Medicalpress

Kończy się okres przejściowy dla elektronicznych orzeczeń lekarskich z zakresu medycyny pracy. Od 18 października 2026 r. lekarze podczas przeprowadzania badań lekarskich pracowników mają obowiązek wystawiania orzeczeń lekarskich w postaci dokumentacji medycznej. Sprawdź, jak działa nowy proces.Od 18 października 2026 r. orzeczenia lekarskie z zakresu medycyny pracy muszą być wystawiane w formie elektronicznej, z wyjątkiem sytuacji przewidzianych w przepisach. Zakończył się sześciomiesięczny okres przejściowy, podczas którego dopuszczalne były również dokumenty papierowe. Lekarze mogą korzystać z systemów gabinetowych lub bezpłatnej aplikacji Gabinet.gov.pl, a pracownicy uzyskają dostęp do swoich orzeczeń przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP). Zakres badań profilaktycznych i zasady orzekania pozostają bez zmian.

Elektroniczne orzeczenia lekarskie z zakresu medycyny pracy są dostępne od 17 kwietnia 2026 r. Do 17 października 2026 r. trwa okres przejściowy, w którym lekarz może wystawiać orzeczenia lekarskie zarówno w postaci papierowej, jak i elektronicznej.

Od 18 października 2026 r. orzeczenia lekarskie z zakresu medycyny pracy powinny być wystawiane wyłącznie elektronicznie, poza wyjątkami przewidzianymi w przepisach.

To kolejny krok w rozwoju elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) i budowie pełnego cyfrowego obiegu dokumentów pomiędzy pracownikiem, lekarzem wykonującym badanie a pracodawcą.

Co zmienia się dla lekarza

Zmiana dotyczy wyłącznie formy wystawiania orzeczenia lekarskiego.

Zakres badań profilaktycznych, sposób ich przeprowadzania oraz zasady podejmowania decyzji medycznych przez lekarza pozostają bez zmian.

Po przeprowadzeniu badania lekarz wystawia orzeczenie w formie elektronicznej. Jeśli jego oprogramowanie gabinetowe jest zintegrowane z funkcjonalnością, robi to w swoim systemie gabinetowym. Jeśli nie, może skorzystać z bezpłatnej aplikacji Gabinet.gov.pl. Dokument poszerzy zasób elektronicznej dokumentacji medycznej. Dzięki temu informacje będą dostępne w uporządkowany i bezpieczny sposób dla uprawnionych uczestników procesu, m.in. dla pacjentów na ich Internetowym Koncie Pacjenta (IKP).

Jak wystawić elektroniczne orzeczenie

Elektroniczne orzeczenia można wystawiać:

Dokumentacja integracyjna dla dostawców jest dostępna w zakładce „Interfejsyotwiera się w nowej karcie” w sekcji „Pliki do pobrania”.

Aby ułatwić wprowadzenie obowiązkowej zmiany, przygotowaliśmy film instruktażowy pokazujący krok po kroku proces wystawienia orzeczenia na przykładzie aplikacji Gabinet.gov.pl.

Co dzieje się po wystawieniu orzeczenia

  1. Po przeprowadzeniu badania lekarz wystawia elektroniczne orzeczenie medycyny pracy, a w razie potrzeby także elektroniczne zalecenie lekarskie. Istnieje możliwości ich wystawienia zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika.
  2. Dokumenty są automatycznie zapisywane w systemie i trafiają do centralnego systemu e-zdrowia jako elektroniczna dokumentacja medyczna (EDM).
  3. Pacjent może je następnie znaleźć na swoim Internetowym Koncie Pacjenta (IKP), gdzie ma dostęp do treści wydanego orzeczenia lekarskiego. Dzięki temu nie musi przechowywać papierowej dokumentacji, a wszystkie dokumenty są dostępne online w jednym miejscu. Lekarz może także wydrukować orzeczenie i dać wydrukowane pacjentowi.

Obowiązek wystawiania elektronicznych orzeczeń medycyny pracy to kolejny etap cyfryzacji dokumentacji medycznej w Polsce. Nowe rozwiązanie umożliwia przechowywanie orzeczeń w centralnym systemie e-zdrowia i udostępnianie ich pacjentom za pośrednictwem IKP. Zmiana dotyczy sposobu dokumentowania wyników badań, a nie zasad ich przeprowadzania. Lekarze mogą wystawiać dokumenty za pomocą zintegrowanych systemów gabinetowych lub aplikacji Gabinet.gov.pl. W przewidzianych prawem przypadkach nadal możliwe są wyjątki od obowiązkowej formy elektronicznej.

Źródło: Centrum e-Zdrowie

Pacjent wychodzi ze szpitala, trafia do poradni specjalistycznej, a następnie wraca pod opiekę lekarza rodzinnego. Choć na każdym etapie powstają nowe informacje o jego zdrowiu, nie zawsze są one łatwo dostępne dla kolejnych lekarzy. Problemem nie musi być brak dokumentacji, lecz to, że systemy informatyczne poszczególnych placówek nie potrafią sprawnie się ze sobą komunikować. Centrum e-Zdrowia proponuje rozwiązanie, które ma ograniczyć ten problem. Opublikowało dokumentację otwartych standardów wymiany danych medycznych i rozpoczęło konsultacje z branżą.

Cyfryzacja ochrony zdrowia nie zawsze oznacza, że informacje o pacjencie rzeczywiście podążają za nim. Szpitale, przychodnie i gabinety korzystają z różnych systemów informatycznych, często dostarczanych przez konkurujące ze sobą firmy. Każdy z nich może sprawnie obsługiwać dokumentację we własnej placówce, ale przekazanie danych do innego systemu bywa znacznie trudniejsze. W efekcie lekarz nie zawsze ma szybki dostęp do wyników badań, rozpoznań czy informacji o wcześniejszym leczeniu.

Konsekwencje odczuwają zarówno pacjenci, jak i personel medyczny. Konieczne bywa ponowne zbieranie wywiadu, ręczne przepisywanie informacji albo poszukiwanie dokumentacji w kilku miejscach. W niektórych sytuacjach brak dostępu do wcześniejszych wyników może również sprzyjać powtarzaniu badań, które zostały już wykonane.

Centrum e-Zdrowia chce uporządkować tę sytuację poprzez wprowadzenie wspólnych zasad komunikacji między systemami teleinformatycznymi. Opublikowana dokumentacja określa między innymi sposób przekazywania i porządkowania informacji, minimalny zakres wymienianych danych oraz wymagania związane z bezpieczeństwem.

Kluczowym pojęciem jest tutaj interoperacyjność, czyli zdolność różnych systemów do wymiany danych i ich prawidłowego wykorzystania. Nie chodzi więc wyłącznie o możliwość przesłania pliku z jednej placówki do drugiej. Równie ważne jest to, aby odbierający go system potrafił właściwie zinterpretować zawarte w nim informacje.

Wspólne standardy mogą ograniczyć konieczność tworzenia osobnych połączeń między każdym szpitalem, przychodnią i dostawcą oprogramowania. Dla placówek oznaczałoby to potencjalnie prostsze wdrażanie nowych rozwiązań, a dla lekarzy łatwiejszy dostęp do danych potrzebnych podczas podejmowania decyzji klinicznych.

Stawka jest również finansowa. Według danych przywoływanych przez Ministerstwo Zdrowia brak interoperacyjności może odpowiadać za 2,7–6,6 proc. rocznych wydatków na ochronę zdrowia. Koszty te wiążą się między innymi z powielaniem czynności i utrzymywaniem rozproszonych rozwiązań informatycznych. Nie oznacza to jednak, że wdrożenie standardów automatycznie przyniesie oszczędności w takiej wysokości. Ich rzeczywista skala będzie zależeć od sposobu wdrożenia i wykorzystania nowych możliwości.

Istotne pozostaje także bezpieczeństwo danych. Ujednolicenie komunikacji nie oznacza, że każdy lekarz uzyska nieograniczony dostęp do całej historii leczenia dowolnego pacjenta. Udostępnianie informacji nadal musi odbywać się zgodnie z przepisami, uprawnieniami użytkowników i zasadami ochrony prywatności. Techniczna możliwość wymiany danych jest bowiem czymś innym niż prawo do ich przeglądania.

Polskie działania wpisują się w szersze zmiany związane z Europejską Przestrzenią Danych Zdrowotnych (EHDS), której celem jest ułatwienie bezpiecznego dostępu do informacji medycznych i ich wykorzystywania również ponad granicami państw Unii Europejskiej.

Na razie propozycja Centrum e-Zdrowia znajduje się na etapie konsultacji. Przed praktycznym zastosowaniem standardów przewidziano także testy z udziałem dostawców oprogramowania. To ważny etap, ponieważ o powodzeniu przedsięwzięcia zdecyduje nie tylko jakość dokumentacji technicznej, ale przede wszystkim to, czy rozwiązania różnych producentów będą rzeczywiście współpracować w codziennych warunkach.

Uwagi do dokumentacji można zgłaszać do 31 października 2026 roku na adres konsultacje@cez.gov.pl, wpisując w temacie wiadomości „Konsultacje otwartych standardów komunikacji między systemami teleinformatycznymi”. Zgodnie z przedstawionymi założeniami placówki mają otrzymać dziewięć miesięcy od publikacji obowiązujących wymagań na ich zastosowanie.

Dla pacjenta najważniejszy rezultat tych zmian byłby prosty: lekarz, do którego trafia, mógłby szybciej uzyskać potrzebne informacje o dotychczasowym leczeniu. Czy uda się osiągnąć ten cel, pokażą dopiero wdrożenia. Sama publikacja standardów nie połączy jeszcze systemów, które przez lata rozwijały się niezależnie od siebie.

Źródło: Centrum e-Zdrowia

Elektroniczna Dokumentacja Medyczna ma zapewniać pacjentowi i uprawnionym lekarzom dostęp do najważniejszych informacji o przebiegu leczenia. Rzecznik Praw Pacjenta zwraca jednak uwagę, że nie wszystkie placówki wywiązują się z obowiązku jej prowadzenia i wymiany. Problem dotyczy między innymi wyników badań laboratoryjnych oraz opisów badań diagnostycznych.

Dokumentacja medyczna nie jest wyłącznie wewnętrznym zapisem prowadzonym przez placówkę. Pacjent ma prawo do dostępu do swojej dokumentacji, a informacje w niej zawarte powinny rzetelnie odzwierciedlać jego stan zdrowia, przebieg leczenia oraz udzielone świadczenia.

„Prawidłowo prowadzona i udostępniana dokumentacja medyczna jest bardzo ważna zarówno podczas leczenia, jak i później, na przykład podczas kontroli lub dalszej opieki nad pacjentem. Pacjent ma prawo otrzymać swoją dokumentację medyczną. Ma również prawo do tego, aby była ona prowadzona rzetelnie, zgodnie z faktycznie wykonanymi czynnościami medycznymi oraz przebiegiem leczenia” – podkreśla Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Placówki medyczne powinny prowadzić Elektroniczną Dokumentację Medyczną i udostępniać ją w sposób pozwalający na dostęp uprawnionym osobom. Chodzi zarówno o samego pacjenta, jak i lekarzy z innych placówek, którzy potrzebują informacji o dotychczasowym leczeniu.

Zakres EDM jest szeroki. Obejmuje między innymi kartę informacyjną z leczenia szpitalnego, wyniki badań laboratoryjnych wraz z opisem oraz opisy badań diagnostycznych. Należą do niej również informacje przekazywane lekarzowi kierującemu pacjenta do poradni specjalistycznej lub szpitala, dotyczące rozpoznania, sposobu leczenia, rokowania, stosowanych leków i zalecanych wizyt kontrolnych.

W elektronicznej dokumentacji mogą znaleźć się ponadto informacje związane z odmową przyjęcia do szpitala, karta profilaktycznego badania ucznia, Indywidualny Plan Opieki Medycznej, karta medycznych czynności ratunkowych oraz karta medyczna lotniczego zespołu ratownictwa medycznego.

Cyfrowa forma dokumentacji ma znaczenie nie tylko ze względu na wygodę dostępu do informacji. Pozwala lepiej kontrolować, kto uzyskuje dostęp do danych, chronić ich integralność i sprawdzać historię wprowadzanych zmian. Ogranicza także ryzyko nieuprawnionej modyfikacji danych oraz utraty dokumentacji wskutek jej fizycznego zniszczenia. Oprogramowanie wykorzystywane przez placówki powinno przy tym zapewniać bezpieczną transmisję danych, odpowiednio zabezpieczone kanały komunikacji i dostęp wyłącznie dla osób uprawnionych.

Obowiązek raportowania zdarzeń medycznych i wymiany informacji za pośrednictwem EDM obowiązuje placówki medyczne od 1 lipca 2021 roku. Mimo to do Rzecznika Praw Pacjenta docierają informacje o podmiotach, które nadal nie realizują go w wymaganym zakresie.

Szczególną uwagę zwrócono na wyniki badań laboratoryjnych i opisy badań diagnostycznych. Brak wymaganej dokumentacji lub niewymienianie jej w przewidzianym zakresie oznacza działanie niezgodne z prawem. Może być również uznane za naruszenie zbiorowych praw pacjentów.

Rzecznik Praw Pacjenta analizuje napływające informacje dotyczące takich przypadków. W razie podejrzenia naruszenia zbiorowych praw pacjentów zapowiada podjęcie działań służących zapewnieniu ich przestrzegania.

Dla pacjenta znaczenie EDM jest szczególnie widoczne wtedy, gdy leczenie prowadzone jest w kilku miejscach. Dostęp do wyników badań, wcześniejszych rozpoznań i informacji o zastosowanym leczeniu pozwala zachować ciągłość opieki bez względu na to, w której placówce odbywa się kolejna konsultacja. Dlatego problem niepełnej lub niedostępnej dokumentacji nie jest wyłącznie kwestią administracyjną. Może mieć bezpośrednie znaczenie dla dalszego procesu diagnostycznego i terapeutycznego.

Źródło: RPP

Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy zakończył realizację projektu cyfryzacji dofinansowanego kwotą 12 mln zł ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Wdrożone rozwiązania usprawniają dostęp do dokumentacji medycznej, obieg informacji, diagnostykę oraz organizację pracy zespołów medycznych.

Projekt został zrealizowany w ramach komponentu D1.1.2 „Przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej ochrony zdrowia poprzez dalszy rozwój usług cyfrowych w ochronie zdrowia”. Jego zakres obejmował zarówno rozwój elektronicznej dokumentacji medycznej, jak i modernizację systemów wspierających bezpośrednią opiekę nad pacjentem, diagnostykę obrazową, planowanie leczenia i organizację pracy szpitala.

Cyfryzacja procesów medycznych często pozostaje dla pacjentów niewidoczna. Jej efekty są jednak odczuwalne na każdym etapie leczenia: od szybszego dostępu do aktualnych informacji, przez ograniczenie ryzyka błędów, po sprawniejszą współpracę lekarzy, pielęgniarek i pozostałych członków zespołu terapeutycznego.

Dane z urządzeń medycznych bezpośrednio w dokumentacji pacjenta

Jednym z najważniejszych elementów projektu było wdrożenie systemu umożliwiającego automatyczne przekazywanie danych z urządzeń medycznych do systemu informatycznego szpitala. Wyniki pomiarów, parametry badań oraz informacje niezbędne do prowadzenia dokumentacji mogą trafiać bezpośrednio do cyfrowego rekordu pacjenta.

Ogranicza to konieczność ręcznego przepisywania danych, a tym samym zmniejsza ryzyko pomyłek, braków lub opóźnień w uzupełnianiu dokumentacji. Dzięki danym w postaci elektronicznej system będzie wspierał personel medyczny w podejmowaniu decyzji klinicznych – wyjaśnia Paweł Masiarz, główny specjalista ds. cyfryzacji NIO-PIB.

Uzupełnieniem systemu są tablety wykorzystywane podczas obchodów. Zapewniają one mobilny dostęp do dokumentacji medycznej, wyników badań oraz informacji o przebiegu leczenia. Lekarze i pielęgniarki mogą przeglądać dane oraz uzupełniać dokumentację bezpośrednio przy łóżku pacjenta, bez konieczności sporządzania odręcznych notatek i późniejszego przenoszenia ich do systemu.

Nowe dokumenty elektronicznej dokumentacji medycznej

W ramach projektu rozbudowano funkcjonujący w Instytucie system HIS i utworzono nowe rodzaje elektronicznej dokumentacji medycznej. Obejmują one między innymi:

Wprowadzono również elektroniczną postać zgody na przyjęcie do szpitala. Rozwiązanie ogranicza papierowy obieg dokumentów, skraca czas obsługi pacjenta i zapewnia uprawnionemu personelowi szybki dostęp do aktualnych informacji.

Dane są dostępne w jednym systemie, dzięki czemu nie trzeba poszukiwać poszczególnych dokumentów w różnych miejscach ani przekazywać ich pomiędzy jednostkami w postaci papierowej. Ułatwia to zachowanie ciągłości informacji na kolejnych etapach diagnostyki i leczenia – mówi Paweł Masiarz.

Historyczna dokumentacja tworzy cyfrowy rekord pacjenta

Cyfryzacja objęła również archiwalną dokumentację papierową, w szczególności historyczne karty informacyjne z leczenia szpitalnego. Dokumenty są przekształcane do postaci cyfrowej i dołączane do dokumentacji właściwego pacjenta.

Dzięki temu personel może szybciej odnaleźć informacje dotyczące wcześniejszego leczenia, bez konieczności korzystania z rozproszonych archiwów papierowych. Rozwiązanie wspiera tworzenie możliwie pełnego cyfrowego rekordu pacjenta, obejmującego zarówno dokumenty powstające obecnie, jak i informacje z wcześniejszych etapów leczenia.

Digitalizacja zwiększa dostępność dokumentacji dla uprawnionych pracowników, usprawnia jej wyszukiwanie i stopniowo ogranicza obieg papieru w Instytucie.

Nowa wersja systemu PACS

Zmodernizowano także środowisko archiwizacji badań obrazowych, zastępując dotychczasowy system PACS rozwiązaniem klasy VNA (Vendor Neutral Archive). Nowe rozwiązanie umożliwia centralne udostępnianie danych obrazowych oraz tworzy podstawę do integracji kolejnych systemów i źródeł danych medycznych, w szczególności danych w postaci wideo oraz innych, specyficznych dla medycyny, formatów.

Radiolodzy i lekarze prowadzący mogą sprawniej wyszukiwać badania, porównywać obrazy wykonane na różnych etapach diagnostyki i leczenia oraz szybciej uzyskiwać dostęp do potrzebnych informacji. Ma to szczególne znaczenie w onkologii, w której ocena zmian zachodzących w czasie jest jednym z podstawowych elementów monitorowania skuteczności terapii. Aktualizacja pozwoliła również na integrację systemu z nowymi urządzeniami diagnostycznymi i rozwiązaniami wykorzystującymi algorytmy sztucznej inteligencji.

Badania obrazowe połączone z Platformą Usług Inteligentnych

System PACS został zintegrowany z Platformą Usług Inteligentnych, opracowaną przez Centrum e-Zdrowia. Do platformy mogą być automatycznie przekazywane cyfrowe badania obrazowe, w tym tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny i zdjęcia rentgenowskie.

Integracja umożliwia wykorzystywanie narzędzi analitycznych i algorytmów sztucznej inteligencji wspierających ocenę badań obrazowych. Rozwiązania te mogą pomagać w analizowaniu dużej liczby danych, wykrywaniu nieprawidłowości i porządkowaniu informacji potrzebnych lekarzowi podczas procesu diagnostycznego. Stanowią narzędzie wspierające specjalistę, a nie zastępują jego wiedzy ani oceny klinicznej – podkreśla Paweł Masiarz.

System wspiera klasyfikację TNM

Kolejnym wdrożonym rozwiązaniem jest automatyzacja procesu przygotowywania klasyfikacji TNM, wykorzystywanej do określania stopnia zaawansowania choroby nowotworowej. System wspiera personel w porządkowaniu informacji i opracowywaniu klasyfikacji, dzięki czemu przygotowanie dokumentacji może przebiegać szybciej i w bardziej jednolity sposób. Każdy wynik wygenerowany przez system jest jednak weryfikowany i zatwierdzany przez lekarza przed wykorzystaniem w procesie diagnostycznym oraz planowaniu leczenia. Zgodność rozwiązania z obowiązującymi klasyfikacjami TNM jest zapewniana poprzez aktualizowanie systemu wraz ze zmianami standardów medycznych.

Cyfrowe wsparcie pracy bloku operacyjnego

W ramach projektu uruchomiony został również moduł „Blok operacyjny”, wspierający planowanie i organizację zabiegów. System ułatwia koordynację pracy zespołów, zapewnia bieżący dostęp do informacji oraz pozwala sprawniej zarządzać harmonogramem operacji.

Moduł umożliwia także analizowanie wykorzystania sal operacyjnych i identyfikowanie przyczyn opóźnień. Zebrane dane mogą być wykorzystywane do lepszego planowania pracy, ograniczania przestojów i efektywniejszego wykorzystywania dostępnej infrastruktury.

W przypadku dużego ośrodka onkologicznego, w którym leczenie wymaga współpracy wielu specjalistów i precyzyjnego ustalania kolejnych etapów postępowania, sprawny przepływ informacji ma bezpośrednie znaczenie dla organizacji opieki nad pacjentami.

Niewidoczne systemy, odczuwalne efekty

Zrealizowany projekt połączył rozwiązania wykorzystywane na salach szpitalnych, podczas obchodów, w pracowniach diagnostycznych, archiwach, systemach informatycznych i na bloku operacyjnym. Jego znaczenie nie sprowadza się jednak wyłącznie do zakupu sprzętu lub aktualizacji oprogramowania.

Paweł Masiarz podsumowuje: Najważniejszym efektem jest szybszy i bezpieczniejszy przepływ informacji o pacjencie. Automatyczne przesyłanie danych ogranicza konieczność ich ręcznego przepisywania, dokumentacja elektroniczna jest łatwiej dostępna, a lekarze mogą sprawniej analizować wyniki badań i porównywać informacje pochodzące z różnych etapów leczenia. Wdrożone rozwiązania stanowią świetną bazę do dalszego rozwoju systemów wspomagania decyzji klinicznych, w tym wykorzystujących sztuczną inteligencję, oraz prowadzenia badań naukowych.

Cyfrowa transformacja wspiera również pracowników Instytutu, ograniczając czas przeznaczany na czynności administracyjne i umożliwiając bardziej efektywną organizację pracy. Dzięki środkom Krajowego Planu Odbudowy Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie wdrożył rozwiązania, które tworzą spójne środowisko cyfrowe, odpowiadające na potrzeby współczesnej, kompleksowej opieki onkologicznej.

Źródło: NIO

Foto: NIO

Narodowy Instytut Onkologii w Krakowie wdraża narzędzia, które zmienią sposób przygotowywania, podpisywania i przechowywania dokumentacji medycznej. W ramach projektu cyfryzacji finansowanego ze środków Krajowego Planu Odbudowy zakupiono 26 tabletów mobilnych, dwa skanery, 27 długopisów biometrycznych oraz 11 ekranów podpisowych.
Nowe wyposażenie pozwoli połączyć kilka dotychczas odrębnych czynności w jeden elektroniczny proces. Dokument będzie można wyświetlić pacjentowi, uzupełnić, podpisać i zapisać bez konieczności przygotowywania kolejnych wydruków. Rozwiązanie znajdzie zastosowanie na oddziałach, w poradniach, pracowniach oraz rejestracjach Instytutu. Istotnym elementem wdrożenia jest powiązanie nowych urządzeń z funkcjonującym w NIO systemem informatycznym.

– Zakończyliśmy etap integracji rozwiązania z systemem HIS. Oznacza to, że formularze, skany i dokumenty opatrzone podpisem elektronicznym będą trafiały bezpośrednio do właściwej dokumentacji pacjenta. Jednocześnie system zachowuje kontrolę uprawnień i pozwala rejestrować, kto oraz w jakim zakresie korzystał z określonych danych – wyjaśnia Adam Gackiewicz z Działu IT NIO w Krakowie.

Tablety będą wykorzystywane m.in. do przedstawiania pacjentom treści zgód, oświadczeń i formularzy. Uzupełnienie danych na urządzeniu mobilnym ograniczy konieczność późniejszego przepisywania informacji z wersji odręcznej. Czytelność zapisów oraz możliwość sprawdzenia wymaganych pól jeszcze przed zatwierdzeniem dokumentu pomogą również zmniejszyć liczbę braków formalnych.

– Dla osób zgłaszających się do Instytutu będzie to przede wszystkim prostszy sposób dopełniania formalności. Pracownik będzie mógł przeprowadzić pacjenta przez formularz, wyjaśnić niejasne punkty i od razu zweryfikować, czy wszystkie wymagane informacje zostały podane. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy pacjent jest zdenerwowany, osłabiony albo ma trudność z samodzielnym wypełnianiem rozbudowanych druków– podkreśla Katarzyna TarnawskaKierownik Działu ds. Koordynacji Krajowej Sieci Onkologicznej i Wsparcia Działalności Leczniczej.

Do systemu mogą być wprowadzane także materiały dostarczone z innych placówek, w tym wyniki badań, karty informacyjne leczenia szpitalnego, wypisy, opisy zabiegów i operacji, zaświadczenia oraz pozostałe dokumenty istotne dla dalszego postępowania medycznego. Dwa zakupione skanery umożliwią ich przekształcenie do postaci cyfrowej.

Podczas zapisu wykorzystywana będzie technologia OCR, czyli optyczne rozpoznawanie tekstu. Pozwala ona odczytywać treść zeskanowanych stron, a nie traktować ich wyłącznie jako obrazu. Każdy plik zostanie ponadto opisany metadanymi, takimi jak kategoria dokumentu, dane identyfikacyjne oraz miejsce przypisania w historii choroby.

– Dobrze przeprowadzona digitalizacja nie kończy się na wykonaniu skanu. Kluczowe jest uporządkowanie materiału w taki sposób, aby potrzebny dokument można było odnaleźć według jego rodzaju, daty lub związku z konkretnym etapem leczenia. W efekcie powstaje spójny zasób informacji, który wspiera ciągłość opieki i ogranicza konieczność korzystania z rozproszonych archiwów – mówi Krzysztof Wrona, Kierownik Archiwum Zakładowego i Dokumentacji Medycznej.

Długopisy biometryczne umożliwią odwzorowanie podpisu odręcznego wraz z jego cechami charakterystycznymi, natomiast ekrany Wacom posłużą do akceptowania dokumentów bezpośrednio na stanowiskach obsługi. Zastosowanie kilku rodzajów urządzeń pozwoli dopasować sposób pracy do specyfiki danego miejsca oraz rodzaju formularza.

Pełne uruchomienie produkcyjne rozwiązania planowane jest w najbliższym czasie. Inwestycja stanowi kolejny etap rozwoju cyfrowego środowiska NIO w Krakowie finansowanego z środków KPO, w którym technologia ma wspierać zarówno organizację procesów medycznych, jak i sprawną komunikację między pacjentem a personelem.

Żródło: inf pras

Wartość gospodarki opartej na danych jest dziś w Polsce szacowana na 6,2 miliarda euro, a prognozy na rok 2025 wskazują, że może ona wzrosnąć nawet do 12 miliardów euro. Niestety, mimo to Polska uznawana jest za kraj o niskim poziomie cyfryzacji[1]. Tymczasem dane są kluczem do poprawy jakości wielu obszarów życia, w tym systemu opieki zdrowotnej. Warunek jest jeden – to interoperacyjność, czyli możliwość wykorzystywania wiedzy z danych pochodzących z wielu różnych, często niepowiązanych ze sobą źródeł.
Firma Snowflake we współpracy z Fierce Healthcare sprawdziła, jakie wyzwania wiążą się z wprowadzeniem interoperacyjności. Z opracowanego wspólnie raportu Healthcare and Interoperability – Industry-Wide Perspective wynika, że podstawowym są ograniczenia technologiczne, na które wskazuje aż 68 proc. przedstawicieli podmiotów medycznych.

Podróż pacjenta w różnych systemach
Pandemia COVID-19 zmusiła pracowników medycznych do nagłego przeniesienia części swoich obowiązków na platformy online. To z kolei przyczyniło się do intensyfikacji transformacji cyfrowej i wzmożonej potrzeby interoperacyjności polegającej na współdziałaniu systemów w celu lepszej integracji informacji. W konsekwencji prowadzi to do uzyskania kompleksowego obrazu pacjenta oraz śledzenia jego „trasy” w całym systemie opieki zdrowotnej.

Interoperacyjność pozwala znacząco poprawić jakość opieki nad pacjentem, jednocześnie zmniejszając koszty funkcjonowania placówek medycznych i zwiększając efektywność działań personelu. Dzięki odpowiedniej strukturze interoperacyjność umożliwia „skomunikowanie” wielu różnych systemów teleinformatycznych, co w efekcie prowadzi do płynnej wymiany danych.

– Zapewnienie bezpiecznego dostępu do danych przekłada się na znaczną poprawę wydolności systemu ochrony zdrowia. Jednak udostępnianie danych samo w sobie nie równa się z interoperacyjnością. Wymaga ona standaryzowanego i uporządkowanego sposobu wymiany informacji między systemami. Dopiero w ten sposób zapewnimy kompleksowy dostęp do wszystkich użytecznych danych, co pozwoli podejmować na ich podstawie odpowiednie działania – mówi Grzegorz Kapusta, dyrektor ds. inżynierii i szef warszawskiego biura Snowflake.

Właściwa interoperacyjność może zostać osiągnięta jedynie poprzez kompletną automatyzację w obszarze danych, pozwalającej na kompleksowe przetwarzanie ich zarówno przez ludzi, jak i maszyny. Aby do tego doprowadzić, organizacje z obszaru opieki zdrowotnej potrzebują elastycznej i skalowalnej infrastruktury IT. Niestety, wiele z nich posiada starsze systemy lokalne, które są trudne do skalowania i wymagają długiego czasu realizacji połączenia. Podmioty te tracą przez to możliwość usprawnienia obsługi pacjentów z powodu niewystarczającego poziomu udostępniania danych.

Papierowa dokumentacja wypierana przez nowe technologie
Placówki medyczne, dążąc do poprawy jakości usług świadczonych na rzecz pacjentów, coraz częściej korzystają z możliwości jakie daje chmura danych. Jak wynika z badania Centrum e-Zdrowia przeprowadzonego we współpracy z Ministerstwem Zdrowia, w 2022 roku 17 proc. placówek medycznych w Polsce deklarowało korzystanie z usług w ramach „innego rodzaju umowy powierzenia”, a więc na przykład chmury danych, jako miejsca do przechowywania dokumentów elektronicznych. Jednocześnie aż 74 proc. placówek nie poddawało digitalizacji dokumentacji prowadzonej w postaci papierowej. W tym samym badaniu przeprowadzonym wśród różnych podmiotów działających w obszarze opieki zdrowotnej stwierdzono, że najpowszechniejszym sposobem udostępniania dokumentacji medycznej innym podmiotom leczniczym jest wydruk dokumentów, co stanowiło 78 proc. wskazań. Zaledwie 12 proc. zapytanych podmiotów korzystało w tym celu z usług elektronicznych udostępnianych przez system teleinformatyczny[2].

Powyższe wnioski pokrywają się z wnioskami z globalnego raportu Snowflake przygotowanego we współpracy z Fierce Healthcare. Ukazuje on, że podstawowym wyzwaniem w pozyskiwaniu danych do podejmowania decyzji w obszarze ochrony zdrowia są ograniczenia technologiczne (68%). Do kolejnych czynników respondenci z branży zaliczają: wyzwania regulacyjne (55%), nieaktualność danych (55%) oraz ograniczenia organizacyjne (44%).

– Ograniczenia technologiczne mają podstawowy wpływ na to, że organizacje napotykają trudności w udostępnianiu, agregowaniu i analizowaniu danych w szybki sposób. Przekłada się to na ograniczenie tempa skalowania działań. Dla uzyskania wyższej efektywności organizacje z branży medycznej powinny postawić na wykorzystanie platform opartych na chmurze. To one zapewniają elastyczność, bezpieczeństwo i skalowalność niezbędne do skutecznego udostępniania danych i płynnej współpracy – wskazuje Grzegorz Kapusta, dyrektor ds. inżynierii i szef warszawskiego biura Snowflake.

Cyfryzacja opieki medycznej to większa przepustowość systemu
Według raportu Snowflake i Fierce Healthcare priorytetem w kontekście poprawy interoperacyjności jest wzrost jakości opieki nad pacjentem i koordynacja całego systemu. Wskazuje na to aż 52 proc. badanych.
W czasach transformacji cyfrowej wykorzystywanie elektronicznej dokumentacji medycznej, rejestrów, zaawansowanych technologii i sztucznej inteligencji w procesach decyzyjnych stanowi znaczący krok naprzód dla systemów opieki zdrowotnej. Równolegle, rozwój big data oraz możliwość gromadzenia danych bezpośrednio od pacjentów otwierają drogę sztucznej inteligencji, która ma za zadanie przyspieszyć i uprościć realizację świadczeń medycznych, co przełoży się na benefity dla każdej strony: pacjentów, lekarzy oraz osób zarządzających placówkami medycznymi.

Jak pokazuje badanie Snowflake i Fierce Healthcare, dwóch na trzech respondentów twierdzi, że wdrażanie interoperacyjności w ich organizacjach ma istotny lub umiarkowany wpływ na efektywność leczenia pacjentów. Wyniki badania wskazują zarazem, że branża zbliża się do punktu zwrotnego, w którym większość podmiotów zaczyna zdawać sobie sprawę, że najbardziej aktualne informacje kliniczne stanowią najszybszą pomoc w lepszym podejmowaniu decyzji dotyczących leczenia.

Ponad połowa zapytanych wskazuje też, że poprawa jakości danych oraz umożliwienie ich migracji do jednego zintegrowanego systemu elektronicznej dokumentacji medycznej są kluczowymi działaniami mającymi na celu usunięcie barier dla interoperacyjności.

Interesariusze działający w ramach szeroko pojętego systemu ochrony zdrowia także i w Polsce są poddawani presji, aby podejmować szybkie i trafne decyzje. Chcąc sprostać tym wyzwaniom i wzmocnić wysiłki na rzecz interoperacyjności, niezbędne staje się zadbanie o poprawę jakości przetwarzanych danych. W naszym kraju wykonano już pierwszy krok, jakim stało się wdrożenie jednolitej Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (EDM).

Należy jednak pamiętać, że EDM nie stanowi kompleksowego rozwiązania. Platforma EDM została zaprojektowana z myślą o wewnętrznych systemach dokumentacji i nie jest w stanie objąć wszystkich interakcji i potrzeb pacjentów. Dlatego też konieczne jest współdziałanie z zewnętrznymi partnerami w celu zapewnienia pełnego obrazu. Aby osiągnąć interoperacyjność w pełnym zakresie, organizacje potrzebują rozwiązań technologicznych, które są jednocześnie bezpieczne, elastyczne i scentralizowane.

O         Snowflake:
Snowflake umożliwia każdej organizacji aktywne zagospodarowanie swoich danych dzięki Chmurze Danych. Klienci wykorzystują ją do łączenia silosów danych, odkrywania i bezpiecznego udostępniania danych oraz wykonywania różnorodnych zadań analitycznych. Bez względu na to, gdzie znajdują się dane lub użytkownicy, Snowflake dostarcza pojedyncze środowisko, które obejmuje wiele chmur i obszarów geograficznych. Tysiące klientów z wielu branż, w tym 590 firmy z listy 2022 Forbes Global 2000 (G2K); (według stanu na dzień 30 kwietnia 2023 r.), wykorzystuje Chmurę Danych Snowflake do napędzania swojej działalności. Dowiedz się więcej na stronie snowflake.com.
 
 
[1] https://izba-lekarska.pl/wp-content/uploads/2023/05/OIL_Cyfryzacja_raport_ISBN.pdf
[2] https://cez.gov.pl/sites/default/files/2022-09/Raport%20CeZ_2022.pdf
źródło: Snowflake