Medicalpress

Od 1 sierpnia pacjenci zyskali możliwość umawiania pierwszorazowych wizyt do kolejnych ośmiu poradni specjalistycznych za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta oraz aplikacji mojeIKP. To drugi etap wdrażania Centralnej e-Rejestracji, która w założeniu ma zmienić sposób organizacji zapisów do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że do końca 2027 roku system obejmie już 40 specjalizacji i stanie się standardem funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia.

Kolejki do specjalistów od lat należą do największych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Pacjenci często zapisują się jednocześnie do kilku placówek, nie odwołują wizyt, z których rezygnują, a część terminów pozostaje niewykorzystana. W efekcie jedni czekają miesiącami na konsultację, podczas gdy inni nie mogą skorzystać z wolnego miejsca, które pojawia się zbyt późno lub w ogóle nie trafia ponownie do systemu.

Centralna e-Rejestracja ma uporządkować ten proces. Resort zdrowia liczy, że dzięki wspólnej platformie łatwiejsze będzie zarówno zapisywanie się na wizyty, jak i zarządzanie terminami. Jednym z głównych założeń projektu jest szybsze udostępnianie odwołanych wizyt kolejnym pacjentom oczekującym na świadczenie, co ma poprawić wykorzystanie dostępnych terminów oraz ograniczyć liczbę niewykorzystanych miejsc w poradniach specjalistycznych.

Od 1 sierpnia system został rozszerzony o kolejne osiem specjalizacji. Za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta oraz aplikacji mojeIKP można już zapisywać się na pierwszorazowe wizyty do angiologa lub chirurga naczyniowego, specjalisty chorób zakaźnych, endokrynologa, lekarza chorób wątroby, specjalisty chorób układu odpornościowego, nefrologa, neonatologa oraz lekarza chorób płuc.

Rozszerzenie systemu oznacza, że pacjenci mogą umawiać wizyty o dowolnej porze, bez konieczności oczekiwania na otwarcie rejestracji w placówce czy wielokrotnego wykonywania telefonów. Elektroniczna rejestracja ma również ułatwić zmianę lub odwołanie terminu, co z punktu widzenia organizacji pracy poradni może mieć równie duże znaczenie jak samo zapisywanie nowych pacjentów.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla jednak, że cyfrowa rejestracja nie zastępuje dotychczasowych sposobów umawiania wizyt. Nadal będzie można zapisywać się telefonicznie oraz osobiście w placówkach medycznych. Ma to szczególne znaczenie dla osób starszych oraz pacjentów, którzy nie korzystają z narzędzi cyfrowych lub mają utrudniony dostęp do internetu.

Rozbudowa Centralnej e-Rejestracji wpisuje się w szerszy proces cyfryzacji ochrony zdrowia, który w ostatnich latach objął już między innymi e-recepty, e-skierowania czy Internetowe Konto Pacjenta. Tym razem celem nie jest jednak wyłącznie wygoda użytkownika, ale także poprawa organizacji systemu. Lepsze wykorzystanie dostępnych terminów może ograniczyć liczbę tzw. pustych wizyt i skrócić czas oczekiwania na konsultacje specjalistyczne.

Przed projektem stoją jednak kolejne wyzwania. Skuteczność Centralnej e-Rejestracji będzie zależała nie tylko od liczby objętych nią poradni, ale również od sprawnej integracji systemów informatycznych placówek medycznych, aktywnego udziału świadczeniodawców oraz gotowości pacjentów do korzystania z nowych narzędzi. Istotne będzie także, czy system rzeczywiście pozwoli szybciej przekazywać zwolnione terminy kolejnym osobom oczekującym na wizytę.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że to dopiero drugi etap wdrażania projektu. Do końca 2027 roku Centralna e-Rejestracja ma objąć 40 specjalizacji i stać się podstawowym sposobem organizowania zapisów do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Jeśli zapowiedzi uda się zrealizować, będzie to jedna z największych zmian organizacyjnych w systemie rejestracji pacjentów od wielu lat.

Zapraszamy do obejrzenia webinaru dla lekarzy pt. „Wytyczne z XIX światowego kongresu menopauzy do rutynowej praktyki klinicznej” z udziałem wybitnych ekspertów.

Program webinaru Wytyczne z XIX Światowego Kongresu Menopauzy do rutynowej praktyki klinicznej”

Prelegenci:

Dr n.med. Małgorzata Bińkowska
Ginekolog, endokrynolog, zastępca Kierownika I Kliniki Ginekologii i Położnictwa CMKP oraz ordynator Oddziału Patologii Ciąży w Szpitalu im. Orłowskiego w Warszawie. Członkini Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego, Polskiego Towarzystwa Menopauzy i Andropauzy (wiceprezeska), Endocrine Society oraz International Menopause Society.
 
Prof. dr hab. N. med. i n. o zdr. Adam Wichniak
Psychiatra, kierownik III Kliniki Psychiatrycznej oraz Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
 
Lek. Małgorzata Meluch
Onkolog kliniczny, Klinika Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.
 
Dr n. med. Ewa Wojciechowska
Kardiolog, Klinika Kardiologii, Państwowy Instytut Medyczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie, ESC HFA Young Ambassador 2025–2026.
 
Dr n. med. Maria Rell – Bakalarska
Reumatolog, Dyrektor Naukowy Interdyscyplinarnej Akademii Medycyny Praktycznej.
7 marca odbyła się konferencja prasowa Fundacji Watch Health Care pt. „Jak długo w kolejkach do lekarzy czekają kobiety” połączona z prezentacją najnowszych wyników Barometru WHC #KobietawKolejce. Pierwsza edycja tego raportu po raz pierwszy opublikowana została w marcu zeszłego roku. Dokument skupia się na problemach zdrowotnych dotyczących wyłącznie kobiet oraz na jednostkach chorobowych, które znacznie częściej występują u kobiet. Analizowanych jest 75 świadczeń z 13 dziedzin medycyny.
Tegoroczne wyniki prezentują się następująco (w nawiasie wyniki z roku 2022):
Nagranie z konferencji znajduje się TUTAJ.
Raport do pobrania znajduje się TUTAJ
             
W systemie jest stabilnie źle
– Po raz kolejny dodzwanianie się do placówek było bardzo utrudnione. Placówki często nie są w stanie podać konkretnej daty, proszą o kontakt w innym terminie, a często telefon po prostu milczy. Tegoroczny Barometr WHC „Kobieta w kolejce” pokazuje, że średnio, kobiece kolejki właściwie… stoją. Różnice na plus i na minus są na granicy błędu statystycznego – między 0,1 a 0,3 miesiąca. Oczywiście każdy dzień krócej w kolejce cieszy, tak jak każdy dzień dłużej martwi – mówi prezes Fundacji, Milena Kruszewska. – Widzimy, że w tym systemie jest po prostu stabilnie źle – podsumował założyciel Fundacji, Krzysztof Łanda.

Zdarzają się również większe różnice rok do roku, jeśli chodzi o długość kolejek. Wydłużyła się „kobieca” kolejka do endokrynologa – z 7 mies. do 11 mies. Na rekonstrukcję piersi poprzez wstawienie implantu typu ekspander pacjentki onkologiczne zaczekają 11,9 mies., a w zeszłym roku czekały 7 mies. O miesiąc wydłużył się czas oczekiwania na operację nietrzymania moczu metodą TOT – pacjentki muszą czekać obecnie 5,7 mies. na pomoc. Ponad trzy miesiące dłużej kobiety muszą czekać na laparoskopię diagnostyczną – to już 4,4 mies. – i ponad miesiąc dłużej na kolposkopię, tu kolejka trwa 3,2 mies.

Na szczęście na mammografię, cytologię i do ginekologa dostać się można w kilka-kilkanaście dni. Eksperci podczas konferencji zgodzili się, że ułatwiony dostęp do tych świadczeń wynika z faktu, że kobiety po prostu… nie korzystają z nich. – Ponad 80 proc. kobiet w Polsce nie wykonuje bezpłatnego badania cytologicznego, w związku z czym często zgłaszają się na takim etapie zaawansowania nowotworu, że można im zaoferować już tylko leczenie paliatywne – wskazał prof. Tomasz Paszkowski, ginekolog z III Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
 
Etapowość leczenia, czyli odyseja diagnostyczno-lecznicza
Fundacja WHC poświęca także uwagę problematyce etapowości leczenia. Poniżej przykłady ograniczeń, w których sumujący się czas oczekiwania do kolejnych etapów diagnostyki i leczenia jest szczególnie bolesny dla pacjentki i decyduje o jej szansie na powrót do zdrowia bądź o przeżyciu.

Dla przykładu, czas od diagnozy bolesnych, obfitych i nieregularnych miesiączek do zabiegu usunięcia torbieli endometrialnych metodą tradycyjną wynosi 308 dni (w zeszłym roku były to 233 dni). Czas od diagnozy niespecyficznych objawów raka jajnika do operacji metodą laparotomii pośrodkowej wynosi 199 dni (było 145 dni). Czas od podejrzenia raka tarczycy do usunięcia tarczycy wynosi 651 dni (było 536 dni), z kolei czas od podejrzenia raka piersi w badaniu mammograficznym do mastektomii całkowitej wynosi 85 dni (było 77 dni).
 
System widziany oczami pacjenta
Po raz pierwszy w Barometrze WHC znalazły się fragmenty notatek ankieterów dzwoniących do przychodni i szpitali, by dopytać się o czasy oczekiwania do poszczególnych świadczeń. – To dzięki nim możemy przyglądać się systemowi ochrony zdrowia oczami pacjenta – mówi prezes Fundacji, Milena Kruszewska.

W przypadku anoreksji zagrażającej życiu lub psychozy, 16-letnia dziewczynka przyjęta powinna być „na ostro”. Jednak ankieter podający się za ojca dziewczynki usłyszał, że placówka jest przeładowana: łóżek na oddziale jest 20, a przyjętych pacjentów 32.

Podczas rozmowy padły nazwy ośrodków w województwie mazowieckim, które przyjmują dzieci z opisanym wskazaniem i informacja, że w przypadku, „kiedy wszystkie łóżka są zajęte, to mazowieckie prosi o pomoc inne szpitale w Polsce i dzieci przewozi transportem szpitalnym”.

W jednym ze szpitali na wschodzie kraju ankieter otrzymał informację, że jest „brak miejsc, nie jest prowadzona lista oczekujących, w przypadku pilnym należy zgłosić się na izbę przyjęć, jeśli lekarz zdecyduje, że jest taka konieczność, zostawi pacjentkę na oddziale”.

Także w jednym z miejsc w województwie zachodniopomorskim ankieter usłyszał: „brak miejsc”. Został poinformowany, że czas oczekiwania na przyjęcie to kilkanaście miesięcy, a w tym momencie na liście oczekujących jest zapisanych ok. 40 dzieci.
 
Za statystykami stoją ludzkie tragedie
Eksperci podczas konferencji rozmawiali także o systemowych aspektach refundacji bewacyzumabu. Niestety polskie pacjentki nie mają możliwości korzystania z tego leku w nawrotowym raku jajnika, jajowodu i pierwotnym raku otrzewnej. Chwalili za to refundację niraparibu, która znacznie poprawiła dostęp Polek do innowacyjnego leczenia.

Eksperci zgodnie apelowali, by jak najszybciej udostępnić bezpłatne szczepienia przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). Prof. Tomasz Paszkowski, ginekolog z III Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie ocenił, że zapowiadany przez Ministerstwo Zdrowia termin rozpoczęcia szczepień jest mało realny, wziąwszy pod uwagę, że jeszcze nie ruszył przetarg. – Jako człowiekowi, który patrzy w oczy pacjentkom umierającym na raka szyki macicy, a nie na statystyki, jest mi już boleśnie obojętne, którą szczepionką będziemy szczepić – przyznał.

Również zdaniem Joanny Stryczyńskiej-Kazubskiej, pediatry, członkini Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, dyskutowanie obecnie o tym, która szczepionka jest lepsza, jest złą drogą i środowisko medyczne powinno o tym pamiętać, by nie zapędzić się w tego rodzaju debaty, które mogłyby opóźnić rozpoczęcie akcji szczepień. – Wszystkie szczepionki są dobre, nie ma znaczenia, która zostanie wybrana – dodała.

Eksperci wskazywali też na rosnącą rolę diagnostyki molekularnej w leczeniu pacjentek z nowotworami kobiecymi i rosnące zapotrzebowanie na transfer nowoczesnej technologii diagnostycznej w onkologii klinicznej. – Jest diagnostyka, ale nie ma pomysłu, w jaki sposób ją ustrukturyzować. Nawet w założeniach Krajowej Sieci Onkologicznej zakłada się istnienie jednostek centralnych, okręgowych i laboratorium, koniec. Tylko co to ma znaczyć, w jaki sposób ma być refundowane? Nie wiemy – zwróciła uwagę Justyna Marynowska, diagnostka laboratoryjna, wiceprezes Związku Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości „SPOIWO”.
 
Dostęp pacjentek do innowacyjnego leczenia
W ostatnich latach Ministerstwo Zdrowia, dzięki pracy m.in. wiceministra Macieja Miłkowskiego, znacząco poprawiło dostęp do innowacyjnych leków, jednak pomimo systematycznego wzrostu liczby dostępnych terapii skierowanych do kobiet, grupa ta wciąż boryka się z ograniczeniami w dostępie do innowacyjnego leczenia. Stosunkowo niski odsetek PKB wydawany na ochronę zdrowia nie napawają optymizmem na przyszłość.
W latach 2019-2022 na stronach Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji utworzono 981 zleceń dotyczących przygotowania analizy weryfikacyjnej AOTMiT, stanowiska Rady Przejrzystości i rekomendacji Prezesa Agencji.

4,5 proc. (44) stanowiły zlecenia dotyczące produktów leczniczych stosowanych w chorobach typowych dla kobiet (rak piersi – 14, stwardnienie rozsiane – 11, RZS – 4, migrena – 7, narządy płciowe – 5, toczeń rumieniowaty – 2, zapalenie pęcherza moczowego – 1).

Większość przeanalizowanych technologii wykorzystywanych szczególnie wśród kobiet uzyskała warunkowe/negatywne rekomendacje/stanowiska.
 
 
 
źródło: WHC
7 marca odbyła się konferencja prasowa Fundacji Watch Health Care pt. „Jak długo w kolejkach do lekarzy czekają kobiety” połączona z prezentacją najnowszych wyników Barometru WHC #KobietawKolejce. Pierwsza edycja tego raportu po raz pierwszy opublikowana została w marcu zeszłego roku. Dokument skupia się na problemach zdrowotnych dotyczących wyłącznie kobiet oraz na jednostkach chorobowych, które znacznie częściej występują u kobiet. Analizowanych jest 75 świadczeń z 13 dziedzin medycyny.
Tegoroczne wyniki prezentują się następująco (w nawiasie wyniki z roku 2022):
Nagranie z konferencji znajduje się TUTAJ.
Raport do pobrania znajduje się TUTAJ
             
W systemie jest stabilnie źle
– Po raz kolejny dodzwanianie się do placówek było bardzo utrudnione. Placówki często nie są w stanie podać konkretnej daty, proszą o kontakt w innym terminie, a często telefon po prostu milczy. Tegoroczny Barometr WHC „Kobieta w kolejce” pokazuje, że średnio, kobiece kolejki właściwie… stoją. Różnice na plus i na minus są na granicy błędu statystycznego – między 0,1 a 0,3 miesiąca. Oczywiście każdy dzień krócej w kolejce cieszy, tak jak każdy dzień dłużej martwi – mówi prezes Fundacji, Milena Kruszewska. – Widzimy, że w tym systemie jest po prostu stabilnie źle – podsumował założyciel Fundacji, Krzysztof Łanda.

Zdarzają się również większe różnice rok do roku, jeśli chodzi o długość kolejek. Wydłużyła się „kobieca” kolejka do endokrynologa – z 7 mies. do 11 mies. Na rekonstrukcję piersi poprzez wstawienie implantu typu ekspander pacjentki onkologiczne zaczekają 11,9 mies., a w zeszłym roku czekały 7 mies. O miesiąc wydłużył się czas oczekiwania na operację nietrzymania moczu metodą TOT – pacjentki muszą czekać obecnie 5,7 mies. na pomoc. Ponad trzy miesiące dłużej kobiety muszą czekać na laparoskopię diagnostyczną – to już 4,4 mies. – i ponad miesiąc dłużej na kolposkopię, tu kolejka trwa 3,2 mies.

Na szczęście na mammografię, cytologię i do ginekologa dostać się można w kilka-kilkanaście dni. Eksperci podczas konferencji zgodzili się, że ułatwiony dostęp do tych świadczeń wynika z faktu, że kobiety po prostu… nie korzystają z nich. – Ponad 80 proc. kobiet w Polsce nie wykonuje bezpłatnego badania cytologicznego, w związku z czym często zgłaszają się na takim etapie zaawansowania nowotworu, że można im zaoferować już tylko leczenie paliatywne – wskazał prof. Tomasz Paszkowski, ginekolog z III Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
 
Etapowość leczenia, czyli odyseja diagnostyczno-lecznicza
Fundacja WHC poświęca także uwagę problematyce etapowości leczenia. Poniżej przykłady ograniczeń, w których sumujący się czas oczekiwania do kolejnych etapów diagnostyki i leczenia jest szczególnie bolesny dla pacjentki i decyduje o jej szansie na powrót do zdrowia bądź o przeżyciu.

Dla przykładu, czas od diagnozy bolesnych, obfitych i nieregularnych miesiączek do zabiegu usunięcia torbieli endometrialnych metodą tradycyjną wynosi 308 dni (w zeszłym roku były to 233 dni). Czas od diagnozy niespecyficznych objawów raka jajnika do operacji metodą laparotomii pośrodkowej wynosi 199 dni (było 145 dni). Czas od podejrzenia raka tarczycy do usunięcia tarczycy wynosi 651 dni (było 536 dni), z kolei czas od podejrzenia raka piersi w badaniu mammograficznym do mastektomii całkowitej wynosi 85 dni (było 77 dni).
 
System widziany oczami pacjenta
Po raz pierwszy w Barometrze WHC znalazły się fragmenty notatek ankieterów dzwoniących do przychodni i szpitali, by dopytać się o czasy oczekiwania do poszczególnych świadczeń. – To dzięki nim możemy przyglądać się systemowi ochrony zdrowia oczami pacjenta – mówi prezes Fundacji, Milena Kruszewska.

W przypadku anoreksji zagrażającej życiu lub psychozy, 16-letnia dziewczynka przyjęta powinna być „na ostro”. Jednak ankieter podający się za ojca dziewczynki usłyszał, że placówka jest przeładowana: łóżek na oddziale jest 20, a przyjętych pacjentów 32.

Podczas rozmowy padły nazwy ośrodków w województwie mazowieckim, które przyjmują dzieci z opisanym wskazaniem i informacja, że w przypadku, „kiedy wszystkie łóżka są zajęte, to mazowieckie prosi o pomoc inne szpitale w Polsce i dzieci przewozi transportem szpitalnym”.

W jednym ze szpitali na wschodzie kraju ankieter otrzymał informację, że jest „brak miejsc, nie jest prowadzona lista oczekujących, w przypadku pilnym należy zgłosić się na izbę przyjęć, jeśli lekarz zdecyduje, że jest taka konieczność, zostawi pacjentkę na oddziale”.

Także w jednym z miejsc w województwie zachodniopomorskim ankieter usłyszał: „brak miejsc”. Został poinformowany, że czas oczekiwania na przyjęcie to kilkanaście miesięcy, a w tym momencie na liście oczekujących jest zapisanych ok. 40 dzieci.
 
Za statystykami stoją ludzkie tragedie
Eksperci podczas konferencji rozmawiali także o systemowych aspektach refundacji bewacyzumabu. Niestety polskie pacjentki nie mają możliwości korzystania z tego leku w nawrotowym raku jajnika, jajowodu i pierwotnym raku otrzewnej. Chwalili za to refundację niraparibu, która znacznie poprawiła dostęp Polek do innowacyjnego leczenia.

Eksperci zgodnie apelowali, by jak najszybciej udostępnić bezpłatne szczepienia przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV). Prof. Tomasz Paszkowski, ginekolog z III Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie ocenił, że zapowiadany przez Ministerstwo Zdrowia termin rozpoczęcia szczepień jest mało realny, wziąwszy pod uwagę, że jeszcze nie ruszył przetarg. – Jako człowiekowi, który patrzy w oczy pacjentkom umierającym na raka szyki macicy, a nie na statystyki, jest mi już boleśnie obojętne, którą szczepionką będziemy szczepić – przyznał.

Również zdaniem Joanny Stryczyńskiej-Kazubskiej, pediatry, członkini Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, dyskutowanie obecnie o tym, która szczepionka jest lepsza, jest złą drogą i środowisko medyczne powinno o tym pamiętać, by nie zapędzić się w tego rodzaju debaty, które mogłyby opóźnić rozpoczęcie akcji szczepień. – Wszystkie szczepionki są dobre, nie ma znaczenia, która zostanie wybrana – dodała.

Eksperci wskazywali też na rosnącą rolę diagnostyki molekularnej w leczeniu pacjentek z nowotworami kobiecymi i rosnące zapotrzebowanie na transfer nowoczesnej technologii diagnostycznej w onkologii klinicznej. – Jest diagnostyka, ale nie ma pomysłu, w jaki sposób ją ustrukturyzować. Nawet w założeniach Krajowej Sieci Onkologicznej zakłada się istnienie jednostek centralnych, okręgowych i laboratorium, koniec. Tylko co to ma znaczyć, w jaki sposób ma być refundowane? Nie wiemy – zwróciła uwagę Justyna Marynowska, diagnostka laboratoryjna, wiceprezes Związku Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości „SPOIWO”.
 
Dostęp pacjentek do innowacyjnego leczenia
W ostatnich latach Ministerstwo Zdrowia, dzięki pracy m.in. wiceministra Macieja Miłkowskiego, znacząco poprawiło dostęp do innowacyjnych leków, jednak pomimo systematycznego wzrostu liczby dostępnych terapii skierowanych do kobiet, grupa ta wciąż boryka się z ograniczeniami w dostępie do innowacyjnego leczenia. Stosunkowo niski odsetek PKB wydawany na ochronę zdrowia nie napawają optymizmem na przyszłość.
W latach 2019-2022 na stronach Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji utworzono 981 zleceń dotyczących przygotowania analizy weryfikacyjnej AOTMiT, stanowiska Rady Przejrzystości i rekomendacji Prezesa Agencji.

4,5 proc. (44) stanowiły zlecenia dotyczące produktów leczniczych stosowanych w chorobach typowych dla kobiet (rak piersi – 14, stwardnienie rozsiane – 11, RZS – 4, migrena – 7, narządy płciowe – 5, toczeń rumieniowaty – 2, zapalenie pęcherza moczowego – 1).

Większość przeanalizowanych technologii wykorzystywanych szczególnie wśród kobiet uzyskała warunkowe/negatywne rekomendacje/stanowiska.
 
 
 
źródło: WHC