Medicalpress

Minister Izabela Leszczyna i wiceminister Katarzyna Kacperczyk przedstawiły główne priorytety dotyczące bezpieczeństwa zdrowotnego. Wskazały wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska i przybliżyły kierunki, w których planujemy kształtować politykę europejską. Polska, obejmując przewodnictwo w Radzie UE, będzie dążyć do wzmocnienia współpracy i wzmocnienia bezpieczeństwa zdrowotnego w całej Europie.

W styczniu 2025 r. Polska przejmie od Węgier przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Fundamentem działań Ministerstwa Zdrowia będzie bezpieczeństwo w wielu wymiarach. Główne priorytety zdrowotne to zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży, szeroko rozumiane zdrowie publiczne, cyfryzacja opieki zdrowotnej i bezpieczeństwo lekowe.

Żyjemy w czasach, kiedy nadzwyczaj ważne jest bezpieczeństwo i to w wielu wymiarach. Ze względu na poważne wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska, polska prezydencja skupi się właśnie na tym zagadnieniu.

Minister Izabela Leszczyna i wiceminister Katarzyna Kacperczyk przedstawiły główne priorytety dotyczące bezpieczeństwa zdrowotnego. Wskazały wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska i przybliżyły kierunki, w których planujemy kształtować politykę europejską. Polska, obejmując przewodnictwo w Radzie UE, będzie dążyć do wzmocnienia współpracy i wzmocnienia bezpieczeństwa zdrowotnego w całej Europie.

– Podczas polskiej prezydencji będziemy mówić o 7 filarach bezpieczeństwa. Dotyczą one różnych obszarów życia Polaków i Europejczyków. Cieszę się, że jednym z nich jest bezpieczeństwo zdrowotne – powiedziała minister Izabela Leszczyna. – Zdrowie po raz pierwszy zostało uznane za tak istotną kwestię, żeby znaleźć się w agendzie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Co do zasady Unia nie ingeruje w systemy zdrowotne państw członkowskich, ale doświadczenie pandemii i konsekwencje wojny poza granicami Unii spowodowały, że zdrowie jest jednym z najważniejszych obszarów współpracy państw członkowskich.

Priorytety zdrowotne

Nasz główny cel podczas polskiej prezydencji to postawienie bezpieczeństwa i dobra pacjenta w centrum wszystkich działań. – Pomimo konieczności realizacji wielu technicznych i regulacyjnych zadań, pacjent będzie zawsze na pierwszym miejscu – zapewniła wiceminister Katarzyna Kacperczyk.

Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży

Ważnym obszarem jest zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży w kontekście rozwoju technologii cyfrowych i social mediów. O zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży rozmawiamy z Unią już od stycznia tego roku. Dzięki temu udało nam się zakorzenić ten temat w najważniejszych instytucjach unijnych.

– Możemy pochwalić się pierwszym sukcesem – ten temat będzie obecny w Unii Europejskiej przez 4 lata – nie zniknie po zakończeniu naszej prezydencji – poinformowała wiceminister Kacperczyk.

Wszystkie państwa członkowskie poszukują rozwiązań wspierających zdrowie psychiczne – to pokazuje wagę tego priorytetu.

– Na podsumowanie prezydencji przedstawimy rekomendacje i zalecenia dla państw członkowskich w tym obszarze. We współpracy z WHO opracujemy  raport, który w pogłębiony sposób przeanalizuje wpływ technologii na zdrowie dzieci – zapowiedziała wiceminister.

Cyfrowa transformacja opieki zdrowotnej

Rozpoczyna się budowa architektury regulacyjnej i instytucjonalnej, powstaną nowe standardy i zasady e-zdrowia w Unii Europejskiej.

-To bardzo ważny moment, jeśli chodzi o priorytet cyfrowej transformacji opieki zdrowotnej – podkreśliła wiceminister Kacperczyk.

Do elementów cyberbezpieczeństwa szpitali będziemy chcieli dołączyć  kwestie cyberbezpieczeństwa wyrobów medycznych. Rezultatem będą kolejne kroki w postaci aktów delegowanych i standardy, które będą wdrażać architekturę EHDS.

Promocja zdrowia i profilaktyka chorób

– Profilaktyka to cel, z którym przyszłam do Ministerstwa Zdrowia. Pragnę, aby nie było ono ciągle ministerstwem choroby, a prawdziwie włączyło promocję i zachowanie zdrowia jako swoje cele – przypomniała minister Izabela Leszczyna.

Główne zadania w tym obszarze to:

  • ocena skuteczności działań w walce z głównymi zagrożeniami zdrowotnymi
  • opracowanie katalogu dobrych praktyk i propozycji działań
  • zintegrowane podejście do profilaktyki i edukacji (m.in. promocja interdyscyplinarnej edukacji zdrowotnej).

– Bezpieczeństwo pacjentów opiera się na zaufaniu do lekarzy i na wiedzy personelu medycznego. Dlatego w systemie ochrony zdrowia szczególnie niebezpieczna jest dezinformacja. Zdarza się, że podważa to zaufanie, przez co pacjenci czują się zagubieni. Będziemy z tymi negatywnymi zjawiskami walczyć, naszym priorytetem jest bezpieczeństwo zdrowotne – zapewniła minister Leszczyna.

Bezpieczeństwo lekowe

Bezpieczeństwo lekowe to nie tylko kwestia rewizji legislacji farmaceutycznej. Dlatego podczas pierwszych 100 dni prezydencji chcemy przedstawić założenie do dokumentu Akt o Lekach Krytycznych – Critical Medicines Act.

– Rewizja legislacji farmaceutycznej ma zapewnić innowacyjność, konkurencyjność, rozwój sektora generycznego, a Akt o Lekach Krytycznych ma wzmocnić zdolność produkcyjną, zabezpieczyć w krytyczne substancje czynne i wesprzeć produkcję leków w Unii Europejskiej, również w Polsce – żeby zadbać o faktyczne bezpieczeństwo pacjentów – wyjaśniła wiceminister Katarzyna Kacperczyk.

źródło: MZ

Nowoczesne technologie w medycynie to branża wyjątkowa, ponieważ pozwala ratować pacjentów i każdego dnia poprawia jakość życia milionów ludzi na świecie. Przez około sześćdziesiąt lat rynek opieki zdrowotnej był zdominowany przez duże firmy technologiczne, a niewielkie startupy pozostawały w cieniu, niemalże niezauważone. Pandemia COVID-19 stała się katalizatorem transformacji sektora, bo zwróciła uwagę kluczowych interesariuszy na mniejsze inicjatywy. Od tego czasu med-techy biją rekordy popularności wśród inwestorów, a rynek nieustannie rośnie, korzystając z najnowszych zdobyczy technologicznego postępu. Według raportu McKinsey do 2027 rynek med-tech osiągnie wartość 550 miliardów dolarów. Branża usług medycznych jest otwarta na innowacje jak nigdy dotąd, otwiera się na nie także i Polska. Tak szybki wzrost kryje jednak w sobie wiele pułapek, które mogą znacząco utrudnić twórcom innowacji drogę do ich wdrożenia.

Jak pandemia wyprowadziła startupy na szerokie wody

 

Pandemia COVID-19 wytworzyła lub unaoczniła wiele nowych trendów w opiece zdrowotnej: wzrost zainteresowania zdrowiem psychicznym nastąpił w obliczu z nakładających się kryzysów (pandemii, wojny w Ukrainie, recesji gospodarczej), a telemedycyna i analiza danych big data pomagały walczyć z przepełnieniem szpitali i przychodni. Wiele z rozwiązań testowanych podczas pandemii pozostało z nami do dziś. Wzrost liczby pacjentów związany z pandemią wprawdzie wyhamował już w 2023 roku, jednak inne podstawowe czynniki napędzające liczbę pacjentów, w tym zmiany demograficzne związane ze starzeniem się społeczeństwa oraz dostępność innowacyjnych technologii – pozostały.

 

Bezprecedensowa sytuacja ujawniła wiele luk także w polskim myśleniu o opiece zdrowotnej, ale też przyczyniła się do prawdziwej rewolucji rynku usług medycznych i farmacji.  Na naszych oczach telemedycyna, sztuczna inteligencja i analiza danych – big data bezpowrotnie zmieniają oblicze opieki nad pacjentami. Jednak na rynku wciąż pozostaje wiele do zrobienia w wielu obszarach opieki zdrowotnej.

 

Kręta droga na drodze do nowoczesności

 

W mediach branżowych właściwie codziennie pojawiają się informacje o nowych osiągnięciach health-techów: sztuczna inteligencja pomaga w diagnostyce, robotyka w chirurgii, technologie IoT umożliwiają zdalny monitoring pacjentów, a analiza danych big data optymalizuje procesy, np. w planowaniu dostępności łóżek szpitalnych. Jednocześnie tak szybki rozwój sektora to także nowe zagrożenia – np. rozwój IoT czy analizy big data wymagają wzmocnienia bezpieczeństwa danych wrażliwych.

 

W ubiegłym roku branża doświadczyła pewnego spowolnienia, a dziś przyszło jej działać niesprzyjających warunkach makroekonomicznych (wysoka inflacja, zakłócenia w łańcuchach dostaw, narastające napięcia geopolityczne), co skutkuje sceptycyzmem inwestorów. Według prognoz McKinsey w 2024 wzrost branży prawdopodobnie ustabilizuje się mimo wszystko na wyższym poziomie niż średnia sprzed pandemii, wszystko wskazuje jednak na to, że health-techy czeka wejście na ścieżkę “wyróżnij się albo zgiń”, gdzie dobry pomysł nie zawsze obroni się sam.

 

Nieoszlifowane diamenty

 

“Na Zachodzie współpraca startupów medycznych i lekarzy- innowatorów z placówkami medycznymi od dawna funkcjonuje z sukcesami, nie widzę powodu, aby nie mogło się to dziać w Polsce. Poprawa efektywności opieki zdrowotnej jest nieunikniona i powinna być wspólnym celem lekarzy, innowatorów, biznesu, przemysłu, placówek medycznych oraz administracji.” – mówi Jakub Chwiećko, lekarz pediatra i ekspert w dziedzinie innowacji w ochronie zdrowia.

 

Trendy te, chociaż docierają do Polski z pewnym opóźnieniem w stosunku do USA, Japonii czy nawet Europy Zachodniej, z pewnością nas nie ominą. Widać to zresztą po samym rynku, który dostrzegł już konieczność otwarcia się polskiego rynku usług zdrowotnych na testowanie innowacji. Wiedzą to już wielcy gracze biznesowi, tacy jak Novartis poszukujący startupów czy Lux Med, który stara się przyciągnąć innowatorów poprzez konkursy, Astra Zeneca udostępniająca zupełnie fizyczną przestrzeń dla startupów i obejmująca patronatami przeróżne inicjatywy i raporty, podobnie zresztą jak PZU Zdrowie. Naczelna Izba Lekarska poszukuje lekarzy, którzy starają się wychodzić poza schemat poprzez Sieć Lekarzy Innowatorów. Prężnie działa także K.I.D.S czyli Klub Innowatorów Dziecięcych Szpitali, a Instytut Matki i Dziecka jest właśnie na ostatniej prostej przyjmowania zgłoszeń w konkursie Mother and Child Startup Challenge skierowanym do twórców innowacji mających rewolucjonizować opiekę zdrowotną nad matkami i dziećmi. Według organizatorów zainteresowanie jest tak duże, że termin zakończenia naboru przedłużono do 1 lipca. Nagrodą w konkursie Instytutu Matki i Dziecka, oprócz finansowania jest min. możliwość przetestowania rozwiązań w codziennych realiach placówek medycznych.

 

“Oznacza to, że także po stronie szpitali jest świadomość konieczności coraz szerszego otwierania się na innowacje. Szpitale coraz częściej otwierają się na pilotaże, a eksperci – na dialog z przemysłem i biznesem, także ze startupami.” – tłumaczy Jakub Chwiećko.

Innowatorzy – łączcie się!

 

Jakub Chwiećko, wspólnie z Marcinem Trzaskowskim, również lekarzem i pasjonatem cyfrowej transformacji, oraz z innymi entuzjastami nowych technologii, postanowili stworzyć MII. Medical Innovation Institute to społeczność ułatwiająca nawiązywanie kontaktów pomiędzy innowatorami a ekspertami, którzy mogą podzielić się cennymi uwagami i placówkami medycznymi zainteresowanymi testowaniem nowych technologii. Obaj mówią o sobie “innowatorzy w ciągu dnia, lekarze w nocy”, ponieważ tak właśnie wygląda ich życie oraz życie wielu lekarzy innowatorów, w nocy pracują na dyżurach, w dzień z trudem łapią oddech, by zająć się rozwojem innowacji. Twórcy MII “wiedzą gdzie boli” polskich startuperów, w końcu są lekarzami!

 

“Twórcy innowacji dysponują ogromną wiedzą technologiczną i przełomowymi pomysłami. To, co często staje im na przeszkodzie to brak spojrzenia od strony lekarza, czy możliwości dotarcia do ekspertów i szpitali, które pomogą im niejako skonfrontować pomysł z rzeczywistością i dostosować rozwiązania do  potrzeb polskiej placówki medycznej. Ponieważ sami jesteśmy lekarzami i mieliśmy okazję widzieć to, jak bardzo polskie szpitale łakną innowacji, ale też jak wyboista bywa droga do ich wprowadzenia, postanowiliśmy tę drogę ułatwić zainteresowanym innowatorom. Dlatego powołaliśmy Medical Innovation Institute – aby innowatorzy mogli uzyskać kompleksowe wsparcie w tych obszarach, w których nie czują się wystarczająco mocni, a to wszystko po to, abyśmy wszyscy mogli jak najszybciej odczuć poprawę standardów opieki zdrowotnej.” – dodaje Marcin Trzaskowski.

 

Do Instytutu MII twórcy innowacji technologicznych będą mogli zwracać się nie tylko po cenne kontakty, statystyki medyczne i eksperckie porady, ale także po wsparcie w badaniach i procesie uzyskiwania certyfikacji oraz doradztwo związane z prowadzeniem biznesu, np. w zakresie cyberbezpieczeństwa, komunikacji marketingowej i PR, czy project managementu. A wszystko wskazuje na to, że przy tak szybkim tempie postępu technologicznego, dobry pomysł, choć bywa na wagę złota, może okazać się niewystarczający. Potwierdzają to statystyki – jak wynika z ostatniego raportu Top Distruptors in Healthcare zapotrzebowanie na marketing wciąż pozostaje dla tej branży istotne, co podkreśla potrzebę skutecznej promocji produktów i usług na konkurencyjnym rynku medycznym. Oprócz kwestii finansowych to właśnie konieczność wyróżnienia się staje się często barierą dla innowacji – strategia marketingowa i dystrybucja są barierą dla 35% respondentów. Tendencja wzrostowa może być spowodowana coraz większą konkurencją oraz potrzebą dostosowania strategii marketingowych do nowych rynków i kanałów dystrybucji.

 

“Jak pokazują doświadczenia innych technologii, które przeżywały swój boom, innowatorzy skupiają się na rozwoju produktu, zaniedbując inne obszary. Bywa, że na drodze do sukcesu staje im brak promocji, brak umiejętności opowiadania o swojej technologii lub mylne przekonanie o tym, że produkt obroni i wypromuje się sam. Niestety cechy produktowe coraz rzadziej są wystarczające, by zaistnieć w branży, która staje się coraz bardziej konkurencyjna. Abyśmy wszyscy, jako pacjenci, mogli korzystać ze zdobyczy innowacyjnych technologii, health-techy muszą pokonać wyboistą drogę do wejścia na rynek, którą znają wszyscy technologiczni innowatorzy, niezależnie od branży.” – analizuje dr Anita Kijanka, specjalistka ds. komunikacji technologii w agencji Come Creations Group, która zdecydowała się wesprzeć inicjatywę lekarzy z MII i zgłaszających się do Instytutu innowatorów.

 

W miarę jak innowacje technologiczne będą coraz szerzej dostępne, firmy coraz większe, a urządzenia coraz bardziej skomplikowane, oczekiwania odbiorców będą rosły i coraz trudniej będzie się wyróżnić, bowiem sama technologia nie wystarczy. Ci, którzy jako pierwsi wprowadzą innowację będą zyskiwać przewagę nad konkurencją.

 

“W takiej sytuacji liderzy medtech muszą odświeżyć i zrewidować swoje strategie biznesowe i komunikacyjne, aby nie przegapić kolejnej fali innowacji i wzrostu.” – dodaje dr Anita Kijanka.

 

Czynnikiem wyróżniającym dającym konkurencyjną przewagę będzie się stawało obsługa, marketing, a przede wszystkim doświadczenie użytkownika, czyli zadowolenie placówki medycznej oraz ostatecznego odbiorcy, czyli pacjenta. Korzyści dla pacjentów powinny zatem być naturalną konsekwencją tego procesu, oczywiście pod warunkiem, że innowacje faktycznie będą wdrażane w odpowiednim tempie.

źródło: Come Creations Group

W tym roku minęło dokładnie dziesięć lat od uruchomienia przez Medicover narzędzia z zakresu telemedycyny, jakim jest czat online z lekarzem. Dziś świadczeń z zakresu telemedycyny udziela kilka tysięcy lekarzy Medicover, diagnozowanie i leczenie „na odległość” to kluczowy element modelu opieki nad pacjentem, a firma nie ustaje w testowaniu coraz to nowych zdobyczy „medycyny przyszłości”.

Dokładnie dziesięć lat temu przełomowym narzędziem telemedycznym, zastosowanym przez Medicover na większą skalę, był czat online z lekarzem POZ (2012 r.). Jednak firma rozpoczęła eksplorację potencjału zdalnej opieki medycznej jeszcze wcześniej, począwszy od 2006 r., wdrażając Elektroniczną Historię Choroby (EMR), a następnie rozwiązania pozwalające na kontakt na odległość: przesyłanie zapytań bezpośrednio do lekarza, czy umożliwiające udzielanie komentarzy do badań online. Innym rozwiązaniem z zakresu e-Zdrowia było wprowadzenie zdalnego opisu badań radiologicznych.

 
Inauguracja przełomowego, jak na owe czasy i uwarunkowania rynkowe, narzędzia, jakim był czat z lekarzem pierwszego kontaktu online, doprowadziło Medicover do opracowania i wdrożenia m.in.: czatów z lekarzami innych specjalizacji (2013 r.) oraz wideokonsultacji i  teleporad (2014-15 r.). Popularność e-rozwiązań była katalizatorem rozwoju profesjonalnych platform obsługi pacjenta – portalu i aplikacji mobilnej Medicover OnLine (2016-2017). Rok 2018 zapoczątkował dla Medicover integrację własnych systemów z infrastrukturą usług cyfrowych e-Zdrowia systemu publicznego, tak przełomowych jak e-Zwolnienie Lekarskie czy e-Recepta.

Pandemia koronawirusa (2020 r.) była impulsem do dynamicznego rozwoju oferty usług telemedycznych w Medicover i całym sektorze ochrony zdrowia w związku z obowiązującymi w tym czasie obostrzeniami sanitarnymi.

W tym czasie Medicover wyposażył w urządzenia telemedyczne  ponad trzy tysiące lekarzy, co pozwoliło na uruchomienie bezpiecznych porad telefonicznych z lekarzami internistami, rodzinnymi czy  specjalistami.

Dzięki konsultacjom zdalnym pacjent mógł nie tylko otrzymać od lekarza poradę i zalecenia medyczne, ale również e-Receptę, e-Zwolnienie, czy e-Skierowanie jeśli wskazane były dodatkowe badania lub bezpośrednia wizyta w centrum medycznym.

Pacjenci szybko docenili możliwości, jakie niesie ze sobą telemedycyna, co odzwierciedlały wyniki badań satysfakcji. W okresie pandemii Medicover odnotował 20-krotny wzrost liczby porad telefonicznych, a zainteresowanie i wysoka satysfakcja z opieki zdalnej nadal utrzymuje na wysokim poziomie.

10 lat rozwoju telemedycyny w Medicover w Polsce

10 lat rozwoju telemedycyny w Medicover w Polsce

– W tym roku mija symboliczne dziesięć  lat od naszych pierwszych poważnych kroków w obszarze rozwiązań telemedycznych i e-zdrowia. W sektorze ochrony zdrowia, jak i w technologii, taki czas to niemal cała epoka. Dlatego patrząc na naszą historię, odczuwam dużą satysfakcję wynikającą z faktu, że wdrażane przez Medicover rozwiązania były nie tylko po częstokroć pionierskie, ale i definiowały  kształt modelu opieki nad pacjentem z uwzględnieniem e-rozwiązań, które dziś są kluczowym elementem całego systemu – komentuje dr n. med. Piotr Soszyński, Dyrektor Departamentu Strategicznego Doradztwa Medycznego w Medicover w Polsce.

– Mamy świadomość, że cyfrowa transformacja w ochronie zdrowia to długi, wieloetapowy proces. Dlatego w Medicover od lat niezmiennie stawiamy na samorozwój, innowacyjne rozwiązania i  rozwijamy naszą ofertę w zakresie telemedycyny. Mając ponad dekadę doświadczeń w tym obszarze, jesteśmy rzetelnie przygotowani do reagowania na nowe uwarunkowania i chcemy nadal aktywnie kształtować przyszłość telemedycyny. Obecnie pracujemy nad obszarem zdalnego monitorowania pacjentów z chorobami przewlekłymi, czy rozwiązaniami dla poszczególnych specjalności, jak np. teledermatologia – dodaje.

Równolegle do testów i wdrożeń nowych narzędzi, firma dąży do doskonalenia przyjętego modelu opieki nad pacjentem, który łączy telediagnostykę z wizytami stacjonarnymi. Jak twierdzi dr n. med. Piotr Soszyński, taki „hybrydowy” model to przyszłość opieki zdrowotnej w obszarze usług ambulatoryjnych.

W tym roku minęło dokładnie dziesięć lat od uruchomienia przez Medicover narzędzia z zakresu telemedycyny, jakim jest czat online z lekarzem. Dziś świadczeń z zakresu telemedycyny udziela kilka tysięcy lekarzy Medicover, diagnozowanie i leczenie „na odległość” to kluczowy element modelu opieki nad pacjentem, a firma nie ustaje w testowaniu coraz to nowych zdobyczy „medycyny przyszłości”.

Dokładnie dziesięć lat temu przełomowym narzędziem telemedycznym, zastosowanym przez Medicover na większą skalę, był czat online z lekarzem POZ (2012 r.). Jednak firma rozpoczęła eksplorację potencjału zdalnej opieki medycznej jeszcze wcześniej, począwszy od 2006 r., wdrażając Elektroniczną Historię Choroby (EMR), a następnie rozwiązania pozwalające na kontakt na odległość: przesyłanie zapytań bezpośrednio do lekarza, czy umożliwiające udzielanie komentarzy do badań online. Innym rozwiązaniem z zakresu e-Zdrowia było wprowadzenie zdalnego opisu badań radiologicznych.

 
Inauguracja przełomowego, jak na owe czasy i uwarunkowania rynkowe, narzędzia, jakim był czat z lekarzem pierwszego kontaktu online, doprowadziło Medicover do opracowania i wdrożenia m.in.: czatów z lekarzami innych specjalizacji (2013 r.) oraz wideokonsultacji i  teleporad (2014-15 r.). Popularność e-rozwiązań była katalizatorem rozwoju profesjonalnych platform obsługi pacjenta – portalu i aplikacji mobilnej Medicover OnLine (2016-2017). Rok 2018 zapoczątkował dla Medicover integrację własnych systemów z infrastrukturą usług cyfrowych e-Zdrowia systemu publicznego, tak przełomowych jak e-Zwolnienie Lekarskie czy e-Recepta.

Pandemia koronawirusa (2020 r.) była impulsem do dynamicznego rozwoju oferty usług telemedycznych w Medicover i całym sektorze ochrony zdrowia w związku z obowiązującymi w tym czasie obostrzeniami sanitarnymi.

W tym czasie Medicover wyposażył w urządzenia telemedyczne  ponad trzy tysiące lekarzy, co pozwoliło na uruchomienie bezpiecznych porad telefonicznych z lekarzami internistami, rodzinnymi czy  specjalistami.

Dzięki konsultacjom zdalnym pacjent mógł nie tylko otrzymać od lekarza poradę i zalecenia medyczne, ale również e-Receptę, e-Zwolnienie, czy e-Skierowanie jeśli wskazane były dodatkowe badania lub bezpośrednia wizyta w centrum medycznym.

Pacjenci szybko docenili możliwości, jakie niesie ze sobą telemedycyna, co odzwierciedlały wyniki badań satysfakcji. W okresie pandemii Medicover odnotował 20-krotny wzrost liczby porad telefonicznych, a zainteresowanie i wysoka satysfakcja z opieki zdalnej nadal utrzymuje na wysokim poziomie.

10 lat rozwoju telemedycyny w Medicover w Polsce

10 lat rozwoju telemedycyny w Medicover w Polsce

– W tym roku mija symboliczne dziesięć  lat od naszych pierwszych poważnych kroków w obszarze rozwiązań telemedycznych i e-zdrowia. W sektorze ochrony zdrowia, jak i w technologii, taki czas to niemal cała epoka. Dlatego patrząc na naszą historię, odczuwam dużą satysfakcję wynikającą z faktu, że wdrażane przez Medicover rozwiązania były nie tylko po częstokroć pionierskie, ale i definiowały  kształt modelu opieki nad pacjentem z uwzględnieniem e-rozwiązań, które dziś są kluczowym elementem całego systemu – komentuje dr n. med. Piotr Soszyński, Dyrektor Departamentu Strategicznego Doradztwa Medycznego w Medicover w Polsce.

– Mamy świadomość, że cyfrowa transformacja w ochronie zdrowia to długi, wieloetapowy proces. Dlatego w Medicover od lat niezmiennie stawiamy na samorozwój, innowacyjne rozwiązania i  rozwijamy naszą ofertę w zakresie telemedycyny. Mając ponad dekadę doświadczeń w tym obszarze, jesteśmy rzetelnie przygotowani do reagowania na nowe uwarunkowania i chcemy nadal aktywnie kształtować przyszłość telemedycyny. Obecnie pracujemy nad obszarem zdalnego monitorowania pacjentów z chorobami przewlekłymi, czy rozwiązaniami dla poszczególnych specjalności, jak np. teledermatologia – dodaje.

Równolegle do testów i wdrożeń nowych narzędzi, firma dąży do doskonalenia przyjętego modelu opieki nad pacjentem, który łączy telediagnostykę z wizytami stacjonarnymi. Jak twierdzi dr n. med. Piotr Soszyński, taki „hybrydowy” model to przyszłość opieki zdrowotnej w obszarze usług ambulatoryjnych.