Medicalpress

W Polsce osoby dorosłe z cukrzycą typu 2 wciąż czekają na dostęp do refundowanych pomp insulinowych. Zdaniem przedstawicielek dwóch największych organizacji pacjenckich, ich wprowadzenie to nie wydatek, lecz inwestycja – w zdrowie, niezależność i aktywność zawodową tysięcy obywateli.

Jak podkreśla Monika Kaczmarek, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, w XXI wieku leczenie cukrzycy typu 2 nie powinno ograniczać się wyłącznie do podawania insuliny, ale powinno opierać się na nowoczesnych technologiach – takich jak pompy insulinowe i systemy ciągłego monitorowania glikemii.

„Pompa insulinowa to narzędzie, które naśladuje fizjologiczne wydzielanie insuliny przez trzustkę. Ułatwia pacjentom codzienne funkcjonowanie i chroni przed powikłaniami” – tłumaczy.

Ekspertka zaznacza, że choć pompy mogą mieć pewne ograniczenia techniczne (np. konieczność stałego noszenia), korzyści terapeutyczne są nieporównywalnie większe – zwłaszcza w przypadku nowoczesnych modeli hybrydowych, które współpracują z glukometrami i automatycznie regulują dawkowanie insuliny.

Równe szanse dla dorosłych pacjentów

Dr Monika Zamarlik, prezeska Federacji Diabetyków, zwraca uwagę na potrzebę równego traktowania wszystkich pacjentów z cukrzycą typu 2 – niezależnie od wieku.

„Dzieci i młodzież do 26. roku życia już dziś korzystają z refundacji. Dorośli również na nią zasługują – w przeciwnym razie pogłębia się wykluczenie społeczne i zdrowotne” – podkreśla.

Dzięki pompom hybrydowym możliwe jest uzyskanie tzw. time in range, czyli czasu, w którym poziom cukru we krwi utrzymuje się w normie – wcześniej osiągalnego jedynie u wyjątkowo zdyscyplinowanych pacjentów. Przekłada się to bezpośrednio na mniej powikłań, mniej hospitalizacji i lepszą jakość życia.

Refundacja to nie koszt – to inwestycja

Zdaniem ekspertek, pompy insulinowe dla dorosłych pacjentów powinny być nie tylko dostępne, ale i refundowane. „To inwestycja w zdrowie publiczne, która przynosi realne oszczędności – mniej absencji w pracy, mniej rent, mniej dializ, mniej amputacji” – mówi dr Zamarlik.

Koszty leczenia powikłań cukrzycy w Polsce sięgają miliardów złotych rocznie. Tymczasem – jak zauważa Monika Kaczmarek – dzięki nowoczesnej terapii osoby z cukrzycą mogą pracować, wychowywać dzieci i prowadzić aktywne życie, zamiast stawać się beneficjentami świadczeń rentowych.

Obie liderki organizacji pacjenckich z nadzieją oczekują na pozytywną decyzję Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), która w kwietniu 2025 r. została ponownie poproszona przez Ministerstwo Zdrowia o ocenę zasadności refundacji pomp dla osób po 26. roku życia.

Dostęp do nowoczesnych terapii nie powinien zależeć od wieku. Wprowadzenie refundacji pomp insulinowych dla dorosłych pacjentów z cukrzycą typu 1 to decyzja, która ma potencjał nie tylko poprawić jakość życia tysięcy chorych, ale też przynieść realne korzyści systemowi ochrony zdrowia i gospodarce. To test dla państwa – czy stawia na profilaktykę i odpowiedzialną politykę zdrowotną.

Źródło: Pap Mediaroom

Cukrzyca typu 2, często określana jako jedno z najpoważniejszych powikłań choroby otyłościowej, staje się coraz większym wyzwaniem zdrowotnym w Polsce. Wzrost liczby zachorowań, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, wymaga pilnych działań w zakresie profilaktyki i edukacji zdrowotnej. Najnowsze dane i analizy ekspertów podkreślają konieczność wczesnej interwencji oraz kompleksowego podejścia do leczenia otyłości, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się cukrzycy typu 2.

Na cukrzycę choruje w Polsce co najmniej 3,2 mln osób, a aż 5 mln znajduje się w stanie przedcukrzycowym. Spośród wszystkich chorych aż 85–90 proc. to osoby z cukrzycą typu 2 – to oznacza niemal 3 miliony pacjentów. Co więcej, 90% dorosłych z tą chorobą zmaga się równocześnie z nadwagą lub otyłością.

Zależność jest bardzo wyraźna: według raportu „Choroba otyłościowa – wyzwania społeczne, kliniczne i ekonomiczne” otyłość zwiększa ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 aż o 450%. Wczesna interwencja, leczenie otyłości i zmiana stylu życia mogą nie tylko zatrzymać postęp choroby, ale nawet doprowadzić do jej całkowitej remisji.

„Skutecznie redukując co najmniej 15–20% wyjściowej masy ciała pacjenta chorującego na otyłość, jesteśmy w stanie uzyskać remisję cukrzycy typu 2 u ponad 68% osób. U tych, którzy redukują ponad 20% – nawet u około 80% pacjentów” – podkreśla prof. Lucyna Ostrowska, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.

Podobne obserwacje przedstawiają pacjenci zrzeszeni w Fundacji FLO.

„Niektórzy z naszych ambasadorów doświadczyli remisji cukrzycy typu 2, bo w końcu zaczęli leczyć jej pierwotną przyczynę – chorobę otyłościową” – mówi Ewa Godlewska, prezes fundacji.
„Niestety, większość pacjentów przez lata jest leczona jedynie na cukrzycę typu 2, a otyłość pozostaje niezdiagnozowana i bez odpowiedniego leczenia.”

Rewolucję w leczeniu chorób metabolicznych wprowadziły nowoczesne terapie, w tym leki wpływające jednocześnie na gospodarkę węglowodanową i masę ciała oraz systemy ciągłego monitorowania glikemii (CGM). Zdaniem prof. Leszka Czupryniaka, kierownika Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych WUM, są one przełomem w praktyce klinicznej.

„Dzięki tym narzędziom wielu pacjentów odczuwa poprawę już na początku leczenia – zarówno pod względem kontroli cukrzycy, jak i redukcji masy ciała. Ale musimy jasno mówić: bez leczenia otyłości chorzy na cukrzycę będą zmuszeni przyjmować leki do końca życia”.

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że Polska znajduje się w czołówce krajów europejskich pod względem tempa wzrostu zachorowań na otyłość. Szacuje się, że do 2035 roku ponad 35% dorosłych mężczyzn i 25% kobiet będzie miało klinicznie stwierdzoną otyłość【6】.

Z tego względu kampanie społeczne, takie jak „Otyłość to choroba. Nie oceniaj, nie odchudzaj, tylko lecz” z tegorocznym hasłem „Powikłaniom otyłości mówimy NIE”, są dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek.

Zobacz film z udziałem ekspertów i pacjentów: https://www.youtube.com/watch?v=cOCadgLoyn0

Źródło informacji: FLO – Fundacja na Rzecz Leczenia Otyłości
Cukrzyca typu 2 i otyłość to dwa powiązane ze sobą wyzwania zdrowotne, które dotykają coraz większej liczby pacjentów na całym świecie. Podczas ostatniego Zjazdu Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego eksperci omówili najnowsze osiągnięcia w leczeniu tych schorzeń, podkreślając znaczenie nowoczesnych terapii, które nie tylko skutecznie obniżają poziom glukozy we krwi, ale również wspomagają redukcję masy ciała.
W centrum uwagi znalazły się leki z grupy analogów GLP-1, takie jak semaglutyd i liraglutyd, które wykazują podwójne działanie: poprawiają kontrolę glikemii oraz wspierają utratę masy ciała. Szczególnie obiecujący jest tirzepatyd, nowy lek łączący działanie GLP-1 i GIP, który w badaniach klinicznych wykazał znaczną skuteczność w redukcji poziomu HbA1c oraz masy ciała pacjentów z cukrzycą typu 2 i otyłością.

Nowe podejście do leczenia: kompleksowa opieka nad pacjentem

Eksperci podkreślili konieczność zmiany podejścia do leczenia cukrzycy typu 2 i otyłości, zalecając holistyczne podejście obejmujące nie tylko farmakoterapię, ale także edukację pacjenta, wsparcie psychologiczne oraz modyfikację stylu życia. Zwrócono uwagę na potrzebę indywidualizacji terapii oraz ścisłej współpracy między specjalistami różnych dziedzin medycyny.

Wnioski i rekomendacje

Na zlecenie Haleon przy wsparciu brytyjskiego Narodowego Instytutu Badań nad Zdrowiem i Opieką, realizowane jest badanie, którego celem jest zatwierdzenie rutynowych badań przesiewowych w kierunku cukrzycy podczas wizyt kontrolnych u dentysty. 
Cukrzyca jest jedną z najczęstszych chorób przewlekłych w Europie i jest powszechnie uznawana za silnie powiązaną z ciężką chorobą dziąseł (zapaleniem przyzębia). Na podstawie danych Narodowego Funduszu Zdrowia i Koalicji-Cukrzyca, podaje się, że w Polsce jest około 3,5 miliona osób chorych na cukrzycę, z czego około 1/3 z tych osób – ponad 1 milion – pozostaje niezdiagnozowanych. Oznacza to, że co jedenasta osoba w Polsce cierpi na cukrzycę.1
 
Nieleczona cukrzyca może prowadzić do długotrwałych powikłań lub zagrażać życiu. Aby poprawić wykrywanie cukrzycy typu 2, Haleon finansuje badanie o nazwie INDICATE-2, którego celem jest zatwierdzenie rutynowych badań przesiewowych w kierunku cukrzycy podczas wizyt kontrolnych u dentysty.  

Haleon, producent m.in. terapetycznych past do zębów Sensodyne czy Parodontax, aktywnie angażuje się w promowanie profilaktyki chorób jamy ustnej i szerzenie wiedzy na ten temat m.in. właściwego szczotkowania zębów zarówno wśród dorosłych, jak i wśród dzieci. We wrześniu 2024 roku Haleon przeprowadził badanie wśród rodzicówzorganizował „Kartkówkę dla rodziców”, w ramach któregoj sprawdził ich wiedzę dotyczącą znajomości prawidłowych zasad dbania o higienę jamy ustnej. Wyniki testu potwierdziły, że potrzebna jest szeroko zakrojona edukacja w tym zakresie i promowanie właściwych zachowań.W ramach tej akcji, Haleon przekazywał też informacje, które obalały mity dotyczące higieny jamy ustnej.

„Naszą rolą jako producenta past do zębów jest nie tylko oferowanie produktów najwyższej jakości, ale także promowanie profilaktyki i rzetelnej edukacji pacjentów. Dlatego mamy nadzieję, że wyniki badania pomogą opracować nowy system opieki, który proaktywnie identyfikuje i leczy więcej osób z cukrzycą, wykorzystując wiedzę specjalistów zajmujących się zdrowiem jamy ustnej. Działania te powinny również pomóc w zwróceniu większej uwagi na związek między zdrowiem jamy ustnej a ogólnym stanem zdrowia, co jest zgodne z naszym celem w Haleon, jakim jest zapewnienie lepszego zdrowia na co dzień, mówi  – przedstawiciel Haleon (Justyna Ciępka lub Robert Buda, Haleon Medical and Scientific Affairs Lead CEE).

Badanie INDICATE-2 jest prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Birmingham i ma dodatkowe wsparcie ze strony brytyjskiego Narodowego Instytutu Badań nad Zdrowiem i Opieką (NIHR) Birmingham Biomedical Research Centre. Skupia się ono na opracowaniu nowej skali zwanej Diabetes Risk Assessment in Dentistry Score (DDS), do wykorzystania przez zespoły stomatologiczne w celu wykrywania stanu przedcukrzycowego i cukrzycy w placówkach stomatologicznych. 

„Współpraca z Haleon pozwoli nam określić rzeczywistą częstość występowania stanu przedcukrzycowego i cukrzycy typu 2 – powiedziała dr Zehra Yonel, współprowadząca badanie INDICATE-2.2

Dzięki finansowaniu przez Haleon i NIHR, INDICATE-2 będzie współpracować z wybranymi gabinetami stomatologicznymi w Anglii i Szkocji, aby przebadać ponad 10 000 pacjentów i opracować ścieżkę opieki, która może pomóc służbom zdrowiapracownikom opieki zdrowotnej wykryć i leczyć znacznie więcej osób z niezdiagnozowaną cukrzycą w Wielkiej Brytanii. Jest to pierwszy krok w kierunku opracowania zaleceń i wytycznych dotyczących skutecznego wykrywania cukrzycy podczas rutynowych badań stomatologicznych, które mogą znacząco poprawić wczesną diagnozę i leczenie tej choroby.

Profesor Iain Chapple MBE, profesor periodontologii i konsultant w dziedzinie stomatologii odtwórczej na University of Birmingham’s Dental School oraz współprowadzący badanie INDICATE-2, powiedział: „Finansowanie od Wsparcie Haleon jest bardzo ważne, ponieważ umożliwi nam uwierzytelnienie dwuetapowego modelu na pacjentach rutynowo uczęszczających do gabinetów stomatologicznych w całej Wielkiej Brytanii oraz przetestowanie dalszych ścieżek kierowania pacjentów wysokiego ryzyka do ich lekarzy rodzinnych w celu diagnozy i leczenia.3

Haleon (LSE / NYSE: HLN) jest światowym liderem w dziedzinie zdrowia konsumentów, którego celem jest zapewnienie lepszego zdrowia na co dzień. Portfolio produktów Haleon obejmuje pięć głównych kategorii – zdrowie jamy ustnej, łagodzenie bólu, zdrowie układu oddechowego, zdrowie układu trawiennego i inne oraz witaminy, minerały i suplementy (VMS). Jej długoletnie Jego znane marki – takie jak Advil, Sensodyne, Panadol, Voltaren, Theraflu, Otrivin, Polident Corega, parodontax i Centrum – opierają się na zaufanejzaawansowanej nauce, innowacji i głębokim zrozumieniu człowieka. 

Haleon w regionie Europy Środkowo-Wschodniej

W Europie Środkowo-Wschodniej (CEE) Haleon jest wiodącą firmą specjalizującą się w lekach OTC i jedną z najszybciej rosnących spółek Haleon w regionie EMEA/LatAm. Największym rynkiem CEE, na którym działa Haleon jest Polska – tu znajdują się główna siedziba CEE oraz Haleon Hub.

W portfolio Haleon na CEE znajduje się 9 międzynarodowych, strategicznych marek, w tym kategoria produktów uśmierzających ból takich jak Voltaren czy Panadol oraz marki lokalne. Przez swoją akcję „Dodaj zdrowy ruch” Haleon zachęca Polaków do podejmowania codziennej aktywności fizycznej i wykonywania prostych ćwiczeń, aby eliminować dolegliwości bólowe.

Więcej informacji można znaleźć na stronie: www.haleon.com  


[1] Statystyki cukrzycy w Polsce – występowanie cukrzycy
[2] www.birmingham.ac.uk/news/2024/dental-teams-could-detect-undiagnosed-diabetes-in-more-than-one-million-people-with-new-care-pathway
[3] www.birmingham.ac.uk/news/2024/dental-teams-could-detect-undiagnosed-diabetes-in-more-than-one-million-people-with-new-care-pathway
źródło: Haleon

Ministerstwo Zdrowia zapowiada zakończenie refundacji leku Trulicity dla pacjentów leczących się na cukrzycę. Pacjenci nadal będą mieli możliwość skorzystania z refundacji innych leków z grupy analogów GLP-1.
Diabetycy dotychczas mogli korzystać z możliwości tańszego zakupu jednego z analogów GLP-1, który był stosowany w terapii cukrzycy typu 2. Resort zdrowia zapowiedział jednak, że od 1 października wygaśnie decyzja o refundacji dla wszystkich dostępnych wersji preparatu, tj. dawki 0,75 mg, 1,5 mg, 3 mg oraz 4,5 mg.

Złożone przez Eli Lilly Polska sp. z o.o. wnioski o kontynuację refundacji leku Trulicity nie spełniały warunków określonych przepisami art. 13 ust. 2 ustawy z 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 930, z późn. zm., dalej jako ustawa o refundacji), który jednoznacznie wskazuje maksymalną cenę leku wnioskowanego wymaganą w przypadku objęcia refundacją produktu w momencie zakończenia jego okresu wyłączności rynkowej lub ochrony patentowej.

W związku z powyższym minister zdrowia nie ma prawnych możliwości kontynuowania refundacji tych leków od 1 października 2024 roku na zaproponowanych przez podmiot odpowiedzialny warunkach – podał MZ w komunikacie.

Leki te będą mogły zostać ponownie objęte refundacją, gdy podmiot odpowiedzialny złoży wnioski spełniające wymogi ustawy o refundacji – dodaje MZ.

W ramach refundacji będą pozostałe leki z grupy analogów GLP-1, tj. Ozempic i Suliqua, finansowane w następującym wskazaniu klinicznym: cukrzyca typu 2 u pacjentów leczonych co najmniej dwoma lekami hipoglikemizującymi, z HbA1c ≥ 7,5 proc., z otyłością definiowaną jako BMI≥30 kg/m2 oraz bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym rozumianym jako:

  1. potwierdzona choroba sercowo-naczyniowa, lub
  2. uszkodzenie innych narządów objawiające się poprzez: białkomocz lub przerost lewej komory lub retinopatię, lub
  3. obecność 2 lub więcej głównych czynników ryzyka spośród wymienionych poniżej: wiek ≥ 55 lat dla mężczyzn, ≥60 lat dla kobiet, dyslipidemia, nadciśnienie tętnicze, palenie tytoniu”.

Jak podaje MZ, jednak aktualnie przeważająca liczba recept na te leki, w tym głównie na produkt Ozempic, wypisywanych jest w celu leczenia nadwagi i otyłości, czyli we wskazaniu pozarejestracyjnym (off-label).

Olbrzymie zapotrzebowanie na analogi GLP-1 (na przestrzeni ostatnich 3 lat sprzedaż produktu Ozempic wzrosła o około 1 350 proc.) oraz ograniczone możliwości produkcyjne wytwórców, zarówno w Polsce jak i w większości państw członkowskich Unii Europejskiej występują problemy z dostępnością tych leków i trudności w zaopatrywaniu się w nie przez pacjentów, dla których są one dedykowane – podkreśla resort.

MZ wskazuje, że redukcję masy ciała, można w wielu przypadkach z powodzeniem uzyskać zalecając restrykcje dietetyczne i zwiększenie aktywności fizycznej bez wprowadzania farmakoterapii, która często nie jest niezbędna do zastosowania w celu zmniejszenia wagi ciała, jak również, jak każde stosowanie leku, niesie za sobą możliwość wystąpienia działań niepożądanych.

Resort zaznaczył, że w przypadku konieczności zastosowania leczenia farmakologicznego u pacjentów z otyłością, alternatywnym rozwiązaniem może być użycie leku Mounjaro (tirzepatyd), który zgodnie z jednym ze wskazań rejestracyjnych może być stosowany w leczeniu osób dorosłych z otyłością lub nadwagą.

Dodano, że możliwe jest również zastosowanie produktu leczniczego Saxenda (liraglutyd), który zgodnie ze wskazaniem rejestracyjnym jest lekiem wspomagającym utratę masy ciała, stosowanym łącznie z dietą i ćwiczeniami fizycznymi u osób dorosłych w wieku 18 lat i powyżej. W tym miejscu należy jednak podkreślić, iż wybór właściwej terapii pozostaje do decyzji lekarza prowadzącego proces terapeutyczny pacjenta.

Z danych przekazanych ministrowi zdrowia przez Centrum e-Zdrowie wynika, że w okresie styczeń 2020 roku – maj 2024 roku:

Mając na względzie wysoki poziom ordynacji pełnopłatnej we wskazaniach wykraczających poza kryteria refundacyjne oraz stosunkowo duży odsetek pacjentów nie realizujących recept w zakresie ordynowanych analogów GLP-1, minister zdrowia apeluje do wszystkich osób uprawnionych do wystawiania recept o uwzględnienie przy rozpoczynaniu terapii przedmiotowymi lekami u nowych pacjentów istotnych problemów z dostępnością, które mogą stanowić barierę uniemożliwiającą realizację recepty i zachowanie odpowiedniego compliance. W przypadku zaistnienia powyższych okoliczności racjonalnym wydaje się rozważenie preskrypcji jedynie we wskazaniach rejestracyjnych poszczególnych produktów oraz dla pacjentów kontynuujących terapie, umożliwiając pacjentom dla których dedykowana jest terapia przedmiotowymi lekami, zachowanie optymalnych efektów terapeutycznych poprzez zapewnienie ciągłości leczenia – podano.

źródło: Ministerstwo Zdrowia

Jednym z najzdrowszych modeli żywieniowych jest „dieta śródziemnomorska”. Liczne badania naukowe potwierdzają jej pozytywny wpływ na leczenie i profilaktykę otyłości, cukrzycy typu 2 i chorób sercowo-naczyniowych. Jednak aby doświadczyć jej zalet nie trzeba sięgać po zagraniczne produkty. Z powodzeniem można bazować na naszych rodzimych, warzywach i owocach, rybach, a oliwę z oliwek zastąpić równie zdrowym olejem rzepakowym. Jakie jeszcze elementy prozdrowotnego modelu żywieniowego wybrać i czym się kierować? O tym w tekście poniżej.
Kilka słów o najzdrowszej diecie na świecie

Nim uzasadnimy konieczność „spolszczenia” modelu żywienia śródziemnomorskiego, poznajmy najpierw najważniejsze zasady, które go definiują. Zalecenia tradycyjnej „diety śródziemnomorskiej” ujęte są w piramidzie, którą zaktualizowano w 2010 roku i wtedy też UNESCO uznało ją za niematerialne dziedzictwo kulturowe ludzkości. Piramida zawiera informacje dotyczące doboru żywności zarówno ilościowe, jak i jakościowe, uwzględniając częstotliwość spożycia różnych grup pokarmów. Podzielone są one na te, które powinno się spożywać „w każdym głównym posiłku”, „codziennie” i „tygodniowo”. Autorzy zaznaczają, że kluczowa w diecie jest różnorodność i sezonowość produktów. Równolegle zwracają uwagę na poszanowanie żywności wytwarzanej lokalnie i w tradycyjny sposób, który jest przyjazny środowisku.

Podsumowując, dieta śródziemnomorska to bez wątpienia dieta różnorodna. Podstawą głównych posiłków są warzywa, owoce i produkty zbożowe, uzupełnione różnymi pokarmami będącymi dobrym źródłem białka jak nabiał, białe mięso, ryby, owoce morza, strączki itd. Ważnym elementem jest również oliwa z oliwek oraz pestki, orzechy i nasiona.

Ograniczeniu podlegają pokarmy bogate w cukier i tłuszcz, często pod postacią żywności wysoko przetworzonej oraz duże ilości alkoholu. Dozwolona jest jedna lampka wina dziennie dla kobiet i dwie dla mężczyzn, ale mimo wszystko powinno się go ograniczać do minimum.

Korzyści wynikające ze stosowania diety śródziemnomorskiej

Już w latach 80. przeprowadzono pierwsze badanie oceniające w dłuższej perspektywie wpływ diety i stylu życia śródziemnomorskiego na ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych. Wówczas wykazano, że zastosowanie tej diety wiąże się z licznymi korzyściami dla zdrowia, w tym mniejszym ryzykiem chorób serca. Inne badania na przestrzeni kolejnych lat potwierdziły, że omawiany model żywieniowy ma realne zastosowanie zarówno w prewencji, jak i wspieraniu leczenia licznych chorób dotykających starzejące się społeczeństwo, między innymi cukrzycy, chorób układu krążenia, niektórych nowotworów czy demencji. Duża metaanaliza sprzed kilku lat potwierdziła, że przestrzeganie modelu diety śródziemnomorskiej wiąże się z niższym ryzykiem nadwagi i otyłości, czyli chorób, które są zmorą naszych czasów.

Śródziemnomorski model żywienia na polskim talerzu

Być może dla niektórych będzie to zaskoczeniem, ale „dieta śródziemnomorska” nie narzuca spożywania konkretnych, występujących w tamtym rejonie warzyw i owoców, poza oliwkami i oliwą z nich wytwarzaną. Nie zaleca spożywania awokado, a często to z nim kojarzona jest dieta śródziemnomorska. Owszem, zachęca do spożywania ryb, ale zalecenie dotyczy wybierania ryb tłustych, chudych i skorupiaków, ponownie bez narzucania konkretnych gatunków. Natomiast ponad wszystko podkreśla sezonowość i lokalność produktów, co pozwala zastosować ów model żywienia w krajach innych niż te należące do rejonu basenu Morza Śródziemnego. Wydaje się, że w większości rejonów świata jesteśmy w stanie go odtworzyć. Także w Polsce. Rozłóżmy, zatem „dietę śródziemnomorską” na czynniki pierwsze, z uwzględnieniem konkretnych produktów, które są na wyciągnięcie ręki w naszym kraju.

Jak wspominane było wcześniej, w każdym głównym posiłku śródziemnomorskim, powinny obecne być warzywa i owoce. Warto dodać, że zalecenie to jest spójne z zaleceniami „Talerza zdrowego żywienia” opracowanego przez PZH. Owe rekomendacje są jasne – warzywa i owoce powinny stanowić połowę tego, co jemy, a obrazując – warzywa i owoce powinny zajmować połowę twojego talerza. A jakie warzywa i owoce?

Wróćmy do wzorca „diety śródziemnomorskiej”, mowa tam jest o różnorodności, sezonowości i zwróceniu uwagi na żywność wytwarzaną lokalnie i tradycyjnie. Zatem do dyspozycji mamy nasze rodzime warzywa i owoce, ich asortyment będzie różny ze względu na porę roku. Późną wiosną, latem i wczesną jesienią różnorodność jest największa i z niej należałoby korzystać. Natomiast w sezonie, kiedy uwarunkowania pogodowe nie pozwalają na uprawę i zbiory licznych warzyw i owoców, korzystać należy z warzyw okopowych (marchew, buraki, pietruszka, seler, ziemniaki), kiszonek (oferta kiszonych warzyw jest coraz szersza, szczególnie wśród lokalnych przetwórców) i mrożonek. Spośród owoców wybierać jabłka, gruszki, mrożone owoce jagodowe i wysokiej jakości przetwory owocowe. Owszem, o danej porze roku Włosi czy Hiszpanie będą dysponować innymi warzywami i owocami niż my, ale nie oznacza to, że nie możemy realizować „diety śródziemnomorskiej” po swojemu, korzystając z tego, co oferują nam nasi rolnicy. Jak sami twórcy najzdrowszej diety na świecie podkreślają – powinniśmy kierować się sezonowością.

W każdym głównym posiłku śródziemnomorskim powinny znaleźć produkty pełnoziarniste – np. pieczywo, kasze. I tutaj chyba śmiało możemy powiedzieć, że wysuwamy się na prowadzenie, gdyż chleby w Polsce mamy znakomite. Pieczywo żytnie i mieszane na zakwasie wypiekane jest w naszym kraju od pokoleń. A wiele rejonów w Polsce może poszczycić się obecnością ich regionalnego wypieku, na oficjalnej liście produktów tradycyjnych. Tak jest w przypadku chleba żytniego tradycyjnego z Lubelszczyzny, chleba gogołowickiego z rejonów Dolnego Śląska czy chleba żytniego z ziemniakami z Bydgoszczy. A to tylko kilka przykładów. Poza pełnoziarnistym pieczywem Polska słynie również z kasz, a w zamian kus kusu, wymienianego w rekomendacjach „diety śródziemnomorskiej”, możemy wstawić kaszę gryczaną, pęczak, owsianą i jaglaną. Twórcy „diety śródziemnomorskiej” zaznaczają – najlepiej korzystaj z produktów zbożowych pełnoziarnistych. A takich u nas pod dostatkiem.

Zwieńczeniem każdego głównego posiłku wg zwyczajów śródziemnomorskich powinna być oliwa z oliwek. Najwięcej drzew oliwnych rośnie w rejonie Morza Śródziemnomorskiego a prym w produkcji oliwek oraz oliwy z oliwek wiedzie Hiszpania. Zatem zrozumiałe jest, że ten tłuszcz roślinny w omawianym modelu żywieniowym jest promowany, bo w końcu jest produktem lokalnym, łatwo dostępnym, a przy okazji korzystnym dla zdrowia. Pozytywnie wpływa na lipidy i układ sercowo-naczyniowy. Charakteryzuje się dużą ilością jednonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz znacznie mniejszą wielonienasyconych i nasyconych kwasów tłuszczowych. Spośród jednonienasyconych kwasów tłuszczowych najwięcej jest kwasu oleinowego, który zmniejsza stężenie lipoprotein LDL, podnosi poziom HDL, obniża ciśnienie tętnicze krwi czy zapobiega tworzeniu się płytek miażdżycowych. Poza tym jest źródłem polifenoli, które mają udokumentowane działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. One też sprawiają, że dobrze się na niej smaży i dobrze się ją przechowuje. W Polsce, ze względu na klimat umiarkowany, drzewa oliwkowe nie rosną, ale za to rośnie inna roślina oleista – rzepak, z którego otrzymuje się olej.

Gdybyśmy chcieli porównać te dwa oleje roślinne – oliwę z oliwek i olej rzepakowy, to zobaczymy bardzo dużo podobieństw, co czyni olej rzepakowy doskonałym zastępnikiem. W oleju rzepakowym (podobnie jak w oliwie z oliwek) dominują kwasy tłuszczowe jednonienasycone. Dodatkowo w oleju rzepakowym mamy większy udział (w porównaniu w oliwą z oliwek) wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-6 i omega-3, w korzystnym stosunku 2:1, co wyróżnia „rzepakowy” na tle innych olejów roślinnych. Wprawdzie olej rzepakowy nie ma polifenoli jak oliwa z oliwek, ale ma za to wysoką zawartość steroli roślinnych, które wykazują podobne działanie na układ sercowo-naczyniowy, co polifenole. Znacznie więcej jest w oleju rzepakowym (szczególnie „tłoczonym na zimno”) witaminy E, która jest silnym przeciwutleniaczem.

Olej rzepakowy rafinowany czy tłoczony na zimno?

Podstawowymi składnikami olejów roślinnych są kwasy tłuszczowe, których zawartość w oleju rzepakowym rafinowanym i tłoczonym na zimno jest porównywalna. Jednakże, z punktu widzenia kulinarnego, warto wiedzieć, że rafinowany olej rzepakowy jest tłuszczem uniwersalnym, dlatego można go używać do smażenia, pieczenia, duszenia i jako dodatek do surówek czy sałatek. Olej rzepakowy tłoczony na zimno zawiera więcej witaminy E i powinien być wykorzystywany wyłącznie do potraw niewymagających obróbki termicznej.
Olej rzepakowy z powodzeniem może zastąpić śródziemnomorską oliwę z oliwek.

Pozostałe składniki śródziemnomorskiego stylu życia nie podlegają sezonowości czy lokalności i są łatwo dostępne także w Polsce. Mowa tu o nabiale, orzechach, ziołach, mięsie, rybach, jajach czy nasionach roślin strączkowych.

Czas „spolszczyć” dietę śródziemnomorską

Najwyższy czas, abyśmy zrozumieli, że surowce, które sezonowo występują w Polsce, są równie zdrowe, jak te rosnące w krajach basenu Morza Śródziemnego. Wbrew pozorom mamy nawet przewagę pod względem owoców. Nigdzie nie uprawia się tak wielu gatunków owocowych superfoods. W Polsce mamy duże amplitudy temperatury rocznej i dobowej, a to jest kluczem do tego, że od wczesnej wiosny, poprzez lato i jesień natura oferuje nam różne owoce. Producenci nazwali ten czas „owocową sztafetą”, którą rozpoczyna truskawka i jagoda kamczacka, a kończy aronia i minikiwi. Poza owocami świeżymi cały rok dostępne są doskonałej jakości przetwory owocowe. Warto szukać lokalnych przetwórców, gdyż skład ich dżemów, konfitur czy soków jest zdecydowanie lepszy niż produktów komercyjnych.

Czas „spolszczyć” najzdrowszą „dietę śródziemnomorską” i osadzić ją w realiach naszego kraju. To, co do niedawana mogło wydawać się niemożliwe, teraz jest nawet proste w realizacji. Skorzystajmy z doświadczenia i mądrości naukowców, weźmy talerz i w myśl zaleceń śródziemnomorskich skomponujmy swój zdrowy posiłek z wykorzystaniem tego, co rośnie w naszym regionie.

Więcej lokalnych produktów – opinie dietetyków, którzy postulują spolszczenie diety śródziemnomorskiej

Opracowanie sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw w ramach realizacji przez KZGPOiW projektu „CORE TEAM – promocja konsumpcji owoców i warzyw i forum współpracy sektora, III edycja”.
 
źródło: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw