłych – jak rozmawiać z dzieckiem, jak je wspierać i jak pomóc mu poradzić sobie z emocjami. Na końcu każdej publikacji jest miejsce, by dziecko mogło opisać własną historię.

Dziennikarze w roli lektorów

Zaangażowanie mediów w akcję miało nie tylko wymiar symboliczny. – „Cieszy mnie, że redaktorzy i redaktorki na co dzień współtworzący z nami materiały edukacyjne i informacyjne o terapii nowotworów, tym razem osobiście dołączyli do wsparcia naszych małych pacjentów” – mówi prof. dr hab. Krzysztof Kałwak, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej. – „Ich zaangażowanie ma szczególną wartość – pokazuje dzieciom i rodzinom, że są widziani i ważni również poza salą szpitalną.”

Dziennikarze czytali dzieciom zarówno fragmenty najnowszej książeczki, jak i wybrane przez najmłodszych tytuły. Dla wielu była to pierwsza taka wizyta. Ale – jak pokazuje reakcja dzieci – z pewnością nie ostatnia.

Powrót do słowa

Kampania „Bajka na zdrowie” w USK to opowieść o czymś prostym i zarazem fundamentalnym. O sile opowieści, o znaczeniu głosu, o więzi, która potrafi przebić się przez szpitalne mury i procedury. O literaturze, która w szpitalu zyskuje nowy wymiar.

– „Zależy nam, by w szpitalnych salach wracała kultura wspólnego czytania i obecności” – mówi dr hab. Monika Szewczuk-Bogusławska. – „Literatura daje możliwość rozmowy, opisu emocji i wspólnego przeżywania. To nie tylko zdrowy nawyk, ale też skuteczna forma wspierania dziecka w chorobie.”

W świecie, w którym coraz więcej spraw załatwiamy przez ekran, a kontakt z drugim człowiekiem coraz częściej zastępuje emotikon, we wrocławskim szpitalu ktoś otwiera książkę i zaczyna czytać: „Za siedmioma górami, za siedmioma lasami…”

I wtedy naprawdę zaczyna się magia.

Źródło: USK we Wrocławiu Fot. USK we Wrocławiu

Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak oraz dyrektor Biura GIF Olga Sierpniowska wzięli udział w posiedzeniu sejmowej podkomisji ds. organizacji ochrony zdrowia, które odbyło się 9 lipca 2025 r. Jednym z kluczowych tematów debaty była aktualna sytuacja farmacji szpitalnej i klinicznej w Polsce, w tym wyzwania kadrowe, znaczenie racjonalnej antybiotykoterapii oraz potencjał usług farmaceutycznych w programach lekowych.
– Farmacja kliniczna to przede wszystkim optymalizacja farmakoterapii, nadzór nad racjonalnym stosowaniem leków, kontrola nad bezpieczeństwem farmakoterapii i zapobieganie problemom lekowym – mówił Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak. – Przynosi ona spadek ponownych hospitalizacji, skrócenie hospitalizacji średnio o dwa dni, wzrost jakości farmakoterapii oraz obniżenie kosztów leczenia.

Jednocześnie zwrócił uwagę na poważny problem kadrowy – zbyt małą liczbę specjalistów, którzy mogliby świadczyć usługi farmacji klinicznej. – W tej chwili najbardziej potrzebujemy strategii dla farmacji na 10, 20 lat do przodu. (…) Jeśli nie opracujemy strategii obejmującej co najmniej dekadę – tak, by przyszli farmaceuci, wybierając ten kierunek, mieli jasno określoną ścieżkę zawodową – to wkrótce możemy mieć problem z obsadzeniem nawet aptek ogólnodostępnych – podkreślił szef Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej.

Głos zabrała także Olga Sierpniowska, wskazując na istotną rolę farmaceutów w polityce antybiotykowej i interdyscyplinarnej współpracy z lekarzami. – To się już dzieje. Farmaceuci wspierają lekarzy w sytuacjach, kiedy pacjent hospitalizowany z powodu choroby przewlekłej dodatkowo zmaga się z infekcją. Bardzo często są to pacjenci w ciężkim stanie – mówiła. Jak dodała, specjalista, który potrafi właściwie dobrać antybiotyk – uwzględniając nie tylko spektrum działania, ale także lokalizację infekcji – to ogromna wartość na oddziale.

– Mówimy tu nie tylko o oszczędnościach dla systemu czy szpitala, ale przede wszystkim o ratowaniu życia konkretnych pacjentów, którzy dzięki właściwemu leczeniu mają szansę wyjść ze szpitala o własnych siłach – zaznaczyła dyrektor Biura GIF. – I – co dla mnie szczególnie ważne – o ochronie antybiotyków: żeby nie doprowadzać do lekooporności i żebyśmy w przyszłości mieli czym się leczyć. My – i nasze dzieci.

W dyskusji pojawił się również wątek wykorzystania usług farmaceutycznych w programach lekowych. – Usługa „Lek specjalistyczny” daje realne możliwości wspierania pacjenta – poprzez monitoring oraz edukację zwiększającą adherencję – przypomniała Sierpniowska.

Na zakończenie Główny Inspektor Farmaceutyczny podkreślił wagę indywidualizacji terapii i nowoczesnych narzędzi diagnostycznych. – Bardzo ważne byłoby, żebyśmy zaczęli wykorzystywać potencjał badań farmakogenetycznych. Pozwalają one na wyrobienie paszportu farmakogenetycznego, który może później służyć jako podstawa do lepszego doboru dawek leków dla pacjenta.

Źródło: GIF