Medicalpress
Rak piersi jest jednym z najczęściej diagnozowanych nowotworów u kobiet, stanowiąc poważne wyzwanie zdrowotne. Szacuje się, że rocznie na świecie raka piersi rozpoznaje się u ok. 1,5 mln kobiet[1], z czego ok. 20 tys. stanowią Polki[2]. W Polsce nadal częściej diagnozowane jest późniejsze stadium choroby. Rak piersi na wczesnym etapie wykrywany jest u ok. 40% Polek, gdy średnia dla krajów europejskich to ponad 50%[3]. Wczesne wykrycie choroby znacząco zwiększa szanse na skuteczne leczenie, a jednym z kluczowych elementów profilaktyki są badania genetyczne, które pozwalają ocenić ryzyko zachorowania lub poznać typ choroby. Podkreślając rolę badań genetycznych, eksperci kampanii „Genetyka Ratuje Życie!” chcą zwrócić uwagę na ich znaczenie w zapobieganiu oraz wczesnym wykrywaniu nowotworów piersi.
 
Październik od wielu lat na świecie uznawany jest za Miesiąc Świadomości Raka Piersi, kiedy szczególną uwagę poświęcamy profilaktyce, edukacji oraz wsparciu osób zmagających się z tą chorobą. To również moment, w którym podkreślamy, jak ogromne znaczenie ma wczesne wykrycie tego nowotworu, co istotnie zwiększa szanse na skuteczne leczenie. Badania profilaktyczne oraz dostęp do nowoczesnych metod diagnostycznych mogą znacząco zmniejszyć ryzyko poważnych konsekwencji choroby. Dla wielu kobiet zrozumienie własnych predyspozycji genetycznych jest pierwszym krokiem do świadomego dbania o zdrowe piersi i podejmowania działań prewencyjnych.

Jeśli mówimy o raku piersi, najczęstszymi mutacjami genetycznymi, które zwiększają ryzyko rozwoju nowotworu, są mutacje w genach BRCA1 i BRCA2. Wiemy jednak, że mutacje w innych genach również mogą zwiększać to ryzyko. Badania genetyczne pomagają nam odszukać ewentualną mutację, a w przypadku jej odnalezienia możemy zaproponować pacjentce skuteczne leczenie ukierunkowane na konkretny typ nowotworu lub otoczyć ją szczególną opieką profilaktyczną, jeśli choroba jeszcze się nie rozwinęła – mówi dr n.med. Andrzej Tysarowski, kierownik Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Osoby, u których wykryto predyspozycje genetyczne do zachorowania na raka piersi, mają wyższe ryzyko choroby niż osoby, które tych predyspozycji nie mają. W przypadku nosicielstwa mutacji w genach BRCA1 i BRCA2 to ryzyko wzrasta nawet 10-krotnie[4]. Zmiany w materiale genetycznym, które zwiększają możliwość zachorowania na raka piersi, mogą powstać samoistnie lub zostać odziedziczone od rodziców w sposób autosomalny dominujący. Oznacza to, że wystarczy odziedziczyć jedną kopię genu z mutacją, a prawdopodobieństwo bycia nosicielem wynosi ok. 50%[5]. Wykrycie zmiany u osoby chorej jest wskazaniem do diagnostyki genetycznej członków jej najbliższej rodziny.

Podejrzewam raka piersi. Co dalej?
Wczesne wykrycie raka piersi daje duże szanse na wyleczenie. Dlatego tak istotna jest profilaktyka – regularne samobadanie i oglądanie piersi oraz badania obrazowe (USG, mammografia).

Po wyczuciu zaobserwowaniu niepokojących objawów należy skontaktować się z lekarzem. Jeśli istnieje podejrzenie, że to guz, pacjentka otrzymuje skierowanie na badania obrazowe (mammografię i/lub USG). W przypadku stwierdzenia zmian, lekarz zaleci wykonanie biopsji – pobrania tkanki lub komórek guza do badania pod mikroskopem. Badanie patomorfologiczne ma kluczowe znaczenie w leczeniu raka piersi. Pozwoli ocenić charakter i stopień zaawansowania choroby. W dalszych etapach wykonywane są bardziej szczegółowe badania, jak: badanie immunohistochemiczne pozwalające na ocenę podtypu raka piersi, czy badanie genetyczne.

Testy genetyczne w raku piersi mogą być objęte refundacją Narodowego Funduszu Zdrowia. Do wykonania takiego badania niezbędne jest skierowanie do poradni genetycznej od lekarza rodzinnego lub lekarza innej specjalizacji. Specjalista genetyk na podstawie zebranego wywiadu i danych klinicznych zleci odpowiedni test genetyczny. Drugą ścieżką jest przeprowadzenie badania genetycznego na zlecenie onkologa klinicznego, gdy pacjentka jest hospitalizowana. Testy genetyczne w kierunku sprawdzenia obecności mutacji genetycznej mogą być wykonane również prywatnie. Wówczas pacjentka sama finansuje całość badania.

Badanie genetyczne powinna rozważyć każda pacjentka, która zachorowała na raka piersi przed 50 rokiem życia, oraz w rodzinie której chorowano na raka piersi, jajnika, prostaty czy trzustki. Zachorowanie w młodym wieku lub częste występowanie nowotworu w rodzinie może świadczyć o tym, że taka osoba lub jej krewni w swoim DNA mają uszkodzony gen. Ważne jest, żeby takie badanie było kompleksowe i obejmowało odczytanie całych sekwencji kodujących genów BRCA1/2. Przesiewowe sprawdzenie tylko kilku mutacji w jednym genie może skutkować fałszywie ujemnym wynikiem, ponieważ mutacje mogą występować w różnych miejscach badanych genów – mówi dr Tysarowski.

Najbardziej kompleksową metodą badania genetycznego jest metoda sekwencjonowanie następnej generacji (ang. next generation sequencing, NGS). Badanie polega na równoczesnym odczycie wielu fragmentów DNA. NGS umożliwia analizę całej sekwencji genów, w których zmiany zwiększają ryzyko raka piersi. Pozwala to na wykrycie nawet najrzadziej występujących mutacji w tych genach.
 
Personalizacja leczenia dzięki badaniom genetycznym
Analiza mutacji w genach może dostarczyć wielu cennych informacji na temat predyspozycji genetycznych do raka piersi, umożliwiając podjęcie działań profilaktycznych i monitorowanie zdrowia.

Badanie genetyczne składa się z kilku etapów: pobrania próbki (np. krwi), przygotowania DNA, analizy genetycznej oraz interpretacji wyników. Wyniki testów analizowane są przez specjalistów genetyków, którzy weryfikują, czy wykryte mutacje związane są z określonymi chorobami.
Przede wszystkim, co warto podkreślić – badanie genetyczne nie jest bolesne, zwykle ogranicza się do pobrania krwi żylnej. Materiałem biologicznym do badania może być właśnie próbka krwi, ale też śliny lub wymaz z błony śluzowej jamy ustnej. Jest to materiał biologiczny, z którego możemy odczytać istotną informację genetyczną. Na wyniki badania genetycznego pacjent musi zaczekać od kilku dni do kilku tygodni. Czas analizy zależy głównie od tego, jak duży fragment DNA analizujemy w laboratorium – tłumaczy ekspert.

Dzięki rozwojowi medycyny i genetyki rośnie poziom wiedzy na temat nowotworów. Dziś wiemy, że nowotwór piersi może być spowodowany mutacjami w wielu genach, a każdy typ choroby wymaga innego podejścia terapeutycznego. Informacja o tym, w którym genie wystąpiła mutacja powodująca chorobę, ma istotne znaczenie dla lekarzy planujących proces terapeutyczny. Znając wynik badania genetycznego, specjalista może zastosować lek celowany molekularnie, czyli taki, który będzie najskuteczniejszy dla danego pacjenta. Leczenie celowane nowotworów określane jest mianem medycyny personalizowanej, która pozwala na indywidualizację leczenia w oparciu o wynik badania genetycznego.
 
***
Kampania „Genetyka Ratuje Życie!” to kampania edukacyjna, przybliżająca znaczenie badań genetycznych. Jej celem jest zwiększenie świadomości oraz wywołanie dyskusji o ich roli oraz wpływie na poprawę jakości i długości ludzkiego życia i zdrowia. Kampania realizuje działania na poziomie ogólnopolskim i regionalnym we współpracy z zaproszonymi ekspertami, laboratoriami oraz instytucjami dziedziny genetyki.
 
 
 
[1] https://onkologia.org.pl/pl/nowotwor-piersi-u-kobiet-czym-jest
[2] https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/poradnik-pacjenta-rocznie-dowiaduje-sie-o-nim-az-20-tysiecy-kobiet-rak-piersi-jak-mu-skutecznie-zapobiegac,8490.html
[3]Raport OECD. Health at a Glance 2021, https://oecd.org/en/publications/health-at-a-glance-2021_ae3016b9-en.html  
[4] https://www.onkonet.pl/dp_prof_badgen.php
[5] https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/1104901
źródło: Genetyka Ratuje Życie
Przypadki raka w rodzinie? Zawały i udary w młodym wieku? To informacje, które warto przekazać lekarzowi POZ. Jeśli są istotne z medycznego punktu widzenia, może on skierować pacjenta do poradni genetycznej na bezpłatną poradę. Wiedza o tym, co siedzi w naszych genach, ma potencjał ratowania zdrowia i życia. Uwaga! Nie ma sensu, by każdy robił sobie test genetyczny. Dowiedz się więcej.
Wiedza o tym, że jeśli u kobiety chorującej na raka piersi wykryje się określoną mutację w genach BRCA1/BRCA2, to należy sprawdzić, czy podobnej nie odziedziczyła córka, zaczyna być powszechna. Ale taką mutację mogą odziedziczyć też jej synowie – u nich oznacza rosnące ryzyko raka gruczołu krokowego, a u obydwu płci – raka trzustki.

Prof. Joanna Chorostowska-Wynimko, wieloletni pracownik naukowy Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, konsultantka Poradni Przyklinicznej i kierownik Zakładu Genetyki i Immunologii Klinicznej, wiceprezydent Europejskiego Towarzystwa Chorób Płuc (ERS), członek medycznego Komitetu Sterującego Europejskiej Sieci Ośrodków Referencyjnych dla Rzadkich Chorób Płuc (ERN-LUNG), tłumaczy, że lekarz POZ, który sprawuje generalną pieczę nad stanem zdrowia swoich pacjentów ma prawo i powinien w określonej sytuacji podejrzenia występowania dziedzicznych chorób skierować daną osobę do poradnictwa genetycznego. Natomiast nie może i nie powinien wystawiać skierowań na badanie molekularne.

– Na takie badanie powinien kierować wyłącznie lekarz ze specjalizacją genetyki klinicznej, ponieważ ma wiedzę i umiejętności pozwalające na ocenę, czy są wskazania do takiej diagnostyki. I nie chodzi tu o oszczędności, co z punktu widzenia systemowego jest zawsze istotne, ale o prawidłowe, zgodne ze standardem postępowanie. Zasadność podejrzenia predyspozycji, czy też choroby uwarunkowanej genetycznie musi być oceniona przez specjalistę, w tym wypadku genetyka klinicznego, tym bardziej że taka sytuacja zawsze wiąże się z dużym stresem dla pacjenta i jego najbliższych. Konieczne jest dokonanie wnikliwej analizy wskazań i wybór strategii diagnostycznej, a nawet konkretnego zakresu badań genetycznych – mówi prof. Chorostowska-Wynimko.

Nie wszystkie nowotwory są dziedziczne

W potocznym mniemaniu wskazaniem do diagnostyki genetycznej jest na przykład częstsze występowanie nowotworów w danej rodzinie. Ale uwaga! Nie zawsze wynika to z genów, a przynajmniej na razie nie jesteśmy zawsze takiego związku uchwycić – trzeba bowiem pamiętać, że obciążenie rodzinne może wynikać również z ekspozycji na inne czynniki: środowiskowe, np. palenie tytoniu (także bierne!), zamieszkiwanie na zanieczyszczonym rakotwórczymi substancjami terenie, lub też ze stylu życia np. otyłości.

– To dlatego właśnie do lekarza genetyka powinna należeć decyzja, czy wykonanie badań genetycznych jest uzasadnione. Warto pamiętać, że w tej kwestii pomocne są dobrze zdefiniowane zalecenia międzynarodowe – tłumaczy ekspertka.

Przed skierowaniem pacjenta do genetyka, lekarz rodzinny powinien wziąć pod uwagę: kto chorował w rodzinie, jaki był stopień pokrewieństwa – interesuje nas stopień pierwszy, czyli rodzice dzieci, rodzeństwo i stopień II, czyli wstępni i zstępni: dziadkowie, wnuki, wujkowie, ciotki, siostrzeńcy, bratankowie. Istotna jest też linia dziedziczenia, a więc oddzielnie analizujemy krewnych po stronie matki i ojca. W ten sposób unikamy niepotrzebnych nieporozumień. Do lekarza należy stwierdzenie, czy wyższa częstość chorób nowotworowych występuje w tej samej linii rodzinnej.

– Czyli mówiąc krótko, już lekarz rodzinny może ustalić, kto w rodzinie chorował, na jaki nowotwór, jaki był stopień pokrewieństwa. – wyjaśnia prof. Chorostowska-Wynimko.

To nie wszystko. Trzeba dowiedzieć się też, jakie były czynniki środowiskowe w rodzinie. Oraz wiek występowania nowotworu.

– Im niższy, tym intensywniej powinna się zapalić czerwona lampka. I wtedy lekarz rodzinny powinien przekierować do lekarza genetyka – tłumaczy.

Wiele chorób nowotworowych to bowiem w dużej mierze „zasługa” długiego życia, przy czym faktem jest, że u podłoża ich rozwoju leżą mutacje genetyczne, ale te, których nie dziedziczymy, a nabywamy. Jak podkreśla prof. Jacek Kubiak, ekspert medycyny regeneracyjnej i biologii komórki, wszyscy mamy mutacje genetyczne. Jednocześnie mamy sprawny mechanizm ich likwidacji, który – niestety – w miarę lat się zużywa i u niektórych w końcu zawodzi. Jeśli zatem na nowotwór zachoruje osoba w podeszłym wieku, często nie jest to kwestia mutacji, które można odziedziczyć, a „popsucia się” komórkowych mechanizmów naprawczych na poziomie komórkowym.

Kolejki mogą być

Lekarz genetyk to, niestety, w Polsce rzadka specjalizacja i dostać się do niego nie jest łatwo. To jednak nie zmienia faktu, że badania pod kątem genetycznie uwarunkowanej predyspozycji do raka powinny być wykonywane dopiero wtedy, gdy to specjalista genetyk oceni, czy jest taka potrzeba. W przypadku porad profilaktycznych (czyli takich, gdzie do poradni zgłasza się osoba zdrowa, u której można podejrzewać problem genetyczny), można poczekać – zazwyczaj nie stwarza to ryzyka dla zdrowia.

– Standard jest taki: genetyk kliniczny ocenia wskazania, potem kieruje na badanie, które odpowie na konkretne pytanie. W standardzie postępowania w przypadku raka piersi zgodnym z zaleceniami europejskimi jest 13 genów. Taki panel pozwala z dużym stopniem prawdopodobieństwa ocenić najczęstsze genetycznie uwarunkowane czynniki ryzyka choroby nowotworowej. Jeśli zaś wykonujemy panel skromniejszy, badamy tylko część czynników ryzyka. Dlatego to właśnie potrzebujemy lekarza genetyka. On oceni, czy należy i jakie należy wykonać badania, a następnie na kolejnym spotkaniu, najlepiej osobistym, omówi wynik, odpowie na pytania i określi, co dalej, w tym czy są wskazania do badania pozostałych członków rodziny. Taki standard poradnictwa genetycznego określa polskie prawo – tłumaczy prof. Chorostowska-Wynimko.

Na razie do poradni genetycznej zdrowi ludzie trafiają najczęściej z tego powodu, że w rodzinie ktoś aktualnie choruje i zalecił takie badania onkolog. Czasami poradę genetyczną podpowiadają ginekolodzy.

– Poradnictwo genetyczne nie działa automatycznie! Pytam zawsze pacjenta, czy chce się przebadać genetycznie. A on bardzo często odpowiada, że nie wie, >>bo mi kazał przyjść onkolog<< albo >>ginekolog<<. Jeśli w badaniu potwierdza się dziedziczna predyspozycja do nowotworu, dla wielu ma to znaczące implikacje dla psychiki, nie mówiąc już o konieczności wdrożenia machiny postępowań diagnostycznych oraz ryzyku dla członków najbliższej rodziny. Oni również powinni zostać objęci poradnictwem genetycznym i – jeśli taka będzie ich wola – mieć wykonane badanie genetyczne pod kątem obecności tzw. mutacji markerowej, rodzinnej. Dlatego właśnie jest porada przed badaniem, żeby wyjaśnić pacjentowi, co diagnostyka genetyczna w życiu zmieni i czy tego chce. Jeśli chce, wtedy robimy badanie i spotykamy się z pacjentem na kolejnej konsultacji, po otrzymaniu wyniku, a w przypadku identyfikacji wariantu w genie związanego z wysokim ryzykiem choroby, także na kolejnych wizytach, zgodnie z wdrożonym postępowaniem diagnostyczno-profilaktycznym – wyjaśnia prof. Aleksandra Jezela. – Stanek z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, współpracuje z poradniami genetycznymi, zakładami genetyki oraz specjalistami od chorób tzw. rzadkich w całej Polsce oraz z licznymi zagranicznymi ośrodkami genetycznymi i jest konsultantem poradni onkologicznej oraz przez wiele lat była pracownikiem Fundacji na Rzecz Programu Wczesnego Rozpoznawania Chorób Nowotworowych u Kobiet Godula”.

Lekarka podkreśla, że czym inne są badania genetyczne profilaktyczne, a czym innym – te osoby z chorobą genetycznie uwarunkowaną, w której jest opcja dopasowania określonego leczenia. Tu już mowa o badaniach diagnostycznych, bardzo konkretnych i na te nie można zbyt długo czekać.

– Jak pacjent już ma na raka, badania genetyczne są wykonywane w celu dobrania odpowiedniej terapii. Wykorzystuje się wówczas materiał z guza, czyli komórki nowotworowe – chodzi o tzw. terapie celowane molekularnie. To jest zupełnie inny rodzaj badań niż określenie predyspozycji wrodzonych, tzw. dziedzicznego ryzyka chorób nowotworowych. Wówczas robi się badania z krwi lub ze śliny, nie z komórek guza – wyjaśnia prof. Jezela- Stanek.

Wciąż rodzaje nowotworów, w których tego rodzaju badania mają sens, to mniejszość, ale ich liczba – wraz z rozwojem nauki, się zwiększa. Niestety, nawet lekarze onkolodzy nie zawsze są świadomi, że pacjent, który ma konkretny nowotwór, powinien mieć jeszcze wykonaną diagnostykę w celu oceny zarówno predyspozycji dziedzicznych, jak i pod kątem doboru terapii. Organizacje pacjenckie działające w dziedzinie onkologii zwracają na konferencjach uwagę, że zdecydowanie częściej onkolodzy nie mają przede wszystkim wiedzy, iż szeroka paleta badań genetycznych dla określonych grup pacjentów jest refundowana, zaś system rozliczeń jest skomplikowany. To – ich zdaniem – może tworzyć bariery w dostępie do takiej diagnostyki.

Nie tylko nowotwory można dziedziczyć

Na liście osób, które powinny skorzystać z porady genetycznej są również m.in. rodzice oraz rodzeństwo dziecka, które urodziło się z chorobą genetycznie uwarunkowaną (np. hemofilią, całym szeregiem chorób rzadkich, mukowiscydozą itp.). Nadto czujność powinny wzbudzić występujące w rodzinie we wczesnym wieku zawały i udary – może się zdarzyć, że zdarzyły się z powodu jednej z najczęstszych chorób genetycznie uwarunkowanych – hipercholesterolemii rodzinnej. Wykrycie jej to szansa na to, że pozornie zdrowe, szczupłe, wysportowane osoby unikną losu krewnych i nie będą mieć zawału czy udaru w wieku 40 lat.

źródło: serwis zdrowie

Czy za raka prostaty mogą odpowiadać uszkodzenia w obrębie konkretnych genów? Czy możemy odziedziczyć predyspozycje do rozwoju nowotworów od krewnego, który chorował na raka prostaty? Czy rak piersi u matki albo rak trzustki u dziadka mogą mieć wpływ na ryzyko zachorowania na raka prostaty? Uszkodzenia w poszczególnych genach mogą przyczyniać się do rozwoju określonych nowotworów. Z kolei mutacje mogą być dziedziczne, narażając na zachorowanie kolejne pokolenia. Dzięki diagnostyce molekularnej możemy wykryć uszkodzone geny i pokierować profilaktyką, diagnostyką i leczeniem.
Rak gruczołu krokowego jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem wśród mężczyzn. Co roku rozpoznanie to słyszy około 18 000 Polaków. Około 6 000 rocznie umiera z powodu tej choroby[1].

Odpowiednio wczesne wykrycie choroby stwarza szansę na całkowite jej wyleczenie. U części chorych nowotwór objawia się zaburzeniami oddawania moczu, obecnością krwi w nasieniu lub w moczu, czy dolegliwościami bólowymi. Jednak rozwojowi raka prostaty – zwłaszcza na wczesnym etapie – najczęściej nie towarzyszą żadne objawy kliniczne, a nowotwór jest w stanie postępować latami. Brak objawów ze strony układu moczowego nie powinien być wytłumaczeniem dla unikania badań profilaktycznych[2].

Czy za raka prostaty mogą odpowiadać uszkodzenia konkretnych genów?
Na zwiększone ryzyko zachorowania na ten nowotwór mają wpływ nie tylko wiek czy styl życia. Współcześnie coraz więcej wiemy o genetycznych uwarunkowaniach rozwoju tej choroby. Za istotne uważamy mutacje, czyli uszkodzenia, w genach BRCA1 oraz BRCA2[3]. Białka kodowane przez te geny biorą udział w naprawie uszkodzeń materiału genetycznego zakodowanego w DNA, są zatem niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania komórek. Mutacje w genach BRCA1/2 mają negatywny wpływ na aktywność tych białek, tym samym zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwory – w tym na raka gruczołu krokowego.

Świadomość bycia nosicielem mutacji to wiedza, która może uratować życie. Dzięki badaniom genetycznym możliwe jest wdrożenie działań profilaktycznych. Wynik tej analizy może mieć również wpływ na ewentualną dalszą diagnostykę czy leczenie. Przy czym należy pamiętać, że obecność mutacji zwiększa ryzyko zachorowania a nie jest jednoznaczna z zachorowaniem na nowotwór. Informacja ta powinna jednak znacząco zwiększyć czujność onkologiczną – podkreśla prof. dr hab. med. Bartosz Wasąg, Katedra i Zakład Biologii i Genetyki Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.Ważna jest wiedza na temat chorób, które występowały w rodzinie. Jeśli u naszych bliskich występowały nowotwory prostaty, jajnika, piersi czy trzustki, to być może jest to sygnał że pozostali członkowie rodziny mogą być nosicielami mutacji – dodaje.

Szacuje się, że około 5-10% przypadków raka prostaty może mieć właśnie charakter dziedziczny. Rozpoznanie BRCA-zależnego raka piersi u matki zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia BRCA-zależnego raka prostaty u syna o 19-24%, zaś rozpoznanie BRCA-zależnego raka prostaty u ojca lub brata zwiększa ryzyko choroby co najmniej 2-krotnie[4].

Czy stwierdzenie konkretnych uszkodzeń genowych może warunkować sposób leczenia raka prostaty?
Badania genetyczne w kierunku obecności mutacji BRCA1/2 dają możliwość wdrożenia profilaktyki u zdrowych osób, ale także wskazania chorych, u których przebieg procesu nowotworowego będzie zupełnie inny, niż osób bez mutacji[5].

 – Chorzy na raka prostaty z mutacjami w genach BRCA1/2 często chorują w młodszym wieku, a ich choroba jest bardziej agresywna – zatem przypadki te charakteryzuje gorsze rokowanie oraz wyższe ryzyko uogólnienia procesu tj. wystąpienia przerzutów odległych w ciągu kolejnych 5 lat – tłumaczy dr hab. n. med. Jakub Żołnierek, onkolog kliniczny. Kluczową rolę odgrywa tutaj diagnostyka genetyczna / molekularna, która umożliwia dobór precyzyjnego leczenia. Stosowanie terapii ukierunkowanych molekularnie (potocznie zwanych leczeniem celowanym) u mężczyzn z opornym na kastrację, rozsianym rakiem prostaty BRCA+ z wykorzystaniem tzw. inhibitorów PARP wskazywane jest w międzynarodowych zaleceniach: NCCN, ESMO, AUA, EAU, SEOM – dodaje ekspert.

Kluczowe jest przeprowadzenie odpowiedniej diagnostyki w kierunku obecności mutacji w obrębie genów BRCA, która jest finansowana przez NFZ od lipca 2021 r, zarówno dla chorego, jak i dla jego rodziny. Jeżeli okaże się, że członkowie rodziny chorego są nosicielami wadliwego – zmutowanego genu BRCA, to powinni oni zostać objęci opieką poradni specjalistycznej.  

 – Ważne jest, aby poszerzać świadomość dotyczącą zagadnień związanych z diagnostyką molekularną, która umożliwia wprowadzenie optymalnego leczenia. Leczenie to jest w stanie czasowo zatrzymać postęp choroby nowotworowej. Wiedza dotycząca tej problematyki może też – w pewnym stopniu – uchronić przed zachorowaniem członków rodziny chorego. W perspektywie długoterminowej warto walczyć o to, aby badanie molekularne, którego celem jest wykrycie ew. obecności mutacji w obrębie określonych genów było wykonywane u każdego chorego z opornym na kastrację rakiem prostaty – a być może nawet na wcześniejszym etapie choroby – w celu naprowadzenia na odpowiednią ścieżkę leczenia- podkreśla Tadeusz Włodarczyk, Prezes Stowarzyszenia Gladiator.

 
[1] Joanna Didkowska, Urszula Wojciechowska, Paweł Olasek, Florentino Caetano dos Santos, Irmina Michałek, Nowotwory Złośliwe w Polsce w 2019 roku, Warszawa 2021, http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2019.pdf
[2] http://onkologia.org.pl/rak-gruczolu-krokowego/ [Dostęp: 31 maja 2022]
[3] https://www.zbadajbrca.pl/co-to-jest-mutacja-w-genach-brca1-i-lub-brca2-i-dlaczego-jest-taka-wazna/ [Dostęp: 27 maja 2022]
[4] https://www.cancer.org/cancer/prostate-cancer/causes-risks-prevention/risk-factors.html [Dostęp 31 maja 2022]
[5] Helen Cavanagh & Katherine M.A. Rogers, The role of BRCA1 and BRCA2 mutations in prostate, pancreatic and stomach cancers.
źródlo: komunikat
Czy za raka prostaty mogą odpowiadać uszkodzenia w obrębie konkretnych genów? Czy możemy odziedziczyć predyspozycje do rozwoju nowotworów od krewnego, który chorował na raka prostaty? Czy rak piersi u matki albo rak trzustki u dziadka mogą mieć wpływ na ryzyko zachorowania na raka prostaty? Uszkodzenia w poszczególnych genach mogą przyczyniać się do rozwoju określonych nowotworów. Z kolei mutacje mogą być dziedziczne, narażając na zachorowanie kolejne pokolenia. Dzięki diagnostyce molekularnej możemy wykryć uszkodzone geny i pokierować profilaktyką, diagnostyką i leczeniem.
Rak gruczołu krokowego jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem wśród mężczyzn. Co roku rozpoznanie to słyszy około 18 000 Polaków. Około 6 000 rocznie umiera z powodu tej choroby[1].

Odpowiednio wczesne wykrycie choroby stwarza szansę na całkowite jej wyleczenie. U części chorych nowotwór objawia się zaburzeniami oddawania moczu, obecnością krwi w nasieniu lub w moczu, czy dolegliwościami bólowymi. Jednak rozwojowi raka prostaty – zwłaszcza na wczesnym etapie – najczęściej nie towarzyszą żadne objawy kliniczne, a nowotwór jest w stanie postępować latami. Brak objawów ze strony układu moczowego nie powinien być wytłumaczeniem dla unikania badań profilaktycznych[2].

Czy za raka prostaty mogą odpowiadać uszkodzenia konkretnych genów?
Na zwiększone ryzyko zachorowania na ten nowotwór mają wpływ nie tylko wiek czy styl życia. Współcześnie coraz więcej wiemy o genetycznych uwarunkowaniach rozwoju tej choroby. Za istotne uważamy mutacje, czyli uszkodzenia, w genach BRCA1 oraz BRCA2[3]. Białka kodowane przez te geny biorą udział w naprawie uszkodzeń materiału genetycznego zakodowanego w DNA, są zatem niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania komórek. Mutacje w genach BRCA1/2 mają negatywny wpływ na aktywność tych białek, tym samym zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwory – w tym na raka gruczołu krokowego.

Świadomość bycia nosicielem mutacji to wiedza, która może uratować życie. Dzięki badaniom genetycznym możliwe jest wdrożenie działań profilaktycznych. Wynik tej analizy może mieć również wpływ na ewentualną dalszą diagnostykę czy leczenie. Przy czym należy pamiętać, że obecność mutacji zwiększa ryzyko zachorowania a nie jest jednoznaczna z zachorowaniem na nowotwór. Informacja ta powinna jednak znacząco zwiększyć czujność onkologiczną – podkreśla prof. dr hab. med. Bartosz Wasąg, Katedra i Zakład Biologii i Genetyki Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.Ważna jest wiedza na temat chorób, które występowały w rodzinie. Jeśli u naszych bliskich występowały nowotwory prostaty, jajnika, piersi czy trzustki, to być może jest to sygnał że pozostali członkowie rodziny mogą być nosicielami mutacji – dodaje.

Szacuje się, że około 5-10% przypadków raka prostaty może mieć właśnie charakter dziedziczny. Rozpoznanie BRCA-zależnego raka piersi u matki zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia BRCA-zależnego raka prostaty u syna o 19-24%, zaś rozpoznanie BRCA-zależnego raka prostaty u ojca lub brata zwiększa ryzyko choroby co najmniej 2-krotnie[4].

Czy stwierdzenie konkretnych uszkodzeń genowych może warunkować sposób leczenia raka prostaty?
Badania genetyczne w kierunku obecności mutacji BRCA1/2 dają możliwość wdrożenia profilaktyki u zdrowych osób, ale także wskazania chorych, u których przebieg procesu nowotworowego będzie zupełnie inny, niż osób bez mutacji[5].

 – Chorzy na raka prostaty z mutacjami w genach BRCA1/2 często chorują w młodszym wieku, a ich choroba jest bardziej agresywna – zatem przypadki te charakteryzuje gorsze rokowanie oraz wyższe ryzyko uogólnienia procesu tj. wystąpienia przerzutów odległych w ciągu kolejnych 5 lat – tłumaczy dr hab. n. med. Jakub Żołnierek, onkolog kliniczny. Kluczową rolę odgrywa tutaj diagnostyka genetyczna / molekularna, która umożliwia dobór precyzyjnego leczenia. Stosowanie terapii ukierunkowanych molekularnie (potocznie zwanych leczeniem celowanym) u mężczyzn z opornym na kastrację, rozsianym rakiem prostaty BRCA+ z wykorzystaniem tzw. inhibitorów PARP wskazywane jest w międzynarodowych zaleceniach: NCCN, ESMO, AUA, EAU, SEOM – dodaje ekspert.

Kluczowe jest przeprowadzenie odpowiedniej diagnostyki w kierunku obecności mutacji w obrębie genów BRCA, która jest finansowana przez NFZ od lipca 2021 r, zarówno dla chorego, jak i dla jego rodziny. Jeżeli okaże się, że członkowie rodziny chorego są nosicielami wadliwego – zmutowanego genu BRCA, to powinni oni zostać objęci opieką poradni specjalistycznej.  

 – Ważne jest, aby poszerzać świadomość dotyczącą zagadnień związanych z diagnostyką molekularną, która umożliwia wprowadzenie optymalnego leczenia. Leczenie to jest w stanie czasowo zatrzymać postęp choroby nowotworowej. Wiedza dotycząca tej problematyki może też – w pewnym stopniu – uchronić przed zachorowaniem członków rodziny chorego. W perspektywie długoterminowej warto walczyć o to, aby badanie molekularne, którego celem jest wykrycie ew. obecności mutacji w obrębie określonych genów było wykonywane u każdego chorego z opornym na kastrację rakiem prostaty – a być może nawet na wcześniejszym etapie choroby – w celu naprowadzenia na odpowiednią ścieżkę leczenia- podkreśla Tadeusz Włodarczyk, Prezes Stowarzyszenia Gladiator.

 
[1] Joanna Didkowska, Urszula Wojciechowska, Paweł Olasek, Florentino Caetano dos Santos, Irmina Michałek, Nowotwory Złośliwe w Polsce w 2019 roku, Warszawa 2021, http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2019.pdf
[2] http://onkologia.org.pl/rak-gruczolu-krokowego/ [Dostęp: 31 maja 2022]
[3] https://www.zbadajbrca.pl/co-to-jest-mutacja-w-genach-brca1-i-lub-brca2-i-dlaczego-jest-taka-wazna/ [Dostęp: 27 maja 2022]
[4] https://www.cancer.org/cancer/prostate-cancer/causes-risks-prevention/risk-factors.html [Dostęp 31 maja 2022]
[5] Helen Cavanagh & Katherine M.A. Rogers, The role of BRCA1 and BRCA2 mutations in prostate, pancreatic and stomach cancers.
źródlo: komunikat