Medicalpress

Rozwój terapii przeciwnowotworowych sprawia, że coraz więcej pacjentów żyje z chorobą nowotworową lub po zakończeniu leczenia przez wiele lat. Jednocześnie część stosowanych terapii może wiązać się z powikłaniami sercowo-naczyniowymi, a wielu chorych już w momencie rozpoznania nowotworu ma choroby układu krążenia lub czynniki zwiększające ich ryzyko. O ocenie tego ryzyka, monitorowaniu pacjentów i możliwościach zapobiegania kardiotoksyczności dyskutowali eksperci podczas Summit on Cardio-Oncology Excellence 2026 w Warszawie.

Druga edycja Summit on Cardio-Oncology Excellence odbyła się 11 września w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele środowisk kardioonkologicznych, onkologicznych, hematologicznych i kardiologicznych, w tym eksperci związani z International Cardio-Oncology Society, European Society of Cardiology, European Society for Medical Oncology oraz American College of Cardiology. Komitetowi Naukowemu przewodniczył prof. Sebastian Szmit, kardioonkolog i ekspert Pododdziału Kardioonkologii NIO.

Program obejmował m.in. kardiotoksyczność leczenia przeciwnowotworowego, immunoterapię, CAR-T, radioterapię, zaburzenia rytmu serca, chorobę wieńcową, zaburzenia lipidowe, powikłania zakrzepowo-zatorowe oraz opiekę nad pacjentami ze wszczepialnymi urządzeniami. Osobne sesje dotyczyły raka piersi i szpiczaka plazmocytowego.

Ryzyko sercowo-naczyniowe jeszcze przed rozpoczęciem leczenia

Jednym z tematów konferencji była indywidualizacja opieki w zależności od stanu układu sercowo-naczyniowego pacjenta. Ma to szczególne znaczenie w przypadku osób starszych i chorych z wielochorobowością, u których leczenie przeciwnowotworowe rozpoczynane jest przy już istniejących problemach kardiologicznych.

„W codziennej praktyce widzimy, że onkolog coraz częściej konsultuje pacjentów starszych z wieloma chorobami towarzyszącymi (tzw. wielochorobowość). Ta sesja ma pomóc w indywidualizacji monitorowania i prewencji w zależności od profilu kardiologicznego oraz internistycznego pacjenta” – podkreślał przed konferencją prof. Sebastian Szmit.

Ocena ryzyka przed rozpoczęciem terapii ma pozwolić określić sposób monitorowania pacjenta oraz odpowiednio wcześnie wdrożyć postępowanie ograniczające ryzyko powikłań. W programie Summit znalazły się m.in. zagadnienia dotyczące narzędzia HFA-ICOS, echokardiografii i innych metod obrazowania serca oraz wczesnego wykrywania nieprawidłowości związanych z leczeniem.

Celem jest również ograniczenie sytuacji, w których problemy kardiologiczne prowadzą do przerwania lub modyfikacji skutecznej terapii przeciwnowotworowej.

„Dzisiaj unikamy rezygnacji z leczenia onkologicznego z powodów kardiologicznych. Zadaniem kardioonkologii jest takie zaplanowanie opieki, aby terapia onkologiczna mogła być prowadzona możliwie bezpiecznie, bez niepotrzebnych przerw z powodu toksyczności sercowo-naczyniowej i z uwzględnieniem długoterminowej jakości życia chorego” – tłumaczy prof. Szmit.

Rak piersi – wiele terapii, różne ryzyka

Zagadnieniom kardioonkologicznym w leczeniu raka piersi poświęcono osobną sesję prowadzoną przez prof. Barbarę Radecką, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. Prof. Paola Zagami z European Institute of Oncology IRCCS w Mediolanie zwracała uwagę, że praktycznie wszystkie grupy leków stosowanych w systemowym leczeniu raka piersi mogą wiązać się z toksycznością sercowo-naczyniową.

Współczesne leczenie raka piersi może obejmować m.in. chemioterapię, terapie anty-HER2, hormonoterapię, immunoterapię i terapie celowane. Poszczególne strategie wiążą się z różnymi profilami działań niepożądanych, dlatego sposób monitorowania powinien uwzględniać zarówno zastosowane leczenie, jak i indywidualne ryzyko pacjentki.

Polskie badania nad kardioprotekcją

Osobną sesję, objętą patronatem Agencji Badań Medycznych, poświęcono polskim wieloośrodkowym randomizowanym badaniom klinicznym dotyczącym kardioprotekcji u pacjentów leczonych onkologicznie.

W badaniu MAINSTREAM oceniana jest możliwość wykorzystania sakubitrylu z walsartanem do kardioprotekcji u chorych na raka piersi. HEART-DAPA-MM dotyczy zastosowania dapagliflozyny w pierwotnej kardioprotekcji u pacjentów z nowo rozpoznanym szpiczakiem plazmocytowym poddawanych autologicznemu przeszczepieniu krwiotwórczych komórek macierzystych.

Dapagliflozyna jest również oceniana w badaniu PROTECTAA dotyczącym zapobiegania kardiotoksyczności u pacjentek z rakiem piersi otrzymujących chemioterapię opartą na antracyklinach. Badanie EMPACT dotyczy natomiast zastosowania w tym kontekście empagliflozyny.

Są to badania kliniczne, dlatego ich wyniki dopiero określą znaczenie ocenianych strategii w zapobieganiu powikłaniom sercowo-naczyniowym leczenia przeciwnowotworowego.

Nie tylko antracykliny. Nowe terapie, nowe wyzwania

Zakres kardioonkologii rozszerza się wraz z rozwojem leczenia przeciwnowotworowego. Podczas konferencji omawiano m.in. sercowo-naczyniowe działania niepożądane immunoterapii, monitorowanie pacjentów otrzymujących CAR-T oraz możliwości ograniczania toksyczności sercowo-naczyniowej związanej z radioterapią.

W programie znalazły się również zaburzenia rytmu serca, choroba wieńcowa, leczenie zaburzeń lipidowych, powikłania zakrzepowo-zatorowe i opieka nad pacjentami ze wszczepialnymi urządzeniami.

Znaczenie tych zagadnień rośnie wraz z wydłużaniem życia pacjentów. Powikłania sercowo-naczyniowe mogą występować nie tylko podczas aktywnego leczenia, ale również po jego zakończeniu. Z tego względu jednym z tematów Summit była także długoterminowa opieka nad osobami, które zakończyły terapię przeciwnowotworową.

Kardioonkologia wymaga wspólnej opieki

Jednym z wyzwań pozostaje organizacja opieki łączącej kompetencje onkologów i kardiologów. Decyzje dotyczące leczenia powinny uwzględniać m.in. rokowanie onkologiczne, spodziewaną korzyść z terapii przeciwnowotworowej, wyjściowe ryzyko sercowo-naczyniowe oraz możliwości jego ograniczenia.

Podczas sesji dotyczącej Cardio-Oncology Centres of Excellence eksperci przedstawiali doświadczenia ośrodków rozwijających takie modele współpracy. Dyskutowano również o podstawach naukowych kardioonkologii i toksyczności sercowo-naczyniowej związanej z nowymi terapiami przeciwnowotworowymi.

Global Cardio-Oncology Summit w 2028 roku w Polsce

Polska będzie gospodarzem Global Cardio-Oncology Summit w 2028 roku. Narodowy Instytut Onkologii został wybrany na organizatora światowego kongresu po edycjach zaplanowanych w Stanach Zjednoczonych w 2026 roku i Japonii w 2027 roku.

Kardioonkologia w Narodowym Instytucie Onkologii rozwijana jest od 2012 roku, kiedy utworzono Klinikę Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii. Obecnie w Instytucie działa wyodrębniony Pododdział Kardioonkologii, łączący działalność kliniczną z naukową.

Zakres tegorocznego Summit pokazuje, że opieka kardioonkologiczna obejmuje dziś nie tylko rozpoznawanie kardiotoksyczności podczas leczenia. Dotyczy również oceny ryzyka przed rozpoczęciem terapii, profilaktyki i wczesnego wykrywania powikłań, postępowania w przypadku ich wystąpienia oraz długoterminowej opieki nad pacjentami po zakończeniu leczenia przeciwnowotworowego.

Cztery najważniejsze światowe organizacje kardiologiczne – European Society of Cardiology (ESC), American College of Cardiology (ACC), American Heart Association (AHA) oraz World Heart Federation (WHF) – wspólnie opracowały Piątą Uniwersalną Definicję Zawału Mięśnia Sercowego. Dotychczasowa definicja, oparta na pięciu typach zawału jest obecnie zastąpiona prostszym podziałem oparta na mechanizmie prowadzącym do zawału i sytuacji klinicznej, w której do niego dochodzi.

Nową definicję przedstawiono podczas Kongresu ESC 2026 w Monachium. Jej celem jest bardziej spójne rozpoznawanie zawału, lepsze powiązanie diagnozy z dalszym postępowaniem oraz ułatwienie komunikacji z pacjentami.

– To bardzo ważny dokument dla światowej kardiologii. Zaproponowane w nim zmiany nazwałbym ewolucją — i to ewolucją w bardzo dobrym kierunku. Po pierwsze, dokument wprowadza uproszczoną nomenklaturę i nowy podział. Zamiast dotychczasowych pięciu typów posługiwać się będziemy trzema postaciami, wyodrębnionymi na podstawie patofizjologii toczącej się w tętnicy wieńcowej, czyli bezpośredniej przyczyny zawału. To znacząco porządkuje całą klasyfikację i powinno ułatwić postawienie rozpoznania w sytuacjach, w których na gruncie dotychczasowej definicji można było mieć pewne wątpliwości interpretacyjne. Większa prostota i jednoznaczność to zmiana korzystna dla środowiska lekarskiego, a zarazem ułatwiająca komunikację z pacjentem – podkreśla dr hab. Jan Biegus, prof. UMW, z-ca dyrektora ds. naukowych Instytutu Chorób Serca Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

– Nowa definicja nie wyróżnia już nagłego zgonu sercowego jako odrębnego typu zawału, wskazując, że rozpoznanie to powinno być stawiane na podstawie badania autopsyjnego – dodaje dr hab. Jan Biegus.

Zawał mięśnia sercowego pozostaje jednym z najważniejszych problemów zdrowotnych na świecie. Występuje u około 3,8 proc. osób poniżej 60. roku życia i 9,5 proc. osób powyżej 60 lat.

Nie każdy zawał oznacza zamkniętą tętnicę

Jedną z najważniejszych zmian jest odejście od dotychczasowego podziału numerycznego
– obejmującego typy od 1 do 5 wraz z podtypami – na rzecz trzech głównych kategorii: zawału pierwotnego, wtórnego oraz związanego z zabiegami na naczyniach wieńcowych.

Nowa definicja wyraźnie rozróżnia również zawał od uszkodzenia mięśnia sercowego. Podwyższone stężenie troponiny nie zawsze oznacza automatycznie zawał. Do jego rozpoznania (niezmiennie) potrzebne są także dowody wskazujące, że uszkodzenie mięśnia sercowego jest związane
z niedokrwieniem. Ocenia się m.in. objawy, EKG oraz wyniki badań obrazowych.

Trzy kategorie zawału

Pierwotny zawał mięśnia sercowego jest wynikiem ostrego problemu w tętnicy wieńcowej. Najczęściej odpowiadają za niego miażdżyca i zakrzep, ale przyczyną mogą być również samoistne rozwarstwienie tętnicy wieńcowej (SCAD), skurcz naczynia czy zator. To istotna zmiana – w poprzedniej klasyfikacji te ostatnie mechanizmy zaliczano do zawału typu 2.

Wtórny zawał mięśnia sercowego jest następstwem innego ostrego stanu, który zaburza równowagę między zapotrzebowaniem serca na tlen a jego dostarczaniem. Może do tego dojść np. przy znacznej tachykardii, niedotlenieniu, niedokrwistości, bardzo niskim lub wysokim ciśnieniu tętniczym.

Zawał związany z zabiegiem w obrębie tętnic wieńcowych jest powikłaniem procedury kardiologicznej lub kardiochirurgicznej, do którego dochodzi w ciągu 30 dni od jej wykonania. Nowa definicja wprowadza wspólne kryteria dla powikłań związanych z zabiegami przezskórnymi oraz operacjami kardiochirurgicznymi.

Od numeru do przyczyny zawału

Zmiana wykracza poza samo nazewnictwo. Nowa klasyfikacja ma przede wszystkim lepiej odpowiadać temu, dlaczego doszło do zawału. Ma to znaczenie, ponieważ różne mechanizmy mogą wymagać odmiennego postępowania. Inaczej leczony może być pacjent z ostrym zdarzeniem miażdżycowo-zakrzepowym, inaczej chory ze skurczem tętnicy wieńcowej, a jeszcze inaczej osoba, u której niedokrwienie jest skutkiem zaburzenia równowagi między podażą a zapotrzebowaniem na tlen, np.
w wyniku ciężkiej niedokrwistości. Stąd, co oczywiste, autorzy dokumentu podkreślają, że leczenie zależy od mechanizmu prowadzącego do zawału.

Poprzednia klasyfikacja numeryczna nie zawsze była łatwa do zastosowania w praktyce. Nowy podział ma być bardziej intuicyjny, opierać się na obiektywnych kryteriach diagnostycznych i ułatwiać podejmowanie decyzji klinicznych. Ma również ułatwić rozmowę z pacjentem – określenia takie jak „zawał typu 2” czy „typu 4c” niewiele mówiły o rzeczywistej przyczynie zdarzenia. Prostszy podział ma być bardziej zrozumiały zarówno dla lekarzy, jak i chorych.

Znaczenie także dla badań i systemu ochrony zdrowia

Nowa klasyfikacja ma znaczenie nie tylko dla lekarzy i pacjentów. Została powiązana z kodami Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-11, co ma umożliwić dokładniejsze zbieranie danych
o poszczególnych rodzajach zawału. W przyszłości powinno to ułatwić badania epidemiologiczne, porównywanie wyników między krajami oraz planowanie opieki zdrowotnej.

– Za świetne posunięcie uważam również powiązanie proponowanej nomenklatury ze wchodzącą do praktyki klasyfikacją ICD-11. Będzie ono miało duże znaczenie zarówno epidemiologiczne, jak i dla rozwoju nauki na całym świecie – zaznacza dr hab. Jan Biegus.

Piąta Uniwersalna Definicja Zawału Mięśnia Sercowego przesuwa punkt ciężkości z numeru przypisanego do typu zawału na jego przyczynę i kontekst kliniczny. Ma to prowadzić do bardziej spójnych rozpoznań, lepszego dopasowania dalszego postępowania i bardziej zrozumiałej komunikacji z pacjentem.

Źródło: inf pras

To nie tylko prestiżowe wyróżnienie dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich kardiolożek, ale również sygnał, że polska kardiologia coraz mocniej zaznacza swoją pozycję na arenie międzynarodowej. Prof. Agnieszka Tycińska została wybrana na stanowisko President-Elect Association for Acute CardioVascular Care (ACVC) – jednej z największych i najbardziej wpływowych asocjacji działających w strukturach Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC). Po zakończeniu obecnej kadencji obejmie funkcję prezesa organizacji, kierując europejską społecznością specjalistów zajmujących się leczeniem pacjentów w najcięższych stanach zagrożenia życia.

Wybór prof. Tycińskiej oznacza, że po raz pierwszy od wielu lat przedstawicielka polskiej kardiologii obejmie jedno z najwyższych stanowisk w strukturach Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Dla polskich lekarzy to znacznie więcej niż sukces indywidualny. To potwierdzenie, że krajowe środowisko kardiologiczne odgrywa coraz większą rolę nie tylko we wdrażaniu europejskich standardów leczenia, ale także w ich współtworzeniu.

ACVC to organizacja, która wyznacza standardy leczenia najciężej chorych pacjentów

Association for Acute CardioVascular Care skupia specjalistów zajmujących się ostrą opieką kardiologiczną – obszarem medycyny, w którym decyzje terapeutyczne podejmowane są często w ciągu minut, a od ich trafności zależy życie pacjenta. Organizacja opracowuje wytyczne kliniczne, prowadzi programy edukacyjne, wspiera badania naukowe oraz rozwija standardy postępowania dotyczące m.in. ostrych zespołów wieńcowych, wstrząsu kardiogennego, nagłego zatrzymania krążenia, zatorowości płucnej czy ostrej niewydolności serca.

To właśnie rekomendacje ekspertów ACVC są później wykorzystywane przez lekarzy w całej Europie i stanowią podstawę organizacji nowoczesnej opieki nad pacjentami w oddziałach intensywnej terapii kardiologicznej.

Wieloletnia obecność w strukturach ESC

Wybór na stanowisko President-Elect nie jest przypadkowy. Prof. Agnieszka Tycińska od lat aktywnie działa w strukturach Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Obecnie kieruje Komitetem Certyfikacji i Akredytacji ACVC oraz przewodniczy inicjatywie Women in ACVC. Jest również członkinią zarządu organizacji i współtworzy europejskie projekty edukacyjne oraz akredytacyjne.

Jej działalność naukowa i organizacyjna została zauważona także przez redakcję European Heart Journal, która poświęciła profesor specjalny materiał w cyklu „Leaders in Cardiology”. Podkreślono w nim jej wkład w rozwój intensywnej opieki kardiologicznej, działalność naukową oraz konsekwentne wzmacnianie pozycji polskiej kardiologii w strukturach europejskich.

Szansa dla polskiej kardiologii

Szczególnego znaczenia tej nominacji dodaje fakt, że prof. Agnieszka Tycińska jest jednocześnie prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Otwiera to nowe możliwości jeszcze silniejszego udziału polskich ekspertów w międzynarodowych projektach naukowych, pracach nad europejskimi wytycznymi oraz programach edukacyjnych.

To także szansa na większą obecność polskich ośrodków w badaniach klinicznych prowadzonych pod auspicjami ESC oraz rozwój międzynarodowej współpracy w obszarze ostrej opieki kardiologicznej. Choć decyzje ACVC mają charakter ekspercki, ich efekty przekładają się później na codzienną praktykę kliniczną – od organizacji oddziałów intensywnej terapii po standardy leczenia pacjentów z zawałem serca czy ostrą niewydolnością serca.

Coraz silniejsza pozycja Polski w europejskiej medycynie

W ostatnich latach przedstawiciele polskiej medycyny coraz częściej obejmują ważne funkcje w międzynarodowych organizacjach naukowych. To efekt nie tylko rosnącej liczby publikacji naukowych, ale także aktywnego uczestnictwa w pracach grup roboczych, tworzeniu wytycznych oraz organizacji europejskich projektów badawczych.

Wybór prof. Agnieszki Tycińskiej wpisuje się w ten trend. Jednocześnie pokazuje, że doświadczenia polskich ośrodków kardiologicznych są coraz częściej postrzegane jako wartościowy wkład w rozwój europejskiej medycyny.

Objęcie funkcji President-Elect oznacza również udział w wyznaczaniu strategicznych kierunków rozwoju ACVC na najbliższe lata. Po zakończeniu obecnej kadencji profesor stanie na czele organizacji, która skupia tysiące specjalistów zajmujących się leczeniem pacjentów wymagających najbardziej zaawansowanej opieki kardiologicznej.

Źródło: escardio.org