Medicalpress
Tegorocznymi laureatami Nagrody Nobla w dziedzinie chemii zostali David Baker, Demis Hassabis i John M. Jumper. Kapituła wyróżniła laureatów za projektowanie trójwymiarowych struktur i funkcji białek. Komentarze ekspertek i ekspertów centrum informacyjnego Tygodnia Noblowskiego Centrum Współpracy i Dialogu UW.
– Muszę przyznać, że dla nikogo z nas ta Nagroda nie była zaskoczeniem. Wczoraj zostało nagrodzone uczenie maszynowe, a tegoroczna Nagroda Nobla w dziedzinie chemii dotyczy zastosowania metod do poznania, odkrywania, zrozumienia i projektowania struktur białek. Jest to metoda, która wykorzystuje uczenie maszynowe, ale jej zasady i działanie zostały umożliwione dzięki ponad stuleciu stosowania  metod doświadczalnych wykorzystanych do poznania struktur białek. Najpierw, przez krystalografię rentgenowską, następnie przez kriogeniczną mikroskopię elektronową, dzięki czemu w bazie danych zostało zdeponowane ponad 100 000 struktur białek. Tak więc wieloletnia doświadczalna praca naukowców została wykorzystana do tego, by umożliwić to, co było od dawna marzeniem wszystkich badaczy zajmujących się biologią strukturalną. Mianowicie, nauczenie algorytmów tego, by przewidywały miliony najróżniejszych białek i ich struktury, a także projektowały nowe, jeszcze nieznane naturze.– Metody, za które została przyznana dzisiaj Nagroda Nobla, nie potrafią wyjaśnić, jak białka się zwijają. To jest proces dynamiczny, odbywający się w otoczeniu innych białek i kwasów nukleinowych. Natomiast można sobie wyobrazić, jak teraz wygląda zastosowanie sztucznej inteligencji do generowania obrazów. W bardzo prosty sposób można wygenerować fake obrazki i to dokładnie robi deep mind – halucynuje struktury białek w postaci skończonej. Narzędzie, które umie teraz przewidywać struktury białek, to jest coś bardzo cennego. Dzięki niemu możemy w przyszłości z dużo większą pewnością od razu projektować leki czy próbować porównywać skuteczność przeciwciał, mając modele strukturalne białek danego wirusa dr Maria Górna Zakład Chemii Teoretycznej i Strukturalnej, Wydział Chemii UW.

– Białka są biopolimerami złożonymi z cegiełek budulcowych, które nazywamy aminokwasami. Problem przewidywania struktury trójwymiarowej białek polega na tym, że cegiełki te mogą wzajemnie się obracać. Takie izomery nazywamy izomerami konformacyjnymi. Takich potencjalnych struktur jest bardzo dużo i ta liczba rośnie bardzo szybko wraz z liczbą aminokwasów wbudowanych w łańcuch polipeptydowy. Dotychczas, aby przewidywać strukturę trójwymiarową takiego łańcucha, należało białko wyizolować, oczyścić, wykrystalizować i przeprowadzić badania strukturalne takimi metodami, jakie wspominała dr Maria Górna. Dodam do tego spektroskopię magnetycznego rezonansu jądrowego NMR – to takie trzy podstawowe techniki. Komputer nie liczy tego od początku, nie przewiduje tej struktury, nie posiadając danych wejściowych, tylko najpierw analizuje bogatą bibliotekę danych, które wcześniej zgromadzono i wypełnia luki. Oczywiście tych białek w naturze jest dużo więcej niż 100 000. Niemniej, potrzebujemy bardzo dobrych danych wyjściowych, żeby takie algorytmy rozwijać. Natomiast działają one świetnie. Są organizowane specjalne konkursy, które tego typu algorytmy jak AlphaFold mogą sprawdzać w praktyce. Mamy już trzecią edycję tego programu AlphaFold i bije ona na głowę konkurencyjne metody – dr hab. Paweł W. Majewski, prof. ucz. – Zakład Chemii Teoretycznej i Strukturalnej, Wydział Chemii UW.

Białka są to makrocząsteczki, które odgrywają fundamentalną rolę w funkcjonowaniu naszego organizmu. Są zaangażowane w niemal wszystkie procesy życiowe. Są enzymami, czyli takimi katalizatorami, które przyspieszają reakcje chemiczne zachodzące w naszym organizmie. Bez nich organizm nie byłby w stanie prawidłowo funkcjonować. Pełnią dosłownie wszystkie funkcje w organizmie człowieka. Liczba różnych białek w organizmie człowieka wynosi od dziesięciu do nawet dwudziestu tysięcy, w zależności od definicji pojedynczego białka. Lata badań strukturalnych nad białkami umożliwiły zbudowanie bazy wiedzy i jest to pewien hołd dla sztucznej inteligencji, która znakomicie radzi sobie w tym konkretnym przypadku. Dzięki tym postępom jesteśmy w stanie projektować nowe białko o nowych funkcjach. Być może takie, które działają poza organizmami, ale w przyszłości z pewnością też będziemy mogli konstruować białka, które funkcjonują w organizmach w oparciu o nową, poprawioną funkcję. Dzięki temu, że znamy struktury białek, możemy je poznawać znacznie szybciej, znacznie prościej, łatwiej nam też projektować nowe czynniki terapeutyczne, nowe leki, które bardziej skutecznie będą oddziaływać z celami terapeutycznymi, jakimi są białka. Znaczenie tego odkrycia jest naprawdę olbrzymie w kontekście inżynierii nowych białek, ale również całych układów, jak na przykład sztuczne organizmy, które funkcjonują w oparciu o sztuczne białka i mają szczególne cechy, aż po zastosowania, które już obecnie mają miejsce, czyli projektowanie nowych leków. Hołd dla sztucznej inteligencji, złożony przez Komitet Noblowski, w tym konkretnym przypadku jest jak najbardziej zasłużony. To doskonały przykład sytuacji, w której dysponujemy ogromną ilością danych o wysokiej jakości, które można ze sobą porównywać. Dzięki niezwykłej wydajności obliczeń można przewidzieć struktury białek, zarówno tych, które już znaliśmy i możemy zweryfikować, jak również tych, których jeszcze nie znaliśmy, a poznaliśmy dopiero później metodami eksperymentalnymi. To doskonały przykład, że sztuczna inteligencja może nam pomóc. Natomiast moim zdaniem nieprawdą jest, że sztuczna inteligencja bez wystraczającego dostępu do wartościowych danych może stworzyć nową jakość. Być może w przyszłości to będzie możliwe, ale musimy posługiwać się tym narzędziem bardzo krytycznie – prof. dr hab. Jacek JemielityCentrum Nowych Technologii UW.

– Ważnym aspektem tego odkrycia jest zaoferowanie pewnej „instrukcji obsługi” procesu zwijania białek. Dotychczasowa sytuacja przypominała układanie klocków, gdzie, choć mniej więcej wiemy, w jakiej kolejności je połączyć, dysponowaliśmy jedynie fragmentami instrukcji. Natomiast teraz dostaliśmy niemal pełną instrukcję. I nie dotyczy to tylko tych białek, które istnieją, tych sekwencji, które znamy z natury, ale również takich sekwencji, które możemy sobie wyobrazić jako syntetyczne i próbować na tej bazie budować układy, które będą miały specyficzne zastosowania. Warto podkreślić pozabiologiczne zastosowania. Przykładowo, w chemii panuje dość mocny trend polegający na znalezieniu pewnego rodzaju substancji naśladujących działanie enzymów, które mamy np. w organizmie i wykorzystanie ich np. w alternatywnych źródłach energii jako efektywnych cząsteczek umożliwiających pozyskiwanie tej energii. I teraz dostajemy narzędzie, które potencjalnie daje nam możliwość zaprojektowania takiego enzymu w pełni syntetycznego, który będzie charakteryzował się dużo większą trwałością niż enzymy pozyskiwane z żywych organizmów. Uważam, że jest to otwarcie na wielu tak naprawdę polach badawczych. Chciałbym podkreślić, że dzisiejsza nagroda jest ukłonem w stronę rzeszy naukowców, którzy przez lata pracowali nad rozwiązywaniem struktur białek. Bez pracy u podstaw i eksperymentalnych danych pozwalających ustalić ściśle te struktury, w tej chwili rozwiązanie struktur dla milionów białek byłoby prawdopodobnie mało realne – prof. dr hab. Sławomir Sęk – Zakład Chemii Nieorganicznej i Analitycznej, Wydział Chemii UW. 
 
Nagroda Nobla w dziedzinie chemii
Zgodnie z testamentem Alfreda Nobla ma nią zostać uhonorowana osoba, która dokona najważniejszego odkrycia lub ulepszenia w dziedzinie nauk chemicznych. Nagrodę w tej kategorii zdobyła m.in. Maria Skłodowska-Curie, ale nie jest to jedyny polski akcent związany z dziedziną chemii. Wyróżnienie przyznaje się od początku trwania konkursu, czyli od 1901 roku. Pierwszym jego laureatem został, uznawany za twórcę nowoczesnej chemii fizycznej, Jacobus Henricus van’t Hoff za „wkład w odkrycie praw dynamiki chemicznej i ciśnienia osmotycznego”.
źródło: UW
Tegorocznymi laureatami nagrody Nobla w dziedzinie fizyki zostali John J. Hopfield i Geoffrey E. Hinton. Kapituła wyróżniła ich za fundamentalne odkrycia i wynalazki umożliwiające uczenie maszynowe za pomocą sztucznych sieci neuronowych. Komentarz ekspertów centrum informacyjnego Tygodnia Noblowskiego Centrum Współpracy i Dialogu UW.
Komentarze ekspertów centrum informacyjnego Tygodnia Noblowskiego Centrum Współpracy i Dialogu UW:
 
–  To jest w pewnym sensie rewolucja. Pierwszy raz Nagroda Nobla z fizyki nie jest w zasadzie z fizyki, a z informatyki, chociaż twórcy mieli wiele wspólnego z fizyką i inspirowali się wieloma procesami fizycznymi. Tegoroczna Nagroda przyznana została za algorytmy, które służą do przetwarzania informacji. Sieć neuronowa, którą zaprogramowujemy na naszym komputerze, jest określonym sposobem przetwarzania informacji, czyli jest algorytmem wzorowanym na tym, jak działa nasz mózg. Strukturę sieci neuronowej tworzymy w pewnej analogii do tego, jak nasze neurony są ze sobą połączone, jak przetwarzają informacje, ale oczywiście to wszystko robimy nie w materii biologicznej, tylko krzemowej – elektronicznej. Rzecz jasna – sam Alfred Nobel nie wiedział, że będzie taka dziedzina jak informatyka. Jeszcze jej nie było, więc nawet jej nie uwzględnił w swoim testamencie. Widać, że Komitet Noblowski jednak zrobił krok dalej – uznał, że w dzisiejszych czasach informatyka jest tak ważną dziedziną, że zasługuje na Nagrodę Nobla. W pewnym sensie stało się to kosztem fizyki, a nie innych dziedzin, ale wydaje mi się, że ta Nagroda jest bardzo dobrze uzasadniona, zważywszy, iż w ostatnim czasie zalały nas metody AI. Od przeszło dwóch lat mamy słynny Chat GPT, który jest swego rodzaju ikoną tego, do czego doszliśmy od lat osiemdziesiątych, czyli od pionierskich prac noblistów – Hintona i Hopfielda. Potrzebne były cztery dziesięciolecia, żeby można było pokazać praktyczne skutki tych idei – aby zaczęły one działać. I to jest bardzo ciekawa sprawa – razem z całą historią sztucznej inteligencji i kwestią sieci neuronowych. Kiedy one miały swój początek w latach osiemdziesiątych, ludzie podeszli do nich z entuzjazmem i bardzo dużo sobie po nich obiecywali – m.in., że one rzeczywiście pozwolą nam zrozumieć mózg, świadomość i przetwarzać informacje. W zupełnie inny sposób zareagowano w latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych. Okres ten określany jest jako „zima sztucznej inteligencji”, bo wszyscy stracili nadzieję, że to będzie działać. Okazało się, że sieci dobrze działały, rozpoznając cyfry i litery, z pismem, tzw. „bazgrołami”, radziły sobie już gorzej, ale nikt nie był w stanie pokazać, że one rzeczywiście zaczynają robić użyteczne rzeczy na taką skalę, jak widzimy dzisiaj. Metody sztucznej inteligencji próbujemy już stosować wszędzie i w związku z tym ta Nagroda Nobla jest bardzo na czasie, bardzo uzasadniona, ale też rewolucyjna przez to, że jest z informatyki – prof. dr hab. Rafał Demkowicz-Dobrzański – Instytut Fizyki Teoretycznej, Wydział Fizyki UW.
 
Moje pierwsze spotkania z fizyką były związane z Johnem Hopfieldem, który zasłynął z prac na temat ekscytonów w fizyce ciała stałego. Fakt, że w pewnym momencie postanowił porzucić tę dziedzinę, był dużym zaskoczeniem. Jednak teorie, które wymyślił, przetrwały i są nadal szeroko wykorzystywane. Cieszy mnie, że Hopfield zdał sobie sprawę, iż osiągnął wszystko, co zamierzał i postanowił przenieść swoje zainteresowania na neuroinformatykę, neurofizykę i neurobiologię. Koncepcje stosowane w tych dziedzinach są bardzo bliskie temu, czego my używamy w martwej naturze, jak np. propagacja polarytonów, czyli wzbudzeń takich, które są też w naszych neuronach. Jeśli zastanawiamy się, w jaki sposób ludzkie oko przetwarza obrazy i sygnały, okazuje się, że również tam zaprzęgnięte są naturalne sieci neuronowe.

Chciałbym podać przykład mojego studenta, który doskonale pokazuje, jak niesamowite są te połączenia. To student pierwszego roku. Uczenie maszynowe było dla niego początkowo jedynie hobby. Na początku studiów zaczął wykorzystywać te techniki do analizy zdjęć powierzchni kryształów, które się marszczyły. Człowiek mógł zauważyć różnice w zmarszczkach w zależności od sposobu hodowli kryształu, ale żeby to skwantyfikować, potrzebne były te metody. Studentowi udało się wyszkolić sieci neuronowe, które najpierw musiały się „nauczyć” rozpoznawać te wzory, a potem mogły dostarczać precyzyjnych danych ilościowych, nie tylko jakościowych. Moim zdaniem jest w tym dużo fizyki prof. dr hab. Andrzej Wysmołek – Instytut Fizyki Doświadczalnej, Wydział Fizyki UW.
 
– Moim zdaniem należałoby nagradzać inteligencję wrodzoną, a nie sztuczną. Według mnie to odkrycie nie ma wiele wspólnego z fizyką. To podglądanie działania mózgu w bardzo uproszczony sposób. Pamiętam rok 1982 – wtedy John J. Hopfield zaproponował koncepcję sieci neuronowej. To była kompletna abstrakcja. Wiedzieliśmy już wtedy, że w mózgu funkcjonują miliardy neuronów, a możliwości komputerów tamtych czasów pozwalały na modelowanie może siedmiu, może dziesięciu neuronów. Pamiętam również backpropagation opracowane przez Hintona, które pojawiło się tuż po moich studiach, ale to również wydawało się kompletnie abstrakcyjne. Teraz mówimy o niesłychanie rozbudowanych sieciach neuronowych, o zastosowaniu ich do wielkich baz danych. Wciąż jednak, w moim odczuciu, mamy do czynienia bardziej ze skalą niż z nowym pomysłem fizycznym. Oczywiście, może to być użyteczne w fizyce, choć mam wątpliwości, czy faktycznie okaże się tak kreatywne i przełomowe. To może być użyteczne narzędzie, ale nadal – tylko narzędzie. Nawet Hinton podkreślał czynniki ryzyka związane z potencjalnym wykorzystaniem tego narzędzia w złych celach. Jeżeli ktoś tego użyje w złych celach, to może być niesłychanie silne narzędzie, które będzie bardzo, bardzo groźne. Za to osiągnięcie przyznałbym Nagrodę Turinga. Moim zdaniem Nagroda Nobla jest pewnym takim sacrum, które dostaje się za przełom w fizyce – prof. dr hab. Krzysztof A. Meissner – Instytut Fizyki Teoretycznej, Wydział Fizyki UW.
 
Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki
Fizyka była pierwszą z dyscyplin, którą Alfred Nobel wymienił w swoim testamencie. Zdaniem wielu specjalistów potwierdza to jej ówczesny status – najważniejszej dyscypliny naukowej. Nagroda w tej dziedzinie jest przyznawana od początku trwania konkursu, czyli od 1901 roku. Pierwszym jej laureatem został Wilhelm Conrad Röntgen za odkrycie promieni X, które obecnie stanowią jedno z głównych narzędzi diagnostycznych w medycynie.
 
***
 
O Centrum Współpracy i Dialogu Uniwersytetu Warszawskiego
Centrum Współpracy i Dialogu UW (CWiD UW) jest ogólnouniwersytecką jednostką powołaną na Uniwersytecie Warszawskim w celu promowania dokonań i sukcesów naukowych kadry akademickiej oraz udostępniania wiedzy i uniwersyteckich zasobów badawczych szerokiemu gronu odbiorców, partnerów oraz instytucji zewnętrznych. Jako platforma komunikacji i współpracy CWiD UW umożliwia przybliżanie społeczeństwu odkryć i możliwości nauki XXI wieku, a także rzetelnej wiedzy naukowej w obszarach aktualnych wyzwań społecznych i gospodarczych. Centrum służy wzmacnianiu głosu naukowców, wydziałów i innych jednostek UW w debacie publicznej i kształtowaniu jej jakości w oparciu o wiedzę opartą na faktach i najnowsze zdobycze nauki.

źródło: UW
Prof. Monika Adamczyk-Sowa, prezes Sekcji Stwardnienia Rozsianego i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego podkreśla, że nowy program lekowy SM to „krok milowy” dla pacjentów w dostępie do terapii refundowanej.
Jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej, ponieważ chcielibyśmy leczyć naszych pacjentów zgodnie z zapisami Charakterystyki Produktu Leczniczego, a obecnie brakuje jeszcze dwóch preparatów, po które chcielibyśmy sięgnąć już na pierwszym etapie leczenia – zaznacza profesor.

Ekspercka dyskusja „Przełom w leczeniu SM w Polsce – teraźniejszość i perspektywy na przyszłość” zainicjowała Tydzień Świadomości SM, który „Puls Medycyny” organizuje z okazji przypadającego na 30 maja Światowego Dnia Stwardnienia Rozsianego. Patronem wydarzenia jest Sekcja Stwardnienia Rozsianego Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

źródło: PAP MediaRoom

Układ nerwowy to niezwykle złożona struktura naszego ciała, której zadaniem jest zarządzanie pracą całego organizmu i reagowanie na zmiany zachodzące w otaczającym nas świecie. Dopóki nasze nerwy pozostają zdrowe, zwykle nie jesteśmy świadomi jak ważną rolę odgrywają w codziennym życiu każdego z nas. Zaburzenia neurologiczne mogą dotyczyć już jednak nawet 60 proc. Europejczyków, dlatego warto poznać tych 5 dobrych nawyków, dzięki którym ograniczysz ryzyko chorób i zachowasz zdrowe nerwy na długie lata.

Układ nerwowy tworzy sieć neuronów (komórek nerwowych), które wykonują niezwykle istotną pracę, jaką jest przekazywanie i przetwarzanie sygnałów pomiędzy mózgiem a ciałem. Do jego zadań należy koordynowanie czynności wykonywanych intencjonalnie, takich jak chodzenie i mówienie oraz tych mimowolnych: bicia serca, trawienia i oddychania. Zdrowe nerwy są podstawą sprawnego ciała i umysłu – komórki nerwowe nieustannie przekazują do mózgu informacje o wszystkim, co czujesz, dotykasz, wąchasz, smakujesz, widzisz i słyszysz. Ponadto, pomagają mięśniom reagować na bodźce z otoczenia. Zabranie ręki z gorącej patelni, dreszcze podczas powiewu wiatru czy zapach kwiatów są zasługą zdrowych nerwów, które „po cichu” ciężko pracują, by nasz organizm mógł prawidłowo funkcjonować.

Zdrowe nerwy to podstawa

Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz, Twoje nerwy opiekują się Tobą i pozwalają w pełni korzystać z życia. Dopóki jesteśmy zdrowi, zwykle nie dostrzegamy, jak wiele zawdzięczamy sprawnemu działaniu układu nerwowego na co dzień. Świadomość przychodzi zwykle wtedy, gdy doświadczamy pierwszych objawów chorobowych, świadczących o uszkodzeniu nerwów. Wśród osób, które powinny szczególnie zadbać o prawidłowe funkcjonowanie swojego układu nerwowego znajdują się zwłaszcza seniorzy, diabetycy, pacjenci z chorobami układu pokarmowego i osoby z chorobą alkoholową.

Jak się okazuje, szczególny wpływ na nasz układ nerwowy ma witamina B. W Polsce nawet 1 na 5 osób może być narażona na braki witamin z grupy B i związane z nimi objawy neurologiczne. Ich niedobór jest bezpośrednią przyczyną uszkodzonych nerwów, czyli choroby zwanej neuropatią (dysfunkcja pojedynczego nerwu) lub polineuropatią (choroba dotyka więcej niż jednego nerwu). To powszechny problem osób starszych. W grupie wiekowej 40-49 lat na zaburzenia neurologiczne cierpi zaledwie 8 proc. osób, natomiast u seniorów powyżej 80 r. ż. już nawet 35 proc. Co więcej, w grupie ryzyka jest także blisko 2,7 mln diabetyków w Polsce. Niedobory wynikają głównie ze stosowania metforminy – popularnego w terapii cukrzycy leku, który utrudnia wchłanianie witamin z grupy B.

Nietypowe objawy uszkodzonych nerwów

Uszkodzeniu sieci komórek zazwyczaj towarzyszą dość niespecyficzne objawy, które na początku nie budzą niepokoju. Do najczęstszych z nich należy drętwienie i mrowienie kończyn. Osoby cierpiące na neuropatię doświadczają również kłucia, pieczenia, skurczów i osłabienia mięśni oraz pogorszenia równowagi i koordynacji. Z czasem proste czynności stają się wyzwaniem, ponieważ uszkodzone nerwy zaburzają odczuwanie dotyku, a sztywne dłonie udaremniają podjęcie większego wysiłku. Nasze ciało zaczyna zawodzić – stajemy się coraz mniej sprawni, aż w końcu potrzebujemy pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Wraz z rosnącą średnią życia rośnie obciążenie zaburzeniami neurologicznymi, dlatego warto stosować się do kilku prostych kroków, które ułatwią zachowanie optymalnego zdrowia układu nerwowego.

Jak dbać o układ nerwowy?

Ogranicz niezdrowe nawyki. Szkodliwe nałogi, takie jak palenie tytoniu i picie alkoholu znacznie zwiększają ryzyko uszkodzenia komórek nerwowych. Używki zaburzają wchłanianie witaminy B, dlatego osoby uzależnione są szczególnie narażone na trwałe i nieodwracalne zmiany w układzie nerwowym.

Odpowiednia dieta. Nasza dieta powinna być zbilansowana, a jednocześnie bogata w witaminy z grupy B, które sprzyjają prawidłowej pracy układu nerwowego. Wśród produktów, które warto uwzględnić w codziennym jadłospisie znajduje się żywność pełnoziarnista, warzywa liściaste, jaja, mięso i ryby, grzyby, drożdże oraz soja. Odpowiednią ilość witamin z grupy B wspomagają również banany, jabłka, jagody, truskawki, brzoskwinie oraz orzechy włoskie i ziemne.

Badaj, a w razie potrzeby –uzupełniaj niedobory. Warto pamiętać, że w następstwie chorób współistniejących, długotrwałego stosowania alternatywnej diety lub u osób po 50 r. ż. mogą występować niedobry witaminy B. W przypadku ich stwierdzenia prawidłowa dieta może być niewystarczająca, dlatego warto sięgnąć po lek, który uzupełni niski poziom witamin. Dobór terapii powinna poprzedzać konsultacja z lekarzem lub farmaceutą.

Regularne ćwiczenia. Prawidłowa masa ciała pomaga zapobiegać przewlekłym schorzeniom, które zwiększają ryzyko uszkodzenia nerwów. Trenować należy jednak nie tylko ciało, ale również umysł i układ nerwowy. Pomocne w tym będzie pisanie odręczne, ale również rozwiązywanie krzyżówek, sudoku czy gry strategiczne.

Odpoczywaj. Dobry i odpowiednio długi sen pomaga utrzymać zdrowie układu nerwowego, zapewniając regenerację nerwów i mózgu. Równie ważna jest chwila wytchnienia – relaksujący masaż lub ciepła kąpiel mogą poprawić krążenie krwi i rozluźnić napięte mięśnie oraz stawy, co korzystnie wpływa na nerwy.
Układ nerwowy to istne centrum dowodzenia naszym organizmem, o którym wielu z nas wie zaskakująco mało. Jego zdrowie i wydajność powinny być priorytetem, ponieważ odpowiednie funkcjonowanie mózgu i komórek nerwowych to sposób, by cieszyć się sprawnością fizyczną i intelektualną na długo. Aby wspierać układ nerwowy zwykle wystarczy zmiana codziennych nawyków, jednak osoby ze stwierdzonym niedoborem witamin z grupy B powinny regularnie je przyjmować. Jak wskazują liczne badania, szczególnie korzystny wpływ na układ nerwowy ma połączenie neurotropowych witamin B1, B6 i B12, które pomagają łagodzić objawy, takie jak drętwienie, mrowienie i kłucie, a dodatkowo aktywują, regenerują i chronią układ nerwowy – podkreśla dr Mateusz Babicki, lekarz medycyny rodzinnej.
Kardiolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu dzielił się doświadczeniami z wykorzystania obrazowania holograficznego w zabiegach strukturalnych na sercu na najważniejszym europejskim kongresie kardiologii inwazyjnej w Paryżu.

Dr hab. nauk medycznych Jerzy Sacha, kierownik Pracowni Badań Hemodynamicznych, przedstawił w Paryżu prezentację na temat możliwości obrazowania holograficznego dla zabiegów strukturalnych na sercu.

Jest to niezmiernie obiecująca metoda, w której rozwoju bardzo aktywnie partycypujemy – relacjonuje dr hab. n. med. Jerzy Sacha, profesor Politechniki Opolskiej. – Mamy za sobą m.in. doświadczenia ze stosowania obrazowania holograficznego przy zabiegu naprawy zastawki mitralnej w sposób minimalnie inwazyjny bez otwierania klatki piersiowej, za pomocą systemu MitraClip. Zastosowaliśmy wspomaganie holograficzne przy tym zabiegu jako drudzy na świecie, po AKH w Wiedniu.

Doświadczeniami z tego i innych zabiegów z zastosowaniem obrazowania holograficznego prof. Jerzy Sacha dzielił się na paryskim kongresie w ramach Innovators Day.

Lekarz operujący w goglach ma przed oczami dokładny obraz wewnętrznych struktury serca pacjenta, z możliwością obracania, powiększania oraz przecinania wirtualnie pracującego serca za pomocą własnych rąk oraz ruchów głowy – opisuje wykorzystanie holografii opolski kardiolog. – Rodzi to ogromne perspektywy wykonywania zabiegów w nowej rzeczywistości, która dostarcza dotąd niedostępnych wizualizacji przy użyciu standardowych metod.

Kardiologia to jedna z dziedzin w naszym szpitalu, która rozwija się niezwykle dynamicznie. Choroby serca są zaliczane do chorób cywilizacyjnych. Liczba osób wymagających leczenia z ich powodu systematycznie rośnie. Dlatego osiągnięcia naszych kardiologów cieszą tym bardziej – komentuje dyrektor generalny USK w Opolu Dariusz Madera.

Dlatego zarządzający szpitalem chcą zapewnić personelowi medycznemu jak najlepsze warunki pracy, a mieszkańcom jak najlepsze warunki leczenia, z wykorzystaniem najnowszych technologii.

Stąd pomysł na budowę Uniwersyteckiego Centrum Sercowo-Naczyniowego, na które staramy się o pozyskanie finansowania z puli rządowej. Wspiera nas w tym środowisko opolskich kardiologów na czele z profesorem Markiem Gierlotką, szefem naszej kardiologii i dyrektorem Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Opolskiego – informuje Dariusz Madera.

źródło: Opole Nasze Miasto
Kardiolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu dzielił się doświadczeniami z wykorzystania obrazowania holograficznego w zabiegach strukturalnych na sercu na najważniejszym europejskim kongresie kardiologii inwazyjnej w Paryżu.

Dr hab. nauk medycznych Jerzy Sacha, kierownik Pracowni Badań Hemodynamicznych, przedstawił w Paryżu prezentację na temat możliwości obrazowania holograficznego dla zabiegów strukturalnych na sercu.

Jest to niezmiernie obiecująca metoda, w której rozwoju bardzo aktywnie partycypujemy – relacjonuje dr hab. n. med. Jerzy Sacha, profesor Politechniki Opolskiej. – Mamy za sobą m.in. doświadczenia ze stosowania obrazowania holograficznego przy zabiegu naprawy zastawki mitralnej w sposób minimalnie inwazyjny bez otwierania klatki piersiowej, za pomocą systemu MitraClip. Zastosowaliśmy wspomaganie holograficzne przy tym zabiegu jako drudzy na świecie, po AKH w Wiedniu.

Doświadczeniami z tego i innych zabiegów z zastosowaniem obrazowania holograficznego prof. Jerzy Sacha dzielił się na paryskim kongresie w ramach Innovators Day.

Lekarz operujący w goglach ma przed oczami dokładny obraz wewnętrznych struktury serca pacjenta, z możliwością obracania, powiększania oraz przecinania wirtualnie pracującego serca za pomocą własnych rąk oraz ruchów głowy – opisuje wykorzystanie holografii opolski kardiolog. – Rodzi to ogromne perspektywy wykonywania zabiegów w nowej rzeczywistości, która dostarcza dotąd niedostępnych wizualizacji przy użyciu standardowych metod.

Kardiologia to jedna z dziedzin w naszym szpitalu, która rozwija się niezwykle dynamicznie. Choroby serca są zaliczane do chorób cywilizacyjnych. Liczba osób wymagających leczenia z ich powodu systematycznie rośnie. Dlatego osiągnięcia naszych kardiologów cieszą tym bardziej – komentuje dyrektor generalny USK w Opolu Dariusz Madera.

Dlatego zarządzający szpitalem chcą zapewnić personelowi medycznemu jak najlepsze warunki pracy, a mieszkańcom jak najlepsze warunki leczenia, z wykorzystaniem najnowszych technologii.

Stąd pomysł na budowę Uniwersyteckiego Centrum Sercowo-Naczyniowego, na które staramy się o pozyskanie finansowania z puli rządowej. Wspiera nas w tym środowisko opolskich kardiologów na czele z profesorem Markiem Gierlotką, szefem naszej kardiologii i dyrektorem Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Opolskiego – informuje Dariusz Madera.

źródło: Opole Nasze Miasto