Medicalpress
11 września 2025 roku Warszawa stała się areną przełomowego wydarzenia – w Narodowym Instytucie Onkologii odbyła się pierwsza w Polsce międzynarodowa konferencja poświęcona kardioonkologii: The Summit on Cardio-Oncology Excellence 2025. To nie tylko spotkanie naukowców i klinicystów, ale także symboliczny moment przełomu w polskiej medycynie, wpisujący krajowe doświadczenia w światowy dyskurs o przyszłości leczenia pacjentów onkologicznych.
Kardioonkologia to stosunkowo młoda, ale niezwykle dynamicznie rozwijająca się specjalizacja, łącząca onkologię i kardiologię. Jej istotą jest zapewnienie pacjentom kompleksowej opieki – takiej, która z jednej strony odpowiada na potrzeby leczenia przeciwnowotworowego, a z drugiej minimalizuje ryzyko i konsekwencje sercowo-naczyniowe.

Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie od lat rozwija ten kierunek. Już w 2012 roku powstały pierwsze struktury organizacyjne zajmujące się kardioonkologią, które z czasem ewoluowały w samodzielny pododdział. Dziś funkcjonuje tu Klinika Diagnostyki Onkologicznej, Kardioonkologii i Medycyny Paliatywnej – pionierska jednostka w skali kraju.

– To właśnie dzięki pracy interdyscyplinarnego zespołu ekspertów kardioonkologia w Polsce staje się integralną częścią opieki onkologicznej. Zrozumienie powiązań między chorobą nowotworową a ryzykiem sercowo-naczyniowym pozwala nie tylko skuteczniej leczyć, ale też poprawia jakość życia pacjentów, minimalizując powikłania i wspierając ich bezpieczeństwo – podkreśla dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor NIO-PIB i inicjatorka stworzenia pierwszej w Polsce kliniki kardioonkologicznej.

Głos ekspertów z całego świata

The Summit on Cardio-Oncology Excellence 2025 zgromadził ekspertów z prestiżowych organizacji międzynarodowych, takich jak ESMO, ESC, ESTRO, EHA czy IC-OS. To oni wyznaczają globalne standardy w onkologii, kardiologii i radioterapii, a ich obecność w Warszawie nadała konferencji wymiar wydarzenia o międzynarodowym znaczeniu.

Program obejmował sesje dotyczące m.in. nowych wytycznych ESC i IC-OS w zakresie opieki nad pacjentami onkologicznymi z ryzykiem sercowym. Dyskutowano o działaniach niepożądanych immunoterapii i terapii celowanej, znaczeniu rehabilitacji, monitorowania chorych oraz integracji wiedzy kardiologicznej i onkologicznej w codziennej praktyce klinicznej.

– Szczyt to nie tylko wymiana wiedzy, ale też impuls do dalszego rozwoju kardioonkologii w Polsce i budowania ogólnopolskiej sieci ośrodków, które zintegrują opiekę kardiologiczną i onkologiczną. NIO po raz kolejny potwierdza rolę lidera zmian w leczeniu i w debacie o przyszłości medycyny – dodaje dyrektor Jagielska.

Prestiż i współpraca.

Wydarzenie objęły patronatem zarówno organizacje naukowe, jak i instytucje państwowe. Wśród nich znalazły się m.in. Polskie Towarzystwo Onkologiczne i Kardiologiczne, Agencja Badań Medycznych, Ambasada Brytyjska oraz Międzynarodowe Towarzystwo Kardioonkologiczne IC-OS. Tak szerokie wsparcie pokazuje, że kardioonkologia to dziedzina postrzegana jako kluczowa dla przyszłości systemów ochrony zdrowia.

Moment przełomowy

The Summit on Cardio-Oncology Excellence 2025 nie jest jedynie konferencją – to krok w stronę zbudowania trwałych struktur opieki nad pacjentem onkologicznym z uwzględnieniem ryzyka sercowo-naczyniowego. To także impuls do rozwijania sieci wyspecjalizowanych ośrodków, programów edukacyjnych i intensyfikacji badań naukowych.

To wydarzenie zapisze się w historii polskiej medycyny jako moment, w którym kardioonkologia wyszła z roli niszowej specjalizacji i stała się jednym z filarów nowoczesnej, zintegrowanej opieki nad pacjentem onkologicznym.

Źródło: NIO
Foto: NIO

We wrześniu Warszawa stanie się centrum światowej kardioonkologii. Narodowy Instytut Onkologii zorganizuje pierwszą w Polsce międzynarodową konferencję poświęconą tej interdyscyplinarnej specjalności – The Summit on Cardio-Oncology Excellence 2025. Wydarzenie ma zgromadzić największe autorytety kliniczne i naukowe, które podzielą się najnowszą wiedzą o diagnostyce i leczeniu pacjentów cierpiących jednocześnie na choroby nowotworowe i sercowo-naczyniowe.
Historia kardioonkologii w NIO sięga 2012 roku, kiedy dr hab. n. med. Beata Jagielska, obecna dyrektor Instytutu, stworzyła Klinikę Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii. „Naszym celem od początku było zwiększenie dostępności świadczeń kardiologicznych dla chorych na nowotwory, bo widzieliśmy, jak bardzo brakuje takiej zintegrowanej opieki” – podkreśla. Jej publikacje dotyczące kardiotoksyczności terapii onkologicznych wpłynęły na poprawę standardów leczenia i bezpieczeństwa terapii przeciwnowotworowych. Dziś kardioonkologia w NIO działa jako wyodrębniony pododdział, zapewniając kompleksową opiekę pacjentom z różnymi rozpoznaniami.

Potrzeba takiej specjalizacji wynika z faktu, że nowotwory i choroby układu sercowo-naczyniowego to dwie najczęstsze przyczyny zgonów na świecie, a coraz częściej współistnieją. Jak zauważa dr hab. n. med. Sebastian Szmit, konsultant kardioonkolog w NIO, „synergia onkologii i kardiologii jest dziś kluczowa. Choroba serca może ograniczać możliwość zastosowania pełnej terapii przeciwnowotworowej, a leczenie onkologiczne może wpływać negatywnie na serce. Naszym zadaniem jest tak prowadzić pacjenta, by mógł bezpiecznie przejść terapię onkologiczną i zachować zdrowie serca na lata”.

Wrześniowa konferencja ma być impulsem do stworzenia ogólnopolskiej sieci ośrodków kardioonkologicznych, rozwoju programów edukacyjnych i badań naukowych. Patronat nad wydarzeniem objęły m.in. IC-OS, MASCC, ESMO, ESC, EHA, ESTRO, a także polskie towarzystwa naukowe i instytucje medyczne.

Narodowy Instytut Onkologii liczy, że kongres zainicjuje nową erę ścisłej współpracy międzynarodowej i krajowej. W przyszłości choroby nowotworowe i sercowo-naczyniowe mają być leczone w ramach jednej, spójnej strategii terapeutycznej, a nie w oddzielnych specjalizacjach.

Szczegóły wydarzenia dostępne są na stronie cardiooncology.pl

Źródło: NIO
Radioterapia śródoperacyjna (IORT) jako metoda leczenia skojarzonego jest z powodzeniem stosowana na całym świecie już od ponad trzech dekad, przede wszystkim w leczeniu raka piersi, ale także nowotworów trzustki, odbytnicy czy mięsaków, jednak w Polsce nadal wiedza na jej temat zarówno wśród lekarzy jak i pacjentów oraz realny dostęp pozostają znikome. O tym dlaczego tak się dzieje i jak obecnie standard leczenia oraz korzyści dla pacjentów rozmawiano w gronie ekspertów z Polski i zagranicy oraz przedstawicielami środowiska pacjentów podczas konferencji zorganizowanej przez Fundację TO SIĘ LECZY.
Podczas spotkania odbyła się także premiera raportu pt. Radioterapia śródoperacyjna – perspektywa kliniczna, pacjencka i systemowa”, którego celem jest przybliżenie szerszemu gronu odbiorców, w tym pacjentom i lekarzom tej metody leczenia. – Naszą misją jest edukacja pacjentów i lekarzy, aby mieli szansę wykorzystać zdobycze medycyny oraz możliwości jakie daje obecnie system opieki zdrowotnej. Świadomy pacjent i jego rodzina, to większe poczucie bezpieczeństwa, lepsza współpraca z lekarzami, wyższy wskaźnik przestrzegania zaleceń terapeutycznych, co przekłada się na lepsze rokowania i poprawę jakość życia chorych. Kiedy okazało się, że w środowisku pacjentów mało kto słyszał o radioterapii śródoperacyjnej i jest ona dostępna tylko w kilku ośrodkach w kraju, a często specjalistyczna aparatura stoi nieużywana, postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej sytuacji i tak po analizie dostępnych publikacji, raportów i wytycznych  europejskich i światowych, we współpracy z onkologami i radioterapeutami, powstała publikacja, której pełna treść dostępna jest na stronie www.tosieleczy.pl. – poinformowała Aleksandra Wilk, przewodnicząca Sekcji Raka Płuca Fundacji TO SIĘ LECZY.
 
Radioterapia śródoperacyjnej polega na podaniu pojedynczej, precyzyjnie określonej dawkę promieniowania opracowaną na potrzeby konkretnego pacjenta w trakcie zabiegu operacyjnego. Dzięki takiemu postępowaniu zapewnia się koncentrację wiązki w strefie ryzyka nawrotu, z jednoczesną ochroną zdrowych tkanek i minimalizacją toksyczności leczenia oraz skutków ubocznych dla całego organizmu. Co istotne, dzięki temu, że wiązka trafia bezpośrednio do loży po usunięciu guza, ryzyko pominięcia okolicy najbardziej zagrożonej nawrotem (tzw. błąd geograficzny) jest minimalne. Uzyskanie takiej precyzji jest trudne w późniejszym czasie, dlatego radioterapia śródoperacyjna cieszy się coraz większą popularnością i znajduje zastosowania w codziennej praktyce klinicznej na całym świecie.

Niestety jak pokazują dane Konsultanta Krajowego ds. Radioterapii Onkologicznej za 2020 , radioterapię śródoperacyjną wykonano w Polsce tylko u 243 pacjentów. – To tak jakbyśmy w ogóle nie leczyli! – mówił prof. Dawid Murawa, Past Prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, Kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej, Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze. – Uważam, że jest czas i miejsce na to, aby rozwijać innowacyjne technologie w onkologii także w Polsce, biorąc pod uwagę wytyczne ESTRO[1]. W tym roku opublikowano bardzo ciekawe wyniki badania klinicznego, pokazujące jak bardzo jest potrzebna radioterapia śródoperacyjna. W badaniu udział wzięło 20 000 pacjentek z rakiem piersi niskiego ryzyka, które miały zastosowaną IOeRT[2]. Potwierdza ono, że olbrzymia grupa chorych na raka piersi, może być leczona wyłącznie jedną metodą leczenia pooperacyjnego, co skraca diametralnie czas leczenia, ale tez obniża jego koszty.

Niepokojący jest fakt, że większość pacjentów onkologicznych w Polsce nigdy nie słyszało o radioterapii śródoperacyjnejNiestety pacjentki z rakiem piersi nie mają świadomości, że takie metody istnieją, ja od 15 lat działam w stowarzyszeniu Amazonek i żadna z pacjentek z rakiem piersi leczona w Warszawie nie miała zastosowanej tej metody. Jest mi osobiście przykro, bo wiele osób, zwłaszcza starszych, mogłoby skorzystać z tej terapii. Zamiast wielokrotnie przyjeżdżać na kolejne napromieniania, mogłoby mieć operacją i radioterapię wykonaną jednego dnia. Dopiero teraz dowiadujemy się, że taka możliwość leczenia istnieje i na pewno będziemy edukować naszych podopiecznych.  Chciałabym, aby nasze pacjentki mogły skorzystać na skróceniu czasu leczenia oraz być narażone na znacznie mniejsze cierpienie.– podkreślała Małgorzata Rosa ze Stowarzyszenie Amazonki Warszawa-Centrum.

Pojedynczy zabieg radioterapii śródoperacyjnej (IOeRT trwa ok 1 minutę) pozwala na skrócenie czasu terapii i kosztów leczenia (zarówno dla systemu jak i pacjenta), niweluje konieczność odbywania kolejnych hospitalizacji lub wizyt ambulatoryjnych. Niewątpliwie ma to korzystny wpływ zarówno na samopoczucie pacjenta oraz jego sytuację ekonomiczną i zawodową. Co istotne, skrócenie oraz uproszczenie leczenia, skutkuje wzrostem kontroli miejscowej w terapii w porównaniu z innymi formami terapii wykorzystującymi wiązki promieniowania jonizującego.

Eksperci wskazywali, że potrzebne jest większe zrozumienie dla potrzeby stosowania tej metody leczenia skojarzonego wśród osób, które zarządzają systemem ochrony zdrowia. Realizacja jak to ma miejsce obecnie, na poziomie 1-2 szpitali nie gwarantuje realnego dostępu do leczenia dla pacjentów z rakiem piersi i innymi nowotworami.

Rekomendacje w zakresie wdrożenia radioterapii śródoperacyjnej w Polsce przedstawił prof. Felipe A. Calvo, Kierownik Kliniki Radioterapii Onkologicznej, Clínica Universidad de Navarra, współautor największych badań klinicznych poświęconych IORT.- Najważniejsze jest stosowanie odpowiedniej technologii czyli IORT wysokoenergetycznymi wiązkami elektronów z użyciem nowoczesnych aparatów, które są małe, mobilne i z łatwością mieszczą się na sali operacyjnej oraz współpraca chirurgów i onkologów pozwalająca na opracowanie programu leczenia.

To także postawienie na innowacje, zmiana pewnej mentalności myślenia o leczeniu onkologicznym. – przekonywał Calvo. – Jeśli wcześniej stosowane technologie się nie sprawdziły, warto rozważyć nowe rozwiązania, ponieważ postęp w tej dziedzinie jest ogromny. Powinniśmy kierować się dostępnymi wytycznymi towarzystw naukowych tj. ESTRO, które opracowało 6 grup wytycznych dedykowanych mięsakom, nowotworom trzustki, odbytnicy (resekcyjnym i nieresekcyjnym), jelita grubego oraz piersi. IORT wiązkami elektronów to obecnie standard w praktyce klinicznej.

W Europie powadzony jest rejestr przypadków leczonych radioterapią śródoperacyjną, każdy ośrodek może do niego dołączyć i zdobywać niezbędną wiedzę i doświadczenia w leczeniu. Obecnie ponad 100 instytucji akademickich (medycznych) w Europie jest włączonych w ten rejestr i stosuje w praktyce klinicznej IORT w swoich krajach.

Technologia IOeRT jest stosowana w Wielkopolskim Centrum Onkologii. – Wysokoenergetyczna wiązka elektronów przez swoją dużą ruchomość daje możliwość leczenia chorych na różne nowotwory, nie tylko raka piersi. Barierą we wdrożeniu na większą skalę radioterapii śródoperacyjnej mogą być braki kadrowe oraz brak odpowiedniego finansowania przez płatnika, choćby serwisu sprzętu. Potrzebna jest odpowiednia alokacja zasobów ludzkich i sprzętowych oraz edukacja lekarzy i pacjentów. Pacjent powinien wiedzieć, że przy kwalifikacji do zabiegu operacyjnego może dopytać się o możliwość zastosowania radioterapii śródoperacyjnej. – podkreślał dr Bartosz Urbański, członek zarządu, Międzynarodowego Towarzystwa Radioterapii Śródoperacyjnej (ISIORT), Oddział Radioterapii i Onkologii Ginekologicznej, Wielkopolskie Centrum Onkologii. W przyszłym roku do użytku klinicznego trafi też pierwszy polski aparat do radioterapii śródoperacyjnej.

– Mam nadzieję, że Narodowa Strategia Onkologiczna oraz Krajowa Sieć Onkologiczna, która wejdzie w życie w 2023 roku spowoduje wyrównanie nierówności i białych plam w leczeniu onkologicznym. Pacjenci mają prawo domagać się leczenia zgodnego ze standardami i mają prawo do takiej wiedzy. Często jest tak, że dopiero organizacje pacjentów wskazują na pilne potrzeby, edukują nie tylko chorych ale i lekarzy.  – mówił Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Relacja wideo z debaty:

[1] ESTRO – Europejskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej
[2] IOeRT – radioterapia śródoperacyjna wiązką elektronów
źródło: Fundacja TO SIĘ LECZY
Radioterapia śródoperacyjna (IORT) jako metoda leczenia skojarzonego jest z powodzeniem stosowana na całym świecie już od ponad trzech dekad, przede wszystkim w leczeniu raka piersi, ale także nowotworów trzustki, odbytnicy czy mięsaków, jednak w Polsce nadal wiedza na jej temat zarówno wśród lekarzy jak i pacjentów oraz realny dostęp pozostają znikome. O tym dlaczego tak się dzieje i jak obecnie standard leczenia oraz korzyści dla pacjentów rozmawiano w gronie ekspertów z Polski i zagranicy oraz przedstawicielami środowiska pacjentów podczas konferencji zorganizowanej przez Fundację TO SIĘ LECZY.
Podczas spotkania odbyła się także premiera raportu pt. Radioterapia śródoperacyjna – perspektywa kliniczna, pacjencka i systemowa”, którego celem jest przybliżenie szerszemu gronu odbiorców, w tym pacjentom i lekarzom tej metody leczenia. – Naszą misją jest edukacja pacjentów i lekarzy, aby mieli szansę wykorzystać zdobycze medycyny oraz możliwości jakie daje obecnie system opieki zdrowotnej. Świadomy pacjent i jego rodzina, to większe poczucie bezpieczeństwa, lepsza współpraca z lekarzami, wyższy wskaźnik przestrzegania zaleceń terapeutycznych, co przekłada się na lepsze rokowania i poprawę jakość życia chorych. Kiedy okazało się, że w środowisku pacjentów mało kto słyszał o radioterapii śródoperacyjnej i jest ona dostępna tylko w kilku ośrodkach w kraju, a często specjalistyczna aparatura stoi nieużywana, postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej sytuacji i tak po analizie dostępnych publikacji, raportów i wytycznych  europejskich i światowych, we współpracy z onkologami i radioterapeutami, powstała publikacja, której pełna treść dostępna jest na stronie www.tosieleczy.pl. – poinformowała Aleksandra Wilk, przewodnicząca Sekcji Raka Płuca Fundacji TO SIĘ LECZY.
 
Radioterapia śródoperacyjnej polega na podaniu pojedynczej, precyzyjnie określonej dawkę promieniowania opracowaną na potrzeby konkretnego pacjenta w trakcie zabiegu operacyjnego. Dzięki takiemu postępowaniu zapewnia się koncentrację wiązki w strefie ryzyka nawrotu, z jednoczesną ochroną zdrowych tkanek i minimalizacją toksyczności leczenia oraz skutków ubocznych dla całego organizmu. Co istotne, dzięki temu, że wiązka trafia bezpośrednio do loży po usunięciu guza, ryzyko pominięcia okolicy najbardziej zagrożonej nawrotem (tzw. błąd geograficzny) jest minimalne. Uzyskanie takiej precyzji jest trudne w późniejszym czasie, dlatego radioterapia śródoperacyjna cieszy się coraz większą popularnością i znajduje zastosowania w codziennej praktyce klinicznej na całym świecie.

Niestety jak pokazują dane Konsultanta Krajowego ds. Radioterapii Onkologicznej za 2020 , radioterapię śródoperacyjną wykonano w Polsce tylko u 243 pacjentów. – To tak jakbyśmy w ogóle nie leczyli! – mówił prof. Dawid Murawa, Past Prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, Kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej, Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze. – Uważam, że jest czas i miejsce na to, aby rozwijać innowacyjne technologie w onkologii także w Polsce, biorąc pod uwagę wytyczne ESTRO[1]. W tym roku opublikowano bardzo ciekawe wyniki badania klinicznego, pokazujące jak bardzo jest potrzebna radioterapia śródoperacyjna. W badaniu udział wzięło 20 000 pacjentek z rakiem piersi niskiego ryzyka, które miały zastosowaną IOeRT[2]. Potwierdza ono, że olbrzymia grupa chorych na raka piersi, może być leczona wyłącznie jedną metodą leczenia pooperacyjnego, co skraca diametralnie czas leczenia, ale tez obniża jego koszty.

Niepokojący jest fakt, że większość pacjentów onkologicznych w Polsce nigdy nie słyszało o radioterapii śródoperacyjnejNiestety pacjentki z rakiem piersi nie mają świadomości, że takie metody istnieją, ja od 15 lat działam w stowarzyszeniu Amazonek i żadna z pacjentek z rakiem piersi leczona w Warszawie nie miała zastosowanej tej metody. Jest mi osobiście przykro, bo wiele osób, zwłaszcza starszych, mogłoby skorzystać z tej terapii. Zamiast wielokrotnie przyjeżdżać na kolejne napromieniania, mogłoby mieć operacją i radioterapię wykonaną jednego dnia. Dopiero teraz dowiadujemy się, że taka możliwość leczenia istnieje i na pewno będziemy edukować naszych podopiecznych.  Chciałabym, aby nasze pacjentki mogły skorzystać na skróceniu czasu leczenia oraz być narażone na znacznie mniejsze cierpienie.– podkreślała Małgorzata Rosa ze Stowarzyszenie Amazonki Warszawa-Centrum.

Pojedynczy zabieg radioterapii śródoperacyjnej (IOeRT trwa ok 1 minutę) pozwala na skrócenie czasu terapii i kosztów leczenia (zarówno dla systemu jak i pacjenta), niweluje konieczność odbywania kolejnych hospitalizacji lub wizyt ambulatoryjnych. Niewątpliwie ma to korzystny wpływ zarówno na samopoczucie pacjenta oraz jego sytuację ekonomiczną i zawodową. Co istotne, skrócenie oraz uproszczenie leczenia, skutkuje wzrostem kontroli miejscowej w terapii w porównaniu z innymi formami terapii wykorzystującymi wiązki promieniowania jonizującego.

Eksperci wskazywali, że potrzebne jest większe zrozumienie dla potrzeby stosowania tej metody leczenia skojarzonego wśród osób, które zarządzają systemem ochrony zdrowia. Realizacja jak to ma miejsce obecnie, na poziomie 1-2 szpitali nie gwarantuje realnego dostępu do leczenia dla pacjentów z rakiem piersi i innymi nowotworami.

Rekomendacje w zakresie wdrożenia radioterapii śródoperacyjnej w Polsce przedstawił prof. Felipe A. Calvo, Kierownik Kliniki Radioterapii Onkologicznej, Clínica Universidad de Navarra, współautor największych badań klinicznych poświęconych IORT.- Najważniejsze jest stosowanie odpowiedniej technologii czyli IORT wysokoenergetycznymi wiązkami elektronów z użyciem nowoczesnych aparatów, które są małe, mobilne i z łatwością mieszczą się na sali operacyjnej oraz współpraca chirurgów i onkologów pozwalająca na opracowanie programu leczenia.

To także postawienie na innowacje, zmiana pewnej mentalności myślenia o leczeniu onkologicznym. – przekonywał Calvo. – Jeśli wcześniej stosowane technologie się nie sprawdziły, warto rozważyć nowe rozwiązania, ponieważ postęp w tej dziedzinie jest ogromny. Powinniśmy kierować się dostępnymi wytycznymi towarzystw naukowych tj. ESTRO, które opracowało 6 grup wytycznych dedykowanych mięsakom, nowotworom trzustki, odbytnicy (resekcyjnym i nieresekcyjnym), jelita grubego oraz piersi. IORT wiązkami elektronów to obecnie standard w praktyce klinicznej.

W Europie powadzony jest rejestr przypadków leczonych radioterapią śródoperacyjną, każdy ośrodek może do niego dołączyć i zdobywać niezbędną wiedzę i doświadczenia w leczeniu. Obecnie ponad 100 instytucji akademickich (medycznych) w Europie jest włączonych w ten rejestr i stosuje w praktyce klinicznej IORT w swoich krajach.

Technologia IOeRT jest stosowana w Wielkopolskim Centrum Onkologii. – Wysokoenergetyczna wiązka elektronów przez swoją dużą ruchomość daje możliwość leczenia chorych na różne nowotwory, nie tylko raka piersi. Barierą we wdrożeniu na większą skalę radioterapii śródoperacyjnej mogą być braki kadrowe oraz brak odpowiedniego finansowania przez płatnika, choćby serwisu sprzętu. Potrzebna jest odpowiednia alokacja zasobów ludzkich i sprzętowych oraz edukacja lekarzy i pacjentów. Pacjent powinien wiedzieć, że przy kwalifikacji do zabiegu operacyjnego może dopytać się o możliwość zastosowania radioterapii śródoperacyjnej. – podkreślał dr Bartosz Urbański, członek zarządu, Międzynarodowego Towarzystwa Radioterapii Śródoperacyjnej (ISIORT), Oddział Radioterapii i Onkologii Ginekologicznej, Wielkopolskie Centrum Onkologii. W przyszłym roku do użytku klinicznego trafi też pierwszy polski aparat do radioterapii śródoperacyjnej.

– Mam nadzieję, że Narodowa Strategia Onkologiczna oraz Krajowa Sieć Onkologiczna, która wejdzie w życie w 2023 roku spowoduje wyrównanie nierówności i białych plam w leczeniu onkologicznym. Pacjenci mają prawo domagać się leczenia zgodnego ze standardami i mają prawo do takiej wiedzy. Często jest tak, że dopiero organizacje pacjentów wskazują na pilne potrzeby, edukują nie tylko chorych ale i lekarzy.  – mówił Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Relacja wideo z debaty:

[1] ESTRO – Europejskie Towarzystwo Radioterapii Onkologicznej
[2] IOeRT – radioterapia śródoperacyjna wiązką elektronów
źródło: Fundacja TO SIĘ LECZY