Medicalpress

Związek między czasem spędzanym przed ekranem a rozwojem psychospołecznym dzieci okazuje się mniej jednoznaczny, niż często się zakłada. Tak wynika z badania szkockiej kohorty, w którym uczestników obserwowano od 5. do 15. roku życia.

Sam czas spędzany przed ekranem nie był konsekwentnie związany z gorszym rozwojem emocjonalnym, behawioralnym i społecznym dzieci – wynika z analizy szkockiej kohorty obejmującej obserwację od 5. do 15. roku życia. Wyraźniejszy związek zaobserwowano przede wszystkim u 15-latków grających w gry elektroniczne co najmniej 5 godzin dziennie. Autorzy badania opublikowanego w „JAMA Network Open” wskazują, że w ocenie korzystania z ekranów znaczenie może mieć nie tylko liczba godzin, ale także rodzaj aktywności, wiek dziecka i kontekst rodzinny.

Telewizory, smartfony, tablety, gry i media społecznościowe stały się stałym elementem codzienności dzieci i nastolatków. Jednocześnie od lat trwa dyskusja o tym, czy rosnący czas spędzany przed ekranem wpływa negatywnie na ich rozwój emocjonalny i społeczny.

Dotychczasowe wyniki badań nie były jednoznaczne. Jednym z problemów jest fakt, że wiele analiz miało charakter przekrojowy i nie uwzględniało w wystarczającym stopniu czynników rodzinnych, które mogą wpływać zarówno na sposób korzystania z urządzeń cyfrowych, jak i funkcjonowanie psychiczne dziecka.

Naukowcy z Wielkiej Brytanii postanowili więc przyjrzeć się temu problemowi w dłuższej perspektywie.

Dzieci obserwowane od 5. do 15. roku życia

Autorzy wykorzystali dane z badania Growing Up in Scotland, dużej szkockiej kohorty urodzeniowej. Analiza objęła 3786 dzieci w wieku 5 lat, 3126 w wieku 10 lat oraz 2598 nastolatków w wieku 15 lat.

Dane pochodziły z lat 2009–2010, 2014–2015 oraz 2019–2020. W przypadku dzieci 5- i 10-letnich informacje o korzystaniu z ekranów przekazywali rodzice lub opiekunowie. Piętnastolatkowie raportowali je samodzielnie. Uwzględniano wyłącznie czas ekranowy poza zajęciami szkolnymi.

Rozwój psychospołeczny oceniano za pomocą kwestionariusza Strengths and Difficulties Questionnaire (SDQ), obejmującego m.in. trudności emocjonalne, problemy z zachowaniem, nadpobudliwość, relacje z rówieśnikami oraz zachowania prospołeczne.

Co istotne, modele statystyczne uwzględniały szeroki zestaw potencjalnych czynników zakłócających, w tym sytuację ekonomiczną rodziny, zdrowie rodziców, relację rodzic–dziecko, strukturę rodziny, poziom wykształcenia czy wyniki testów poznawczych.

Czas przed ekranem zwiększał się wraz z wiekiem

Mediana pozaszkolnego czasu ekranowego wynosiła około 2 godzin dziennie w wieku 5 lat i 3 godziny w wieku 10 lat.

Co najmniej 3 godziny dziennie przed ekranem spędzało 25 proc. pięciolatków i 52,4 proc. dziesięciolatków. W wieku 15 lat 28,4 proc. uczestników korzystało z mediów społecznościowych i komunikatorów przez co najmniej 3 godziny dziennie, a 21,2 proc. grało w gry elektroniczne przez co najmniej 3 godziny.

Mimo wzrostu ekspozycji badacze nie stwierdzili prostego związku między większą liczbą godzin przed ekranem a gorszym funkcjonowaniem psychospołecznym.

U 5- i 10-latków nie stwierdzono wyraźnego związku

Po uwzględnieniu czynników rodzinnych i społecznych całkowity czas ekranowy w wieku 5 i 10 lat nie był związany z większym prawdopodobieństwem podwyższonego wyniku całkowitego trudności w kwestionariuszu SDQ.

Inny wynik pojawił się w analizie podłużnej. Dzieci, które w wieku 5 lat spędzały przed ekranem co najmniej 5 godzin dziennie, miały około 2,7-krotnie większe prawdopodobieństwo podwyższonego wyniku trudności w wieku 10 lat w porównaniu z dziećmi korzystającymi z ekranów krócej niż godzinę dziennie.

Zależność ta nie utrzymała się jednak w wieku 15 lat, a dodatkowe analizy czułości nie potwierdzały jej konsekwentnie. Autorzy podkreślają więc, że nie można na tej podstawie wnioskować o trwałym wpływie bardzo wysokiego czasu ekranowego we wczesnym dzieciństwie.

Pięć godzin grania dziennie wyróżniało się u 15-latków

Najbardziej jednoznaczny wynik dotyczył gier elektronicznych w wieku 15 lat.

Nastolatkowie deklarujący granie przez co najmniej 5 godzin dziennie mieli 2,61 razy większe prawdopodobieństwo podwyższonego wyniku trudności psychospołecznych niż osoby grające krócej niż godzinę dziennie. Zależność pozostała istotna również po korekcie uwzględniającej wielokrotne porównania.

Nie oznacza to jednak, że badanie wykazało, iż intensywne granie powoduje problemy emocjonalne lub behawioralne. W przypadku analizy 15-latków oceniano korzystanie z ekranów i funkcjonowanie psychospołeczne w tym samym okresie, dlatego nie można określić kierunku zależności.

Możliwe jest zarówno to, że bardzo intensywne granie wiąże się z większym ryzykiem trudności, jak i to, że młodzi ludzie już doświadczający problemów częściej sięgają po gry.

Media społecznościowe: wynik wymagający ostrożności

Interesujący, ale trudniejszy do interpretacji rezultat dotyczył mediów społecznościowych i komunikatorów.

Piętnastolatkowie korzystający z nich przez 1–2 godziny dziennie mieli niższe prawdopodobieństwo podwyższonego wyniku trudności niż osoby deklarujące mniej niż godzinę dziennie. Po korekcie statystycznej związek utrzymał się dla kategorii 1–2 godziny.

Autorzy zdecydowanie przestrzegają jednak przed interpretowaniem tego wyniku jako dowodu na ochronne działanie mediów społecznościowych. Nastolatkowie korzystający z nich bardzo mało mogą różnić się od rówieśników np. pod względem relacji społecznych, a osoby lepiej funkcjonujące społecznie mogą po prostu częściej używać komunikatorów do kontaktu z innymi.

Liczy się nie tylko „ile”, ale również „jak”

Zdaniem autorów wyniki pokazują ograniczenia podejścia, w którym czas ekranowy traktowany jest jako jedna, jednorodna ekspozycja.

Godzina rozmowy z przyjaciółmi przez komunikator, oglądania filmu, gry, nauki czy biernego przeglądania krótkich treści może mieć zupełnie inne znaczenie dla rozwoju dziecka.

Badanie nie zbierało jednak informacji o treści oglądanych materiałów ani celu korzystania z urządzeń. Nie oceniano również takich czynników jak wspólne korzystanie z ekranów z rodzicami, pora dnia czy charakter konkretnych platform.

Autorzy wskazują, że przyszłe zalecenia powinny uwzględniać nie tylko czas, ale również rodzaj treści, kontekst korzystania z urządzeń, wiek dziecka oraz zaangażowanie rodziców.

Badanie ma ważne ograniczenia

Wyniki należy interpretować z uwzględnieniem kilku ograniczeń.

Czas ekranowy był deklarowany przez rodziców lub samych nastolatków, a nie mierzony obiektywnie. Sposób pomiaru różnił się także pomiędzy poszczególnymi grupami wiekowymi.

Ponadto badacze nie dysponowali informacjami o rodzaju oglądanych treści. Kohorta była również mało zróżnicowana etnicznie, a w kolejnych etapach badania częściej tracono kontakt z rodzinami znajdującymi się w trudniejszej sytuacji społeczno-ekonomicznej.

Istotne jest również to, że część danych pochodzi sprzed kilku lat. Większość 15-latków badano przed pandemią COVID-19, a cyfrowe środowisko dzieci bardzo szybko się zmienia – szczególnie wraz z rozwojem krótkich form wideo i nowych platform społecznościowych.

Sama liczba godzin może nie wystarczyć

Autorzy podsumowują, że w całym okresie dzieciństwa i dorastania związki pomiędzy zwiększonym korzystaniem z ekranów a rozwojem psychospołecznym były ograniczone i niespójne.

Ich zdaniem zalecenia koncentrujące się wyłącznie na ograniczaniu liczby godzin przed ekranem mogą nie oddawać złożoności problemu. Potrzebne są badania pozwalające określić, jaki rodzaj korzystania z technologii, w jakim wieku, w jakim kontekście i u których dzieci może być problematyczny, a kiedy może przynosić korzyści, np. poprzez podtrzymywanie relacji społecznych, dostęp do wiedzy czy możliwości edukacyjne.

Źródło: McQuaid F., Skafida V., McQuillan R. i wsp., Screen Use and Emotional, Behavioral, and Social Development in Children, JAMA Network Open, 2026;9(8):e2626804. doi:10.1001/jamanetworkopen.2026.26804.