Medicalpress

Każdego roku w Polsce na tę chorobę zachoruje prawie 8 tys. osób, a obecnie cierpi ponad 90 tys. osób. Nieco częściej chorują mężczyźni, szczególnie po 60. roku życia. Niestety coraz częściej zdarza się, że choroba ta jest rozpoznawana  u osób młodszych – po 40., a nawet 30. roku życia. Częstotliwość występowania i ryzyko zachorowania wzrastają jednak wraz z wiekiem. Ale przyczyną szybko rosnącej z roku na rok zachorowalności jest nie tylko starzenie się społeczeństw, ale także zanieczyszczenie środowiska oraz powszechne stosowanie w rolnictwie pestycydów. 

Mowa o chorobie Parkinsona. 11 kwietnia obchodzimy światowy dzień osób cierpiących na tę chorobę. Co warto o niej wiedzieć? Jakie są pierwsze objawy, które powinny zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza? Czy z chorobą Parkinsona można zachować dobrą jakość życia? Co z wyczekiwanym od lat programem kompleksowej opieki koordynowanej nad pacjentami z chorobą Parkinsona?

Choroba Parkinsona jest chorobą neurozwyrodnieniową, a u jej podłoża leży m.in. obumieranie komórek nerwowych w istocie czarnej mózgu, odpowiedzialnych za produkcję dopaminy. Dopamina to neuroprzekaźnik, którego działanie w mózgu człowieka  warunkuje prawidłową pracę mięśni, postawę i ruch.

W chorobie Parkinsona stężenie dopaminy w mózgu zmniejsza się. Efektem tego jest pojawienie się takich objawów, jakm.in.: spowolnienie ruchowe, sztywność mięśni, , zubożona mimika, czy drżenie rąk. Wraz z rozwojem choroby Parkinsona i upływem czasu pojawiają się dodatkowo: zaburzenia równowagi, charakterystyczna, pochylona do przodu sylwetka, trudności z wykonywaniem codziennych czynności, takich jak mycie się, jedzenie, ubieranie. Niezbędna staje się pomoc i opieka ze strony innych osób.

Postępujący charakter

Choroba Parkinsona ma charakter postępujący. W miarę jej rozwoju zmiany w mózgu nasilają się, a objawy pogłębiają się. Przebieg choroby można podzielić na cztery okresy:
  1. Okres przedkliniczny, przed wystąpieniem typowych objawów ruchowych takich jak spowolnienie sztywność mięśni lub drżenie. U zdecydowanej większości pacjentów występują objawy, które poprzedzają zaburzenia ruchowe. Należą do nich m.in: zaburzenia węchu, gwałtowne ruchy kończyn i krzyk podczas snu, obniżony nastrój.

  2. Okres wczesny, kiedy występują objawy ruchowe o niewielkim jeszcze nasileniu. To okres, w którym pacjenci najlepiej odpowiadają na zastosowane leczenie farmakologiczne.

  3. Okres średniozaawansowany, w którym dochodzi do nasilenia objawów ruchowych i upośledzenia czynności poznawczych. Pojawiają się dodatkowo: zaburzenia równowagi, charakterystyczna, pochylona do przodu sylwetka, trudności z wykonywaniem codziennych czynności, takich jak mycie się, jedzenie i ubieranie. Coraz częściej konieczna staje się pomoc ze strony innych osób.

  4. Okres późny (zaawansowany), w którym pacjent wymaga stałej, całodobowej opieki ze strony innych osób. Szacuje się, że w Polsce około 20% pacjentów z chorobą Parkinsona znajduje się w tym stadium choroby.

Dobra jakość życia pomimo choroby

Choć choroba Parkinsona nie skraca istotnie długości życia, to jednak znacząco wpływa na jego jakość. Aby zachować dobrą jakość życia, niezwykle ważne jest, aby już we wczesnym etapie choroby rozpocząć skuteczne leczenie objawowe, które pozwala na kontrolowanie objawów choroby przez wiele lat. Dzięki temu osoba chora może być czynna zawodowo i kontynuować większość swoich aktywności. Na początku leczenia pacjenci zwykle obserwują korzystny efekt działania leków przez cały dzień. Jednak w zaawansowanej postaci choroby działają one coraz krócej.

Objawy choroby, takie jak drżenie, spowolnienie ruchów czy problemy z chodzeniem mogą pojawiać się, zanim pacjent zażyje kolejną dawkę leku. W zaawansowanej postaci choroby Parkinsona u pacjentów mogą występować  również ruchy mimowolne głowy, rąk i tułowia tzw. dyskinezy, które często są bardzo uciążliwe. Aby skrócić czas trwania okresów, w których leki nie działają i zmniejszyć nasilenie dyskinez, lekarz może zmienić dawkę leków i godziny ich podawania.

W farmakoterapii choroby Parkinsona stosuje się m.in.:

– lewodopę, która przechodzi z krwi do mózgu, gdzie jest przekształcana w dopaminę;

– leki, które spowalniają rozpad dopaminy;

– leki, które bezpośrednio działają na receptory dopaminowe (tzw. agoniści dopaminy).


„Gdy leczenie farmakologiczne staje się niewystarczające, pacjentom można zaproponować leczenie chirurgiczne. Zalecaną metodą neurochirurgiczną jest głęboka stymulacja mózgu (DBS), która polega na wszczepieniu elektrod do określonych obszarów mózgu. Wraz ze stosowaną nadal farmakoterapią  terapia ta wpływa  na poprawę codziennego funkcjonowania osoby chorej. W zaawansowanych postaciach choroby Parkinsona stosuje się również leczenie infuzyjne dojelitowymi wlewami lewodopy lub podskórnymi wlewami apomorfiny
” – tłumaczy dr hab. n. med. Sławomir Budrewicz, prof. UMW z Katedry i Kliniki Neurologii UM we Wrocławiu, prezes Sekcji Schorzeń Pozapiramidowych Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

„Zabieg DBS to kosztowna procedura , która może przynieść poprawę tylko w przypadku właściwej kwalifikacji chorych.. Trzeba pamiętać, że samo wszczepienie elektrod to nie wszystko, trzeba jeszcze odpowiednio zaprogramować stymulator,  a następnie przewlekle monitorować stan chorego. Konieczne jest uporządkowanie zasad prowadzenia tego leczenia, tak żeby nie wydawać pieniędzy niepotrzebnie i żeby chorzy odnosili z niego realne, jak największe korzyści. Ponadto, jako pacjenci, chcielibyśmy mieć dostęp, w ramach programów lekowych, do tego, co jest już dostępne w innych krajach UE w leczeniu zaawansowanej choroby Parkinsona: to nowa metoda infuzyjna z podskórnym podawaniem lewodopy  czy nowoczesna pompa do podawania apomorfinyj. Zwłaszcza, że są to metody przeznaczone dla bardzo wąskiej grupy pacjentów: zaledwie kilkuset osób w Polsce” – Wojciech Machajek, wiceprezes Fundacji Chorób Mózgu.

Konieczne zmiany w opiece nad chorymi

Według Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, w Polsce dostęp do podstawowej farmakoterapii w chorobie Parkinsona jest dobry i nie odbiega od standardów europejskich i światowych. Znacznie gorzej wygląda sprawa z dostępem do lekarzy neurologów, wczesnej diagnostyki oraz rehabilitacji. Dużych zmian wymaga organizacja opieki nad pacjentem.

W leczeniu choroby Parkinsonakonieczna jest współpraca wielu specjalistów – m.in. neurologa, psychiatry, psychologa, logopedy, dietetyka, urologa, rehabilitanta. Dlatego opieka powinna być skoordynowana w wybranych centrach referencyjnych i obejmować wszystkie elementy terapii – leczenie farmakologiczne, leczenie chirurgiczne i wyspecjalizowaną rehabilitację. Program koordynowanej opieki specjalistycznej (KOS) byłby najlepszą formą leczenia pacjentów z chorobą Parkinsona pod względem farmakoekonomicznym. Taka zintegrowana opieka byłaby też korzystna  dla chorych, którzy obecnie poszukują specjalistycznej opieki w systemie zdrowotnym. Natomiast spójny system sieci ośrodków oferowałyby jasne ścieżki dla pacjenta, dostosowane do różnych etapów choroby i zmieniających się w czasie jej trwania  metod leczenia” – mówi prof. Sławomir Budrewicz.

Pierwszy projekt pilotażu opieki koordynowanej nad pacjentem z chorobą Parkinsona został przygotowany przez Polskie Towarzystwo Neurologiczne już w 2018 roku.

Na początku 2023 roku resort zdrowia zlecił Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji opracowanie takiego programu wraz z wyceną świadczenia. Prace, w których uczestniczyli także eksperci neurolodzy i przedstawiciele środowiska pacjentów, przeprowadzono w rekordowo szybkim tempie i ukończono je w maju 2023 r. Pilotaż miał ruszyć jesienią 2023, jednak – z niezrozumiałych powodów – tak się nie stało.

Z przykrością muszę stwierdzić, że nasze wysiłki na razie nie przyniosły efektu.  Program jest gotowy, przygotowany w najdrobniejszych szczegółach. Do jego wdrożenia konieczne jest tylko wydanie kilku rozporządzeń. Jako środowisko neurologów zajmujących się pacjentami z chorobą Parkinsona, bardzo liczymy na to, że stanie się to już w najbliższym czasie. Nasi pacjenci nie powinni już dłużej czekać” – podkreśla prof. Sławomir Budrewicz.

„Od kilku lat zabiegamy o to, aby neurologia stała się w Polsce dziedziną strategiczną. Chcemy móc efektywnie stawić czoła wyzwaniom, jakie niosą zmiany demograficzne i starzenie się społeczeństwa z jednej strony, a lepsza wykrywalności i nowe metody leczenia, jakie oferuje nowoczesna medycyna z drugiej. Wzrasta liczba chorych z chorobami neurologicznymi, np. właśnie z chorobą Parkinsona, a wielu z nich jest w wieku, w którym chcą jeszcze pracować, pełnić różnorodne role społeczne, cieszyć się życiem. Mamy nadzieję, że nasze apele, aby neurologia została wsparta systemowo, co pomoże nam efektywniej zająć się chorymi, zostaną usłyszane w Ministerstwie Zdrowia, NFZ i AOTMiT – nieodmiennie deklarujemy chęć dialogu, służymy naszą ekspertyzą i koncepcjami, co do niezbędnych dla tego obszaru zmian” – mówi prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

źródło: Polskie Towarzystwo Neurologiczne

Tegoroczne obchody Światowego Dnia Zdrowia odbędą się pod hasłem „Moje zdrowie, moje prawo”. Przesłanie to ma zwrócić uwagę na szereg wyzwań, przed którymi stoją społeczeństwa, w tym zapewnienie odpowiedniego odżywienia. Zostało ono wskazane jako warunek zachowania zdrowia obok dostępu do usług zdrowotnych, edukacji i informacji, a także do bezpiecznej wody pitnej, czystego powietrza, wysokiej jakości mieszkań, godnych warunków pracy i środowiska oraz wolności od dyskryminacji. Troska o zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego polskim pacjentom jest ważnym elementem misji Nutricia Polska, oferującej m.in. żywność specjalnego przeznaczenia medycznego.

Niedożywienie pacjentów istotnym wyzwaniem

Ważnym aspektem upowszechniania dostępu do żywności medycznej jest zwiększanie wiedzy na temat samego niedożywienia, którego ryzyko występuje u 33 mln pacjentów w Europie[1]. Specjalnego żywienia wymagają m.in. pacjenci onkologiczni, neurologiczni, chorzy metabolicznie, osoby z alergią. U niektórych konieczne jest wdrożenie specjalistycznego żywienia dojelitowego. Badania pokazują, że problemy z odżywieniem dotyczą 64% chorych onkologicznie[2] oraz 55% chorych po 65. r.ż.[3], co ma szczególne znaczenie wobec starzenia się społeczeństwa. Jednocześnie ze skutkami niewłaściwego odżywiania zmagają się pacjenci w każdym wieku.

Warto zauważyć, że oprócz dolegliwości fizycznych, niedożywienie generuje także niepokojące problemy mentalno-psychiczno-społeczne, jak np. poczucie smutku, rezygnacja ze spotkań z ludźmi czy dotychczasowego hobby. Pokazują to m.in. badania dotyczące chorych onkologicznie[4] –  wskazuje Artur Ludwiczak, prezes zarządu Nutricia Polska.

Jak pokazały dane z raportu EconMed na zlecenie Nutricia pt. „Nieprawidłowy stan odżywienia po zakończeniu leczenia szpitalnego — ocena konsekwencji zdrowotnych” 1/3 pacjentów w Polsce jest niedożywionych już w momencie przyjęcia do szpitala.

Przesłanie tegorocznego Światowego Dnia Zdrowia, „Moje zdrowie, moje prawo” wpisuje się w naszą misję wspierania pacjentów, którzy wymagają żywienia medycznego, będącego integralną częścią opieki nad chorymi. Chcemy zwiększać świadomość wpływu właściwego poziomu odżywienia nie tylko na stan fizyczny osób chorujących, ale też ich samopoczucie, co ma znaczenie dla przebiegu procesu leczenia i rekonwalescencję – mówi Artur Ludwiczak, prezes zarządu Nutricia Polska.

Konieczne działania edukacyjne

Nutricia Polska prowadzi działania na rzecz zwiększenia świadomości dotyczącej roli żywienia medycznego w procesie leczenia, w tym wiele działań w mediach, kompleksowy serwis wspierający pacjentów czy szeroką edukację pracowników ochrony zdrowia. Dane pokazują, jak duże pole pozostaje do zagospodarowania w tej kwestii – obecnie mniej niż 1 na 4 osoby[5] wie czym jest żywność specjalnego przeznaczenia medycznego.

Jesteśmy przekonani, że Światowy Dzień Zdrowia jest okazją do dyskusji na temat wyzwań związanych z dostępem do zasobów, które mają fundamentalne znaczenie dla zachowania zdrowia. Naszym zadaniem jest konsekwentne uświadamianie jak ważne jest właściwe żywienie podczas procesu leczenia i rekonwalescencji, jednak pamiętajmy, że to lekarz zawsze ocenia potrzeby żywieniowe w chorobie i rekomenduje odpowiednią dietę – dodaje Artur Ludwiczak, prezes zarządu Nutricia Polska.

Jeszcze większe bezpieczeństwo żywieniowe polskich pacjentów

Nutricia Polska oferuje żywność specjalnego przeznaczenia medycznego do podaży doustnej, dojelitowej oraz usługę żywienia dojelitowego w warunkach domowych. W ubiegłym roku poinformowano o rozbudowie Zakładów Produkcyjnych Nutricia w Opolu, znanych dotąd z produkcji artykułów dla niemowląt i małych dzieci. Po ukończeniu tej wartej 230 mln zł inwestycji rozpoczną one działalność w zupełnie nowym obszarze produktów do żywienia dojelitowego, które były dotychczas importowane. Tym samym firma rozszerzy swoją rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa żywnościowego kraju oraz polskich pacjentów. Będzie także jedyną firmą na rynku żywienia dojelitowego w Polsce, której produkty powstają lokalnie.

Produkty żywienia dojelitowego opracowano z myślą o pacjentach, którzy nie mogą przyjmować pokarmów drogą doustną, m.in. pacjentach po udarze mózgu czy onkologicznych z nowotworami zlokalizowanymi w obrębie głowy i szyi lub górnego odcinka przewodu pokarmowego.

[1] Medical Nutrition International Industry (MNI): Better care through better nutrition: Value and effects of Medical Nutrition, SUMMARY, BOOKLET, 2018.
[2] Badanie “Nutrition in cancer care” zostało przeprowadzone w okresie 21.07-28.08.2023 na próbie 700 respondentów, chorych na raka obecnie (n=270) lub w przeszłości (n=430, ostatnie leczenie zastosowane 5 lat temu) za pomocą kwestionariusza online. Pacjenci pochodzą z 7 krajów (100/kraj) tj. Francja, Hiszpania, Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, Holandia oraz Polska.
[3] Söderström L, Rosenblad A, Adolfsson ET, Saletti A: Nutritional status predicts death in older people: A prospective cohort study. Clin. Nutr., 2014; 33: 291–295, Szczygieł B: Żywienie w Geriatrii. https://www.mp.pl/geriatria/wytyczne/124752,zywienie-w-geriatrii
[4] Badanie “Nutrition in cancer care”.
[5] Badanie “Nutrition in cancer care”.

źródło: DANONE

Rak prostaty to najczęstszy nowotwór mężczyzn, stanowi aż 20% wszystkich zachorowań na nowotwory w tej grupie chorych. W ostatnich latach Polska jest państwem o największej dynamice wzrostu śmiertelności z powodu raka stercza w całej UE.

Wczesne wykrycie raka prostaty zapewnia przeżywalność na poziomie 99,8%. Niestety od podejrzenia nowotworu  do rozpoznania i rozpoczęcia leczenia często upływa wiele czasu.  Mając to na uwadze w Wojskowym Instytucie Medycznym – Państwowym Instytucie Badawczym uruchomiony zostaje pierwszy w Polsce program skoordynowanej opieki nad pacjentem z rakiem stercza. Systemu, w którym to pacjent znajduje się w centrum uwagi.
 
Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie od 01.04.2024 roku oferuje pacjentom kompleksowe leczenie w zakresie raka prostaty zapewniając dostęp do pełnej diagnostyki, multidyscyplinarnego leczenia urologiczno-operacyjnego (laparoskopowego, w asyście robota da Vinci), onkologicznego z zastosowaniem radioterapii, chemioterapii, programów lekowych i badań klinicznych  oraz wielokierunkowego leczenia wspomagającego (psycholog, rehabilitacja). Leczenie chorych jest planowane i realizowane przez wielospecjalistyczny zespół lekarski.
 
Powstanie Centrum Diagnostyki i Leczenia Raka Prostaty powoduje, że cały proces diagnostyki, leczenia i obserwacji realizowany jest w jednym miejscu. Konsultacje z lekarzami, biopsje oraz podsumowanie wyników badań prowadzimy w jednej przestrzeni Poradni Urologicznej WIM-PIB. Współpraca koordynatorów medycznych pozwala na płynne przejście pacjenta pomiędzy poszczególnymi etapami.  W ramach diagnostyki dysponujemy badaniami rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej, scyntygrafii kości. Oferujemy dostęp do nowoczesnej i precyzyjnej biopsji fuzyjnej. Wszystkie oferowane w tym zakresie usługi są dla pacjenta bezpłatne, są refundowane w ramach NFZ.
 
Choroba nowotworowa stercza wymaga kompleksowego leczenia chirurgicznego, radioterapii i leczenia systemowego. Jakość wielospecjalistycznej opieki zależy od współpracy urologa, onkologa i radioterapeuty, ale także od sprawnej koordynacji ścieżki pacjenta.  W Centrum Diagnostyki i Leczenia Raka Prostaty w WIM-PIB dysponujemy nowoczesnym i kompleksowym zapleczem umożliwiającym prowadzenie wszystkich etapów diagnostyki, leczenia, rehabilitacji oraz otaczamy pacjentów opieką psychologiczną od momentu postawienia rozpoznania.
 
Leczenie operacyjne jest jedną z podstawowych metod leczenia raka prostaty niskiego i średniego ryzyka. Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy zapewnia dostęp do operacji roboczych (w asyście robota da Vinci) i laparoskopowych.  Pacjenci kwalifikowanym do leczenia  operacyjnego jak i po jego zakończeniu maja dostęp do konsultacji fizjoterapeuty urologicznego.

Tak zbudowany system skoordynowanej opieki powoduje, że leczenie dla pacjenta staje się mniej uciążliwe i daje najlepsze efekty.

źródło:WIN-PIB

Od 1 kwietnia zacznie obowiązywać nowa lista leków refundowanych. Wśród znajdujących się na niej 33 nowych terapii jest cząsteczka efgartigimod alfa, czyli innowacyjna terapia dla pacjentów z miastenią. To nowoczesna, bardzo skuteczna terapia, bo wycelowana w przyczynę powstawania tej najczęstszej z rzadkich chorób nerwowo-mięśniowych. Efgartigimod będzie refundowany w ramach pierwszego programu lekowego dedykowanemu chorym na miastenię. Program ten pozwoli na kompleksowe leczenie miastenii, ponieważ w jego ramach refundowany będzie także rytuksymab, a w ramach postępowania standardowego – mykofenolan mofetylu. Ta decyzja to wynik bardzo dobrego dialogu pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a środowiskiem neurologów i wieloma organizacjami pacjentów.

Miastenia jest nabytą chorobą o podłożu autoimmununologicznym, objawiającą się nadmierną męczliwością mięśni. Polega ona na występowaniu przejściowego niedowładu różnych grup mięśniowych, co w różnym stopniu utrudnia lub wręcz uniemożliwia osobie chorej codzienne, samodzielne funkcjonowanie.

Objawy choroby spowodowane są atakiem patogennych autoprzeciwciał na złącza nerwowo-mięśniowe (u ponad 85% chorych są to przeciwciała przeciwko receptorowi acetylocholiny). Miastenia może pojawić się w dowolnym wieku – od wczesnego dzieciństwa po późną starość, choć szczyt zapadalności obserwowany jest u kobiet pomiędzy 20 a 29 rokiem życia. Następnie zachorowalność zwiększa się znacznie u osób powyżej 60 roku życia (wyraźniej u mężczyzn). Dla większości pacjentów jest to choroba przewlekła, wymagająca leczenia przez całe życie.

Zazwyczaj miastenia zaczyna się od objawów ocznych: podwójnego widzenia lub opadania powieki, a czasem obu powiek. Następnie mogą dołączyć się zaburzenia mowy, gryzienia, połykania, osłabienie mięśni twarzy, a także mięśni kończyn górnych i dolnych. Infekcje, stres, duży wysiłek fizyczny mogą nasilać objawy. Uogólniona postać miastenii powoduje również osłabienie mięśni oddechowych, zagrażające niewydolnością oddechową, która występuje w przełomie miastenicznym. Zaburzenia wentylacji o różnym nasileniu występują stale u zdecydowanej większości pacjentów i mają negatywny wpływ na jakość życia. U połowy pacjentów z miastenią występują również depresyjne zaburzenia nastroju, które potęgują, towarzyszące miastenii, poczucie zmęczenia – wyjaśnia prof. dr hab. n. med.  Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Dla nas, miasteników często nie lada wyzwaniem są proste, banalne czynności dnia codziennego, takie jak zapięcie guzików, umycie zębów, uczesanie się, pisanie na klawiaturze, wejście do wanny, czy podniesienie się z krzesła. Mamy duże trudności z wchodzeniem po schodach, prowadzeniem samochodu, jedzeniem. Do tego dochodzi przewlekły ból, który odbiera siły, witalność i chęć do czegokolwiek. Nasz stan może pogorszyć się nagle – trudno jest nam planować kolejne dni, bo nigdy nie wiemy, czy będziemy w stanie zrealizować te plany. Dlatego bardzo cieszymy się z tego, że pacjenci z miastenią, którzy tego potrzebują, będą mieli dostęp do nowego, efektywnego leczenia – mówi Anna Wolska, prezes Stowarzyszenia Osób Dotkniętych Chorobami Nerwowo-Mięśniowymi „Kameleon”.

Efgartigimod alfa to lek biologiczny, czyli białko będące przeciwciałem, którego zadaniem jest osłabienie patomechanizmu choroby poprzez eliminację patogennych przeciwciał blokujących receptory w zlaczu nerwowo-miesniowymi. Choć u niektórych pacjentów występuje samoistna remisja choroby, a u innych skuteczne okazują się leki objawowe, to istnieje grupa pacjentów, u których nie udaje się kontrolować choroby za pomocą tych leków. Mamy takich pacjentów, u których wyczerpaliśmy wszystkie możliwe, dostępne dotychczas metody leczenia miastenii, a wciąż nie osiągnęliśmy zadawalającej poprawy ich stanu. Dlatego jako środowisko neurologów zabiegaliśmy o to, aby dla pacjentów z ciężką, seropozytywną miastenią był dostępny efgartigimod alfa. Bardzo się cieszymy z ogłoszonej przez Ministerstwo Zdrowia refundacji tego leku, bo dzięki temu będziemy mogli leczyć naszych pacjentów w sposób skuteczny i nowoczesny, zgodny z najnowszą wiedzą medyczną. To wspaniała wiadomość dla nas wszystkich – lekarzy, pacjentów i ich opiekunów – podkreśla prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak.

Efgartigimod jest jedną z ośmiu terapii chorób rzadkich, które zostały wprowadzone do refundacji od kwietnia 2024 toku. Widzimy, że Ministerstwo Zdrowia kontynuuje plan wprowadzania korzystnych zmian, poprawiających sytuację osób z chorobami rzadkimi z Polsce. Bardzo za to dziękujemy, bo nowe refundacje z pewnością wpłyną na jakość życia tych chorych oraz ich rodzin. A poprawa jakości i warunków życia osób z rzadkimi chorobami nerwowo-mięśniowymi to jeden z kluczowych celów działania naszej organizacji – komentuje Katarzyna Kozłowska z Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Chorób Nerwowo-Mięśniowych.

Jesteśmy wdzięczni Ministerstwu Zdrowia za zrozumienie dla naszych potrzeb i utworzenie kompleksowego programu lekowego dla osób dotkniętych miastenią. Dostęp do nowoczesnego, skutecznego leczenia daje szansę na odzyskanie kontroli nad chorobą szczególnie dla chorych z najcięższa postacią, na cieszenie się życiem,  realizowanie swoich planów osobistych i rodzinnych oraz na pracę zawodową. Przepełnia nas szczęście, bo widzimy, że działania i wysiłki naszego stowarzyszenia niewątpliwie zostały zauważone i przyczyniły się do podjęcia tak ważnej decyzji. Ważnej nie tylko dla nas, pacjentów i naszych rodzin, ale też dla całego społeczeństwa – mówi Sylwia Łukomska ze Stowarzyszenia „Miastenia Gravis FACE to FACE”, pomysłodawczyni i organizatorka unikalnej wystawy składającej się ze zdjęć i historii osób żyjących z miastenią, obrazującej też objawy tej choroby. Wystawa ta była prezentowana w kilku lokalizacjach w Polsce oraz została przedstawiona członkom koalicji europejskiej #AllUnitedForMG podczas wizyty w Parlamencie Europejskim.

Nowa lista refundacyjna oraz zapowiedź wprowadzenia programu lekowego dedykowanego leczeniu miastenii i refundacji efgartigimodu przyjęliśmy z wielką radością. Przez wiele miesięcy nasze stowarzyszenie apelowało o dostęp do leczenia przyczynowego. Mówiliśmy o konieczności zapewnienia pacjentom z miastenią nowoczesnych leków podczas wielu konferencji i debat, pisaliśmy listy do Ministra Zdrowia i wyraziliśmy swoją opinię w ramach konsultacji społecznych prowadzonych przez AOTMiT.  Dziękujemy – to długo wyczekiwany przez nas przełom i szansa na odmianę losu tych najbardziej potrzebujących pacjentów, dla których życie z miastenią do tej pory oznaczało codzienne zmaganie się z niezwykle uciążliwymi objawami oraz wyłączenie z aktywności społecznej, rodzinnej i zawodowej. Program lekowy to dla nich perspektywa powrotu do normalności – podkreśla Renata Machaczek z Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Miastenię Gravis „Gioconda”.

Więcej informacji o chorobie, jej objawach i opcjach leczenia można znaleźć:

  1. W raporcie: https://zdrowieiedukacja.org/2023/05/08/raport-miastenia-jako-problem-kliniczny-i-spoleczny-wyzwania-dla-optymalizacji-opieki-nad-pacjentem-w-polsce/
  2. W raporcie: https://www.miastenia.com.pl/wp-content/uploads/2023/12/Raport-Miastenia_2023_WEB.pdf
  3. Na stronie: https://www.ptchnm.org.pl/miastenia-objawy-diagnostyka-leczenie/

źródło: Ministerstwo Zdrowia

To ważna informacja, między innymi dla chorych na czerniaka, raka szyjki macicy i jajnika oraz nowotwory układu pokarmowego i hematologiczne. Zdaniem specjalistów z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, najnowsze zmiany w refundacji leków u pacjentów onkologicznych dotykają kilku ważnych aspektów, jednak przede wszystkim są sygnałem, że zmniejsza się rozbieżność pomiędzy dostępnością nowoczesnych terapii w Polsce, względem innych krajów europejskich. Warto dodać, że Narodowy Instytut Onkologii uczestniczył w badaniach klinicznych, które doprowadziły do rejestracji jednej z refundowanych terapii czerniaka.
Na nowej liście refundacyjnej znajdują się preparaty do stosowania w relatywnie częstych chorobach onkologicznych, jak leczenie II linii pacjentek z rakiem jajnika oraz terapie rzadkich chorób onkologicznych. Tu przykładem jest akalabrutynib stosowany u chorych na przewlekłą białaczkę limfocytową z określonym podtypem biologicznym choroby. –

– W rzadkich chorobach onkologicznych ustalenie progu efektywności kosztowej jest zwykle bardzo trudne, a proces ustalania dostępności takiego leczenia może być wieloletni. Z tego też względu refundacja leków w rzadkich nowotworach jest szczególnie istotna dla ośrodków referencyjnych, takich jak NIO — ocenia dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor NIO-PIB.

– Obecne zmiany poszczególnych zapisów programów lekowych, czyli mechanizmów poszczególnych refundacji, poszerzają dostępność leczenia dla pacjentów onkologicznych. To co wyjątkowo istotne, to fakt, że nowe refundacje dają nam, lekarzom, większą elastyczność w doborze leczenia w zależności od stanu i oczekiwań chorego, dzięki czemu pozwalają na realną personalizację terapii — wyjaśnia prof. Lucjan Wyrwicz, zastępca dyrektora ds. Lecznictwa otwartego i kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Instytutu.

Na liście refundacyjnej znajdziemy także rozszerzenie dostępu do klasycznych leków z zakresu chemioterapii. Chemioterapia doustna z wykorzystaniem kapecytabiny może być alternatywą dla realizacji leczenia z wykorzystaniem przedłużonych wlewów cytostatyków. – Na obecnej liście refundacyjnej rozszerzono wskazania dla wspomnianej kapecytabiny o nowotwory, w których od lat zalecenia międzynarodowe wspierały stosowanie chemioterapii doustnej, ale to rozwiązanie nie znalazło się uprzednio w liście wskazań refundacyjnych w Polsce. Taka terapia pozwala na tzw. odwrócenie piramidy świadczeń w onkologii — mniej pobytów w szpitalu, większy odsetek chorych leczonych w trybie jednodniowym czy ambulatoryjnym — tłumaczy dr hab. n. med. Beata Jagielska.

Rozszerzenie wskazań refundacyjnych dla kolejnego leku — oksaliplatyny przeznaczonego do stosowania w leczeniu nowotworu przełyku, wynika z rosnącej liczby danych naukowych, w tym danych tworzonych przy współudziale zespołów Narodowego Instytutu Onkologii, iż ten składnik chemioterapii może zastępować stosowanie starszych postaci chemioterapii u chorych na raka przełyku, także w przypadku stosowania chemioterapii w połączeniu z lekami celowanymi.

Profesora Piotra Rutkowskiego, Kierownika Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w NIO-PIB, szczególnie cieszy pojawienie się na liście refundacyjnej nowej terapii dla chorych na zaawansowanego czerniaka skóry i błon śluzowych

— Skojarzona immunoterapia za pomocą niwolumabu z relatlimabem to pierwsze leczenie systemowe oparte o nowy sposób immunoterapii ukierunkowany na tzw. LAG-3, tj. jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za wyczerpanie funkcji limfocytów zwalczających nowotwór. Leczenie to wykazało lepszą skuteczność niż samodzielna immunoterapia, a jednocześnie jest związane z mniejszą toksycznością niż skojarzenie anty-PD-1 z anty-CTLA-4. To dobra wiadomość dla naszych chorych – wyjaśnia profesor Rutkowski.

Warto podkreślić, że Narodowy Instytut Onkologii uczestniczył w badaniach klinicznych z naszymi pacjentami, które doprowadziły do rejestracji tej ważnej terapii – podsumowuje informacje o nowych refundowanych terapiach prof. Rutkowski, który w NIO jest także pełnomocnikiem dyrektora ds. Narodowej Strategii Onkologicznej i Badań Klinicznych.

źródło: NIO-PIB w Warszawie

Osoby w starszym wieku bardzo często potrzebują nie tylko naszej uwagi i czasu, ale przede wszystkim pomocy i opieki w codziennych czynnościach. Wciąż powszechny w naszym kraju tradycyjny model rodziny sprawia, że w Polsce obowiązek ten najczęściej przypada bliskim seniora – jego dzieciom czy dalszym krewnym. Jednak nie zawsze są oni w stanie zapewnić osobie starszej odpowiednie wsparcie, tym bardziej, że rola opiekuna to w wielu przypadkach praca na cały etat. Jak „z głową” opiekować się seniorem i dlaczego warto korzystać z profesjonalnej pomocy?
Zgodnie z danymi GUS, w 2020 osoby po 60 roku życia stanowiły 25,6 proc. społeczeństwa – liczba seniorów wynosiła wówczas 9,8 mln. Według prognoz, w Polsce w roku 2030 liczba ta ma wzrosnąć do poziomu 10,8 mln, a w 2050 r. wyniesie 13,7 mln. Osoby te będą więc stanowiły około 40 proc. ogółu ludności Polski. W związku ze starzeniem się społeczeństwa, prawdopodobnie w każdej rodzinie znajdą się seniorzy potrzebujący stałej opieki.
Opieka nad osobami starszymi nadal jest przez nas postrzegana jako powinność i obowiązek. Nie zawsze mamy jednak możliwość, aby zająć się seniorem – bardzo często wynika to po prostu z braku czasu czy odpowiednich umiejętności. Obecnie wielu z nas pracuje też za granicą, a w kraju zostawiło swoich rodziców czy dziadków, którzy prędzej czy później będą potrzebować pomocy. Jeśli natomiast podejmujemy się opieki, zazwyczaj jest to zajęcie bardzo obciążające, również psychicznie – zwłaszcza jeśli opiekujemy się seniorem samodzielnie – mówi Sylwia Bubela, Dyrektor ds. Sprzedaży Usług Promedica24 w Polsce.
 
Jak mądrze opiekować się seniorem?
Osoby, które podejmują się opieki nad seniorem, ze względu na godzenie tej roli nierzadko z pracą zawodową czy innymi obowiązkami domowymi często są przemęczone i przepracowane. Jak opiekować się osobą starszą jednocześnie nie zapominać o własnych potrzebach?
Co jeszcze możemy zrobić? Profesjonalna pomoc opiekuna
Rozwiązaniem, z którego możemy skorzystać jest profesjonalna pomoc opiekuna osoby starszej. Taka osoba nie tylko poświęci seniorowi swoją uwagę, ale również odpowiednio zadba o jego potrzeby. Osoby wykonujące ten zawód są odpowiednio przeszkolone, dzięki czemu dokładnie wiedzą jak zajmować się drugim człowiekiem w podeszłym wieku. Opiekun w ramach swoich zadań pomaga seniorowi w codziennych czynnościach, organizuje wizyty u lekarza czy zakupy, dotrzymuje towarzystwa stanowiąc również wsparcie psychiczne. Dodatkowo, opiekunowie to osoby cierpliwe, empatyczne i odpowiedzialne.

Usługi opiekuńcze i korzystanie z fachowej pomocy jest coraz bardziej popularne – dla przykładu w Niemczech to właśnie opiekunowie zawodowi, niespokrewnieni z osobą starszą, najczęściej zajmują się seniorem. To dobre rozwiązanie nie tylko przez wzgląd na jego rodzinę, ale też samego potrzebującego. Chociaż oczywiście chcemy dla niego jak najlepiej często brakuje nam wiedzy i odpowiedniego przygotowania do nowej roli, co może powodować zarówno koszty emocjonalne, ale bardzo często również wpływa na aspekty fizyczne – np. w wyniku nieumiejętnego podnoszenia unieruchomionej osoby. Oczywiście przed decyzją o zatrudnieniu opiekuna powinniśmy porozmawiać o tym z seniorem – o tym, jak zareaguje on na pomoc osoby z zewnątrz w dużej mierze zależy od nastawienia ze strony rodziny. To naszym zadaniem będzie przekonanie seniora, że pomoc jest mu potrzebna. Jeśli zdecydujemy się na takie usługi pamiętajmy, że mimo to, senior nadal będzie potrzebował naszego wsparcia i troski – dodaje Sylwia Bubela, Promedica24.

 
źródło: Promedica24